-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
roniaalbo karnet na solarkę na miesiąc coby opalenizny nie stracił Ten pomysł lepszy i praktyczniejszy mi się wydaje, ale ja wiem, czy dopiero wtedy się nie obrazi A tak poważnie, kupujecie cosik swoim ginom już po porodzie? ja się jeszcze nie zastanowiłam, ale Ronia wyskoczyła z tym "pół litra"
-
Ronia, ale co Ty się przejmujesz, ma czy nie ma, trzeba rozładować atmosferę czasem, a przecież już się dosyć dobrze znacie, co miesiąc przynajmniej ogląda Twoje podwozie to chyba masz prawo sobie na jeden żart pozwolić
-
roniaOgólnie był w nienajgorszym humorze ale wiesz wchodze do gab siedzi w białej koszulce brązowy jak prawdziwej jesienny to ja z grubej rury że nieźle się strzaskał Zresztą młody chłop 33lata więc na żartach chyba się zna no nie ? później sie zastanawiałam czy czasem kretynki z siebie nie zrobiłam ale co tam, raz sie żyje AAA, to Ty dopiero sprawdzałaś jego poczucie humoru
-
roniaJestem więc i ja na wstępie :Aliss witaj wszystko dobre co się dobrze kończy dla Was izak aga karol powodzenia na najbliższych kategach U mnie szyjka przepuszcza na dwa palce chyba żadna rewelka. Lekarza po urlopie przywitałam słowami: No ładnie się pan strzaskał od razu mu się humor poprawił 2 sierpnia mam mieć ktg i usg bo ma dyżur. Więc do niedzieli. Jak się nic nie ruszy przyszły tydzień pewnie będzie decydujący. Wstałam o 5 więc chyba zaraz polece w kime buziaki Roniu to super, że wszystko git i że masz lekarza z poczuciem humoru, od razu się z takim lepiej gada. Tak więc oby do niedzieli wyśpij się, miłych snów
-
Aliss odpoczywaj jak możesz, bałagan nie ucieknie fajnie, że masz już skarba obok, no a rzeczywistość zupełnie nowa, dopiero się teraz zacznie... a jak karmisz?
-
alisssMy czujemy sie juz dobrze. Nie ma jak w domu :) Maly spi teraz to mam chwilke. Otoz, w sobote bylam w szpitalu w zwiazku z wysypka, wszystko bylo ok, cisnienie, ktg, pobrali krew... dali mi tabletki... Zjadlam 2. W niedziele po poludniu nagle dostalam strasznych boli w klatce piersiowej i w plecach, myslalam ze po scianach bede chodzic... pojechalismy do szpitala. Tam nie chcieli mi dac nic na bol dopuki nie zbadali krwi ,moczu itd. Cisnienie bardzo wysokie mialam bo ok 160/110, nie mogli mi go zbic. Krew i mocz tez tragicznie. choc ta z soboty w normie.Wszystko nagle.To byl stan przedrzucawkowy : Stan przedrzucawkowy (ang. pre-eclampsia) [edytuj] Jest to zespół objawów chorobowych pojawiający się po 20 tyg. ciąży, jak również w okresie porodu lub połogu. Charakteryzuje się wartościami ciśnienia tętniczego krwi powyżej 140/90 mm Hg, wraz z towarzyszącym białkomoczem z utratą białka powyżej 300 mg na dobę. Białkomocz nie jest niezbędnym objawem, ale wtedy nadciśnieniu muszą towarzyszyć dodatkowe objawy, takie jak: ból głowy, ból w nadbrzuszu, zaburzenia ostrości widzenia. Mogą też wystąpić zmiany w badaniach laboratoryjnych w postaci anemii hemolitycznej, małopłytkowości