Skocz do zawartości
Forum

Ardhara

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Ardhara

  1. no już można pisać :) ja nadal w 2-packu :/ małe nie chce opuścić lokum :/ mam już dosyć normalnie - 3/4 nocy nieprzesypiane, szyjkę rozwierca mi co wieczór, co chwilę do kibelka i tak w kółko
  2. MadziulkaPM jazy samochodem znoszę dobrze ale komunikacją miejską to już gorzej bo nie dość że duszno to jeszcze : tłoki, chamstwo, zaliczanie każdej dziury w ulicy i nie raz gwałtowne hamowanie bo się rozpędzają po ulicach :/ oby Laura moje też rośnie chyba bo wszystko jest jak było tylko brzuch wywaliło ( nawet boczki się schowały ostatnio )
  3. a ja sobie spodenki kupiłam - już przyszły i są ok :) będą na okres po ciąży i pewnie później bo mi tam wstawki nie wadzą :) NEXT NOWE MODNE SPODNIE CIĄŻOWE UK 14long 42 PASEK (1672169129) - Aukcje internetowe Allegro
  4. hejka ja z bóli też mam atrakcję różne :/ dzisiaj stale mnie jak na @ pobolewa a raczej tak ćmi ale stale więc wykańczające.. za to wieczorem, wczoraj myślałam że szczeznę jak maluch zaczął mi buszować na samym dole - czułam się jak by mi ktoś rwał, szczypał i przypalał całą szyjkę. Nie dałam rady leżeć - tylko jak siedziałam to przycichało :/
  5. dobre ;) szkoda że się do mnie nie zgłosili - chętnie bym odsprzedała hihi
  6. i właśnie dlatego powinien być z nami ktoś bliski komu na nas zależy bo lekarze/położne zrobią tak jak im wygodniej a nie nam a podczas gdy kobieta rodzi i nie interesuje jej co się dzieje naokoło - mają wolną rękę.... ja bym np. nie miała pojęcia że mimo szybko postępującej akcji porodowej nagle podano mi oksytocynę - bo takie mają zasady że każda dostaje... mąż się dopatrzył napisu w kroplówce :/
  7. Yvoneja się tylko zastanawiam czy mój mężuś się zdecyduje ze mną być.. teraz wydaje mi się, że jego obecość byłaby mi potrzebna, żeby właśnie mniej się stresować i bać, ma jeszcze czas na decyzję, ale ja nie chcę niczego wymuszać. a Wasi partnerzy byli z Wami przy porodach? są pomocni?;) mój był cały czas i nie wyobrażam sobie teraz samotnego porodu - sam fakt że jest ktoś komu zależy daje wiele a nie same obce gęby, które myślą tylko o przerwie na kawę....
  8. u mnie największe obawy są przed ponownym błędem personelu - podczas 1 porodu położna się już spieszyła do domu ( zmiana ) i pociągnęła za łożysko co zakończyło się poważnym krwawieniem... tego boję się najbardziej bo zabrało mi to całą radość z porodu córki - byłam wymęczona, blada i ledwo co mogłam się podnieść ( dobrze że mąż był ze mną 24h bo nie dała bym rady zająć się małą )
  9. coś temat wątku zanikł... myślę że należało by powrócić do sedna - po to wiele dziewczyn tu zagląda aby się jakoś uspokoić i poznać "recepty" na zniwelowanie obaw
  10. ja nawet obiadu nie mam co robić - teściowa nas gołąbkami obdarowała więc wsio tylko podgrzać i jest ;) rano odkurzyłam, sprzątnęłam i teraz się nudzę
  11. oo no to nasze też będzie takie romantic ja z M koziorożce ( niby, że delikatne i wrażliwe ) a młoda ryba więc też do wrażliwców należy ;)
