Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bloomoo

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez bloomoo

  1. Dziewczyny Kochane!!! Jestem Wzruszona!!!!!!!!!!!!!!!!i Dlatego Pisze Capslockiem:) Naprawde Nie Wiem Ktora Z Was Wpadla Na Ten Pomysl Ale...naprawde Nie Wiem Jak Wam Dziekowac!! Kiedy Przed Chwila Dostalam Przesylke Z Merlina Myslalam Ze Kurier Sie Pomylil I Nawet Chcialam Go Odeslac:) A Tu Prosze,niespodzianka!!!!!!!!!!!!1 Ksiazeczka I Zyczonka!jest Sliczna!!i Madra! A Fotografie Ann Geddes!uwielbiam!!! Dziekuje Dziekuje Dziekuje!!!!!!!! Za Wszystko Mozna Na Was Polegac Babolce Kochane!!! Jesli W Czyms Moge Pomoc,walcie Jak W Dym!!
  2. wrocilam!! ajm bek!! witajcie lasencje!! nareszcie w domku,nawet nie wiecie jaka to ulga...3 tygodnie z zycia w szpitalu..masakraaaaa! nikomu nie zycze. sluchajcie,nie wiem nawet jak mam dziekowac Wam za wszystko: za zyczenia,smsy,modlitwe,kciuki,ciagle myslenie o nas i w ogole wszystko...no naprawde nie mam pojecia.. Kazdej z was i wszystkim razem: dziekuje bardzo,ja i Kajtek! jestescie nieocenione,zawsze mozna na was liczyc,wspieracie w ciezkiej godzinie(a juz pare takich za mna) i podajecie pomocna dlon... jeszcze raz dziekuje: zawsze mozecie na mnie liczyc! przepraszam te z was ktorym nie odpisalam ani nie odpowiedzialam na smsy albo na gg.. jakos tak sie zastanawiam czy wy tez zmagacie sie z takim problemem: fakt bycia 3 tygodnie tylko ze mna spowodowal a wlasciwie poglebil u Kajecika takie zachwowanie wrecz maminsynowskie: wyje straszliwie kiedy mnie nie widzi,ze teraz nawet nie moge isc spokojnie siku bo jest ryk,krzyk,wrecz histeria! a najwieksza histeria jest wtedy kiedy sadzamy go w lezaczku zeby przygotowac cokolwiek w kuchni,no krzyczy straszliwie jakby go ze slkory obdzierali! chce na rece! to wszystko przez po primo szeleczki(ktore spowodowalyu noszenie na rekach) a poo secundo: teraz po szpitalu,teraz tez krzyczy bo jest z mezem w kuchni na dole i maz robi obiad,a ja nareszcie odciazona moze do was napisac te pare slow a potem znowu orka na ugorze: dom po 3 tygodniach wyglada..hmmm..no ..masakra lekka, nie bede mowic ze jest strrrasznie brudno ale nie jest tak jak byc powinno: no,tak jak wtedy kiedy mieszka dwoch facetow samych przez 3 tyg: kazda chyba zna to wrazenie?:)..musze odgruzowac kuchnie pokoje,poprasowac tony prania(prac umieja ale prasowac im sie nie chcialo hehe)... kurde,ten krzyk jest troche uporczywy ale po tym pobycie w szpitalu juz jakos moge to zniesc,po prostu wiem ze jesli maly jest nakarmiony,przewiniety i wyspany to nic mu nie jest i jesli troche poplacze i pokrzyczy to nic miu nie bedzie..ale to wrecz histeryczny krzyk z placzem...o rrrany, z deszczu pod rynne:)..czyli problemy macierzynstwa:)
  3. dziendoberek!! dziewczyny,patusia,Inka,Ann,olimpijka i wiele wiele innych ktore pominelam a ktore baaardzo za to przepraszam: DZIEKUJE ZA ZYCZENIA!!!! ANN trzymaj sie kochana i walcz z chorobskiem!! Patusia fajnie ze jestes z pracy zadowolona Olimpijka jak rozumiem jestes na odchudzie?? powodzenia!! ech a u mnie dzisiaj letka ze tak powiem masakra: nie rozumiem czemu Kajek juz od paru tygodni nie chce chodzic spac???pierwszy raz widze dziecko ktore nie chce zasnac!! a wnocy budzi sie z placzem przez sen..jestem masakrycznie zmeczona...dzisiaj obudzil sie o 5 i nie ma bata,nie zasnie wiec ulozylismy go do naszego wyra na 2 godziny i spal jak niemowle..tyle ze boje sie ze sie nauczy i bedzie zonk...wiekszosc tych nocnych pobudek to zapene