Emilka23
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Emilka23
-
Wstalam na siusiu z mega bolącym brzuchem ( myślałam że mi pęcherz pęknie!!! I to nie ten owodniowy ;)) i co ? W toalecie dwie kropelki! Nosz ... No i uzależniona od forum musiałam wejść, przeczytać i odpisać ;) Aha Dominika co do terminu to na z om z lipca mam na 28 kwietnia i moja gin się lubi tym kierować, ale caly czas wpisuje mi w książeczkę tygodnie jak na 18.05, dlatego nie brałam za bardzo pod uwagę kwietniowego terminu, a tu proszę... No cóż zobaczymy, czy racje ma sprzęt USG czy kobitka po 60 -tce która np twierdzi, ze ruchy dziecia pierwsze czuje się równo w połowie ciąży (wychodziłoby u mnie, że prędzej kwiecień...) i w ogóle ona troche taka wierzaca w różnego rodzaju " przesądy" (duza zgaga=dzień ma włosy itp...) śmieszna trochę jest, ale cóż ;) Ok idę spać bo znowu się rozpisałam ;) wy mnie kiedyś znajdziecie i poćwiartujecie i zakopiecie na 4 stronach świata ;) haha
-
Dziewczyny a ja coś czuję, że to już naprawdę blisko. Pogadałam dzisiaj trochę z kumpelą jak to u niej było i z koleżanką mojej mamci która jest pielęgniarką i wszystko już na prawdę zmierza ku końcowi. Ten napór na pęcherz i szyjkę, zmiana "zachowania" dziecia (mój od wczoraj dużo mniej ruchliwy, a jak juz się rusza to tak ospale jakby...), te skurcze przepowiadające itp. Kumpeli się to zaczęło na ok 10-14 dni przed porodem. Moja mama mówi, że w tym tygodniu urodzę, jak dzwonie do kogoś z rodziny, bądź do znajomych to nie odbierają jak zwykle, tylko od razu słyszę w słuchawce "rodzisz już?" Trochę jest to denerwujące, ale zależy też kto pyta ;) Ech. Rozpisałam się trochę, ale jakoś nie mam z kim pogadać i zasnąć nie mogę, a wiem, że na Was zawsze można liczyć :* Karin_ka trzymam kciuki za pomyślny rozwój akcji :* Natasha cały czas o Tobie myślę. Trzymam kciuki i ślę mnóstwo pozytywnej energii :) no i mega zazdroszczę, że już będziesz mogła zobaczyć i ucałować swój największy Skarb :)
-
kari_nka ja od kilku dni mam dokladnie to samo. Ciągłe jakby kłucie i ucisk mega na pęcherz, czemu towarzyszy nieustanna chęć na siusiu po czym, jak idę do wc - kilka kropelek. A dzisiaj to juz w ogóle apogeum wszystkiego! Mój A jak usłyszał przez telefon, że tak się słabo czuję to zrobił mi niespodziankę i wyszedł wczesniej z pracy :) udaje takiego "co to nie on" ale widzę jak się stresuje razem ze mną każdym skurczem ... Teraz sobie leżę w wannie i się relaksuję (już jakieś pół godziny) a on już 3 razy u mnie był i pytał czy wszystko ok. ;) Miłego wieczorku Kochane i nie przejmujcie się. Każdy facet ma swoje za uszami, ale przecież ich kochamy i oni nas też :) Mam dziś chyba wyjątkowo dobry humor ;) A i wizyta u fryzjera w miare udana, aczkolwiek miałam tak zle ścięte włosy, że musiała mi je ściąć o ok 5-6 cm żeby je wyrównać, a jak troche się zregenerują i podrosną to coś ekstra się wymyśli
-
Joasia Leoś jest prześliczny :) już się nie mogę mojego Kacperka doczekać... Buziaki dla Was :*
-
Joanna gratulacje! Buziaki i zdrówka ogrom dla Was :*! Emagdallenka prześliczna niuńka :)! Dominika - współczuję - > mój A sam wybrał termin, powiedział, ze jedziemy i tyle. To ja nie miałam nic do gadania. A ja się czuje jak w pierwszym trymestrze - zajadam mega bułkę z samym masłem i pije mleko ... I co 5-10 minut latam siusiu...
-
Cześć Dziewczyny. Joasia powodzenia :) trzymam kciuki ! Szczęśliwa mamusiu spokojnie. Teraz musisz być pod opieką lekarska a akcja może się rozkręcić w kazdej chwili, wiec badz dobrej myśli i będzie dobrze :* Marti ja przez całą ciążę piję kawę rozpuszczalną pół na pół z mlekiem. I nic nie jest ani mi, ani Dzidziusiowi :)
-
Dzięki dziewczyny za kciuki ;) Pomyłam stertę naczyń i podłogi bo juz na nie patrzeć nie mogłam. Ciągle jest coś do zrobienia, ale na dzisiaj chyba juz odpuszczę ;) tylko kolacje dla A zrobię i kooooniec na dzisiaj... Skurcze jakie były takie są. Stwierdziłam, że się nie przejmuję. Co ma być, to będzie :) Buziaki i dobrej nocy :*
-
Dziewczyny moje skurcze po prysznicu nie ustają, ale tez nie są silniejsze, ani częstsze niż do tej pory... No to czekamy na rozwój sytuacji...
