Skocz do zawartości
Forum

filipka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez filipka

  1. filipka

    Lipiec 2010

    blumchen chyba te wahania temperatu i ciśnienia tak na nas wplywają. Mi lydki puchną i są takie okrągle, a do tego stopy - bleee. Zaczynam się czuć jak pól slonia. karola nie zazdroszczę zajęć na uczelni. Moim zdaniem powinnaś pozalatwiać indywidualnie z każdym wykladowcą zaliczenie ćwiczeń i egzaminy - tak u mnie robily dziewczyny które byly w ciąży, zwlaszcza zaawansowanej.
  2. filipka

    Lipiec 2010

    guga ale ja mam nóżki jak prosiaczek ;) a teraz stópki jak baleroniki - uuuu. A nogi to byl zawsze mój atut - jakaś masakra.
  3. filipka

    Lipiec 2010

    A ja się zalamalam :( Nie poszlam z Zochą na spacer, bo jakaś taka klapnieta jestem - zato dziecie wywalilam na taras, ma tam jakiś domek, lalki, pieski etc. Ja wyciągnęlam sobie leżak i gazetkę. U nas piękne slońce i 22 st, więc korzystam - szczególnie że to pierwszy taki dzień u nas. Wracam do domu po wodę, ubieram klapki - normalnie chodzę w nich po domu, a więc zimą potrafilam wsadzić nogę w cienkich rajstopach i skarpertach, albo grubych skarpetach, a tu: stopy mi spuchly, ale jak :( Na golą stopę czuje ucisk - mogę je poszerzyć, ale sam fakt mnie zmartwil
  4. filipka

    Lipiec 2010

    kasiawawa ciuszki mam, ale dla siebie do szpitala nic, kosmetyków też nie. Poza tym przez 5 lat trochę rzeczy się porozdawalo etc. Możesz proszę raz jeszcze podać model swojego termometra do ucha - wtedy zapisalam ale musiam wyczyścić dysk i mi wcięlo. adria Twój ruch usypia malą. Ja w poprzedniej ciąży bylam bardzo aktywna - dużo chodzilam i Zosi mi ślicznie na spacerach spala. guga spokojnie - idź się polóż, zrelaksuj i będzie OK mamaola ale ceny - myślalam że o polowę tańsze.
  5. filipka

    Lipiec 2010

    Witam ekspresem, u nas slońce więc idziemy z Zochą na spacer przez pola :) Co do lożeczka - my kupiliśmy klasik drewniane, z obniżanym poziomem i o wymiarze 70x140. I możliwość rozlożenia do tapczanika i 2 poziomy sobie chwalę - może dziecko u góry jest tylko chwile ale przynajmniej kręgoslup po porodzie nie boli. Lożeczko turystyczne niższej klasy mieliśmy na wyjazdy - krótszy bok byl rozpinany i slużyl tak jak wyjmowane szczebelki w drewnianym - jedyny minus tego, że jak się chcialo dziecko wsadzić do lóżeczka jak do kojca to bylo ryzyko że wyjdzie ;) mamaola - tokso i cytomegalię mialam 2 razy robione bo nie mam przeciwcial - nie wiem czy jeszcze raz nie zrobię przed porodem - Rózyczkę na początku i HIV - następnie testy wątrobowe - to w kierunku cholestazy ciężarnych (ALT, ASPAT) - hormony tarczycy - polecam ft4 - u mnie w ten sposób wyszla niedoczynność tarczycy - wymaz z kanalku szyjki macicy - hmm, robi się na koniec aby zobaczyć czy nie ma paciorkowca, a dzięki temu że mialam też robiony na początku ciąży wyszedl gronkowiec i można bylo go trochę wytępić Masz jakiś monitor oddechu na oku? cynka witaj kasiawawa lańcuszek - dobra sprawa, albo przynajmniej dobrać się 'w pary' Jestem wystraszona swoim nieprzygotowaniem - za tydzień wybieram się na mega zakupy, oby wszystko doszlo na czas!!!
  6. filipka

