Skocz do zawartości
Forum

ania_83

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ania_83

  1. Mitsatoania_83Mitsato Ja melduję się po wczorajszej wizycie u koleżanki (przypomnę, że niedawno urodziła córcię - 3500g żywej wagi:)) i muszę stwierdzić, że na zdjęciach dzieciaczki wychodzą na większe (może przez zbliżenie obiektywu;), a w rzeczywistości nawet takie średniej wielkości maleństwo (3500g) jest jak kruszynka:)U mnie objawów porodu brak, no może poza kijowym humorem:((( jak nie widzimy takich maluchów na własne oczy to trudno sobie wyobrazić, a jak wrażenia? Maleństwo koleżanki super...ogólnie spokojne, tylko czasem zakwili:) W niedzielę skończyła 2 tygodnie i w sumie nie pchałabym się z wizytą od razu, gdyby nie zaproszenie koleżanki:) Zrobiłam jej kilka fotek i tak z koleżanką stwierdziłyśmy, że nas chyba w tej szkole nieźle nastraszyli (co do diety podczas karmienia piersią, itp.), także teoria a praktyka to dwie różne rzeczy. Fakt faktem, że stwierdziła, że ból podczas porodu (gł z rozwierającej się szyjki) jest naprawdę ciężki, ale do przeżycia:), poza tym każda z nas ma inny próg bólu, więc nie da się tego opisać (pocieszam się!):) Ból musi być do przeżycia skoro kobiety żyją po porodzie i mało tego decydują się na następne dzieci będzie dobrze, damy radę, ja tez się pocieszam a czemu nastraszyli Was? koleżanka karmi? wstaw jakieś zdjątko, pogapimy sie
  2. kasia001czesc kobietki a mozna jakos przyspieszyc termin porodu? zostalo juz nie wiele a ja nie moge sie doczekac juz porodu no i te upaly ciagle.. pewnie nie powinno sie nic na sile robic w koncu dzidzia najlepiej wie kiedy sie urodzic.. natura pewnie sama wie najlepiej, ale słyszałam choć nie wiem ile w tym prawdy o herbatce z liści malin, dużo spacerów i sex to są pewnie sposoby typu: nie zaszkodzi, nie pomoże
  3. Izak1979martitaoliviaczesc kochane,Serdeczne gratulacje dla Aniki, Nikuli, Abarki, Madzi-es, Joan, - macie śliczne dzieciaczki. Trzymam kciuki za nierozpakowane mamy! i ja gratuluję i trzymam kciuki za następne.. cześć laseczki, narazie ciężko być na bieżąco, wiec wybaczcie...dajemy sobie radę, jest u mnie siostra. Ze mną nie jest najlepiej, dobrze, ze pojechałam do lekarza wcześniej bo popękało mi wszystko samo i szew z tamtego roku i rozwarstwiło sie wszystko i macica i tylko worek owodniowy trzymał to wszystko w kupie, poszyta jestem niemozliwie i boli jak diabli...Dzieki Bogu wszystko skończyło się dobrze....dziękuje za kciukaski, kocham Was... Mała jest nasztucznym mleku, nie chce ssać i nie chce mojego mleka wiec jej nie zmuszam, długa to chistoia i do opowiedzenia później jak opadną mi emocje, nie wespło było z tym karmieniem, aż mój P. zrobił awanture Pani dr. i kupiliśmy mleko i robili nam sztuczne. Nie znoszę takich sytuacji ale trudno, nie moze tak być, że idę do pielęgniarek po jedzenie dla dziecka a one mnie odsyłają z kwitkiem i głodną Zosią, która nie chce na cycka patrzeć, zresztą pustego cycka, wrrrr, wściekłam się nie na zarty i w konsekwencji byłam najgorsza...ale trudno.. oki, lecę dalej, teraz Zosia i maciek śpią a szymek maluje co popadnie na balkonie...chwila na posiedzenie... Izak współczuję, co oni Ci porobili, dobrze, że się dobrze skończyło, ale swoje przeszłaś niepotrzebnie. Nie martw się, że Zosia na sztucznym, ważne, że brzuszek pełny i jest zadowolona już w domku. To Wasza sprawa. Trzymam kciuki żebyś się jak najszybciej zagoiła i opanowała sytuację w domku z trójką dzieci, o rany, podziwiam Cię. Fajnie, że możesz liczyć na pomoc rodzinki, to ważne w takich chwilach. Trzymaj się i wpadaj do nas kiedy będziesz mogła
  4. martitaoliviaczesc kochane,Serdeczne gratulacje dla Aniki, Nikuli, Abarki, Madzi-es, Joan, Izak - macie śliczne dzieciaczki. Sierpniówki nie czekają długo tylko z marszu się rozpakowują... Dobrze, bo dzieciaczki zdąża nacieszyć się letnia pogodą Trzymam kciuki za nierozpakowane mamy! A jak Ty się czujesz?
