-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez marciołka
-
Kurcze ja mialam 2 lozeczka drewniane i jedno turystyczne i jak zaczelam innym pozyczac to zostalam z niczym ;) ale to akurat nie spedza mi snu z powiek... gorzej z pokojem dla bobo - poki co z braku kasy nie ruszylismy pietra i siedzimy we 3 na parterze. Zanim maluch sie urodzi musimy zrobic gore a kasy brak :/ pocieszam sie, ze to jeszcze ladnych kilka m-cy... docelowo pewnie bedzie spalo z nami, ale na dol chyba wstawie turystyczne albo kojec i na drzemki bedzie musialo wystarczyc...
-
Moja forma dalej spada - chyba dziś padnę po pracy jak niemowlę ;) heheheh ja na usg ostatnio tez się smiałam to też widziałam, jak bobolo skacze
-
Oj Iga współczuję, stres musiał być nieziemski :/ Najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło - trzymam kciuki za brak powtórek ;) Ja dziś totalnie nie w formie - nie dość, że zaspałam do pracy, to jeszcze mnie coś brzuch boli od rana, niby nie mocno, ale jednak, i jakoś w ogóle się czuję rozbita :( Kurcze powiem wam, że lubię swoją pracę, ale nie wiem czy faktycznie dam radę do końca kwietnia pracować jak sobie zakładałam... Pocieszam się, że w drugim trymestrze powinno być super (w ciąży z Zosią to nawet byłam na wycieczce w Alpach i sporo chodziłam po górach ;)). Jednak póki co - padaka :/
-
heheheh ja się czasem czuję jak matołek ;) zapominalska się zrobiłam itd ech, jeszcze dziś i jutro i wolne bylam wczoraj wieczorem w macu z rodzinką (nagroda dla córci za szczepienie) i objadłam się jak rzadko ;) Loda sobie na koniec nie odmówiłam oczywiście ;) A potem w domu jak sobie tańcowałam z małą to mało brakowało a skończyłoby się wymiotami ;)
-
mala10 ja w pierwszej ciąży to jak zaczęłam wędrówki do wc w 2 miesiącu to skończyłam jak urodziłam ;) ale się nie łamię - może teraz będzie inaczej, już teraz chodzę na śpiocha nawet światła nie zapalam... ;) ja chodzę do medicoveru, póki co jestem zadowolona, a jak się zacznie termin zbliżać to będę myśleć, choć nie ukrywam, że marzy mi się cc :)
-
A ja na spanie ponarzekam - w dzień nie mogę spać, bo praca a potem Zo, wieczorem kładę się z małą i jak jej czytam bajkę to sama zasypiam. W nocy porażka... Budzę się na siku kilka razy i jak tak się przebudzę koło 2 to już niestety leżę do ok 4-4,30 nie mogąc zasnąć, gonitwa myśli itd... Rano wstaję jak zombie - wciąż niewyspana, zmęczona na start... Cóż, uroki ciąży...
-
Malinka, my z miesiączki wychodzi 1 czerwca, ale z usg 29 maja. Ja jeszcze nie wiem czy chłopaczek, czy dziewuszka. Mi się podobają dla chłopca Józio albo Tadzio a dla dziewczynki Róża i Rózia. Ale jeszcze sporo czasu przed nami - dla Zosi imię wybraliśmy inne niż pierwotnie planowane, więc jakoś się tym nie zamęczam ;)
-
Malinka mam to samo - tj tez drze przed kazdym usg (o stracie poprzedniej ciazy dowiedzialam sie wlasnie podczas rutynowej kontroli usg u gina :(). No i podobnie jak ty nie moge sie ogarnac w pracy... niby robie swoje, ale wciaz mi sie wydaje, ze nie wyrabiam, bardzo lubie to co robie, ale czasem jak zaczynam czytac maile to az mi sie plakac chce z niemocy... ciezko mi sie skupic itd. A to ponoc norma bo kobiety w ciazy natura nakierowuje na inne problemy ech...
