-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Dziubala na pewno? Może lepiej byłoby pokazać już finalny efekt... ale wstawię obok. Może coś Wam się nasunie. Ja mam już kilka uwag
-
moja! za zdrówko małych i dużych za fajny weekend i za nasz dzisiejszy Rammstein
-
Dziubala ze mnie żaden informatyk. Czekam aż Ala będzie wiedziała co i jak to będzie matkę szkolić Dzieci są rewelacyjne jeśli chodzi ogólnie o technikę. ściągnięcie programu to żaden kłopot, musiałam zaryzykować z uruchamianiem, a że korzystałam z oficjalnej strony Winrar to doszłam do wniosku, że nie ma się czego bać. I tym sposobem obejrzałam wstępny projekt naszej kuchni
-
babeczqaIsa - moze sciagnij, rozpakuj sobie pliki, zapisz w innym formacie i wyinstaluj WINRARA to wiem, ale chodziło o to, że aby rozpakować pliki, musiałam uruchomić WinRara i komp mi jakies ostrzeżenia wysyłał. Zaryzykowałam i jest ok. Jeszcze mi się przyda więc go zostawiam, przez 40 dni mam wersję darmową
-
Zainstalowałam, działa, jak widać komp też Dziubala pisząc leje się z nosa, nie miałam na myśli że woda... ma paskudny gęsty katar, o kolorze nie piszę, bo może śniadanie jecie jest poprawa, jak katar zmieni się na wodnisty, to wtedy odstawię muco. W środę na kontrolę do pediatry.
-
Cześć Ala lepiej, kaszel nadal ją budzi, ale jak śpi to przynajmniej spokojnie. Przed spaniem dostała jeszcze Nurofen, bo miała 39 i później ją przebieraliśmy, bo spociła się jak mysz. Wstała rano w niezłym humorze, dzisiaj siedzi do 11 z moim tatą - przeszczęśliwa. Ale taka blada się zrobiła, wręcz przezroczysta... Kaszle nadal paskudnie, katar z nosa się leje, ale moje dziecko daje!!! sobie zakroplić nos - woda morska na zmianę z mucofluidem. Jest lepiej. I to najważniejsze. Próbuję sobie ściągnąć WinRAR na kompa. Zna się któraś? Bo zapisałam i mi pokazuje, że nieznany wydawca i że nie powinnam uruchamiać. W domu to bym to zrobiła, a tu na firmowym trochę się obawiam. Może niepotrzebnie? Mam ważne pliki (prywatne ) do otwarcia i mi zależy... Miłego dnia. Nas ogarnia gorączka przedkoncertowa. A D. ma nawet tą normalną - strasznie się od Ali zaraził. Na razie się jakoś trzyma.
-
Miłego popołudnia Do jutra.
-
Witam słonecznie Noc lepsza. Niestety gorączka wysoka, po 3h od podania Nurofenu znów ponad 39. Próba podania panadolu zakończyła się zwymiotowaniem na tatę i siebie w końcu paracetamol w czopku skutecznie zbił temp. do rana. Oczywiście płakała przy tym czopku Rano głowa ciepła, ale nie gorąca. No i nie budziła się już co godzinę, zdecydowanie rzadziej. Nawet się przespaliśmy. Kaszle okrutnie, usmarkana non stop. Ale chyba wszystko w końcu zaczęło działać. Niestety prawie nic nie je D. jest już chory, ja się jeszcze trzymam. A jutro koncert... nie mam siły, no ale idziemy.
-
Niestety, dostała antybiotyk. Mała nie ma siły chodzić, pewnie jak temp. w końcu spadnie na stałe to się piórka od razu podniosą. Inhalator kupimy. Buziaki dziewczyny, uciekam jeszcze trochę popracować a potem prosto do domu. D. wrócu późno. Teściowa pojechała, aż się boję jak to będzie dzisiaj ze spaniem Ali
-
Asia niezmiennie dla Stefana
-
Zastanawiam się jeszcze czy postawienie teraz baniek coś da, tzn. czy udałoby się uniknąć antybiotyku... Wczoraj mała bidusia jak szła do łóżka to aż się zataczała, taka była słaba, rano jest lepiej, ona jest takim skowroneczkiem który ma dużo energii, więc dzisiaj jak wstała to była na pełnych obrotach, pomimo gorączki i makabrycznego kaszlu. Pierwszy raz w życiu tak koszmarnie kaszle
-
Ja na pewno będę podawać Ali coś uodparniającego przez okres letni. Nie wiem jeszcze co, porozmawiam z pediatrą.