moja wina nieskromnie powiem bo jestem strasnie łakoma i czasem wciagne cos zakazanego a wczoraj z glodu na spacerze z malym wciagnelam chalke cala bo az mi sie w glowie krecilo...ludzie moiwa ze bardzo schudlam i ze nigdy jeszcze tak nie wygladalam a przyznac musze e zawse byl ze mnie klocek:)..ale tak sobie mysle ze te zawroty glowy to moze od czegos innego jak sobie przypomne ze w szpitalu mialam tragiczne wyniki i chcieli mi przetaczac krew..hmm..moze i powinnam w koncu isc zrobic sobie badanie krwi ale jakos czasu nie mam bo nie ma kto z malym zostac..nawet teraz kiedy jeste moja mama jest jakas pranoja: dzisiaj musimy jechac z małżem sie wymeldowac z poprzedniego mieszkania i zameldowac w Skórzewie ale zeby to zrobic musimy zostawic malego bo nie bede sie z nim tłukla po urzedach zwlaszcza ze teraz tyle choróbsk panuje...no a mam mowi mi ze ona z nim nie zostanie bo nie bo jak on sie rozryczy to ona go karmic nie bedzie sztucznym...o ide bo ryczy..papap...
  4. kronkiś to widze ze Pyza rownie absorbujaca jak Kaj.mimo to łapie sie na tym ze kiedy juz gdzies wyjde np na zakupy i musze stac w za dlugiej kolejce i slysze ze matki zabieraja takie malenstwa do marketow i slysze tez jak je uspokajaja bo malenstwa sa zmeczone tłumem,to wtedy tak teskno mi do malego urwipołcia ze hej..wtedy nie pamieta sie tych nieprzespanych nocek(a mam ich teraz multum bo maly wstaje co godzine: nie wiem co sie stalo,a juz bylo tak dobrze...licze ze sie wszystko unormuje w odpowiednim czasie)tych mysli"nigdy wiecej dzieci" itepe..jakie to dziwne..ja juz nawet bolu porodowego nie pamietam:) co do wagi to po 3 miechach mialam w dol dokladnie to co przybralam czyli 20 kg a teraz w dol mam 23 kg..czyli leci z mojej wagi..co prawda opnki mam hehe ale to jakmowie na przyszla ciaze: wtedy brzuch tak sie fajnie uklada i zjada mi te oponki:) dobra laseczki, mowie dobranocki i spadam odpoczywac i czytac harrego pottera bo dorwalam go w markecie a ze jestem potteromanka to kazda wolna chwilke a mam ich bardzo malo wykorzustuje na czytanie ksiazeczki:) do jutra mam nadziej
  5. mada tak,dziekuje za wiadomosc na gg.Bardzo mnie podbudowala:)..ogolnie laski,jestem wam bardzo wdzieczna ze o mnie myslicie i ze w ogole sie przejmujecie tym,co robie,gdzie jestem itepe..to starsznie mile:) jeszcze raz dzieki... ogolnie dziewczyny juz z gory przepraszam ze nie bede na biezaco ale Kaj jest koszmarnie absorbujacy..nawet jak wychodze siku a on lezy na macie to jest ryk..zreszta bardzo szybko sie mu ta mata nudzi..pare razy szturchnie zabawke i juz,nici z zabawy niestety..ale tak to jest jesli jestem sama calymi dniami z malym w wielkim domu i tylko ja sie nim zajmuje..teraz przyjechala mama na pare dni,na poczatku maly strasznie plakal bo jej nie poznal,tak jak mojego małża kiedy wrocilismy z ponadmiesiecznej nieobecnosci,ryczal jak najety... wiec znowu sie wybilam z mysli,no wiec raz jeszcze sorka ogolna za to ze bedzie mnie na razie malo,bede wpadajaca i wypadajaca po angielsku:) az do czasu gdy Kajek zacznie byc bardziej samodzielny, czytaj,kiedy zdejmiemy szeleczki i bedzie mogl robic wiecej niz do tej poryu czyli lezec na plecach i lezec na plecach... dziewczyny,niedokladnie was podczytalam ale: jesli maly ma skaze bialkowa(co widac od czasu do czasu gdy zjem cos z rozpedu bo ile mozna zrec kurczaki???) i ma juz 4 miechy to od kiedy moglabym zaczac wprowadzac inne pokarmy,i przede wszystkim CO podac jako pierwsza rzecz?? bede wdzieczna za odp. lece bo Kajek wyje..