  12. hejka - ja też dołączam do oczekujących :/ boli mnie już nieźle spojenie łonowe - nogi to ja sama normalnie nie podniosę. Łażenie wychodzi mi jak słonicy no i te wycieki ciągłe śluzowe - wczoraj już myślałam że mnie zalewać zaczyna tak mi w galerii poszło no ale tylko duża porcja ;) dzisiaj lekko pobolewa wszystko ale teraz to już mnie wszystko pobolewa - mały siedzi w kanale i pcha tam też czasem kończyny a ja mam wrażenie jak by mi tam się wszystko rozrywało :/
  13. hej z rana dzisiaj mnie wymęczyło w nocy - od 1 co jakiś czas łapały mnie skurcze, miałam ochotę już pod koniec sobie macicę wyrwać :/ ale nad ranem przycichło :(
  14. jul - ja miałam zzo i nic po tym mi się nie przyplątało za to ulga ogromna
  15. btg1989 - co z tobą ?? normalnie znikła i cisza... kurka...oby było wszystko dobrze
  16. hejka mirabell - leżaczki super - bardzo kolorowe :) dla takiego malucha ważne aby był rozkładany na płasko - my mamy taki co całkiem się rozkłada i młoda odkąd miała z tydzień to w nim siedziała/leżała a nawet zdarzało się jej spać ( wolała takie małe wyrko a nie własne ). u nas noc w miarę spokojna ( oprócz biegania do wc no ale to normalka ), czekam i czekam :/ M ma 2 dni szkolenia więc nie może w domku siedzieć ech :( no ale nic - damy radę
  17. a ja się przyznam że codziennie jadę z M rano młodą odwieźć do przedszkola z nadzieją że może te wertepy coś poruszą do porodu
  18. mamma - oj z rumiankiem to ostrożnie.... ja przez to jestem uczulona od dziecka i to tak że jak mi kiedyś dali herbatkę dla niemowlaka z rumiankiem ( miałam z 16 lat ) to prawie się udusiłam... dobrze że ktoś miał leki odczulające bo był jakimś astmatykiem plus coś tam... gardło mi tak spuchło że oddychać nie mogłam :/
  19. to jakaś masakra jest ostatnio... jeszcze niedawno sprzedający nawet nie śmiał skakać z gębą - miły, tłumaczył albo po prostu ignorował pytanie a teraz.... coraz więcej chamstwa... robią wręcz łaskę że w ogóle chcą swoje łachy wystawić :/ co mnie obchodzi to że ona sobie robi promocje i jak kupie więcej to mi łaskawie gratis da ( wiadomo - gratis to w 90% szmata, której by nigdy nie sprzedała oddzielnie ) skoro mnie interesuje 1 rzecz...
  20. hejka u mnie czop za 1 razem odszedł z krwią i poród rozpoczął się po 2h :) a teraz to mi stale coś leci więc pewnie nawet nie zauważę ;) Dziewczyny przestrzegam przed zakupami u użytkownika allegro Patulka1 - większego chamidła nie widziałam... byle pytanie o koszt wysyłki ( za ekonomik chce 12 zł ) a ta wywala mi trylogię, że jak mi nie pasuje to won do lumpeksu bo ona ma extra ubrania a nie jakieś szmaty odświeżane...i że pewnie mi się marzą nowe ubrania za darmo ale to nie u niej...
  21. kasia - ja widzę bo mi sterczy w przeciwieństwie do 1 ciąży ;) - oczywiście nie widzę go dokładnie ale sterczący kikucik ;)
  22. ja bym uzależniła to od samopoczucia - nie ma co się nadwyrężać :) w razie co zawsze możesz posiedzieć w dolince odpoczywając na łące :) ja teraz to na myśl nawet o podróży na 2 stronę miasta mam dreszcze ( szczególnie autobusem jak muszę )
  23. z tego co pamiętam to u mnie zapis trwał 30 min pod warunkiem że maluch nie zasnął sobie bo wtedy od nowa :/ w międzyczasie takim przyciskiem oznacza się ruchy malucha ja teraz jeszcze nie miałam i mam nadzieję że nie będę musiała ;)
  24. ja nawet się nie ważę teraz - co by nie przejść załamania ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...