Skocz do zawartości
Forum

Mama_Monika

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama_Monika

  1. Ja też pierniczę rozstępy, zdążyłam je już "pokochać" przez 8 lat Przynajmniej w tej ciąży nie musiałam zabiegać, żeby się nie pojawiły bi już je miałam hehe
  2. basia a jak Ty to robisz z tym łóżeczkiem, Ty cycusiowa jesteć? ja się boję że moja się będzie rozbudzać w nocy i będzie lament, jakis cykor się teraz zrobiłam
  3. AgathaTa skóra mnie wkurza strasznie, mam nadzieje ze jeszcze trochę zejdzie bo, ze zniknie całkiem w to nie wierze no i te rozstępy :( gorsze od blizny po cc Ja po cc miałam o wiele wiekszy brzuch wolniej się obkurczal, a teraz po naturalnym porodzie brzuszek lepiej się wchłania, ale chyba już nigdy płaski nie będzie, za bardzo popękany jest.
  4. Czy Wasze pociechy śpią w łóżeczkach (zwłaszcza w nocy) czy z Wami przy cycu?
  5. basia681Mama_MonikaA jeszcze zapytam ten Bobotic czy Infacol dajecie w razie potrzeby czy jakoś regularnie?ja Bobotic daje po 3 kropelki codziennie ... a skórę też mam :/ przytrzasnąć można hehe Mój Mąż się śmieje, że mam koło ratunkowe, w razie co można się złapać i przytrzymać hehe Ale juz coraz mniej mu do śmiechu jak juz dzidzia z brzuszka wyszła, bo tak to przynajmniej w ciąży miał mniejszy brzuch ode mnie, to się chłopak cieszył
  6. madziaasJa kurcze dzinsow nie dopne jeszcze,wkurza mnie ta skóra na brzuchu..... Taaa...ta skóra jest najgorsza!
  7. A jeszcze zapytam ten Bobotic czy Infacol dajecie w razie potrzeby czy jakoś regularnie?
  8. basia ale Ci duża piekna kobietka rośnie!
  9. AgathaMama_MonikaA ja wreszcia włażę w moje spodnie sprzed ciąży jupiiiiiiii!!!!!U mnie myju myju tylko tatuś robi, wtedy Lena leży spokojnie w wanience i mozna ją myć do woli, to samo z rękami, u niego moment się uspokaja i zasypia. tatuś przynajmniej dumny z siebie jest, że takie "czary" potrafi odczyniać hehe Tatuś jeszcze ani razu nie kąpał:( załatwia kąpiel od strony technicznej. W dzinsy też wchodzę, ale ciasnawo w nich trochę, główniw przez ten obwisły bebzon, ale jest coraz lepeij. Eee no to mnie też flacek trochę wystaje hehe, ale lepsze już to niż te oblatujące spodnie ciążowe
  10. AgathaMama_MonikaKiedy przyszło Wam wezwanie na pierwsze szczepienie, jak ile Wasze pociechy miały? Bo do mnie jeszcze pani doktor na patronaż się nie pofatygowała i nawet nie ma kogo spytać, a nie pamiętam jak to z pierwszym dzieckiem było? Położna była zaraz po wyjściu ze szpitala, nawypełniała ze mną papierków i tyle, a pediatra chyba o nas zapomniała :/Do nas lekarz nie przychodzi tylko położna, ale jeszcze nie była!! Jak byliśmy zarejestrować się w przychodni to odrazu umówili nas na szczepienia, nawet nie wiedziałm, ze jakies wezwanie ma przyjść. Ja też daje bobotic, niby 8 kropel tak jak na ulotce, ale podaje z łyżeczki więc napewno mniej dostaje, widzę że pomaga. To można tak cały czas stosować, czy kilka dni i przerwa? Mnie położna mówiła, że pediatra też ma przyjść do miesiąca ale chyba już nie przyjdzie, tylko patrzeć jak za tydzień, dwa na szczepienie trzeba będzie iść, więc łaski bzzz... bo i tak będzie dziecko oglądać przed szczepieniem. Z pierwszym dzieckiem to pamietam że karteczka do domu przychodziła, kiedy i o której trzeba przyjść na szczepienie.