  5. kaja09...a oni bieeedni, bo 9 miesiecy wytrzymali i w pocie czola dorobili sie potomka! grrr
  6. kaja09AgathaAle się pocieszyłam, ze to nie tylko ja dostaje szału na wieczorne piwko.Agatha, ja to szajby dostaje a nie szalu, bo panika mi sie wlacza,ze ja mam tylko B tutaj, mama daleko i jakby co to sama ze soba zostane...czasem biedny ten B ze mna, bo w sumie ja jazde robie o cos co sie jeszcze nie stalo...tak na zapas.... :/ a z dr str to wk mnie takie podejscie,ze jak sie dziecko rodzi to trzeba sie najeb....do upadlego! juz sie tesciu szykuje...pow,ze nie ma chlania ani nikt tu nie przyleci dopoki nie bede sie dobrze czula..oni chcieli juz na 1 sierpnia przyleciec i tu "ze mna" byc do porodu!!!! juz widze,jak stekam a oni wala w drugim pokojju!!!!!!bo jak przyleca to nie na godz-dwie tylki tydzien-dwa! pow,ze jedyna osoba,kt chce widziec to mama! i wk sie na tate i bracvhola bo mi pow,ze przesadzam,ze facet musi opic wlasne dziecko!!! a co to kur...jest,ze musi??? umrze inaczej??? facet to MUSI ZAJAC sie wlasnym dzieckiem i zona po porodzie a nie je opijac! biedny B..nie ma tu kolegow i nie bedzie pepkowego :( jakbym jeb.....a co on za wyczyn zrobil,ze musi teraz to opic? to ja powinnam sie pojsc i nawalic po tych 9 miesiacach znoszenia rzygania,jazd, kilogramow,bolu porodu, meczenia sie z jego braskiem zrozumienia itp...a onie bieeedni, bo 9 miesiecy wytrzymali i w pocie czola dorobili sie potomka! grrr dokładnie masz rację, pozwolę sobie dzisiaj TWOJE słowa wykorzystać o tym, że to ja powinnam się odstresować a nie on, bo tak jeszcze nie mówiłam dziękuję
  7. Kaja a Ty jak się czujesz w ogóle?
  8. kasiunia iA TAK WOGÓLE TO WITAM WSZYSTKIE JA NADAL W DWU PAKU WYNIKI WCZORAJSZE OKI, WIZYTA U LEKARZA JUTRO. Noc miałam dziwną...położyłam się o 22 od razu usnęłam i obudziłam się dzisiaj o 8 :50,nawet nie wiem kiedy mąż do pracy wyszedł, ani nie wstawałam w nocy siusiu......a zawsze wstaję minimum 2 razy Z objawów do porodu to zauważyłam że mały od wczoraj wieczora jest mniej aktywny i boli mnie brzuch jak na okres.... mój teść mówi żw dziś mój wielki dzieńciekawe czy jego przypuszczenia się sprawdzą Kasiunia to super, że wyniki ok, to ważne, żeby się teraz już nie denerwować dodatkowo, ja w czwartek idę zrobić też mocz i krew i na wizytę potem. No nic nie wiadomo może jakaś męska intuicja
  9. AgathaAle się pocieszyłam, ze to nie tylko ja dostaje szału na wieczorne piwko. nie tylko Ty okazuje się większość z nas ma te same problemy z facetami, bo tak jak Tosia napisała, to są proste organizmy
  10. Mitsato Ja melduję się po wczorajszej wizycie u koleżanki (przypomnę, że niedawno urodziła córcię - 3500g żywej wagi:)) i muszę stwierdzić, że na zdjęciach dzieciaczki wychodzą na większe (może przez zbliżenie obiektywu;), a w rzeczywistości nawet takie średniej wielkości maleństwo (3500g) jest jak kruszynka:)U mnie objawów porodu brak, no może poza kijowym humorem:((( jak nie widzimy takich maluchów na własne oczy to trudno sobie wyobrazić, a jak wrażenia?
