-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Ardhara
-
spóźnione mocno dziękuje :) nawet nie wiedziałam że taki wątek powstał
-
jul - masz cos ode mnie na faciu ;)
-
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
IWA23Ardharaja też po każdym i przed każdym karmieniem nie myłam - co za wiele to nie zdrowo. Ardharamyć piersi i dokładnie wytrzeć chyba że niektóre wolą podawać piersi zgrzybiałe od brudu... Czemu się tak oburzyłaś. Piszecie że do 3 m-ca trzeba uważać najbardziej na takiego maluszka,przy dzieciach butelkowych dziennie wszystko im sterylizujecie,więc grzecznie się zapytałam co z dziećmi do 3 m-ca wyłącznie na piersi. jak to tak odbierasz to nie mój problem - ja się w inny sposób oburzam a nie pisząc to co myślę. A myć trzeba o czym nie wszystkie kobiety pamiętają - sama taką znałam... nie widzę potrzeby porównywania dzieci dokarmianych z dziećmi karmionymi tylko piersią bo nie tego tyczy się wątek - dzieci tylko na cycku butelki nie znają. -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
ja też po każdym i przed każdym karmieniem nie myłam - co za wiele to nie zdrowo. -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
myć piersi i dokładnie wytrzeć chyba że niektóre wolą podawać piersi zgrzybiałe od brudu... -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
wedle różnych źródeł podczas podgrzewania w mikrofali ulegają zniszczeniu niektóre składniki ochronne ( tak samo jak nie można sypać mleka modyfikowanego na wrzątek bo też znikają te dobre, ochronne składniki ). -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
IWA23Wychowałam dw óch synów na butelce,smoczki i butelki wymieniałam tak jak Jomira pisała kiedy była konieczność było widać że coś z nimi nie tak a nie co miesiąc bo to bez sensu. Nie sterylizowałam żadnych rzeczy dzieci,po zakupie butelki,smoczka gotowałam przez pięć min i to wszystko potem myłam zwykłym płynem do naczyń,płukałam ciepłą wodą i to wszystko.Moi synowie maję 10 i 6 lat i żadnej bakterii nie mieli a spotkałam się z nie jedną opinią dzieci wychowywane sterylnie są bardziej narażone na bakterie bo nie umieją się ich organizmy przed nimi bronić. jeśli ktoś sterylizuje stale, nawet po podaniu wody to można mówić o nadmiernej sterylności jednak dla noworodka sterylizacja jest potrzebna - nie dała bym kilkudniowemu dziecku butelki umytej płynem do naczyń bez sterylizacji :/ moja córka wychowała się też na butelce i były sterylizowane a nie jest ani alergikiem ani dzieckiem narażonym na wszelkie infekcje. No ale to moja opinia - każdy robi jak sobie uważa. ps. ostatnio gdzieś wyczytałam że najnowsze badania wskazują iż podgrzewać pokarmu matczynego w mikrofali nie należy i bynajmniej nie ze względu na nierównomierne podgrzewanie - może to fama, może nie ale ja tego nie robiłam dla świętego spokoju. -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
MagartCo do karmienia butelką to jestem prawdziwym laikiem... Jedyne co dowiedziałam się na szkole rodzenia na ten temat to to, pod jakim kątem ją trzymać, jak ułożyć dziecko i że trzeba przerywać w międzyczasie jedzenia wykręcając butelkę z dzióbka maluszka Resztę wymyśliłam sama... I tak: - butelki mam Aventu i jedną Dr Brownsa. Z Aventu potrafi pić a z Dr. Browns`a za skarby świata nie chce (chyba mu smoczek nie pasuje) - nie mam sterylizatora, bo nie bardzo wiem po co butelki sterylizować...i tak przy przelewaniu mleka jakieś bakterie się tam znajdą. Ja wyparzam wrzątkiem i tyle jeśli chodzi o higienę butelek. Może mnie ktoś uświadomi, że źle robię - butelki nie myję specjalnym płynem do butelek tylko zwykłym do naczyń i dokładnie wypłukuję, suszę a później wyparzam - smoczków nie zmieniam i w ogóle nie wiem o co chodzi Też się chętnie