-
Lema z Alą jest fatalnie
-
kwiaciarkaEla wazy 12,5 a wzrostu ma 89. Buty z bartka nosi 24 teraz kozaki, nie wiem jakie beda polbuty. Ala też, prawie identyczne te nasze panny Trzymam kciuki za dobre wyniki Eli
-
Witam Noc jeszcze gorsza od poprzedniej. Ala przez 3h wymiotowała z przerwami oczywiście. Budził ją kaszel na zmianę z katarem co godzinę Idzie dzisiaj do pediatry. Do tego już rano miała temperaturę, więc nieciekawie. I tylko: mamunia! mama! koszmar jak się męczy. Ze żłobka jej nie wypisuję ze względu na przedszkole, ale już tam nie pójdzie. Była zdrowa przez 2 mies. jak była w domu. Myślę, że od września czeka nas powtórka z rozrywki. Mam doła i wszystkiego dość.
-
Uciekam kochane. Do jutra. Miłego popołudnia
-
Dziubala zapalenia oskrzeli nie ma i oby tak zostało. O syrop zapytam Asia wiem co myślisz i wiesz co ja myślę dla Ali była to fajna sprawa, ale częstotoliwość chorób przerosła moją wytrzymałość psychiczną. I żadna pani mi nie wmówi, że tam tylko zdrowe dzieci są przyjmowane gdyby tak było to przynajmniej 2-3 tyg. by chodziła. Ona nie jest lekko zaziębiona, tylko naprawdę ciężko chora, przynajmniej w naszym odczuciu. Już nawet D. zwątpił w żłobek.
-
Dziubalko mamy bardzo dobrego pediatrę, który unika antybiotyków. Jestem więc dobrej myśli. Ale kaszel jest okropny. Dzięki za ten lek uodparniający.
-
Asia fajnie, że pani tęskni za Polą Lema też bym się wzruszyła. A Franek bardzo wysoki Ala ma 90cm i waży 12,900 - teraz pewnie już mniej, bo od dwóch dni prawie nie je, nic dziwnego... a stopka 15cm
-
Kajoszko w główkę Aluni. Moja też tak się uderzyła więc wiem jaki to huk Dziubala cieszę się, że u alergologa ok. Ale czas oczekiwania to normalnie porażka a Ala kiepsko Jutro do pediatry i zadecyduje o antybiotyku. Gorączkuje cały czas, a kaszel ma po prostu koszmarny. Wszystko nie tak, w piątek mamy koncert, Ala miała jechać do dziadków, jak jej nie spadnie tempka, to nie ma mowy o wyjeździe. A mnie się na koncert odechciało iść i ogólnie jestem wkurzona strasznie. Nie pójdzie już chyba do żłobka. Nie wiem czy nie zrezygnować całkowicie. Zaraz się zrobi ciepło (oby!) to wtedy i tak ma być na wsi, naprawdę mam dość chorób, przez 1,5 mies. nic jej nie było. Biegała w śniegu aż do przemoczenia majtek i nic, nawet kataru. Tydzień w żłobku i mega infekcja. I jeszcze pani kierownik mi tłumaczy, że bardzo pilnują żeby dzieci nie chodziły chore. Jakoś trudno w to uwierzyć.
-
asia78Jestem od wczoraj wieczora w megaszoku!! Stef zna 6 kolorow. ZNowu go nie docenilam oj mama, mama dla Stefanka!
-
Witam pogoda śliczna, tylko mróz -6 kiedy będzie wiosna? Noc fatalna, Ala fatalnie my nie lepiej, na rzęsach chodzimy dzisiaj oboje... nie wiem czy bez antybiotyku się obędzie. Całą noc czuwaliśmy na zmianę, bo się baliśmy, że od kaszlu i kataru zacznie wymiotować. Do tego temp. prawie 39. Miłego dnia.
-
Dziubalko mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni
-
Ala kiepsko jak wychodziłam przed 11 to miała kaszel i temp. 2h później mega katar. Na razie pulneo i w środę do kontroli, bo może się okazać, że antybiotyk niezbędny. Oczywiście nie może spać bo albo kaszel albo zatkany nos. Miłego popołudnia. Do jutra.
-
Dziubala ale spryciulek Ala z kolei była przez nas uczona, że się siedzi solo w łaz. Z dobrym skutkiem, ale czasem nas woła, bo coś zobaczy w książce i pyta (koniecznie musi czytać w trakcie ) A drzwi do łaz. zamyka jak suszę włosy