Skocz do zawartości
Forum

Betty

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Betty

  1. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia dużo zdrówka dla Franusia z okazji 5 miesiąca:) tak przy okazji: mój mąż też miał wczoraj urodziny:)
  2. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie. W pośpiechu przeczytałam posty. Zaległe sprawy: dziękuję za miłe słowa w związku z pobytem Kacpra w szpitalu. Był 3 doby, bardzo dobrze zniósł pobyt, z posiewu kału nie wyszło nic, a lekarka sądziła że to rota. Potem jeszcze miał nieciekawe kupki i właśnie skończyliśmy kolejną kurację silniejszymi probiotykami i lekiem, mam nadzieję, że pomoże. Szymonek robi trochę dziwne kupki, myślę, że jego organizm ciągle walczy z chorobą, która na szczęście przebiega praktycznie bezobjaowowo. Robi spore postępy, ładnie się przewraca na brzuch i ogólnie jest bardzo aktywny. Dojechała moja ukochana szwagierka czyli siostra mojego męża. Pomaga mi trochę w domu, wczoraj cały dzień byłyśmy też na ciuchach w sąsiednim mieście. Kupiłam kilka ciuchów i już nastrój lepszy:) Tak dużo tematów tu poruszałyście, że nie jestem w stanie się wypowiedzieć w każdym. Ja jeszcze nie wprowadzałam nowego jedzenia ale przymierzam się do tej słynnej "ekspozycji na gluten". Żadna z Was chyba o tym nie pisała. Ktoś próbował? Kapka chyba Ty pytałaś o aparat: niestety te ładniejsze zdjęcia w mojej galerii to nie moje dzieło, lecz kolegi. Nie wiem nawet co to za aparat, bo się nie znam. On ma profesjonalny sprzęt, ponieważ od jakiegoś czasu fotografowaniem zajmuje się zawodowo (sesje ślubne i różne inne). Pbmarys dzięki za sms, nie cytuję, bo właściwie prawie to samo napisałaś ostatnio. Współczuję Ci, takie problemy to zazwyczaj parami się "kocą". My, pomimo innych priorytetów m. in. związanych z remontem, prawdopodobnie wyjeżdżamy w połowie sierpnia na Kaszuby. Dla nas do długa podróż, bo całą Polskę musimy przejechać, ale mam nadzieję, że dzieci jakoś prześpią noc w fotelikach. Pozdrawiam i dziękuję za pamięć:)
  3. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie zacytuję Wam sms od Pbmarys: "(...) Ja właśnie idę do małego zanieść mu witaminki. Wczoraj było nawet dobrze, ale białko ma poniżej normy. Teraz może się więcej dowiem co z resztą wyników" i drugi: "Junior ma chyba jakąś bakterię w moczu. Więc jeśli wynik jutro się potwierdzi że jednak ją ma, to mały zostanie jeszcze tydzień. Na dzień dzisiejszy waży 5030, wczoraj było 4900".
  4. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witam, ale tu ruch, tyle się rozpisałyście w temacie rozszerzania diety i ogólnie rozwoju. U nas problem, zaczęło się od starszego syna Kacpra w zeszłym tygodniu: biegunka, wymioty. Potem ja, mąż, moja babcia i ciocia, potem moi rodzice. My z mężem całą sobotę przeleżeliśmy ledwo żywi. Szymonek w sobotę i niedzielę trochę brzydkie kupy robił i dwa razy trochę wymiotował. Póki co na razie tyle. Za to Kacper jest od wczoraj w szpitalu i zamiast się poprawiać to jest gorzej. Noc z poniedz. na wtorek i do południa była z nim teściowa - wystarczyło, żeby się zaraziła... Już jest ledwo żywa, wymiotuje i ma gorączkę. Ja nawet nie mam za bardzo możliwości pobyć przy synku w szpitalu, bo teraz jak już teściowa chora to nie bardzo mam z kim zostawić Szymonka, poza tym i tak byłam tylko z doskoku, bo musiałam wracać na karmienie. A te karmienia mam co ok. 1,5-2 godz. jeśli nie śpi, w dodatku jak wcześniej pięknie przybierał na wadze tak teraz w miesiąc przybyło mu 250 g. Teraz waży 6350. Karmię więc z dwóch piersi, a pokarmu jakoś ostatnio mniej, a w chory weekend to już wogóle mało.
