Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kasiula i jak nocka? Ja się dziś szykuję na stresy - wieje jak diabli, ale mój m baardzo się z tego cieszy i jedzie pływać... No kurcze będę miała teraz ponad 2 godz stresu zanim dojedzie na miejsce, a potem jak będzie pływał to kolejne kilka godz nerwów... Do tego przedszkole ma na dziś zaplanowaną wycieczkę do Srebrnej Góry - tu po cihcu liczę, że jednak odwołają, ale jak nie odwołają to nie mam serca odmówić małej wyjazdu... Jak u was z pogodą w ogóle? Ja dziś na szczęście pracuję z domu, ale i tak po 6 obudziła mnie syrena bo na osiedle straż pożarna wjechała - pewno komuś się drzewo zwaliło na dom czy coś... Ech do tego te wiatry to taki ból głowy... :/ Buuuuuuu
  2. marciołka

    Majoweczki 2014

    Mnie się też wydaje, że raczej nie prowadzi się takich ciąż - za duże ryzyko i dla dziecka, i dla matki. Moja kuzynka w wakacje też była w ciąży, też pozamacicznej i też usuwali. Wiem, że to ciężkie decyzje, ale wydaje mi się, że lepiej teraz zakończyć, niż czekać i mieć jakieś powikłania, które albo zagrożą życiu, albo zdrowiu i uniemożliwią zajście w ciążę w przyszłości. No ale smutne to i rzeczywiście niesprawiedliwe... :(
  3. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja z kolei dam się pokroić za pyszne, soczyste, dojrzałe owoce - WSZYSTKIE :) Nie ruszę mięsa, wędliny, nie jestem w stanie zjeść sosu pomidorowego ;) A w pierwszej ciąży nie mogłam się oprzeć kurczakom z rożna ;) Jak tylko wyczułam zapach od razu jak zahipnotyzowana musiałam iść kupić i zjadałam jeszcze z torebki ;) Wg mnie nie ma czegoś takiego jak zachcianki - po prostu organizm daje sygnał, że czegoś brakuje i te smaki na coś biorą się wtedy, kiedy dany produkt jest źródłem konkretnej substancji - np ja jadam mało mięsa, brakowało mi widocznie żelaza czy coś. Teraz myślę, że chodzi o witaminy ;) Lecę kupić nospę - dr kazał na twardnienie brzuszka
  4. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dziewczyny dbajcie o kregoslupy w ciazy - zwlaszcza te z was, ktore potem wracaja do siedzacej pracy! Ja zaniedbalam w pierwszej ciazy i msci sie to na mnie po dzis dzien :( jak mozecie to basen, na pewno spacery, rozciaganie itd minimum, bo potem boli...
  5. anecia, nie ma co uogólniać ;) Powiem ci tak, ja jestem taka samosia, przy małej od początku wszystko robiłam sama (a dodam, że nie miałam żadnego doświadczenia, nigdy w życiu nawet wcześniej pieluchy nie zmieniłam ;)). Ale z babć korzystałam i korzystam - po to, aby mieć czas dla siebie. Babcie sa po to, zeby dać dzieciom to, co nam dawały nasze babcie - czas, bajki, których rodzice nie pamiętają, naukę lepienia pierogów itp. Także nie jestem broń Boże za tym, żeby to babcia wychowywała moje dziecko, bo od tego jestem ja, ale moja córa ma z dziadkami świetny kontakt, mają swój świat, w który ja nie wnikam. Ważne, że mała się cieszy na te spotkania i wizyty, ale pewnie też dlatego, że ma niedosyt b0 nie mieszkamy razem, widuje ich co jakiś czas, zawsze zdaży się stęsknić itp. Ja nie zabieram ani mojemu dziecku babć, ani babciom dziecka - pamiętajmy, że na tym korzystają wszystkie strony - my rodzice czas dlla siebie, dziecko kontakt z babcią (a nie czarujmy się - w miarę dorastania i chęci na kontakt ze starszym człowiekiem maleją), a dziadkowie mają swoją dumę i radość czasem wyłącznie dla siebi :) Mam koleżanki, kóre mają rodziców i teściów na drugim końcu Polski - i nie mają nawet czasu, żeby we dwoje pójść do kina :/ Także rozumiem i tę stronę bycia "samodzielnym" ;)
  6. marciołka

