Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość SyLwEcZkA88

od porodu mąż nie chce się ze mną kochać

Rekomendowane odpowiedzi

Gość SyLwEcZkA88

Witam. Mój problem jest bardzo złożony i chyba dość skomplikowany przynajmniej mi sie tak wydaje bo nie potrafie już sobie z tym poradzić. Jesteśmy razem 6 lat,od ponad dwóch lat jesteśmy małżeństwem. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ja byłam po bardzo ciężkich przejściach( rozwód spowodowany przemocą i długotrwałym znęcaniem fizycznym i psychicznym sie nade mną,wielokrotne zdrady ze strony pierwszego męża) i wtedy pojawił sie On. Od początku wiedział w jakiej jestem sytuacji i jak wielkie piętno odcisnął na mojej psychice tamten toksyczny związek a mimo wszystko był przy mnie zawsze i wspierał jak tylko potrafił. Po dwoch latach dotknęła mnie kolejna tragedia w wypadku samochodowym straciłam Mamę i brata. Gdyby nie mój ukochany i Jego wsparcie nie byłabym w stanie poradzić sobie z tym wszystkim. Wtedy juz wiedziałam (mimo mojej nieufności i ostrożności po doświadczeniach z pierwszego małżeństwa) że to jest ten mężczyzna z którym chce spędzić resztę życia, że skoro nasz związek przetrwał tyle ciężkich chwil i nie osłabł a wręcz przeciwnie rósł w siłę to to jest właśnie to na co czekałam całe życie. Jeśli chodzi o sfery intymne to nasz związek był idealny, seks był często i wreszcie czułam że nie jest to seks z miłości,pełen namiętności i uczucia..... Potem był ślub i upragniona ciąża,ponad pół roku staraliśmy się o dziecko i wreszcie się udało. Podczas ciąży zachorowałam na cukrzycę ciążową,mimo diety i leczenia bardzo szybko zaczęłam przybierać na wadze mimo to mój mąż wykazywał duże zainteresowanie seksem a skoro lekarze nie widzieli przeciwwskazań do współżycia kochaliśmy sie dosyć często i było naprawdę idealnie. Urodziło nam się zdrowe wspaniałe dziecko.Rodziłam przez cesarskie cięcie. Mąż mimo wczesniejszych obaw i lęku że nie bedzie idealnym ojcem od razu odnalazł się w swojej roli i jest naprawdę wspaniałym Tatą,bardzo mi pomaga i nie miga się od żadnych obowiązków,poświęca dziecku cały swój wolny czas. Jesdnak między nami coś zaczęło sie psuć. Przestał wykazywać zainteresowanie mną jako kobietą. Wspiera mnie,pomaga we wszystkim, szanuje i bardzo często mówi mi jak bardzo mnie kocha ale nasze pożycie prawie całkiem wygasło. Od porodu minął już rok a jeśli chodzi o seks to jest już tylko gorzej.w czasie ciąży przytyłam prawie 30 kg i mimo że cukrzyca minęła to nie moge schudnąć,dieta,ćwiczenia i nic...zrobiłam kompleksowe badania i okazalo sie ze pojawił sie problem z tarczycą...podjęłam leczenie. Jednak mój mąż nie wykazuje już wogóle zainteresowania seksem. Nie wierze że jako mężczyzna nie ma wogóle takich potrzeb. Dokładam wszelkich starań aby wzniecić jakoś ten ogień na nowo ale bez skutku a kiedy rozmawiam z Nim o tym to albo unika tematu i zbywa mnie albo twierdzi ze jest zmeczony i nie ma siły na to. Przez to wszystko straciłam już całkowicie pewność siebie, nie czuje sie atrakcyjna przez moj wygląd i nie czuje się kobietą przez podejście mojego męża. Zaczęłam zamykać się w sobie. Specjalista stwierdził depresję i wdrożył leczenie antydepresantami. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Jesteśmy niby szczęśliwą,kochającą się i szanującą na wzajem rodziną,mamy wspaniałe dziecko i perspektywy na przyszłość,zaczęlismy budować nasz wspólny wymarzony dom a ja nie jestem szczęśliwa,wszystko we mnie krzyczy i co raz częściej mam obawy że znów zostanę sama,że to tylko kwestia czasu kiedy mnie zdradzi lub zostawi. Temyśli wyniszczają mnie i nie dają spokoju. Nie śpie, nie jem,nie mogę normalnie funkcjonować. Dlaczego skoro mnie kocha i zależy mu na nas to odsuwa mnie od siebie fizycznie i nie okazuje tych swoich uczuć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SyLwEcZkA88

