Skocz do zawartości
Forum

asioczek84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asioczek84

  1. asioczek84

    porzadek a dzieci

    IWA23U mnie kiedyś zabawki też się walały wszędzie,kiedyś zrobiłam im takę karę że zostawiłam im po jednej zabawce a reszte do wora i do piwnicy na kilka dni,po kilku dniach przyniosłam parę i ładnie się nimi bawiły a jak widziałam że zaś rozwalone to do piwnicy a z piwnicy do domu tamtą drugą część zabawek przynosiłam,i tak co jakiś czas wymieniałam aby im się nie nudziły,i nauczyłam ich że ich zabawki są tylko i wyłącznie w ich pokoju a nie po całym mieszkaniu,i jak widzę że posprzątali a za 5 min jest jeszcze większy bałagan to poprostu zamykam pokój i mnie to nie razi :) Ja z zabawkami rozłożonymi w całym domu nie mam na razie co walczyć, bo Piotrek jest po prostu za mały i nie rozumie, że ma to mieć w swoim pokoju, albo nie brać wszystkiego, co możliwe na raz.. ale chętnie skorzystam ze sposobu Iwki, jak już nabierze rozumu:) po prostu rewelacja- wynieść i pokazać, że albo będą posprzątane po zabawie, albo będzie tylko jedna sztuka.. i koniecznie w pokoju dziecka.. teraz to nawet w ubikacji znajduję np. klocki..
  2. asioczek84

    porzadek a dzieci

    Ja kiedy mam dość to po prostu muszę pobyć moment sama- wyciszyć się, niczego nie słuchać, spróbować o niczym nie myśleć.. jak mój M. jest w domu to mówię, że na moment wychodzę i idę nawet dookoła bloków się przejść.. inna sprawa jak go nie ma i jestem sama z Małym, a on dziczy jak nieboskie stworzenie.. wtedy po prostu na chwilę się wyłączam- staram się nie ganiać za nim, nie nasłuchiwać co robi- myślę o czymś zupełnie innym, odpływam na chwilę.. i potem jakoś daję radę.. aha, no i mnie jeszcze ukojenie nerwów przynosi gotowanie.. lubię to robić i wtedy potrafię jakoś rozładować negatywną energię.. no i na pewno pomocna jest kwestia spania Małego- od 11 do 13 czasem 14 on śpi i jest czas żeby się jakoś zregenerować.. a jak już po całym dniu pada wieczorem, to robię sobie ciemne kakao z cynamonem i wanilią, siadam z książką albo krzyżykami i odpoczywam..:)
  3. U nas dziś na kwaśno- kapuśniak i łazanki z pieczarkami i kiełbaską..
  4. asioczek84

    Cześć :)

    Witaj imienniczko:) powodzonka w staraniu- trzymam kciuki za powodzenie..:)
  5. asioczek84

    Powitanie!

    Miło powitać kolejną Mamusię..
  6. Bugi, a może podpowiedź jakaś??
  7. asioczek84

    Witam:)