  5. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witam Szymonek już chyba od miesiąca jeździ na zmianę w gondoli lub w foteliku samochodowym wpinanym. Nie wiem na ile to zdrowe, opinie są skrajne, jednak trwa to w sumie max ok. 4 godziny. Szymek źle śpi w ciągu dnia, nie ma stałych pór i śpi czasem 2-3 godziny po 2 razy ale ostatnio częściej ok. 2 godz. na raty, potem nadrabia w nocy. Dziś spał prawie 10 godzin - myślałam że eksploduję, tyle miałam pokarmu. Teraz waży ok. 6,5 kg, może ciut więcej a dziś skończył 4 miesiące, waga urodzeniowa 4 kg. Teraz trochę wolniej przybiera na wadze, myślę że mój pokarm nie jest aż tak bardzo kaloryczny i jest go trochę mniej. Ostatnio zdarza mu się, że płacze w ciągu dnia, chyba boli go brzuszek, ale nie zaobserwowałam jakiś reakcji na konkrenty mój posiłek, nie widzę jakiejś reguły. Maja ja przy starszym wprowadzałam w połowie 6. miesiąca, według tabeli żywienia po skończeniu 6. się wprowadza, chociaż są nowe wytyczne odnośnie glutenu, zdaje się, że w 4. miesiącu u dzieci na piersi a na butli o dziwo później, bo chyba w 5 lub 6 miesiącu. Szczerze mówiąc zapomniałam o tym glutenie i jeszcze nie podałam. Poszukaj w wyszukiwarce "schemat żywienia niemowląt karmionych piersią" lub poszukaj w ulotkach reklamowych, które prawdopodobnie dostałaś w szpitalu lub pocztą. Starszego syna karmiłam kaszką pod koniec 6. m-ca z butelki ale kompletnie nie potrafił pić, więc uczyłam go z niekapka Avent, też marnie to szło, w końcu trochę łyżeczką a potem już ze zwykłego kubka niekapka z Canpola, ale bez tej nakrętki, czyli po prostu "z gwinta":) I tak mu po prostu przykładałam do ust i trzymałam aż wypił cały kubek. Dopiero jak nauczył się sam trzymać to nakręcałam zakrętkę z niekapkiem. Czy któraś z Was planuje chrzciny później niż po wakacjach? U nas prawdopodobnie nastąpi to nie wcześniej niż w grudniu - z kilku powodów. Czyżbym została na szarym końcu? Mam nadzieję, że te dziewczyny, których postów tu dawno nie było, nadal chociaż czytają (podobnie zresztą jak ja). Pozdrowionka:)
  6. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie, witam nową Forumkę Ewusię:) zawrzało w temacie smoczków:) Ja karmię tylko piersią a smoczek uspokajacz rzadko u nas używany, raz na kilka dni na chwilkę, więc nie widzę powodu, aby zmieniać go co miesiąc. Gotuję/parzę nowo zakupiony a potem przelewam wrzątkiem raz na jakiś czas. Teraz rzadziej niż przy pierwszym dziecku, bo w końcu i tak wkłada inne rzeczy do buzi. Myślę, że nie ma co popadać w skrajności. Duza pytałaś o witaminy. Ja do końca 3 m-ca podawałam kid-vitum czyli wit. K i D, teraz podaję Devikap (wit. D). Z tym podawaniem D to różnie mówią, nawet że do 18 r. ż. Ja starszemu synowi nadal podaję (oczywiście konsultuję to z lekarzem), ale tylko jesienią zimą i wczesną wiosną. Jak jest więcej słonecznych dni to już odstawiam. Obu podaję również Cebion Multi, Szymon 3 krople, Kacper - 7. Jak się miewa Twoja mama? Nikita z karmieniem u mnie podobnie jak u Cudaczka czasem karmię co godzinę, czasem 2-3. Karmię ok. 10-15 min. Jak Szymonek długo śpi w nocy to też piersi są nabrzmiałe, ale w ciągu dnia raczej nie. Pokarmu mam tyle, że starcza ale jak często przystawiam kilka razy z rzędu a potem mam przerwę to widać że pokarm się zbiera. Pbmarys współczuję chorób ale to chyba nie jest takie złe teraz, jak sama piszesz. I