    Majoweczki 2014

    Mnie kłopoty z wypróżnianiem łapią zawsze na pocz tygodnia - wiem, że to od siedzenia, w pracy nie umiem kurcze pójść i tak się męczę póki nie wrócę do domu... I powiem wam, że brzuch pod koniec dnia mam już taki jak w pierwszej ciąży w 5 mieciącu ;) Ania ja też właśnie gdzieś wyczytałam na forum o tym przewodzie moczowym, ale kjurcze zawsze sądziłam, że układ moczowy jest symetryszny, więc już sama nie wiem, co o tym myśleć... Pójdę do gina za tydzień to mu pojęczę na ten temat ;)
  7. Moja mysza z kolei chyba bawi się w proroka - co prawda baaaardzo chce mieć siostrę, ale wczoraj mnie zaskoczyła mówiąc, że chyba będzie chłopczyk, bo śnił jej się braciszek Ogólnie jest fajnie - 5-latka już dużo rozumie, dużo pomaga i jest w stanie się sobą zająć jeśli potrzeba :) Starszak w końcu
  8. marciołka

    Majoweczki 2014

    Anelwi, ja skończyłam 14, ale to moja druga ciąża, więc wszystko szybciej - brzuchol, ruchy ... ;) ale jak mówiłam - myślę, że to ruchy, ale z racji tego, że czułam póki co 2 razy i to przy wielkim skupieniu i leżeniu plackiem to jeszcze się nie jaraz tym tak bardzo ;)
  9. marciołka

    Majoweczki 2014

    Heja, a ja po jakims dziwnym weekendzie się odzywam. Sobota była jeszcze jako tako, ale tak źle jak wczoraj to się jeszcze nie czułam - od rana bolała mnie głowa, do tego brzuch mnie bolał - takie pulsujące bóle, jakby kłucie po lewej str, no i słabo mi było... Poryczałam się, że muszę jechać do lasu, że mi brtakuje takich spacerów i pojechaliśmy sobie na małą wycieczkę, o dziwo po niej duża poprawa. A dziś już całkiem ok. Moja córa obstawia, że będzie chłopczyk, bo jej się tak śniło, chociaż marzy o siostrzyczce. Ja już chyba czułam pierwsze ruchy, ale tak na 100% nie powiem - niech się zaczną powatrzać częściej to zyskam pewność. Btw jutro albo pojutrze idę robić badania i powiem wam, że coś czuję, że infekcji dróg moczowych jednak do końca nie wyleczyłam...
  10. marciołka

    Majoweczki 2014

    Iga, znam to - mama nie choruje, nie czuje się gorzej, nie musi odpoczywać... ;) Kuruj tą swoją rodzinkę, ale o sobie nie zapominaj! Ja dziewczyny dziś pracowałam w domu, ale i tak padam z nóg. Zaraz odpalam Gdzie jest Nemo i niech się mój mąż z córa odniutniają ode mnie ;) Aaa i walne sobie dziś sałatkową bombę witaminową bo chodzi za mną od rana :)
  11. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi woda nie zwalcza infekcji, ale po prostu wypłukuje bakterie z moczem ;) Ale w sumie skoro pijesz ogólnie sporo płynów to nie wiem, w czym problem... Jak piszesz ,że zajadasz pomarańcze to super - dodaj cytrynki bo mają dużo wit C a ona zakwasza siuśki i to środowisko nie sprzyja bakteriom. Mi się po antybiotykoterapii polepszyło z siuśkami, ale wyniki będę robić po niedzieli to zobaczymy jak będzie... Ja widzę po kolorze moczu, że jest o niebo lepiej - zanim zaczęłam brać leki to nawet wieczorem siusiałam na prawie brązowo :/
  12. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dziewczyny przeżyłam dziś chwile grozy - mam mysz w domu... Na szczęście mój mąż chyba się przejął moim stanem bo od razu przyjechał i pracuje dziś z domu też ;) Cichadoro, mi się wydaje, że rodzinny też powinien dać L4. W ciąży bez względu na powód zwolnienie jest 100% płatne, nawet jak kurcze złamiesz nogę, a nie wierzę, żeby w takich przypadkach zwolnienie musiał dawać gin ;)
  13. marciołka