    Witaj Nowa Mamusiu Żaneto:) zapraszam do pisania:) gwarantuję spotkanie masy fajnych babeczek na tym forum:)
  8. Witam Nową Mamusię:) wielkie gratulacje:)
  9. Szani84co do dukana to ja mam przykład w rodzinie ze ta dieta zniszczyła zdrowie...... moja kuzynka stosowała ta dietę i teraz ma mega problemy zdrowotne i nie umie się opamiętać... ale ja wiem ze każdy jest inny i każdy inaczej wszystko przechodzi.......... A powiedz mi proszę, jeśli możesz oczywiście, bo nie chciałabym zmuszać Cię do pisania o rzeczach, o których pisać nie masz ochoty- te problemy zdrowotne to czego dotyczą??
  10. Ja pewnie wypiję jakiś kefir, a dla M. mam świeżutką chałkę- zrobię z masełkiem, a do tego gorące ciemne kakao..
  11. U mnie i krupnik, i placki.. jak ma ktoś ochotę, to zapraszam- jeszcze nam zostało..:)
  12. Oopsy DaisyAsiek, a jaka jest Twoja aktualna waga? Droga Daisy, dużo niestety.. nie jestem z tego dumna, ale 126 było jak zaczynałam odchudzanie.. ostatnio w niedzielny poranek się ważyłam i było 123.. dużo przede mną, ale mam nadzieję, że tym razem skutecznie i trwale uda mi się pozbyć naddatku.. jednego tylko się boję (choć może za wcześnie się nad tym zastanawiam)- że zostanie mi fałd skóry do kolan..
  13. U nas krupniczki z wczoraj.. a na drugie może placki ziemniaczane zrobię..
  14. U nas przestój, bo M. się uczy od rana do nocy i w ogóle jakiś podminowany chodzi.. a wszystko, co domowe na mojej głowie, więc ja też jakaś padnięta się czuję i nastój mi gdzieś umyka..
  15. My byliśmy po obiedzie na saniach- zrobiliśmy z 1,5km dookoła murów miasta.. cały czas padał delikatny śnieżek więc przyszliśmy trochę "na mokro".. ale fajnie było- Mały się cieszył..
  16. Witajcie Dziewczyny:) czy i ja mogłabym do Was dołączyć?? od 10-01 jestem na dukanie.. jestem raczej dużego kalibru, mam do zrzucenia 52kg (z czego zrzuciłam 3kg- stan na niedzielny poranek).. moim wzorem forumowym jest Szani:) na razie mam dużo samozaparcia.. zobaczymy co będzie dalej..
  17. Witam, zaglądacie tu jeszcze dziewczyny?? ja zaczynam (a właściwie zaczęłam tydzień temu dukanowanie) i fajnie byłoby z kimś na ten temat porozmawiać.. a może jest ktoś, kto zaczyna tak jak ja??
  18. Witaj Ewelina.. miło powitać kolejną nową osóbkę..:)
  19. U mnie też była *Malinka*, ale z tego co widzę została zbanowana..
  20. Margeritkaasioczek, dla mnie to jesteś niedoścignionym wzorem Nie przesadzajmy proszę z tym wzorem- dopiero tydzień staram się kontrolować (dokładnie 8 dni).. Dziś byłam w sklepie rano i pomyślałam, że kupię coś M. do kawy i na przegryzkę, bo się uczy cały czas ostatnio do obrony.. i kupiłam- ptasie mleczko, ciasteczka z pianką i galaretką w czekoladzie i jeszcze takie czekoladki w kształcie połówek kuli posypane kolorowymi kuleczkami.. szłam z tym do domu i nagle taka myśl mi mignęła po głowie- a jakbym to wszystko zjadła?? ale za chwilę sobie pomyślałam- ty głupia kobieto.. i mi przeszło..:) teraz leżą przede mną i mogą leżeć.. byle tylko nie zaczęły do mnie mówić, bo wtedy to już będzie ze mną źle..:)
  21. U mnie dziś krupniczek chłopcy jedzą- jeden taki "dorosły", a drugi w stylu light..:)
  22. O właśnie.. no fakt.. można taki kosz..nie pomyślałam.. mam taki nawet w domu, właśnie na pranie..:) dzięki za podpowiedź..:)
  23. Ja jestem w domu od połowy lipca 2010.. pół roku jestem sama w domu- tylko z Małym, bo M. pracuje za granicą.. czasem dostaję szału i po prostu marzę, żeby wyjść z domu i wrócić jak już odsapnę od "prozy życia".. ale potem przychodzi Małe i łasi się, żeby go wziąć na ręce, przytulić.. i jakoś bokami ulatuje mi ta chęć wyjścia.. wraca wieczorami, jak On już śpi, a ja mam czas, żeby się zastanowić.. do korporacji, w której pracowałam nie chcę wracać, ale do pracy już czasem bym chciała pójść.. u mnie jest jeszcze jedna kwestia- jak zaszłam w ciążę i już nie mogłam pracować, to wyprowadziłam się z Wrocławia do rodzinnego miasta.. no i na razie tu zostaliśmy.. a wszyscy moi znajomi, przyjaciółki zostali tam.. więc tak naprawdę nie mam nawet czasem z kim kawy się napić, poplotkować.. ostatnio wysyłałam to CV do pracy (swoją drogą, to na razie cisza).. i potem tak się zastanawiałam, jakby to było jakbym do pracy musiała iść.. i kurcze nie wiem, czy bym tak umiała od razu się przestawić na niemyślenie, co się dzieje z Małym.. mimo, że przecież byłby z M. w domu, albo z moją mamą.. się napisałam.. jak głupia jakaś.. mam nadzieję, że choć trochę zrozumiale..
  24. Witajcie Dziewczęta, na początek wielgachny kosz pozytywnej energii dla wszystkich choruszków- oby się Wam poprawiło..:) my dziś rano na spacer w śniegu się wybraliśmy, a jak Mały wstanie to chyba na sanie jeszcze pójdziemy na trochę.. teraz śpi, więc jest moment wytchnienia.. zupę (krupnik) mam prawie zrobioną.. jestem w dokładnie 7 dniu diety i cały czas bym piła- tak mnie suszy.. jestem z siebie dumna, bo słodkie stoi przede mną, a ja po prostu patrzę bez żadnych emocji.. macie jakiś pomysł w czym trzymać klocki?? kupiłam małemu dwa komplety, a ostatnio byliśmy u mojego taty i od mojej przyrodniej siostry Mały dostał kolejne 3 czy 4 komplety (wiecie tych dużych, podobnych do duplo) i nie wiem w czym to trzymać.. kupiliśmy kiedyś z M. największe z możliwych plastikowe pudło, właśnie z myślą o tych klockach.. ale się okazało, że się nie mieszczą.. pozdrawiam serdecznie i wielkie buziaki Mamusie.. dobrego dnia..
  25. Aktualnie i jedno i drugie- na razie nie jem owoców..Co jest dalej- szpital czy przychodnia??
×
×
  • Dodaj nową pozycję...