Skocz do zawartości
Forum

kasioleqq

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez kasioleqq

  1. cafe racja racja, oby dzieciaczki byly zdrowe duze i silne;)
  2. ja o tyciu tez nic nie mowie bo czuje ze ze slonia przeradzam sie w mamuta;/ nie wiem ile waze bo nie mam jeszcze karty ciazy wiec mnie nie wazyl... staram sie jesc tylko kiedy jestem glodna a nie kiedy mam na cos ochote, bo ochote na cos mam zawsze...a jak znow przytyje tyle co z Kacprem to bede wazyc tyle co maly slon...
  3. heh przypomnial mi sie Anielinki sen kiedys pisala ze snilo jej sie ze mnie spotkala i bylam w ciazy i zapytala mnie dlaczego wam o tym nie powiedzialam...ehhh Anielinka zebym ja wiedziala to od razu bym wam powiedziala...kochana Ty to masz sny!!!
  4. dziewczyny mnie tez to wszystko okropnie martwi najbardziej wlasnie ze nie bede mogla poswiecic Kacprowi tyle czasu co teraz... do tego jak wyjsc z jednym malenstwem w wozku drugie ledwo co z wozka wyszlo ja sie tak strasznie boje tego wszystkiego ze szok... ale coz teraz trzeba spiac tylek i przyzwyczaic sie ze sielanka sie skonczy...
  5. no wlasnie Andzia hop hop... ja chyba nie dam rady dobic z wami do 2000, ale bede jak najdluzej sie starala;) a gdzie Anielinka, Vercia, Mei, Gośka!!! tez sie melduj!!!
  6. mam tez tak ze chwilami czuje ze bardzo ale bardzo mocno bije mi serce i za moment robie sie okropnie senna...nie wiem co to jest... ja jestem za zeby dobic do 2000;)
  7. Andzia w poniedzialek ide na usg, zeby potwierdzic wiek ciazy...no i powiedzial ze wtedy zalozymy karte ciazy i da skierowanie na wszystkie badania... cafe ja tez wlasnie nie rozumiem co znaczy ze chca "przejac" sklep??? w ogole no comments...
  8. my po spacerku...jestem okropnie zmeczona, i znow mam zawroty glowy... od tygodnia mam tak ze jak wroce z dworu to kreci mi sie w glowie... justynka przykra sprawa z tą mizerna premia no i z ta kolezanka...jakas wiedzma musi z niej byc... ty sie niczym nie martw musisz teraz sie oszczedzac..;) Andzia u mnie jest to samo, a najbardziej ulubionym miejscem R.na ciuchy jest kaloryfer ktory jest na widoku bo nie lubie dlugich firanek, wiec najbardziej go widac...ale on uwilbia tam napieprzyc spodni, skarpet, bluzki itd. super ze w weekend bedziesz mogla odpoczac...my chyba tez Kacperka wyslemy do tesciow w wsobote, bo my na razie nie mamy ochoty jechac jednak...
  9. udalo mi sie zajrzec do buzi Kacprowi i doliczylam sie 20tu zebów;) nigdy nie chcial pokazac a dzis cos go wzielo i dal sobie zajrzec... o 17 idziemy na spacer i lody, R.jakos sie oswaja...ja tez sie przyzwyczajam pomalutku do mysli byc mam nadzieje tylko podwojna mama...Andzia błagam nie wróż mi bliźniaków;) bo wtedy wezme sznur i sie chyba powiesze... chcialam wstawic suwaczek, ale na razie nie znam terminu wiec zaczekam do poniedzialku... Kacper jest dzis zlotym dzieckiem:) wstal po 6 zjadll sniadanko troszke ze mna polezal pobawilismy sie potem R.wyszedl z nim do sklelpu, wrocili i o 9:30 juz sspal, wstal ok.12 i teraz znow spi, chyba ta pogoda tak na niego dziala...
  10. cafe no wlasnie ja tez z Kacprem szybko czulam ruchy a tym bardziej ze to druga ciaza to na pewno sa ruchy...ogolnie oprocz tych zawrotow glowy nie czuje nic tzn.w ogole nie czuje sie jakbym byla w ciazy...to juz drugi trymestr wiec nic dziwnego ze nie mam zadnych dolegliwosci... a jak u was dzionek??? widze ze wszytskie basenujecie i sie opalacie????
  11. Andzia dzieki, za wsparcie...mysle ze za kilka dni dojdziemy do siebie... ale teraz jest ciezko...mam tylko nadzieje, ze maluch bedzie zdrowy...a dalej bedzie co Bóg da... zjedlismy obiad i mielismy wyjsc na dwor ale jest tak strasznie goraco,ze szok...od kilku dni dokladnie od niedzieli strasznie kreci mi sie w glowie teraz juz wiem ze to od ciazy, a myslalam ze to od opalania...tak ladnie sie opalilam, mialam nadzieje ze jak pojedziemy teraz na weekend to sie jeszcze troszke opale, ale moje plany legly w gruzach;/ wieczorkiem gdzies sobie wyjdziemy a teraz kisimy sie w chacie...
