Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

skakanka

Użytkownik
  • Zawartość

    825
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    37

Odpowiedzi dodane przez skakanka


  1. Żoo
    Ty to masz pomysły :) Potrzeba matką wynalazków :)
    Mokka
    Nie martw się, jak jest pod okiem rehabilitanta to niebawem na pewno ruszy.

    Ja tak przyszłościowo dzisiaj:)
    Co myślicie na temat ubrania zimowego naszych bobasów? W sensie kombinezon czy kurtka? No bo zakładając że zimą nasze dzieci będą chodzić/ stawać, to kombinezon chyba nie jest najlepszym wyborem, bo trochę utrudnia ruchy, no ale z drugiej strony kurteczka czy płaszczyk zawsze mogą się gdzieś podwinąć i też będzie słabo... Pomóżcie coś doświadczone mamy, bo się wybieram na zakupy :)


  2. Peonia

    No lubie pogrzebać w ziemi, także obsługa roślon mi nie straszna, poprostu pomysłów mi brak. Chyba macierzyństwo kreatywność mi zabrało. Złapałam sie na tym, że najchętniej wszystko z kolcami bym wywaliła, a wsadziła same jadalne rośliny, tak na wszelki wypadek:-) Berberys chyba właśnie kolczasty, ale ten drugi krzew bardzo interesujący:-) Dzięki :-)


  3. Peonia, Żoo
    Dziękuję za rady w sprawie rabatki:-) To chodzi o taką mała powierchnie przy tarasie, do tej pory co roku miałam jednoroczne, ale obiecałam sobie że w tym roku postawie na byliny, bo czasu będę miała mniej. U mnie niestety cebulowe odpadają, bo coś mi je zżera, nawet jak posadze w koszyku. Bardzo lubie kwitnące krzewy, właśnie hortensje, hibiskusy, róże, wrzośce, lawende, tawuły,ale to wszystko mam na ogrodzie, na mały kawałeczek przy tarasie, trzeba mi cos drobniejszego. A najgorsze że tam jest paskudna ziemia, bo teren pod taras był utwardzany jakimś żwirem, starymi brukami i innymi odpadkami :-/

    Mokka
    My za 3 tygodnie idziemy na 4 wesele w tym roku, i chociaż wszyscy deklarują że zajmą się mała, i namawiają żeby ją zabrać, to nie skuszę się. Też przekonaliśmy się, że to nie impreza dla niemowlaków.

    U nas dziś noc tragiczna! No zęby idą :-p, ale tym razem chyba naprawde, bo żelik przyniósł natychmiastową ulgę.


  4. U Julki po jajecznicy też był zwrot zawartości, potem już nie próbowałam
    Żoo
    Ale smskołyki serwujesz, taki placki to sama bym zjadła:-)

    U nas od kilku dni kryzys jedzeniowy,wszystko jest na nie. Wchodzi tylko chlebek,chrupki i mleko. Może przez te nieszczesne zęby? Kurde,czy Wy też tak macie,że wszystko usprawiedliwiacie zębami?
    Nie śpi, nie je, marudzi, co by sie nie działo, mam tylko jedną myśl- zęby :-)


  5. Kaisius
    Lekko może nie jest, ale o niebo lepiej jak u Was, chociaz dziś było kiepsko, 3 pobudki do 3.30, a potem mała nie chciała usnąć, popłakiwała, wzięlam ja do łóżka, no ale nie było lepiej, chyba ją coś bolało, pewnie zęby. No ale mąż dużo wstaje do małej ( przynajmniej jeden plus karmienia butelką)
    Co do kup, to u nas średnio tez ze 3 dziennie, ale są też dni z jedną, nie ma reguły.


  6. Żoo
    Dzięki za recenzje wózka. Chyba mnie przekonałaś do jego zakupu. Jeśli masz go po innym dziecku, to rozumiem, że jest taki porządnie zrobiony, a nie z tych jednorazowych?

