Skocz do zawartości
Forum

Ardhara

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Ardhara

  1. mój właśnie wychlał połowę butli i zasnął :/ pewnie za jakąś godzinkę się obudzi na drugą połowę i po tym już pośpi z 2-3h... teraz zmieniliśmy mleko na bebilon comfort ( przeciw kolkom i zaparciom ) i mam wrażenie że się nim bardziej najada, zresztą jak zostawiłam trochę w butli i wystygło to mocno zgęstniało więc podejrzewam iż naprawdę jest zagęszczane dodatkowo w porównaniu ze zwykłym bebilonem
  2. btg - dobrze że się odezwałaś :) zdrówka dla małego i spokoju dla was - wszystko będzie dobrze :)
  3. laktator i odciągać :) najlepiej do momentu poczucia ulgi i zostawić
  4. no to miałaś atrakcję :/ współczuje - chyba jedne z gorszych problemów to te "głowne" bo to najbliżej mózgu więc impulsy nerwowe w mig docierają i mocne ( przynajmniej u mnie ) ja też wody z glukozą nie daje bo na sam jej widok po swoich badaniach już mi słabo a co dopiero jak bym zapach poczuła bleeee
  5. a my dzisiaj byliśmy na działce, młoda zmieniła miejsce pobytu i dziadków ;) mały jakiś niespokojny dzisiaj - ciągle tylko by jadł a jak nie ma papu to się denerwuje i płacze :( najchętniej by na rękach siedział dzisiaj mimo że normalnie nie należy do rączkowców że tak ujmę
  6. przeczytałam w gazecie dla rodziców że truskawki działają odchudzająco :) mają jakiś składnik, który powoduje że się chudnie za to czereśnie działają na organizm odtruwając go więc dziewczyny nie żałować sobie :)
  7. jul - u nas też hipp herbatka na trawienie :) no i oczywiście pionizowanie po każdym jedzeniu aż się dobrze nie odbije :)
  8. u nas lovela jest na co dzień tyle że mleczko do prania :) pierzemy wszystko w nim i nie zmieniam na inne - dobrze pierze, ma ładny zapach i ładnie zmiękcza ubrania :)
  9. u mnie owulacja była w 18 dc więc wszystko zależy od cyklu i organizmu :)
  10. z tym ręcznym odciąganiem to fakt - sama dociskam po laktatorze jeszcze i leci ;) ja mam jeszcze metodę częstszego odciągania - nie co 3-4h ale np. co 2h wtedy co prawda muszę częściej to robić ale mleko się zbiera i jest papu :)
  11. to że inne dzieci jedzą więcej nic jeszcze nie oznacza ;) moja córa jadła i je mało, jest w 50 centylu wagowym i 90 wzrostu więc wszystko ok :) syn tez jak na razie zjada po 60-90 ml :) a przekarmianie też nie jest słuszne ( broń boże dopuścić do stanu otyłości u dziecka ez stałe wmuszanie jedzenia )
  12. jul - ja odciągam i czasem jest więcej a czasem mniej ale zawsze tam min. 30 ml się wydoi a liczy się że cokolwiek się uda :) zazwyczaj mały dostaje 2-3 razy dziennie to co tam wycisnę laktatorem jako wstęp do jedzenia a potem dojada modyfikowanym no a reszta samo butelkowe. my dopajamy herbatką gdy mały się pręży dłużej nie mogąc się załatwić bądź kupki są suche - dajemy herbatkę z koprem włoskim na lepsze trawienie. Oczywiście nie stale ale tak z 30 ml. zła matka ma w pępku czy dziecko jest najedzony i jak się czuje więc nie opowiadaj głupot :/.
  13. wedle opakowania mleka - 120 ml jak dla mnie jeśli je co 2 h to nie jest źle :) ważne aby dziecko przybierało na wadze i było najedzone :)
  14. ja mogę liczyć tylko na 1 więc dla mnie to i tak sporo :)
  15. u mnie jak na razie najwięcej 50 ml poszło ale mój głodomorra min. 90 ml wydaja więc nawet jak bym chciała ta by się nie najadł ;) ciekawe czy się rozkręci czy nadal będzie po te 50 ml - czas pokaże :)
  16. Ardhara

    Marzec 2012

    gratulację :) marzec to fajny miesiąc :) marcówka 2006
  17. malyhipek - moje też było nadpobudliwe w brzuchu :) wierzgał jak mała kijanka he he - zmierzyć go i zbadać było naprawdę problemem :) do tego tuż przed końcem w 36 tyg. na usg miał np. nogi przy twarzy.. mimo że główka była już w kanale :) a po porodzie - aniołek.. na papu ledwo kwilił, darł się tylko przy kąpieli a tak to dziecka prawie nie ma :)
  18. moje dziecko było na karmieniu mieszanym i chorowało dopiero w przedszkolu - nie widzę tu związku z karmieniem już ;) teraz też mały jest na mieszanym a w szpitalu widziałam wiele par, chyłkiem przemykających się z butelkami aby broń boże ktoś jawnie nie zauważył że dokarmia :/ za to babka z pokoju walczyła z karmieniem stale a dzieciak piłował jak obrywany ze skóry pterodaktyl :/ :/ - nie wiem czy się im udało bo już wyszłam do domu a oni zostali. ja cierpiałam straszne katusze podając pierś... teraz odciągam i podaje bo mam dosyć poranionych, bolesnych i krwawiących sutków a niestety taki ich urok bo podobno dziecko przystawiane prawidłowo :/ nie mówiąc o tym że znowu lewa pierś wypada z obiegu i ledwo co daje mleka ( kilka kropli ) tak jak i za 1 razem więc pozostaje tylko eksploatacja prawej.
  19. ale po co ryczeć ?? nie każda kobieta ma pokarm na wykarmienie całej armii a to że podaje butelkę oprócz własnego pokarmu nie sprawia że jest gorsza i nie dba o dziecko... widzę że nagonka na karmienie cycem jest mocno wpleciona w życie matek :/ zamiast się cieszyć że w ogóle mają pokarm ( wiele nie ma możliwości nawet doświadczyć co znaczy podać pierś dziecku i nakarmić ) to zamartwiają się i dołują że nie ma go w ilościach zatrważających kobity - nie jesteście zakładami mleczarskimi aby codziennie oddawać daną normę do obrotu...
  20. fotelik też mam tylko właśnie bazy mi brakuje ;)
  21. hejka a my dopajaliśmy i dopajamy bo zarówno młoda jak i mały ma problemy z kupencją więc herbatka z kopru idzie z biegu i jak na razie jest ok :)
  22. a ja mam chyba zapalenie cycka :( boli mnie nie tylko sutek ale i naokoło nawet przy dotyku.. jak mały się przyssał dzisiaj w ciągu dnia to myślałam że zejdę z tego świata z bólu. teraz odciągnęłam ręcznie i dostał butlą bo laktatorem też ciężko :/ buuu
  23. jul - podobno co 2 h to jeszcze nie ma tragedii z karmieniem :) gorzej jak by było częściej. Co do snu to mała przeżywa dzień miniony, tworzą się połączenia nowe nerwowe - wszystko co naturalne :) spać będzie coraz mniej w dzień za to powinno się to wydłużyć w nocy u nas karmienie idzie jak mały się obudzi a rączki w buzi to poważna oznaka głodu ;) nie budzimy na karmienie specjalnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...