Skocz do zawartości
Forum

Jomira

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Jomira

  1. Kurcze, naskrobalam Wam takiego dlugiego posta i szlag trafil polaczenie internetowe, a razem z nim i moje wypociny. Napisze jeszcze raz, ale za jakis czas, poki co musze sie przykleic do sofki :) Milego dnia Wam zycze
  2. Dzieki!!! Umieram, ale sciana docieplona i szfa spakowana ponownie, ale jeszcze wciaz pewne rzeczy poniewieraja sie w pewnych miejscach... Mam nadzieje, ze dzisiaj doprowadze juz dom do ludzkiego wygladu. Zycze Wam milego dnia i uciekam na badania.
  3. No dokladnie! I juz nawet nie chodzi o to czy szkodza czy nie, ale o mozliwosci zoladka... Dlatego mnie ilosci przeze mnie brane stresuja. A w morde Misia, zrezygnowac z niczego nie moge. Moglabym przejsc na zelazo w zastrzykach, ale ponoc cholernie bolesne. Chcialam zamiast tabletek z koncentratem z zurawiny pic sok, ale Pani mnie uswiadomila, ze by otrzymac to stezenie, ktore jest w kapsulkach musiaalbym wypijac litr syropu dziennie :( Zamiast wapna, moglabym pic wiecej mleka - moj zoladek nie trawi, dostaje biegunki, powyzej 2 szklanek dziennie. Jedyne co, mogalbym nie brac tego tranu w tabletkach i witaminy D, z programu badawczego, ale w zamian za ich lykanie, Maja bedzie miala darmowo pobrana krew pepowinowa oraz bedzie przez pierwsze 3 lata pod opieka wybitnych specjalistow - zarowno pediatrow, jak i pulmonologow i alergolowow. Bez lazenia i proszenia o skierowanie, ze nie wspomne, ze w ramach tego tez bedzie ocena rozwoju przez psychologa i masa innych. Wiec szkoda mi tego, zwlaszcza, ze ona jest z grupy ryzyka astmatyczno-alergicznego. Jak sie nie obroce tak dupsko z tylu. Co do kombinezonow - sliczne i za jakie pieniadze! My mamy taki jak ten bialy. Corka z Anglii w wakacje przywiozla. Trafila na jakiejs wyprzedazy, przeceniony z 17 funtow na 4!
  4. Karim, mysl slodko o maluszku i jakos zleca... Juz 2 /3 za nami!!! Dasz rade. Co do naszej dyskusji, to ani mi ani Witamince, nie chodzi o to by podwazac decyzje lekarzy, bron Boze. I jak leki konieczne to brac trzeba. My raczej walczymy z postawa "brzuch sie napina - biore no-spe, bo przeciez musi byc miekki". A to nieprawda. Zeby macica mogla sie przygotwac do porodu, musi sobie pocwiczyc i trzeba jej dac na to szanse. Ja znowu biore masowo witaminy... jest tego masa i tez sie zastanwiam jak czesc z nich wyelimnowac, ale kicha. Czesc biore w ramach programu badawczego. Wapn musze bo mam problemy wapniowe i bez ciazy. Zelaztwo, bo nie mam juz zelaza. MAgnez, bo skurcze. No i wiadomo witaminki. No koncentrat z zurawiny... Plus tabletki z programu badawczego i wychodzi mi 16 pigulek dziennie!!! Normalnie jeden posilek :(
