Szpitale

Poród we Wrocławiu ;) Który szpital wybrać ?;)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mamuskaa

mamuskaa

Czesc dziewczyny ja mam termin na 8 marca , wybieram chalubinskiego mam najblizej , moj lekarz jest tam ordynatorem ;) i fajnie ze sa dobre opinie na temat tego szpitala . Stary nie stary , wazne zebysmy sie dobrze czuly na sali . Dzwonilam pytalam dobrze ze jest porod rodzinny i nie ma obowiazku zaplaty ;)

--

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

43973 mamuskaa Kobieta, 25 lat, Wrocław
~przyszlamama2015

~przyszlamama2015

Hej dziewczyny. Czy któraś rodziła w ostatnim czasie w Trzebnicy i może ten szpital polecić? Termin mam na połowę marca i ciągle mam wątpliwości.

MalgosiaK

MalgosiaK

Drogie przyszłe mamy - odradzam Brochów. Ja urodziłam synka 2 miesiące temu właśnie tam i nie powiem, że było tak jak sobie wyobrażałam. Trzymali mnie z sączącymi się wodami płodowymi przez prawie 3 doby (odeszły z soboty na niedzielę, a urodziłam w południe we wtorek), nie chcieli podłączyć oksytocyny na postęp akcji, miałam OKROPNE bóle krzyżowe, nic nie pomagało, żadna woda, piłka ani kroplówka. Dopiero jak moja położna przyszła to zaprosili mnie już ledwie żywą na salę porodową, gdzie dali znieczulenie, bo już po prostu nie miałam sił stać, a co dopiero rodzić. Jednak nie to było najgorsze. Najgorsza była opieka PO. Zero pomocy ze strony personelu, nikt nie przychodził sprawdzać czy wszystko w porządku (poza rutynowymi obchodami rano i wieczorem), nikt nie pokazał mi jak przystawić dziecko do piersi, gdy miałam problem z płaczącym synem w środku nocy i poszłam po pomoc do dyżurki, usłyszałam: a może chce possać... Nikt nie wziął go i nie obejrzał. Położne były opryskliwe, czasem wręcz chamskie: dziewczyna która ze mną leżała cierpiała z powodu hemoroidu, który uniemożliwiał jej wstanie. Zadzwoniła, by jakaś położna przyniosłą jej środek przeciwbólowy - została za to ofukana, że po takie rzeczy to się samemu przychodzi. Nawet w nocy nie można było odpocząć, ponieważ położne razem z lekarkami siedząc w dyżurce dosłownie "darły się" na cały oddział tak, że nie mozna było zasnąć. Byłam na skraju załamania, codziennie płakałam i błagałam los, żeby już stamtąd uciec. Takie moje doświadczenie z pierwszego porodu, który odbył się właśnie na Brochowie. Mam nadzieję, że już tam nie trafię.

39294 malgosiak Kobieta, 32 lata, Wrocław
~mama 2

~mama 2

Cześć dziewczyny!
jestem w 2 ciąży i mam termin na maj. Pierwszy poród miałam SN na Brochowie i wszystkim szczerze odradzam ten szpital. Rodziłam kilkanaście godzin, lekarze i ogólnie personel miał głęboko w d.. to co mówię, wychodzili w trakcie zdania, byli opryskliwi, a ostatecznie dziecko po urodzeniu miało 2 pkt Apgar więc bardzo mało. W ciąży dziecko było zdrowe, wszystko ok, ale ten poród wykończył mnie i jego, dziecko ledwo przeżyło, dlatego zastanówcie się 10 razy czy chcecie ryzykować życiem i zdrowiem swojego dziecka decydując się na poród na Brochowie. Teraz zastanawiam się pomiędzy Kamińskiego a Strzelinem, o Kamińskiego są różne opinie, ale dość mało komentarzy o Strzelinie, dlatego będę wdzięczna za kilka słów od mam które już tam rodziły.

MalgosiaK

MalgosiaK

Coraz więcej negatywnych komentarzy o Brochowie.... Swojego czasu był to chyba jeden z lepszych szpitali pod względem porodów.