WKRADŁ SIĘ ZNACZĄCY BŁĄD LITEROWY.TU TEKST PO POPRAWCE.
Witam. Mój problem jest bardzo złożony i chyba dość skomplikowany przynajmniej mi sie tak wydaje bo nie potrafie już sobie z tym poradzić. Jesteśmy razem 6 lat,od ponad dwóch lat jesteśmy małżeństwem. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ja byłam po bardzo ciężkich przejściach( rozwód spowodowany przemocą i długotrwałym znęcaniem fizycznym i psychicznym sie nade mną,wielokrotne zdrady ze strony pierwszego męża) i wtedy pojawił sie On. Od początku wiedział w jakiej jestem sytuacji i jak wielkie piętno odcisnął na mojej psychice tamten toksyczny związek a mimo wszystko był przy mnie zawsze i wspierał jak tylko potrafił. Po dwoch latach dotknęła mnie kolejna tragedia w wypadku samochodowym straciłam Mamę i brata. Gdyby nie mój ukochany i Jego wsparcie nie byłabym w stanie poradzić sobie z tym wszystkim. Wtedy juz wiedziałam (mimo mojej nieufności i ostrożności po doświadczeniach z pierwszego małżeństwa) że to jest ten mężczyzna z którym chce spędzić resztę życia, że skoro nasz związek przetrwał tyle ciężkich chwil i nie osłabł a wręcz przeciwnie rósł w siłę to to jest właśnie to na co czekałam całe życie. Jeśli chodzi o sfery intymne to nasz związek był idealny, seks był często i WRESZCIE CZUŁAM ŻE JEST to seks z miłości,pełen namiętności i uczucia..... Potem był ślub i upragniona ciąża,ponad pół roku staraliśmy się o dziecko i wreszcie się udało. Podczas ciąży zachorowałam na cukrzycę ciążową,mimo diety i leczenia bardzo szybko zaczęłam przybierać na wadze mimo to mój mąż wykazywał duże zainteresowanie seksem a skoro lekarze nie widzieli przeciwwskazań do współżycia kochaliśmy sie dosyć często i było naprawdę idealnie. Urodziło nam się zdrowe wspaniałe dziecko.Rodziłam przez cesarskie cięcie. Mąż mimo wczesniejszych obaw i lęku że nie bedzie idealnym ojcem od razu odnalazł się w swojej roli i jest naprawdę wspaniałym Tatą,bardzo mi pomaga i nie miga się od żadnych obowiązków,poświęca dziecku cały swój wolny czas. Jesdnak między nami coś zaczęło sie psuć. Przestał wykazywać zainteresowanie mną jako kobietą. Wspiera mnie,pomaga we wszystkim, szanuje i bardzo często mówi mi jak bardzo mnie kocha ale nasze pożycie prawie całkiem wygasło. Od porodu minął już rok a jeśli chodzi o seks to jest już tylko gorzej.w czasie ciąży przytyłam prawie 30 kg i mimo że cukrzyca minęła to nie moge schudnąć,dieta,ćwiczenia i nic...zrobiłam kompleksowe badania i okazalo sie ze pojawił sie problem z tarczycą...podjęłam leczenie. Jednak mój mąż nie wykazuje już wogóle zainteresowania seksem. Nie wierze że jako mężczyzna nie ma wogóle takich potrzeb. Dokładam wszelkich starań aby wzniecić jakoś ten ogień na nowo ale bez skutku a kiedy rozmawiam z Nim o tym to albo unika tematu i zbywa mnie albo twierdzi ze jest zmeczony i nie ma siły na to. Przez to wszystko straciłam już całkowicie pewność siebie, nie czuje sie atrakcyjna przez moj wygląd i nie czuje się kobietą przez podejście mojego męża. Zaczęłam zamykać się w sobie. Specjalista stwierdził depresję i wdrożył leczenie antydepresantami. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Jesteśmy niby szczęśliwą,kochającą się i szanującą na wzajem rodziną,mamy wspaniałe dziecko i perspektywy na przyszłość,zaczęlismy budować nasz wspólny wymarzony dom a ja nie jestem szczęśliwa,wszystko we mnie krzyczy i co raz częściej mam obawy że znów zostanę sama,że to tylko kwestia czasu kiedy mnie zdradzi lub zostawi. Temyśli wyniszczają mnie i nie dają spokoju. Nie śpie, nie jem,nie mogę normalnie funkcjonować. Dlaczego skoro mnie kocha i zależy mu na nas to odsuwa mnie od siebie fizycznie i nie okazuje tych swoich uczuć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...