  5. Mammo! Jak mialam 32 lata, to powiedzialam "koniec z produkcja dzieci, warsztat na strych" .. no i prosze :) Swiadomie, ciezo wypracowane male dziecie, sobie wlasnie we mnie mieszka. Nigdy nie mow nigdy :) A Nina pieeekne imie.... My dla malej juz wybralismy Maja Ida - dyskusje sa jeszcze nad ewentualna kolejnoscia. Po rodzinie rozklepalismy juz oczywiscie. hehe.. wczoraj wpadlo mi w ucho Kamila... Generalnie szukalam imienia, ktorego Dunczycy w zaden sposob nie przekreca, wiec od razu Kamile wyeliminowalam, bo bylam pewna, ze tu wymawiala KamilE, ale wlasnie maz mnie uswiadomil, ze jest zarowno KamilA jak i KamilE. No i jeszcze w wersjach K i C. Ech... Maja mi sie podoba, ale stalo sie w tej chwili strasznie popularne i w Polsce i w Danii. Ida mniej, ale maz i duze dzieciaki upieraja sie przy Mai... nie mam szans na przebicie. Moja mama jest tez za Maja, tesciowie neutralni. Jedynie brat mojego meza i bratowa sa po mojej stronie. Hehe.. bratowa nawet ostatnio kupila nam ubranka marki "IDA T". Tyle o imionach. U mnie w domu rejwach przekracza ludzkie granice. (Nie wiem czy pisalam - maz z tesciem docieplaja sciane, na ktorej byla szafa wnekowa - bagatela 6 m x 2,5!!! ). Oczywiscie trzeba bylo ja wypakowac, powynosci czesc mebli z sypialni.... I powoli wszystko zaczyna lezec wszedzie, a ja zaczynam dostawac swira... Ze nie wspomne, ze musielismy spac w salonie na materacach, ja oczywiscie spac na plaskim i twardym nie moglam, wiec ostatecznie spalam na sofie. W sumie z ta sofa nie bylo zle :) moze sie na stale do konca ciazy na nia przeniose :) Mimo wszytsko, modle sie, by dzisiaj skonczyli, zanim sie oblakam.
  6. Pod tym wzgledem masz racje. Lepiej juz upewnic sie u lekarza, niz brac leki. A najlepiej wyluzowac :) i psychicznie (nie martwic sie) i fizycznie (nie przemeczac sie). Juz nie duzo nam zostalo. Ja moze mam dziwna metode na uspokojenie, ale na mnie dziala. Pocieszam sie tym, ze z chwila przekroczenia 25 tygodnia ciazy, Maja dostala 50% szans na przezycie, gdyby tfu tfu cos za wczesnie... Wczesniej nie bylo zadnej. Po 30 tygodniu, medycyna twierdzi, ze szanse na przezycie sa 100%. Wiec sobie mysle, ze jeszcze 4 tygodnie, a pozniej jedziemy ile dojedziemy. Oczywiscie kazdy tydzien wiecej jest wielkim plusem, bez dyskusji i oczywiscie najelpiej dojechac do 40 i tego nam wszystkim zycze. Choc, ja juz wiem, ze celem jest 38. Poki co, u mnie w domu rejwach przekracza ludzkie granice. (kiedys pisalam - maz z tesciem docieplaja sciane, na ktorej byla szafa wnekowa - bagatela 6 m x 2,5!!! ). Oczywiscie trzeba bylo ja wypakowac, powynosci czesc mebli z sypialni.... I powoli wszystko zaczyna lezec wszedzie, a ja zaczynam dostawac swira... Ze nie wspomne, ze musielismy spac w salonie na materacach, ja oczywiscie spac na plaskim i twardym nie moglam, wiec ostatecznie spalam na sofie. W sumie z ta sofa nie bylo zle :) moze sie na stale do konca ciazy na nia przeniose :) Mimo wszytsko, modle sie, by dzisiaj skonczyli, zanim sie oblakam. Zycze Wam milej, nieoblakanej niedzieli.
