Skocz do zawartości
Forum

Mama_Monika

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama_Monika

  1. mpearl na 15, napewno napiszę dzisiaj co i jak, liczę na dobre wieści, przede wszystki na to że Dzidzia przybrała sporo na wadze. Tobie tez koleżanko gratuluję 9 mc, fajne uczucie. A wczoraj byliśmy na naszym ranczu i rozpaliliśmy ognisko, piekliśmy kiełbaski i pianki, nawet chciałam troszkę pośpiewać, żeby nastrój zrobić "...płonie ognisko w lesie..." ale psy zaczęły szczekać hehe kaja dzięki, trzymaj się kobieto!
  2. Helloł dziewczynki! agula super, że badania wyszly OK. Też mam teakie odczucia, że ze 2 tyg wcześniej urodzić byłoby w sam raz heh, chociaż z drugiej strony wiadomo, każdy tydzień dłużej w brzuszku to dla Dzidzi lepiej. martini rzeczywiście spacerówka w tym wózku jest ogromna (moja Roksana sie w nią mieści), zresztą gondla też o 20 cm dłuższa niz wszystkie inne. julita zatsatanawiałam się nad Mutsy bo kiedyś wspominałaś o tej firmie i nawet były modele z tego roku ale bardzo ciężkie i spaceróweczka malutka, a mnie chodzi o to, żeby dzidzia miała jak najwięcej miejsca, aczkolwiek rzeczywiście Mutsy ładne są. bonarek a co! Ja to juz jak kupuję coś to kupuję, nie wydarowałabym siobie jakby mi sie miało coś za pół roku rozklekotać i kupować następne z tej okazji. A jak u Ciebie rodzinka zdrowa już? My wczoraj na ranczu rozpalilismy sobie ognisko i piekliśmy kiełbaski i pianki, super było. Chciałam nawet pospiewać troszkę żeby stworzyć nastrój "płonie ognisko w lesie..." ale psy zaczęły szczekać hehehe Dzisiaj wizyta i USG !!!
  3. Cześć. Gratuluję wszystkim świeżo upieczonym mamusiom! ronia trzymaj się Kobieto, będzie dobrze! A ja dzisiaj na wizytę i USG!
  4. Madzia Syniunio cudny! Ja po 8 latach zapomniałam jak taki noworodek jest malutki i troszkę się przeraziłam, że aż tak hihi Jak ja takie majutkie będę nosić, podnosić, kąpać itd. hihi Żartuję, ale rzeczywiście 8 lat to duża różnica i pewne rzeczy sie zapomina, ale juuuuuż niedługo sobie przypomnę
  5. kaja09Mama_MonikaA my już po wypadzie na zakupy, te ostatnie, jestem zadowolona, bo kupiłam to co chciałam i to czego jeszcze brakowało czyli: łóżeczko/kojec: GRACO łóżeczko Contour Electra Delux - zdjęcia produktu nasz jest w innym kolorze takim żółto/słonaczmy, z misiami i wózek/zestaw: Jane SLALOM PRO + GONDOLA + fotelik STRATA - H61 Noir - zdjęcia produktu bardzo fajne zakupki! frajda nie? ja wlasnie rozm z mama na temat kupna lozeczka turystycznego dla niuni, by miala gdzie spac jak polecimy w odwiedzinki, ale my chyba jakies takie zwykle tanie kupimy,bo pewnie bedzie to typowe turystyczne lozeczko uzywane kilka razy w roku.... Pewnie, że frajda! Wczoraj to sie wszyscy ze mnie śmaili bo cały dzień po domu tym wózkiem jeździłam raz gondolą, raz spacerówką i łóżeczko rozłożyłam, popodłączałam światełka, muzyczki, wibracje i za nic nikomu nie dałam spróbować hehe
  6. A my już po wypadzie na zakupy, te ostatnie, jestem zadowolona, bo kupiłam to co chciałam i to czego jeszcze brakowało czyli: łóżeczko/kojec: GRACO łóżeczko Contour Electra Delux - zdjęcia produktu nasz jest w innym kolorze takim żółto/słonaczmy, z misiami i wózek/zestaw: Jane SLALOM PRO + GONDOLA + fotelik STRATA - H61 Noir - zdjęcia produktu
  7. agula daj znac jak po dzisiejszych badaniach. Ja mam wizytę w czwartek, mam nadzieję, że ostatnią