    Peonia
    Ja też mam masę urlopu, ale co z tego jak miejsce w żłobie mamy od grudnia. Trochę to pokrzyżowało moje plany, no ale cóż... W pracy na pewno będą chcieli żebym wykorzystała zaległy urlop, ale ostatecznie mam swoje prawa, i czas na jego wykorzystanie do września 2017. Szkoda mi siedzieć na urlopie, jak dziecko będzie w żłobku, a potem w razie choroby Julki, urlop na pewno mi się przyda.
    Dobrze że zbiórka pieniędzy na znajomą tak szybko idzie, przynajmniej rodzina ma jeden problem mniej. Kurcze jak złapała malutką na nóżki, to może znak że ona jest bardziej przytomna niż się wszystkim wydaje. W końcu to taka niesamowita wieź pomiędzy mamą, a maleństwem, że pewnie dostarcza jej jakichś bodźców. Taka tragedia, tyle czasu to trwa, oby się dobrze skończyło.

    Jagoda
    Dziewczyny dobrze piszą, głowa do góry, wszytko będzie dobrze! Ja sama po infekcji mam przez miesiąc powiększone węzły.

    Kaisius
    My dzisiaj z pobudkami co półtorej godziny. Podziwiam Cię jak tak możesz funkcjonować. Mam nadzieję, że chociaż robisz sobie drzemkę w dzień razem z małą. Nie wiem zupełnie co doradzić...
    U mnie ten Lovi też nie zadziałał. Dużo wody, mało, soczek, kompocik, no za nic w świecie mała nie mogła zakumać o co w tym chodzi.
    Julka też się dławi waflem ryżowym, no ale chrupki kukurydziane to wcina jak mało co. A może spróbować dawać jej coś co lubi? Jakiegoś owocka, albo chlebek pokrojony w "wagoniki"?


  7. Żoo
    Mam do Ciebie pytanie, z tego co pamiętam Ty masz wózek Fifi Quatro (pamiętam?). Ja się zastanawiam nad jego kupnem, napisz proszę czy jesteś zadowolona. Nadaje się do jeżdżenia po takich żwirowych uliczkach, albo trawie? I czy łatwo się rozkłada i składa? Co o nim myślisz jak o trochę przeciorałaś ?
    A może Wy dziewczyny możecie polecić coś składanego jedną ręką, na pompowanych kołach, najlepiej lekkiego i małego? Wiem, wiem, ale mam wymagania :)


  8. Peonia
    Pamiętam że Twój synuś tylko cycusiowe mleczko toleruje, u nas jest tak samo, tyle że zamiast wysypki czy ulewania, jest zwrot zawartości żołądka, w ciągu pół godziny. Trochę kicha, bo od grudnia mała do żłoba, ja do pracy, więc dobrze żeby był jakiś zamiennik. Tym bardziej,że wątpię żeby mi się udało utrzymać laktacje.

    Żoo
    To miło, że Twój luby im powiedział, co o tym myśli.
    Ty jesteś ze "stolycy", prawda? Kiedyś na Wólczyńskiej spierdzielałam przed dziczkami


  9. Dobry:)
    Kobiety kiedy Wy macie czas, żeby tyle pisać? ;) My jak zwykle wszytko biegusiem, i ledwie wyrabiam na zakrętach. Jeszcze nam się gratisowa rehabilitacja trafiła, bo ktoś odwołał, więc plan dnia mi się zupełnie posypał.

    Z tego co piszecie, to widzę, że moje dziecie jest super łaskawe:) Da sobie przebrać pieluchę, kąpiele uwielbia, nawet mycie włosków ( chociaż w porównaniu do Krasnala Jo, to ona jest prawie łysa :)) Ogólnie kąpiele są super, dobrze, ze na parterze mieszkam, to przynajmniej sąsiadów nie zaleje, bo większość wody z wanienki jest wylana. Na pieluchę to mam taki sposób, ze jak szaleje, to zakładam jej taką długą skarpetkę, no i mam jakies 30 sekund na zmianę;)
    Studenci tez mi generalnie nie przeszkadzają, podczas porodu asystowało mi chyba ze sześciu, ale wtedy akurat nie miałam cierpliwości jak KTG nie umieli podłączyć, i w końcu robiłam to sama.
    Jo
    Moje dziecię też bez-skarpetkowe i bez-czapkowe. Oczywiście komentarze na około słyszę, że jak to dziecko bez czapeczki, ano tak to:)
    żoo
    Jak dzieć mi śpi to ja zazwyczaj na miotle latam, tudzież na mopie, a do Was piszę, z Julką u stóp, ewentualnie jak sama "je" kanapkę, tak jak teraz.
    Kaisius
    Twój lekarz przynajmniej szczery. Ja miałam przyłożoną sondę USG podczas każdej wizyty, chociaż po to żeby usłyszeć serduszko.