  11. AgathaKaja mój twierdzi, ze to nie czuć! hahaha szkoda, ze nie może poczuć jak capi! taaa nie czuć, to oni nie czują
  12. Agathaania_83Tosia27a jednak Ci nasi męzowie to proste stworzonka... nawet odpowiedzi mają te same:)no niestety musimy z tym walczyć ja powiedziałam mojemu, że ja 9 miesięcy nie piję dla naszego dziecka, a on jak się poświęci ostatni miesiąc to chyba nie będzie wielki wyczyn z jego strony, muszę na psychę działać, bo inaczej to nie wiem co by z niego było Mój mi powiedział, ze dobrze , ze on nie musi chodzić w ciąży bo bez browara 9 miesięcy plus okres karmienia piersią nie przezyłby najprawdopodobnie. Masakra! no tak mężczyźni bez piwa tyle by nie przeżyli, więc to dlatego kobiety rodzą dzieci hihi...
  13. Tosia27a jednak Ci nasi męzowie to proste stworzonka... nawet odpowiedzi mają te same:) no niestety musimy z tym walczyć ja powiedziałam mojemu, że ja 9 miesięcy nie piję dla naszego dziecka, a on jak się poświęci ostatni miesiąc to chyba nie będzie wielki wyczyn z jego strony, muszę na psychę działać, bo inaczej to nie wiem co by z niego było
  14. Tosia27Aniu ja mojemu to ciągle tłukę do głowy i nie pomaga... w sobote mi powiedział ze przecież po dwóch piwkach moze jechac, bo pijany nie bedzie dokładnie to samo usłyszałam powiedziałam, że ja chce żywa z dzieckiem dotrzeć do szpitala to się na mnie obraził
  15. Mpearl ślicznie wyglądasz, laska z Ciebie! W blond włosach zupełnie inaczej wyglądasz, chyba lepiej mi się podobasz w ciemnych. I córa sliczna! Tosiu ja tez z moim zaczęłam rozmowy na temat właśnie picia piwa, bo dla niego to w ogóle nie alkohol jest, tylko jakiś chyba napój orzeźwiający. Ale trzeba normalnie młotkiem tłuc do głowy, że teraz to już nic nie wiadomo, a my do szpitala mamy 40km, bo nie rodzę u siebie tylko w sąsiednim mieście. Powiedziałam mu, że nie wpuszczą go do szpitala i będzie się potem mógł pochwalić, że nie był przy porodzie, bo się od piwa nie powstrzymał. Trochę podziałało
  16. mpearlTe pytania dręczą chyba każdą z nas, nawet takie jak ja, które mają już dziecie, może trochę mniej, ale też. Ostatnio z Tosię na ten temat chwile rozmawiałyśmy. Macierzyństwo to nie taka łatwa sprawa niestety:) Wysłalam Ci zaproszenie na nk:) no dokładnie, zaczyna się od pierwszego testu, braku miesiączki, poprzez te niesamowite 9 miesięcy, a potem... i nigdy się nie kończy chyba miłość i zdrowy rozsądek podpowiada jak sobie radzić, a recepty nie ma damy radę, bo jak inaczej dziękuję, już oglądam
  17. Mpearl to mój ma tak samo, z resztą to i do mnie jeszcze nie dociera. Niby wiem że Synuś w brzuszku, że nie długo będzie z nami, wszystko przygotowane, ale tak jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, tak nie dociera do mnie co to znaczy chyba. Nawet nie umiem tego wyjaśnić słowami. Denerwuje się jak to będzie, jaki bedzie poród, jak wrócimy do domu czy sobie dam radę, czy będę dobrą mamą, czy dobrze go wychowam i w ogóle milion wątpliwości.
  18. A w ogóle to witam dziewczynki! Ja pospałam do 8.30, ale wcześniej nie mogłam spać jak mąż wychodził do pracy to się obudziłam i nie mogłam zasnąć. U mnie pogoda dla mnie fajna, nie ma słońca na razie i zapowiada się chłodniejszy dzień. Nie wiem co ze sobą zrobić jeszcze, trochę boli mnie brzuch jak na okres, ale u mnie to jeszcze za wcześnie, biore jeszcze fenoterol, więc jakby co powinien zahamować skurcze
  19. madziaasA to mój malutki :)) Superowy, pamiętam Twoje zdjęcie z brzuszkiem obok łóżeczka, a teraz Kacper już nie w brzuszku. Wzruszyłam się ... Gratuluję! roniaAgathaAbarka i Joan Gratulacje, ale chłopaki pokażnych wymiarów nie ma co!ania_83Abarko, Joan gratulacje!!!! Wielkie chłopaki! eee abarka ma córę dziewczyny aga2515Hejka dziewczynki!!! Serdeczne gratulacje dla Abarki i Joan!!!!!! Izak i Madzias witajcie z maluszkami w domku. Maleństwa są prześliczne!!!!!!!!!!!! Ja melduję, że zaraz wyjeżdżam do szpitala. Być może jeszcze dzisiaj będę miała cc a jeżeli będzie dużo porodów w szpitalu to jutro. Trzymajcie kciuki!!!!!! Odezwę się ze szpitala - jak mogę to do Ani. Pozdrawiam i trzymam kciuki za dziewczynki które też szykują się na powitanie swoich pociech!!!! Aga powodzenia, daj znać szybciutko co u Was. Trzymam kciuki! karol27Abarka i Joan - wielkie gratulacje!!! Madzias - mały jest śliczny:)Jak u Was objawy porodu, bo u mnie niet:( No może poza "oczyszczaniem się" organizmu - ale to zapewne jest wynikiem jedzenia dużej ilosci owoców i jogurtów. Nie wyspałam się dzisiaj, wczoraj posprzeczałam się z mężem - wkurzył mnie do tego stopnia, ze wyszłam z domu żeby odreagować i pojechałam do kina. No i dziś znowu siedzę w domu i wegetuję czekając na poród. Karol to na pewno przez te nerwy i oczekiwanie na poród, faceci pewnie też się denerwują, tylko oni nie chcą tego okazywać tak jak my. Przynajmniej mój tak ma, że nie przyzna się, ale jak od niego wyciągnęłam trochę co czuje to nie wiem czy bardziej niż ja tego nie przeżywa. A co ciekawego w kinie?