i podwyższonych aktywności enzymów wątrobowych. Układ tych zmian stanowi o rozpoznaniu tzw. zespołu HELLP. Stan przedrzucawkowy bardzo często warunkuje przedwczesny poród. Całkowite i skuteczne wyleczenie gwarantuje jedynie rozwiązanie (zakończenie ciąży, poród). Mierzyli mi cisnienie co 15 minut, cala noc sie z tym bolem meczylam, rano bylam do niczego. Ok 10 Lekarz zbadal mi brzuch, stwierdzil ze dziecko male i usg trzeba, tak mnie nacisnal ze ledwo odszedl i zaczelo leciec. :( Zrobili usg, wyszlo ze juz malo wod i trzeba szybko porod wywolac, bo zero skurczow i boli. Podlaczyli kroplowke, ale wszystko dzialo sie za wolno, wiec odlaczyli i ze cc ma byc, ale niestety pod narkoza ze wzgl na cisnienie. Wtedy czekalismy jeszcze na krew z Cambridge w razie jakbym duzo stracila i trzeba by bylo transfuzje robic, na szczescie sie obeszlo. Wiec nic nie czulam, moj Ł pierwszy dzidzie zobaczyl, ja dopiero po 2 godz. Dlugo mnie jeszcze obserwowali, 2 dni lezalam na intensywnej, pozniej przerzucili mnie na normalny oddzial, maly nie chcial jesc (tak maja ponoc takie maluchy i wczesniaczki), karmili go przez tube, pozniej dostal zoltaczki, i przeniesli nas na inny oddzial, tam lezalam 3 dni i jak zaczal jesc, i moje wyniki sie poprawily to nas wypuscili. Wczoraj. Jezusiu nigdy jeszcze mnie tak nie pokluli i tyle tabletek w zyciu nie zjadlam. Na szczescie wszystko juz mam za soba i teraz moge sie cieszyc synkiem. Sorki ze tak duzo, ale to caly tydzien... Aliss, ale miałaś przeżycia! Dzielna babka z Ciebie, najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i możesz się już cieszyć synkiem. Zdrówka Wam życzę, obyś jak najszybciej doszła do siebie!
-
hejka brzuszki! ja wrociłam z działki, odpoczęłam troszkę, u mnie bez zmian, na razie nic się nie dzieje, gluta nie ma, skurczy brak, tylko palce mi puchną i bolą, a teraz już nie mogę spać dziekuję za życzenia wszystkim Roniu powodzonka dziś na wizycie! Anika trzymam kciuki, daj znać co u Ciebie? Izak to normalne, teraz to i hormony i stres będą nam fundować huśtawkę nastrojów. Daj znać jak u Ciebie po wizycie?
-
Mpearl rzeczywiście Twoja Mała większa, bo licząc nawet 200g/tyg to ma już około 2900g, ale fajnie, że masz cesarkę to nie musisz się martwić jak ją urodzisz, zazdroszczę Ci, że nie masz tego stresu kiedy i gdzie się zacznie. Ja się bałam żeby nie było za duże dziecko, ale taka waga jest w porządku
-
RoziHej dziewczyny troche sie martwie i ciekawe jestem czy ktoras z was tez tak ma, po nocy strasznie dretwieje mi reka nie moge nic nia złapać ani zgiąć bo ból jest nie do wytrzymania,jest opuchnięta słyszałam ze to dziecko moze uciskac jakies nerwy bo juz jest takie duze ale i tak sie martwie, miała któraś z was coś podobnego czy powinnam szybciutko leciec do lekarza? Nie wiem Rozi, mnie się nic takiego nie zdarza, puchną mi palce u rąk, ale nie drętwieją. Może zmień pozycję snu albo coś, a potem jak już rozruszasz w ciągu dnia jest ok?
