Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Ana, o rany, nie ma już Perełki :((( Aż mi się oczy załzawiły :(
  2. Witam poniedziałkowo (a właściwie już wtorkowo) :) Teściowa wyjechała dziś rano, więc musiałam dom ogarnąć po swojemu, żeby funkcjonować normalnie ;). Na rehabilitację już nie chodzę, a doba jakoś dalej za krótka ;). Dzieci sporo czasu "zajmują", a co to będzie jak wrócę do pracy etatowej, jak ja to wtedy wszystko ogarnę... Ale zostawię te przemyślenia na wiosnę... Skorzystaliśmy, że dzieci miały babcię i wyskoczyliśmy wczoraj do kina, wreszcie . Byliśmy na filmie „Bogowie”. Wzrusza, w kilku miejscach śmieszy, uczy pokory i podziwu dla osoby, którą był Religa. Polecam do oglądania, bo jest tego warty, naprawdę. Tekst, który zapamiętałam z filmu... „polak polakowi nawet klęski zazdrości”... Widzę, że nie tylko u nas biało :), od soboty mamy śnieg i zima jest na całego :))), ciekawe jak długo. Temat Zlotu co jakiś czas się pojawia, ja jestem ZA :), ale wiem z doświadczenia fo starszaków, że zawsze największym problemem jest wybranie miejsca spotkania, tak by mamy najdalej mieszkające nie miały zbyt daleko w porównaniu do reszty. Może jak cieplej się zrobi, to temat szczegółowiej obgadamy, bo zima to nie za dobry moment na pierwsze spotkanie ;) Temat "koleżanki" :) Ogólnie nie mogę narzekać na ilość koleżanek i znajomych (u mnie podział w zależności od stopnia zażyłości :)). Mam szczęście do ludzi, choć też niestety na kilku osobach się zawiodłam, ale tak bywa w życiu. Kontakt wtedy urywam. Zaufanie moje ciężko zdobyć, bo mam dystans dopóki nie przekonam się do danej osoby i bliżej jej nie poznam. A cieszę się, że mam fajny kontakt z koleżankami, bo ja z tych prawdomównych i rzadko owijam w bawełnę co nie wszyscy lubią ;). Dyplomacja to moja słaba strona ;) Buziaki dla 7 mies. Boryska! :*
  3. Zmykam do spania, ale jeszcze mi się przypomniało coś z wczoraj ;) Babcia chciała zrobić przyjemność wnuczkowi i mieli razem zagrać w bilarda. Średni do babci: Ty zacznij pierwsza. Babcia: Nie, Ty pierwszy. Średni: Nie, Ty! Bo starsi mają pierwszeństwo, i kobiety mają pierwszeństwo, więc Ty masz podwójne pierwszeństwo i musisz zagrać pierwsza. Jednak nauka nie poszła w las :))) Dobrej nocki :)
  4. Werka83 Pociesze Cię - że ja wstaje w nocy co 1 h, czasem co 45 min więc witaj w klubie. Też jestem jednym wielkim smoczkiem; ) Tak ostatnio masz z tak częstym wstawaniem? Coś z tym robisz?
  5. Witam wieczornie :) Skończyłam dziś rehabilitację, będzie mi brakowało zwłaszcza masaży ;), ale wzięłam nr tel. do masażystki (tej fajniejszej) i na pewno się do niej umówię, bo okazało się, że mieszka na sąsiednim osiedlu :). Od poniedziałku wreszcie będę mieć więcej czasu, bo przez ostatnie 2 tygodnie popołudniami nie było mnie ok. 4,5h i wiele rzeczy mam nie zrobionych, bo doba za krótka, a co to będzie jak będę pracować na cały etat, aż nie chcę o tym myśleć. Do pracy już bliżej niż dalej, Jaś już zapisany do żłobka, jest na… 248 miejscu Jasiek dziś sporo był noszony na rękach u babci, mam nadzieję, że po weekendzie nie będzie u mnie wymuszał noszenia, bo mi kręgosłup padnie. Śniło mi się, że Jaś raczkował, ni stąd ni zowąd, kucnął i przeraczkował kawałek… chodnika . Ja w szoku, że umie raczkować , ale wiedziałam, że to sen i nawet w tym śnie mówię do K., że ostatnio koleżance z fo (Beacia) śniło się, że jej córka też raczkowała . Sen w śnie Do kina chcemy się wybrać oczywiście bez dzieci . Mam nadzieję, że się uda wyjść, bo grafik napięty i boję się, że teściowa wyjedzie, a my do kina nie dotrzemy. Muszę jutro K. dopilnować i może by wieczorem udało się pójść, o ile Starszak nie wróci za późno od urodzin kolegi. Buziaki dla 8 mies. Wandzi! :* Beacia, wg mnie spokojnie możesz się pozbyć czołgu 3w1 i przejść na mniejszą spacerówkę :), parasolki bym nie chciała, ale to indywidualna kwestia ;). Ja przy starszaku tej spacerówki 3w1 pozbyłam się jak Adaś miał 13 m-cy, a u Maciusia nawet nie użyłam, tylko od razu przeszłam na małą spacerówkę w wieku 5,5 m-ca! :) Dzięki za info o nowościach związanych z prawem konsumenta. Na spokojnie sobie potem poczytam, a tak na pierwszy rzut oka wygląda na to, że mój stanik ma „wadę istotną”. Nie wiem jeszcze pod co podciągnąć sypanie się froty ze szlafroka starszaka. Kwarantanna ospowa tak na wszelki wypadek powinna trwać do 3 tygodni, choć mało kto tyle czeka, ale tak ze 2 tygodnie bym odczekała. Śliczna książeczka filcowa, jak ze sklepu! Kolejna utalentowana mama!!! :) Anka, mi też się smutno zrobiło jak o Perle przeczytałam :(, bidusia, mam nadzieję, że lekarz pomylił się w diagnozie i psinka najdalej za kilka dni dojdzie do siebie. Babcie cudne, że się zebrały i przyjechały do Adasia, aż się wzruszyłam… A podobieństwo i owszem czasem widzę :). Jak patrzę na Małgosię, to widzę Jasia, ale odwrotnie już nie ;) Z wyjazdem do W-wy, to na spokojnie przemyśl z mężem i resztą dzieci czy brać czy nie brać Małgosi. Zastanawiam się co ja bym zrobiła i chyba pojechałabym