Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Wywijaska

Moderator
  • Zawartość

    85
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wywijaska

  1. Makaron jest najlepszy kiedy zrobi się go samemu, niestety jak dla mnie, nie jest to takie łatwei trzeba dośc długo ugniatać, ale czasami mój mąż się skusi i zrobi większą porację, to mamy na dłuższy czas. Ja osobiście lubię makaron pełnoziarnisty, ale niestety moja rodzina nie tak bardzo, dlatego dla równowagi gotujemy na przemian 🙂
  2. Kupując jakikolwiek sprzęt, najlepiej jest sprawdzić opinie, gwarancję i dostępność serwisu. Wiadomo, że nie kupuje się takich rzeczy na miesiąc czy dwa, więc moim zdaniem lepiej kupić firmowe, lepsze, niż szybko go wyrzucić
  3. Mogę polecić krem z firmy Christian Laurent, pięknie pachną, mają bardzo delikatną konsystencję i bardzo szybko się wchłaniają
  4. W tym roku, jeśli mamy taką możliwośc, to będziemy mieli długą przerwę świąteczną. Myslę, że na same święta upiekę sernik na krychym cieście, do tego makowiec. A później mam w planie snickersa i może jakiś jabłecznik. Nie peikę za dużo, żeby nie marnować jedzenia, dlatego wolę je robić na raty, żeby było świeże
  5. Z doświadczenia mogę polecić preparat Pharmaceris emotopic 3w1, świetnie się sprawdził u siostrzenicy, dolegliwości się zmniejszyły
  6. Powiem Wam Kobietki, że ja ostatnio zrobiłam porządek w swoim składziku rzeczy niepotrzebnych i poświęciłam trochę czasu, żeby porobić zdjęcia i wystawić je na aukcjach i muszę powiedzieć, że sporo z tych rzeczy mi się sprzedało. Niektóre nawet ku mojemu zaskoczeniu, np. szuflady do lodówko-zamrażarki, którą mam od 12 lat. Niektóre były nowe, inne używane, niektóre dłuższy czas na tych aukcjach musiały poczekać, ale mimo wszystko polecam, zrobić przegląd i wygospodarować trochę czasu na wystawienie ich na sprzedaż. Może się uda, a do tego będziecie miały więcej miejsca i kilka złotych przy okazji wpadnie
  7. Myiuu, patelnię mogę Ci polecić z Ambition zawsze kupowałam Tefala, ale jakiś czas temu dostałam własnie teflonową, duża z firmy Ambition i moim zdaniem jest bardziej odporna na zarysowania a co za tym idzie, trwalsza. Jeśli chodzi o kubki, to mogę polecić ze sklepu home&you, nie niszczą się w zmywarce, nie wycierają się na dnie. Mi udało się kupić cały komplet w promocji drugi produkt -90% - często się w tym sklepie takie zdarzają i można wtedy za dobre pieniązki wyposażyć sobie kuchnię w ładną zastawę. Mam też filiżanki z Ćmielowa, piękne, białe, wytłaczane, bardzo stylowe i oczywiście dobrej jakości.
  8. U nas od dłuższego czasu królują klocki Lego lub różne maszyny rolnicze, zwykle z firmy Siku, bo wiem, że się nie psują i są ładnie wykonane. Synek wybiera sobie coś na daną okazję lub robimy mu niespodziankę, wiedząc co akurat chciałby dostać. Zakupy robię przez internet, jest dla mnie wygodniej, wybór jest ogromny i znajdę wszystko, czego potrzebuję
  9. Z tych dwóch wybrałabym jednak suzuki. Z doświadczenia mogę polecić też mazdę lub Hondę, rozejrzyj się, może coś z tych marek przypadnie Ci do gustu, mazdy mają tendecję do rdzy na nadwoziu, ale można je odpowiednio zabezpieczyć i nic się nie dzieje
  10. Witaj. Na wszystkich puzzlach jest informacja od jakiego wieku są odpowiednie, dlatego jeśli wiek na pudełku będzie dostosowany do wieku dzieci, wtedy na pewno sobie poradzą