  11. basia681Mama_MonikaA ja wreszcia włażę w moje spodnie sprzed ciąży jupiiiiiiii!!!!!U mnie myju myju tylko tatuś robi, wtedy Lena leży spokojnie w wanience i mozna ją myć do woli, to samo z rękami, u niego moment się uspokaja i zasypia. tatuś przynajmniej dumny z siebie jest, że takie "czary" potrafi odczyniać hehe oj to super u nas na odwrót Tyle mojego ja szczęśliwa, że mam wtedy 5 minut dla siebie, a Tatuś że taki skuteczny hehe
  12. Kiedy przyszło Wam wezwanie na pierwsze szczepienie, jak ile Wasze pociechy miały? Bo do mnie jeszcze pani doktor na patronaż się nie pofatygowała i nawet nie ma kogo spytać, a nie pamiętam jak to z pierwszym dzieckiem było? Położna była zaraz po wyjściu ze szpitala, nawypełniała ze mną papierków i tyle, a pediatra chyba o nas zapomniała :/
  13. madziaasMama_Monikamadziaas a ile dajesz tego Infacolu bo ta miarka dosyć nieprecyzyjna jest, nie wiem czy cos w kropelkach nie byłoby lepsze? Na początku wiadomo, że z piersi leje się jak oszalałe to mleko, spróbuje ja inaczej układać do karmienia ;) Rumiankowa herbatkę też kupię bo koperkowa nie bardzo jej podchodzi, krzywi się i nie chce.Ja daje mu niecałą tą miarke bo nie chce za dużo.Wiesz jeśli to pomaga to chba niepotrzebnie szukać czegoś innego,tak mi sie wydaje.Bo chyba na każde dziecko działa inaczej,jednemu pomaga innemu mniej Ja daję pół tej miarki bo moja dopiero w piątek skończy miesiąc, tez chciałabym jak najmniej takich specyfików ;)Jeszcze tą rumiankową herbatkę spróbuję, niech pije dzidzia ;)
  14. A ja wreszcia włażę w moje spodnie sprzed ciąży jupiiiiiiii!!!!! U mnie myju myju tylko tatuś robi, wtedy Lena leży spokojnie w wanience i mozna ją myć do woli, to samo z rękami, u niego moment się uspokaja i zasypia. tatuś przynajmniej dumny z siebie jest, że takie "czary" potrafi odczyniać hehe
  15. madziaas a ile dajesz tego Infacolu bo ta miarka dosyć nieprecyzyjna jest, nie wiem czy cos w kropelkach nie byłoby lepsze? Na początku wiadomo, że z piersi leje się jak oszalałe to mleko, spróbuje ja inaczej układać do karmienia ;) Rumiankowa herbatkę też kupię bo koperkowa nie bardzo jej podchodzi, krzywi się i nie chce.
  16. No właśnie basia moja ma kolkę od kilku dni i tez się pręży i płacze przy cycu, może piciu sie chce? Mąż kupił Infacol i rzeczywiście zrobiła wczoraj pięć razy kupkę z takimi gazami że szok, ale i tak płakusia i się pręży :/
  17. Wszystkiego najlepszego bonarek dla Was!!! My w grudniu będziemy obchodzić 9-tą!!! Pogoda do bani, wiej i leje, siedzimy w domu. Moja Lena ma od kilku dni kolkę :/ także jest wesoło, Roksana miała w 3 miesiącu, Lena teraz, może i lepiej, to potem będzie spokój.
  18. A "my" wczoraj miałysmy kolkę, 2 godziny darcia od 18 do 20 nic nie pomagało, ani ręce, ani masażyk, ani nawet pierś, NIC! Płakała bardzo , prężyła się za każdym razem jak szła pierdka. Jak mówicie, że dobry ten Bobotic to sie chyba skuszę, bo szkoda żeby Dzidzia sie męczyła.
