-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
I jak tam wam leci kochane? U mnie cisza totalna. Nawet kurczenie sie miesni przy okropnym kaszlu nie jest w stanie ruszyc mojej malej. Uparciuch maly... Emka swietne zdjecie. :)))
-
Hej. :) Nie bylo mnie tu troche ale to wina meeeega grypy. Jeszcze mnie trzyma ale juz mam przynajmniej sile usiasc... ;) Marciolka moze i masz racje z ta samorealizacja. Moze sie tak wtraca boswojego zycia nie umiala dobrze pokierowac to teraz sie wpieprza w nasze. Co do sprzatania itp. Ja jak wychodze z domu to moja wpada do mnie do pokoju odskania albo zaslania zaluzje, krecio przy kaloryferze, wylacza tv z pradu(lampka kontrolna zuzywa za duzo pradu) itp. Kiedys wracalismy z Krzyskiem ze spaceru i na dole widzialam ze okno u nas otworzyla, ja juz wnerwiona na maxa bo to zima i ja zawsze sobie wietrze rano a ona mi tu otwiera po poludniu. A ta skubana uslyszala nas na schodach to jak doszlismy do gory(I pietro) to okno juz bylo zamkniete a ona u siebie w pokoju. He.
-
Czesc kochane... Ja tak na niedlugo bo dalej ledwo patrze na oczy. Meczy mnie paskudny kaszel i wieczorami goraczka. Krzysiek tez dostal nastepny tydzien zwolnienia. Ehh. I wogole wszystkich w domu rozlozylo. DOSLOWNIE wszystkich. Maniulka moze Twoi mezczyzni sie dogadaja i maly pojdzie wam na reke. ;) Kochana dalej masz problemy z mlekiem? Mnie wczoraj doslownie zalewalo. Cieklo mi az po pepek. Zalalam przescieradlo, reke swoja, Krzyska poduszke... Ehh. Makabra. Anetko powiedzmy ze juz jestem. Mam nadzieje ze bede juz miala sile czesciej zagladac. Madziu trzymam kciuki za malenka i za was. :* Emkus super ze tak latwo poszlo. :) Zazdroszcze. Monia lec do lekarza. Niech sparwdzi i bedziesz miala spokoj. ;) Przepraszam te o ktorych zapomnialam ale naprawde glowa mi szwankuje...
-
Hejka. Ja tak na moment-dac znac ze zyje i ciagle w dwupaku. ;) Maz mi choruje, chcial wariat do pracy isc ale prawie sila go zatrzymalam. Hehehehe. No i dostal antybiotyk i zwolnienie do piatku. Ja tez bylam dzis u lekarza. Mowi ze wszystko ok i narazie sie nie zanosi na rozpakowanie. Za tydzien na KTG. Ale cos mi sie zdawa ze szybciej pojdzie. Emkuch gratulacje!!! Zdazylas wszystko zalatwic kochana?
-
Hehe. Przepraszam ale zapukaly dwie panie w spodniczkach i proponowaly ksiazke i rozmowe o Bogu itp itd. Pewnie wiecie kto. I jakos nie chcialy pojsc... Ehh. Jak minal dzionek Anetko? Martus wyjdzie, wyjdzie... ale ja tez nie moge sie juz doczekac. :)
-
Heh. Mi sie caly czas brzuszek napina ale bezbolesnie. Tylko tyle co mnie boli tam na dole ze sie ledwo ruszam. Ehhh. Moglaby sie mala juz zdecydowac. :) Martus moze i przed burza. :) 3mam kciuki. Hehehe.
-
Hihih. Wiedzialam Madziu. :) Ale tak jak pisalam-nie dziwie sie. Tyle na nia czekalas ze teraz musisz sie napatrzyc. :) Maniula to fajnie ze juz po zakupach. Moze i pierdolki ale za to jak ciesza, prawda?
