-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Uśmiecham się, uśmiecham wypiłam kawkę i mi się polepszyło. Słodyczy nie jem, więc nie mam szans na znaczącą poprawę humoru Słonku u nas cudne. Spotkałam się właśnie z panem od dachów, ciekawe na ile on wyceni. Szefostwa nie ma, trochę oddechu jest. Kwiaciarko dzięki za pomysł z rezerwacją miejsca w pryw. przedszkolu. Mnie mama namawia, żebym do fryzjerki sobie jutro poszła - po Alę jedziemy w sobotę - to mi się poprawi nastrój. Też widzi, że ciągnę tak sobie ostatnio... Do tego mnie szef zirytował mailem od rana... na szczęście szybko mi przechodzi, bo sobie tłumaczę, że to tylko praca. Dziubalko tak, jest punktacja, rekrutacja tylko elektronicznie
-
Teraz to już dzień spaprany
-
Dodzwoniłam się do przedszkola, do którego mam zamiar zapisać Alę - szans nie ma praktycznie żadnych. Najpierw 6-latki, dzieci, które już chodzą do niego, później samotnych matek itd. A że jest to przedszkole działające w oparciu o Montessori to oczywiscie bardzo oblegane. To po co piszą, że przyjmują dzieci od 3 r.ż.? Masakra jakaś. Do tego pani mnie pocieszyła, że dostać miejsce w przedszkolu w Ł. jest niezmiernie ciężko. Więc co? Bez znajomości ani rusz? Nie posiadam takowych Wkurzona jestem, bo mimo wszystko nie wyobrażam sobie, że Ala ma chodzić do przedszkola w drugim końcu miasta i to jeszcze nie wiadomo jakiego... Chciałam to bo blisko, a widzę, że jakiś koszmar jest... nie wiem co zrobimy... pozostaje prywatne, ale niby dlaczego mam tyle płacić?!
-
Witam Ala u dziadków, tęsknię za nią bardzo do tego fatalnie spałam... Deva i ja mam takiego skowronka 6 - po 6 to już dobrze, ale wiele miesięcy wstawała 5-5.20 - ciężko było, ale można się przestawić jak nie ma wyjścia. Mam nadzieję, że u Vica to jednorazowe
-
Do jutra
-
My tak. Ale nie wiem co na obiad. Zresztą D. wróci o bliżej nieokreślonej godzinie a ja jadę z Alą do rodziców, może tata coś wymyślił. Zjadłabym śledzi z ziemniakami D. nie tyka takich rzeczy. Rybę po grecku uwielbiam Tak sobie myślałam o postanowieniu na okres postu (jak Alutka pytała) i pomyślałam, że mogłabym nie jeść słodyczy do Wielkanocy
-
też właśnie byłam zdziwiona... no nic, jutro rano zadzwonię.
-
Ja mam ogólnie lenia Czy w przeszkolach jest przerwa ze względu na ferie??? W żłobkach nie ma, to wiem, a tu próbuję się dodzwonić i nic z tego.
-
Jestem studiuję stronę przedszkola dla Ali Marzec już za chwilę
-
U nas też ostatki niewidzialne ja zasnęłam z Alą o 20.30 wstałam po 1,5h przeczytałam pół gazety, wrócił D. zamieniliśmy z 10 zdań i poszłam znów spać
-
Asia przykro mi zdrówka
-
Renata świetne to mieszkanie. Nie mogę się już doczekać efektów pracy w Waszym Dziubalko cieszę się, że Adaś wychwalony, niech opuchlizna wyjdzie Ci na zdrowie Ala też ma taki biologiczny zegar
-
moja dla Renaty
-
Renata gratulacje dla znajomych A dla Ciebie już niedługo
-
Witam u nas słonecznie i mroźno. Po południu Ala znów jedzie na 2 dni do dziadków. Nocka w miarę, spałyśmy same, bo D. wrócił przed północą a o 4 wstawał, więc nie chcąc nas budzić poszedł na kanapę Kupiłam Ali obrazek z tygryskiem i cały czas słyszę: nie boję się tygryska mamuniu. Jednak tamten obraz ją straszył że też tego nie przewidziałam. Tłumaczyłam jej wczoraj i dzisiaj rano, że jeśli się czegoś boi to ma koniecznie o tym mówić.
-
Też się zbieram. Do jutra, miłego popołudnia. Pa
-
Ala wchodzi na wc z taborecika, albo ją wsadzam. Później zdejmuję lub schodzi, opuszcza deskę, sama wchodzi na wc i spuszcza wodę Ona niby samodzielna, ale też ostatnio jak Franek, nie umiem, pomóż mi, załóż. Leniuszki Lwiątka Ala dla każdego jest kimś innym: tatusia żabką, mamusi kruszynką, dziadka sikorką a babci kwiatuszkiem. I jak powiem do niej chodź do mnie króliczku to ok, ale jak powiem chodź żabko, to słyszę, nie jestem Twoja żabka, jestem żabka tatusia a Twoja kruszynka W kozi róg człowieka zapędzi jak nic
-
Alutka7912isa32Alutko to Ty palisz?!hihihihihi no właśnie nie Taki żart dotyczący postanowień w czasie postu a to takie postanowienie to ja też mogę mieć
-
Alutko to Ty palisz?!
-
Alę dziadek (mój tata) zaraził skokami narciarskimi. Oczywiście teksty: kibiucujemy Adamowi Małyszowi to norma. Ale w niedzielę były skoki z brzucha taty: ręce do tyłu i skok i w zależności czy się udał czy nie słyszałam z pokoju: ale piękny skok tatusiu, albo: nie udało się tatusiu, wiatr mnie przewrócił
-
Alutko nie mam postanowień na czas postu. Tak jak nie robię żadnych postanowień noworocznych itp. Jedno co, to mogłabym spokojnie podejść do wykończeniówki, bo na chwilę obecną sama myśl o niej mnie wykańcza ale będzie ok
-
kwiaciarkaheheh Alunia mala buntowniczka :) ostatnio raczej duża hihihi
-
LemaU nas tak samo- jak z rozpedu wylacze sama to musze jeszcze raz wlaczyc hehe, bliźniaki
-
kwiaciarkamusze oproznic kawalek szafy dla tesciowej Od kolezanki z pracy dostalam maila - zbliza sie ten dzien wielkimi krokami hahaha nooo kurcze zbliza sie ,a im blizej tym bardziej nie widze sie w tej pracy hahaha ;) ciekawe jak Elunia z babcia bedzie. dobrze będzie
-
U nas też jest sporo rytuałów, ale małe odstępstwa są dozwolone Mleko wieczorne musi być na kanapie przed tv - niekoniecznie włączonym. Później mycie ząbków, a później wszystkie pluszaki idą do łóżka i Ala też. Jedno co MUSI zrobić ona, to wyłączyć małą lampkę nocną zanim wejdzie do łóżka. Inaczej przechlapane