-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
karol27ania_83ja wróciłam z zakupów, kupiłam te kaftaniki i śpiochy jeszcze sobie dokupiłam i czapeczki wiązane i przewijak byłam zapłacić prąd i stało przede mną 10 osób, oczywiście nikt mnie nie przepuścił, ludzie są dziwni i to własnie kobiety, które same wiedzą jak to jest i jeszcze w taki upał w kazdym razie wrociłam padnięta, bo strasznie gorąco i duszno się zrobiłoa co się z Kają stało? odezwij się a porpops ciuszków w biedronce są body pakowane po 3 sztuki za 10 zł. Zastanawiałm sie czy kupić, ale na razie mam dużo moze któraś z Was potrzebuje, moim zdaniem bardzo się opłaca. Już kiedyś były te body i wtedy je kupiłam oczywiście, bo się opłacało i są nawet dobrej jakości, więc ja też polecam
-
ja wróciłam z zakupów, kupiłam te kaftaniki i śpiochy jeszcze sobie dokupiłam i czapeczki wiązane i przewijak byłam zapłacić prąd i stało przede mną 10 osób, oczywiście nikt mnie nie przepuścił, ludzie są dziwni i to własnie kobiety, które same wiedzą jak to jest i jeszcze w taki upał w kazdym razie wrociłam padnięta, bo strasznie gorąco i duszno się zrobiło a co się z Kają stało? odezwij się
-
Izak1979ania_83. Ja też mam zamiar minimum rok z małym być w domku, a potem pomyslę o jakiejś opiekunce i może wrócę do pracytylko dobrze się niani przyjrzyj. Ku przestrodze coś Wam opowiem. jak Szymek miał 4 miesiące dostałam propozycje pracy, a ze mieszkaliśmy w miasteczku, gdzie praca jest na wagę złota to poszłam. Nie znałam tam nikogo i dziewczyny z tej mojej pracy poleciły mi nianię, która u jednej pilnowała przez 4 lata dziecka, więc sprawdzona i okazało się że w żłobku pracowała. Git... Po miesiącu poszłam po Szymka i odebrałam go śpiacego ok. 14-stej i on mi się do rana nie obudził. na uszach stawałam, kąpałam,karmiłam, przebierałam a on spał. Na drugi dzień poszłam do niani i mówię, ze tak wczoraj spała ona, ze w dzień tak słabo spał to może był zmęczony. Niedoświadczonej to można wszystko wmówić...Po pracy tego samego dnia wyszłam z 5 minut wcześniej a ze miałam do niani piec kroków to lecę szczęśliwa, ze wcześniej i widzę z daleka, ze mój wózek stoi przed klatką w centrum blokowiska a wokół żywej duszy nie ma...nogi się pode mną ugięły i myślę sobie"może zostawiła tylko wózek i weszli na górę - ona mieszkała na 2-gim piętrze). Podchodzę a w wózku śpi moje dziecię ...Poczekałam na nianie, chociaż żałuję bo mogłam go wziąć i iść i mówię do niej, że się rozstajemy, zenie moze tak byc, ze zostawia dziecko przed blokiem na pastwę losu, a ona mi na to "to mogłaś mnie uprzedzic, a nie tak bez ostrzeżenia. Ona musi zarobić, ona ma zobowiazania. Nie dosc ze taki niedobry (Szymek mój był aniołem a nie dzieckiem) ze musi mu leki uspokajające podawać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to i ja jakaś szurnieta" Boże nigdy nie zapomnę tych nerwów, nawrzeszczałam na nią, ze ja mam uczulenie na leki, skąd ona może wiedzieć,ze dziecko nie ma uczulenia, rany.... koszmar a wydaje mi się, jakby to wczoraj było....potem okazało się a co gorsza uświadomiły mnie te same koleżanki z pracy które mi ja