bez najmłodszej pociechy, żeby pokazać starszakom, że robi się też coś specjalnie tylko dla nich :) Słodka Małgo z obwarzankiem :), denerwuje się, bo nie mieści się w buzi Jeśli nie lubisz "Anka" to tym bardziej zmieniaj nick (u administratora). Ja nawet wolę bardziej zdrobniałe formy, gdy do kogoś się zwracam :) Ania, z napletkiem to trzymasz się starych zasad, gdzie nie odciągano napletków. Te nowe mówią, by to robić (choć to było kilka lat temu, bo już się od tego odchodzi), a urolodzy-chirurdzy dziecięcy biją na alarm, by tego nie robić, bo rośnie (teraz trochę spadła) ilość dzieci z problemem "pękających" napletków przy odciąganiu. A jak napletek "pęknie", to robi się węższy po zagojeniu, co utrudnia odciąganie i potrzebna jest interwencja chirurgiczna i tak robi się błędne koło. Trzeba zaufać naturze :) Fajnie, że umowa wstępna jest na 6 m-cy, obie strony będą się mogły przekonać i sprawdzić czy warto potem umowę przedłużyć. A co jak dom się Wam po jakimś czasie nie spodoba, możecie zrezygnować z tego wynajmu bez konsekwencji? Fifi rozkoszny gdy się uśmiecha :))) Madzix, biedny Alexik z tą gorączką i qpami, A bierze jakiś lek osłonowy? Zwróć uwagę czy w tej osłonie nie ma białka krowiego. Werka, SIŁ!!! Blania, super jest dzień lenia, raz na czas trzeba sobie taki zrobić :) Tusia, miłych wrażeń z rodziną z PL :) A Karolka musi mocno przeżywać dzień skoro w nocy tak często się budzi, faktycznie wygląda to tak jakby miała za dużo wrażeń i nie umiała sobie z nimi poradzić. Pojawiła się siostra, nowy kraj, nowy język, obcy ludzie, to bardzo dużo dla takiego małego dziecka. Chyba nie tylko Tobie dobrze zrobiłby powrót do kraju. Trudne takie decyzje... Tak mi przyszło jeszcze do głowy, że może niech Karolka nie usypia przy bajkach tylko wcześniej je ogląda, tak by po bajce miała czas na wyciszenia się, by mózg nie zasypiał z treścią bajkową tylko np. po ciepłej rozmowie z mamą/tatą. Pogadaj z nią przed spaniem, bez obecności Hanulki obok. Czasem dzieci mówią rzeczy, o których nie mówią w ciągu dnia, bo umykają bądź nie chcą o tym wspominać. Może po kilku takich wieczorach sam na sam z mamą będzie lepiej... Polinka, słodki Brunuś przyłapany na gorącym uczynku Niedokończony mistrz też super A Ty dzielna jesteś z tym piecem, dla mnie to masakra ;)
  6. Witam wieczornie :) Już późno, ale wpadłam na szybko, żeby przeczytać co tu dziś słychać :). Będzie mnie mało, bo teściowa jest u nas. Dziś do nas przyjechała specjalnie na występy u Średniego w szkole z okazji Dnia Babci (dziadkowie przedstawienia nie mają, szkoda, bo pani mogła od razu wszystkich dziadków zaprosić, a nie faworyzować tylko babć ;)). Teściowa będzie u nas do niedzieli, mam nadzieję, że wytrzymamy wszyscy razem w nadkomplecie ;). Korzystając, że będzie u nas, to wyskoczymy sobie do kina :) Zauważyłam, że od kilku dni Jaś już mało się ślini, bo kilka śliniaków idzie na dzień a nie na godzinę, wreszcie :) A jutro idę Jasia zapisać do żłobka :) Buziaki dla 8 mies. Brunusia! :* Beacia, chcę zareklamować szlafrok Starszaka, bo się „sypie” i już mam dość tego wszędobylskiego puszku. Szlafrok jest z frote, wyprany i wypłukany kilka razy i ciągle gubi „materiał”. Nie wiem dlaczego. Chcę go oddać, tylko nie wiem jak wybrnąć u synka, bo to szlafrok od Gwiazdki ;), ale coś wymyślę. No i najpierw muszę zadzwonić do sklepu internetowego C@A, czy w ogóle przyjmą taką reklamację. A druga rzecz do reklamacji to mój stanik. Będę go reklamować drugi raz, bo pierwszą reklamację odrzucono, nie odwoływałam się, bo nie wiedziałam co napisać. A teraz już wiem dlaczego ta jedna miseczka odstaje w górnej jej części i szkoda, że tego nie widziałam za pierwszym razem. Poprzednio uzasadniałam to odstawanie po prostu krzywym zszyciem koronki z resztą materiału, ale odrzucono reklamację uzasadniając tym, że „nie mają wpływu na indywidualną budowę ciała”, ładnie brzmi, no nie . A wczoraj przyglądałam się temu stanikowi żałując, że tyle kasy się zmarnowało, bo stanika nie noszę i mnie olśniło! Miseczka odstaje, bo w górnej części wszyli za dużo koronki w porównaniu do drugiej miseczki, to co odstaje to jej nadmiar! Zatem jest to wada fabryczna i reklamację muszą przyjąć :))) A w jaki sposób zmieniło się prawo konsumenckie na korzyść? Iśka ma już dolne jedynki? Najpierw wychodzą dolne ząbki, potem górne. Odwrotnie zdarza się baaaardzo rzadko. Polinka, mnie też Marinka rozczuliła, kochana z niej wnuczka, że tak pomyślała o Babusi :) Madzix, biedny Alex, zdrówka! A tatuś mimo okoliczności na pewno dumny z tatatatata :) Blania, zdrowia w domu! Ania, jak idą trójki to dzieci wyjątkowo źle je znoszą, bo te ząbki idą od strony oczu, dlatego "zęby oczne". A ten dom macie wynajęty na określony czas, czy możecie go wynajmować dożywotnio? beaciaW W ogóle mam pytanie z cyklu "niedoświadczona mama" - myślicie, że na wiosnę będzie można już się pozbyć tych naszych czołgowych wózków i przesiąść się całkowicie na parasolkę? Oczywiście . Dla mnie dziecko, które skończyło 6 m-cy spokojnie może już jeździć w spacerówce. Wy macie parasolkę? Pati, mój Jaś jeszcze nie krzyczy na nasze jedzenie , ale patrzy z ciekawością co jemy. Jak jadłam rosół, w którym miałam warzywka, to dałam mu marchewkę, cieszył się jak nie wiem co Brawo dla Robercika, że tak ładnie pije ze wszystkiego :) Nicca, ja akurat czytałam o tej ciąży poza macicą. Przez ten przypadek (dotąd jedyny potwierdzony) musieli zmienić książki na medycynie, bo uczono się, że dziecko nie ma żadnych szans na rozwinięcie się poza macicą. I rzeczywiście szans nie ma, ale jakoś ten jeden jedyny raz się udał :) Padam, więc szybki prysznic i lulu! Dobrej nocki :)