dowiem - początkowo pokarm mroziłam w butelce, ale że mam je az 3 to mi teraz szkoda ich zajmować (i dlugo trwalo rozmrażanie). Teraz odciągam laktatorem do butelki i przelewam do zwyklego foliowego woreczka i zamrazam na płasko. Rozmrażam zanurzając woreczek w ciepłej wodzie. Rozmraża się szybciutko. Ale zawsze jest niestety szansa, że woreczek pęknie...Też chętnie poznam lepsze pomysły. - wiem, że nie powinno się dolewać mleka do innego wcześniej zamrożonego - mam laktator mini electric medeli, ale nie udaje mi sie nim za wiele odciagnac...z napompowanej piersi tak 150 ml, z nienapompowanej tak gora 50-60. Znam opinie jednej laski, ktora twierdzi, ze recznym udaje jej sie sciagnac o wiele wiecej niz ta medela...Ktoś też tak miał? I tyle z mojej wiedzy i doświadczeń Nie szczególnie dużo także tak jak napisałam - ekpertem nie jestem... - sterylizator jest po prostu dla wygody - wrzucasz butelki ( zazwyczaj można w 2 piętrach umieścić więc zmieści się wszystko : butelki, smoczki, części laktatora, smoczki do ssania ), wlewasz wodę, włączasz i tyle. Do tego dokąd nie otworzysz pokrywy, sterylizatory utrzymują sterylność ( u nas do 3h ). U nas sprawdził się już za 1 razem i dotrwał do dzisiaj. Po zakończeniu używania można go spokojnie używać jako urządzenia do gotowania na parze ( warzywka ) - smoczki wymieniamy bo się zużywają, stają się mętne i zwyczajnie mogą np. pęknąć podczas jedzenia czy jak szkrab przygryzie i wtedy łatwo możemy spodziewać się zakrztuszenia spożywanym płynem. - do mrożenia używać najlepiej albo przeznaczonych do tego pojemniczków albo specjalnych torebeczek do pokarmu. - co do laktatora to ja miałam elektryczny i zmieniłam na ręczny, odciągałam więcej i szybciej ręcznym a do tego cichutko więc mogłam to robić nawet przy śpiącym dziecku. -
Karmienie butelką to nie zbrodnia
Ardhara odpowiedział(a) na Agness85 temat w Noworodki i niemowlaki
my sterylizatora używamy codziennie :) włączasz i po 5-10 min gotowe używamy butelek tomee tippee oraz avent pokarm podgrzewamy w podgrzewaczu lub jak kto woli w garnuszku z wodą gorącą - nie w mikrofali ( wtedy traci swoje właściwości podobno ) a dobór butelki - wszystko zależy od preferencji malca ale ogólnie ja polecam te sprawdzone marki a nie firmy krzak. -
a ja miałam elektryczny tommee tippee i do kitu był ale udało mi się go odsprzedać za tyle co kupiłam :) za to nabyłam zwykły ręczny za 40 zł i jest super
-
monika - no ja bym tam starego nie puściła... jeszcze czego.. ja tu noszę 9 msc, rodzę, cycki nadwyrężam a ten się zabawiać wypad robi o niee.... a ja to co.... ja nie lubię takich układów - niech się zajmie dzieckiem i do odpocząć matce, wyskoczyć do fryzjera, z koleżankami na ploty a nie w domu tylko :/ toż to można oświrzeć :/
-
A KU KU I CO SIĘ GAPISZ :p
-
madzialskaAdhara, przepraszam, że wtrącam się w atek, ale ciekawi mnie gdzie kupiłaś taką rozporową bramkę odgradzającą? Kilka dni temu koleżanka pytała mnie o taką, bo jej maluszek upodobał sobie balkon... na allegro ;) wpisz bramka rozporowa i powinno wyskoczyć A u nas masakra dzisiejsza noc - młody dostał kataru i normalnie co 10 min jest marudzenie :/ psikamy solą morską i odciągamy no ale to max. na 1h pomaga i znowu się zbiera świństwo ( M musiał mu coś zapodać a sam złapał coś od tego swojego pipowatego braciszka co przesiaduje w chałupie non stop i ledwo wyjdzie na dwór i momentalnie coś łapie )... powinnam mu za to rachunek wystawić ( za te specyfiki dla małego ) a wiadomo że tamten zarażał bo teściówka też zdychała dopiero co :/
-
ezelka - coś w powietrzu chyba lata bo mój za to w ciągu dnia świruje :/ w nocy wstaje do niego raz a w dzień potrafi i 3h nie spać a wtedy mexyk totalny
-