tak jesteś teraz w domu z dziećmi, nie pracujesz. Poza tym dwójka za jednym zamachem i z głowy... Życzę dzieciaczkom szybkiego powrotu do zdrowia. EvaR ja u starszego syna w jego 4 m-cu łapałam do pojemniczka na mocz i się udało bez przyklejania woreczków. Po prostu zaraz po przebudzeniu podstawiłam pod siusiaczka... U chłopców chyba łatwiej jest złapać siuśki. Kapka a propos tych smoczków prehistorycznych: słyszałam jeszcze o maku, zawijali w gazę i dawali do żucia. Dziecko sobie smacznie spało pomiędzy grządkami w polu a rodzice kopali ziemniaki:) No takie były czasy, na wsi lekko nie było, robotę trzeba było zrobić, a dzieci od małego biegały samopas. Pewnie do tej pory gdzieniegdzie tak jest a my się tak szczypiemy;)
  7. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Monsound śliczny ten Twój synuś
  8. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Kapka ja karmię tylko piersią, na razie nie dopajałam, raczej częściej podawałam cyca. Starszemu synowi podawałam w upał wodę ale w bardzo małych ilościach, pił sobie po parę łyczków. Dodam, że miał już wtedy pół roku. AgaNow fatalna sytuacja. Współczuję. Ważne, że siostra ma w Was oparcie. Przede wszystkim musi być silna i konsekwentna - takiego zachowania absolutnie nie można tolerować. No i wiadomo: leczenie i ultimatum dla męża. Myślę, że siostra również mogłaby poddać się terapii, która pomoże jej właściwie reagować na sytuacje oraz ze względu na córki, które już kształtują sobie nieodpowiedni obraz rodziny - świadczy to o tym, że sytuacja odbija się niewłaściwie na ich psychice co może spowodować późniejsze problemy... Powodzenia!
  9. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Sylwianna jedna kawka na pewno nie zaszkodzi. Ja prawie od początku jem wszystko, w tej chwili zajadam się ryżem z truskawkami. Objadam się słodyczami do bólu, jem smażone potrawy i inne teoretycznie niewskazane rzeczy. Czasami nawet nie wiem kiedy Szymon walnie ogromną kupę. Czasami stęka podczas robienia kupki, ale nie jest to raczej związane z moją dietą, bo nie dzieje się tak akurat po zakazanych produktach. Nie ma też żadnej wysypki. AgaNow bardzo ładnie wyglądałaś. U mnie za dwa dni 12. rocznica ślubu. Ale ten czas leci... Co do wagi to mój Szymek tydzień temu ważył 6100. Muszę się pochwalić, że często przesypia w nocy ok. 7 godzin, a dwie ostatnie noce spał nawet prawie 8. Myślę, że to nieźle biorąc pod uwagę, że jest tylko na cycu. No i prawidłowo przybiera na wadze. Za to w ciągu dnia nie zawsze chce ładnie spać, z reguły śpi dwa razy ale trochę na raty.
  10. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Nikita u mnie identyczna sytuacja: Szymonek prawie od początku płacze w gondoli jeśli nie śpi. No i ze snem w ciągu dnia też różnie bywa, ale noce na szczęście przespane. Kapka ciekawe rzeczy piszesz, Szymon ostatnio podczas snu bardzo odchyla główkę do tyłu. Pamiętam tylko z wizyty u neurologa ze starszym synem, żeby nosić właśnie tyłem do siebie, bo wtedy dziecko jest ułożone symetrycznie. Nie jest wskazane noszenie na jednej ręce - jeśli już to na przemian, raz na jednej raz na drugiej. Margo co za przygoda z wężem! Człowiek nawet nie jest świadomy jak powinien być ostrożny. Chociażby obejrzeć dokładnie fotel zanim w nim usiądzie - mąż znajomej niestety nie przeżył: usiadł na pszczołę, która go użądliła a on był uczulony...