-
Szczęśliwa mamusia powodzenia! Trzymam kciuki! :) Kacper też cos dziwny dzisiaj i lekkie skurcze mam co chwile... Zobaczymy, czy po kąpieli się uspokoi czy nie...
-
http://www.lutycka.pl/ftp/organizacyjny/porod.pdf Zielizka tego potrzebuję ja do szpitala... I tak wzięłam więcej...
-
PaniU, kochana wiem, że łatwo mówić, ale nie możesz się teraz tak denerwować. Darka ma racje. Brak wiadomości to dobra wiadomość. Może zgubił telefon, albo mu się rozładował. Jest 1000 możliwości! Także weź coś porób - tak żeby myśleć o czymś innym i będzie dobrze - zobaczysz! Ja nigdy nie miałam "za dobrze" zawsze jak nie urok to ... Cos innego. Za jedna dobrą wiadomość 100 złych. Już się przyzwyczaiłam i "nie chwalę dnia przed zachodem słońca" jak to mówią...
-
Karinka jesteś pewna, że 39 MIESIĄC? ;) wiem, że to przejęzyczenie, ale fajnie wyszło ;) hahaha dobra jesteś, ja bym tyle nie wytrzymała ;) Dominika spróbowałabym załatwić to jednak przed porodem. Zaświadczenie od lekarza raczej dasz radę załatwić, wiec może i to się uda... Trzymam kciuki :)
-
Dominika spróbować zawsze można, a jednak lepiej załatwić to przed urodzeniem dziecka, bo później trwa to dużo dłużej i jest bardziej skomplikowane...
-
Dziewczyny właśnie moja siostra wróciła od gina (20 tc) i będzie miała chłopca :) haha a tacy pewni byli, że dziewczynka będzie ;) trochę tak, jak u mnie było ;)
-
Dominika współczuję. U mnie nie było takich problemów. Przyjęli nas z marszu, nic oprócz wymienionych przeze mnie wcześniej dokumentów nie było nam potrzebne... Ech ja bym chyba zabiła! Co do denerwujących sytuacji to - ciągle dzwonią do mnie z Orange i proponują a to nowa umowę, nowy telefon, lepszy Internet itp, a ja nie chce!!! Dzisiaj tak babke zjechałam, że chyba więcej nie zadzwoni... Kolejna rzecz która mnie wkurza - wszyscy nagle od wczoraj piszą, pytają"jak się czujesz? Kiedy rodzisz? Gdzie rodzisz? Wszystko masz? " itp!!! Szkoda tylko, że przez 9 miesięcy nie mieli czasu napisać ani zadzwonić, a teraz nagle wszyscy sobie o mnie przypomnieli? Niech na drzewo spadają! I jeszcze tekst (bo moja siostra z Holandii przyjeżdża na jakieś 2 tygodnie) "może urodzisz bak Ania będzie? Ale by było fajnie" a co Was to kur*a interesuje! Mam Dość! Zaraz wszystkim będę odpisywać "jak Kacper będzie chciał, to wyjdzie" koniec wiadomości. Aaaa wkurzyłam się... Darka współczuję :( nie wiem co bym zrobiła :(
-
Marti tak teraz patrzę na fryzury na Google i.. Sama nie wiem co chce, ale idę. Juz nawet dzwonilam do mamy, żeby mnie umówiła na jutro popołudniu a mój A nic nie wie, więc jak mnie w sobotę zobaczy to się lekko zdziwi ;) ha! No to mogę bez wyrzutów sumienia otworzyc chipsy? ;) hahaha
-
Nathally dzieki za mega poprawę humoru :) Co do wyników badań - u mnie wszystko wpisywane jest do karty ciąży, ale takie wyniki jak test coombsa, paciorkowce czy grupa krwi mam ja, bo musze je mieć do porodu i gin sobie je tylko skserowała. Także każdy lekarz inaczej postępuje nie wiem dlaczego. Chyba są jakieś wytyczne, czy cos... A ja jestem głuuupia! Tak narzekam, że jestem gruba i brzydka a zjadłam właśnie pół litra lodów czekoladowych z bitą śmietaną... Bo mi się chciało... Ech. Dziwaczne to moje zachowanie, ale cóż. Takie życie ;) Kacper dziś mało aktywny, ja zaraz biorę się za jakieś roboty sprzątaniowe, później długi prysznic na rozluźnienie i może jakaś kawka i książka? Chce sobie poprawić humor, ale sama nie wiem jak.. Albo już wiem? :) wezmę przykład z naszej Marti iiiii idę do fryzjera! A co! powiem fryzjerce, żeby robiła co chce byle bym mogła je związać na szybko w jakąś kitkę czy coś ;)
-
Dominika, a może my jakimiś siostrami jestesmy, albo kuzynkami? Tyle co my "razem mamy" to chyba żadne dwie dziewczyny nie miały ;) hehe Nina88 ja duac używałam (tak jak 10000 innych preparatów) i nic. Także na razie sobie odpuszczę, a po porodzie zacznę stosować naturalne peelingi i zobaczymy, czy będą efekty. Jak nie - pójdę do dermatologa.
