-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
Tosia27ania_83 Usg miałam w 24 tygodniu, więc dawno już, wtedy było ok, na wizycie byłam tydzień temu i następna mam za tydzień, myslicie żeby wczesniej pójśćja jutro spytam gina czy to normalne że mamy tak mokro i dam Ci znać ok? No dziękuję Ci kochana, będę czekać. Myślałam do tej pory, że to normalne
-
roniaTosia27ronia gałkowe najlepiej chyba że woli na patyku i teraz truskawkowe w modzie z polewą no i się zaczęło ważne żeby nie przesadzać bo później gardziołko boli Dziękuję za pomysły, wiedziałam, że mogę na Was liczyć. Zabiorę męża na lody i pozwolę wybrać o jakim smaku Tak, tak byle nie za duzo, bo ja bedę się na gardło leczyć Roniu a czy Ciebie ostatnio to właśnie nie gardziołko bolało, siostra Cię zaraziła powiadasz?
-
roniaania_83Tosia27tak Aniu są takie testy... ja też sie dowiedziałam w szkole rodzenia... bo czasem wody potrafią się sączyć o wiele wcześniej jak np. maluszek rozdrapie pazurkiem pęcherz płodowy bo mu sie nudzi:) o nie teraz to jestem wystraszona, bo ja ostatnio mam takie jakieś upławy mokre takie jak woda właściwie, myślałam, że to ma związek z tym, że biorę luteinę dopochwowo i to te tabletki tak jakoś sobie wypływają. Wkładki muszę zakładać kurka wodna, a jak to wody lekarz na usg ocenia ilość wód kiedy miałaś ostatni raz usg ? i sprawdzaną szyjkę ? Usg miałam w 24 tygodniu, więc dawno już, wtedy było ok, na wizycie byłam tydzień temu i następna mam za tydzień, myslicie żeby wczesniej pójść
-
Tosia27ania_83 o to tak jak ja mniej więcej teraz, niech się zgłosi do lekarza, co można przez telefon się dowiedzieć, a poza tym to są testy czy to wody płodowe??? ja jak zwykle dowiaduje się ostatniatak Aniu są takie testy... ja też sie dowiedziałam w szkole rodzenia... bo czasem wody potrafią się sączyć o wiele wcześniej jak np. maluszek rozdrapie pazurkiem pęcherz płodowy bo mu sie nudzi:) o nie teraz to jestem wystraszona, bo ja ostatnio mam takie jakieś upławy mokre takie jak woda właściwie, myślałam, że to ma związek z tym, że biorę luteinę dopochwowo i to te tabletki tak jakoś sobie wypływają. Wkładki muszę zakładać kurka wodna, a jak to wody
-
roniamiałam nie pisać to o czym pomyślałam i nie napisze ale jeszcze jedno mi wpadło może zaproponuj że też go wydepilujesz brzuch napewno nie będzie ci zasłaniał Ja się chyba domyślam zbereźnice jedne A o depilacji dziękuję pomyślę, a i o innych pomysłach muszę pomyśleć, bo do porodu to jeszcze daleko
-
madziaasTosia27madziaasKurcze dziewczyny moja koleżanka właśnie pojechała do szpitala.Od wczoraj jej coś wyciekało inaczej niż upławy,lekarz kazał leżeć ale to dało tylko rezultat na chwile.Dzisiaj jest jeszcze gorzejA w którym jest tygodniu? I nie zatrzymał jej w szpitalu? Niech mąż idzie do apteki i kupi jej test czy to wody płodowe... jeśli tak to niech szoruje do szpitala... 28-29 tydzień. z lekarzem konsultowała sie telefonicznie. No właśnie to mogą być wody..... o to tak jak ja mniej więcej teraz, niech się zgłosi do lekarza, co można przez telefon się dowiedzieć, a poza tym to są testy czy to wody płodowe??? ja jak zwykle dowiaduje się ostatnia
-
roniaTosia27ronia przyjmujesz w tabletkach vit C ?tak bo ja jak byłam teraz przeziebiona też łykałam i tam było na tym opakowaniu ze jedną tab max dziennie i nie przekraczać tej dawko i cholera wie ja tego dnia łyknęłam 2 i się ciupek przejęłam chociaz wit C z moczem sobie wypłynie nadamiar nie? Też mi się wydaje że nadmiar z moczem wydalany
-
roniaania_83ronia ania nagrodę to on sobie wziął po tym goleniu więc chyba mu styka A Ty Twojemu jaką dałaś za pomoc przy imprezie ?No mój na razie musiał obejść się smakiem, bo mamy zakaz niestety. Muszę pomyśleć o jakiejś innej rekompensacie dla niego, macie pomysły? mam Boję się pytać
-
Nie wiem Tosiu ile można najwięcej, ja biorę przy furaginie wit C w tabletkach 3x1. Wydaje mi się, że 7 to już sporo, może spróbuj cytrynkę zjeść, naturalna witaminka
-
roniaania_83Hejka laski! Roniu mąż zasłużył na nagrodę, pomyśl o tym. Mój jak mnie goli to taki przerażony, że mnie gdzieś zatnie, że mało co nie zemdleje. Ale najważniejsze, że chłopaki sobie radzą. ania nagrodę to on sobie wziął po tym goleniu więc chyba mu styka A Ty Twojemu jaką dałaś za pomoc przy imprezie ? No mój na razie musiał obejść się smakiem, bo mamy zakaz niestety. Muszę pomyśleć o jakiejś innej rekompensacie dla niego, macie pomysły?