  11. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Kapka mnie się podobają takie odciski gipsowe nóżek lub rączek. Jest tego spory wybór, są bardziej kiczowate lub mniej. Osobiście wolę odcisk niż odlew, bo odlew - widziałam na allegro - takie sterczące z ramki rączki i nóżki, ale to kojarzy mi się z parodią "Milczenia owiec", jest tam taka scenka z pizzą... Kupiłam dziś takie coś na prezent, jednak jestem zła sama na siebie, że wcześniej nie pomyślałam logicznie. Tam trzeba włożyć rączkę lub nóżkę do masy na ok minutę, ale teraz się zastanawiam, czy to się da zrobić...
  12. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Nikita ja nie planuję na razie rozszerzać diety, chociaż zastanawiam się nad kaszką manną, którą podaje się chyba po 4 miesiącu u dzieci karmionych piersią. Nie bardzo wiem jak to technicznie wykonać. Kacprowi nie podawałam manny, obiadek lekarka zaleciła wprowadzić w połowie szóstego miesiąca, bo Kacper trochę słabo przybierał na wadze. Wyjątkowo podałam marchewkę początkiem 5 miesiąca, ale to z powodu silnej biegunki. Życzę Ci, żeby Mała dała Ci trochę wytchnienia, miejmy nadzieję, że jesteś na dobrej drodze i że ładnie zacznie zasypiać. U nas niestety głównie cyc i to czasem w kilku podejściach. No i wszystkie smoczki są be.... Flawia gdzie Ty się tak urządziłaś, że dwie nogi w gipsie miałaś, współczuję! Mapetowa witaj
  13. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Duza współczuję. Mam nadzieję, że Twoja mama szybko wróci do zdrowia. Co do pępka to nie mam pojęcia, co to może oznaczać
  14. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia, Monsound też Wam zazdroszczę takiego zorganizowanego dnia. U nas podobnie jak u Nikity: Szymon lubi nosić się na rękach, wczoraj było apogeum jego marudzenia: mało spał a w momencie, kiedy wkładałam go do wózka, natychmiast wył w niebogłosy. W nocy czasem prześpi nawet 7!!!! godzin ale to pierwszy sen po zaśnięciu wieczorem, potem budzi się po ok. 2-3 godz. na karmienie. Dziś niestety budził się często. Nikita z tego co wiem, to przy regularnym karmieniu piersią raczej @ nie występuje, pamiętam ze szkoły rodzenia, że przerwy między karmieniami nie powinny przekraczać 6 godz. Ja Kacpra karmiłam wyłącznie piersią przez 6 miesiący, potem zaczęłam wprowadzać zupki ale nadal często karmiłam. Do pracy wróciłam po skończonych przez Kacpra 8 miesiącach, więc karmień było już mniej, po 9 miesiącach od porodu dostałam @. Flawia my też jutro mamy szczepienie. AgaNow może to wirus jakiś, mój Kacper dwie noce z rzędu miał temp. 38 st. a w ciągu dnia nie było, więc też był na polku, bo bym szału z dwójką dostała w domu przy tej pogodzie. Dodam że obaj tydzień wcześniej mieli katary. Moja mama też miała temp. i boli ją gardło. Aga, doskonale Cię rozumiem, ja mam ciągle jakiś bałagan, mimo że Kacper i tak pół dnia spędza w przedszkolu. W wakacje nie idzie na dyżur więc będzie mi jeszcze trudniej. Zazwyczaj korzystam z pięknej pogody, żal robić coś w domu, bo tak mało jest tych ciepłych dni w roku, potem jak wracamy do domu to nie wiadomo za co się brać... Kapka może spróbuj z tej niechcianej piersi podać w innej pozycji, np. z pod pachy, może wtedy się nie zorientuje co jest grane:) Przy karmieniu jedną piersią jest ryzyko, że potem piersi będą różnej wielkości:) Dziewczyny, nie miejcie wyrzutów sumienia, bo nie karmicie już piersią. To Wasza decyzja, krzywdy dziecku nie robicie. Niejedno dziecko wychowało się na butli i niekoniecznie chorowało. Słyszymy zewsząd o zbawiennym karmieniu piersią, przez co te karmiące butelką czują się gorsze, wręcz złe a to nieprawda. Nie dajmy się zwariować. Najważniejsze, żeby dziecko miało kochających rodziców i poczucie bezpieczeństwa a dzięki temu z pewnością będzie się dobrze rozwijać.