  7. Witaminko - heh... moj maz zazwyczaj sie nie odzywa ja jezdzi, ale po piwku, zaczyna komentowac. Juz kilka razy chciaalam go wysadzic :) Zawsze mowie, ze jak mu sie nie podoba, to moze do domu na piechote wrocic. Najlepsze jest to, ze ja przez 15-lat smigalam autkiem zawododowo po calej Europie, podczas gdy moj maz jezdzil tylko z pracy do pracy :)
  8. Justynko - nie strasz niepotrzebnie dziewczyn. Twardnienie brzucha jest normalne (mniej wiecej 10 razy dziennie) , a skracanie sie szyjki macicy moze rozwiajac sie i bez nich, niezaleznie. Ba, jest wrecz bezbolesne!!!! Jedyne powiazanie jest takie, ze jak juz komus cos sie dzieje z szyjka macicy, to po prostu kazdy nawet fizjologiczny skurcz jest niepozadany i wtedy podaje sie leki. Ot. co. Tu masz troche od lekarzy: Twardnienie brzucha - zdrowie, kobieta, ciąża, skurcze Brakstona-Hicka, skurcze przepowiadające, niewydolność szyjki, skracanie się szyjki - Porady Ekspertów - poradnikzdrowie.pl Niewydolność szyjki macicy - Ciąża
  9. Amelko - mniej wiecej 10 razy dziennie jest zupelnie w porzadku. Przeczytaj artykul wklejony prze Solange. Problem jest tylko wtedy, jak jednoczesnie dzieje sie cos z szyjka macicy - jest za krotka lub rozwarta.
  10. Milego, milego... No ta, pobyt w Polsce to jedna wielka gonitwa - odwiedzic wszystkie sklepy, znajmych, fryzjer, dentysta, lekarz.... i normalnie czlowiek po urlopie pada :) Co do spokojneg.... U mnie maz z tesciem szesciometrowa szafe wnekowa docieplaja... Maz dzelnie ja wypakowal, ale rewolucja w calym domu - kartony, ciuchy, czesci szafy, meble z sypialni w salonie.... ale oplacalo sie... Jezuuuu mowie wam jakie grzybiska byly na tylach szafy.. bleeee
  11. Jakie problemy???? Twardnienie brzucha po 20 tygodniu jest zupelnie normalne. Czytalas artykul wklejony przez Solange?
  12. Slonko, no fakt.. w ojczyznie dzieci nie maja szansy na szybkie wyfruniecie. Mieszkamy w Danii.
  13. Gosiu, ja tez mam leniwca, dokladnie jak Ty - czuje sie zmeczona po nic nierobieniu. Jak maz w domu jest to nie gotuje. Wiec jak jedzie w w delgacje to dzieciaki straaasznie za nim tesknia. Zazwyczaj nagotuje nam jedzenia na 2-3 dni, a ja jak mam sily, to cos zrobie, jak nie to pizza :) Dzis mialam wene i mamy gar zupy ogorkowej :) A corka zmiast sie cieszyc, narzeka, ze tylko zupa. Maz na szczescie juz wyladowal, za godzinke bedzie w domu. hehe... psy tez sie ciesza, bo jak jest tata w domu to maja kombinowane zarcie, a jak mama to tylko psie kulki ze smietana :) Moj maz ma swira na punkcie posilkow. Nawet jak jest sam w domu gotuje normalny obiad. Ja jak jestem sama w domu - odchudzam sie :) Co do smarowania - u nas (w Danii) tez polecaja oliwe z migdalow, wiec chyba cos w niej jest :) Ja smaruje jednak bardzo tlustym kremem dermatologicznym. Brzuch mi nie dokucza, za to piersi okrutnie swedza. Jak nie bylam w ciazy, to tez posmarowalam sie albo nie. Teraz swiad piersi nie pozwala mi zapomniec. Smaruje je dwa razy dziennie i zadnego smarowania nie opuszcze. hehe.. a jak juz na piersiach jestem to i brzuch sie zalapuje :)
  14. Fajny, fajny... ale nam sie niedlugo stan wyrowna. Corka zdaje mature wiosna i zamierza sie wyprowadzic do akademika - bo tu akademiki to miniaturowe, samodzielne mieszkanka. Poza tym dzieciaki dostaja wyzsze stypendia jak nie mieszkaja w domu, wiec praktycznie 90% mlodziezy wyfruwa z domow zaraz po maturze.