-
Rozumiem Wiolu. ;) A pod koniec ciazy odpoczynku nigdy za duzo. Hehe. Bo pozniej sie umiera... :)
-
Oj. Chyba by sie nie zgubila. :) Przyznaj sie ze nie masz sily zostawic jej tam samej takiej slodkiej i malutkiej. ;) Ja tam to rozumiem. I tez nie wiem czy przypadkiem zamiast w lozeczku mala nie bedzie z nami. Hehehehe. Miska u nas nadal bedzie corcia. A pisze "Gabrych" bo Krzysiek tak czasem na nia mowi-"nasz Gabrych". :)
-
Hihi. Wytrzymalam. :) Wrocil Krzysiek, obejrzelismy lozeczko i jest super. :) Pani dorzucila nam gratis swietna mate edukacyjna. Gra, swieci, szelesci. Gabrych bedzie mial radoche. :) Jak patrzylam na allegro to musialabym dac za nia 80zl najmniej. :) Magduch mi sie Twoj podpis nie rozciaga. ;)
-
Kochaniutkie zmykam sie polozyc bo tak mnie wszystko na dole napiernicza ze szok... Buziaki dla Was i maluszkow-tych w brzucholkach i tych poza nimi. ;)
-
Hehe. Ale napewno nie zalujesz ze oddajesz jej ten czas :) A jeszcze jak zacznie sie swadomie usmiechac to juz calkiem. :) Pewnie zakochana jestes po uszy. No juz raz stalam z nozem przy paczce... No ale lojalnosc malzenska w koncu wziela gore. Hahahaha.
-
Hehehe. Magdus to przeszlas teraz na tryb multi? :) Wlasnie przywiezli mi lozeczko!!! :) Obiecalam Krzyskowi ze nie otworze paczki bez niego. Ehh. Ciezko bedzie.
-
Jeszcze raz gratulacje!!! Czekamy na Was kobietki. Wracajcie szybciutko. :)
-
:) Gratulacje Paulus!!! Buziaki dla malutkiej!
-
Mnie narazie ok. 15... Tez nie malo... Ale co tam. Damy rade. ;)
-
Monia gratuluje synka! :) Niezly przystojniak z niego wyrosnie. :) Kurcze jak fajnie ze od razu tyle zgubilas... Tez bym tak chciala...
-
Drgawki dzidzi w brzuszku
adriana8899 odpowiedział(a) na Emilcia1919892008 temat w 9 miesięcy, ciąża
No dokladnie. Jutro bede u lekarza to zapytam co to moze byc. Bo tak jak mowisz to za szybkie na czkawke. Czkawke moja mala ma ale oprocz tego takie wlasnie jakby drgawki... -
Hej kobietki. Kasiu gratuluje synka!!! :) Maniula a ty dalej masz te bole? Kurcze moze maly w koncu ci odpusci albo wyjdzie bo sie tak meczysz bidulo...