-
Qlczak dobrze, że przypomniałaś pani gdzie się znajduje Swoją drogą jakbyś się miała pytać czy Cię ludzie przepuszczą to w zwykłej kasie można zrobić, więc po co piszą, że uprzywilejowana
-
Hejka laski! Roniu mąż zasłużył na nagrodę, pomyśl o tym. Mój jak mnie goli to taki przerażony, że mnie gdzieś zatnie, że mało co nie zemdleje. Ale najważniejsze, że chłopaki sobie radzą.
-
Uciekam do matuli pogadać o pierdołach, zajrze do Was potem, pa
-
Roniu no to wieczór musiałaś mieć nieprzeciętny z mężem w roli głównej. Spisał się na medal?
-
Roniu gratulacje!!!! Super, że udało się zrobić usg i jeszcze lepiej, że wszystko jest w porządku. Cieszę się razem z Tobą. Nie wiedziałam, że te nasze dzieciaczki już takie duże są, ciekawe ile mój szkrab waży.
-
Tosia27Mówisz że teściowa to nie rodzina?? No na pewno nie moja, ja ją tylko akceptuje
-
Tosia27 Aniu miło, że tak wszyscy pamiętali:) Tylko Ty bidulko pewnie się narobiłaś...Mój wspaniały mąż przedwczoraj zapraszał znajomych w lipcu do nas na weekend. On chyba nie zdaje sobie sprawy, że w lipcu ciężko będzie mi obsługiwać gości. Nic nie powiedziałam... Mam tylko nadzieję, ze oni sie domyślą i jednak nie przyjadą... Właśnie nie bardzo się napracowałam, bo mąż mnie wyręczył w wielu rzeczach. On właściwie przygotował skromną imprezę, ja mu tylko asystowałam i mówiłam co do czego i jakoś się udało. Mama zrobiła mi tort. Wczoraj wszystko posprzątał i w ogóle był kochany. Ja mam zakaz przemęczania się, więc od razu powiedziałam, że przez jakieś gotowanie nie mam zamiaru wylądować w szpitalu, bo teraz mój Maluszek jest najważniejszy i gdzieś mam tych ludzi, najedzą się czy nie. Jak nie zrozumieją to trudno. Chociaż to była nasza najbliższa rodzina, więc każdy myślę rozumiał, że ja się słabiej czuję i już, no może oprócz mojej teściowej, ale ona to nie moja rodzina.
-
basia681Witajcie brzuszki ... troszkę mnie nie było ... a to wyjazd a to znów co innego, a na dodatek coś z kompem mam bo strasznie długo się włącza. Moja dzidzia grzeczna, wczoraj dużo spacerowałam z mężem. Czekam z utęsknieniem na usg ale chyba przesunę bo nad morze wyjeżdżamy w środę w nocy i będziemy do wt. A we wt usg na pld i nie będziemy w stanie na bank dojechać... Mam nadzieję że pogoda dopisze... i moja dzidzi jodu się nawdycha, zdrowiutkiego powietrza ... Basiu w takim razie udanego wyjazdu Ci życzę. Choć ja chyba bym się już teraz nie odważyła, chyba za bardzo strachliwa jestem, tym bardziej, że już biorę leki na przedwczesny poród. Mój małż ma urlop na początku lipca, ale pewnie ograniczymy się do jakiegoś wypadu gdzieś blisko, jeśli będę się dobrze czuła oczywiście.
-
Tosiu co do imprezy to nam jakoś tak samo wyszło, każdy pamiętał i zapowiedzieli się na kawę i ciasto, więc nie było wyjścia za bardzo. Ale w sumie fajnie powspominaliśmy, pooglądaliśmy zdjęcia i miło było popatrzeć jak wyglądałam rok temu. Kuruj się Tosiu, jakoś ostatnio te infekcje dopadają po kolei ciężarówki, obyś jak najszybciej to opanowała.
-
No rzeczywiście pogoda zapowiada się gorąca, co mnie tak bardzo nie cieszy, bo dobrze mi było jak było chłodniej, ale co tam, nic na to nie poradzę. Qlczak współczuję porannych awantur, ale z tymi babami moherowymi ciężko wytrzymać, tak jej się spieszy, że 2 godziny przed swoim czasem przychodzi cholera jedna. Znam ten typ. Mnie jeszcze nikt nigdzie nie przepuścił, więc trafiam już na totalną znieczulicę, ale jak jest moja kolejka według godziny to nie ma bata, wchodzę! Tosiu śliczna dzidzia na brzusiu i Ty ładnie wyglądasz, więc nie potwierdza się, że córka odbiera mamie urodę, zabobon jakiś beznadziejny. A zajęcia fajne, ciekawe co by mój małż wymyślił. Joan miłego prania milusich ubranek i jak skończysz remont koniecznie daj znać i wrzuć zdjęcia. Anetko daj znać jak po spacerze i właśnie, jakie wykłady? A ja miesiące sobie liczę po swojemu, jak mam termin 30.08, więc od 31.05 zaczął mi się 7 miesiąc i już, bo co źródło to inaczej, tygodnie tygodniami, a miesiące tak sobie wykombinowałam.
