-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Dziubala dobrze, że jesteś zaczęłam się już martwić, nawet w sobotę zajrzałam tylko po to, żeby zobaczyć, czy przypadkiem nie napisałaś Rehabilitacja ok, na razie bez spektakularnych efektów, na szczęście dobrze znoszę krio, bo gdyby bolało, trzeba by było przerwać. Cieszę się, że Wasz wyjazd udany Lema widzę, że obie miałyśmy energię do pracy. W sobotę też wszystko wysprzątałam, nie padało, więc okna też pomyte, Ala była u teściowej. A wczoraj cały dzień spędziłyśmy razem. Fajnie, tylko z placu zabaw ją zaciągnąć do domu graniczyło z cudem Gratki dla Frania Też się pochwalę Alka wczoraj włączyła sobie płytę Hulajnoga do Boga i się okazało, że zna większość piosenek na pamięć nie miałam o tym pojęcia Najbliższy piątek mam wolny i też będziemy razem, mam w planie malowanie pisanek i takie tam aktywności z córeczką. Jest tak mamusiowa, że bardziej się chyba nie da... Ala zażyczyła sobie kuchnię, nie chciałam kupować, bo mnie graciarnia w domu osłabia - za mało miejsca - ale chyba ulegniemy i dostanie na zajączka
-
Asia wszystkiego najlepszego! Wymarzonej pracy, zadowolenia i zdrowia dla Ciebie i rodzinki. Sto lat!
-
to niedobrze, martwię się o Dziubalę, miała być w środę
-
Miłego weekendu
-
Asia i słusznie zebrałaś. Ja będę jutro sprzątać gruntownie, ale okna tylko od środka, a reszta jak się zrobi ciepło i znajdę na to czas. Świat nie runie z powodu moich okien
-
Idę po kawę, bo jeszcze 4 reklamacje od klepnięcia w system a po pracy na rehabilitację. Mam nadzieję, że mi choć trochę pomoże. Zrobiłam wczoraj zdjęcia Ali, zgram w weekend i wstawię moją małą ślicznotkę Moja mama zrobiła jej wczoraj warkoczyk dobierany, pięknie wygląda
-
Lema widzę, że masz odczucia podobne do moich Przyszły piątek biorę wolne, co prawda mało to opłacalne, bo w pracy i tak luzy, ale mama dzięki temu na spokojnie naszykuje się na święta, a ja spędzę czas z Alą, coś upieczemy, pójdziemy na plac zabaw - otworzyli niedaleko taki dość spory w końcu bo nasze osiedle strasznie ubogie w takie dobra. Płaszyk Aluni przyszedł spodziewałam się co prawda innej takaniny, ta jest taka jak cieniutki ortalion, czy coś podobnego, ale za te pieniądze to jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że będzie dobry, bo wydaje mi się strasznie duży. No nic, najwyżej do jesieni poczeka.
-
Gdzie jesteście? Co się dzieje? Gdzie Dziubala, Renata? Już zaczęłam się martwić, że coś się stało
-
U nas 16 było jak jechałam o 8 do pracy, teraz pewnie z 20. Szkoda, że weekend taki paskudny zapowiadają. Ali cieknie z nosa, muszę sprawdzić co pyli. Zaczyna się - wiosna pod tym względem to dla mnie ciągły lęk dostaje już claritine. Mam nadzieję, że obędzie się bez wysypki. no to fajnie, 2kg mies. to bardzo zdrowo
-
Witajcie taka piękna pogoda u nas, że aż trudno uwierzyć, że jutro ma być zimniej i deszczowo. Asia brawo!!! Gratulacje. Bardzo się cieszę. A z ciekawości przez ile miesięcy te 11kg - jakoś mi umknął początek Twojej diety
-
Zbieram się, do jutra
-
My drugi, do tego w sobotę wielkanocną D. oczywiście też pracuje. Ma wolny najbliższy wtorek. I tyle. Po świętach niby urlop zaplanował, ale kto to wie, co będzie. Wczoraj siedział do 3 nad ranem nad papierami. Z jednej strony się wkurzam, z drugiej kasa potrzebna, pracować trzeba, tak źle i tak niedobrze.