    Lipiec 2010

    A ja odwiedzilam pracę - hmm, śmiesznie bo wszyscy życzą latwego i szybkiego porodu, a mi się wydawalo że to takie odlegle, a tu czas galopuje. Druga dziewczyna z mojego zespolu ma rodzić pod koniec czerwca - zgadalyśmy się niemal idealnie. Ja dziś czuję się lepiej bo jest cieplej i nie wieje, ale wlaśnie nadciągnęlu chmurzyska :( Milego wieczoru.
  7. filipka

    Lipiec 2010

    Ale czytania :) mamaola super, że wizyta okazala się tak milym prezentem imieninowym. Teraz odpoczywaj. Gratuluję klocuszka - te chlopaki to jakieś wyrośnięte. Ciekawe jak nam pójdzie z porodem ;) slim_lady ten lekarz to raczej nie ma powolania :( Wiem, że latwo mówić ale uważam że w takiej sytuacji nie ma co czekać i trzeba śmigać na prywatną wizytę do specjalisty od USG (nie każdy umie czytać obraz) i fachowca od rozwoju dziecka. Wydaje mi się, że Twój lekarz chyba nadinterpretowal to co widzi! saradaria każde dziecko jest inne - masz przyklad w najbliższej rodzinie. Twoje super się rozwija ale za to ze spaniem daje Ci w kość ;) Spokojnie, wyrówna się. blumchen dlatego lekarz będzie częściej oglądal to lożysko - w najgorszym wypadku będzie wcześniejsze cc. Jej ja nie mam nic oprócz kapci i klapek do szpitala - aaaa. Co do fotelika - fotelik fotelikowi nie równy :( My nie mamy systemu Isofix, ale chcę mieć solidnieszy, w razie kolizji bardziej zabezpieczy malucha. Polecam strone: testy fotelików kasiawawa miala się spytać wcześniej - w co zaopatrujesz pierwszą apteczkę maluszka? Wczoraj lekarz oglądal i ogląd lożysko i maluszka - mam nadzieję, że będzie OK. Następna wizyta już za 9 dni. guga herbatka z liści malin to po terminie porodu na przyspieszenie. Ten fotelik to też mój typ - zwlaszcza, że jak ktoś ma system isofix to można go wpiąć, jak nie ma to można dokupić bazę - easybase, albo używać bez bazy. Jednak komplet z bazą to wydatek ok. 1000 PLN :( adria super, że szyjka się wydlużyla - teraz się nie forsuj bo szkoda to zaprzepaścić Trzymam kciuki za egzamin. A co studiujesz? agatcha jak dla mnie gruszka jest do kitu - my mieliśmy fridę i nawet dzialala :)
  8. filipka

    Lipiec 2010

    saradaria jednak Twoja córcia to jeszcze maluch, więc ma prawo do niereguralności. Mam nadzieję, że się po porodzie uloży. malolatka jak tak jak guga czytam co piszesz ale nie chcę doradzać, bo nie jestem w Twojej skórze i nigdy nie bylam. adria trzymam kciuki aby woda szybko opadla - nie zazdroszcze sytuacji. Pamiętam jak 9 lat temu zalalo Gdańsk (wtedy mieszkalam przy starówce) - straszny widok. natalia super, że mąż się wziąl do roboty ;) Od razu czlowiekowi lepiej na sercu jak widzi, że druga polówka się stara - oby tak dalej. guga hmm, pewnie jakoś da się uśrednić wagę dziecka - tzn. przyjmuje się ile dziecko statystycznie przybiera tygodniowo i wychodzi. blumchen hii, widzę że zdanie co do obrazu 4D mamy zbliżone :) Idę spać - jutro pewnie zajżę dopiero po poludniu, bo rano jadę do pracy ze zwolnieniem, po zakupy i może gdzieś wskoczę na male poszukiwania lumpeksowe ;) A, mój klocek na 34 tydzieńważy 2300g :) Spokojnej nocy
  9. filipka

