-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Hehe. :) Chyba nigdy tego nie zrozumieja... :) Moj ma dwoch starszych braci. Jeden ma swietna zone a drugi dziewczyne(sa ze soba 6lat, maja 4letnie dziecko) i ona jest koszmarna. Ale tesciowa najchetniej udziela "dobrych rad" mi. Moze dlatego ze moj K. najmlodszy?? Ostatnio mnie chciala uczyc panierowania kotletow... Madre to?? Kazde dziecko to potrafi. Hmm. Ja zastrzele Twoja. Ale licze na rewanz.
-
Kupilam lozeczko! Hihihi. Nareszcie :) Teraz czekamy na wyplate i kuriera.
-
Hej kochana. :) No nasza niby tez nie bedzie taka malenka. Lekarz stwierdzil ze kawal baby i pyza na buzi. Hehehe. :) Takze nie wywinie sie od noszenia. ;)
-
No to masz taka sama sytuzcje jak ja. Tylko moj maluch jeszcze w brzuchu siedzi. Ale po mojej tesciowej juz widze ze bedzie "zrob to tak, zrob to siak, nie rob tego i nie rob tamtego". Ehh. Ale jak sie wkurze to jej powiem ze ma mnie w cmoknac, bo juz nie wytrzymje czasem. Chociaz z tesciem mam lepiej-dla niego jestem "skarbusiem" i "aniolkiem" i to co powiem jest swiete. Hehe. Co to budzenia do pracy... Buhahaha. Ciekawe!
-
Madziu gratuluje malenkiej slicznotki! Jest piekna-po mamusi. Hehehe. Buziaki, duzo zdrowka, cierpliwosci i sil!
-
Hehe. No to ladnie Marciolka... :) My mamy w domu jeszcze prawie czteroletniego syna brata mojego meza. I tesciowa do niego tez tak mowi. Ostatnio wyszlam z kuchni zeby nie sluchac bo juz mi sie gotowalo w srodku. Jak bedzie tak do Gabi mowila to ja chyba udusze. A pozniej sie dziwia ze dziecko zle slowa wypowiada jak same je tak ucza mowic.
-
Aloiw a bylysmy przekonane ze Madzia jest pierwsza nasza forumowa mamusia. :) Gratuluje synka i tego ze juz jest zdrowiutki i taki duzy. Swoja droga ciekawe co tam z Marci... Tyle czasu nie daje znaku zycia. Ehh. Emka masz racje. ;) Jak pokazalam Krzyskowi Madzi corcie to stwierdzil ze jak nasza bedzie taka malutka to on jej nie wezmie na rece bo sie boi. Hehe. No i z ta praca tez masz racje. Wez wszystko co bedziesz mogla i szukaj czegos zeby bylo Ci latwiej.
-
Taa. Dokladnie tak jak mowisz! Jak we wrzesniu po wypadku samochodowym zabrali mnie od razu do szpitala i ona mnie pakowala co by maz mi przywiozl rzeczy do szpitala to spakowala mi: recznik, kapcie i pizame... Mimo ze Krzysiek przekazal jej o co prosze. Musialam sie prosic dziewczyny z sali o glupi grzebien. Nie mowiac o czyms do mycia. Takze juz widze jakbym wyszla przy jej pakowaniu do porodu. :/ A jeszcze stwierdzila dzisiaj "A do wyjscia ze szpitala to ja Ci uszykuje rzeczy i Krzysiek Ci przywiezie jak bedziesz wychodzic". To od razu sobie spakowalam i te rzeczy zeby cyrkow nie bylo... Ojj. Zrozum swoja! Taka zmeczona jest. I do pralni tak daleko... Musi bidulka chodzic sama. Jakbys byla dobra i kochana to bys zaproponowala mamusi ze zaniesiesz jej ten plaszcz zeby sie nie meczylo sloneczko!
-
Witajcie wieczorowo. Cos mi kutfa net nawala jak cholera. Juz mam dosyc dzwonienia do goscia i "dzwonie z czelina, internet zalozony na Krzysztofa Golebia znowu nie chodzi" Stala gadka. Nagram sobie i bede mu odtwarzac. Grr. Do tego mam za soba wojne z Krzyskiem. Ale na szczescie wszystko sie dobrze skonczylo. Emka to bys sie nabiegala po tych schodach-nie ma co. :) Ale chyba kazdy sposob dobry. Paula, Aniu... Ja tez mam za soba przeprowadzke... Jak mieszkalam w domu to mialam kupe znajomych-jstem corka nauczyciela i duzo ludzi myslalo ze sobie chody wyrobi. A odkad mieszkam z K. to odwiedzily mnie chyba ze 3 osoby. A kilka naprawde nie moze przyjechac to kontaktuja sie przez tel, gg, skype'a. A reszta? Ehh. Mozna ich w d... cmoknac. Ale tacy sa ludzie. Jak maja cos podane na tacy to laskawie siegna, ale jak juz trzeba cos dac od siebie to ciezko.