  12. magda super fotki, a gdzie byliscie na tym kapielisku??? ja mam zamiar wybrac sie z Kacprem na arkonke;) tylko troszke ochlone... Andzia super ze macie blisko dzialeczke, i mozecie codzinnie na niej posiedziec...ja na swoja bez auta ani rusz, tylko w weekendy jak jest R. Mei zdrówka dla Filipka:) no i co z tym jego chudnieciem?? ja cie nie mam zamiaru straszyc, ale dla swojego spokoju bym przeszla sie z malym do lekarza... Anielinka super takie wyprzedaze:) chyba tez musze sie przejsc... mam nadzieje ze teraz bedzie corcia i tez bede kupowala stroje kapielowe i balerinki:) nadal nie moge sie oswoic ze swoja ciaza ale skoro jest to mam nadzieje ze bedzie dziewczynka;)
  13. hej kobiety:) o dziwo spalam cala noc i rano jak sie obudzilam to nie pamietalam o tym, dopiero jak mi sie cos w brzuchu poruszylo to mi sie przypomnialo, lekarz twierdzi ze to nie sa ruchy dzieciatka tylko jelita, ale mi sie wydaje ze to dzidzius... R.dzis wzial wolne, bo ciezko mu sie ogarnac...jest bardziej zalamany niz ja... zastanawia sie jak damy rade i mysli o zmianie pracy...ale poki nie zjadzie czegos lepszego to bedzie tutaj... ja odkad dowiedzialam sie wczoraj o ciazy kocham to dzieciatko...ale wolalabym zeby pojawilo sie za dwa trzy lata a nie juz teraz... ogolnie najbardziej sie boje tak jak pisalam ze Kacperek poczuje sie nie chciany itd.wkoncu teraz zaczyna sie najgorszy wiek bunt dwulatka itd.ale teraz nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem trzeba wypic to piwo ktore nawalismy... najgorsze jest to ze nie wiemy jak powiedziec rodzicom...jego starzy stwierdzili ze oni wiecej wnukow nie chca, maja dwoje i wiecej nie potrzebuja...wiem ze beda pieprzyc ale czasy ciezkie itd.ze jestesmy nie odpowiedzialni itd. moja mama tez na pewno sie nagada ale jakos to zaakceptuje ale mimo wszystko czuje sie jakbym miala 15lat i musiala powiedziec o ciazy...
  14. Andzia gratulacje za nocnikowanie, wielkie gratulacje dla siostry (ja z biologii tez mialam 84%) :Brawo: Kacprowe wynik są rewelacyjne lekarz mi powiedzial ze mam byc dumna ze mam takiego zdrowego syna i mam nie panikowac z tym jego tyciem... a ja mimo wszystko panikuje, bo sama mam ciagle problemy z nadwaga i nie chce zeby mial te same problemy bo wiem jak jest ciezko zrzucic zbedny balast...ogolnie jest super i to ostatnio jedyne co mnie pociesza w tym wszystkim..;/
  15. dziekuje za slowa otuchy wlasciwie nic nie czulam, pmaietam ze w marcu mialam kilka dni ze czulam jakbym byla w ciazy, ale @mialam normalnie i innych dolegliwosci nie bylo... tak jak pisze ostatnią @ mialam 9maja!!! wiec w ogole sie nie spodziewalam... pokarm zaczal mi sie zbierac i czulam jak twardnieje mi brzuch, ale bylam pewna ze to wina hormonow, 6mies po urodzeniu Kacperka tez tak mialam i lekarz powiedzial ze to duzy poziom prolaktyny...o ile dobrze pamietam...wiec teraz bylam przekonana ze to znow ta sama przyczyna ...ale nie... jestem zalamana, R.przed chwila malo nie plakal, nie wiem jak sobie poradzimy, jeszcze nie wiadomo dokladnie ktory to tydz.ale lekarz twierdzi ze ok, 18tyg.wiec mamy nie wiele czasu na oswojenie sie z tym wszystkim...
  16. hej dziewczyny... nie wiem od czego mam zaczac ale chyba napisze poprostu: JESTEM W CIAZY!!!! I to nie jest poczatek, a ok18 tydz. nie wiem jak to mozliwe bo okres mialam 9maja, ale z badania mojego gina tak wynika, serducho bije slyszalam, a usg mam w poniedzialek... jestem zalamana!!! R.tez nie spodziewalismy sie i nbardzo nie chcemy tego dziecka, wiem ze to okropne co pisze ale nie jestesmy jeszcze gotowi na druga dzidzie bo Kacper jest jeszcze taki malutki i najbardzieje wlasnie teraz nas potrzebuje, boje sie ze bedzie czul sie odrzucony... tabletki musialam odstawic bo czulam sie po niech obrzydliwie i strasznie tylam a gumki jak widac zawodza... nie wiem co mam robic, najchetniej upilabym sie do nieprzytomnosci ale wiem ze nie moge... siedze i ciagle rycze...nikomu oporocz R.jeszcze nie mowilam nie wiem jak to zrobic...nie chce glupich uwag na temat tego jaka to jestem nie odpowiedzialana i lekkomyslana... poprostu nie wiem co robic... przepraszam ze pisze tylko o sobie, ale nie mam sily zeby cokolwiek pisac, poczytalam i wiem co u was... zajrze pozniej ide teraz z malym zrobic mu chlodniejsza kapiel, bo jest okropnie parno...