poleciły, ze wariatka,ze się leczy psychicznie, że pracowała w żłobku, ale jako sprzątaczka...Jako ciekawostkę powiem wam jeszcze, ze nieświadomie podkradliśmy ją męża koleżance z pracy, u której pilnowała od roku jej córki. Jak się wydało co to za baba to i ta koleżanka przyznała, że ta jej mała zawsze taka osowiała była i spokojna a jak niania przestała jej pilnować to odżyła i wesołe dziecko mają...Mówię Wam nikomu nie można ufać... potem znaleźliśmy nianię, która pilnowała Szymka 2 lata i przyjaźnimy się z nią do teraz, ale pierwsze 2 tygodnie sprawdzałam ją na każdym kroku, w sobotę odpracowywałam a w tygodniu co 2 godziny byłam na mieście i pod drzwiami domu i nasłuchiwałam co i jak.... Izak to koszmar jakiś, historia jak z filmu, niby się słyszy różne rzeczy, ale człowiek nie zdaje sobie sprawy że to właśnie jemu moze sie przytrafić. Dobrze, że zareagowałaś szybko i nic złego się nie stało. Jak tak można??? Ja myślałam raczej o kimś w rodzinie, do kogo mam zaufanie, zobacze jeszcze. W każdym razie dziękuję za przestrogę Mpearl no ta Twoja opiekunka też bez wyobraźni i mózgu chyba qlczakQlczak wczoraj na ktg wylądował bo mały jakąś dziwną czkawkę miał. co siadałam to dostawal jak sie kladlam to koniec czkania.......... i co? owinal sobie pępowine na dupce i to ja czułam!!! poprzekrecalismy malucha i ok, ktg tez ok, ale Pani Doktor powiedziała, że jakby co to czeka na mnie w nocy na porodówce................ no to przyjechałąm do domu i sie spakowałam.... prawie i dzisiaj qlczak będzie leżał. Qlczak odpoczywaj w takim razie. Ale masz łobuza w brzuszku, zabaw mu się zachciało madziaasCześć dziewczynki Jestem po lekarzu,ale przyjechałam tylko po rzeczy..... Ide do szpitala,źle mi wyszło ktg i musze jechać poleżeć. Ale skurcze mam więc moge,chociaż nie musze jeszcze urodzić.Trzymajcie kciuki bo boje sie,jednak dobrze coś czułam.Kurde ta moja głupia intuicja. Będe sie odzywać bo na komórce mam internet.Mam nadzieje,że będzie ok i że mnie wypuszczą szybko,a może już z małym Madziaas powodzenia, wszystko będzie dobrze i nie długo będziesz tulić dzidzię agaa875madziaas trzymam kciuki. Zobaczysz wszystko bedzie dobrze. Ja uciekam pomalu szykowac sie na wizyte do gin. Jestem ciekawa co mi powie. Agaa powodzonka na wizycie, odezwij sie potem co i jak
-
No nic uciekam na te zakupy, bo już z siostrą się umówiłam, a w proszku całkiem jestem zajrze potem miłego dnia
-
Izak1979ania_83Ja muszę jeszcze dzisiaj udać się na zakupy, bo okazało się, że mam za mało koszulek i kaftaników ile przygotowałyście? bo ja raczej więcej body pokupowałam, ale jednak zanim ten pępuszek odpadnie chyba koszulki trzeba? poradź coś Izak, bo doświadczona jesteś w tym temacieja osobiście nie znoszę tych koszulek i nie stosuję w ogóle...w moim szpitalu od pierwszej chwili w bodziaki pakują...pępuszek jest zasłonięty przez pampers i nie jest podrażniany a nawet jak to można gazikiem dodatkowo zasłonić...i nie polecam do pielęgnacji pępka piochtaniny bo jak coś się paprze to nie widać, lepiej normalnym spirytusem salicylowym, wtedy wszystko widać a działa tak samo... No mnie te koszulki też się wydają mało praktyczne dlatego kupiłam tylko kilka, ale koleżanka, która rodziła 3 miesiące temu w tym szpitalu gdzie i ja chce rodzić mówi, że tylko w koszulki i kaftaniki ubierają, więc muszę kupić jeszcze, bo mam 2 koszulki i 2 kaftaniki, a jak bede 3 dni albo więcej muszę mieć na zmianę