  7. Ania, nie uciekłam ;). Wczytałam się w inny wątek, na którym do niedawna pisałam przez wieeele lat i mam teraz jakiś niesmak co się tam porobiło :(. Reklamacje napiszę jutro, czas iść spać, bo już prawie 1.00! Co do ząbków, to nie wszystkie takie bolesne są. Najmniej bolesne są ostatnie mleczaki - piątki, a najgorsze to różnie bywa, ale najczęściej to chyba trójki, bo to tzw. zęby oczne. No ale oby nasze dzieci przeszły ząbkowanie jak najmniej boleśnie, bo to straszne patrzeć jak dzieci cierpią :( Spokojnej nocki :)
  8. Włączyłam laptopa, bo muszę napisać 2 pisma (reklamacje), no i zamiast wziąć się za obowiązki, to zaczęłam od przyjemności Anka, czasem to trudny wybór czy zostać w domu czy wracać do pracy, i tak jak piszesz i tu i tu plusy i minusy. Ja nadal nie wiem co zrobić po macierzyńskim, a Jaś jeszcze nawet do żłobka nie zapisany… Stosuję motto: Jak nie wiesz co robić, to czekaj… ;) Słodziutka Małgoś na fotkach :), kolejny raz łapię się na tym, że czasem jest podobna do mojego Jasia ;) Beacia, to Iśka dobrze się sprzedała marketingowo u babć Pati, i bardzo dobrze, że robisz coś dla siebie, taki egoizm jest wskazany :), a teraz jak wiesz, że chłopcy sobie poradzili, to przynajmniej jesteś spokojniejsza :) Monika, z artykułu dowiedziałam się fajnej rzeczy: „termin zwrotu podatku skrócono o 2 miesiące. Rodziny otrzymają pieniądze w ciągu 30 dni od momentu złożenia zeznania rocznego”. Choć jak się rozliczałam internetowo, to zwrot miałam w ciągu max. 2 tygodni :)
  9. Cześć Dziewczyny :) U nas dalej szaroburo, ponuro… Tęsknię za słońcem, żeby się trochę ożywić ;) Mam w planie 1000 rzeczy, które miałam zrobić podczas drzemki Jasia, no ale fo zwyciężyło Inga, nie będę gotować codziennie dla Jasia, bo początkowo (miesiąc-dwa) będę przeplatać słoiczki z domowymi obiadkami. Dostanie nasze jedzonko, gdy to co będę robić dla reszty będzie jadalne dla niego. Czyli gdy będę robić np. pieczonego schaba, to Jaś na razie nie skorzysta, ale jak będę robić gotowane mięsko i warzywa z rękawa, to wtedy i jemu się dostanie :). Albo jak będę robić zupę, to wtedy Jaś też będzie mógł zjeść :). Powoli będzie wchodził w jedzonko domowe i przyprawy. Cudnie, że Olusia już tatuje :))). Wyobrażam sobie jaki tata jest dumny :) Moja siostra ma na razie jednego synka (2 latka), przed wakacjami planuje zaciążyć, a czy jej się uda od razu to zobaczymy ;). Szwagierka od wakacji próbuje (drugie) i nic :( MadzixD niestety umowa mi wygasła i nie przedłużą, bo nieoficjalnie dowiedziałam się, że pewnie na L4 będę ciągle siedzieć bo to tak z dzieckiem jest... wolą kogoś młodszego niewygadanego i bez dziecka, tak to w naszym nieszczęsnym kraju jest:/ monika1709 A z praca niestety tak bywa,dla nich matka z malym dzieckiem to strata ,mnie przyjma bez zadnego "ale",ale ja nie chce i tez na dniach bede szukac pracy....troche sie boje ale coz musze. Może zależy od regionu i rodzaju pracy, bo z doświadczenia moich znajomych i z ostatniego własnego jest najczęściej odwrotnie. Chętniej zatrudniają kobiety z ustabilizowaną sytuacją rodzinną. „Najgorsza” opcja to bezdzietna mężatka. Wtedy jest obawa, że zaciąży i zniknie na L-4, a potem macierzyński, itd. A kobieta, która ma dzieci to szuka pracy, bo chce/musi i będzie się pracy trzymać. Co nie oznacza, że bezdzietne nie mają żadnych szans na pracę ;). Dla mnie hitem jest historia koleżanki mojej siostry, która ma... 4 dzieci i nigdy na stałe nie pracowała. Zaczęła szukać pracy na umowę i ją znalazła! Pracuje na stacji benzynowej i mimo braku doświadczenia została zatrudniona, bo jej przełożona powiedziała, że skoro ma 4 dzieci i szuka pracy, to musi jej bardzo zależeć. I że mający rodziny są bardzie stabilni niż Ci bezdzietni, bo ciągle prace zmieniają. Coś w tym jest. Beacia, fajny sen z raczkowaniem Iśki, ciekawa kiedy się spełni ;) Jak ząbki widać w dziąsełkach, to jeszcze nic nie znaczy, mogą wyjść za tydzień albo za 2 m-ce. I naraz nie wyjdą ;) RODOS znam Super ten link z trikami, bardzo mi się spodobał pomysł z hamakiem pod stołem i koszykiem na bieliznę jako wanienką :) Miska niewysypka ciekawa, jakby ktoś kupił na prezent to ok, a tak to kolejny gadżet ;) Filmik dla Mani cudny, i muzyczka odpowiednia dla dziewczynki, super! Nicca, musy owocowe robimy tylko z owoców, po kawałku każdego z tego co akurat mamy, min. mieszkanka 3 owocków, które teraz może jeść (jabłko, banan, gruszka, winogrono bezpestkowe, brzoskwinia z puszki). Marchewki nie daję, bo wystarczy tej co ma w słoiczkach obiadowych. A łatwo o przedawkowanie marchwi co u maluchów objawia się pomarańczowym noskiem czy tym kolorem wewnątrz dłoni (jak za dużo betakarotenu, to wątroba już jej nie przetwarza i nadmiar wydala na zewnątrz w postaci pomarańczowego koloru). Plany drugiego bobaska bardzo mi się podobają, śmiało działaj! Moje poparcie masz Polinka, Jaś od ok. 2 tygodni śpi w ciągu dnia 2 razy, sporadycznie zdarzy się 3, gdy ta druga drzemka była zbyt krótka. Pierwsza drzemka ok. 9.00-9.30, trwa 1-1,5 h, druga poobiednia ok. 13.30, trwa 30min.