  6. agnieszka bioderka coraz lepiej na szczescie:) łeee..Kajek sie budzi z meeega dlugiej drzemki(35 minut..) i teraz kolejne 2-3 godzinki fikania przed nami,no i spacer zaraz:)..
  7. madziutek jesli w takim tempie bedzie sie naprawialo bioderko to po 6 tygodniach od ostatniej wizyty a wiec 20 lutego lekarz zdejmie mu szelki i Kajek bedzie nosil pieluche podwojna tetrowa czyli wracamy do podwojnego pieluchowania,a w nocy beda szelki(juz to widze hehe,w dzien bedzie fikal ile sil a wnocy w dyby go zakuc..ojoj..to bedzie bunt..juz teraz na noc po chwilowym fikaniu nogami w kapieli bo naprawa poszla tak daleko ze nie tzreba mu nozki trzymac,nie daje sobie wlozyc szelek tylko buczy i sceny urzadza,) ale coz,przezylismy prawie 2,5 miecha w szelakch przezyjemy kolejne w takim stanie a mam tylko nadzieje ze Kaj szybko nadrobi braki bo tylko lezy na pleckach od 4 miechow,nic wiecej,zaden brzuszek,zaden obrot z pleckow na brzuch i na odwrot nie wchodzi w gre,mstad,jak pisalam Moniq,trudno mi czytac o postepach maluchow( z ktorych sie przeogromnie ciesze) ale kiedy widze Kaja lezacego na wznak to serce boli..ech
  8. a tak w ogole to sobie zdalam sprawe ze 25 stycznia skonczyl mi sie macierzynski i teraz jestem juz bezforsiasta:( na wychowawczym..i chyba nic by sie nie stalo gdybysmy zmajstrowali rodzenstwo dla Kajtuli hehhehe problem tylko w tym ze kiedy w listopadzie mialam ten krotki pierwszy okres to od tego czasu ciiisza hmm...w ciazy nie jestem bo juz z milion testow robilam wiec jesli nawet cos wyjdzie przypadeczkiem to ciekawe jak obliczyc dni porodu hihi.. a nawiasem mowiac: nawet bym chciala juz miec drugiego malucha( nie wierze ze to napisalam hehe,swiat sie konczy:) )
  9. witajcie laseczki!! dosyc dlugo sie tu nie pojawialam ale mam nadzieje ze to sie jakos zmieni... tak jak pisala wam Moniq pewnie nozki u malego sie poprawiaja,ale mam rozpierduche w nowej chałupie stad tez czasu brak na neta(ledwo uspie malego ktory ma drzemki w dzien maks po 30 minut i zejde schodami skrzypiacymi jak jasna cholera na dol,to maly albo sie wybudza albo juz nie spi hehe)... naprawde nawet mimo szczerych checi nie dam rady ponadrabiac tych dwoch meichow bo tyle chyba mnie nie bylo..sorka... a jutro koncze 28 lat i szykuje mi sie na dodatek jakies przyjecie co to sama musze urzadzic dla dosc duzej rodzinki wiec nie wiem w co rece wlozyc:).. aha,wszystkiego najnajnajlep[szego dla dziesiejszych solenizantow!!!! do nastepnego klikniecia laseczki!!!