-
Izak1979ania no to super...to może nawet dwa macierzyńskie, hihihihja sama zrezygnowałam z pracy nie wiedząc, ze jestem w ciąży. Nie chciałam zostawiać 4-miesiecznego Maćka w żłobku czy z nianią i poprosiłam o rozwiązanie umowy i omówiłam się, ze wrócę za 2 lata, bo wychowawczy też bezpłatny bym miała. To raz a dwa, ze już nie chciało mi się tłumaczyć dlaczego jestem w ciąży, a dlaczego na zwolnieniu, mam dość tłumaczenia się przed obcymi facetami, co wywołuje u mnie ogromne poczucie winy, bo ja bardzo obowiązkowa w pracy jestem, a tak pełny luz. Dyrektorzy dzwonią co słychać, ja nie mam wyrzutów sumienia i jest fajnie.... No dokładnie 2 macierzyńskie Rozumiem, postąpiłaś fajnie, ale przyznaj, że nie zawsze się tak da, to zależy od pracodawcy. A pewnie takiego malucha zostawiać gdzieś to szkoda. Ja też mam zamiar minimum rok z małym być w domku, a potem pomyslę o jakiejś opiekunce i może wrócę do pracy
-
Ja muszę jeszcze dzisiaj udać się na zakupy, bo okazało się, że mam za mało koszulek i kaftaników ile przygotowałyście? bo ja raczej więcej body pokupowałam, ale jednak zanim ten pępuszek odpadnie chyba koszulki trzeba? poradź coś Izak, bo doświadczona jesteś w tym temacie
-
Izak1979ania_83 to znaczy że teraz jesteś na zasiłku, ale zdązysz urodzić zanim Ci się skończytak, termin mam na 4-tego a zasiłek do 6-tego...hihihi No to super, jak się da uzyskać jakieś pieniądze to trzeba korzystać, przecież każdy grosz się przyda ja mam trochę inaczej, byłam zatrudniona w dwóch szkołach, w jednej do 19.06, a w drugiej do 31.08, a termin mam na 30.08, więc umowy obie obowiązują i przysługuje mi macierzyński, z czego też się cieszę
-
Średnia waga i średni wzrost to pięćdziesiąty centyl. To oznacza, że połowa dzieci w tym wieku ma takie wymiary. Maksymalny, 97. centyl pokazuje wartości wagi i wzrostu dla dzieci dużych, a 3. centyl - jak się łatwo domyślić - dla tych najdrobniejszych. Cały obszar pomiędzy 3. a 97. centylem pokazuje granice normy. Zaznaczając wagę i wzrost na siatce, można samemu narysować krzywą rozwoju dziecka. Zasada jest prosta: nawet jeżeli przebiega ona powyżej albo poniżej średniej, ale wznosi się systematycznie - nie ma powodu do niepokoju. Dziecko jest po prostu większe lub mniejsze niż jego przeciętny rówieśnik, ale rozwija się harmonijnie. Masy ciała nie można interpretować w oderwaniu od wysokości, bardziej obiektywną jest metoda siatek cech skorelowanych, np. wysokości i masy ciała. Umożliwiają one ocenę proporcji wagowo-wzrostowych. Metoda ta pozwala także szybciej wyróżnić dzieci smukłe (przewaga wysokości nad masą ciała), zbudowane proporcjonalnie oraz krępe (przewaga masy nad wysokością). Analiza wyników oceny stosunku masy do wysokości ciała na siatkach centylowych w proporcji wagowo-wzrostowej przedstawia się następująco: * powyżej 97 