Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MadziulkaPM

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Biała Podlaska
  1. MadziulkaPM

    Poszukuję

    Też mam takowy podgrzewacz na zbyciu- z końcówką samochodową i miseczką do podgrzewania obiadków, można w nim sterylizować butelki i smoczki;) Chętnie się pozbędę;P bądź wymienię na ubranka dziecięce- chłopiec 3 latka, dziewczynka 1,5 roczku:) bądź zabawki, kredki czy coś tego typu;)
  2. MadziulkaPM

    Poszukuję

    Kochane poszukuję kółka najlepiej metalowe do uszycia chusty kółkowej, bądź sama chustę kółkowa., lecz taką długaśną ponad 2m, a najlepiej 2,5m :):)
  3. evelizardaCześć dziewczyny, postanowiłam się przyłączyć bo liczę na fachową odpowiedź zaawansowanych mam w temacie :) jestem mamą od 2 m-cy i od jakiegoś czasu zgłębiam temat pieluch wielorazowych. na razie używam jednorazówek bo mały zużywa w ilościach hurtowych,co 2 godz, więc poradźcie proszę kiedy mogę wprowadzić pieluchy wielorazowe? i jaki zestaw potrzebuję na początek? jakie sugerujecie dla laika? będę wdzięczna za odpowiedź.pozdrawiam. Kochana, zacząć możesz już chocby teraz- znacząco obnizysz koszty jednorazowek i śmieci:) Od czego zacząć ?? to zależy od zasobnosci portfela :) Pieluszki są w róznych cenach- od złotówki ( ręczniczki ikea jak częśc chłonna), pieluszki tetrowe 2,50 zł około , do 150zł- pieluszki wszystko w jednym markowe ( za sztukę) Ja ze swej strony ( mama pieluszzkująca wielorazowo już drugie dziecko- od 3 doby po porodzie oboje) polecam Ci na poczatek wersję ekonomiczną, system mieszany - kup kochana najlepiej ze 4 otulacze + pieluszki składane, wkłady chłonne ( wersja najtańsza) badź formowanki - ta druga wersja ciutkę droższa, ale łatwiejsza w obsłudze. Pieluszkowanie w ten sposób polega na tym, że otulacz (osłonka która chroni przed przeciekiem) używany jest kilkukrotnie, a wewnątrz otulacza umieszcza się część chłonną- po zasiusuianiu tą częśc wrzucamy do kosza na pranie, a otulacz- oslonka moze byc uzywana powtórnie. Otulacz mozesz kupić w danym rozmiarze, bądź tzw. one size- reguluje sie go napkami, moze sluzyć od początku pieluszkowania, az do końca:) Druga opcja fajna przy dwumiesięczniaczku to kieszonki z wkładami- do takiej pieluszki wkąłdasz tylko wkąłd chłonny i zakładasz jak pampka- jeden minus, cala peiluszka idzie do prania po zasiusianiu, wiec musisz miec ich więcej. Kieszonki są fajne na wyjścia, ze wzgled u na latwość stosowania- polecam kupić ze 2 sztuki na sprobowanie choćby. Jeśli sie nie sprawdzxą, mozna na allegro wystawic- jest wielu chetnych na pieluszki uzywane:) Jest bardzo duzo rodzajów pieluszek, opisałam ci tylko wersję ekonomiczną i to w skrócie, jeśli chciałabyś się czegoś dowiedziec na temat różnych pieluszek w tym kąłdanych, formowanych itp. itd pisz proszę :) Wiedzę będę podawałam w mneijszych dawkach by było ją łatwiej przyswoić:) tutaj zaczęłam zbierać informacje na temat pieluszek, róz nych opcji pieluszkowania, jest to wersja robocza, więc niedopracowana :) Jakie i ile pieluszek wybrać + rodzaje pieluszek wielorazowych PieluszkoMania i trszeczkę innych pieluszkowych informacji :) Ile pieluszek wielorazowych Potrzebujesz Czas schnięcia pieluszek wielorazowych pozdrawiam cieplutko :) Jeśli wypowiedziałam sie niezbyt jasno, Masz wątpliwości, pytania Pisz :) moge tez podać Ci mój nr telefonu - słuchowcom lepiej wówczas sie zorientowac co i jak;) bądź jeśli Jesteś z okolic Białej Podlaskiej- zapraszam na kawkę/ herbatke/ koperek ;) i przeglad peiluszek- z chęcią pokażę co mam, z czym to sie je, jak to się sprawdza w praktyce, jak to wyglada na dziecku :):)
  4. kochane!! Trafilam na super polarki- polskie, z warstwą antypilling, może ktoś z was chce uszyc pieluszkę i potrzebuje tkanin?? Z chęcia się podzielę polar antypilling atestowany na otulacze, wkładki sucha pupa, do kieszonek i formowanek kawałki pieluszkowe 50x50cm +/- 1 cm 5zł :) Chętne służe radą i wsparciem mamom szyjącym;)
  5. MadziulkaPM

    Co dziś robicie na obiad?