  20. Abarko, Joan gratulacje!!!! Wielkie dzieciaki!
  21. Izak1979no jakoś muszę sobie poradzić, wszystko jeszcze ciągnie ale trzeba się spiąć to się spinam i robię...mam siostrę u siebie i mama mi pomagała do dzisiaj... potem Wam wszystko opowiem, bo narazie nie mam czasu... korzystaj z pomocy w takim razie i szybciutko dochodź do zdrowia
  22. Izak cudeńko a Ty jak się czujesz? jak sobie radzisz?
  23. mpearlania_83Witam i ja poweekendowo! Mnie też puchnie wszystko i tak dziwnie drętwieje i boli, okropne to jest. Wczoraj wieczorem odwiedzili nas znajomi, zeby zaprosic na wesele na 26 wrzesnia, ale nie wiem czy damy rade pójsc, wszystko zalezy od tego kiedy ten mój królewicz zechce sie urodzic i czy bedzie na tyle grzeczny zebym mogła go z mamą zostawić i ewentualnie kilka razy do niego zajrzec, bo wesele niedaleko juz nie wspomne w co miałabym sie ubracWspółczuję tych drętwień - lekarz mi mówił, że najbardziej to dokucza w czasie porodu:( Fajnie z tym weselem - sama bym poszła na jakieś a tu posucha:)) Mpearl dostałam jakiś lek na te puchnięcia, ale na razie biore go od soboty i za wielkiej różnicy nie widze, a w jakim sensie dokucza to przy porodzie? nasila się wtedy czy co?
  24. kasiunia icześć dziewczyny!!!!!!!!!!!!!! znowu mam zaległości do nadrabiania,ale miałam dwa bardzo przykre incydenty w czwrtek popołudniu i w piątek w nocy i nie miałam siły na odpalenie laptopa. w czwartek mąż przyjechał z pracy rozczęsiony bo na naszego wspólnego znajomego spadła ściana tzn. kawał ściany 1,5 na 1,5 metra.zmiazdzyło mu nogę,jutro zapadnie decyzja czy mu jej nie odetną :( z piątku na sobotę w nocy zmarł nagle kuzyn mojego męża miał 38 lat. jutro pogrzeb,pozostawił żonę i dwójkę dzieci( 6 i 10 lat)- tragedia!!!gratulacje dla rozpakowanych i tych w trakcie rozpakowywania i dla tych które są już w domku z małymi skarbami to straszne, w jednej chwili burzy się całe życie, współczuję nie dziwie Ci się, ściskam mocno
  25. u mnie też już coraz większe znudzenie i zmęczenie tym "cudownym" stanem miałam też taki bóle jak na okres i twardnienie brzucha ale u mnie to jeszcze czas, ja jeszcze biore leki na podtrzymanie od czasu kiedy skróciła mi się szyjka, ale już tylko do czwartku, ide go gina i już powiedział, że je odstawimy i ciekawa jestem, czy coś się zmieniło z tą moją szyjką nic nie jesteśmy w stanie przewidziec, no chyba ze cc, ale poród sn jest nieprzewidywalny, trzeba cierpliwie czekać, choć to trudne, ja mam tylko nadzieje, że urodzę choć trochę przed terminem, bo nie uśmiecha mi się przenosić do września nic mi się chce, leżę z kompem, trochę czytam i czuję sie jak nie ja a cisza tu na wątku jak nigdy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...