-1,5h. Moje starszaki spały w dzień do ponad 3rż. i z Jasiem wierzę, że będzie podobnie :) Jak „75” trzyma Cię mocno tam gdzie go zapięłaś to ok, ale jak tylko zapięcie do góry Ci się podnosi to stanik do wyrzucenia ;) Niefajna babcia-teściowa, przykre czytać jak nie dba o wszystkich wnuczków jednakowo, no ale już się jej nie zmieni. Moi rodzice też nie rozumieją idei kartek, laurek itp., ale uwielbiają zdjęcia, więc tak sobie myślę, że trzeba „dostosować” pamiątki do danej babci i wtedy ani jednym ani drugim nie będzie przykro. Moja teściowa za to wszystkie pamiątki od wnuków zbiera i ma na to specjalną szufladę i to jest super :) Anka, fajnie, że planujecie już wakacje :). Ja na razie powinnam za ferie się wziąć, chcemy gdzieś nad morze pojechać :). Ale poczekać mogę z tym do lutego (u nas ferie w drugiej połowie), bo morze jest mniej chodliwe zimą niż góry, odwrotnie niż latem ;) Ania, dobrze, że taki dom się trafił, że wszędzie macie jeden kran i lusterko nad umywalką :) Rączkę spokojnie plakatówką możesz pomalować, potem szybko i dokładniej umyjesz łapkę i po sprawie, a pamiątka z odbitą rączką będzie śliczna :). Pamiętam jak na pierwszy Dzień Taty chciałam K. zrobić niespodziankę i na fotce Adasia zrobić jego odbitą rączkę, a nie miałam ŻADNYCH farbek, więc wpadłam na pomysł, by jego rączkę pomalować… pomadką do ust . Udało się (odbicie rączki trzyma się po dziś dzień :)). Dobrze pierwszą próbę odbicia rączki zrobić na zwykłej kartce, żeby sprawdzić jaki nacisk siły potrzebny jest do odbicia.
  10. Inga, daj spokój, nie męczysz, no co Ty :) Jeszcze nie wprowadziłam żółtka, ups ;). A to dlatego, że w niektórych słoiczkach obiadkowych jest dodane żółtko, więc nie chciałam dublować. Takie stricte gotowane przez siebie żółtko zacznę dodawać, gdy będę gotować domowe obiadki dla Jasia, czyli za jakiś miesiąc. Wanienkę pożyczyłam od siostry, bo nasza duża zielona (po starszakach) jest u córki szwagierki. Mała nie chciała jej oddać (ma 4,5r.! i dalej lubi się w niej kąpać gdy jest pod prysznicem), a że się zrobił "problem", to chcieliśmy nową kupić, ale siostra na razie nie potrzebuje (będzie znów zaciążać dopiero na wiosnę) to nam pożyczyła :) Pyziulki do całowania są przesłodkie :)))
  11. Cześć Dziewczyny :) Jasio na drzemce, a ja na fo U nas dalej szaroburo, ponuro i od czasu do czasu deszczowo. Doła można złapać. Byłam wczoraj w Biedronce, nie było tych musów Kubusiowych. Za to starszaki wybrali dla siebie pojemniki termiczne ze znakiem klubów sportowych, ale byli szczęśliwi :) W masażach przełom, łzy już nie lecą z bólu, uff Beacia, a widziałaś piaskownice w takich jakby muszlach? Można też wykorzystać na basenik :) Np. http://allegro.pl/zestaw-2w1-piaskownica-basen-chad-valley-i4958447614.html Anka, a mnie się wydawało, że Jaś na buzi trochę się wyciągnął :), może zależy od ujęcia ;). U mnie tak do ok. 2rż. wszystkie chłopaki były zaokrąglone na buzi, zresztą chyba większość dzieci tak ma, jest co całować :). Muszę popytać K. czy nie miał w rodzinie wikingów A z tym dodawaniem do każdego mleka kleiku, kaszki itd. to może z myślą o tych dzieciach, które mało przybierają albo samo mleko im nie wystarcza. Jaś na trzy butle mleka, to tylko do tego wieczornego ma dodawaną kaszkę. Wczoraj wieczorem K. czuł się fatalnie, jak nie on, nawet ciśnienie mu mierzyłam, bo źle wyglądał, kręciło mu się w głowie i było mu słabo, ale dziś rano już był swój :). Życzę lepszego samopoczucia :* Koleżanką nie przejmuj się tak, chciałaś dobrze a nie, żeby się wymądrzyć, choć nigdy nie wiadomo jak druga strona odbierze to co chcemy przekazać. A swoją drogą ona przerwała rozmowę, bo może musiała szybko iść do dziecka i nie zdążyła się pożegnać. Polinka, dziękuję za miłe słowa o Jasiu :) A ze stanikiem to sama kupiłaś sobie 75B, czy ktoś w sklepie Ci dobrał rozmiar? Bo to 75 to takie podejrzane ;). Ja też kupuję "75" w obwodzie, jeden mam nawet "70", a jestem dużo większa od Ciebie ;). Jakbym była u Ciebie, to bym Ci sprawdziła rozmiar i staniki ;) Wymiksowałaś się z Wrzesiątek, ciekawe jak reszta naszych mam ;) Monika, ciekawy ten kozi jogurt, poczytam potem o nim. Choć swoją droga nie kojarzę, żeby był w sklepach, ale może nie zauważyłam, przyjrzę się jak będę na zakupach. Cudne pacynki, niezłą masz wyobraźnię :) Madzix, powodzenia