Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kurcze ja mialam 2 lozeczka drewniane i jedno turystyczne i jak zaczelam innym pozyczac to zostalam z niczym ;) ale to akurat nie spedza mi snu z powiek... gorzej z pokojem dla bobo - poki co z braku kasy nie ruszylismy pietra i siedzimy we 3 na parterze. Zanim maluch sie urodzi musimy zrobic gore a kasy brak :/ pocieszam sie, ze to jeszcze ladnych kilka m-cy... docelowo pewnie bedzie spalo z nami, ale na dol chyba wstawie turystyczne albo kojec i na drzemki bedzie musialo wystarczyc...
  2. marciołka

    Majoweczki 2014

    Moja forma dalej spada - chyba dziś padnę po pracy jak niemowlę ;) heheheh ja na usg ostatnio tez się smiałam to też widziałam, jak bobolo skacze
  3. marciołka

    Majoweczki 2014

    Oj Iga współczuję, stres musiał być nieziemski :/ Najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło - trzymam kciuki za brak powtórek ;) Ja dziś totalnie nie w formie - nie dość, że zaspałam do pracy, to jeszcze mnie coś brzuch boli od rana, niby nie mocno, ale jednak, i jakoś w ogóle się czuję rozbita :( Kurcze powiem wam, że lubię swoją pracę, ale nie wiem czy faktycznie dam radę do końca kwietnia pracować jak sobie zakładałam... Pocieszam się, że w drugim trymestrze powinno być super (w ciąży z Zosią to nawet byłam na wycieczce w Alpach i sporo chodziłam po górach ;)). Jednak póki co - padaka :/
  4. marciołka

    Majoweczki 2014

    heheheh ja się czasem czuję jak matołek ;) zapominalska się zrobiłam itd ech, jeszcze dziś i jutro i wolne bylam wczoraj wieczorem w macu z rodzinką (nagroda dla córci za szczepienie) i objadłam się jak rzadko ;) Loda sobie na koniec nie odmówiłam oczywiście ;) A potem w domu jak sobie tańcowałam z małą to mało brakowało a skończyłoby się wymiotami ;)
  5. marciołka

    Majoweczki 2014

    mala10 ja w pierwszej ciąży to jak zaczęłam wędrówki do wc w 2 miesiącu to skończyłam jak urodziłam ;) ale się nie łamię - może teraz będzie inaczej, już teraz chodzę na śpiocha nawet światła nie zapalam... ;) ja chodzę do medicoveru, póki co jestem zadowolona, a jak się zacznie termin zbliżać to będę myśleć, choć nie ukrywam, że marzy mi się cc :)
  6. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja na spanie ponarzekam - w dzień nie mogę spać, bo praca a potem Zo, wieczorem kładę się z małą i jak jej czytam bajkę to sama zasypiam. W nocy porażka... Budzę się na siku kilka razy i jak tak się przebudzę koło 2 to już niestety leżę do ok 4-4,30 nie mogąc zasnąć, gonitwa myśli itd... Rano wstaję jak zombie - wciąż niewyspana, zmęczona na start... Cóż, uroki ciąży...
  7. marciołka

    Majoweczki 2014

    Malinka, my z miesiączki wychodzi 1 czerwca, ale z usg 29 maja. Ja jeszcze nie wiem czy chłopaczek, czy dziewuszka. Mi się podobają dla chłopca Józio albo Tadzio a dla dziewczynki Róża i Rózia. Ale jeszcze sporo czasu przed nami - dla Zosi imię wybraliśmy inne niż pierwotnie planowane, więc jakoś się tym nie zamęczam ;)
  8. marciołka

    Majoweczki 2014

    Malinka mam to samo - tj tez drze przed kazdym usg (o stracie poprzedniej ciazy dowiedzialam sie wlasnie podczas rutynowej kontroli usg u gina :(). No i podobnie jak ty nie moge sie ogarnac w pracy... niby robie swoje, ale wciaz mi sie wydaje, ze nie wyrabiam, bardzo lubie to co robie, ale czasem jak zaczynam czytac maile to az mi sie plakac chce z niemocy... ciezko mi sie skupic itd. A to ponoc norma bo kobiety w ciazy natura nakierowuje na inne problemy ech...
  9. marciołka