  8. A my po wypadzie na zakupy do Radomia, dodam, że udanym tzn. kupiłam co chciałam i co jeszcze brakowało, czyli wózek/zestaw: Jane SLALOM PRO + GONDOLA + fotelik STRATA - H61 Noir - zdjęcia produktu i łóżeczko / kojec: GRACO łóżeczko Contour Electra Delux - zdjęcia produktu nasz jest w inyym kolorze żółto/biało/słonecznym w misiaczki Kupilismy wszystko w megasklepie Dziecko, w tym samym co w Kielcach, tyle że chciałam jechać do Radomia bo dawno tam, nie byliśmy, a tam jest takie fajne M1 i moje ulubione sklepy
  9. mpearlMoże malutka teraz dopiereo zaczęła rosnąc? A macie jakieś opcje co do imienia? Oj oby, niech rośnie, nie musi być olbrzymem jak pierwsza Córcia, naprawdę 3 kg by wystarczyły, zresztą byle by zdrowa była, to będę najszczęśliwsza na świecie. Co do imion to jest istna masakra, moja Roksanka ostatnio wymyśliła imię Nataszka, nawet napisała mi je na brzuchu, żeby je zarezerwować dla siostrzyczki , to znowu M powiedział, że mu się z ruskim kojarzy i bądź tu mądra. Co jedno wymyśli, to drugiemu sie nie podoba, oszalec można Chyba będzie tak, że jak Niunia sie urodzi to na nią spojrze i będę wiedziała, bo narazie to wogóle nie wiem, czy dac jakies tradycyjne imię czy zaszaleć. OBŁĘD
  10. Ja dzisiaj czadu dałam z jedzeniem, rano 2 śledziki po wiejsku z cebulką, poprawiłam Nutellą, a teraz Paella poprawiona bezą i lodem w czekoladzie I dobrze mi z tym Rzeczywiście aktywność mniejsza w tym wątku, ale nie ma się co dziwić, te co sie rozpakowały to mają co robić, niech się cieszą Dzidziami, a reszta czeka na rozpakunek jak na zmiłowanie
  11. Ania napewno dasz sobie radę, a te wątpliwości to rzecz normalne i w sumie dobra, bo jeśli sie przejmujesz tzn., że Ci zależy. Głowa do góry, CHCIEĆ to już połowa sukcesu Hania to rzeczywiście ostatnio popularne imię, ale u nas odpada, bo moja mama ma tak na imię, więc mąż stwierdził, że jego Córka nie moze mieć na imie jak jego teściowa hehe A nasze dziecko wciąż bezimienne arianna to niezłe jaja z tą wagą, rzeczywiście niemożliwy jest taki przyrost wagi w tak krótkim czasie, ale dobrze że tak czy tak to obydwa wymiary są OK. Ja bym też chciała, żeby była u mnie jakaś pomyłka z tym ostatnim wymiarem na korzyść dziecka, tzn. mimo wszystko żeby Niunia była większa, bo to 1800 g 2 tygodnie temu mnie przeraziło, zreszta ja tez jak się ważyłam u lekarki ostatnio to miałam 91 kg a wczoraj ważyłam się na swojej wadze i miałam 94 kg więc w 2 tygodnie bym 3 kg przytyła? coś tu nie tak jest z tymi pomiarami u tej pani doktor :////
  12. Nie no zgadza się, że dziewczyna o której piszesz przesadza, tak poprostu rozwinęłam przy okazji wątek, tak mnie naszło na refleksję Najgorsze są u dzieci (czasem nawet bardziej u matek) przyzwyczajenia, bo cięęęężko z nich później zrezygnować, a co gorsza zaczyna się nam wydawać, że to normalne. A tak przy okazji, jeśli chodzi o kolor i konsystencję mleka z piersi (tak wogóle, nie jeśli chodzi o tą dziewczynę o której piszesz) to gęste i żółtawe jest ono tylko przez kilka pierwszych dnie po porodzie, potem wystarczy odciągnąć sobie trochę w przeźroczysty kieliszeczek i okaże się, że nie ma koloru i konstystencji normalnego mleka, tylko wygląda jak rozrzedzone z wodą, nawet u najlepiej odżywionej kobiety, poprostu taki urok kobiecego mleka. Co często jest błędnie mylone z tym, że mleko jest "niewartościowe" lub "za chude", a to największy błąd jaki można popełnić określając matczyny pokarm . Uf.....
