Skocz do zawartości
Forum

Proszę powiedz mi, że sytuacja poprawi się o 5


Rekomendowane odpowiedzi

Mój syn w październiku kończy 5 lat. Czwarty rok życia był jak dotąd absolutnie najgorszy. Te humory, niesłuchanie, pyskowanie – mogłabym wymieniać bez końca. Naprawdę mam z nim ciężko. W sierpniu zaczyna zerówkę i mam nadzieję, że szkoła zapewni mu potrzebną strukturę, a także pomoże w kwestii jego wybredności przy jedzeniu. To w zasadzie tylko nuggetsy z kurczaka i frytki – i nic poza tym. Na dodatek zjada tylko konkretne nuggetsy. Zjada trochę owoców, ale warzyw w ogóle nie tknie. Jestem już u kresu wytrzymałości i bardzo liczę na to, że jako pięciolatek w końcu zacznie się choć trochę zmieniać na lepsze. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być gorzej, ale życie już mnie nauczyło, że może – bo okres między trzecim a czwartym rokiem życia pokazał, że trójka była przy czwórce prawdziwą sielanką.

Odnośnik do komentarza
W dniu 13/6/2026 o 9:36 AM, vindegosh napisał(a):

Mój syn w październiku kończy 5 lat. Czwarty rok życia był jak dotąd absolutnie najgorszy. Te humory, niesłuchanie, pyskowanie – mogłabym wymieniać bez końca. Naprawdę mam z nim ciężko. W sierpniu zaczyna zerówkę i mam nadzieję, że szkoła zapewni mu potrzebną strukturę, a także pomoże w kwestii jego wybredności przy jedzeniu. To w zasadzie tylko nuggetsy z kurczaka i frytki – i nic poza tym. Na dodatek zjada tylko konkretne nuggetsy. Zjada trochę owoców, ale warzyw w ogóle nie tknie. Jestem już u kresu wytrzymałości i bardzo liczę na to, że jako pięciolatek w końcu zacznie się choć trochę zmieniać na lepsze.  https://xender.vip/  Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być gorzej, ale życie już mnie nauczyło, że może – bo okres między trzecim a czwartym rokiem życia pokazał, że trójka była przy czwórce prawdziwą sielanką.

I got this,...

Odnośnik do komentarza

Brzmi, jakby ten ostatni rok naprawdę dał Ci w kość. ❤️ Wbrew temu, co często się słyszy, nie u wszystkich najtrudniejszy jest bunt dwulatka – dla wielu rodziców to właśnie okolice 4. roku życia są najbardziej wymagające. eśli szukasz chwili oddechu i wsparcia dla siebie, polecam w Audiotece audiobook „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. To jedna z tych książek, które pomagają spojrzeć na codzienne konflikty z innej perspektywy. A jeśli chciałabyś spróbować oswoić emocje także z synem, dobrym pomysłem mogą być wspólne wieczorne słuchowiska lub opowieści o emocjach – czasem rozmowa o bohaterach przychodzi dzieciom łatwiej niż rozmowa o sobie. 

Trzymam za Was mocno kciuki!

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...