-
ale mnie głowa boli, chyba coś z ciśnieniem albo nie wiem, chyba kawki się napiję, ale sama bo tu nikogo nie ma a mąż w pracy, jestem sama jakby co to jestem gdzieś blisko to znaczy w rejonach kompa, ogarnę trochę mieszkanie, bo potem jedziemy na działkę znowu i wrócimy jutro zapraszam na kawusię
-
Hejka dziewczynki! Ale się u mnie ochłodziło dzisiaj, ja się cieszę, choć pewnie reszta ludzi zła, bo jak weekend to pogoda się zepsuła, a jak do pracy trzeba to nie było jak oddychać. Sorki, że wczoraj się już nie odezwałam, ale jakoś tak mi zleciał dzień, że ciągle coś się działo i nie miałam chwili. Wczoraj byłam na usg, wszystko w porządku, mały ułożony główkowo i to już się raczej nie zmieni, przybliżona waga to około 2600g. Lekarz powiedział, że wszystko ok, więc mi nie pozostaje nic innego jak mu wierzyć. Przybliżona waga urodzeniowa może sięgnąć w terminie 3500g, więc w sam raz, nie za dużo i nie za mało. Bałam się, żeby nie był bardzo duży, bo jak ja go urodzę??? wózeczek jest fajowy Producent wózków i artykułów dziecięcych - TAKO - wózki dziecięce, wózki lalkowe, spacerowe... na żywo kolory nie są takie ciemne, wyglądają żywiej, te kółka są żółte i rozświetlają cały wózek, może potem zrobię zdjęcia i wstawię, na razie mi się nie chce Madziaas trzymam kciuki. Powodzenia i jak najszybszego rozwiązania! Aga miłej imprezy dzisiaj! Anika głowa do góry, to już nie długo, nie jesteś złą mamą, jesteś zmęczona to normalne, masz gorszy dzień, ale już wkrótce nagroda. Miłego imprezowania! Kaja to dobrze, że skontrolowałaś ten cukier i że jest w normie. Pilnuj się i ogranicz trochę słodycze i będzie git, cukier w moczu zniknie. rzeczywiście cisza była wczoraj, ostatnio to kilka godzin i 10 stron musiałam nadrabiać, zmęczenie materiału chyba albo dziewczyny na porodówce leżą miłego dnia Wam życzę buziaki w brzuszki
-
Witam kochane brzuszki! Nie odzywałam się wczoraj, bo miałam trochę zabiegany dzień, a potem już byłam wykończona tym upałem i duchotą, wieczorem i w nocy burze okropne, a teraz chociaż chłodniej Nawiedziła mnie teściowa i moja mama, przyszły dać mi kasę na wózek, złożyli się dziadki po połowie i pojechałyśmy kupić, bo wybrany miałam już wcześniej, ale fajnie robic takie zakupy, cieszyłam sie jak dziecko tym wózkiem w domu i już sie doczekac nie mogę, żeby z dzidziusiem na spacer pójść Popołudniu byłam u gina, szyjka troszkę się skróciła, ale zamknięta szczelnie, więc ok. Dostałam jakiś lek co by mi opuchlizna zeszła, bo palce u rąk mam straszne, aż bolą. A dzisiaj po 19 mam usg i dowiem się jak ułożone jest dziecko i jakie jest duże, bo się martwię jak on sobie tam urósł, już się doczekać nie mogę Kaja daj znać co z tym cukrem, mierzyłaś sobie? Izak Ty uważaj na siebie, szczęście, że nikomu się nic nie stało Tosiu mi takie opowieści wydają się dziwne, na pewno zauważysz, że zaczyna się poród. Ja też się jeszcze nie denerwuje, ale to pewnie dlatego, że mam odległy termin i wydaje mi się ze mam jeszcze dużo czasu Anika to częste te skurcze, a bolesne były? daj znać co i jak Justyna w tym wieku być matką to zdecydowanie za późno, te kobiety to straszne egoistki muszą być, żeby dziecko tak narażać, one prababciami powinny być!
-
anikadnHej dziewczynki. Właśnie dzwoniła Nikula. Urodziła godzinę temu naturalnie !!!!!!!!! Mały zdrowiutki 3680!Poród trwał 4 godziny. Mówi, ze jak wróci to wszystko nam opisze ze szczegółami GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nikula Gratulacje!!!