-
Jestem po badaniu prenatalnym - i wszysko dobrze Badanie super - pół godziny patrzenia na maluszka jak sobie pływa :) I śmiesznie bo jak np się zaśmiałam to aż podskakiwał ;) Ja chyba dziś wykupię ten antybiotyk na drogi moczowe - coś mnie nerka zaczyna boleć i boję się, żeby się nie skończyło poważniejszą infekcją. Pytałam tej gin czy mogę i mówi, że tak więc nie pozosrtaje mi nic innego jak zacząć w końcu walczyć z bakteriami ;) boshhhh teraz się nie mogę skupić na pracy cały czas oglądam fotki z usg ;) 5,64 cm :) i termin porodu na 1 czerwca, ale czuję, że będzie maj ;)
-
kademal, nie przejmuj się tym, co sobie szefowa pomyśli. Popatrz na to z tej str - do tej pory uczciwie pracowałaś, skoro przedłużają kontrakt to są z ciebie zadowoleni, ty zaś musisz się też zabezpieczyć i już. Pomysl, że i ze świadomością że jesteś w ciąży musieliby ci przedłużyć, a ty sobie po prostu zabezpieczasz powrót do tej pracy i już. U mnie wyszło po pierwszej wizycie niestety zwolnienie i od razu musiałam powiedzieć. Ale po poronieniu w czerwcu wiedziałam, że reakcja będzie ok - jak kiedyś wspomniałam pracuję w bardzo prorodzinnej firmie. Za to jak zaszłam w ciążę z Zosią to nawet nie miałam umowy o pracę podpisanej - okazało się, że trafiłam super - panowie i tak podpisali ze mną umowę, choć ich uprzedzilam, że jestem w ciąży ;) Jak widać dobrzy pracodawcy się zdarzają i to nie bajka ;D
-
Ja smaruje balsamem nawilżającym albo oliwką. Chodzi o masaż skóry, też nie wierzę w te cudowne specyfiki - tym, które nie mają wilekich predyspozycji nie są potrzebne (ja na szczęście nie mam), a tym które mają to tak naprawdę jedynie złagodzą problem. Takie moje zdanie
-
hejka, po krótkiej przerwie udało mi się w końcu przysiąść na chwilę na forum... Za mną burzliwy weekend, urodziny dla 12 dzieci to nie byle co ;) Wczoraj musiałam się wyspać, a dziś znów do roboty... Ja jeszcze nie czuję ruchów ani nie widzę falowania brzucha - uważam, że przynajmniej w moim przypadku (skończone 12 tyg) to za wcześnie, Zosię poczułam ok 17 tygodnia, teraz zgodnie z teorią poczuję ruchy wcześniej, ale zobaczymy kiedy ;) Jurto mam prenatalne. oczywiście szykując urodzinki córci mocno się przeciążyłam i teraz się boję czy wszystko ok....
