-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Hehe. Oki. Nie bede sie wkurzac. :) Sprobuj. Nic nie stracisz a mozesz duzo zyskac. Lece do mezusia kochana. Najwyzej odezwe sie jutro. Moze przedzwonie jak bedziesz miala chwile. Papa
-
Aj tam. Nie masz za co dziekowac... Po prostu wiem o czym mowisz. Moze nie az w takim stopniu ale my ostatnio z Krzyskiem mamy podobnie. Jeszcze znalazl sobie jakas gierke on-line i wiekszosc czasu spedza przed komputerem... Takze kochana rozumiem co czujesz. Ale moze sprobuj dac mu szanse? Moze jednak warto walczyc o ta milosc? Zeby slowa mamy sie nie sprawdzily i Norbert zaczal wzmacniac wasz zwiazek. Ps. Mozesz przyslac swoj nr tel? Juz mnostwo razy chcialam cos do Ciebie napisac ale nie mialam nr.
-
Eh. Pewnie masz wrazenie e dla Ciebie w momencie narodzin Norberta zmienilo sie cale zycie a on zachowuje sie jakby nic sie nie zmienilo, co?
-
I co? Nie ma juz wogole dobrych chwil miedzy Wami??
-
Ojj. Skad ja to znam... Kochana a zapytaj go jak w takim razie on wyobraza sobie wasz zwiazek? Jak chcialby zeby wygladal? I jak chcialby byc traktowany? Jak powie cos co wyda Ci sie malo odpowiedzialne to powiedz mu ze ty chcesz miec jedno dziecko a nie dwoje... Bo przeciez wychowywac go nie bedziesz.
-
Martus a probowalas z nim szczerze porozmawiac? Co czujesz, czego sie boisz, czego oczekujesz i co chcesz dac w zamian? Moze taka rozmowa by pomogla? Tylko bez pretensji i bez gadania "a ty zawsze" i "a ty nigdy"... Trzymam kciuki zeby Wam sie ulozylo i zeby Norbert mial dwoje kochajacych sie rodzicow.
-
Heja. Emkus dzieki za artykul. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Magduch tylko ze Gabryska robi juz tak dosc dlugo. To nie jest tydzien, czy nawet dwa. Super ze twoj krzykacz sie unormowal wreszcie. :) Gratulacje!!! Manka wsztstkiego najlepszego!
-
Emkus ale mi nie starcza nawet na 20minut ssania... Ja tez zbieram sie na dworek. ;) Buzka. Ps. Fajny filmik... Tylko... ledwo nadazalam z czytaniem tekstow. ;) Swietne fotki!!!
-
Szani nie przepraszaj. ;) Ja sie dziwilam czasem bo mala pila z piersi, odrywala sie, marudzila i znowu zasysala. I tak w kolko. Naciskalam to lecialo mleko wiec bylam pewna ze jest mleko. Dopiero jak ja przystawilam do drugiej piersi to zasysala normalnie i po jakims czasie znowu sie odsysala, marudzila i zasysala... Jak jej dalam butle to zjadla i dopiero usnela... Czyli naprawde musze miec malo. :( Kasku ja mam przy lozku cale zgrzewki wody niegazowanej i ida mi w blyskawicznym tempie. Do tego herbatka na laktacje i lipa... Nieraz mi az cieknie z piersi, bluzki mam cal mokre a przystawie Gabi i w 5 minut juz nic nie ma.
-
A to faktycznie bedzie sie za nim ciagnelo. :/ Dyski to zlosliwe twory... Jak raz poczuja wolnosc to pozniej chca wyskakiwac co chwile. CO do tesciowej to pewnie-po co sie stresowac. :) Mi powoli zanika pokarm. Mala wypija z obydwu piersi i dalej jest glodna. :( Zjada pozniej jeszcze 50 bebiko. :( A niby sa twarde. Ze niby pelne mleka. Nie wiem czy ona taki zarlok czy faktycznie mam malo. Eh. Anetko to mam nadzieje ze wytrzymacie bez siebie. ;)
-
Nie boisz sie zostawic jej na tyle? Tzn nie chodzi mi o to ze cos zlego jej sie stanie. Tylko ze bedziecie tesknic strasznie za soba albo ze ona bedzie za toba plakac.
-
Aj. A u nas w nocy byla wojna miedzy tesciowa a Marzena. M. o malo w twarz nie zarobila. Bylismy popoludniu u Oliwki i jak wracalismy to ta idiotka dala tesciowej Brajana zeby wrocil z nami do domu. Oni mieli zaraz wrocic. Wrocili kolo 23. Ona tak pijana ze nie zauwazyla otwartych drzwi od lazienki i w nie przygrzala. Tesciowa w kuchni dala Wieskowi popalic a ta ppozniej najezdzala na tesiowa. Mama to uslyszala i wpadla do niej. Zrobila awanture a Marzenka do niej z pretensjami ze jak ja w ciazly "chlalam" to ona nic nie mowila(wypilam trzy razy malego reds'a) i ze teraz jak "chleje" to tez sie nie odzywa(tydzien temu wieczorem wypilam dwa drinki z Biedronki, mala byla cala noc na butelce zeby nie pila alkoholu a ja pokarm odciagalam do rana i wylewalam). Eh. Dom wariatow. Emkuch to super ze zdrowieje. Tylko szkoda ze wyspac sie nie moze. A co Szymon ma z tym kregoslupem?? I jak ty sie czujesz? Anetko dzieki za kciuki. A jak tam z mezem?