    Lipiec 2010

    Witam wieczorową porą, ja po wizycie - jestem wypompowana psychicznie i wykończona fizycznie. Ogólnie wszystko OK, tylko te torbiele to jednak nie tak easy - tzn. świadczą o starzeniu się lożyska i trzeba to kontrolować (kolejną wizytę mam już w następna sobotę). Do tego mam stan zapalny (dostalam globulki), hormonony jak najbardziej mam brać. Za tydzień jeszcze wymaz - ciekawe jak czuje się gronkowiec Wogole następny tydzień będę mieć lekarzowy: badania krwi wraz z hormonami tarczycy, okulista, ginekolog, USG tarczycy i endokrynolog - zwariować idzie.
  10. filipka

    Lipiec 2010

    agatcha ba, chodzilo mi o iwonę, a Ty się nawinęlaś ;) Sorki. Nie chodzi tu o jakość wózka tylko o opcję: my mamy wózek Emmalliungi z porządną spacerówką: szeroką, wygodną, dlugą i na to kladzie się gondolkę - i w tym wózku jest też fajna bo z usztywnianym dnem, tylko że są one na ogól mniejsze niż te które wczepia się bezpośrednio w stelarz.
  11. filipka

    Lipiec 2010

    A mi przyspieszyli wizytę - jestem w szoku, bo moglabym już jechać tylko że męża nie ma, obiad się gotuje, a ja muszę doprowadzić się do porządku. Trzymajcie kciuki - mam stresa. Do tego wichura maksymalna, a ja przez lasy jadę kawal drogi. goska psychika to klucz do calego organizmu - jeżeli czujesz się w szpitalu bezpiecznie, to prawdopodobieństwo tego że zaczniesz krwawić tuż po wyjściu jest wielkie. Więc leż spokojnie! Obejżalam listę i zastanawiam się kiedy zaczniemy się rozpakowywać ;) Mamusie z początku licpa w terminie będą już za 4 tygodnie. A, nie wiem czy Wam wspominalam, że mi się już klika razy przewijal termina na koniec czerwca ;)
  12. filipka

    Lipiec 2010

    malolatka lo matko - fakt, Ty z podkarpacia. Któraś jest chyba z opolskiego jak dobrze kojażę? I tam chyba nie za wesolo? A agatcha z Cieszyna - tam chyba też napdalo?
  13. filipka

    Lipiec 2010

    No Panie - ale nastukane :) Super agatcha nie znam tego wózka, więc nie pomogę. Co do opcji wózka - ja mam spacerówkę z nakladaną gondolą i jest OK, osobna spacerówka i gondola też jest jak najbardziej OK. adria super, że znów zawitalaś i pisz częściej :) karola witaj. Co to jest 12 letnia mazda :) Nasza ma 20 latek. Ja mam -3 i 2,5, do tego astygmatyzm i niestety jaskrę. 5 lat temu nie bylo przeciwwskazań do porodu naturalnego, za tydzień idę do okulistki wypytać o jaskrę (która wyszla niedawno) izobaczymy co powie. wada wzroku niestety dziedziczenie jest wielce prawdopodobne :( Mój mąż ma super wzrok. Zosi oczko uciekalo od urodzenia (ale to nie dziedziczne) i udalo się wyprowadzić, z czego się bardzo cieszymy. Wyszla jej nadzwroczność (+), na razie mieści się w granicach fizjologi dziecięcej (
  14. filipka

    Lipiec 2010

    Ja ledwo dycham - ale znalazlam przyczynę: stosunkowo niskie ciśnienie + wysokie tętno. Normalnie nie mam sily się ruszać. U nas wieje maskarycznie, może uda mi się zmotywować Zosię i wyjśćna 2 min. Ja wieczorem jadę do swojego ginekologa - mam calą listę spraw do niego (anemia, niedoczynność tarczycy, torbiele na lożysku, tętno dziecka). kasiula oj dawno Cię nie bylo - myślalam że o nas zapomnialaś gośka i dobrze, że się odzwywasz :) przynajmniej wiemy że u Was OK. Te Wasze cukry jakieś zwariowane mamaola milej imprezki i wszystkiego NAJ Trzymam kciuki za wizytę iwona tak mi się wydawalo że Cię dawno nie bylo. Wspólczuję szwagierce - dobrze, że się nie zalamala. kasiawawa u Zochy problem jest z notorycznym katarem - stąd biorą się wszystkie infekcje. I dopóki jej leci katar to kaszel nie zniknie, a i bylo tak że kaszlala sucho dlugo dlugo bo oskrzela tak reagowaly :(
  15. filipka