    Majoweczki 2014

    Agata, ja też mam takie niskie ciśnienie - 90/60 - 90/50... Wiem, że męczące toto, ale z dwojga złego chyba lepiej mieć niskie niż wysokie ;) W takie dni jak dziś jestem półżywa, ja dodatkowo słabo reaguję na kofeinę, aczkolwiek kawy rano w pracy sobie nie odmawiam :) Cichadoro, ja mam rogala - powiem ci, ze w moim przypadku się sprawdza ;) Aczkolwiek i w ciąży z Zosią, i teraz zdarzają się noce, kiedy nawet rogal nie pomoże... Ja z kolei mam problem z kręgosłupem - od siedzenia mam problemy z lędźwiowym, a dodatkowo po wypadku rok temu zostały mi akcje typu drętwienie rąk, bóle między łopatkami itp... Aż mnie ciekawi co to da w połączeniu z zaawansowaną ciążą ;) Ale się nie łamię - są kobiety, które mają dużo gorzej i tego się trzeba trzymać ;) Ja padam na twarz, mąż usypia małą, bo oczywiście panna prowadzi dyskusje, że 5-latki wcale nie potrzebują tak dużo snu, a ja chętnie bym się z nią zamieniła, więc korzystając z okazji spadam - dobrej nocy :)
  14. marciołka

    Majoweczki 2014

    Jej ja też bym już chciała wiedzieć co będzie :) Wszyscy mi mówią, że chłopiec, mi w zasadzie wszystko jedno tym razem ;) Boże jak sobie pomyślę, że przed nami jeszcze tyle tygodni... A chciałoby się już
  15. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, kolejna nieprzespana noc za mną - dziś jestem serio jak zombie ;) Ale czeka m nie męczarnia jeszcze tylko dzisiaj - po pracy szybkie sprzątanie i obiecalam małej pizzerinki, ale jutro to się kładę o 16.30 spać ;) Ja mam kolejną wizytę 10 grudnia, też będę musiała pomęczyć lekarza o zwolnienie - u mnie sie nie pracuje między świętami a trochę skzoda tego urlopu... Ale poza tym to jest ok, tylko brzuch mnie boli od siedzenia cały dzień... Dobra, widzę, że pogoda działa na mnie usypiająco i narzekająco - podejrzę was później :)
  16. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja tez jeszcze nie czuję ruchów, ale wieczorami leżę i czekam :) Ponoć przy drugim szybciej się wyczuwa, więc niech już ten bobol daje jakieś znaki ;) Ja bęben już mam, ale zdjęć nie robię, w pierwszej nie robiłam i teraz też raczej nie. Mam kilka z końcówki ciąży i kilka z 2 trymestru, ale wszystkie jakby przy okazji robione ;) Ja dziś nie mam w ogóle ochoty się zmierzać z rzeczywistością w pracy... Ale jakoś idzie, choc nie powiem, żebym była dzisiaj przodownikiem pracy ;P Chyba dziś bym zabiła za zielone ogórki, muszę skoczyć po pracy poszukać w sklepach ;)
  17. marciołka