    Natka08- Masz taki śliczny avatar- az się usmiechnęłam gdy go zobaczylam U mnie dziś śniadaniowo- śledzie, na obiad dzieci z meżem ... pojechali do babci :P:P zrobie tylko na kolacje placki- pieguski- z dyni i maku:)
  6. Ja też polecam gorąco wielorazóweczki:) Nie produkuje się wówczas niepotrzebnych dodatkowych śmieci i zamiast wydawać co chwila nie wiadomo ile pieniążków na jednorazóweczki- wydaje się pieniążki raz i fakt- o wiele mniej;)
  7. MadziulkaPM

    Co dziś robicie na obiad?

    hehe no dziś i u nas dzie pierogowy:):) wczoraj zrobiłam zupę super warzywną wg 5 przemian z kluseczkami lanymi z jaj kur grzebiących u teściowej podwóreczko;) do tego pierogi z płcukami i druga partia ruskich:):0 dziś dojadanie resztek po m wczorajszym dniu, tylko jeszcze budyń z kokosem na deser
  8. Zrobiłam im maleńką sesyjkę zdjęciową- ale wybaczcie, bez jej zgody nie chcę nic wstawiać w sieci:)
  9. emagdallenkaDzieki za info Madziulka! A wiesz co sie stalo? Nie dala rady bo mloda za duza czy porod nie postepowal? :( Pozdrow ja od nas jak bedziesz miala okazje i powiedz ze czekamy na wiesci i zdjecia :) LEkarze robili jej dziś rano USG 4 razy pomiar wykonywali i nie mogli określić wielkości dziecka, stąd rano przyszła pielęgniarka, by przekazać jej info, iż kazano jej być na czczo, potem badania i decyzja, ze jednak cesarka- Edycia nawet zdziwiona była, bo pytano ją o zdanie odnośnie sposobu rozwiązania porodu- naturalnie, czy CC. Akurat gdy przyszliśmy z jej mężusiem Edytka dowiedziała się,że mała waży 4490g- pielęgniarki robiły zakłady;) Jaka ona jest duuża:):) Kochane, miałam ją na rękach- Boziu jakie to cudowne uczucie, takie maleństwo delikatne ach Szczęśliwa mamusia choć wymęczona porodem i wiadomo - bólem wygląda bardzo ładniutko;) Naataalkaakochane pisze ze szpitala nie mam tu taj internetu. Wczoraj o 18.35 urodziłam Helenke naturalnie. Nie pisze Nic do Was więcej bo nawet postow nie czytalam Waszych. Pozdrawiam Was serdecznie buziaki Gratulacje!! Hej!! Wróciłam przed chwilką od Pachangi, kochane, przepraszam, tak się zapatrzyłam w maleńką,ze zupełnie mi z głowy wywiało,że miałam ją od was pozdrowić.... Może w nocy jak będzie potrzebowała pomocy lub jutro pojadę to się poprawię i przekażę jej wasze gratulacje i pozdrowienia ;)
  10. Sunnytak, trzeba byc na czczo, bo niby jest jakies tam ryzyko powiklan... tak wyczytalam na necie + babka ktora ze mna lezala miala cc planowane i wieczorem tylko kolacja, a rano zabieg...jesli sytuacja jest nagla, to wiadomo, nie ogladaja sie na to, czy ktoś coś jadł, czy nie.. ale wskazany jest pusty zoladek Tak Kochane, przy planowanej CC to wieczorem kolacja a rano na czczo. Moja koleżanka razem ze mną rodziła- termin na ten sam dzień miałyśmy, tylko córcia jej sie bokiem ułożyła i była cesarka. Myśmy się do ostatniej chwili nastawiały na naturalne, stąd te przekąski porodowe- dziś miałam w południe do niej na ploty jechać z tymi obżartuskami a pojadę- o ile już będzie się lepiej czuła kobitka przywitać maleńką na tym świecie, może coś pomóc będę mogła- wiadomo jak to po cesarce.
  11. Hej dziewczyny! Pachanga właśnie pojechała na cesarkę- przed chwilą dzwonił jej mężuś.