    Lipiec 2010

    kasiawawa to witaj w klubie - tylko że ja nie śpię bo Zośka kaszle i jestem już ledwo żywa :( A mi dziecię w brzuchu nie pozwala klaść się na boku - wystawia coś i wbija mi w bok.
  16. filipka

    Lipiec 2010

    saradaria bidulko, ale co Tobie bylo? Bo co ma żolądek do dziecka??? goska ale od czasu do czasu napisz coś - jak ladnie się spisalaś w przypadku poszukiwania wózka/gondolki dla malolatki :) malolatka rozumiem ograniczenia finansowe, ale też trzeba brać pod uwagę zdrowie dziecka - nie znam się na takich wózkach jak pokazalaś ale uważam, że nie jest on dostosowany dla noworodka/niemowlaka - tak jak pisaly dziewczyny: nie jest amortyzowany i nie jest usztywniany. Jeżeli da się tam wpiąć gondolę dla noworodka to musi być usztywniana, a nie miękka jak śpiworek, Aleście ruszyly z zakupami - ja w sumie mam termin jako pierwsza a daleko w polu jest z zakupami - wrr, normalnie dostanę przez Was stresa ;)
  17. filipka

    Lipiec 2010

    malolatka wózek który wylinkowalaś jest spacerówką dla dużego dziecka - nawet nie niemowalaka. Wiem, że w takich bardziej zabudowanych spacerówkach to ludzie wożą noworodki, ale nie w takim - przepraszam za szczerość. Nikt w Waszej rodzinie nie ma wózka z gondolą do pożyczenia - ta siostra co oferowala gondolę to musi mieć przecież wózek? Przecież nie można z dzieckiem siedzieć w domu miesiącami! To 'siedzisko' o którym mówisz to pewnie nosidelko/fotelik do samochodu - dziecko jest tam wygiete i nie zaleca się używania go do spacerów, a jedynie do przewożenia dziecka i wczepia się je w odpowiedni zaczep - czyli wózek i nosidlo muszą być z jednego zestawu.
  18. filipka

    Lipiec 2010

    natalia mi się też dzidziuś nie śni :) a z przygotowaniami jestem w polu i tak jeszcze z 3 tygodnie. My mamy pianka z warstwą kokosową - po 5 latach zero odksztalceń. A między jakimi imionami rozstrzygacie? Z tego co wiem to wiele osób czeka na wybór imienia do chwili narodzin, więc glowa do góry.
  19. filipka

    Lipiec 2010

    malolatka i dobrze , że się udzielasz - jak tu są puchy to smutno jest. Lubię sobie poczytać :) Z tą marchwią to coś mi się kolacze, że może mieć to niestety kiepskie smutki - zbyt duża ilość karotenu odklada się w wątrobie dziecka i stąd jej obciążenie.
  20. filipka

    Lipiec 2010

    Uff gracior przeszedl badania (to nasze zapasowe autko na wiejskie wertepy - 20letnia mazda) i hak dostal homologację ;) Jutro wymiana szyby w drugiej rakiecie i potem też badnia i ubezpieczenie. mamaola spokojnie - dzieci są co raz większe i zaczynają się rozpychać a nie wiercić - nie chcialam Was zdenerwować swoją opowieścią :( Poza tym te zmiany pogody też wplywają na nie negatywnie. Jeżeli czujesz ruchy to moim zdaniem jest wszstko OK. U mnie bylo inaczej - nagla mocna aktywność i cisza. blumchen u mnie jest podobnie - ogólnie i Zosia i ten bobas nie należą do skoczków wyborowych i mają okresy ciszy - ale teraz bylo inaczej (mamie oli teraz pisalam) stąd mój niepokój. guga teraz to już od Was zależy czy chcecie 'walczyć' czy odpuszczasie - każda decyzja jest sluszna. Jeżeli macie zaufanie do weterynarza to może warto spróbować. U nas jeszcze slaba pogoda - ale jest cieplej, tylko ten wiatr i chmury :(
  21. filipka