    Majoweczki 2014

    My sobie nie robimy prezentów - od zeszłego roku mamy taką zasadę, że kupujemy prezenty dzieciom (naszej, siostrzeńcowy, bratankowi męża plus chrześniakom), rodzicom tylko symboliczne drobiazgi a sobie nawzajem nic. My się szykujemy w końcu to zrobienia kuchni, więc wszystkie wolne środki w najbliższej przyszłości pójdą na nią, bo niestety nie jest mała ani tania ;) Ale ja tak sobie po cihcu myślę, czy by mężowi nie sprawić biletu na koncert - jest jakiś metalowy w marcu, a on ma sentymen t do tej muzy jeszcze z czasów nastoletnich ;)
  18. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi, moją Zosię uczulały do pewnego momentu, ale za to ja sobie ich poużywałam ile wlezie (mrrr najfajniesza była dla mnie seria na dobry sen taka lawendowa - Zośkę wysypało, ale ja codziennie kapielki zapachowe miałam ;)). Ja miałam infekcję moczu i to taką całkiem silną. Właśnie wczoraj wieczorem skończyłam 10-dniową kurację, a mocz zbadam sobie na początku przyszłego tygodnia, żeby już mi się ten antybiotyk wypłukał i poza tym od razu zrobię morfologię i hormony. Także stosuj się do polecenia lekarza i wszystko będzie dobrze. A te kosmetyki to jak pisała agataluk - lepiej neutralne, u mnie świetnie się sprawdziła ziajka - maść pośladkowa, balsam taki do ciałka. Poza tym chwaliłam sobie bambino - o dziwo Zo nigdy nawet pryszczyka jednego nie miała, a cenowo są to kosmetyki baaardzo przystępne :) No ale ty za granicą masz pewnie jakieś ichnie produkty - podpytaj innych mam u lekarza albo położnej
  19. marciołka

    Majoweczki 2014

    Anelwi, widzisz, nie trzeba było się bać :) A może pogadałabyś z nią jeszcze raz, wyjaśniła, że nie czujesz się w tyej chwili na siłach poswięcać tyle wysiłku pracy co wcześniej i czy w zw z tym nie mogłaby ci okroić projektów? Może da radę, choćby tymczasowo, a zawsze to jest coś do roboty a nie tylko tv i komp ;) Ja na razie chcę iść na L4 w przerwie świątecznej, bo u nas jets firma wtedy zamknięta, a mnie szkoda urlopu :) A tak to pogadałam o stały dzień pracy z domu plus dodatkowo home office w razie gorszego samopoczucia albo gorszych warunków na drodze. Mieszkam ok 20 km od Wrocławia i szczerze mówiąc nie będzie mi się chciało zasuwać codziennie zimą ;) Ja z kolei mam zagwozdkę czy mówić innym moim współpracownikom z zagranicy... Ja siedzę w biurze w Polsce, ale moja praca to wspieranie gości z innych krajów i w sumie nikt z nich jeszcze nie wie, ale jak szefowa znajdzie kogoś na moje miejsce, bo ponoc szuka, to wtedy ich wtajemniczę
  20. Marta, mi się wydaje, że to bardzo subiektywna sprawa - myślę, że 3 letnie dziecko zrozumie, że w brzuszku mieszka mały ktoś a dzięki poinformowaniu córci unikniesz (przynajmniej w teorii) potensjalnych urazów zw. z noszeniem małej czy z intensywnym okazywaniem uczuć mamie ;) 3-latki to już mądrale i naprawdę można im powierzyć takie informacje. Z drugiej str nie warto mówić za wcześnie, bo nie daj Boże coś się stanie i wtedy ciężko dziecku wyjaśnić, dlaczego już nie czekamy na dzidzię (wiem z doświadczenia, że dzieci przeżywają taką stratę). Agataluk - moja Zo to potrafi mi powiedzieć jak ją o coś proszę " a co ja mam na czole wypisane służąca??" ;)
  21. Agataluk, ano mam Zosię Samosię :) Łobuz nieziemski, wszystko sama, no chyba, że coś czego nie lubi to wtedy oczywiście chętnie odstąpi mamusi lub tatusiowi. BTW to córcia tatusia, czasem jak zrobią wspólny front to nie ma zmiłuj ;) Moja mysza wczoraj postanowiła posłuchać dzidziusia i na nic się zdały tłumaczenia, że bobol jeszcze nie wydaje dźwięków Aaaa i dała mi wczoraj wolne - tak to dokładnie nazwała i pozwoliła łaskawie poleżeć w spokoju
  22. marciołka