z przejściem na „mleko” dla alergików. Skóra szybko się wtedy poprawi :) Ania, gratuluję domu :). Wprowadzacie się od razu, czy trzeba coś remontować? Uroda skandynawska, to chyba po tacie (choć to Polak z polskimi korzeniami), bo ja to typowa słowianka, tak mówią Ciemieniucha jeszcze jest, ale została jakaś ¼ do tego co miał. Przy każdej kąpieli myję mu głowę, a potem susząc ręcznikiem pocieram mu ciemieniuchę tą szorstką stroną ręcznika i tak co kąpiel ciut zanika. Jak do wiosny nie zniknie do końca, to będę działać z jakimś śmierdzielem ;). Jak u Fifiego zanika jak u Jasia, to daj jej jeszcze czas, a jak nie, to możesz zadziałać. Kąpiemy w wanience włożonej do wanny, bo tak na razie wygodniej, mniej wody trzeba wlać i łatwiej upilnować dziecko w małej wanience niż dużej wannie. To kwestia kilku miesięcy, bo na wiosnę będzie już w wannie kąpany :) Ja książki kocham czytać, zawsze znajdę czas na czytanie. Jak Jasiula pójdzie do pokoju braci, to znów będę czytać w łóżku przed spaniem, uwielbiam to :)
  12. Ania, świetna niespodzianka, super filmik i jeszcze ta muzyczka (kojarzy mi się z Benny Hillem ;)). Fajne ujęcia wykorzystałaś i zgrały się kapitalnie z muzyką . Szkoda, że Jasia nie zobaczyłam, ale może innym razem się uda, jak matka wstawi filmiki to będzie co oglądać Na Dropie wstawiłam Jasiowe debiuty ;)
  13. Monika, dobrze że sprawa się wyjaśniła, niech teraz jeszcze ma satysfakcjonujące dla Was zakończenie i będzie git :) A co to za „ubranka” na Dropie? Na komórkę czy do książeczki? Jaś zjada 540ml mm. A skąd pomysł na jogurt kozi a nie np. krowi? ;) Ania, ośmiornica? Fuuuj . Zawsze mnie zadziwia, że ludzi potrafią takie rzeczy jeść . Ja nawet spróbować nie mam ochoty „Igrzyska Śmierci” widziałam I część, bardzo mi się podobała i nie mogę się doczekać pozostałych dwóch. A od Gwiazdki dostałam 3 tomową serię książek o tym tytule. Jak skończę czytać biblioteczne książki, to zabieram się za Igrzyska :). Ciekawe czy bardzo się będzie różnić od filmu ;) Co do deserku owocowego, to jak widać każdego co innego przekonuje ;). Ja jestem za tym, by to był osobny posiłek i u mnie się to sprawdza, ale wiadomo, że co dziecko (i mama ;)) to inaczej :). Jaś jak zje przeciętnie 150ml obiadku, to nie wyobrażam sobie, by go „dopchać” jeszcze owockami ;). Najczęściej obiadek popija wodą z soczkiem, a potem (za parę h) zjada na spokojnie słoiczek owocków (albo robionych w domu). A z ciekawości szukałam czy gdzieś napisali by owoce podawać od razu po obiadku i nie znalazłam. Tu w popularnym Poradniku też jest osobnym posiłku http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/dieta-dla-niemowlat-czyli-jak-i-kiedy-wprowadzac-nowe-potrawy_34559.html Dieta niemowlęcia: od 6 miesiąca (...) Dziecku karmionemu butelką wprowadź zupkę jarzynową z osobno gotowanym mięsem (2 łyżeczki). (...). Na podwieczorek - sok przecierowy lub mus owocowy. Na stronie Hippa też jest o owocach jako deserku http://hipp.pl/produkty-hipp-sa-idealnie-dopasowane-do-potrzeb-niemowlat-na-kazdym-etapie-rozwoju/poradnik-zywieniowy/schemat-zywienia/4-6-miesiac/ Na polecanej tu nieraz stronie Oseska http://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1272-7-miesiac-zycia-dziecka.html Dieta dziecka karmionego butelką – to 5 posiłków dziennie: • 1 x 180 ml - mleko następne z dodatkiem kaszki zbożowej glutenowej (2-3 g na 100 ml) • 2 x 180 ml - mleko następne z dodatkiem bezglutenowego kleiku (2-3 g na 100 ml) • 1 x 200 ml zupa - przecier jarzynowy z ½ żółtka (co drugi dzień) i z gotowanym mięsem3 (10 g) lub rybą (1-2 razy w tygodniu) • 1 x 150 g kaszka na mleku następnym lub deser mleczno-owocowy • przecier owocowy lub sok - nie więcej niż 150 g Gdzie znalazłaś info, żeby owocki dawać z obiadkiem? Lubię takie ciekawostki czytać :) Ania92 tak sie zastanowilam Ty zazwyczaj cos zaczynasz jak sa jakies okragle rocznice :) teraz juz wiem dkaczego, latwiej wszystko zapamietac ! Bingo :) Pati, nadal brak @? ;) A nie kusi Cię by zrobić test? ;) Fajnie, że jest postęp butelkowy i Robercik którąś w końcu polubił :) Werka, to mnie nie pocieszyłaś z masażem, bo miałam nadzieję, że później mój będzie właśnie relaksujący, jak nie, to trudno, jakoś przeżyję, a grunt, że przynajmniej nie będę czuła takiego bólu jakby mnie ktoś pobił po kręgosłupie. Z zaczerwienieniem na klejnotach Maksia idź do lekarza i napisz potem co się dowiedziałaś. Z ilością glutenu, to nie wiem jak przy kp, ja mam problem z głowy, bo mam go w kaszce ;). A chrupki kukurydziane niektóre mamy już podają maluszkom w tym wieku, tylko trzeba uważać, bo one się przyklejają do podniebienia i łatwo o zakrztuszenie. Ja Jasiowi jeszcze nie podałam, jeśli w ogóle dam, to dopiero za parę miesięcy. Świetna poducha , mnie do samochodu by się przydała. Gdzie można taką kupić? Nicca, oby apetyt Krzysiowi wrócił :). Może brzuszek był pełny przez jego „zatkanie”, a jak się trochę przeczyszczą jelitka, to poczuje głodek ;). A może to przez wychodzący ząbek apetyt chwilowo zanikł...