centyla - otyłość, * pomiędzy 90 a 97 centylem - nadmiar masy ciała w stosunku do wzrostu, * pomiędzy 75 a 90 centylem - tendencja do nadmiaru masy ciała, * pomiędzy 25 a 75 centylem - wartości przeciętne, prawidłowe, * pomiędzy 10 a 25 centylem - tendencja do niedoboru masy ciała, * pomiędzy 3 a 10 centylem - deficyt masy ciała * poniżej 3 centyla - wychudzenie. Jakkolwiek należy pamiętać, że rozwoju dziecka nie ocenia się tylko i wyłącznie na podstawie siatek centylowych. Każde dziecko ma własne, uwarunkowane genetycznie tempo wzrostu czy przybierania masy. Do tego dochodzą jeszcze różnice wynikające z odmiennych warunków środowiskowych, ekonomicznych i społecznych. żródła: internet
-
Tosia27ania_83 a słyszałyście że na porodówce nie można mieć tipsów? Mnie tak mówiła położna jak leżałam na patologii, ale w sumie nie wiem czemu?słyszałam Aniu, ani pomalowanych paznokci... bo wrazie jakichkolwiek problemów lekarze obserwują płytkę paznokciową czy oby nie sinieje co oznaczałoby niedotlenienie... dziękuję za oświecenie, chyba ta położna mi tak nawet mówiła, ale zapomniałam Ja mam pomalowane na lekko różowy, więc jeszcze w razie co muszę zmywacza szukać po domu
-
Tosia27I ja witam środowo rano:) wybieram się właśnie do koleżanki i jej 3-miesięcznej Oliwki więc pewno po południu do Was zajrzę... może pojawią się kolejne Dzieciątka na forum;) Tosiu no dokładnie dziś się oszczędzaj. Fajnie, ze dzisiaj sobie popatrzysz na maleństwo, ja też byłam nie dawno u takiego brzdąca i napatrzeć się nie mogłam. I ta wizyta jakoś mnie uspokoiła, uwierzyłam,że dam sobie radę może jakoś
-
Izak1979wyczytałam właśnie, ze zgodnie z ustawą z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. Nr 99 poz. 1001) przysługuje mi zasiłek macierzyński. Okres mojego zasiłkowania kończy się 6 sierpnia, ale nawet miesiąc po jego zakończeniu urząd ma obowiązek wypłacić mi macierzyński. Nie wiem w jakiej wysokości, ale zawsze to jakaś kaska , huuuurrraaaa jak jest kaska to super to znaczy że teraz jesteś na zasiłku, ale zdązysz urodzić zanim Ci się skończy
-
Witam i ja środowo! Nikula trzymam kciuki, pewnie już po wszystkim i masz swój skarb przy sobie. Zdrówka dla Was i czekamy na wieści co i jak. A Ty z tym łóżkiem to masakra, tylko u nas coś takiego mogło się zdarzyć Izak świetne te Twoje prace, muszę się kiedyś bliżej tym zainteresować, może i ja coś zrobię. I Twoje podejście do facetów też popieram. Ja też tak się staram, nie wyręczam męża jeśli chce coś zrobić i chyba ważne dla niego nie krytykuje go potem, że źle zrobione, żeby go nie zniechęcić. Choć często patrzę na to i myślę "ja bym to zrobiła tak i tak". Ale często nie możemy czegoś same zrobić i mąż musi umieć nam pomóc, a praktyka czyni mistrza Kasiunia powodzonka na ktg, to może będziesz następna? Mpearl fryzjer, kosmetyczka, normalnie robisz się na bóstwo, popieram, współczuję burzy, u mnie w nocy spokój, za to teraz jakaś pogoda niewyraźna, chyba będzie padać, ale mnie to nie przeszkadza. a słyszałyście że na porodówce nie można mieć tipsów? Mnie tak mówiła położna jak leżałam na patologii, ale w sumie nie wiem czemu?