  11. Cześć Kobietki! Teraz widzę, że strasznie dawno nie pisałam, ale czytałam w międzyczasie :). Monique, gratuluję narodzin Synka! Cieszcie się Mamusie swoimi pociechami, najważniejsze, że już są z Wami i są zdrowe. Paulina, masz rację, że na początku o kp trzeba walczyć, wiem coś o tym, ale moim zdaniem warto. U nas remont niestety nadal trwa, bo robimy wszystko sami, a mąż w domu tylko w weekendy, więc trochę nam się przedłużyło, bo zawsze jakieś "kwiatki" wyjdą, ale ciągle do przodu, więc nie jest źle. W piątek urodziła córeczkę moja szwagierka, niestety chyba nie da rady kp, bo ma zupełnie schowane brodawki, w szpitalu od razu olali sprawę, bo Panie stwierdziły, że takie problemy się naprawia w ciązy, a nie po porodzie, tylko ciekawe który ginekolog pyta o to jakie kobieta ma brodawki, albo która mama pierworódka wie, że trzeba się tym zająć przed czasem. Dzisiaj wypisali ją do domu i tylko trzymam kciuki, żeby jej w domu pokarm nie naszedł i nie będzie go mogła nawet odciągnąć. Byłam w szoku, bo nawet z położna rozmawiałam i widziałam, że ona z góry uznała sprawę za przegraną. A wiem, że szwagierka chciała karmić, ale pewnie teraz to już nic z tego nie będzie. Trochę mam dzisiaj chandrę, bo gdyby nie moje problemy z zabiegiem, to może i ja już miałabym przy sobie nasze maleństwo, ale może tak miało być... Dobrej nocki Mamusie i dla Waszych Słoneczek też
  12. Hej Kobietki! Takie grzeczne te Wasze maluchy, że tak śpią w nocy, ja miałam masakrę z budzeniem na cyca co 2 godziny przez bardzo długi czas,ojej nie wspominam tych nocy najlepiej i baaardzo dlugo synek się budził po kilka razy w nocy, dopiero chyba w zeszłym roku tak naprawdę się na dobre unormowało. Monique, przykro mi, że masz zły wynik, ale dziewczyny mają rację, że trzeba być dobrej myśli, bo to jest najważniejsze. Trzymam kciuki za dobre samopoczucie i żeby maluszek jeszcze trochę posiedział w brzuszku. U nas na razie chwila w zawieszeniu,boczekamy na wynik cytologii. Niby miał być dzisiaj, ale mam dzwonić za tydzień, straszne jest to czekanie, bo lekarz stwierdził, że skoro tyle czasu wytrzymaliśmy, to mamy jeszcze poczekać do wyniku ze staraniami. Jeszcze na dodatek szwagier zrobił nam niespodziankę i na dzień dziecka dał naszemu synkowi małego pieska, okazało się, że moja mama z którą mieszkamy jest uczulona na niego i teraz na szybko robimy remont na niższym piętrze, żeby się tam przenieść. Niby jakimś rozwiązaniem byłoby oddanie od razu pieska, ale synek się tak ucieczył jak go dostał, że nie miałam sumienia. Ale powiem Wam, że dorosły człowiek a tak nieodpowiedzialny - jak można nie uzgodnić takiego prezentu przed czasem :(
  13. Witajcie Kobietki! Naprawdę ten czas tak szybko biegnie, Wasze maluszki już tak długo są z Wami. Cieszcie się nimi i oby nie dawały Wam w kość :). Monieque, na kiedy masz termin? Nadin ma rację, że na pewno wszystko będzie dobrze. Wiaomo, że każda mam w ciązy się martwi, tym bardziej jak w międzyczasie działo się coś niepokojącego, ale muszisz być dobrej myśli, bo pozytywne myślenie też ma znaczenie. Najważniejsze, że na wizytach lekarz potwierdza, że wszystko jest w porządku i tym się trzeba cieszyć. Ja chyba przestanę lubić środy, bo najpierw synek rozciął głowę, a po tygodniu, mi wróciło się porażenie nerwy twarzowego, tyle, że po drugiej stronie. Już wiedziałam jak to się zaczyna i co robić, więc pobiegłam do lekarza, a później od razu do zaprzyjaźnionej lekarki, która robi akupunkturę i na szczęście udało się to zatrzymać. I nic się nie rozwinęło dalej, ale strach był. Z mężem w końcu porozmawialiśmy, w poniedziałek jedziemy do kontroli po zabiegu, do mojego gina i po rozmowie z nim, może w końcu uda się rozpocząć starania :). Tylko mam chyba problem, bo wydaje mi się, że uczula mnie kwas foliowy. Wcześniej tego nie miałam, ale teraz nic innego nie biorę, nic nowego nie jadłam, nigdy nie byłam na nic uczulona, a codziennie mam jakiś odczyn w 2-3 miejscach na skórze. Wykończę się chyba :). Monique, koleżanka pojechała na wizytę do tej lekarki we Wrocławiu, na razie czuje się lepiej, zobaczymy co będzie dalej, niestety więcej szczegółów nie znam. Po porodzie faktycznie jakiś czas jest pewna trauma, ale to mija, przynajmniej u mnie nie został jakiś strach na dłużej. Mi zależało na naturalnym porodzie, a nie cesarce i mimo, że miałam 2 podejścia i w końcu rodziłam ponad 12 godzin, to da się przeżyć .