  14. Witam poniedziałkowo :) U nas szaroburo i ponuro, wczoraj też tak było i do tego deszcz padał. Ale zimę mamy, nie ma co! Dziękuje za buziaczki dla mojego kochanego 7-miesięcznego Jasiunia :). Jak wstanie z drzemki, to go wycałuję :) Wczoraj Jaś zadebiutował z niekapkiem i kąpaniem w wanience włożonej do wanny, bo już za dużo tego chlapania było na podłogę drewnianą w sypialni. A tu zonk, bo będąc w wannie ani myślał chlapać . Ale to chyba dlatego, że zafrapowały go zabawki, które też po raz pierwszy dostał do wanienki :) Niekapek idzie do lamusa na miesiąc. Jaś go nawet załapał i pił z niego, ale widziałam, że denerwują go te boczne uchwyty, bo o dziwo każdorazowo bał się za nie chwycić, no i denerwował się podczas picia, bo trzeba trochę wysiłku w to włożyć. Przy starszakach było podobnie, więc się nie przejmuję i za miesiąc spróbujemy znowu, bo w końcu chodzi też o to, by dziecko również miało z tego przyjemność a nie nerwy ;) Anka, dla mnie grzyby są… zbyt niebezpieczne jako produkt żywieniowy. Z podstawówki pamiętam do tej pory, jak koleżanka wylądowała w szpitalu, bo babcia wmusiła w nią zupę grzybową, której ona nie lubiła, ale nie chciała, żeby znowu doniosła mamie, że nie zjadła obiadu więc dla świętego spokoju zmusiła się do jej pochłonięcia. Ja nie jadłam, bo nie lubiłam i nie dałam się przekonać, że jest smaczna i zdrowa, grrr. I całe szczęście, bo okazało się, że babcia użyła jakiegoś niejadalnego grzyba. Koleżanka leżała kilka tygodni w szpitalu i ma traumę grzybową. Ja traumy takiej nie mam i nawet do niedawna raz w roku na Wigilię robiłam krokiety z kapustą i odrobiną grzybów, ale przestałam używać grzybów, bo dzieci nie jadły tych krokietów. W szkole i przedszkolu były pogadanki na temat niejedzenia grzybów (w Polsce do 10rż., dzieci nie powinny ich jeść z wyjątkiem pieczarek). Strasznie mnie tu teściowa wkurza jak zachęca moje dzieci do jedzenia zupy grzybowej, wie jakie mam podejście, a ona swoje, dobrze że chłopaki wiedzą, że mają nie jeść. A jeszcze jak słucham co roku, że ileś tam osób umiera albo ledwo jest odratowane, to tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że dobrze robię :). Taka moja historia grzybowa. Co do odliczania ulgi za dzieci, to mając piątkę można odliczyć 9.600 zł, kwota robi wrażenie . To robimy kolejne? A z mlekiem, to Jaś pije 3 x 180 ml. Na opakowaniu mm (Jaś pije Enfamil) jest napisane, że dzieci w wieku 6-8m. mają zalecane 3 x 210ml, ale mi się wydaje, że to za dużo na jego brzuszek, więc pije „tylko” 180 ml. Śliczna Perła :), ma się ochotę wygłaskać i wyprzytulać takiego sierściucha :) Inga, na tym etapie nie musisz się martwić, że spacerówka nie rozkłada się zupełnie na płasko. Olusia już jest na tyle duża, że spokojnie nawet w takim "kubełkowym" może się przespać na spacerku. Zobacz https://forum.parenting.pl/rehabilitacja/3241173,spacerowka-kubelkowa Cieszę się, że z uszkiem Olusi lepiej :) Beacia, powodzenia z dietę MŻ :). A skusisz się na czekoladę? ;) Piękna ta fotka Iśki na futrzaku :) Fajna piaskownica na balkon, w razie czego wykorzystam pomysł na prezent :). A wysokość nóżek akuratna dla dziecka, które już stoi, nie będzie się musiała Iśka garbić ;) Ja na to coś między "r" i "t" ;) nie zwracam uwagi, ale z ciekawością czytam o tym u innych ;) A z tymi musami Kubusiowymi, to ostatnio w hipermarkecie widziałam, że z konkurencyjnych firm też są, ale nie opłaca się kupić bo chyba niecałe 100ml było w cenie 3,95 zł! My takie musy owocowe to sami robimy, K. jest w tym specjalistą ;) cdn.
  15. Anka74 Dziubala Mam pytanie do Ciebie z racji,że masz trójkę dzieci, bo przed chwilą wyczytałam, że na trzecie dziecko odliczyć można nawet do 2000zł? Na pierwsze 12oo, na drugie 1200 a na trzecie aż tyle? Tak, to prawda, aż tyle . A jakbyś miała czwarte dziecię, to za nie byś odliczyła 2700 zł!
  16. Werka83 Dziubala - całuski w stópki Jasia :*!!!!! Wszystkiego naj naj naj!!! Dziękuję bardzo :)
  17. Anka, ja rosyjski miałam w podstawówce, nawet w olimpiadach startowałam , szkoda, że po latach teraz niewiele w głowie zostało (za to K. pamięta nawet wierszyki!). W szkole średniej u mnie był niemiecki i francuski, z którego zdawałam maturę, aż trudno uwierzyć Super wspomnienie z nauczycielem angielskiego, kochliwość na maksa Świetny filmik śmieszkowy :). Podziękuj Basi :) Cieszę się, że od 3 tygodni Adaś już bez ataków, oby już ani razu nie wróciły! Uwielbiam placki ziemniaczane, ale grzybów w ogóle. Wolę solo albo jak u Ani po węgiersku. Ale bym teraz zjadła takich placków, prawie czuję ich zapach Super minki robiła Małgo przy grającym na gitarze tatusiu. Chyba zainteresowała ją budowa stroików gitary Jaś też się tak bawi smoczkiem, wkłada, wyciąga, ogląda, wkłada i tak w kółko Inga, Jaś do niedawna miał duuużo woskowiny, ale bezzapachowej. Wystarczyło codziennie wilgotnymi patyczkami usunąć to co było widać, a jak się raz opuściło zabieg, to następnego dnia trzeb było użyć 2 patyczków do czyszczenia. Dziwne to dla mnie było, bo starszakom to wystarczyło raz na 2 tygodnie ciut woskowiny usunąć, bo tak było tego niewiele w porównaniu do tego co Jaś ma