-
Izak1979ja tez cały czas jestem bo robię kalendarz, jeszcze 3 miesiące mi zostały ale teraz idę kimnąć z Mackiem, bo zasnął.. Izak koniecznie się pochwal tym kalendarzem. Ale jak to w ogóle robisz? taki ze zdjęciami Twojej rodziny? wytłumacz, bo ja zielona jestem Basiu to dobrze, że prasowanie jakoś poszło. No i mężuś super, gratuluję, jednak faceci mają przebłyski rozumu, trzeba tylko może im pokazać gdzie on się znajduje Agaa875 a jak Ty się dzisiaj czujesz?
-
no ładnie, znowu ja jestem to nikogo nie ma jadę do mamy w takim razie, bo sama do siebie nie mam ochoty gadać papatki miłego dnia
-
A ja wstałam o 10 dopiero zjadłam śniadanko, nadrobiłam z 10 stron i myślę co dalej robić. Chyba pojadę do mamy, bo za bardzo nie chce mi się samej siedzieć. U mnie pogoda słoneczna, ale chłodniej jest, to znaczy fajniej, dużo lepiej się teraz czuję i nie chcę żadnych upałów od środy wczoraj byłam na zakupach, już mnie tak nogi bolały od tego łażenia po sklepach, że szok, jednak to siedzenie w domu daję się we znaki kupiłam fajowe rzeczy w 5-10-15, są ogromne przeceny i fajne jakościowo rzeczy, choć dla niemowląt jest najmniej, ale i tak kupiłam dwie bluzy po 10zł i po 15zł, 2 x śpiochy po 10zł,, kapelusik taki fajowy ale raczej na przyszły rok za 7zł i chrześnicy mojego męża też pokupowałam parę rzeczy. Naprawdę polecam. Dla większych dzieci było dużo więcej wyboru
-
Witam kobietki!!! Tosia27ania_83Ja jutro mam usg i w czwartek wizytę to się dowiem co tam z dzidzią i w ogóle co tam się dzieje, czy wszystko w porządku, martwię się już jak zwykleAniu napewno wszystko jest dobrze:) fajnie że zobaszysz Maleństwo:) Ja też musze farbnąć włosy moze na środę sie zapiszę... tylko jak zwykle nie wiem co z nimi zrobić czy ściąć czy nie, czy blond czy brąz bo poprzedni sie zmył... Tosiu bardzo ładnie Ci w tych włosach, może nic nie zmieniaj Tosia27hello krejzolki:) ja już po badaniu... miałam zrobiony posiew i palcówkę by sprawdzić szyjkę... no i szyjka min sie skaraca i narazie nie zapowiada sie na poród, chociaż głowka podobno niziutko:) kolejna wizyta za tydzień ale na szczęscie nie musze już oddawać krwi To super, że wszystko w porządku, pozostaje cierpliwie czekać aga2515A to moja Juleńka w 37 tygodniu i jej mamusia. Pozdrowionka Śliczna i mamusia i córcia! kaja09hej dziewczynki!!!! nie wiem co i jak,bo widzę,że mam do nadrobienia,ale walę od razu: mam wieści od Alisss: WCZORAJ O GODZ 18:40 NA ŚWIAT PRZYSZEDŁ MÓJ SYNEK NATANEK. 49CM DŁUGI I 2360G. MALUNI JEST. MIAŁAM CC I SPORO KOMPLIKACJI, TROCHE JESZCZE POLEŻĘ. WIECEJ JAK WRÓCĘ DO DOMKU. Gratuluję Aliss, zdrówka dla Ciebie i Synka życzę! Trzymaj się kochana Izak1979to mój widok z okna... Izak współczuję tego widoku, też mieszkam w bloku, ale aż tak bardzo nie jest zabudowane to nasze osiedle, ale mamy też działkę i w planach budowę domku, więc na weekendy chociaż możemy się stąd wyrwać. My to jeszcze jakoś damy radę ale najgorsze dzieciaki w takim miejscu. Obyście się jak najszybciej przeprowadzili jak pisałaś. NikulaJa dziś też całą noc miałam głupie sny , o cesarkach itp, ale trudno...jadę za pół godziny i niech się dzieje co ma sie dziać, kurczę ale dygam:) Trzymajcie się ciepło dziewuchy.... Nikula trzymam kciuki i powodzenia, wszystko musi być dobrze. Daj znać co U Ciebie Roniu miłego działkowania, korzystaj póki możesz Kaja ten Twój mąż to jakiś niezdecydowany jest, rozmawiaj z nim, bądź dzielna Madziaas nic się nie martw, trzymam kciuki! Basiu miłego prasowania, nie zazdroszczę