  13. Hmmm... z tym karmieniem przez 2 lata to chyba mniejsza przesada niż robienie z dziecka kaleki i dezynfekowanie mieszkania oraz trzymanie dziecka w sterylnych i mega "bezpiecznych " warunkach. Ja moja Córcią karmiłam dokładnie 1 rok i 8 miesięcy , czyli w sumie prawie 2 lata i nie wydaje mi się żebym przesadziła. 3-4 - letnie dzieci wiszące na cycku to już zboczenie czy nawet w tym wieku jak się widzi dzieci, że chodzą ze smoczkiem to juz jest przesada. Myślę, że przesadnio ostatnimi czasy karmi się dzieci butelką, bardziej z wygodnictwa niz konieczności. Dla mnie powody typu: nie będę się mogła z domu ruszyć, piersi mi obwisną... są conajmniej śmieszne i nie przystoją komuś kto się nazywa matką. Ale to już tylko moje zdanie
  14. Ja mam z OM na 27.08 a z USG na pierwszy tydzień września
  15. Karol spokojnie, dzidzia najlepiej wie kiedy opuścic domek ;), a swoją drogą to Ci sie nie dziwię, ja też jak już będę miała te kilka dni do terminu to oszaleje chyba, bo to w każdej chwili mozna się spodziewać, tego co niespodziewane hehe
  16. Ja pierdzielę, ruch tutaj aż nie nadążam z czytaniem postów Jutro jedziemy z Mężem i Córcią do radomia po wózek i łóżeczko, czyli to co mi jeszcze do szczęście brakuje. Mama moja dała mi swoją kartę płatniczą więc zabawa zapowiada się niezła hehe Idę robić obiadek, dzisiaj rybka z suróweczką ze świeżej kapustki i marcheweczki Kurcze dziewczyny już sierpień, już w tym miesiącu będę mieć dzidzię
  17. Ja jutro jadę z Mężem i Córcią do Radomia po wózek i łóżeczko, czyli to co mi jeszcze do szczęścia brakuje
  18. anika a do tego łyżeczkowania to Ci dali jakieś znieczulenie? Gratuluję pomyślnego rozwiązania. Iza dla Was tez wszystkiego dobrego i gratuluję. mpearl pewnie, że sie zdaj na lekarzy skoro ciężko Ci samej wybrać, ja żadnych narzędzi itp. nie słyszałam, ani żadnych "dziwnych" rozmów", poza tym miałam super pania anestezjolog, która cały czas przy mnie siedziała i wszystko mi tłumaczyła, co moge w danej chwili poczuć, co lekarze teraz robią etc. poza tym czas na stole tak szybko mi minął, że nie zdążyłam nawet pomysleć. No i wielki + tego znieczulenia przeważający nadf narkozą jest taki, że nie ma żadnego wpływu na dziecko ;)
  19. mpearlA Ty co byś wolała?? Jak byłaś znieczulana przy pierwszym porodzie? Jakbym miała mieć jeszcze raz cc, to tylko zo, byłam pod wielkim wrażeniem tego cudu medycyny, mozna cc przeżywac jak prawdziwy poród, od razu Ci kładą dziecko na piersiach jak przy sn, jesteś świadoma tego co sie dzieje, a nic Cie nie boli, samo znieczulenie też nie boli, ja nic nie czułam, jakbym nie wiedziała, że to jakas igła w kręgosłup, to bym nie uwierzyła. I dzieciaczka tez od razu po 2 godzinkach dostajesz jak po sn.