mika - te zdjęcia to akurat telefonem robiłam hi hi ( na co dzień robię zdjęcia ubranek bo zajmuję się sprzedażą ale to już zwykłym aparatem :) ) a smoczek lovi :) mały go lubi bo ma fajną bulwkę na końcu i tak łatwo nie wypada z buzi :P niebieski też mamy :) a ja się właśnie zaopatrzyłam w nową rzecz do mieszkania - zarówno na psa jak i dla małego potem ;)
-
a tu mój malec :)
-
ezelka - u nas wygląda to mniej więcej tak : w nocy karmimy ok. 1-2 razy bo mały śpi od 4 do 5h a w ciągu dnia co 2-3h. teraz zaczęliśmy puszczać małemu karuzele i jest nią zainteresowany :)
-
WSZYSTKIEGO NAJ NAJ DLA KINGI :)
-
ooo szybko wywalcie z wyra - my z kilka miesięcy walczyliśmy aby spokojnie spać i dopiero zmiana łóżka i ogólnie remont pokoju sprawił że młoda śpi już u siebie i nas nie nawiedza
-
mamma - ważne że wiesz już co i jak i że mała już siusia :) dobrze że olałaś tego pryka - powinni go wywalić z posady za takie lekceważenie pacjentów i to jeszcze malutkich :/ a moje dziecię normalnie odwrót o 180 stopni... wystarczy że tatuś w domu pracuje i już mi ładnie śpi jak aniołek w ciągu dnia, bez ględzenia po kilka godzin :/
-
hejka - ja dzisiaj się namordowałam równo... po 14 wyszłam z małym bo już nie wyrabiałam - oczywiście momentalnie poszedł w kimono w wózku, pojechałam do M - na stacji metro Służew okazało się że windy nie działają o pozalewało - ok... po schodach jakiś chłopak mi pomógł wózek wtachać a tu przede mną inna przeszkoda - wielce "szerokie" bramki przejściowe :/ więc rozkładam wózek - najpierw gondola z małym na 2 stronę, potem plecak i kocyk a na koniec sport wyczynowy czytaj składamy stelaż i przenosimy ponad głową. Udało się jakoś więc spacerkiem już z wywalonym ze zmęczenia jęzorem dotarłam do pracy M, tam sobie z 30 min połaziłam w te i wewte bo M nie mógł się wyrwać ze spotkania no ale w końcu spotkaliśmy się i nastały błogie chwile, przeplatane wizytą w macku na wrapy ;) a po powrocie jak się matka walnęła na wyro tak sobie dopiero wstała spocona jak mysz kościelna po 23 bo się duszno zrobiło no ale..
-
ech moje dziecię na swój 4 tydzień zrobiło mi dzień jęczenia, kwęczenia - nie chce spać, nie chce leżeć, nie chce prawie nic.... a jeszcze godzina do kąpieli :/ pół dnia z nim wojuje - teraz M przejął pałeczkę :/
-
my czekamy miesiąc na PESEL.... normalnie taaaki bum urodzeń mają że nie można wydać szybciej - powywalać tylko tych urzędasów opasłych za takie cyrki :/
-
ja bym nie dała rady mieszkać ani z rodzicami swoimi ani z teściami - chyba bym w psychiatryku wylądowała :/
-
hejka - my zaliczyliśmy nieplanowaną wizytę na weekend u teściów, M wstawił w sobotę samochód do warsztatu i okazało się że do poniedziałku musiał zostać no ale cóż... ogólnie zostaliśmy na dni wolne w jednym ubraniu, z jedną butelką, bez laktatora, z 2 zmianami dla małego, bez wózka ( resztę dokupiliśmy )..łatwo nie było ale przeżyliśmy jakoś i nawet okazało się że mleko tańsze w Leclercu o 2 zł na opakowaniu w porównaniu z tym co u siebie kupuje ;) no i pieluchy tańsze były mały wniebowzięty bo musiał mi posłużyć jako naturalny odciągacz cyckowy więc co 3-4h musiałam go przystawiać ( oczywiście butla tez bo by chyba szału dostał na samym cycku a szybciej ja bo jak mi rozmiękczył sutki to już koniec - teraz będą z 2-3 dni samego latatora bo muszą dojść do siebie )... ezelka - nasz na brzuszku zasypia tylko gdy go kładę na sobie w nocy a raczej nad ranem a tak to nie zostawiamy go na zasypianie :) a tak ogólnie jeszcze cieszę się że już w domku jesteśmy bo teściowa mnie dobija swoim zachowaniem - mały ledwo jęknie a ona leci bo dziecko na pewno coś boli albo trzeba je ponosić ( bo nie ma prawa zapłakać bez powodu ) do tego mi małego przegrzała i mu masa potówek wyskoczyła na buźce wrrrrrrrr.....