codziennie ;). Nie wiem skąd brzydki zapach i nie wiem jaki płyn do płukania można polecić. Może Nicca coś podpowie. Rozkoszna Olusia w tych opaskach :) Beacia, o tak, teraz w domu odpoczywam po masażach :), tak się dziś popołudniu cieszyłam, że nie muszę iść na rehabilitację i że plecy odpoczną od masaży ;) Coś muszę mieć z laptopem, że tak opornie to ściąganie filmików mi idzie. Mam programy antywirusowe więc nie mam szpiegów, wirusów itp., oby ;). Chyba dam się namówić K. na nowy laptop, ale jeszcze nie teraz, bo chcę pojechać na rodzinne ferie, więc kasa tu się bardziej przyda. A jak będzie u mnie szwagier co się zna na kompach lepiej niż K., to może go poproszę o przeinstalowanie programu, może to coś pomoże. Huśtawki wiszące można też przymocować do sufitu ;) Jaś jeszcze nie "pierdzi" śliną A z Iśki nie Hannibal Lecter tylko mała wampirka Werka, mi też wypadł dysk (nawet 2 razy) naście lat temu, ale zdążyłam zapomnieć jak boli podczas tego masażu leczniczego. Liczę, że to moje ostatnie tak bolesne masaże w życiu, lada moment powinnam czuć relaks podczas masowania, mam nadzieję Pięknie Maksio radzi sobie z raczkowaniem :) Bia, miałam wczoraj napisać, że masz bardzo miły głos :)
  18. Widzę, że nikogo już nie ma, to sobie pomonologuję Ania, a ja czytałam, żeby deserek owocowy traktować jako osobny posiłek. Tak było już za czasów nawet starszaków :) Zobacz np. tu https://www.bobovita.pl/home/7-8-miesiecy/zywienie/narzedzia/przykladowy-jadlospis/6-miesiecy/karmie-mlekiem-modyfikowanym/ Ale jak z wszystkim - każdemu wedle potrzeb :) Mleko, kaszkę i owocki oczywiście można podać w jednym dniu, ja tak robię odkąd Jaś miał 5,5 m-ca. Na etapie czerwcątek to na standardowych 5 posiłków 3 powinny być mleczne, do tego obiadek i deserek owocowy. Posiłki Jasia nie zmieniły się, dalej jest ich 5. Plus minus takie ma menu: - ok. 5.00-6.00 - 180 ml mleka - ok. 9.00-9.30 - 180 ml mleka - ok. 13.00-13.30 - obiadek ze słoiczka 190g, ale nie zjada cały, resztę (ok. 1/4-1/5) zostawiam na następny dzień, dodaję do niej ziemniaczka i obiadek gotowy - ok. 17.00 - deserek owocowy ze słoiczka 190g albo robiony własny mus owocowy. - ok. 19.30 - 180 ml mleka z kaszką W ciągu dnia wypija ok. 250 ml picia (najczęściej woda z sokiem, rzadziej sama woda).
  19. Witam nocnie :) Wesoły i głośny był u nas dzień, bo jest kolega Starszaka z klasy, został na noc, mam nadzieję, że rano nie wstaną za wcześnie, bo chcę sobie pospać, jak to zwykle w weekend Ania92 Dziubala: odezwij sie bo dawno Cie nie bylo, a mialam nadzieje jeszcze ze wczoraj zajrzysz bo zagladalam do 1 chyba Kochana jesteś, ale o tej godzinie ja już spałam beaciaW No właśnie, Dziubala, czekamy na Ciebie :-) inga Dziubala,....też czekam:) Anka74 Dziubala Masaż to nie wszystko, wróć do nas :) Dzięki Dziewczyny, jak miło, że tęskniłyście :* :)
  20. Cześć Dziewczyny :) Nadrobiłam do str. 1152 i nie mogę dalej czytać (a widzę, że jest 1156 stron), bo mi wiesza laptopa :( Jutro nadrobię resztę, ale cieszę się, że przeczytałam większość zaległości :) Nie zaglądałam przez 2 dni albo i 3, bo jakoś czas mi przez palce przeciekł, wczoraj i dziś spałam z Jasiem na jego pierwszej drzemce, bo tak padnięta byłam. A wczoraj na drugiej drzemce Jaś po raz pierwszy od noworodkowych czasów zasnął na boku, aż fotkę zrobiłam, bo takie wydarzenie :). Dziś już tego nie powtórzył, czyli wczoraj był to przypadek ;) Zainstalowałam (albo raczej uaktualniłam) sobie jakiś program i teraz widzę i słyszę wszystkie reklamy na Parentingu, przez co dodatkowo spowolniło mi to otwieranie się stronek na fo, wrrr. A miałam się Was już kiedyś pytać, czy filmiki na Dropie oglądacie „od ręki”, czy trochę Wam schodzi na ściągniecie? Ja zanim go oglądnę, to ściąganie każdego trwa od minuty do kilku minut. Buziaki dla HannoAnieli i Dominiczka :** MamaŁobuza, filmik śmiechowy świetny! Przepraszam, ja też nie od razu się zorientowałam, że Ty go zrobiłaś. Też przy Krzysiu ciemność widziałam. Co do niekapka, to świetny wynalazek. Pewnie, że za naszych czasów go nie było, podobnie jak nie było wiele obecnych rzeczy, a skoro mamy takie ułatwienia, to warto z nich skorzystać. Moim zdaniem niekapek jest właśnie jednym z wielu przydatnych rzeczy :). Tylko nie wszystkie dzieci go załapują na tym etapie. Moje Starszaki zaprzyjaźniły się z nim na dobre chyba ok. 8/9m., a w okolicy pół roczku jak go dostali, to nie wiedzieli jak z niego pić, ja nie namawiałam, w myśl zasady, że dziecko do wszystkiego samo dojrzewa i odpuściłam na jakiś dłuższy czas ;). W niedzielę dam na próbę Jasiowi, ciekawe czy on go szybciej polubi ;) Uśmiałam się z Twoich gruszek Klapsy w pośladkach Nicca, suszenie włosów w piekarniku, hihi, tylko kobieta to mogła wymyślić Jak qpki? Dawaj Krzysiowi dużo picia, nie kilka łyżeczek, tylko cały kubek/butlę picia ze 2-3 razy na dzień, tak żeby wyszło z 200-300 ml, tylko nie wiem czy On tyle da rady wypić, musisz próbować, bo trzeba przetkać jego jelitka. Jak dziecko ma zatwardzenie, to gdy nie jest to problem psychiczny (dziecko blokuje się np. z bólu albo strachu), to ponoć wynika to z za małej ilości picia i