  20. Jakby co to szczerze polecam zo, ja miałam, ale to oczywiście sprawa jak najbardziej indywidualna.
  21. mpearl bierzesz sobie narkozę czy zo do cesarki?
  22. mpearlAgathaania_83Agatha to straszne, a co mu było? bo ja nie kojarzęBył wcześniakiem, urodził się z zespołem downa i cała masą innych przypadłości, o których nie wiem nie chciałam nigdy wypytywać. Ostatnio wygladał na zdrowego i radosnego bobasa, myślałm że co najgorsze to już za nim. To naprawdę starsznie przykre, wspólczuję rodzicom:( Mama_MonikaJa jakos większy mam dylemat jak tu ubrac noworodka na spacer w taka pogode niż kiedy z nim wyjść, wiadomo, że kiedy zależy od tego przede wszystkim jak jest pogoda i w jakim stanie jest dziecko. Niby dziecku zaklada sie o jedną warstwę wiecej niz sobie. Wczoraj na targu widzialam dziewczynę z wózkiem i mamusią (doradczynią) a w wózeczku noworodek. Żar z nieba spiek, a to dziecko zapadnięte w wielkiej poduszce (po co oan wogóle to nie wiem) i jeszcze nakryte wielkim ręcznikiem frotte zlożonym chyba z 300 razy na tym dzieku, juz nie wiem w co było ubrane pod spodem, ale szcze mówiąc to się przestraszyłam! Masakra jakaś!!!Ludzie to lubią przesadzac, a później się dziwią, że dziecko nie odporne jest. Ja w pogodę jak dzisiaj - ciepło 26 st, ale mocny wiatr to raczej body krótki rękaw i skarpetki i do przykrycia kocyk, ew. pielucha tetrowa i w zanadrzu długi rękawek i spodenki i tyle, no może ewentuwlnie jeszczw cienka vawełniana czapeczka na ten wiatr i już:) Brawo za rozsądek! Mam takie samo podejście. Już chyba dawno minęła epoka owijania dziecki w koce i bety!
  23. mpearlkasiunia imam pytanie do doświadczonych mamusiek: czy wasze minione porody były podobne do porodów waszych mam,sióstr itp???Mój był inny niż mojej mamy czy siostry U mnie też, ja pierwsza sie z cc wyrwałam hehe, do tej pory kobiety w mojej rodzinie rodziły sn
  24. Ja jakos większy mam dylemat jak tu ubrac noworodka na spacer w taka pogode niż kiedy z nim wyjść, wiadomo, że kiedy zależy od tego przede wszystkim jak jest pogoda i w jakim stanie jest dziecko. Niby dziecku zaklada sie o jedną warstwę wiecej niz sobie. Wczoraj na targu widzialam dziewczynę z wózkiem i mamusią (doradczynią) a w wózeczku noworodek. Żar z nieba spiek, a to dziecko zapadnięte w wielkiej poduszce (po co oan wogóle to nie wiem) i jeszcze nakryte wielkim ręcznikiem frotte zlożonym chyba z 300 razy na tym dzieku, juz nie wiem w co było ubrane pod spodem, ale szcze mówiąc to się przestraszyłam!
  25. Tosia27Mamuśki doświadczone... a po ileu dniach mozna wyjść z dzieckiem na spacer? i jeszcze jedno pytanie: czy bierzecie suszarki do włosów do szpitala? Tez się zastanawiałam nad suszarką, ale stwierdziłam, że nie biorę, jakby pilnie była potrzebna to zawsze może ktoś dowieść, albo od jakiejs dziewczyny porzyczyć, szkoda mi taskać w torbie takie klamoty. Ja jak będzie takie gorąco to po 7 dniach weranduje, a po 10 ruszam z wózkiem sie ruczać!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...