  15. Czesc dziewczyny. Podczytywalam i postanawilam sie w koncu przylaczyc. Izek... Ja mam 40 lat, moj maz 38... Mamy corke 19-letnia i syna 14-letniego. I jakos nie czujemy sie za starzy na nasze malenstwo, ktore przyjdzie na swiat w styczniu. Ciezko nad nim pracowalismy przez ponad rok, ale w koncu mamy :) To dziewczynka, a maz mowi, ze po pordzie od razu zabieramy sie za chlopczyka. Nigdy nie jest za pozno na dom pelen dzieci :) My dopychamy dom, do pelnego tloku psami, mamy dwa :) Pozdrawiam Was wszystkie i lece po zakupy! ps. Co do tego, ze dziecko z mezem lub nie :) To u nas jest przedmiotem zartow. MIelismy inseminacje i oczywiscie zapomnielismy probowke podpisac. Ale pieleganiarka zapewnia, ze to byla jedyna inseminacja w tym dniu, wiec nie moze byc pomylki :) Ale i tak sobie z tego zartujemy. Ostatnio, trzeba bylo dokumenty wypelnic i wpisac ojca. A maz na to, a skad wiesz, ze to ja? Ja mu na to, ze zawsze to lepiej bedzie wygladalo, jak jego wpisze niz "nieznany"... No, ale mozemy sie posmiac.... Choc w przyszosci juz bedziemy pamietali o podpisywaniu probowek :)
  16. Hehe.... nie mam dostepu do no-spy, wiec nawet jakbym chciala Za to pigul tyle biore, ze musze planowac ktora kiedy: - mulitiwiatmine dla ciezarnych - zelazo - tabletki z konecentratem z zurawiny - 3 x 2 , wiec roboty od cholestry -magnez - wapno I w ramach programu badawczego, ktorym jestesmy z Mala objete - olej rybny (czyli tran w kapsulkach) az 4 tabletki dziennie - witamina D 2 tabletki.... Mowie Wam, ze dwei garsci tego wychodza, a wszystko potrzebne... ech... Agnieszko - a w Niemczech te punkcje/biopsje robia tak standardowo? My mielismy biopsje lozyska, ale ze wzgledu na moj wiek i nieco za niskie wyniki badan prenatalnych. Na szczescie wszystko ok. No i plec dzieki temu poznalismy :) Hehe.. ja zelastwo biore i to w sporej dawce, a zastoju kupkowego ani sladu... ech
  17. Agnieszko ... dziekuje!!! Alez ja Ci odpowiedzialam! Leb bym sobie dala uciac, ze obstrukcje to biegunki, a tu odwrotnie :) Wiec moj post do Ciebie ni w piesc ni w oko :) Jezeli chodzi o mnie to ja sie za bardzo nie martwie, bo chociaz sobie ladnie w ciazy schudlam, w koncu nie wygladam jak plywak! Plywalam jako dziecko wyczynowo przez 6 lat, wiec zawsze mialam potezne ramiona, a teraz mnie wyssalo, ze w koncu wygladam jak normalny czlowiek. Aczkolwiek problem jest uciazliwy jezeli chodzi o wyjscia do miasta, bo nie znam dnia ani godziny. A po zabulgotaniu w brzuchu mam 1-2 minuty na dotarcie do toalety, wiec trocche kicha. Noo.. zobaczymy co wyszukaja. Ja generalnie "wynarzekalam" te badania, zeby miec badania. Nie wiem jak u Ciebie w Niemczech, ale w Danii, pod tym wzgledem to koszmar. Jedno badanie krwi na cala ciaze, 2 usg itp. A tak dzieki temu dokladnie mnie przebadaja. Solange - szczesliwej drogi! Wlasnie robie zamowienie na Twoj polski adres! W koncu przyszly mi inne bluzki tego producenta, wiec moglam sobie je przymierzyc, by sprawdzic rozmiar. Mam nadzieje, ze paczka dojdzie na czas. Milego - niepracowitego dnia dziewczyny!!!