  10. Krol słońce hehe:) a tu maly na ukochanym lezaczku-sraczku bo zaaawsze kiedy posadzony robi pruuut i stawia figurke z brazu:) http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/Kopia_Obraz_046.jpg http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/Obraz_045.jpg a to nasz czworeczka: http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/Obraz_070.jpg
  11. cześć i czołem gaduły!!! troche mnie nie bylo i nie mam mozliwosci nadrobic bo mały daje ostro czadu!! tak to jest kiedy netu nie ma i czlowiek,gdyby nie dziecko dosc,przyznam absorbujace,dostał by małych bez kontaktu ze światem! u nas w skrocie sytuacja przedstawia sie nasteujaco: mielismy z Kajem jechac do kontroli bioderek po 6 tygodniach ale pojechalam 300 km jednego dnia a wrocilam drugiego po 4 tygodniach bo juz wytrzymac nie moglam ciaglego ryku..wydawalo mi sie ze moje dziecko przy cycku wiecej sie prezy i wyje i nie najada sie tylko dlatego ze szleki staly sie przyciasne poniewaz od chwili przyjazdu do Grudziadza do rodzicow Kaj nosil spioch 56 a teraz juz 62 sa niektore na niego za ciasne!!!!! wiec szelki,ktore byly ustawione na jeden rozmiar konsekwentnie wedlug mnie tez staly sie za male i chcialam zeby konował cos z tym zrobil..okazalo sie co nastepuje: nozka zdrowsza lewa ktora miala Ib teraz po miesiacu zabiegow( trzymania zgitej nozki przy przewijaniu i w kapieli czyli wlasciwie ciagle oczywista z przerwami kiedy maly zgrabnie zdołał wyrwac noge i rozprstowac bo jest coraz silniejszy) ma Ia,a wiec zdrowa! ale ta druga ktora miala IVD czyli zwichniecie fachowo(lecz podobno u nas bylo tuz tuz i nie miuleismy zwichniecia) teraz ma IIC! czyli"mozliwosc podwichniecia stawu" a wiec uniknelismy prawdopodobnie ryzyka wyciagu,operacji i gipsu!! pisze podobno bo wole nie zapeszac a z tego co konowal mowil dysplazja niestety nawraca jesli nie dba sie o stawy wiec wole jeszcze nie ryzykowac podobnych stweirdzen. Na moje niesmiale pytania czy jesli przez ten miesiac konsekwentnie trzymalismy nozke przy kazdym przewijaniu moge Kajowi troche odpoczynku dac czyli puszczac nozke tylko na chwile bo po primo,nozka prawa chora jest słabsza i chudsza bo bez miesni wskutek braku ruchu a poza tym pod kolankiem mial potworne zaparzenie(co za durna i nieuwazna matka ze mnie!!:duren: wystarczylo raz dokladnie po kapieli nie wytrzec!!) wiec pomyslalam ze lekarz po primo zareaguje przychylnie na moje stwierdzenia ze syn mi urosl i niech mi troche pomnijeszy uprzaz,a on jak nie ryknie na mnie ze pewnie,moge sobie noge puszczac,a co tam,ale jesli chce leczyc dzicko dluzej to on nie ma nic przeciwki..ale sie powylam..a on na dokladke,zamiast poluźnic Kajkowi szelki...podwiazal je mocniej!!!! myslalam ze sie zarycze!! on na to"pani sie nie uzala nad dzieckiem bo on tez bedzie ryczal" co za gbur!!! powiedzialam mu tylko ze szkoa ze lakarz dobry ale serce z kamienia..szkoda ze nie rozumie jak matke serce boli jak jej dziecko 24 h nogami nie moze ruszac...ta druga zdrowa nozke tez zaiwazal naal w szelkach tylko lekko obluzował uprzaz..rozumiem to doskonale bo jakby zupelnie puscil juz ta zdrowa nozke to maly jeszcze bardziej by sie wkurzal,w koncu czulby ze jak to,jedna noga ruszam a druga??? no i jakos tak powoli nam płynie ten czas..dobrze ze chociaz moge sie wam tu wyplakac...przed dzieckiem trzeba byc na maksa silnym bo maly to rzeczywiscie odbiera.. a co do Kaja to zrobil nam od 6 grudnia mega prezent..bo przez 10 dni od 6 grudnia spal od 22 do 6.30!! rewelka..juz sie przyzwyczailam az tu nagle...skok rozwojowy,tak jak u ann..kurcze,dziecko zapchane jedzeniem wieczorem na fula,przed kapiela cycanie i po kapieli,dokladanie,a tu nagle,od 3 dni,jak z zegarkiem,mal budzi sie regularnie(!) miedzy 3.30 a 4!! jeszcze