-
LemaJa tez nie mam posprzatane na swieta i nie bardzo mam na to czas. L. najprawdopodniej znow wyjezdza w weekend A sama z Franiem i z jego wielkimi checiami do pomocy wiele nie zrobie Ech, zmeczona juz tym jestem. skąd ja to znam...
-
Asia rozumiem bardzo dobrze pamiętasz co było u mnie na Boże Narodzenie? Tak samo ale dałam radę i szczerze mówiąc jakoś mnie to nie specjalnie martwiło. Teraz bym chciała coś zrobić, ale D. wiadomo - handel przed świętami szczególnie spożywka nie ma wolnego. Nie mam kiedy nawet wziąć urlopu, choć pewnie piątek wezmę, żeby mama się ogarnęła. Ale ja nic wielkiego nie zrobię przy Ali. Wczoraj sobie pomyślałam, że za 4 mies. Ala będzie 3-latką i wtedy będziemy a raczej powinniśmy być w ferworze walki z wykończeniówką. A to tak mało czasu...
-
I praca tak mnie wkurza, że
-
Dziewczyny zarobiona jetem dzisiaj strasznie. Jutro zapowiada się podobnie. Do tego myślę bardzo intensywnie nad elektryką, bo po świętach pewnie zaczną robić i projekt trzeba dopiąć na tzw. ostatni guzik. O ile na górze poszło szybko i gładko to z dołem mam problem, głównie z kuchnią, czy na pewno ma być oświetlenie halgoenowe w kuchni? Czy nie będzie za ciemno bez lampy po środku? Czy w salonie brak kinkietów jest ok, czy nie? itd. Takie przyziemne myśli Poza tym kredyt załatwiamy więc głowa zaprzątnięta non stop. Nie mam nawet szans, żeby na święta okna umyć, bo D. wolnego przed świętami nie dostanie, a nie będę wietrzyć Alicji. Także poddałam się. Posprzątam tak normalnie, a porządki wiosenne zostawiam na wiosnę szczególnie, że weekend ma być brzydki, deszczowy.
-
Cześć mam dużo pracy i szefa na głowie, więc zajrzę później. Asia cieszę się, że dzieci lepiej Alutko mam nadzieję, że szpital Cię ominie
-
Pa Dziewczyny, do jutra. Pędzę na rehabilitację
-
Zmykam, zajrzę przed końcem pracy, muszę coś ważnego przetłumaczyć. I szef się znów przyplątał
-
A gdzie Dziubala? Miała przyjść w środę. A reszta gdzie?
-
Kwiaciarko o takich myślę: zabawki DREWNIANE klocki 250szt+27szt LITERKI (965819370) - Aukcje - Onet.pl. Aukcje internetowe dla kaĹźdego.
-
Kwiaciarko dzięki. Te patyczaki są fajne
-
Asia nie przyjdzie z kawą, bo czytają z Polusią i grają w karty. Polę wszystko boli
-
Kwiaciarka fajne te gry z literkami, szkoda, że w tej pierwszej nie pokazali środka, bo może bym się zdecydowała,bo Ala już od dawna pyta co tu jest napisane. Do tej pory bawiła się literkami z magnesami, ma książeczki z alfabetem, czyli literka i obrazek. Ale taka gra to mogłoby być coś zajmującego. Obecnie najchętniej gotuje (aż zaczęlam myśleć o kuchni dla niej) i buduje z klocków. Znalazłam kiedyś na allegro klocki drewniane i do tego literki, zaraz poszukam i wstawię. Nie kupiłam, bo Alicja woli takie składane, że np. zbuduje autko i ono będzie jeździć. Może jednak powinnam się zdecydować?
-
Asia tak jak pisze Lema, nie martw się moja Ala bardzo zeszczuplała przez chorobę, ale teraz już znów zaczęła ładnie jeść. Dorośli przy chorobach też nie mają apetytu. To normalne.