  15. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witam Witaj Ola po przerwie. Współczuję Ci tych wędrówek po lekarzach. Tak to już jest z dziećmi. Dieta też paskudna przy takich dolegliwościach, miałam tak tylko przez półtora miesiąca przy 1. dziecku i ledwo funkcjonowałam bo chodziłam wiecznie głodna. Mam nadzieję, że Staś szybko dojdzie do formy, będziecie ćwiczyć i będzie ok. U mnie też się ciągle coś koci. Jak wiecie, czeka mnie operacja przepukliny. Na dodatek przez przypadek dowiedziałam się, że ten mój niby krwiak w bliźnie po cc to może nie krwiak tylko coś innego i być może czeka mnie kolejna operacja. Póki co muszę sobie sprawić kostium kąpielowy jednoczęściowy, bo z moim brzuchem z przepukliną i rozstępami mogę już zapomnieć o dwuczęściowym. A po operacji na to samo wyjdzie, bo blizna będzie przez środek brzucha, chyba nawet wyżej niż pępek. Duza nie pamiętam, nie karmisz piersią, że być może spodziewasz się @? A co z resztą forumek? Margo, Lenkaa, Cudaczek i inne, które za często nie zaglądają? Pewnie tak jak ja podczytujecie. Pozdrawiam!:) Ja też głównie czytam, bo nie ma za wiele czasu, a jak jest piękna pogoda to cały czas na świeżym powietrzu a po powrocie do domu jest tak mało czasu, że nie wiadomo do czego ręce włożyć.
  16. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Wpadam na bardzo szybko, nie zdążyłam poczytać postów tylko pobieżnie na razie - wybaczcie Maja dzięki. Monsound Szymkowi ropiało oczko - miał całe zaklejone ropką. (dwa tygodnie wcześniej Kacper miał troszeczkę ropki - pani w przedszkolu zwróciła na to uwagę i mówiła że panuje wirus) Szymkowi potem troszkę ropka się pojawiała w kąciku - jeden i drugi mieli krople przez tydzień. Kacprowi nie pojawiała się ropka już następnego dnia a u Szymka było albo nie było, trochę w kąciku a czasem całe oczka nawet dwa zaklejone. Teraz ma katar i to się nasiliło, Pojechałam do poleconego przez 2 osoby lekarza, które płaciły 50 zł jedna za pomasowanie i wyciśnięcie ropki z oka a druga coś koło 60 zł za coś tam nie wiem dokładnie. Przepłukał kanaliki, bez sondowania, ale lekarz i asystentka powiedzieli że mamy nie są przy takim zabiegu i czekałam pod drzwiami. Okazało się że nie były zatkane, podobno wszystko noskiem wyszło. Trwało to raptem kilka minut. Potem przepisał krople bo to podobno wirusowa sprawa była i... skasował 200 zł!!!! Piszę trochę chaotycznie ale wybaczcie bo ostatnio mam mało czasu, w dodatku jestem tak załamana, badziej tym że nie zażyczyłam sobie, że chcę być przy zabiegu. Właściwie to nie wiem co jeszcze mogłam zrobić, poprosić o rachunek...??? Czuję się oszukana, wykorzystana i bezsilna bo nie wiedziałam jak zareagować, nie byłam przygotowana na taką kwotę po prostu.
  17. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witam dziś w teelegraficznym skrócie: obaj moi chłopcy mają katarki - jesteśmy po wizycie u pediatry. Jadę niedługo też z małym do okulisty bo chyba ma zapchane kanaliki łzowe, wyprawa bo to do sąsiedniego miasta, mam poleconego tam lekarza który to podobno sprytnie robi bez użycia igły (jeśli stan nie jest zbyt zaawansowany). Flawia Ty przecież raczej przyzwyczajasz małego do chłodu, pamiętam jak kiedyś pisałaś że lubisz niską temp w sypialni. Niższa chyba lepiej niż za wysoka, dmuchawą do 24stopni to chyba niedobrze? Mój starszy syn jak był malutki też furczał ale lekarka stwierdziła, że to wiotkość krtani i zapisała wapno oraz zwiększyła ilość wit. D.