sie nie pomylil zeby zawrzeszczec o jedzenie! i nie ma jak do tej pory ze wloze mu smoka i spi! teraz je je je i je i przestac nie moze..potem na cale szczescie pobudka dopiero 0 7 lub 7.30 i znowu mega krzy i placz ze jesc!!.najwidoczniej rzeczywiscie skok rozojowy wazylam malego jakies 4 dni temu i wazy juz 6320 g to chyba dobrze jak na 3 miesieczne dziecko?. jesli chodzi o kolki,to owszem ma,jak prawie kazde zdrowe(hehe) niemowle..tyle ze zaobserwowalam ze strasznie sie wil przy cycu(szelki dokładaja swoje 3 grosze) no i dostawal przy kazdym jedzeniu infacol..zrobilam test,3 dni nie dawalm nic(bo espumisan nie dzialal) i...malemu jest znacznie latwiej pierdziec!!! az sie zdziwilam!! wtedy przy pierdoleku wil sie strasznie bo na raz za duzo bakow z malej pupy wyjsc nie nadążało a teraz pomarudzi,powierci sie i popryka jak stary! aha,ale mam dobry sposob na wypronienia Kajka: lezaczek-sraczek,lezaczek bujaczek,taki jak ma mada i Inka:)...jak mi sie uda wkleje malego zboja jesli sie nie obudzi:) nie wiem jk u was ale Kajek stal sie strasznie absorbujacy! nawet 5 minut na macie sam nie polezy bo woła o atencje i chce zeby ktos zwyczajnie sie mu przygladal!! co rzeczjasna nie jest takie fajne choc przyznam moglabym patrzec bez liku ile moje dziekco robi min ale czas..!!!
  12. bloomoo

    Narzekalnia cd

    a moje ostatnio wcale nie śpi.....:duren::duren:
  13. dziewczyny,cos nie moge wejsc przez linka do mojej galerii..co zle robie??
  14. inka będzie dobrze!! zobaczysz!! nawet nie przypuszczamy ile naze dzieci sa w stanie znieść!!
  15. inkamoj skarbeczek to ma Mikołaja....jak nie szczepienie to.. Własnie doswiadczyłam czegos -czego nikomu nie zycze....serce w gardle....bezdech ale u mnie- nie u dziecka...itd...juz Wam pisze co sie stało..bo potrzebuje Waszej rady!!!!! Przyszli do nas sąsiedzi ze swoim rocznym synkiem przebranym za Mikołaja....a Maja siedziala w leżaczku...w pewnym momencie mój sąsiad chciał przenieść Maje z pokoju do pokoju -chwycił za pałąk myślac ze to uchwyt do przenoszenia,a on z jednej strony sie odpiął i bokiem Maja wypadła - juz jak to pisze to rycze(musze odragować)....na szczęście niósł ten lezaczek nad ziemią i tylko delikatnie uderzyła główka(bo jakby nózki zostały na leżaczku)....ale ma juz siniaka i zaczerniwnie wokół-oczywiscie jestem teraz pełna obaw czy na siniaku sie skonczy-czy powinnam zrobićjej jakies badanie????Boze jaka bezradnosc!!!!! Po tym zdarzeniu Maja sie oczywsicie histeryczniwe rozpłakała...-napewno tez dlatego ze musiała sie wystraszyc, ale potem juz sie smiala i dalej wierzgała rąsiami i nózkami-wiec mam nadzieje ze tylko tyle z tego upadku....co zrobiłybyscie na moim miejsu....wiem ze siniaki,guzy u dzieci to normalna,ale ona jest jeszcze taka malutka.... inka wspolczuje:(..horror!! ale wiem cos o tym,bo mialam podobny przypadek,ale ta osoba ktora podniosla fotelik byl moj małż ktory przestarszyl sie bardziej niz Kajek..mały tez lekko puknal sie w sofe,ryczal chwile i przestal,ma do tej pory siniaka bo to bylo jakies dwa tygodnie temu..na cale szczescie moja ciotka jest pediatra..zapytala tylko czy dziecko ma jakies objawy tzn czy czesciej placze,czy szoruje tym guzem bo kocyku,czy nie chce jesc..generalnie stwierdzila ze przeciez tak w zyciu bywa ze dzieci,juz te najmniejsze przewracaja sie,uderzaja w cos,bywa ze spadaja..i niekiedy nic na to inus poradzic nie mozemy..Kaj zapomnial o incydencie po 15 minutach a ja wciaz bylam roztrzesiona przez kolejne pare dni..teraz widze ze my,matki to raczej pomocy potrzebujemy a nie nasze dzieciaczki..nie martw sie kochana!Maja jak piszesz,usmiechala sie,wiec zakceptowala zdarzenie i przeszla nad nim do porzadku dziennego..jesli jednak masz obawy,skonsultuj sie z lekarzem..