    Majoweczki 2014

    Jestem po badaniu prenatalnym - i wszysko dobrze Badanie super - pół godziny patrzenia na maluszka jak sobie pływa :) I śmiesznie bo jak np się zaśmiałam to aż podskakiwał ;) Ja chyba dziś wykupię ten antybiotyk na drogi moczowe - coś mnie nerka zaczyna boleć i boję się, żeby się nie skończyło poważniejszą infekcją. Pytałam tej gin czy mogę i mówi, że tak więc nie pozosrtaje mi nic innego jak zacząć w końcu walczyć z bakteriami ;) boshhhh teraz się nie mogę skupić na pracy cały czas oglądam fotki z usg ;) 5,64 cm :) i termin porodu na 1 czerwca, ale czuję, że będzie maj ;)
  10. marciołka

    Majoweczki 2014

    kademal, nie przejmuj się tym, co sobie szefowa pomyśli. Popatrz na to z tej str - do tej pory uczciwie pracowałaś, skoro przedłużają kontrakt to są z ciebie zadowoleni, ty zaś musisz się też zabezpieczyć i już. Pomysl, że i ze świadomością że jesteś w ciąży musieliby ci przedłużyć, a ty sobie po prostu zabezpieczasz powrót do tej pracy i już. U mnie wyszło po pierwszej wizycie niestety zwolnienie i od razu musiałam powiedzieć. Ale po poronieniu w czerwcu wiedziałam, że reakcja będzie ok - jak kiedyś wspomniałam pracuję w bardzo prorodzinnej firmie. Za to jak zaszłam w ciążę z Zosią to nawet nie miałam umowy o pracę podpisanej - okazało się, że trafiłam super - panowie i tak podpisali ze mną umowę, choć ich uprzedzilam, że jestem w ciąży ;) Jak widać dobrzy pracodawcy się zdarzają i to nie bajka ;D
  11. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja smaruje balsamem nawilżającym albo oliwką. Chodzi o masaż skóry, też nie wierzę w te cudowne specyfiki - tym, które nie mają wilekich predyspozycji nie są potrzebne (ja na szczęście nie mam), a tym które mają to tak naprawdę jedynie złagodzą problem. Takie moje zdanie
  12. marciołka

    Majoweczki 2014

    hejka, po krótkiej przerwie udało mi się w końcu przysiąść na chwilę na forum... Za mną burzliwy weekend, urodziny dla 12 dzieci to nie byle co ;) Wczoraj musiałam się wyspać, a dziś znów do roboty... Ja jeszcze nie czuję ruchów ani nie widzę falowania brzucha - uważam, że przynajmniej w moim przypadku (skończone 12 tyg) to za wcześnie, Zosię poczułam ok 17 tygodnia, teraz zgodnie z teorią poczuję ruchy wcześniej, ale zobaczymy kiedy ;) Jurto mam prenatalne. oczywiście szykując urodzinki córci mocno się przeciążyłam i teraz się boję czy wszystko ok....
  13. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kademal - też tak mam. Lekarz mi powiedział, żebym sobie brała no-spę jak mam takie napięcie... Nieprzyjemne to, na szczęście łapie mnie jak już mogę się położyć i póki co jakoś żyję ;)
  14. marciołka

    Majoweczki 2014

    Heja ladies :) A ja już nie oglądam wózków, ale w pierwszych tyg to codziennie na allegro robiłam przegląd Niby powinnam mieć sporo rzeczy po córce, ale tak - łóżeczko to akurat nie problem, ale już wózek to chyba się nie nada, bo jeżdziła w nim Zo i męża bratanek po niej, spacerówka też już dojechana, przewijaki mi wyszły i nie wróciły, wanienki też (mam jedną, ale mąż w niej coś w ogordzie mył i nie wiem, wolę raczej nową kupić). Zabawki mam, ale już np ciuszków prawie w cale. Na szczęście mam siostrę - maniaczkę secondhandów Ja wczoraj zajazd w pracy, bo oprócz normalnych zajęć miałam szkoelenie z pierwszej pomocy - SUPER A dziś niewyspana, bo moje dziecko ma w weekend urodziny i spać z przejęcia nie może ;) Dobra spadam, zajrzę potem
  15. marciołka