-
Hejka laseczki! Obudziłam sie i nie mogę zasnąć, więc wzięłam laptopa do łóżka i jestem Dziękuję za życzenia, impreza się udała, mąż się napracował, tylko moja cudowna teściowa właściwie jak zwykle próbowała mnie wkurzyć Ale co tam ona już tak ma, nawet szkoda gadać. Madziass jeśli chodzi o teściową to rozumiem Cię doskonale, choć jak udaje Ci się z nią mieszkać to i tak jest nieźle, my z teściową to połączenie nie możliwe do zrealizowania i całe szczęście mój mąż jest po mojej stronie. My już jesteśmy razem 10 lat, choć po ślubie tylko 1 rok i ja już dawno przed ślubem zdążyłam ją poznać. Roniu ja też się gole zazwyczaj na zero, tak się przyzwyczaiłam i już, denerwuje mnie jak coś tam mam za dużo. Teraz rzeczywiście jest trudno, ale radzę sobie sama z lusterkiem albo męża do koszenia zaganiam. Ale sprawa jest indywidualna, jak Tobie wygodnie, nie przejmuj się ginem, on nie jedno już widział. Kaju przykro mi z powodu pęcherza. Co do Furaginu, ja teraz biorę 2 razy dziennie po 2 tabletki, bo wyszły mi dość liczne bakterie w moczu, robiłam posiew, ale nic nie udało sie wyhodować i tak na razie gin kazał brać, więc można. Tylko ja całe szczęście nie mam żadnych objawów czy bóli. Spróbuj wziąć i oby Ci pomógł. Życzę miłego dnia!!!
-
pół centymetrowa szyjka w 29 tygodniu:(
ania_83 odpowiedział(a) na anikadn temat w 9 miesięcy, ciąża
Witam Uważam że powinnaś udać się do innego lekarza, leżenie leżeniem, ale leki jakieś powinien Ci dać. Ja mam problem z za twardym brzuchem, szyjka jeszcze jest długa i nie ma rozwarcia, ale biorę fenoterol żeby właśnie do tego nie doszło. Wyobrażam sobie, że leżenie i opiekowanie się dzieckiem jednocześnie jest nie realne. Uważaj na siebie.b Trzymam kciuki! -
Madziaas super zakup, gratuluję! Roniu dobrze, że już się lepiej czujesz i że wyniki dobre, tak trzymaj i uważaj jeszcze na siebie. Miłego wypoczywania na działce. Ja już dzisiaj doszłam do siebie. Okazało się, że pan mechanik trochę się zagalopował, co prawda rzeczywiście wszystko co naprawił wymagało tej naprawy, ale mógł nas chociaż ostrzec, wiedzieliśmy o częściach za około 600-700zł, więc liczyliśmy na około 1000zł za wszystko, okazało się, że wymienił więcej i same części to było 1600zł. No i trudno, trochę z nim podyskutowaliśmy, ale to nie miało już sensu, trzeba to było wymienić i tak kiedyś i tak. Jedyny problem to taki, że wolałabym o tym wiedzieć wcześniej, a tak zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Byliśmy już wcześniej u niego i nie było takich problemów jak teraz. Już nie będziemy korzystać z jego usług, tyle z wniosków. Przez to auto muszę odłożyć zakup wózka, mam nadzieje, że zdąże, Dziękuje dziewczyny za wysłuchanie, ale wczoraj miałam niesamowitego doła. Dzisiaj byliśmy z mężem na zakupach, bo jutro mamy I rocznicę ślubu i zapowiadają się goście. Nie robię nic wielkiego, bo przecież mam się nie przemęczać, ale chociaż jakieś ciasto i sałatkę muszę zrobić. Mąż ma raczej to robić, a ja będę mówić co i jak, czyli będę kierownikiem Mam nadzieje, że się uda.
-
Nie wiem dziewczyny za co tak dużo, jadę teraz po męża i pojedziemy spytać, potem zajrzę. Dziękuje za wysłuchanie. Buziaczki
-
Dziękuję Roniu, wiem, że więcej nie możesz zrobić, ale jestem sama teraz i musiałam się komuś wyżalić. Jestem w szoku, byłam przygotowana na 1000zł, a on mi taką wiadomość powiedział, że szok. Czekam na męża, niech sobie sam z nim gada, bo ja nie mam siły. Załamałam się, dlaczego te problemy i wydatki muszą się nakładać na siebie w jednym czasie?