  17. Moja:za dobre humory, udane wakacje i za nasze dzieciaczki i fasolki:)
  18. Magda ale super fotki:) widzisz Michas jednak nie taki pedancik, skoro mu sie podobalo w basenie;) a znajomi maja super ogrod...to gdzies na tych osiedlach w strone szosy polskiej??? justynka caly dzien mialam czapeczke na glowie ale cisnienie mi skacze...mama mowi ze to od tego opalania... a co do wypryskow na twarzy to ja mialam i to okropne...wstyd mi bylo sie na ulicy pokazac... Anielinka superowe te klapeczki:) chyba tez musze takie malemu sprawic:) Andzia, Cafe co z wami??? Gosia hop, hop??!!
  19. ej baby:) co to za cisza??!! ja na nogach od 6, Kacper od 40min, zjedlismy sniadanko, i nudzi mi sie bo maly jeszcze sie polożyl, a mi nic sie nie chce, chcialam pojechac z nim gdzies nad wode, ale na 14:20 mam do lekarza isc z tymi jego wynikami... no i musze sie zarejestrowac do gina, bo pobolewa mnie brzuch po prawej stronie, mialam robic cytologie, ale nigdy nie mam czasu i ogolnie hormony mi szaleja, zbiera mi sie pokarm w piersiach no i chcialam sie w ogole przebadac...
  20. bylam dzis rano z nim na badankach, bylo strasznie... nie mogla wbic mu sie w zylke, wiec pobierala z paluszka, jak strasznie plakal to mowie wam ryczalam razem z nim jak glupia, lzy lecialy mi jak grochy..;( jutro na 14:20 ide do naszego pediatry i mam nadzieje ze wszystko bedzie ok:) a ja chyba od tego opalania czuje sie zle, strasznie kreci mi sie w glowie i ogolnie jestem taka slaba ciagle bym spala...nawet oczami mi sie mrugac nie chce
  21. hej:) witam po weekendzie... dziewczyny jestem zjarana!!! cala czerwona tak strasznie bola mnie rece i nogi ze szok...nigdy nie opalalm sie na czerwono a w tym roku wygladam jak rak... wydaje mi sie ze dlatego ze nie chodze na solarium... weekend byl bardzo udany, moje dziecko na wsi jest poprostu w 7 niebie...ja w ogole nie czulam ze mam tam dziecko...on sam soba sie tam zajmuje nie potrzebuje niczyjej uwagi, nie placze i w ogole jest cudownym dzieckiem... a w domu szatan w niego wstepuje... wrocilismy wczoraj wieczorem a maly juz 2 razy mial kare, tzn.siedzial w lozeczku za to ze odstawia histerie..a tam ani razu nie podnioslam na niego glosu...
  22. ja sie zegnam kobitki:) zajrze do was jak sie uda w niedziele a jak nie to w poniedzialek rano bede z wami:*** udanego weekendu:)
  23. od dzis dolączylam oficjalnie do grona nierobów jak to moj R.sie ostatnio ze mnie nasmiewa poszlo nawet gladko w PUP-ie akurat trafilam na taka prosta babke ktora potrafila do czlowieka podejsc jak do czlowieka a nie meliniaza ktoremu sie robic nie chce.. ofert dla mnie oczywiscie nie maja, 14lipca mam sie zglosic na termin i moze wtedy cos bedzie...;/ potem bylam na zakupach i u babci, podlaczylam jej tel.pod ladowarke tylko czy bedzie umiala odlaczyc kupilam sobie pizamke, taka a la dresik cieniutka przewiewna fajna... i malemu kupilam dresik... teraz czekam na R.zjemy obiad i lecimy do synusia;) mam nadzieje ze nie bede sie na niego darla...bo humor mam dosc dobry;)
  24. Andzia Twoja tesciowka to widze jest na maksa podobna do mojej...jak pojechali do Katowic to kupila mlodemu 2pary skarpetek w biedronce, wiem bo widzialam u nas takie same no ale rodziny sie nie wybiera...to fakt jak tak popatrzalam na te fotki to az mi sie lzy w oczach zakrecily, az nie mozliwe ze te nasze maluszki byly kiedys takie malenkie...jak patrze na zdjecia albo filmy jak Kacper byl taki maciupki to az zal ze juz nigdy taki malenki nie bedzie... cafe bedzie dobrze dacie rade, najwazniejsze ze znajomi oferuja pomoc...a rodzina, rodzina jest bo musi byc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...