  14. Witaj Kasiek, przykro mi z powodu Twojego poronienia, niestety nie doradzę nic w tym temacie, ale zapytaj może tutaj dziewczyny będą miały więcej doświadczenia: https://forum.parenting.pl/poronienie/907177,jak-radzic-sobie-po-smierci-dziecka,69 Trzymaj się, będzie dobrze
  15. Ja też często zamawiam buty z internetu dla siebie, synka czy męża. Kupując wybraną markę wiemy już jakie powinny mieć rozmiar i zawsze pasują
  16. Monique, masz rację, że nie da się takich sytuacji uniknąć, chociaż patrząc na ciągły bieg mojego dziecka, to i tak cud, że to była nasza pierwsza wizyta w szpitalu. Na szczęście tak jak mówisz - skończyło się na strachu. Przykro mi, że znów masz antybiotyk, ciągle stres, ale na pewno będzie dobrze, trzymam kciuki! 30 tc, to już z górki, jak to mówią, skoro z szyjką się uspokoiło, to teraz musisz na siebie uważać i będzie dobrze. Mój mąż też tak ma, że nieraz potrzebuje czasu, żeby na jakiś temat porozmawiać, do tego ciągle jakieś nerwy przez jego rodziców, to pewnie go to wszystko przytłoczyło, ale poczekam
  17. Cześć Kobietki! Paulina, gratuluję narodzin maleństwa, ale był duży, ojej, nie zazdroszczę, ale ja też szybko zapomniałam o bólu porodowym :). Monique jak się czujesz? Jak szyjka? Co mówi lekarz? Ja trochę w zawieszeniu, bo mąz odkłada rozmowę o powiększeniu rodziny, nie wiem czy za dużo stresu go kosztowały te moje zabiegi i wizyty u lekarzy, ale stwierdziłam, że nie będę naciskać, bo to nic nie da dobrego. Trochę się rozczarowałam, bo niby decyzję podjęliśmy już pół roku temu zanim wyszły mi złe wyniki, ale może potrzebuje czasu. Jeszcze wczoraj mieliśmy kiepski dzień, bo synek spał z krzesła i rozciął głowę z tyłu prawie na 2 cm. Szybka wycieczka na sor,oczywiście musieliśmy czekać na lekarza dobrą godzinę - po prostu porażka, ale na szczęście mały szybko się uspokoił i wszystko dzielnie zniósł. Szczęście w nieszczęściu, że nie było wstrząśnienia mózgu. Moja pierwsza tak poważna akcja w życiu, ale daliśmy radę
  18. Moim zdaniem właśnie najlepiej zapytać Rodziców czy dziecko o czymś marzy, albo czemu są przeciwni. Nie każdy Rodzic godzi się na to, żeby np. dziecku kupić tablet czy telefon w tym wieku
  19. Wywijaska

    Co dziś robicie na obiad?

    Dzisiaj miałam kluseczki kopytka, z siekaną natką pietruszki w środku ciasta, do tego boczek przesmażony z cebulką i surówka z kwaszonej kapusty z marchewką i jabłkiem
  20. Syska89, gdybyś chciała porozmawiać z dziewczynami, które również straciły swoje maleństwa, to zajrzyj tutaj: https://forum.parenting.pl/poronienie/907177,jak-radzic-sobie-po-smierci-dziecka,69 Mimo, że jest ciężko, bądź silna, dasz sobie radę
  21. Witajcie Kobietki! Monique, przykro mi, że z tym przeziębieniem się męczysz. Wiem jak to jest z zatokami, bo u mnie zawsze się na tym kończy. Ostatnio przećwiczyłam nowe tabletki - Zatoxin się nazywają, mi pomogły, ale nie wiem (mimo, że są ziołowe) czy można je stosować w ciąży. Chyba też wolałabym rodzić w szpitalu lekarza prowadzącego, z resztą ja jechałam 30 km, bo w swoim szpitalu bałam się rodzić :), ale tak jak mówisz, nie wiadomo jaka będzie sytuacja. Trzymam kciuki, żeby było na spokojnie i żebyś mogła jechać do Wrocławia. A co do starań, to mąż miał trochę nerwowy czas w pracy ostatnio, więc odłożyliśmy rozmowy o tym na później, mam nadzieję, że w święta uda nam się przegadać wszystko i w końcu coś uzgodnić. Paulina, myślę, że jeśli wszystko będzie w porządku, to nie zostawią Cię w szpitalu, bo na święta starają się mieć jak najmniej pacjentów. Wytrwały ten Twój maluszek, że mimo nawału pracy przy przeprowadzce, jednak siedzi w miejscu . I gratuluję przeprowadzki na swoje!! Życzę Ci jak najszybszego i bezpiecznego rozwiązania :). A już dzisiaj wszystkim chciałam złożyć życzenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy, dużo spokoju i wytrwałości, radości i uśmiechu każdego dnia, jak najwięcej czasu spędzonego z najbliższymi i dużo dużo odpoczynku. Wesołego Alleluja!!