    Majoweczki 2014

    Laski ja mieszkałam drzwi w drzwi z teściami z założenia rok, a realnie ponad 4 lata ;) Wiem co to znaczy niestety, moja teściowa odpukać nie jest zła, szczerze to nie moge narzekać, ale taka "bliskość" dała w kość - te przypadkowe wizyty akurat zawsze jak ktoś do mnie wpadł itd. Ale były tez ogromne plusy - moglismy sobie wyskoczyć na miasto, Zosię zostawialiśmy z babcią, jak mała miała jakaś gorączkę czy coś to też pomagali, także nie było tak źle, ale wolę jednak mieszkać te 30 km dalej ;) A teraz z innej, ciążowej beczki - jestem po wizycie :) Moje bobo ma 4,32 cm, 11 tyg 1 dzień z usg, serducho bije jak ta lala i maleństwo machało do tatusia Mój mąż zagadnął lekarza jak byłam w wc czy może wejść i niestety musiałam się przy nim zważyć :/ ale poza tym momentem było super :) Dostałam antybiotyk na siuśki, ale mam zacząć brać za 1,5 tyg i następna wizyta kontrolna za miesiąc
  16. marciołka

    Majoweczki 2014

    Iga, mi się tez wody sączyły, ja nawet nie zauważyłam, to nie było tak, że miałam jakieś gatki mokre czy coś. Nosiłam wkładki całą ciążę i tyle. Na szczęście mój lekarz prowadzący to byl super gość - sam zauważył, że się sączą, zresztą to małowodzie przesądziło o cesarce. Teraz chodzę w sumie tak trochę przypadkowo, myślę, że w 2 trymestrze jak coś to zacznę się umawiać do jakiegoś lekarza ze szpitala, bo póki co to w tym Medicoverze mam całkiem niezłą opiekę ;) Rety, jak mnie dziś głowa od rana boli... Aż mi się płakać chce, a tu oczywiście po długim weekendzie z 50 maili w skrzynce :( Buuuuu ja chcę do domu... No i trzymajcie kciuki - mam dziś wizytę kontrolną, żeby wszytsko było ok ;)
  17. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja w pierwszej ciąży chodziłam najpierw prywatnie, ale po 2 wizytach lekarz zasugerował, żebym się na nfz zapisywała i tak robiłam. USG miałam na każdej wizycie a chodziłam najpierw co miesiąc, od 20 tyg co 3 tyg, na koniec częściej ;) Teraz chodzę do medicoveru i mam nadzieję, że nie będą sępić na usg ;) Jak dotąd na każdej wizycie miałam, najwyżej będę jęczęć o to badanie ;) Jutro też wizyta i myślę, że zrobi, jak nie to poproszę. A na 3D chciałabym pójść - z Zosią byłam i wspominam to jako niesamowite przeżycie. Nie róbcie tylko rano, bo potem cały dzień się siedzi i ogląda filmik i zdjęcia ;) 5 lat temu płaciłam za to 150 zeta (w pakiecie doppler, filmik i zdjęcia plus opis), teraz patrzę na stronkę mediconceptu to kosztuje 220 zeta, więc jesli str nie kłamie nie ma tragedii.
  18. Ja uważam, że w ciąży alko i fajki (zresztą jak wszystkie używki...) można sobie darować. Osobiście jestem piwoszem, uwielbiam smak piwa, ale w ciąży odpuszczam. w pierwszej ciąży jak miewałam wielką ochotę to piłam kilka łyków od męża, wystarczyło, wcale nie trzeba bylo całej szklanki ;)
  19. marciołka