-
Zmykam. Za chwile Krzys wpadnie z pracy. Buziaki i do pozniej. ;)
-
EmkaU mnie trudno stwierdzić czy brzuch się obniżł bo zawsze miałam go nisko no chyba, ze mi się napinał to podchodzi do żeber - mam tak nadal. Gin 30 grudnia stwierdziła, że głowe ma wysoko skurcze mam ale baaardzo nieregularne - HB czop śluzowy raczej na swoim miejscu, tzw upławy w takiej samej ilości jak były przez ost 3 mc, co prawda wkładki zwiekszyłam bo mały lubi mi psikusa robic, ze ledwo co wyjde z ubikacji to mi gila pęcherz i ledwo, co wyrabiam Żadnej krwi nie zauważyłam ani tym podobnych pobarwień kolorystycznych Zmiana nastroju zachowania hmmmm... Chyba jedynie mała panika z pytaniem na ustach czy zdąrze ze wszystkim. Przewód pokarmowy bez zmian A co do ruchów dziecka - Jezzzzzzzzuuuuuu oszaleć można, wierci się masakrycznie Jeszcze sie okaze ze bedziesz miala jak bratowa. ;) Chociaz znajac Ciebie to bedziesz wykorzystywac swojego pieknego tak dlugo az maly bedzie mial dosc i wyskoczy. ;)
-
Hehe to niezle Kasku. :) Trza by bylo zainwestowac w wozek inwalidzki. :) Byloby latwiej. :36_2_56:
-
Fajna stronka Aniu!!! :) Co do fragmentu "zmiany nastroju i zachowania" to mam wszystko poza przyplywem energii. Hehehe.
-
miska271EmkaMiśka uwierz zwolniłam i to konkretnie, chodze jak słoń i się bujam jak kowboj po zejściu z konia nie wspominajac o tym, ze idę wygięta w pół do tyłu... Ale do pracy musze tak czy siak jechać mama mi robi za szofera od jakiegoś czasu więc w razie, co nie bedzie problemu :) a w pt mój dopiero przyjeżdża - tak był wcześniej ale musiał jechać do siebie do domu i pomóc ... - Tak więc na ostatnim piątkowym usg się dowiem, co i jak z młodym czy już mu się śpieszy czy nie obecnie maltretuje moje wnętrzności aż za bardzo ech urwis mały A tak obecnie nigdzie daleko nie latam siedze praktycznie w domu ew do osiedlowego sklepiku po chlebek czy mięsko i do domku...ja to czasami mam wrazenie ze za malo robie...dobrze ze moj maz jezt bardzo tolerancyjny...teraz go wykorzystuje,bo jeszcze do niedzieli ma wolne wiec zaprowadza dzieci i odbiera ze szkoly....sama czasami jestem tylko zla na siebie ze tyle bym zrobila a nie daje rade bo pozniej strasznie sie zle czuje... Dobrze jak masz kogos obok siebie zawsze to lzej... Oj. Swiete slowa. Moj tez sie stara i bardzo mi pomaga. A czasem to nawet zrype od niego dostaje. Bo najpierw sie narobie a pozniej leze i umieram z bolu. Takze nieraz nie wiem jak mu dziekowac.
-
Wybaczcie ale konczylam torbe pakowac. Jeszcze tylko koszule wyschna i to wszystko. :) No i musze kupic te podpasko-pampersy. :) Emka mo to fajnie masz. Hehe. Ja poruszam sie w taki sam sposob. Jak mnie koledzy Krzyska widza to sie pytaja "A ty sie jeszcze kulasz? Peklabys wreszcie!" Hehe. Wiolus-sluchaj corci! ;)
-
Bedzie dobrze. :) Jakos muszisz dac rade a nerwy nie pomoga. :* Tesciowa sie ze mnie smieje ze juz torbe do szpitala pakuje. Kurde koncze 36tydzien a ta sie smieje. Boze co za czlek.
-
Ehh. No to troche lipa... Ale dasz rade!!! Wiem co to za bol. My po wypadku tez sie nie dorobilismy jeszcze zadnego jezdzika. I wogole sie zastanawiam kto mnie do porodu zawiezie. He.