-
Kademal - też tak mam. Lekarz mi powiedział, żebym sobie brała no-spę jak mam takie napięcie... Nieprzyjemne to, na szczęście łapie mnie jak już mogę się położyć i póki co jakoś żyję ;)
-
Heja ladies :) A ja już nie oglądam wózków, ale w pierwszych tyg to codziennie na allegro robiłam przegląd Niby powinnam mieć sporo rzeczy po córce, ale tak - łóżeczko to akurat nie problem, ale już wózek to chyba się nie nada, bo jeżdziła w nim Zo i męża bratanek po niej, spacerówka też już dojechana, przewijaki mi wyszły i nie wróciły, wanienki też (mam jedną, ale mąż w niej coś w ogordzie mył i nie wiem, wolę raczej nową kupić). Zabawki mam, ale już np ciuszków prawie w cale. Na szczęście mam siostrę - maniaczkę secondhandów Ja wczoraj zajazd w pracy, bo oprócz normalnych zajęć miałam szkoelenie z pierwszej pomocy - SUPER A dziś niewyspana, bo moje dziecko ma w weekend urodziny i spać z przejęcia nie może ;) Dobra spadam, zajrzę potem
-
Laski ja mieszkałam drzwi w drzwi z teściami z założenia rok, a realnie ponad 4 lata ;) Wiem co to znaczy niestety, moja teściowa odpukać nie jest zła, szczerze to nie moge narzekać, ale taka "bliskość" dała w kość - te przypadkowe wizyty akurat zawsze jak ktoś do mnie wpadł itd. Ale były tez ogromne plusy - moglismy sobie wyskoczyć na miasto, Zosię zostawialiśmy z babcią, jak mała miała jakaś gorączkę czy coś to też pomagali, także nie było tak źle, ale wolę jednak mieszkać te 30 km dalej ;) A teraz z innej, ciążowej beczki - jestem po wizycie :) Moje bobo ma 4,32 cm, 11 tyg 1 dzień z usg, serducho bije jak ta lala i maleństwo machało do tatusia Mój mąż zagadnął lekarza jak byłam w wc czy może wejść i niestety musiałam się przy nim zważyć :/ ale poza tym momentem było super :) Dostałam antybiotyk na siuśki, ale mam zacząć brać za 1,5 tyg i następna wizyta kontrolna za miesiąc
-
Iga, mi się tez wody sączyły, ja nawet nie zauważyłam, to nie było tak, że miałam jakieś gatki mokre czy coś. Nosiłam wkładki całą ciążę i tyle. Na szczęście mój lekarz prowadzący to byl super gość - sam zauważył, że się sączą, zresztą to małowodzie przesądziło o cesarce. Teraz chodzę w sumie tak trochę przypadkowo, myślę, że w 2 trymestrze jak coś to zacznę się umawiać do jakiegoś lekarza ze szpitala, bo póki co to w tym Medicoverze mam całkiem niezłą opiekę ;) Rety, jak mnie dziś głowa od rana boli... Aż mi się płakać chce, a tu oczywiście po długim weekendzie z 50 maili w skrzynce :( Buuuuu ja chcę do domu... No i trzymajcie kciuki - mam dziś wizytę kontrolną, żeby wszytsko było ok ;)
-
Ja w pierwszej ciąży chodziłam najpierw prywatnie, ale po 2 wizytach lekarz zasugerował, żebym się na nfz zapisywała i tak robiłam. USG miałam na każdej wizycie a chodziłam najpierw co miesiąc, od 20 tyg co 3 tyg, na koniec częściej ;) Teraz chodzę do medicoveru i mam nadzieję, że nie będą sępić na usg ;) Jak dotąd na każdej wizycie miałam, najwyżej będę jęczęć o to badanie ;) Jutro też wizyta i myślę, że zrobi, jak nie to poproszę. A na 3D chciałabym pójść - z Zosią byłam i wspominam to jako niesamowite przeżycie. Nie róbcie tylko rano, bo potem cały dzień się siedzi i ogląda filmik i zdjęcia ;) 5 lat temu płaciłam za to 150 zeta (w pakiecie doppler, filmik i zdjęcia plus opis), teraz patrzę na stronkę mediconceptu to kosztuje 220 zeta, więc jesli str nie kłamie nie ma tragedii.