-
pojadłam spaghetti, pycha było, a teraz leżę i ruszyć się nie mogę
-
kaja09ania_83no wreszcie jesteś najważniejsze ze wszystko ok fajnie, że koleżanki nie zapomniały i jeszcze taką fajną niespodziankę Ci zrobiłyhehehe..przepraszam za spóźnienie pszę Pani Nauczycielko spóźnienie usprawiedliwiam
-
Izak1979ooo Aniu to faktycznie jeszcze długo... ja w poniedziałek będę wiedziała co i jak... no, ja mam termin na 30 sierpnia, więc ponad miesiąc jeszcze może się nic nie dziać
-
kaja09Hello babki!!!! Madziaas-dawaj! czekamy!!!! Nikula-trzymaj łóżka,należy Ci się!!!!! wracaj szybko do nas!!!! sorki,że bez uprzedzenia poszłam sobie i mnie nie było już siem meldujem rano gadałam na gg z kuzynką, potem biegiem do położnej na kontrolną (świńska grypa i w przychodni jak na jakimś zakaźnym, wszędzie znaki i informacje na temat swine flu i żele do dezynfekcji rąk i jak ktoś podejrzewa,że może mieć to ma się kontaktować tel a nie przyłazić do lekarza..kurna dziwnie tam dziś było)..no,ale mocz zbadany (jest w nim glukoza....co to znaczy? pow,że mam odstawić słodycze i przynieść mocz za 3 dni znowu)...tętno ok, dzidzia...hm...duża, główka 3/5 osadzona (tu jakoś tak licząw 5-tych)..czyli nisko i w każdej chwili może już sobie próbować wyjśc...czułam jak szłam! normalnie momentami to myślałam,że już jest w cipie!!! (sorry za dosadność)...dawno nie chodziłam tak długo (15 min w 1 stronę ;)...no i mam lekka infekcję i dost receptę na globulkę (ponoć przed samym porodem zbiera się taki szlamo-śluz i jedna globulka wyrówna florę :) ...potem poszłam do sklepu i kupiłam parę rzeczy i w kolejce do kasy niby nikt mnie nie przepuścił,ale upadł mi szampon i chyba pół kolejki (4 osoby) rzuciły się bu go podnieść...pan w aptece obsłużył mnie bez kolejki, ale on mnie zna i zawsze się rozgaduje...a potem jak szłam do domu to zadzw znajoma z pracy i pow,że nie zapomnieli o mnie...że mają dla mnie mały upominek i mmieli mi dać na pożegnaniu,ale przez tą świńską grypę dziwnie wyszło,ale po odczekaniu tygodnia i bez objawów, to czy ś może wpaść i mi dać prezent i nie zobaczyć...pewnie!!!!!!! i odwiedziły mnie 2 babki, jedna z 9-letnią córką....mała jak się rozgadywała ze mną...mówi,że "fajnie,że jestem z Polski,bo fajnie pogadać z kimś konkretnym! "(buhahahahha...świetna mała....i zjadła opakowanie toffefee przy tym )...a tu co mi podarowali w pracy: kosz z prezentami- jeszcze nie otw bo chce B pokazać, ale widzę album na zdjęcia (biało-różowy), 2 ramki do zdjęć (różowe), sweterki wydziergane przez babki w pracy (różowe), kosmetyki dla dzidzi, kosmetyki dla mnie...no masa tego!!!! do tego misio biały, kosmetyczka z mini kosmetykami bezzapachowymi dla mnie do szpitala, 100 pamersów i 23 funty w monetach0zrzuta na maszynę z batonikami i napojami w szptalu dla B .....fajnie nie?! aż miałam łzy w oczach...nie spodziewałam się... a co z Justynką i Anetką??????? no wreszcie jesteś najważniejsze ze wszystko ok fajnie, że koleżanki nie zapomniały i jeszcze taką fajną niespodziankę Ci zrobiły
-
kasia001lubie jak maluszek rusza sie w brzuszku ale w nocy strasznie przeszkadza.. ani na boku ani na plecach i jeszcze te siusianie co pol godzinki.. ale w sumie lepiej czuc jak wierzga sobie niz nie czuc nic :) ide mezusia obudzic bo przespi cale popoludnie po pracy :) 3 majcie sie piekne! mnie akurat w nocy nie przeszkadza, a w ciągu dnia to miłe jest, choć czasem tak kopie że aż zaboli, ale i tak to lubię, z sikaniem też na razie nie mam problemu, ale ja mam jeszcze odległy termin, więc wszystko przede mną
-
kiki13Izak1979kiki13Mój okryszek to już trzy miesiące maja czegoś nie kumam? kto to okruszek... hej już ci tłumacze ja już jestem mamą a okruszek to moja córeczka, to forum to 9 miecięcy ciąży ale tak się włączyłam do rozmowy mimo ze aktualnie nie jestem w ciąży. Czy teraz wszystko jasne Izak1979 teraz i ja rozumiem fajnie tylko trzeba było tak od razu i po kłopocie
-
Izak1979a gdzie Kaja i Ronia?????????? Ronia się działkuje, tam nie ma neta, ale Kaja to też się zastanawiam, może z mężem się godzi
-
Izak1979kiki13Mój okryszek to już trzy miesiące maja czegoś nie kumam? kto to okruszek... też nie kumam?