-
No nasza tez grzeczna. :) Czasem pomarudzi-ale bez przesady. :) Tylko w domu znowu lipa. Eh. Tu zawsze cos.
-
To swietnie Anetko ze tak fajnie minal Ci dzionek! :) A jak tam mala sie sprawuje?
-
Hej. A co tu takie pustki??!! Jak nigdy... My zaliczylismy wczoraj swietny wieczor i super nocke. :) Mala odzwyczailismy od wrzasku w wanience-wzielam ja ze soba do duzej wanny dwa dni z rzedu. Oczy miala wielkie jak 5zl i rozgladala sie dookola. :) A wczoraj z powrotem w swojej wanience nawet nie kweknela. :)
-
A co to za pustki kochane? U nas wszystko gra i buczy. :) Dziekujemy za wszystkie glosiki. Glosowac mozna codziennie po raz na zdjecie. :) Jak sie dobrze rozejrzycie to znajdziecie Norberta Manki. ;) Emkus zdrowka duzo dla Ciebie i malego. :*
-
Kochane bardzo prosimy o glosiki!!! rosniemyrazem.pl
-
Kurcze mam nadzieje Paulus ze bedzie tak jak mowisz. Bo jak ona tak sie drze w tej wanience to mam ochote plakac razem z nia. :/ Gratuluje przespanych nocek. :) Diabelkowi sie rozki chowaja?? :)
-
My wczoraj zaliczylismy kapiel bez krzyku... Ciekawe czy to taki jednorazowy wybryk czy tak zostanie... :) Madziu my zamiast recznika mamy taka specjalna gabke dla niemowlat ktora sie kladzie na dno wanienki.
-
Rowno za tydzien kupujemy. Narazie wkladam ja w fotelik i wychodzimy na balkon zeby sobie pooddychala swierzym powietrzem.
-
Ja ostatnio ja wpakowalam w body do wanienki a i tak darla sie w nieboglosy. Nie wiem co jej poradzic na to bo az mi jej szkoda. Juz prawie glowa do wody wchodze zeby ja tulic zeby sie nie bala, K. trzyma ja za dlonie i nie pomaga. Srobuje ja dzisiaj tak jak mowisz pieluszka owinac. A jak nie to moze jutro sie wykapie z nia w duzej wannie. Moze jak bedzie sie cala tulila to cos da. To fajnie ze tak Ci spiocha. Masz przynajmniej czas zeby cos spokojnie zrobic.
-
Nie szkodzi. Tak tylko mowie. Tak dlugo Ci spi? Moja tez teraz spi bo buszowala od 6.30 do 11.30. I jestem w szoku bo dlugo juz chrapie. Zazwyczaj budzi sie w dzien po 20 minutach snu. :) Ogolnie jest grzeczna tylko nie wiem co zrobic zeby ja nauczyc ze przewijanie i kapiel to nic strasznego. Bo nawet nie krzyczy tylko sie drze jak opetana w tych sytuacjach...
-
Mam nadzieje ze bedzie tak jak mowisz i obie damy rade. :) Dziekuje za pocieszenie A... Kochana to ze w moim nicku jest jedno "n" to nie jest literowka. Hihi. Jak tam Twoja Gabi? Rozrabia?
-
Heja. Moniu kciuki oczywiscie trzymane. Daj znac jak tam rezultaty. Dzisiaj Krzys kupil odciagacz i butelki wiec jutro juz mnie czeka powrot do szkoly. Kurcze az sie boje. Jak wyszlismy z K. do sklepu na 20min to sie martwilam czy mala nie placzze z tesciowa. Wiec jutro to chyba umre przez 4h. Jutro Ty 3maj kciuki za mnie. ;) Paula moja mala ssobie ustawila tak ze budzi sie po 18 i nie spi do 22-23. I potem budzi sie o 2. Takze nie jestes sama z tym czuwaniem do pozna. :) Gabi wytrzymuje nawet dluzej niz jej tatus. :) Magduch a Ciebie co nie widac? Goscie jeszcze sa czy maly krzykacz Cie wykonczyl? :) Trzymam kciuki za wszystkie badania u ortopedow. ;) Bedzie dobrze kochaniutkie. Wiecie moze co sie dzieje z Mania?? Chyba jest w tym Poznaniu z malym. Dawala Wam moze znac co i jak?
-
Hej. Juz ma zalatwiona prace i to na miejscu. Tylko ze bez rejestracji. :/ Trzeba bedzie sie rejestrowac w urzedzie pracy zeby ubezpieczenie miec... To tak tymczasowo. A w miedzyczasie bedzie szukac czegos lepszego. Nie lamie sie bo mam zdolnego i zaradnego meza i wiem ze damy rade. Tylko takie sytuacje troche wkurzaja... Paulus to super ze Twoja mala sie uspokaja. ;) Gratulacje(mam nadzieje ze nie zapesze). Magduch zycze spokojnych nocek. Hehehe.