-
Uciekam na razie, bo obiadek gotuje i zaraz pewnie coś przypalę wpadnę pewnie jutro, bo dziś jeszcze na zakupy, pochwalę się co kupiłam Miłego popołudnia buziole w brzuchole
-
agaa875napewno wszystko bedzie ok z dzidzia: ja mialam usg 14 lipca i normalnie plakac mi sie chcialo jak zobaczylam moja kruszynke. Jak fajnie bawila sie raczkami, probowala piastki wziac do buzi... normalnie super widok:) No dokładnie, te spotkania z maluszkami na usg są wzruszające i niesamowite, ja też zawsze to bardzo przeżywam. Ja ostatnio miałam w 29 tc w szpitalu, ale lekarz wtedy nie pokazał mi monitora niestety, ale już jutro sobie popatrzę chyba ostatni już raz, trochę przykro, ale z drugiej będę się już niedługo gapić na żywo na mojego szkraba.
-
Ja jutro mam usg i w czwartek wizytę to się dowiem co tam z dzidzią i w ogóle co tam się dzieje, czy wszystko w porządku, martwię się już jak zwykle
-
Hejka lasencje!!! Nadrobiłam chyba ponad 20 stron, dajecie czadu i oczywiście uśmiałam się do łez, zawsze można na Was liczyć. Ja już wróciłam z działki i o niebo lepiej się czuję, ale to raczej ze względu na zmianę pogody, u mnie się ochłodziło przynajmniej o 10 st i już jest luzik, mam siłe zrobić cokolwiek. Oczywiście nadal jestem w dwupaku i jak na razie lepiej żeby tak zostało, choć ja bym chciała już... Była u mnie siostra i ufarbowała mi włosy i od razu samopoczucie mi się poprawiło, bo już takie odrosty miałam, że hej po południu wybieram się z mego męża bratową (a dla mnie nie wiem jak ją nazwać) do częstochowy do 5-10-15, bo podobno duże wyprzedaże mają to pewnie cosik kupię dla Mikołajka i jeszcze może zobaczę co mi brakuje z pozostałych rzeczy i też już kupię co by mieć wszystko już. Spuchnięte palce u rąk i u mnie wystapiły, palce wyglądają jak parówki i nawet trochę bolą, jak chce coś mocniej złapać w dłoń. Glutów u mnie jeszcze brak. Kaju współczuję Ci bardzo sytuacji z mężem, nie wiem co Ci radzić, bo nie byłam w takiej sytuacji, ale na pewno sama podejmiesz słuszną decyzję tak żeby było dla Ciebie i Twojej Niuni najlepiej. A my będziemy Cię wspierać, ściskam Cię kochana mocno Witam nową sierpniówkę Izak! Fajna rodzinka, miło popatrzeć, gratuluję! Mpearl śliczna psinka Nikula czekamy na wiadomość i trzymam mocno kciukasy! Madzia Ty daj spokój z tym prasowaniem skoro nie najlepiej się czujesz, może jutro będzie lepszy dzień, nie ucieknie Ci. Odpoczywaj! Tosiu, fajowa psina, ciekawe czy nie będzie zazdrosna o dziecko? A Ty wyglądasz rewelacyjnie, widziałam wcześniejsze z brzuszkiem, normalnie modelka. Agaa współczuję pobytu w szpitalu, ale dobrze, że sytuacja opanowana. Ja muszę skontrolować swoje ciśnienie z lekarzem, bo w te upały też nie najlepiej się czułam, miałam wtedy 140/85, też już chyba podwyższone, nie powinno być takie, ale teraz mam 120/70, więc idealne. Trzymaj się, dasz radę jeszcze troszkę!