-
kasia001hej dziewczynki, wlasnie od lekarza wrocilam, wszystko jest ok.wyniki rewelacyjne :) ja tak bym chciala zeby juz bylo po wszystkim, jeszcze te upaly sa takie okrutne.. wam tez tak sie dluzy okres ciazy?? bo mi okrutnie :P mnie też się dłuży i myślę, że po pierwsze, że już chcemy widzieć nasze maluchy,a po drugie ten III trymestr jest najcięższy i też dlatego chcemy żeby już się skończył, tak mi się wydaje
-
karol27ania_83Izak1979to się nikogo nie pytaj, przysługuje Ci obsługa poza kolejką i podchodź z lewej strony i już. Żaden urzędnik nie odeśle Cię na koniec kolejki i nie ma prawa odmówić obsługi....Ja jak pracowałam na poczcie to miałam obowiązek wyłapywać dziewczyny w ciazy i obsługiwać poza kolejką...łaski bez. Wiesz co pewnie masz rację tak powinnam zrobić, ale ja tak jakoś na siłę nie chce, żeby patrzyli na mnie i przeklinali pod nosem wolałabym, żeby z własnej woli ktoś ruszył mózgiem i pomyslał jak mogę się czuć i mnie przepuścił, to byłoby milsze zdecydowanie ale chyba nie mam na co liczyć, bo jak do tej pory jeszcze mi sie przytrafiło żeby mnie ktoś w kolejce przepuścił Aniu wczoraj byłam na poczcie po paczkę - na naszej poczcie do paczek zawsze sa ogromne kolejki - i tez nikt mnie nie przepuścił - a było strasznie duszno:( Do tego ci ludzie - ja nie wiem, nie myją sie czy żal im 5 zł na dezodorant - przede mną stał facet, nie szło wytrzymac zapachu fuj!!! Przynajmniej tyle, że nie muszę już jeździć autobusami - pamiętam, ze to było często koszmarem - stoisz sobie w ścisku, a tu podchodzi taki niehigieniczny - i nie wiadomo jak się zachować, a najgorzej, jak nie ma gdzie się przesunąć... współczuję, ale niestety tacy ludzie się zdarzają mnie to się zdarzało w zeszłym roku w pracy w szkole pracowałam w wiejskiej małej szkole i dzieciaki (nie wszystkie) myślę, że myły się tylko w soboty, także pod koniec tygodnia już było ciężko w klasie 30 osobowej wytrzymać. Zdecydowanie najgorzej było jak zrobiło się ciepło, nie szło wytrzymać ja już miałam taki odruch jak wchodziłam na lekcje, że pierwsze co robiłam to otwierałam okno, nie wazne zima czy lato
-
dziewczyny przyjaciółka poleciła mi książkę, podobno rewelka dla wszystkich, a zwłaszcza dla kobiet, które mają problemy z samcem, a ona sama takie ma i mówi, że żałuje ze wcześniej nie poczytała, bo byłaby mądrzejsza ja jeszcze nie czytałam, ale sie skusze w wolnej chwili miedzy "jezykiem niemowlęcia" daje link Argov Sherry - Dlaczego mężczyźni kochają zołzy - love, Women, and men
-
Izak1979ania_83ja wróciłam z zakupów, kupiłam te kaftaniki i śpiochy jeszcze sobie dokupiłam i czapeczki wiązane i przewijak byłam zapłacić prąd i stało przede mną 10 osób, oczywiście nikt mnie nie przepuścił, ludzie są dziwni i to własnie kobiety, które same wiedzą jak to jest i jeszcze w taki upał w kazdym razie wrociłam padnięta, bo strasznie gorąco i duszno się zrobiłoto się nikogo nie pytaj, przysługuje Ci obsługa poza kolejką i podchodź z lewej strony i już. Żaden urzędnik nie odeśle Cię na koniec kolejki i nie ma prawa odmówić obsługi....Ja jak pracowałam na poczcie to miałam obowiązek wyłapywać dziewczyny w ciazy i obsługiwać poza kolejką...łaski bez. Wiesz co pewnie masz rację tak powinnam zrobić, ale ja tak jakoś na siłę nie chce, żeby patrzyli na mnie i przeklinali pod nosem wolałabym, żeby z własnej woli ktoś ruszył mózgiem i pomyslał jak mogę się czuć i mnie przepuścił, to byłoby milsze zdecydowanie ale chyba nie mam na co liczyć, bo jak do tej pory jeszcze mi sie przytrafiło żeby mnie ktoś w kolejce przepuścił