  16. martusiawitam wieczorkiemnie nadrabiam, nie mam sil. znow boli mnie piers, jest cala czerwona i mam wysoka goraczke - czyli zapalenie piersi po raz trzeci... zaraz ide do lekarza i pewnie znowu antybiotyk. najchetniej przestalabym karmic piersia no ale przez skaze malego nie moge... buuu mam juz wszystkiego dosc!! tusiak bidulo...jakbym byla w Pozen to wsparlabym Cie nie tyle duchowo co fizycznie:) czyli zmaterializowalabym sie hehe;)..a tak,przytulam Cie mocno bo sama mialam to cholestow i goraczke 40 stopni wiec wiem co to za makabra...
  17. dziewczyny jak zalozyc swoja galerie i dodac zdjecie do konkursu? wiem ze zbyt pzno ale trafilam na fajne zdjecie Kaja tydzien temu zrobione i mozna sie by z niego posmiac:)
  18. mkarasowskaczesc dziewczynyOstatnio sie nie odzywam poniewaz nie mam czasu... moje dziecko zmienia sie z aniolka w diabelka tzn. placze, trzeba go ciagle czyms zajmowac, a co gorsza coraz mniej je! Moje dziecko na dobe zjadalo okolo 1200ml, a od soboty stopniowo zjada coraz mniej, wczoraj zjadl tylko 600ml przez cala dobe, do tego w nocy budzi sie z krzykiem, wczoraj pol dnia bylam z nim u mojej mamy to smial sie cialy czas ogolnie byl wesoly i wcale nie plakal a jak wrocilam z nim do domu to znow sie zaczelo plakal niewiadomo czemu, wykapalismy go zjadl i usniac nie mogl wiec chcialam ulzyc mu w cierpieniu i dalam mu czopek-paracetamol i chyba ten czorpek spowodowal to ze Mchas ma dzisiaj rozwolnienie zrobil dzisiaj juz 4 kupki i nie zielone jak zwylke tylko zolte i bardzo wodniste, temperatury nie ma, pic herbatek tez nie chce, jesli ktoras z was wie co moze byc mojemu dziecku to prosze o pomoc... czy powinnam isc z nim do lekarza??? zaczynam sie coraz bardziej martwic... mkarasowksa ja mam dokladnie to samo..jakbym czytala o Kaju:(..powinnam sie martwic?? a 4 kupy wczoraj to bylo apogeum!
  19. justyna masz świętą racje,ale tak to zwykle bywa ze lubimy ponarzekac i zawsze musimy mieć winnego:)
  20. bloomoo

    Narzekalnia cd

    dziwne bedzie to narzekanie: czemu ja jeszcze nie mam @@@@@@?????:duren::duren: mam nadzieje ze powod nie jest ten co w podpisie,ktory wlasnie lezy i ryczy"daj matka mleczarnię!!!" ech...ale ze mnie durna pała!!!:duren: sie mi zachcialo a mam mi mówili hehe: bądź ostrozna dziecko!! heheheh
  21. dziendoberek!! Kajtula spal dzis od 2 do 6 rano!! to jakis sukces! spal co prawda kiedys dluzej ale liczy sie fakt ze z szelkami to jakos inaczej--bardzo niewygodnie,ani nozka poruszyc ani sie pkrecic..a jednak,spal!! jestem dzis wyspana,zobaczymy jak to bedzie dalej..:) wczoraj zafundowalam mojemu dziecku koszmarny dzien,przyznaje,az poczulam sie cholernie złą matka i takie przeswidczenie nosze do teraz.. a mianowicie dwa dni temu wieczorem zjadlam z łakomstwa i przeswiadczenia ze "nic mu nie bedzie" dwa pączki..a biedak ma skazę a paczki wiadomo: mleko,i pelno jajek..ale co tam,Karolinka zje i nic Kajtkowi nie bedzie..ech sie przeliczylam..ale doszlam do tego przekonania dopierowczoraj wieczorem kiedy po calym dniu wizciu sie z bolu przy cycu mojego dziecka,przypomnialam sobie o pączkach nieszczesnych ..koszmarr.. a kiedy zobaczylam czwarta z rzedu kupe(!!) w pieluszc zdalam sobie sprawe ze cos tu nie gra!! przeciez jak byl malenki to najwiecej co nawalil to 3!! a teraz wali raz dziennie z regularnoscia zegarowa! czyli ze primo,wil sie z bolu przy cycce cholernie,nie najadala sie potem ryczal,potem znow cyca,zapowietrzenie,głód i tak w kółko, polka galopka..ECH:duren::duren: ale Kaj ma durna i bezmyslna matke... a wczoraj po kapieli,po wyprutaniu tych 4 kup..(po bezmyslnosci matki)..zasnal snem sprawiedliwego i spal do 6!! głupia cipaaa ze mnie ech..głupota nie boli..chyba stalam w kolejce po glupote...
