Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Betty

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Żywiec
  1. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    FlawiaBetty ...miałas przerwe wakacyjną w pracy? Nie, nie, poprostu pisałam z pracy - zrobiłam krótką przerwę no i po napisaniu posta wróciłam do pracy:) Co do snów, ja tam nie mam z tym problemów, z reguły nie przejmuję się takimi rzeczami. Aczkolwiek przydarzyło mi się kilka razy coś takiego, że śnił mi się ktoś, kogo dawno nie widziałam a następnego dnia go spotkałam. Tak było i dzisiaj (sic!), na basenie spotkałam męża koleżanki, którego nie widziałam chyba kilka lat, śnili mi się oboje. Zapisałam Kacpra do szkółki pływackiej, byłam dziś pierwszy raz i tam się spotkaliśmy. On ma nieco starszego syna, też pływa ale w innej grupie. Ale Ty Flawia w moje strony się chyba nie wybierasz?:) AgaNow super zdjęcie z kotem! A chłopcy cudowni.
  2. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Puk puk, dzień dobry po długiej przerwie. Jak zwykle jestem zagoniona i z doskoku, ale dziś śniła mi się Flawia i postanowiłam skrobnąć troszkę. Ściślej, to śnił mi się Franuś, którego miałam u siebie w domu pod opieką:) No i mówił sobie podobnie do mojego Szymka, czyli jakieś tam słówka zrozumiałe przede wszystkim dla mnie, a ja byłam zdumiona, że nie jestem mamą Franka a rozumiem, co mówi:) Flawia pozdrawiam:) Szymek ma katar, złapał od Kacpra, który ma go już drugi raz w tym miesiącu, ale odpukać - o w miarę łagodnym przebiegu. Zobaczymy, co będzie dalej, bo właściwie trochę jest lepiej w porównaniu do dwóch poprzednich lat chodzenia Kacpra do przedszkola. Wakacje minęły nam na ciągłych wizytach po lekarzach, jeszcze to wszystko trwa a ostateczne diagnozy mam nadzieję niebawem. Jak już skończymy, to napiszę o szczegółach. Ostatnio mam problemy z Szymonem, który wogóle nie chce jeść obiadów a wieczorem nie chce kaszki czy mleka. Kanapki zje, jogurty, owoce, ale obiadu wcale i trwa to już kolejny tydzień. Wracam do pracy, postaram się tu trochę częściej zaglądać, bo szkoda, żeby wątek padł. Pozdrawiam i życzę miłego dzionka.
  3. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia jak się robi kluseczki z serka waniliowego?
  4. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witajcie Szymon waży niecałe 11 kg. Z posiłkami różnie bywa, chociaż nie narzekam. Poza tym przy drugim dziecku trochę mniej przesadzam. Kacper pił głównie wodę, natomiast Szymon stawia na soczki Bobofruty (rozcieńczone wodą), jogurty owocowe zamiast naturalnych, podaję też czasami parówki jedynki lub z szynki. Słodyczy prawie wcale nie je, chyba że zobaczy jak wcina brat. Zresztą Kacprowi mało ich kupuję, więc i okazji niewiele. Szymon rano je kaszkę Bobovita 240 ml i śniadanko: zazwyczaj kanapka z szynką czy serem żółtym (Kacprowi nie podawałam sera żółtego chyba do 2 rż.), potem jogurt czy owoc, mleko z kleikiem 240 ml. Śpi do 3 godz. Potem je obiadek - jeszcze zazwyczaj miksuję (trochę z lenistwa/wygody, bo łatwiej karmić), czasem ze słoiczka. Po południu jakaś przegryzka - owoc, kanapeczka