  18. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia to prawda, choruje się od wirusów i bakterii a nie od wiatru czy zimna. Jednak jeśli organizm jest wychłodzony, to wirusy czy bakterie łatwiej wnikają do organizmu, bo ten mniej się potrafi bronić. Ale czy ta teoria ma się jakoś do wiatru i uszu to nie wiem. Na pewno zostało nam coś z poprzednich pokoleń, były takie mity przegrzewania. Jak widziałam na zachodzie sposób ubierania dzieciaczków, zwłaszcza w wilgotnym klimacie, to sama marzłam nieźle. Oni tam mają zimny wychów, jak mawia moja teściowa. No i w końcu nie chorują chyba bardziej od naszych dzieci...
  19. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Sylwianna próbowałam Canpol i Avent, proste i z kulką, silikonowe i kauczukowe... Co to za firma MAM? Nie słyszałam. Ja się zaczynam zastanawiać nad chustą bo mały nie lubi leżeć i lubi się nosić, ale wolałabym go do tego noszenia nie przyzwyczaić na dobre... Jakie chusty polecacie, bo nie orientowałam się nawet co można wybrać i z czego... Nikita mnie się wydaje że laktacja będzie większa jak zaczniesz małą przystawiać do piersi zamiast odciągać, bo piersią jest na pewno wygodniej. Pewnie nie będzie łatwo, ale może warto popróbować, nawet jeśli będzie to na początku trochę uciążliwe zarówno dla Ciebie jak i małej. W końcu teraz i tak się męczysz z odciąganiem. Ja zwykle mało miałam mleka ściągniętego laktatorem a z piersi jednak dziecko się najada. Flawia ja czapeczkę zakładam, jednak boję się trochę o uszka, ale zawsze można założyć opaseczkę, któraś już tu o niej pisała.
  20. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Krówka co do skarpet: byłam u neurologa z Kacprem gdy miał wtedy 4 miesiące. To był bardzo ciepły dzień: Kacper miał jakieś spodenki krótkie albo 3/4 i cienkie skarpetki na nóżkach. A neurolog mi kazała je zdjąć, bo ponoć dzieci w tym wieku nie mają jeszcze wykształconych gruczołów potowych i ciepło uchodzi przez stópki. Nie wiem czy to rzeczywiście prawda. Łapię się na tym, że jednak trochę za ciepło ubieram Szymka, ale jak będą upały to pewnie będzie miał bose nóżki. Do spania jednak wolę dziecko przykryć, latem choćby pieluszką tetrową: jak się śpi to jednak jest troszkę chłodniej. No chyba że jest mega upał.
  21. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie Flawia super pomysł z fizjoterapeutą. Ja byłam z pierwszym synem u neurologa gdy skończył 4 miesiące, też się ciekawych rzeczy dowiedziałam ale to bardziej z przypadku. Sporo pozapominałam ale jeśli chodzi o odbijanie to w nocy często małego kładę na brzuszku układając go w poprzek na moim brzuchu a często tylko na chwilę do pionu i zazwyczaj nie odbija. Kładę go po prostu trochę na boku a czasem odbije po przebudzeniu jak go podnoszę. Kurcze, czasami nie wyrabiam. W domu zawsze coś do zrobienia, dobrze że starszy syn jest w przedszkolu i mi trochę łatwiej. Szkoda mi pięknej pogody więc mniej zrobię w domu a po powrocie to prawie pora szykować kolację, potem kąpiemy jednego i drugiego. Mąż wyjechał na kilka dni a ja mam problem z usypianiem: starszy chce się poprzytulać albo żeby mu poczytać albo jeszcze gorzej: nic nie mówi tylko patrzy jak zajmuję się młodszym a wiem że nie chce żebym to robiła. A mały chce zasypiać tylko przy cycu. Kupiłam kolejny smoczek ale ten też mu nie pasuje:( W końcu zasnął, potem położyłam się z drugim i jak zwykle mi się kimnęło. Potem nie mogę się zwlec z łóżka, a tu dopiero trzeba ogarnąć bałagan. Nie wiem jak wyrobię po powrocie do pracy kiedy jeszcze dużo wcześniej będę wstawać. Przy pierwszym chodziłam ciągle niedospana a przy dwójce? Dziewczyny, jak u Waszych starszych dzieci z zazdrością? Bo mój syn tuli i całuje braciszka ale często tylko się przygląda jak się nim zajmuję i wiem że jest cholernie zazdrosny. Wymyśla czasem różne rzeczy żebym odłożyła małego. Na dodatek chyba pojawił się tzw. bunt trzylatka do kupy z zazdrością - Kacper jest mega niegrzeczny, zupełnie nie słucha a my z mężem wychodzimy z siebie. Pbmarys super zakup ten wózek! Nie mam rozeznania w cenach tego typu wózków, ale wydaje mi się, że cena jest atrakcyjna.