-
Ja uważam, że w ciąży alko i fajki (zresztą jak wszystkie używki...) można sobie darować. Osobiście jestem piwoszem, uwielbiam smak piwa, ale w ciąży odpuszczam. w pierwszej ciąży jak miewałam wielką ochotę to piłam kilka łyków od męża, wystarczyło, wcale nie trzeba bylo całej szklanki ;)
-
hejka malinka i kasia-maj - ja też przełom maja i czerwca :) I też prenatalne 19 listopada dziewczyny, to forum jest po to, żebyśmy dzieliły się swoimi radościami, ale też wątpliwościami, chwaliły i żaliły, może nie warto się tu kłócić? Nic to nikomu nie daje, a jakoś fajniej się tu zagląda, gdy toczymy zwyczajne rozmowy ;) ja wam sie np. zwierzę, że właśnie po 2 dniach wyjechali ode mnie rodzice, wstyd się przyznać, ale od razu mi się fajniej zrobiło, jednak jak już przywykliśmy do mieszkania samodzielnie to jakoś dziwnie jak ktoś z nami non stop siedzi ;) pomijam fakt, że przez te 2 dni moja mama naprodukowała 6 worków śmieci - nie wiem jakim cudem ;) No nic, poodkurzałam, teraz wieszam pranie i zmyję podłogi i w luzik arbuzik :) btw spałam dizś od sniadania (czyli ok 9.30) do 13
-
Izzi moim zdaniem to nic niepokojącego - jak patrzę na fotki Zosi w 3D to tam pełno jakichś kształtów dziwnych, ale to pewnie tak te fale dziwnie się rozchodzą - wiesz, lekarz "łapie" dziecko a reszta się tak maże ;) btw - bobo cudo
-
Kasia111 no własnie w pierwszej ciąży w 12 tyg już mi robiono przez brzuch, zobaczymy jak teraz :) Ja też mam kłopoty ze snem - wieczny niedobór, a w nocy i tak się budzę i leżę 2-3 godziny i rozmyślam ;) No i czasem jeszcze marze o jedzeniu, ale nie wstaję, bo to niezdrowo w nocy podjadać ;) A wstaję też właśnie do kibelka ;) Dziś rano leżałam na brzuchu ciesząc się, że jeszcze mogę bo za jakiś czas już się nie da
-
A ja się nawet nie ważę - brzuszek zaczyna rosnąć, pilnuję się z jedzeniem, ale muszę sama przyznać, że jem dużo zdrowiej niż w pierwszej ciąży ;) A wtedy przytyłam 17 kg! Na szczęście (albo i nieszczęście ;)) nie było tego po mnie widać. Kasiula te słodycze to mogą być sygnałem niedoboru wartościowych węglowodanów w diecie - jak organizmowi brak energii to krzyczy o najłatwiejsze paliwko czyli słodycze. Zacznij częściej jadać kasze, ryż, makarony to powinno zmniejszyć łaknienie na słodkie :) Ja wciąż czekam na info od lekarza - napisałam, że niepokoją mnie te wyniki moczu, że wizyta we wtorek i czy powinnam przyjść wcześniej, ale wciąż bez odpowiedzi. Własnie ciekawe dla mnie, czy zrobi mi już usg przez brzuch :) Chcę się też zapytać, czy na następne mogę przyprowadzić Zosię, bo na pewno chciałaby zobaczyć Ja jeszcze nie idę na zwolnienie - załatwiam częstszą pracę z domu ;)
-
Kasia111 nie mam grzyba ani nic takiego, mam nawracające problemy z pęcherzem, tak od lat już. Niestety widzę, że bakterie wredoty siedzą nawet jak nic nie czuję i nic mi nie dolega. Kurcze waham się teraz czy pakować się do internisty... Sezon grypowy, więc chyba odpuszczę skoro we wtorek mam gina - w końcu on też może przepisać antybiotyk... Ja też chyba przytyłam, choć się nie ważę ;) Ale powiem wam, że teraz wygladam najciulowiej - bęben taki miękki, wygląda jakby mi się tylko tłuszczyk odłożył ;) Niech już zacznie rosnąć, bo głupio tak
-
A ja wpierdzielam pomidory i ogórki głównie :) Za to nie mogę nawet spojrzeć na mięso... Kurde odebrałam dziś wyniki moczu i już sama nie wiem... Już przed ciążą robiłam posiew, wyszły bakterie, ale lekarz jak się dowiedział, że jestem w ciąży to nie przepisał antybiotyku, bo ze wszystkich wytypowanych tylko augmentin ewentualnie by się nadał w ciąży. Teraz wyniki dużo poza normą i pewnie w końcu dostanę ten antybiotyk, ale w sumie nie czuję dyskomfortu typu pieczenie, bóle itp... Ech, byle do wtorku do wizyty - pogadam z ginem co i jak
-
Mi się lekko rysuje :) Ale w kolejnej ciąży ponoć szybciej widać