  10. Peonia
    Pewnie że mogę zmienić, tylko ta lekarka uchodzi za tą najlepszą... Wielu znajomych do niech chodzi, i są zadowoleni. Ja jak się zapisuje do przychodni to już teraz mówię wprost, że chcę do kogoś innego, a przychodni nie chce zmieniać bo to jedna z nielicznych w okolicy, gdzie jest oddzielna poczekalnia dla dzieci zdrowych i chorych.

    Odnośnie testów przesiewowych- też tak pomyślałam, powiedziałam jej to, a ona że przesiewowe są tylko na dwie choroby, a są setki podobnych chorób metabolicznych. Masakra normalnie, jak sobie to przypomnę to aż mnie słabi.


  11. Kaisius
    Już nawet nie chce mi się komentować poczynań naszej służby zdrowia...

    Żoo
    U nas na topie jest walenie w głowę pilotem albo zabawkami- ale tylko tymi ciężkimi oczywiście.

    P.S. Dziś opatrywałam pierwszą ranę ciętą Julii. Nie wiem jak, nie wiem skąd, w zasadzie myślałam że to buraczek wtarty we włosy, ale zastanowiło mnie to, że dziś przecież nie było buraczka w menu.


  12. Peonia
    Też czasem tak mi się wydaje. Ile ja nocy przewyłam przez naszą pediatrę, której wiecznie się coś wydawało albo gadała coś bez sensu. Julce wróżyła np. fenyloketonurie i kazała się nastawić na odstawienie od mojego mleka, tylko dlatego że zauważyła że jest wiotka... No do takiej diagnozy to daleka droga, ale matce, która się martwi o dziecko, naprawdę nie wiele trzeba, żeby sobie nabrać do głowy.

    Żoo
    Wow:) Czy to Twoje dziecko to aby na pewno jest z grudnia?
    Tak obniżyłam łóżeczko :) Już odkąd zaczęła podnosić głowę leżąc na boku, to obniżyłam do środkowego poziomu.


  13. Peonia
    Zdołowała mnie bo twierdziła, że po pół roku ćwiczeń, to powinno być lepiej, no i pytała o neurologa- co mówi, jakie badania Mała miała, kiedy, czy była badana pod kątem miopatii i chorób metabolicznych. No przestraszyłam się, że może rzeczywiście coś jest na rzeczy, i że powinnam bardziej dręczyć lekarzy o kolejne badania. Na szczęście następnego dnia Julcia siadła, co świadczy o tym, że znacząco wzmocniła sobie mięśnie. Mam nadzieję, że teraz pójdzie za ciosem :)

    Bamcia
    Mam nadzieję, że Kapsel trafi na tak kochający dom jak Wasz.
    Kaisius, Żoo
    Zawsze z rozdziawioną gębą, czytam o wyczynach Waszych dzieciaczków. Ja to cieszę się jak durna, że moje dziecię usiadło na de, a Wasze już od dawna przeszukują dom. Chociaż domyślam się, że chwilami musi to być dosyć męczące, zwłaszcza dla Ciebie Kaisius. No my też się nadal borykamy z pobudkami nocnymi i rannym wstawaniem.


  14. Dzieki za pomysły jedzonkowe:-)
    Jo
    Zastanawiałam się ostatnio gdzie się podziewasz. Twój Krasnal ma już super urozmaicone menu, już widzę jak moja by jadła pulpeciki, pewnie byłyby rozplute wszedzie:-) ale leczo to myślę ze wypróbuje, tylko napisz czy Ty duszisz warzywka, czy jakos na parze robisz?

    Wrz
    U mnie pieluchy lidlowe super się sprawdziły, nic mi w nich nie przeszkadza, ale fakt że dupinka Julci nie ma wielkich wymagań.
    Peonia
    Myślę że po takiej interwencji to i miejsce może się nagle znaleźć.

    Zastanawiaja mnie Wrz, ten bulion, czy reszta dziewczyn też już daje? Bo ja jak zwykle w tyle z wprowadzaniem smakołyków:-)

    Aaaa... No i najważniejsze, moje dziecie dziś usiadło! Samo, bez pomocy, bawiła się na ogródku, a tu nagle patrzę, a ona siedzi, no normalnie szok!! Cieszę się jak głupia, tym bardziej że wczoraj terapeutka mnie zdołowała.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...