    Lipiec 2010

    Witam, ja mialam ciężką noc - jestem tak zmęczona że szkoda mówić. Zaraz jadę na badanie techniczne samochodu - mam nadzieję, że przejdzie ;) natalia nie denerwuj się tak - rozumiem Twój gniew, bo można diabolca dostać na takie naprawy i dobrze że dzialasz. Malolatka ma rację - wytlumacz mężowi, że to nie czas na powolne pisanie podań, bo bez sensu robić remonty jak dziecko się urodzi. Jeżeli do skręcenia jest też lóżeczko to popros męża aby to zrobil teraz, nie czekając na osobny pokój - niech się wietrzy. Uciekam bo mi jakiś maly zagilany brudas chce klepać w klawiaturę i zachwyca się emotikonami - twierdzi, że jest slodki ;) - więc Wam przesylam. pozdrawiam
  22. filipka

    Lipiec 2010

    natalia lubię jak coś się dzieje i najgorsze że wszystkim jest to na rękę i przyzwyczajeni są do mojej aktywności - trochę mnie dziś zabolalo jak nikt z dziadków nie pokwapil się aby zostać np. z Zosią, wtedy mąż móglby jechać ze mną, albo np. jechać ze mną. W sumie zaskoczyli mnie teściowie, którzy po wyjściu od nas zadzwonili i mówili, że teść może jechać ze mną - ale suma sumarum sobie poradzilam i wizyta w szpitalu nie byla dluga:) Jutro w ramach rozrywki jadę z naszym gruchocikiem na badanie techniczne, we wtorek z naszym drugim mustangiem na wymianę szyby, a w środę na przegląd - co za uroczy tydzień ;)
  23. filipka

    Lipiec 2010

    Dziękuję za slowa otuchy. Teraz zapis byl prawidlowy :) Jednak poprzednio nie dokladnie Wam napisalam skąd ten mój pomysl ze szpitalem - z 2 noce temu lokator mojego brzuszka szalal jak opętany i caly czas mi to się kotlowalo w glowie, a tu nagle taka cisza - jeżeli coś czulam to bylo to markotne. I dobrze zrobilam - lekarz wypisując mnie sam powiedzial, że takie zachowanie moglo świadczyć o zaplątaniu się dziecka w pępowinę, szczególnie że jakaś pętla jest widoczna (ale jest luźna i nie bezpośrednio przy szyjce). We wtorek mam wizytę u swojego gina - będzie USG, poproszę od razu o USG tarczycy i zapis KTG - trzymajcie kciuki aby nie odwolal znów wizyty!
  24. filipka

    Lipiec 2010

    mamaola odpoczywaj i trzymaj się
  25. filipka

    Lipiec 2010

    Witam ekspresem, ja mialam ciężki dzień :( Przed chwilą wyszli goście - Zosia miala wczoraj imieniny :) Ja dostalam dzisiaj schizy, że maly się nie rusza od wczoraj - niby się nie niepokoiam, ale jakaś niespokojna bylam i o 14 zdecydowalam się pojechać do najbliższego szpitala. Zrobili zapis KTG i w sumie lekarz stwierdzil, że niepokoi go tentno - 160. Zbadal mnie i szyjka jest zamknięta, więc mogę śmigać. Zawolal z oddzialu drugiego lekarza - ten zrobil USG: ilość wód OK, maly duży (ale na szczęście proporcjonalny) i waży 2200, niestety wykryl kolejne torbiele i z tego badania wyszlo, że tentno jest w normie 145, ale zalecili ponowne badanie KTG - jadę na 21. Zobaczymy co wyjdzie - najgorsze, że muszę jechać sama :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...