pod wieczór czy jajecznica a przed snem znowu kaszka 240 ml. Sylwianna sprawa z urlopem przykra. Zwłaszcza, jak się ma coś zaplanowane. No ale co zrobić. Teraz takie czasy, że niewiele możemy powybrzydzać. U nas zmiany od ok. dwóch miesięcy - Szymon nauczył się wychodzić z łóżeczka, więc skończyły się czasy, kiedy zostawiałam go w łóżeczku i wychodziłam z pokoju a on pięknie zasypiał. Przez to wieczorne ślęczenie nad nim sama potem przysypiam i nie mam siły zająć się rzeczami, które cały dzień czekały. Kupa prasowania zmalała trochę dzięki szwagierce, która nas odwiedziła:)
  5. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Witaj Kapka U nas podobnie z "krakaniem". Szymon odziedziczył po braciszku książeczkę ze zwierzętami. Jest tam obrazek przedstawiający wronę. Szymon wyszukuje go i pokazuje mówiąc "kra kra" i śmiesznie mu to "r" wychodzi - zresztą identycznie jak Kacprowi, gdy był w wieku Szymona. Szymon rano zjada kaszkę z 240 ml wody, potem kanapeczka czy jajeczko, przed snem pije mleko z kleikiem ok. 240 ml. Po przebudzeniu albo deserek owocowy lub jogurcik albo od razu obiadek. Po południu jeszcze jakaś przegryzka owocowa, zwłaszcza jeśli nie zjadł do południa. Wczesna kolacja w postaci kanapki a przed snem kaszka 240 ml. Między posiłkami popija soczek, za wodą niestety nie przepada. Dziewczyny, dzieciaczki śliczne.
  6. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Dziecko samo reguluje sobie rytm dnia, przy naszym nieznacznym udziale. Jeśli Franek lubi jeszcze pospać, to nie ma sensu tego zmieniać. Mój Szymon budzi się ok. 6.30-7 i zasypia ok. 10-11, czasem później i śpi ok. 2-3 godz. Mimo, że dość wcześnie zasypia, to po południu nie ma ochoty na drzemkę, ostatnio zasypia nieco później czyli ok. 20-20.30 Eva współczuję, że masz tyle pracy a przez to mniej czasu na spędzanie go z synkiem. Mam nadzieję, że w swojej firmie uda Ci się wygospodarować dość czasu, abyś spełniła się i zawodowo i rodzicielsko. Paskudne te czasy teraz... Ja czasem też narzekam na pracę, ale mimo wszystko dziękuję losowi, że od 15 lat jestem na państwowej posadzie, bo nikt mnie nie przymusi do dniówki dłuższej niż ośmiogodzinna.
  7. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia u nas już od bardzo dawna jest jedna drzemka. Siwuchaa dobrze, że jesteś znowu na forum. Trochę tu pustawo się robi. Szymek też szaleje, nie mogę go spuścić z oka, wyłazi na krzesła, z krzeseł na szafki... Jest niesamowicie zwinny. Uwielbia szaleć w basenie ze starszym bratem. Raz po raz zalicza pełne zanurzenie, ale doskonale sobie radzi z wracaniem do pozycji wyjściowej:) Monsound my też zaliczyliśmy wiosną oparzenie z bąbelkami. Na szczęście płacz był tylko przez dość krótki czas, potem tylko zmiana opatrunku, goiło się ok. 2 tyg. My ostatnio zaliczamy z Kacprem lekarzy różnych specjalności. Trochę mi się tego skumulowało. Napiszę Wam coś więcej, jak będę po kolejnej wizycie i zbiorę więcej informacji nt. stanu jego zdrowia. EvaR napisz coś więcej o wizycie u chirurga. Mam nadzieję, że nie będzie to jakaś ekstremalna ingerencja chirurgiczna.
  8. Betty