  22. bloomoo

    Narzekalnia cd

    moniq witaj kochana!!! potrzebowalam troche czasu zeby sie tu u rodzicow ogarnac..poza tym mialam troche rodzinnych problemow..mam nadzieje ze wszystko jakos sie ulozy..ale najbardziej martwie sie ta nozka malego bo jakos poprawy nie widac:(..dlatego tez narzekania raczej nie zakoncze choc to nieładnie o mnie swiadczy:)
  23. ann,mada dzięki.. usypialam 45 minut..stałam,śpiewałam,głaskałam,gadałam,mruczałam,milczałam i gryzłąm wargi do krwi ze złości..wreszcie..odpadł!!!!! a wtedy... piernął... i się..@$$&**()( obudził.......:duren: siły juz nie mam i rąk mi brakuje żeby się na klamce powiesic... czy dziecko moze byc aktywne 20 prawie godzin???? umieram:duren::duren::duren:
  24. bloomoo

    Narzekalnia cd

    szaro buro ponuro..po 15 juz ciemno i nachodzi mnie deprecha..do tego jestem z malym sama w Grudziadzu a moj małż w Poznaniu wiec on sie wysypia a ja nie..maly ma szelki pavlika i 24 h na dobe non toper na plecach plackiem lezy ani glowki nie podniesie ani sie nie przekreci z pleckow na brzuch,wieczny ryk mojego biednego dziecka,nozki dretwieja a sa w pozycji zabki i w ogole nie moze ich wyprostowac:(( ma to ustrojstwo nosic 6 miesiecy ponoc:(((koszmarrr.a do tego młody zamiast polepszac sie pogarsza,nie mial kolek a teraz ma mega,wiec ja juz nic prawie nie jem od tygodnia i łażę z głodu po ścianach a mamam ciagle stwierdza ze maly znow ma kolke wiec znowu tego nie moge..zostal mi jedeynie suchy bialy chleb lub bulka z szynka z indyka i pomidorem..blee..rzygam juz codziennie ta bułką...a zatwarzdenia przez to takie ze tylko czopki hehe... a na dodatek zeby bylo malo nie dostaje cos kolejnej miesiaczki(pierwsza dostalam rozne 6 tyg po urodzeniu Kaja) i cos mi sie widzi zeby to nie bylo znowu TO..bo maly ma 2 i pol miesiaca wrrrr...a ja jeszcze nie chce kolejnego bajbusa..o dzizas..ale mi ulżyło....
  25. dziewczyny,jak to jest u was z usypianiem ? z tego co pamietam to madamiala problemy..ja tez,az glupio powiedziec ze zachwalalam Kaja..a mowi sie nie zachwalaj dnia przed zachodem słońca..usypianie to makabrraaa..nie wiem co mu sie stalo..ryczy jakby cos u dolegalo(szelki wykluczam bo ma swoj specyficzny placz kiedy go draznia) ale naprawde juz sily nie mam..nawet ta pilucha na oczy,spiewanie,reka po buzi i nosku ..no nicc!! ataki byl grzeczniutki aniolek....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...