    Majoweczki 2014

    hejka malinka i kasia-maj - ja też przełom maja i czerwca :) I też prenatalne 19 listopada dziewczyny, to forum jest po to, żebyśmy dzieliły się swoimi radościami, ale też wątpliwościami, chwaliły i żaliły, może nie warto się tu kłócić? Nic to nikomu nie daje, a jakoś fajniej się tu zagląda, gdy toczymy zwyczajne rozmowy ;) ja wam sie np. zwierzę, że właśnie po 2 dniach wyjechali ode mnie rodzice, wstyd się przyznać, ale od razu mi się fajniej zrobiło, jednak jak już przywykliśmy do mieszkania samodzielnie to jakoś dziwnie jak ktoś z nami non stop siedzi ;) pomijam fakt, że przez te 2 dni moja mama naprodukowała 6 worków śmieci - nie wiem jakim cudem ;) No nic, poodkurzałam, teraz wieszam pranie i zmyję podłogi i w luzik arbuzik :) btw spałam dizś od sniadania (czyli ok 9.30) do 13
  20. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi moim zdaniem to nic niepokojącego - jak patrzę na fotki Zosi w 3D to tam pełno jakichś kształtów dziwnych, ale to pewnie tak te fale dziwnie się rozchodzą - wiesz, lekarz "łapie" dziecko a reszta się tak maże ;) btw - bobo cudo
  21. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kasia111 no własnie w pierwszej ciąży w 12 tyg już mi robiono przez brzuch, zobaczymy jak teraz :) Ja też mam kłopoty ze snem - wieczny niedobór, a w nocy i tak się budzę i leżę 2-3 godziny i rozmyślam ;) No i czasem jeszcze marze o jedzeniu, ale nie wstaję, bo to niezdrowo w nocy podjadać ;) A wstaję też właśnie do kibelka ;) Dziś rano leżałam na brzuchu ciesząc się, że jeszcze mogę bo za jakiś czas już się nie da
  22. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja się nawet nie ważę - brzuszek zaczyna rosnąć, pilnuję się z jedzeniem, ale muszę sama przyznać, że jem dużo zdrowiej niż w pierwszej ciąży ;) A wtedy przytyłam 17 kg! Na szczęście (albo i nieszczęście ;)) nie było tego po mnie widać. Kasiula te słodycze to mogą być sygnałem niedoboru wartościowych węglowodanów w diecie - jak organizmowi brak energii to krzyczy o najłatwiejsze paliwko czyli słodycze. Zacznij częściej jadać kasze, ryż, makarony to powinno zmniejszyć łaknienie na słodkie :) Ja wciąż czekam na info od lekarza - napisałam, że niepokoją mnie te wyniki moczu, że wizyta we wtorek i czy powinnam przyjść wcześniej, ale wciąż bez odpowiedzi. Własnie ciekawe dla mnie, czy zrobi mi już usg przez brzuch :) Chcę się też zapytać, czy na następne mogę przyprowadzić Zosię, bo na pewno chciałaby zobaczyć Ja jeszcze nie idę na zwolnienie - załatwiam częstszą pracę z domu ;)
  23. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kasia111 nie mam grzyba ani nic takiego, mam nawracające problemy z pęcherzem, tak od lat już. Niestety widzę, że bakterie wredoty siedzą nawet jak nic nie czuję i nic mi nie dolega. Kurcze waham się teraz czy pakować się do internisty... Sezon grypowy, więc chyba odpuszczę skoro we wtorek mam gina - w końcu on też może przepisać antybiotyk... Ja też chyba przytyłam, choć się nie ważę ;) Ale powiem wam, że teraz wygladam najciulowiej - bęben taki miękki, wygląda jakby mi się tylko tłuszczyk odłożył ;) Niech już zacznie rosnąć, bo głupio tak
  24. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja wpierdzielam pomidory i ogórki głównie :) Za to nie mogę nawet spojrzeć na mięso... Kurde odebrałam dziś wyniki moczu i już sama nie wiem... Już przed ciążą robiłam posiew, wyszły bakterie, ale lekarz jak się dowiedział, że jestem w ciąży to nie przepisał antybiotyku, bo ze wszystkich wytypowanych tylko augmentin ewentualnie by się nadał w ciąży. Teraz wyniki dużo poza normą i pewnie w końcu dostanę ten antybiotyk, ale w sumie nie czuję dyskomfortu typu pieczenie, bóle itp... Ech, byle do wtorku do wizyty - pogadam z ginem co i jak
  25. marciołka

    Majoweczki 2014

    Mi się lekko rysuje :) Ale w kolejnej ciąży ponoć szybciej widać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...