-
Drgawki dzidzi w brzuszku
adriana8899 odpowiedział(a) na Emilcia1919892008 temat w 9 miesięcy, ciąża
A ja chyba wiem o czym mowisz... Osobno obserwujesz czkawke a osobno regularne ale duuuuuzo szybsze ruchy. Tez mam takie cos i zastanawialam sie co to moze byc. Jak narazie nic na ten temat nie znalazlam. -
Hej dziewczynki. Nie wiem co mi sie dzieje... Brzuszek mi sie napina. Tak cholernie boli mnie "mala" i okolice ze szok. Nie moge sie przewrocic z boku na bok bo placze z bolu. Krzysiek musi mi pomagac. Chodze jak kaczka w tempie 0,000000001km/h. Czesto boli mnie brzuch jak na okres. Jest po prostu makabra. I nie wiem dlaczego. Moze mala juz chce wyjsc niedlugo?? Paulus czekamy na Twoj powrot z kolejnym styczniowym malenstwem!!! Maget obys sie jak najszybbciej doczekala swojego szkraba. Emkus dasz rade... A maly wyjdzie jak wszystko zalatwisz-nie bedzie robil mamusi problemow. ;) Magdus mam nadzieje ze wszystkie doswiadczymy takiej radosci jak Ty. ;) Anetko nie przejmuj sie. Jak przyjdzie co do czego to wszystko potoczy sie samo z siebie zanim sie obejrzysz. :* Miska uszka do gory kochana! Bedzie lepiej! Moniaaaaaa gdzie jestes? Pokaz swojego synka. ;)
-
Czyzby Wasze tesciowe sobie odpuscily?? Bo moja nie. :( Dzisiaj miala kilka takich akcji ze nawet kuzynka meza mi wspolczula i mowila ze ona by dawno wybuchla. Sytuacja nr 1: Poszlismy z mezem na spacer. Wracamy do domu i jakos cicho... K. pyta mnie gdzie mama, mowie ze nie mam pojecia. Wchodzimy do pokoju a ona rozwalona w naszym wyrku oglada sobie tv. :36_2_42: Jakby u siebie nie miala. Wychodzac stwierdza "zimno tu macie cholernie" (mysle sobie-nikt ci nie kazal tu siedziec) Sytuacja nr 2: Mowi ze jak bede jechac jutro do lekarza to mam zalozyc plaszcz a nie kurtke. Odpowiadam zeby mnie przestala traktowac jak niepelnosprawna pieciolatke i ze ubiore sie tak zeby mi bylo dobrze. Wychodzac rzuca "No to zobaczymy". :36_2_42: Sytuacja nr 3: Smarzymy z K. nalesniki z zoltym serem i parowkami(a'la krokiety), wychodzimy na pol godziny do siebie do pokoju. Idziemy po kolacje a tu z 4 naszych nalesnikow zostaly dwa... Nie zaluje jej ale jak byla glodna to mogla albo zapytac albo powiedziec zebym zrobila wiecej. :36_2_42:
-
Przepraszam ze tak zniknelam ale wrocil moj men z bulka tarta i poszlismy smarzyc nalesniki z serem i parowkami. Dzis kolejne starcie z tesciowa. Mowi do mnie za jutro do lekarza mam nalozyc dlugi plaszcz. I nie wytrzymalam i powiedzialam jej ze ma przestac mnie traktowac jak niepelnosprawna pieciolatke, ze ubiore sie tak zeby mi bylo dobrze. To tylko fuknela "No to zobaczymy" i wyszla z pokoju. Wogole to wyszlismy na spacer, wracamy z kolega do domu o jakos tak pusto. K. pyta gdzie mama a ja ze nie mam pojecia. Wchodzimy do siebie do pokoju a ona rozwalona na naszym wyrku oglada sobie tv. :36_2_42: Na sam koniec dnia usmarzylismy 4nalesniki, poszlismy na chwile do pokoju i jak wrocilismy do kuchni to zostaly nam dwa bo mamusia sobie zjadla... :36_2_42: Nie zaluje jej ale mogla spytac. Madziu zazdroszcze Ci ze masz juz malutka i mozesz spedzac z nia czas. I wierzymy ze jak bedziesz mogla to do nas zajrzysz, takze spokojnie. ;) Buziaki!!!
-
aneta1808ADUS a dziekuje mala dobrze puszuje po brzuszku czasem wiecej czasem mniej...a jak twoja GABI???kochana nie mozemy pozwolic zeby nasze forum umarlo,grudniowki daja rade i chociaz maja juz dzieciaczki ciagle pisza my tez musimy znowu czesciej zagladac,nie pozwolimy zeby byla cisza Damy rade... Ja napewno bede zagladac najczesciej jak sie da. Kurde maz mi wsiakl. Poszedl po bulke tarta i go wcielo.
-
Dokladnie tak jak mowisz. ;) A Gabi teraz mi sie wpycha strasznie w dol. Kluje okropnie... Ale coz. Moze wreszcie zachce jej sie nas zobaczyc. :)