39294 malgosiak Kobieta, 32 lata, Wrocław
~PrzyszlaMamaAga

~PrzyszlaMamaAga

Czy dziewczyny rodzące na klińikach na Chalubinskiego mogły by powiedziec co miały ze sobą dla siebie a co dla dziecka? Co faktycznie sie sprawdza i jak wyglada procedura przyjęcia?

mamuskaa

mamuskaa

PrzyszlamamaAga - ja wlasnie 8 marca rodzilam na chalubinskiego. Opieka jest tu cudowna , porod mialam mega przyjemny, bezpieczny . Polozna mialam tylko dla siebie , ale moze dlateho ze rodzilam w nocy . Przyjecie wygladalo nastepujaco , przyjechalam do szpitala kolo 2 karetka bo odszedl mi czop nagle ale z bardzo duza iloscia krwi tak jakbym miala krwotok , gdy przyjechalam zrobili mi badanie wziernikiem okazali sie ze mam rozwarvie na 5cm a zadnej akcji skurczowej troche popatrzyl nastepnie pojechalam na usg , tam wszystko dokladnie zobaczyl , potem poszlam znowu na izbe przyjec polozylam sie mieli mi zrobic lewatywe ale nie zrobili jeszcze przebralam sie w pizame , zalozylam kapcie i pojechalam do biurka podpisywac rozne papiery , kogo upowazniam do informacji czy zgadzam sie zebym miala lewatywe i rozne tego rodaje papiery a potem trafilam na sale porodowa . Podpieli ktg obserwowali wszystko . O 2;30 dostalam pierwszego skurczu . Mialam skurcze na kregoslupie w dole i przechodzily na dol brzucha , podobno najgorsze sa takie wlasnie na kregoslupie . Skurcze byly delikatne i nieregularne , podpieli mi kroplowke zebym miala silniejsze skurczE. Polozna byla przecudowna. Masowala mi brzuch , rozmawiala ze mna , glaskala po glowie . Dyskutowala z moja mama bo mialam porod rodzinny ;) potem nasilily sie skurcze , powiedziala co mam robic jak oddychac , i zaczelam przec , robila wszystko zebym sie uwinela jak najszybciej , 4 mocne skurcze dwa parcia az wyrwalam sobie kroplowke z reki i mala byla na swiecie o 6 rano . Lewatywy nie zrobili nie zdarzyli , a z nacieciem czekal do konca bo myslala ze sie uda bez niego no ale niestety Zostalo naciete . Potem dali mi mala na klatke piersiowa , wzieli na badania ja urozilam lozysko. Potem wyczyscili bo lozysko nie wyszlo do konca , zszyli wstalam przewiezli mnie na sale na troche , a potem trafilam na sale juz normalna . Mala dostalam pare godzin pozniej , bo po porodzie zemdlalam i bylam slaba , i bali sie abym nie zrobila krzywdy Wiktori . Opieka jest superowa , rzeczy dla dzidzi daja wszystkie , jesli chcesz zabierasz swoje tak jak ja to zrobilam i ubieralam w swoje ;) nikt mi nie zwrocil uwagi ;) to by bylo chyba na tyle , masz jakies pytania jeszcze ?

--

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

43973 mamuskaa Kobieta, 25 lat, Wrocław
~AsiaWro

~AsiaWro

mamuskaa,
ja również chcę rodzić na Chałubińskiego i bardzo Ci dziękuję za podzielenie się swoimi przeżyciami :) Ja mam parę pytań :) A jak to jest z porodem rodzinnym, kiedy trzeba zgłosić chęć i czy jest to płatne? Czy informowałaś wcześniej szpital, że zamierzasz tam rodzić? Ubranka dla dziecka zapewniają, a kosmetyki dla dzidzi trzeba mieć swoje? Co spakowałaś do szpitalnej torby i Ci się przydało? Czy biorą pod uwagę plan porodu? Co szpital, to inne wymagania/zwyczaje, stąd moje pytania :)