  18. Dziewczyny, kolezanka z "lutowek" znalalza swietny artykul o twardniejacych brzuchach: Skurcze przepowiadajace - Braxtona-Hicksa - Porady - CudowneDzieci.pl Polecam zamiast no-spy :) Dobrej nocy zycze.
  19. Agnieszko, ja mam tez problem z biegunkami od samego poczatku ciazy, na szczescie moi lekarze nie zlekcewazyli tego i ide w poniedzialek na bardzo szczegolowe badania, zwlaszcza, ze siadlo mi zelazo. Maja szukac przyczyn w hormonach, jelitach i czyms tam jeszcze, ale rowniez w kierunku chorob tropikalnych (bylismy na poczatku ciazy w Tunezji). Osobiscie uwazam, ze mi siadla trzustka i mam po prostu problem z wchlanianiem tluszczy, ale zobaczymy. Mysle, ze powinnas poradzic sie lekarza, no dzidzie powinnni skontrolowac czy dobrze rosnie. Agnieszko - co do twardniejacego brzucha - jak to nasza dunska polozna mowi - to znak dla mamy, ze ma odpoczac. A skoro Twoj brzuch sie napina wieczorami, to leb sobie dam uciac, ze w miedzyczasie przynajmniej wyfroterowalas podlogi :) Ja bym nie brala tabletek o ile bol mozesz wytrzymac. Owszem, ze no-spa jest dopuszczona w ciazy, ale po co dziecku chemia? Chemia to chemia. A ja widze, ze no-spa w Polsce idzie jak witamina C. Solange - swiety artykul!! Rewelka. Jednak Dunczycy nie sa tacy glupi.
  20. Gosiu, czy Twoj maz tez jest z plemienia Wikingow jak moj ? Mam na mysli Skandynaw. Bo sposob podejscia do lekarzy i grupy krwi ma podobny. Moj tez swojej nie zna!!! A co do tej szczepionki przeciw grypie tez o czytalam, ze udodparnia dziecie na 6 miesiecy. Ja sie zaszczepie, ale tylko dla niej. Osobiscie mam zle doswiadczenia ze szczepionka przeciw grypie. Kiedys pracowalam w firmie, w ktorej szczepili nas wszystkich co roku tego samego dnia. I co roku (przez 3 lata z rzedu) rowno tego samego dnia zapadalam na koszmarna angine ropna. Przestalam sie szczepic, przestalam chorowac na angine. Wszyscy znajomi lekarze mowia, ze grypa to wirus, a angina to bakteria, ale wszyscy tez twierdza, ze faktycznie chorowanie na angine z kalendarzem w reku oraz zaprzestanie angin, w momencie zaprzestania szczepienia, jest jednak znaczace. Moze faktycznie takie typy jak ja tak maja. Aczkolwiek, jak napisalam - zaszczepie sie, najwyzej angine odpekam, a mala bedzie miala na starcie lzej. Mialam do opowiedzenia kolejna ciekawoste z serii "skleroza ciezarnej" ale... zapomnialam :) Kurde, robie sie faktycznie totalnie rozkojarzona.
  21. Kathi witaj. A z bolem pleckow i promieniowaniam na noge to od kregoslupa, widocznie ciezar malucha uciska gdzies na nerw. Trzeba przezyc, bo poki co nic sie nie da zrobic. Nie mam sil pisac... co za dzien! Trzymajcie sie dziewczyny
  22. Krawatku - no niestety, od razu pisalam, ze one kosmicznie drogie, zwlaszcza do okresu uzytkowania. My sie zalapilsmy na gratisowe, jak trzeci uzytkownik, wiec musimy odmalowac. W Polsce to chyba nowosc, wiec ciezko chyba bedzie trafic na uzywane. A gdyby trafic uzywke w Danii, to znowu cena transportu zabije radosc z lozeczka... Nie ma to jak mieszkac na wyspie...