  19. Tosia widzę, że fajna hustaweczkę masz dla majeczkli, z jakiej firmy, może przez Neta kupiłaś to podałabyś stronkę, bo ja też czyham na jakieś zastępcze bujanko dla mojej przylepki. U mnie gaziki i męczenie sie z kupka jest najczęściej do południa, po nocy, chyba dlatego że karmiąc ja w nocy często zasypiam albo ona fajnie odlatuje i nie chcę jej już budzić żeby ja odbić i tak sie chyba tego powietrza przez całą noc nazbiera, że rano sobie poradzić nie może. Wiadomo, masowanie brzuszka, kładzenie na brzuszku itp. ale dzidzia i tak musi swoje przejść :/ Zielony kolor kupki (bynajmniej przy karmieniu piersią) jest OK, jak i żółty i musztardowy ;) Ja tez smoka daję, uwazam że trzeba sobie ułatwiać życie
  20. Agula woda morska i aspirator do wyciagania glutków, dziecko w tym czasie sie oczyszcza po porodzie, wiec to niekoniecznie katar tylko pozostałosci sluzu po porodzie. Zreszta jkby to był typowy katar to tak małe dzieciątko zaraz gorączki by dostało albo infekcja by sie dalej rozwinęła, wiec sie nie martw tylko ściągaj gluciska! Suonko Ty Czarnulko ! hehe Oglądalam dziś TVN z Kielc, kurcze mogłaś mi pomachać albo Tomaszowi Jacyków na plecy wskoczyć hehe
  21. Niech mi któraś z Ciotek na PW wyśle jakiś sklep on-line z chustami i huśtawkami, please!!! bo potem musze szukac w postach
  22. Tosia pytałaś o libido i aż się sama sobie dziwię, bo krocze mnie jeszcze boli )pozszywana szyjka) a bardzo często mam ochotę na seksik, nawet sny erotyczne mi sie śnią i na dzień dzisiejszy to nie moge sie doczekać kiedy powrócę do małżeńskiego łoża hehe Moja dzisiaj w nocy 6 godzin przespała, aż siedziłam i patrzyłam czy oddycha :/ poza tym z piersi zaczęło się już wylewać . Ach te dzieciaki, nieprzewidywalne są
  23. Tosia z tym podejściem do karmiących w szpitalu to prawda, u mnie też była niby poradnia laktacyjne, a jak któraś z dziewczyn miała jakis problem z karmieniem po porodzie to poprostu pielegniarki zabierały dziecko i dokarmiały je butelką, taka to właśnie była "pomoc" Mnie do dzisiaj jeszcze lewy sutek boli jak zaczynam karmić mimo, że karmiłam juz pierwsze dziecko 2 lata więc myślałam, że sutki mam zahartowane, ale niestety do niedawna też zagryzałam wargi tak bolało jak Mała zaczynała ciągną, ale jest OK i doimy póki co, ale Lena poprostu rośnie w oczach!
  24. Agula ale Oleńka ma katar czy Ty? O tak dojenie mogłoby trwac non stop hehe
  25. Co do porodu to smiac mi sie chce na sama myśl, bo miałam miec cesarkę, wysłali mnie przed cięciem na kroplówkę żeby macicę zmiększyć przed zabiegiem, a ja im wtedy urodziłam hehe Poród trwał niecałe 4 godziny, błyskawicznie najpierw wody, zaraz pełne rozwarcie i skurcze parte. 5 lekarzy nade mna stało i nie mogło wyjść z podziwu ekspresowo rowijającej się akcji porodowej, tym bardziej, że nie marudziałm, nie krzyczałam, tylko słuchałam i oddychałam jak trzeba. Minusy to takie, że polozna w skurcz nie trafiała jak mnie nacinała i że łożysko nie chciało wyjść więc trzeba było je wyciskać i wtedy mi troszkę szyjka pękła, no i potem to zszywanie brrr... Ale dałam radę, jestem przeszczęśliwa i dumna z siebie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...