    Nieświeży oddech u roczniaka

    Najczęściej nieświeży oddech pojawia się podczas wyżynania się ząbków. To mi przychodzi do głowy tak na szybko. Przynajmniej u moich chłopców tak było...
  9. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    dziewczyny, jesteśmy na TRZECIEJ stronie! Ja już nie wiem, czy u mnie się coś poprzestawiało czy tak mało już piszemy. Pogoda do bani, zakupiony wczoraj prezent z okazji dnia dziecka wypróbowany w części - w domu. Kupiliśmy dwa namioty z tunelem w Aldi. Fajne, nawet lepsze niż myślałam, bo są dość porządne w porównaniu do tych, które już widziałam i nawet sporych rozmiarów. Chłopcy tak szaleli, że musiałam szybko zwinąć namiot, bo bałam się, że będą kontuzje. Jakiś czas temu kupiliśmy też dla Szymka przyczepę z Wadera, którą starszy podpina do swojego czterokołowca i wozi Szymka:) A dla Kacpra ciekawą zabawkę z Fisher P.: Digital Arts & Crafts Studio Demonstration - YouTube Sylwianna mam nadzieję, że nic poważnego się nie wykluje u Was. Szymon już ponad tydzień robi nieciekawe kupy, wcześniej Kacper był lekko chory, jakiś wirus panuje w przedszkolu.
  10. Hej. Martusia widzę, że jesteś najwierniejszą forumowiczką:) Pozdrawiam
  11. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Nikita niepotrzebnie się przejmujesz. Jest jeszcze czas na naukę siusiania do nocnika, więc po co się martwisz, jak małą nauczyć. Ja starszego uczyłam już od 11 m-ca i udawało się mu siusianie, ale bardziej z przypadku. Świadomie zaczął korzystać z nocniczka dużo później. Młodszy nie bardzo chce siadać, chyba że w ubraniu - wtedy ma frajdę.
  12. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Flawia myślałam ostatnio o Tobie, uciekasz jednak przed Euro, i bardzo dobrze. Co do wychodzenia na plażę, myślę, że jeśli nie będzie nieziemskich upałów to spokojnie możesz wychodzić, ale wiadomo, filtry i parasol czy namiocik konieczne. Nie wiem co miałaś na myśli pisząc "na golasa". Według mnie dziecko ma być na plaży "ubrane" tzn. pielucha czy majteczki - nie goła pupa. Pomysł z samym bodziakiem jest fajny, dziecko jest chronione przed słońcem a pupa się nie poci. Szymon też się złości, jak coś chce i jak czegoś nie chce. Np. nie chce myć ząbków. Sylwianna, to zadziwiające ile nasze dzieci rozumieją i co potrafią. Szymon już tak dużo rozumie, że gdyby w tej chwili umiał mówić, moglibyśmy się nieźle dogadać. Szymon zaczął mnie bić po twarzy, tak jak Flawię i niektóre z Was, i tłumaczę mu, że nie wolno stanowczym głosem i pokazałam mu czego nie wolno, tzn. lekko (lekko!!!) go "uderzyłam" w policzek, żeby zademonstrować, czego nie może robić, bo mnie to boli a on się rozpłakał. Ja pytam, dlaczego płaczesz, przecież lekko to zrobiłam a on się uderza w policzek czyli tłumaczy mi - pokazuje, że dlatego bo go "uderzyłam". Ja kupuję dzieciom głównie buty Befado, bo produkują je w sąsiednim mieście i mogę jechać do sklepu firmowego. Kupuję też Korneckiego. Dzień nam mija błyskawicznie, po powrocie z pracy i odebraniu Kacpra z przedszkola jemy obiad i prawie cały czas spędzamy na świeżym powietrzu. Dzieciaki nie chcą siedzieć w domu, ja zresztą też, ale potem zaległości w pracach domowych są trudne do nadrobienia. Zresztą nie ma to większego znaczenia, bo pewne rzeczy mogę zrobić i tak dopiero jak Szymon zaśnie. A wtedy szykuję Kacpra do spania i sama już zazwyczaj wymiękam. A kupa prasowania rośnie i rośnie...
  13. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Kapka a może - jak zrobiło się cieplej - to po prostu się spocił i go swędziała pupka. Pieluchy, jak wiadomo, nie są zbyt przewiewne.
  14. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Kapka normalnie omal nie udławiłam się śniadaniem czytając ostatnie zdanie. Jak zobaczyłam, że Twoj post jest ostatni, to myślałam, że totalna burza się tu teraz rozpęta (przed przeczytaniem go). Pozdrawiam:)
  15. Betty

    Marcowe Mamusie 2011

    Po pierwsze: ja w zasadzie zgadzam się z Cudaczkiem, bicie nie jest najlepszym rozwiązaniem, chociaż sama - wbrew temu co piszę, czasem dam małego klapsa starszemu, czasem po prostu puszczają mi nerwy. Po drugie: każdy przedstawia swój punkt widzenia. Po to mamy forum, żeby dzielić się swoimi spotrzeżeniami, doświadczeniem, wymieniać poglądy, ale nie rozumiem, dlaczego w Twoich postach Eva jest tyle sarkazmu. Przecież swoje poglądy można przedstawiać w inny sposób, nie urażając przy tym pozostałych osób.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...