-
Nikula jak się martwisz to rzeczywiście zrób sobie ktg chociażby po to żeby się uspokoić, a podobno maluchy mniej aktywne przed porodem, mój na pewno w takim razie się nie szykuje, bo kręci się i kopie jak szalony, raz w prawym boku, raz w lewym, raz koło pępka, w żebro, ja nie wiem w jakiej on tam jest pozycji, w przyszłym tygodniu mam usg, więc zobaczymy czy ułożył się jak należy idę ogarnąć mieszkanie, będę z doskoku zaglądać
-
Tosiu też mi się wydaje, że to opalanie to kiepski pomysł, ale spacerki jak najbardziej. Dziewczyny a jak się karmi piersią to można na solarium? Pytam bo mamy we wrześniu wesele i może udałoby się pójść, a nie zdążę się opalić,a jak córka młynarza bym nie chciała wyglądać Abarko powodzenia w takim razie i daj znać czasem co u Ciebie, chociaż smsa wyślij do którejś. Aga miłego grillowania w takim razie A u mnie znowu to samo, duchota, upał i ledwo żyję. W nocy nie mogłam spać, balkon cały otwarty a nic to nie dawało, zmieniłam dziś pościel na atłasową, może trochę chłodniej się będzie spało. Czy na Was te upały też tak działają czy ze mną coś się dzieje? Nogi mi spuchły i palce u rąk mam jak parówki, ja chyba oszaleje, zazdroszczę tym, które mają już 37tc skończone i mogą spokojnie rodzić. Ja jeszcze 3 tygodnie muszę minimum wytrzymać i mam nadzieje, że nie wiele dłużej, a o przenoszeniu po terminie to nawet nie chce wspominać. Powiedziałam już wczoraj mężowi, że jeśli kiedyś będziemy myśleć o drugim dziecku to broń żeby znowu na lato, bo ja tego nie wytrzymam. Jedziemy dzisiaj na działkę i zostaniemy do jutra, trochę spacerów i świeżego powietrza i jakiś grill może dobrze mi zrobi niż to siedzenie w nagrzanym bloku, także odezwę się pewnie dopiero w poniedziałek. Miłego weekendu!!!
-
Nikulaqlczak wyslij jeszcze raz e-mail, to jutro wyśle.u mnie ten czop to na raty jakos mi odłazi , wieczorem znów była porcja galaretki;) mam nadzieję, że nie przegapię porodu, na razie mały się rusza, choć naciska na szyjkę, wkładka sucha więc wody się nie sączą, skurczy niet coś tam czasem zakłuje ale to chyba norma na tym etapie, plecki bolą ale nie jakoś drastycznie... w sumie trzeba sie zwijać do szpitala jak odejdą wody, są skurcze co 10 -7 min, lub pojawi się krew to u mnie na razie nie ma takich atrakcji..więc idę spać, ale dygam bo to już niedługo... no i brzusio w 37 tc Fajny brzusio nie przejmuj się, na pewno nic nie przegapisz, myślę, że się nie da przegapić, w szpitalu może już pójdzie szybko bo przecież będziesz już miała 38tc, więc już w terminowo można powiedzieć. Trzymam kciuki!
-
uciekam laski do później miłego popołudnia