Noworodki i niemowlaki

Dysplazja bioder u niemowląt

Odpowiedzi znajdują się poniżej

m.abudziosz

m.abudziosz

A i zakladam na ubranie bo takie są zalecenia w instrukcji przy naszej ortezie

39564 m-abudziosz Kobieta, 28 lat, Warszawa
~MamaElizki

~MamaElizki

hej, też uważam ,że leczenie powinno trwać krócej, skoro maleństwo ma dopiero 4 tygodnie. U mojej Elizy zdiagnozowano IIIa( chyba cięższy niż d) w 3 miesiącu i przewidywany czas leczenia to właśnie ok. 3 miesiące, aczkolwiek wiesz przypadki są różne, ale trzeba być dobrej myśli :) Rozwórkę zakładam na ubranie + ze względu na upalne dni i fakt, że właściwie nosi teraz samo body, babcia poszyła jej takie ochraniacze z cienkiego polarku na miejsca styku z goła skórą (tzn na szelki przy szyjce i na szynę pod kolankami). Moja córka dość szybko pogodziła się z losem(1-2 dni) i właściwie pierwszej nocy tylko raz się obudziła z płaczem, no i wiadomo bywa, że się buntuje ,ale nie jest źle. Wydaje mi się,że to ja bardziej przeżywam zwłaszcza jak widzę jej radość gdy ma swoją godzinkę luzu( wtedy fika nóżkami, śmieje się i gaworzy), ale cóż to dla jej dobra. Co do karmienia to nie pomogę, bo karmię butlą więc nie mam tego problemu. Trzymam kciuki i bądźcie dzielne :)

~Marzenamaja

~Marzenamaja

Bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi. Jak sobie pomyśle, że córka będzie to nosić to aż mi się płakać chce. Choć wiem, że to dla jej dobra. Starsza córka miała zdrowe biodra więc to dla mnie nowy temat.

~haniowa

~haniowa

cześć dziewczyny żałuję że dopiero teraz znalazłam to forum..moja córka za tydzień kończy 8 miesięcy. już w szpitalu wykryto dysplazję lewego biodra a po wyjściu okazało się że prawe jest całkowicie zwichnięte... przez pół roku przerobiliśmy szerokie pieluchowanie, poduszke frejki oraz szynę koszli. jedno bioderko po tym czasie sie "zastało" w odpowiedniej pozycji ale drugie nic nie drgnęło niestety, po 6 miesiącach dr odesłał nas do szpitala na wyciag(naszczescie leżałyśmy tylko 2 tygodnie) po tym czasie Hania miała repozycję zamkniętą biodra i gips który ma już 6 tygodni..przed nami długa droga...

~haniowa

~haniowa

to takie specyficzne kliknięcie w bioderku oznacza że albo kość wypadła z panewki albo właśnie wstawiła się na miejsce, karmienie przy ortezach wcale nie jest takie trudne.. ja karmiłam dziecko które leżało na wyciagu;)
czy któras z Was przerabiała etap gipsu? czy jestem jedyna?;(

~MamaElizki

~MamaElizki

Hej Haniowa! u nas póki co bez gipsu, wyciągu i modlę się codziennie, aby tak pozostało. Mogę sobie tylko wyobrazić jak Wam ciężko, skoro nam tak źle z rozwórką... bardzo Ci współczuję, ale widzę, że jesteś silna i trzymam mocno za Was kciuki dziewczyny:) a długo w tym gipsie jeszcze? jak córcia to znosi? kurcze, z tym kliknięciem to trochę się martwię ale dowidziałam się,że rozwórka nie mogła niczego pogorszyć( bo zanim ją założono nie było tego), a za 2 tygodnie mam kontrole to wtedy zobaczymy.

~haniowa

~haniowa

mamo Elizki 3 mam kciuki przez cale 2 tygodnie;)
Hania znosi gips super...ja wiecej płacze.. leczenie gipsem trwa niestety 6 miesiecy a my mamy dopiero 1,5mies..modle sie zeby na roczek byla juz zdrowa..

~MamaElizki

~MamaElizki

To super, że jest taka dzielna, a Ciebie rozumiem; samej też zdarza mi się jeszcze płakać, chociaż córcia pogodziła się już z sytuacją. A jak wyglądają u Was kontrole? jest szansa, że gips będzie ściągnięty szybciej? aha! za "kciuki" nie dziękuję, żeby nie zapeszać ;)

~MamaElizki

~MamaElizki

jednak za bardzo martwiło mnie to klikanie w bioderku i zadzwoniłam do doktora. Kazał przyjechać, ponieważ jest to objaw całkowitego zwichnięcia, ale dodał też, że jest wysoce nieprawdopodobne (aczkolwiek możliwe), żeby przy poprawnie noszonej szynie koszli coś takiego się wydarzyło, jednak sprawdzić trzeba. No i teraz cała się trzęsę i zastanawiam, czy może jednak robiłam coś nie tak, może źle trzymałam, za duże przerwy robiłam... nie wiem... trzymajcie mocno kciuki. Tak bardzo się boję.

~Marzenamaja

~Marzenamaja

MamaElizki
Bądź dobrej myśli. daj znać co powiedział lekarz.
ja dziś odebrałam szynę. na sam widok się popłakałam. jutro idziemy ją założyć do lekarza. nie wiem jak to wytrzymam. mam nadzieję, że chociaż Maja będzie dzielna.