  22. Nadin, gratulacje! Super, że Kacperek jest już z Wami i że mimo tak trudnego porodu, wszystko się dobrze skończyło. Cieszcie się sobą i odpoczywajcie. Monique, jak się czujesz? Ja też myślę, że jakoś przed świętami nagle się wydaje, że jest tyle do zrobienia, jakaś dziwna ta nasza mentalność :). Ja też non stop ze szmatką biegam a co chwilę jeszcze się coś przypomni :). Paulina, czy maleństwo już jest na świecie? Jusiak83, musisz dać sobie czas, bo przy odstawieniu tabletek też nie jest łatwo, ale dasz radę, na pewno, tylko potrzeba cierpliwości i wytrwałości i będzie dobrze.
  23. Hej Kobietki. Ja tylko na chwilkę dlatego tak w skrócie, bo ostatnio ciągle w biegu. Nadin, trzymam kciuki, żeby Kacperek szybko był już z Wami na świecie, nie martw się na pewno wszystko jest w porządku. Niektóre leniuszki po prostu nie chcą wychodzić z brzuszka. Monique82, ostatnio koleżanka też była na takim badaniu u kardiologa, bo ją lekarz wysłał, także warto sprawdzić, żeby mieć spokojną głowę. U niej wszystko wyszło w porządku. Paulina.16 fanie by było jakbyś miała obu synków urodzonych jednego dnia, mój mąż i jego o rok starszy brat też mają urodziny jednego dnia i teściowa się śmieje, że ma bliźniaków po roku :). Jusaik83, dziewczyny mają rację, pomyśl o odstawieniu tabletek (tylko dobrze, gdybyś to uzgodniła z lekarzem, żeby zrobić to stopniowo) i będzie dobrze. Dajcie sobie z mężem czas i może sama najdzie go myśl o powiększeniu rodziny. Za dużo stresu, zwłaszcza związanego ze zdrowiem też mogło go zniechęcić. Mój mąż mówi, że chciałby drugie, ale, żeby już było na świecie, całe i zdrowe - żeby ominąć ten cały stres w ciąży czy wszystko jest w porządku, ale niestety się nie da. Trzymajcie się Kobietki, głowa do góry i uśmiech na twarzy!!
  24. Witajcie Kobietki! W końcu mam wyniki i wszystko jest w porządku, tzn. w jednym z trzech wycinków była zmiana LSIL, ale nic poza tym. Plan jest taki, że na początku czerwca zrobimy cytologię, kolejną po 3 m-cach, później 2x co pół roku no i później raz w roku. Co do dzidziusia, to lekarz kazał poczekać jeszcze z miesiąc, żeby się wszystko zagoiło i mamy zielone światło :). Bardzo się cieszę i kamień z serca, że tak to się wszystko skończyło :). Nadin uparty ten Twój Kacperek, ale jak mu tak dobrze u Mamy w brzusiu, to nie ma się co dziwić. Na mnie chodzenie dość szybkim tempem po schodach zadziałało, żeby wywołać poród, pewnie będzie to dla Ciebie bolesne jak mały tak uciska, ale jeśli masz gdzie, to spróbować można. Trzymam kciuki :)
  25. Hej Kobietki. Nie myślałam,że to już 2 tygodnie jak mnie tu nie było. Tak mi czas zleciał bo starałam się zająć czymś na siłę bo wyników nie było. Właśnie czekam na wizytę u lekarza i wszystkiego się dowiem. Monique bardzo dziękuję za namiary na przychodnię,przekażę znajomej i może uda jej się pojechać. Cieszę się że wyniki masz w porządku i że przeżyłaś glukozę. Muszę zapamiętać patent z tą cytrynową,bo niby przy pierwszej ciąży aż tak mi ta słodycz nie przeszkadzała,ale różnie bywa. Nadin może w końcu powitała swojego małego przystojniaka na świecie :-). Jutro dam znać czego się dowiedziałam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...