  22. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Maja ja też jeszcze nie chrzciłam dziecka, nie wiem jeszcze kiedy wogóle.
  23. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    O, to ciekawe Iwa. U nas właśnie podobne problemy występują. Może faktycznie nie z powodu mojej niewłaściwej diety. Czociaż gdyby to była wina diety to coś bym mogła poradzić jedząc zdrowiej a w przypadku tej dolegliwości pozostaje przeczekać i patrzeć jak bidulek się męczy.
  24. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Sylwianna może spróbuj czegoś takiego do karmienia Kubeczek do karmienia niemowląt 0% BPA MEDELA (1581212491) - Aukcje internetowe Allegro Może tym uda Ci się nakarmić Polę.
  25. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie Kobietki i witam Sylwiannę na forum. Ja podczytuję, nie zawsze na bieżąco ale staram się potem nadrobić zaległości, jak dziś. Trudno jednak potem się połapać kto i co... myli się potem już wszystko. Ja mam sterylizator z Aventu elektryczny. Po zabiegu który miałam ostatnio (usuwanie krwiaka) używałam go raz, bo karmiłam z butelki wcześniej odciągniętym mlekiem i trochę mieszanką. Znowu poszedł w ostawkę, pewnie wróci do łask jak przy pierwszym dziecku gdy zacznę podawać kaszki chyba że wcześniej odstawię małego od piersi, czego na razie nie planuję. Szymon jest dość grzeczny, nie narzekam. Waży 5700. W nocy ładnie śpi, ostatnio ze 3 razy przespał 6 godzin. Zwykle budzi się co 2-3 godziny. W dzień karmię go co 2 godziny, czasem trochę częściej a jak śpi to przerwa trwa czasami 4 godziny. W ciągu dnia mały trochę marudzi, bo nie lubi leżeć w wózku czy łóżeczku, woli żeby go ponosić. Wieczorem lubi zasypiać przy cycu a jak się to nie uda to ma problem z zaśnięciem. Smoczek wypluwa - jutro zamierzam zamówić kauczukowy - jest bardziej miękki, może wtedy się przekona. Sylwianna ja jedną dobę karmiłam butelką, bo byłam po narkozie, miałam problem bo mały nie chciał za nic z butelki pić, jakoś się udawało nakarmić ale nie było za łatwo. Twoja Mała pewnie przywyknie, to kwestia czasu. Chciałam jeszcze dodać, że wzięłam się za siebie na całego. Poza usunięciem krwiaka (nie całkowitym) jestem po konsultacji chirurgicznej. Mam mega przepuklinę i tylko wstawienie siatki tu pomoże. Zabieg najwcześniej za miesiąc, nie wiem kiedy się zdecyduję. Szew będzie przez cały brzuch, potem 2 miesiące nic nie wolno dźwigać i to jest największy problem. Nie da się nie dźwigać przy dwójce dzieci, zwłaszcza przy maluszku. A coś z tym brzuchem muszę zrobić bo nawet chirurg mi powiedział że wyglądam jakbym nadal była w ciąży. Dowiadywalam się też nt. plastyki brzucha ale takie cudo kosztuje 12 tys. Masakra. No i zaczęłam usuwać pieprzyki. Na razie o jeden mniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...