  12. Pachanga mówiła,że mała sie tak strasznie rusza i kręci,że KTG nie mogli jej zrobić;) ze 40 ruchów naliczyła podczas badania , rozwarcie "na 3 palce" takie niby 2 pewne cm, może ciut więcej, skurczów w ogóle nie ma. Jeszcze mam cichą nadzieję, że będzie miała jak moja psiapsiólka- skurcze były w ogóle nie bolesne, wiec ich nie czuła zupełnie, do szpitala pojechała bo wody jej odeszły;) dopiero czuła "lekkie skurcze" na partych :) oj bywa tak, bywa! Ado tego tak się "darła" na porodówce- jak stwierdziła był to największy orgazm jaki miała w życiu- i TAKIEGO porodu życzę wszystkim;)
  13. natalinkaaaMadziulka dziekujemy za info :) trzymamy mocno kciuki za Paczange i czekamy na kazda nowinke z niecierpliwoscia. Usciskaj ja mocno od nas :** i trzymajcie sie, udanego porodu ;) emagdallenkaMadziulka, dzieki za info! :* Pozdrow od nas Paczange i wspieraj ile sie da! Trzymamy kciuki zeby wszystko poszlo szybko i bezproblemowo!!! Dzięki kochane - w imieniu Edytki i swoim! Jak tylko sie z nią zobaczę od razu przekażę jej uściski i pozdrówka :):) Mam nadzieję, że choć troszkę będę jej mogła pomóc. Właśnie doczytuję na nowo Chołujową i w między czasie sprzątam z powtórką filmików " Radzimy dobrze rodzimy- łagodzenie bólu porodowego" ;) Napiekłam już "ciasteczek porodowych"- wysoko białkowe z szyneczką i żółtym serem- będę jej przemycać jak kobieta zgłodnieje- bo w teorii to na porodówce jeść nie można, ale to teoria i kwestia tylko tego jak się osoba towarzysząca zakręci;) JA byłam głodna jak wilk i mąż mnie czekoladą z orzechami karmił - pomagało wspaniale bo i cukier podrzucało i dużo "żelaza";) Plecak mam już spakowany, tylko aparat czeka na wierzchu. Ona już tak doczekać się porodu nie mogła. W sumie to może i dobrze,ze na patologii wylądowała- w naszym szpitalu to bardzo przyjemny oddział:) Na początku trzeba podpisać oświadczenie-ze zgadza się kobitka na 24h więzienie i wychodzić nie będzie poza oddział:P:P hehe;) Ale tam jest bardzo zazwyczaj sympatycznie- piękne nowiuśkie sale, ogólnie dostępna kuchnia z lodóweczką dla pacjentek, nowiuśkie zadbane łazienki, długi spacerniak do wywoływania porodów, no i jak się człowiek napatrzy na te rodzące idące na trakt to od razu i motywacja do porodu inna;)
  14. Witajcie Kochane:) Pachanga jest w szpitalu- przed chwilą dzwoniła. Skurcze wyhamowały, tylko wody się sączą, więc dostanie na razie antybiotyk i czekamy dalej. Z USG córcia PAchangi ma 4500g - poród siłami natury, a jakby coś nie halo było, to cesarka- choć ja trzymam za nią kciuki :) zawsze co natura to natura. A my- tzn. jej mąż i ja chodzimy jak na szpilkach;) Dzwonimy co chwila to do siebie z informacjami to do niej i no nie wiadomo w co ręce włożyć Czekamy na znak - sygnał i jej mężus po mnie przyjeżdża i jedziemy do niej wspierać w porodzie . Oj kochane, wiem co to znaczy cieszyć się , że zaczęło boleć;) Ja tak miałam przy obu porodzikach- tak doczekać się dzidziusiów swych nie mogłam:) A powiem wam tak w tajemnicy, że siła woli można wyhamować skurcze- jeśli ktoś się strasznie ich boi akcja porodowa może ustać w trakcie porodu ( z własnego przykładu- przy drugim porodzie w trakcie nie wyrabiałam i się psychicznie "zaparłam" że już dość- dopiero moja położna zauważyła o co chodzi i mi w głowie troszkę poukładała) na skurcze najlepiej nastawić się z wyczekiwaniem- każdy skurcz to krok bliżej do końca i do dzidziusia ;) Przepraszam,że się wcinam w wasz wątek, mam nadzieje,ze mnie nie zlinczujecie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...