  23. Dziewczyny, albo ze mnie analfabetka, albo cholera juz zdunczalam, no albom juz slepa. Chodzi o to lozeczko dostawne. To nie jest zadne Lulaby (mamy podobna firme w Danii), a LULUBABY. Znalazlam Wam to lozeczko: Łóżeczko dostawne Bedside Crib | LuluBaby - Łóżeczka i meble dla dzieci Troll Nursery
  24. Eulalio - wszystkiego najlepszego. Krawatku - ty sie wogole nie przejmuja waga maluszka!!! Po pierwsze, nasza przyjaciolka tez sie zaplakiwala, ze malo przytyla i ze maly maly. A jak urodzila to sie okazalo, ze chlop wazyl 3500!!! To wazenie jest przeciez tylko orientacyjne. U nas w Danii wogole nie waza. Sprawdzaja czy dziecie proporcjonalne i wogole nie patrza na wage. Po drugie: Moja corka urodzila sie 3170, czyli za wielka nie byla, a szatan i piorun z niej byl, ze hoho! Podobnie blizniaczki mojej przyjaciolki - jedna wazyla 2500 druga 2100, a zupelnie niczego im nie brakuje i nie brakowalo. Malo, znow! ta mniejsza teraz po pol roku nie dosc, ze wyrwonuje, to sie okazuje, ze bardziej temperamentna od tej wiekszej. Po trzecie: kazda mama marzy by jej dzieciatko bylo jak najwieksze, a tymczasem dzieci, ktore rodza sie powyzej 4000 gram, to sa dzieci, ktore urosly w wyniku cukrzycy mamy. Wiekszosc z nim ma wczesniej czy pozniej problemy z cukrzyca. Mam nadzieje, ze Cie przekonalam i juz sie nie bedziesz zamartwiac. Bo to cale zamartwianie tylko przeszkadza Groszkowi w rosnieciu. Jestem pewna, ze z Groszkiem wszystko dobrze. Ze nie wspomne, ze "Male jest piekne" . Trzymaj sie i nie daj sie zwariowac :) Angelo - a na co dziecku woda z glukoza tudziez cukrem? Cukier to biala smierc. Im pozniej dziecko pozna jego smak tym lepiej. Sama woda wystarczy, trzeba ksztaltowac dobre nawyki zywieniowe, ze nie wspomne w wplywie popijania ulepku na zeby. Obecnie zaleca sie, by do konca pierwszego roku zycia dziecko nie znalo wogole smaku soli i cukru. Nitko - noszzz zabic idzie. Nie Ciebie, a ta lekarke. Kurcze - nawet jak ma nowy sprzet, to nie wiedziala, ze 6 cm szyjka, to cos mocno dziwnego???? Ech, rece opadaja, jak sie czasem czyta, co lekarze potrafia.
  25. Justynko - no i slusznie! Im wiecej badan tym lepiej. BYnajmniej to moje zdanie. Ja tam wole wiedziec wiecej niz mniej :) Ja podobne badania (lacznie z chorobami tropikalnymi) bede miala w poniedzialek. Asiuniu - mi juz od dawna maz pomaga oderwac tylek od sofy, a jak z krzesla wstaje to powolutku i pierwsze kroki okrakiem... Solange - ja jak juz pisalam mam odwrotne problemy... a dzis to chyba przejde sama siebie :) Strasznie mi sie pic chcialo, a jedyne co bylo w domu to sok jakblkowy - wypilam chyba 3-4 szklanki.. Teraz rabie figi i morele suszone... w nocy chyba umre. Dobrze, ze meza nie ma, bo by chyba tez umarl :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...