-
miska271tez sie ciesze ale jak zwykle nic nie moze byc tak jak ja chce... zawsze cos wyjdzie nie tak...czasami to mnie az ........ Ojej... A co to sie stalo znowu?
-
babeczqababeczqaadriana8899Hej. Ja co prawda jeszcze nie mam dzidzi ze soba-jeszcze troszke zostalo do porodu, ale juz przeraza mnie moja tesciowa. Ostatnio wpadla do nas do pokoju(mieszkamy razem) i wyparowala z tekstem "Oznajmiam Ci ze to ja bede prasowala ubranka dla Gabrysi". Moj maz o malo nie zachlysnal sie herbata a ja ostatkiem sil hamowalam sie zeby jej kulturalnie wytlumaczyc ze nie ma szans. Innym razem moja ciocia mowila mi przy tesciowej ze dziecko warto czesto przekladac z boczku na boczek, nawet jak spi i jest cicho. To tesciowa stwierdzila "Spokojnie-ja ja tu dopilnuje". Scyzoryk mi sie w kieszeni otworzyl. Ogolnie jak wchodzi do nas to od razu pcha wszedzie rece i wszystko przeklada, otwiera nam okno, odslania albo zaslania zaluzje. Jest jakis sposob na takich ludzi? Bo tlumaczenie i gadanie do znudzenia nie pomaga. ;( hyba niema sposobu na takich ludzi..wiem bo tez takmialam..niestety. Moja T. to latem nieprzyjedzie bo cieplo to na dzialce odpoczywa...ale zima to snieg odgarnia bodozorca...pozniej wymowka ze za daleko i jej sie niechce, niema czasy...jest zmeczona....po drugie drugich wnukow ma pietro nizej wiec po co marnowac czas na 3 ???? Oj. To chyba tak zle i tak niedobrze. Bo ja to narzekam ze swoja widze za czesto a Ty ze za rzadko... Ehh.
-
Wiolus to fajnie ze wreszcie dostaniesz mebelki! Co do ciuszkow to ja mysle tak samo. I teraz mam ich tyle ze np. jak sa poplamione i po pierwszym praniu plamy nie zeszly to nie bawie sie w odplamianie itp bo nie ma sensu, tylko wyrzucam. Ale jakbym miala kupic wszystkie ciuszki nowe to bym chyba ocipiala. A portwel to by napewno tego nie wytrzymal. Aniu my bedziemy mieli lozeczko uzywane wiec nie powinno smierdziec. A posciel upralam wczesniej wiec bedzie ok. Tylko Krzys nie pozwolil mi jej nawel oblec bo uparl sie ze lozeczko to jego sprawa i mam sie nie tykac. :) W sumie mnie to cieszy. Co do torby to pakuje jedna.
-
Moja sie pyta wlasnie czy ze mna wszystko ok ze sie juz pakuje do szpitala. Konczy mi sie 36tydzien a ona uwaza ze to za wczesnie.
-
miska271Hej dziewczyny... Paulinko najwazniejsze aby mala byla zdrowiutka i nie wazne jak przyjdzie na swiat.... Adus,maniulka tak mysle ze juz czas aby torbe spakowac,bo to juz nieduzo czasu zostalo.... Moja mala zaczela sie tak wypinac ze zaczyna sie to robic malo przyjemne..... No ja wlasnie jestem w trakcie pakowania. :) Mialam pytac dlaczego dopiero teraz tak czujesz. A zapomnialam ze ty masz termin troche pozniej niz my. :)
-
O popatrz. Ale moze to taka cisza przed burza? Jak juz tyle czasu to dlugo nie wytrzyma.
-
Znajac talenty tesciowych to nie bedziesz musiala dlugo czekac... Moja ogolnie nie jest tragiczna ale czasem mam ochote jej mlotkiem nawkladac pewne rzeczy do glowy. Bo to dorosle a czasem tak malo pojetne ze szok...
-
maniulka173No to weźmiemy się za to razem hehe. Ja już też mam wszystko na świeżo poprane bo po szpitalu jak byłam w święta...Tylko dla maluszka i coś tam jeszcze dla siebie muszę dorzucić i wpakować to wszystko do torby... Kochana ja już niestety muszę spadać...U nas nawet dzisiaj ładnie i wcale nie tak zimno i Julia z mamą mnie ciągną na króki spacerek. Wpadnę później popisać troszkę dłużej... Buziaki i trzymaj się No to zmykaj i baw sie dobrze. ;) Buziaki.