    Majoweczki 2014

    Anelwi, daj znać jak rozmowa, a jeśli wciąż przed tobą to głowa do góry :) Dziewczyny a ile w ogóle planujecie być z maluszkiem w domu? Ja myślę o 8 miesiącach plus urlop, a te pozostałe 4 to chyba mężowi odstąpię ;) W każdym razie u mnie w robie jest fajnie bo mocno pomagają mamom - można częściowo z domu pracować, poza tym nawet jeśli nie będę karmić to powiem, że karmię - zawsze to godzina krócej w pracy ;)
  23. Ja też oczekuję drugiego :) Moja Zosia ma już 5 lat i baaaardzo się cieszy może nie tyle na myśl o posiadaniu rodzeństwa, co na myśl o zostaniu Starszą Siostrą ;) My już raz zrobilismy ten błąd, że szybko powiedzieliśmy małej o ciąży i niestety gdy poroniłam to właściwie córcia przeżywała wszystko dłużej niż my - milion pytań o aniołka itd... Ale w sumie i tak byśmy jej powiedzieli, bo to nie jest głuptasek i wielu rzeczy się domyśla albo radary pracują i wyłapują jak z kimś rozmawiamy. Teraz Zosia pęka z dumy - pokazuje wszystkim 'cień dzidziusia' jak mówi na zdjęcie usg i wymysla imiona :) Dla mnie każda ciąża jest inna - teraz miałam najgorsze mdłości, szybciej też brzuszek mi rośnie, ale właśnie jest mi też chłodniej i oczywiście jestem bardziej zmęczona - jednak jestem 5 lat starsza niż przedtem, no i spać się nie da tyle co kiedyś ;)
  24. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dziewczyny, skład tych witamin dla przyszłych mam powinien być baaardzo podobny, jeśli nie taki sam ;) Pamiętajcie, że jeśli chodzi o suplementy to lekarz zaleci wam taki, od jakiego producenta właśnie dostał bonusa ;) Ja biorę prenatal - brałam przy pierwszej ciąży i biorę teraz, mi gin powiedział, że te suplementy są tak nasycone, jak być powinny i oczywiście polecił coś innego, ale za 2 tyg już mi dał inną ulotkę - także ja bym po prostu sprawdziła, czy zaiwiera wszystkie witaminy i mikroelementy i już :)
  25. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja w weekend nawet wypoczęłam, za to dzisiejsza noc lekko koszmarna ;) W sobotę posprzątałam dom, ugotowałam obiadek na 2 dni i po południu podjechaliśmy na jarmark bożonarodzeniowy - całkiem fajna impreza ;) Za to wczoraj - jedno wielkie lenistwo Cały dzień pod kocykiem, ale pobawiłam się z Zoś - jakieś gry, malowanki itp. BTW moja mała się bardzo cieszy na maluszka - wymyśla imiona, przechodzi ogólny zachwyt innymi dzieńmi itd :) Mam więc nadzieję, że wszystko będzie ok, bo jak straciłam poprzednią ciążę to własnie córcia chyba najmocniej przeżywała - wciąż dopytywała o aniołka itd. Teraz powiedzieliśmy jej dużo później, ale cieszy się niesamowicie - wszystkim pokazuje "cień dzidziusia" czyli foty z usg Ja już mam brzuszek - na razie jeszcze taki miękki flaczek, ale już widoczny. Wg mnie wygląda jakbym się spasła ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...