-
Dziewczyny ja już dawno pisałam o tym, że nie mogę na siebie patrzeć. Oprócz rozstępów, cellulitu, 20 kg na + to jeszcze mnóstwo jakiś dziwnych wyprysków na twarzy... Teraz jednak nic z tym nie zrobimy, ale weźmiemy się za siebie po porodzie i będzie dobrze! Musi być dobrze! :)
-
Hejo! :) ja już po śniadanku i już jest ok. Ale co się strachu w nocy i nad ranem najadlam! Kacper się w ogóle nie ruszał. Ani troszkę, nic! I tak w nocy przez godzinę (potem jakoś mnie mój A uspokoił i zasnęłam) no i nad ranem prawie dwie godziny tez nie dawał żadnych znaków życia! Wiecie kiedy się zaczął ruszać? Jak zadzwonił budzik mojego A dostałam takiego kopniaka, że aż podskoczyłam :) Niemąż stwierdził, że"mądry chłopak każe mamie iść do kuchni zrobić tacie kawę i śniadanie" teraz też się rusza, ale i tak duuuuuuzo mniej niż kilka dni temu ... Pogoda dzisiaj suuuper i może na jakiś spacerek się przejdziemy? ;) Bronte trzymaj się. Trzymamy kciuki, żeby wszystko było ok :) a na Lutyckiej będę rodzić i leżałam tam na poczatku ciąży przez 5 dni i opieka była bardzo fajna. Mam nadzieję, że nic od września się nie zmieniło;) a na ktorym piętrze jesteś? :)
-
A teraz trochę ponarzekam... Bolą mnie plecy, pachwiny i spojenie jak nie wiem co! Chodzić nie mogę (największy problem jest ze wstaniem!), dłonie i stopy spuchnięte jak co wieczór, a na domiar złego - jak tylko zasnęłam mój A zadzwonił, że wraca z pracy i czy bym mu zupki na kolacje nie podgrzała, bo dawno nie jadł takiej dobrej - z jednej strony miło mi się zrobiło, ale teraz nie mogę zasnąć :( ech jak nie urok to sraczka... A no i dzisiaj szłam sobie do sklepu na tej mojej wsi, a za mną mama z synkiem i nagle słyszę"mamuś a czemu ta pani tak dziwnie chodzi.. Troche jak kaczka...?" Mama na to "nie wiem synku, może ma coś z nogami?" - dodam, że wie, ze jestem w 9 miesiącu ciąży! (tu wszyscy, wszystko o wszystkich wiedza...) ech. To ponarzekałam... Spróbuję zasnąć. Dobranoc Dziewczyny. Spokojnej nocy bez bóli i pobudek ;)
-
Kinia co do brzuszka i skurczów to spokojnie. Ja mam praktycznie codziennie skurcze od soboty ale nieregularnie, albo regularne, ale co 7-10 minut ... Wczoraj miałam co 5 ale przeszło i zasnęłam. Ech ten mój niesforny syn daje w kość jeszcze przed przyjściem na swiat, a co będzie jak juz się urodzi? ;) no nic. Poczekam cierpliwie do przyszłej środy i pójdę do gina - zrobi ktg i usg i się okaże co i jak ;) A co do ruchów Małego, to dzisiaj coś mniej niż zwykle się rusza i trochę mnie to nawet zaniepokoiło bo w pewnym momencie w ogóle ruchów nie czułam, ale juz jest w miare ok...
-
Dominika ten Twój kocurek jest niesamowity ja też kcem takiego !!! Właśnie umylam okno i karnisz w kuchni... Jakby to moja mama widziała to by mnie chyba zabiła! ;) jeszcze tylko naczynia i podłogi i na dzisiaj skończę, bo kręgosłup mi pęknie... Ja do szpitala biorę 2 smoczki i kremik (nivea sos baby - siostra wypróbowała i jest świetny podobno ;))
-
Hejka :) Oj trudno Was nadrobić dziewczyny od rana! ;) Myszeczka - córcia prześliczna! Cukiereczek malutki, tylko tulić i całować Hanka nie przejmuj się. Wszystko będzie na pewno ok! :* A ja odebrałam dzisiaj wyniki gbs i... Negatywne są, wiec mega się ucieszyłam! Byłam dzisiaj w Poznaniu, bo mój A musiał cos załatwić no i po te wyniki. W drodze powrotnej weszliśmy do Nieteścia na kawę. Na obiadek dzis była pomidorowa z makaronem! Mniam! A teraz rozmrażam i myję lodówkę :) Miłego dnia! :*
-
Zieloona biedna jesteś z tą zgagą, ale wiem co to jest, bo miałam od poczatku III trymestru do momentu obniżenia brzuszka... Dzięki za podpowiedź z tymi testami z apteki - pójdę kupić, ale najpierw jadę z moim A po wyniki testów na paciorkowce - juz się boję :( Miłego dnia Dziewczyny! :*