mamuskaa

mamuskaa

ASIAwro- mam nadzieje ze nie przegapie zadnego pytaniA.co do porodu rodzinnego to ja tylkp zadzwonilam upewnic sie czy jest taka mozliwosc powiedzieli ze jest . Oplata jest jak na tace dajesz albo nie , zalezy od ciebie ;) . Ja nir dawalam bo w sumie jesli mam prawo do tego to czemu mam nie skorzystac . Poprostu jak przyjechalam to powiedzialam ze mama bd ze mna przy porodzie i nie bylo z tym problemu ;) potem jk lezalam to widzialam ze kobieta rodzila z mezem to nawet go wolali ze juz moze przyjsc . Nie informowalam szpitala ze tam rodzic chce , mam tam najblizej karetka zabrala mnie tam wiec akurat nie mialam problemu ze musialam sie wyklucic , ale jakbym miala problem mialam dzwonic do swojego lekarza i on by wtedy podobno zrobil z tym porzadek bo on wlasnie jest z tego szpitala , als na szczescie ten argument nie byl potrzebny ;) co do ubranek dla dzieci lepiek miec swoje bo oni tu ubieraja ale te ciuszki sa takie sztywne , a nasze to nasze dziecko czuje sie pewniej ;) ale jak wolisz . Kosmetyki wszystkie mialam swoje dla maluszka , pieluszki kremik na odparzenia , husteczki do wycieramia , bo takie rzeczy trzeba miec w wozeczku i zawsze nak dzircko idzie do kapieli to trzeba te rzeczy tam miec . Do szpitalnej torby spakowalam szlafrok , koszule do karmienia , druga koszule w ktorej rodzilam najlepiej wziac taka ktorej nie bedzie szkoda bo roznie bywa , na szczescie moja sie odprala ale i duzo krwi ani niczego nie bylo wiec lajcik ;) klapki i kapcie , i kapcie leza bo chodze tyllo w klapkach pod prysznic i po szpitalu , wygodniej ;) wzielam skarpetki ale tak ty cieplo ze sie nie przydaly . Wzielam wyniki badan wszystkie ale tez nie byly potrzebne , dowod osobisty koniecznie . Wode najwazniejsza rzecz o ktorej zapomnialam , ale podczas porodu dali mi w kubku zebym mogla sie napic . Pomadka do ust , mi sie przydala bo mama smarowala mi usta bo szybko schna usta ;) hmm chyba to na tyle ;) mam nadzieje ;) a co do np swoich przyborow , wzielam paste szczoteczke , zel ktorym myje tylko gorna czesc ciala bo rany nie myje bo lekarz powiedzial ze najlpeij bialym jeleniem albo szarym mydlem , papier toaletowy najlepiej miekki , recznik papierowy troche wiecej bo przyda sie po siusianiu aby osuszyc rane ;) wlasne sztucce ale jak nie wezmiesz to dadza jak poprosisz . Oczywiscie majtki poporodowe , podklady poporodowe , mozesz wziac na wszelki wypadek dres jakby mialo byc ci zimno , ale ja chodze w samej pizamie i jest mi cieplo . Jkis stanik , wskladki laktacyjne bo potem mozesz duzo miec pokarmu. Ja chodze bez stanika i wkladki przyklejam do stanika. Ale jak kto woli . ;) nie wiem jak to jest czy biora pod uwage plan porodu bo ja trafilam tu w plnowanym dniu karetka wiec przyjeli ;) ale mysle ze nak sie stawisz powiesz ze masz plqnowany termim zrobia ci ktg jak bedzie dobrze to pewnie cie wypuszcza bo do 2 tyg mozna przenosic . zdecyduja co bd robic czy wywolywac czy cie polozyc , ale nie chce ci nic na ten temat mowic bo ja w tej sytuacji nie bylam ;) mam nadzieje ze jakos rozjasnilam , jak cos pytaj podziele sie swoja wiedza pomimo ze jestem bardzo mlodziutka ale juz mam to za soba ;) pozdrawiam ;)

--

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

43973 mamuskaa Kobieta, 25 lat, Wrocław