nie chodzi o mleko ;) Polinka, widziałam Brunusiowy filmik, cudny :). I tak pięknie zrobiony od początkowych chwil do bieżących :) A z piersiami to nieźle się porobiło ;). Zmieniłaś po ciąży/po karmieniu staniki? Jeśli nie, to koniecznie musisz to zrobić. Jak piersi się zwiększają to staniki się zmienia, tak samo robi się gdy piersi „maleją”. Jeśli nie dostosujemy rozmiaru stanika do piersi, to nie będzie ładnie wyglądał. Ważna jest nie tylko miseczka, ale oczywiście też obwód, ale to pewnie wiesz, tak więc pomyśl o nowej bieliźnie ;) Niezła historia z masażystą o wyglądzie Brada Pitta ;) Słodkie to Brunulkowe „mamma”, ale rzeczywiście takie rozpaczliwe. Nie sposób nie podejść i przytulić bobaska, żeby już tak nie rozpaczał ;) Beacia, nie miałam jeszcze masażu gorącymi olejami, a masaż kamieniami już kilka razy i na 100% go polecam. Zależnie od masażystki, masaż różnie może wyglądać, ale z reguły to masowanie samymi dłońmi, potem masowanie kamieniami, które trzyma w dłoniach, a potem gorące kamienie kładzie w określonych miejscach ciała i masuje kolejną część ciała. Dla mnie ten masaż to rewelacja :). Choć obecnie słowo „masaż” źle mi się kojarzy ;) Na doprowadzenie do właściwego stanu moich "posklejanych" mięśni trzeba wg masażystki na ten moment ok. 20 wizyt. Ja mam przepisanych 10, zobaczymy czy lekarka w lutym znów przepisze mi zestaw zabiegów rehabilitacyjnych. Jak nie, to wykupię prywatnie, bo chcę doprowadzić sprawę kręgosłupa do końca. Gryzak uszkowy oryginalny . A psina cudowna, że jej to nie przeszkadza, i w ogóle ma takie cierpliwe, dobre oczy :) Anka, mnie też kilka razy pojawiła się „przerwa serwisowa”. Potrafiła trwać nie 60 sekund, jak pisali pod spodem, tylko nawet kilka godzin! Odświeżanie nic nie dawało. Ale może im takie przerwy są potrzebne, by fo lepiej hulało, a my jakoś przeżyjemy te parę h bez fo ;) A co Cię tak wzburzyło z pracą, że poczułaś się podenerwowana i zawiedziona? Życzę, by ułożyło się po Twojej myśli :* Cieszę się, że rozmowy z psychologiem Adasiowi wystarczą :). Dużo takich rozmów się zapowiada? A tych masaży co mam teraz, to nie masz co zazdrościć. Koszmar! Może w przyszłym tygodniu przestanę się czuć jakby mnie kto kijem bejsbolowym tłukł :( Obiadków dla Jasia nie mrożę więc nie podpowiem z pojemniczkami, ale jakbym miała mrozić, to chyba zdecydowałabym się na zwykłe woreczki do mrożenia żywności i od razu pakowałabym porcje na 1 obiadek. Monika, super że prawnik pomógł :) A z kotem to nie chciałabyś go wysterylizować, miałabyś kilka problemów mniej ;) Ania, fajny domek i perspektywa podwórka (coś jak ogród?), brzmi super :). Trzymam kciuki żeby wszystko sprawdzili dobrze. Jak już domek będzie Wasz, to pochwal się fotkami :). A jak już tam zamieszkacie, to jak pisała Beacia, zrobimy forumową parapetówkę! 10h bez mleka robi wrażenie, zwłaszcza u Fifiego. Jaś mleko pije przed południem 2 x, potem obiadek, deserek owocowy i wieczorem mleko z kaszką, więc przerwę w butli ma w sumie też ok. 10h Jaś nie naciąga sobie kołderki na głowę i pieluszki też nie, jak dotąd ;). Ale za 2 razy jakiś cudem ściągnął na siebie kocyk, który był za jego łóżeczkiem, nakrył się nim, a jak mu ściągnęłam, to się cieszył jak nie wiem co . Od tamtej pory uwielbia zabawę w "a kuku" :))) Niekapka jeszcze nie dawałam, bo po doświadczeniach ze starszakami wiem, że spokojnie można z tym poczekać, ale w niedzielę (na siedmiomiesięcznicę) spróbuję mu dać tak z ciekawości, żeby zobaczyć czy załapie i będzie pić, czy tylko go sobie potrzyma :) A Hipp, ten co mieliśmy, to zdecydowanie gorzej się rozpuszczał od Enfamilu ;) Inga, ja o fotelikach tyłem do kierunku jazdy dla dzieci starszych już słyszałam, bo na wątku starszaka mieliśmy koleżankę ze Szwecji, a tam dzieci do 3rż. jeżdżą tyłem. Ja choć zwracam uwagę na bezpieczeństwo dzieci, to jakoś nie jestem na tym punkcie tak przewrażliwiona i wystarczy mi, że dzieci na tym pierwszym foteliku, czyli do 13 kg, jeżdżą tyłem. A potem nie mam nic przeciwko jeździe przodem. Super zgrany z Was duet przy karmieniu, pięknie Olusia przejmuje łyżeczkę :). A widząc pieluszkę tetrową pod szyją, to pomyślałam, że praktyczniej byłoby może założyć śliniaczek :) A Olcia mieści się w gondolce? Bo na tym filmiku gdzie dba o zęby, to wygląda jakby gondolka była już za krótka, czy to tylko wrażenie? ;) Madzix, brawo za qpę :). A choć to przypadek ;), bo to Ty wycelowałaś, a nie dziecko jest świadome jej robienia, to i tak wiadomo, że czuje się dumę :). No i zaoszczędziłaś pampersa ;). Codziennie łapiecie qpę do nocnika? Tusia, nic się nie martw, przyjdzie i czas na Hanię :). Jaś pupę też podnosi, ale do raczkowania daleko, zresztą nawet teraz na to nie czekam, co innego jak będzie miał np. 9m. wtedy będę tego wyglądać ;). Za to teraz namiętnie przewraca się z pleców na brzuch, a jak ma tego dość, to koniecznie musi siedzieć, od jakiegoś miesiąca siedzenie jest na topie :). Leżenie to dla niego katorga, więc ostatnio kładę go tylko na drzemki ;) Przyszła @? A po porodzie już dostałaś? ;) Werka, brawo za kolejne postępy Maksia :) A czemu nie chcesz, żeby mył okna? Sił życzę na kolejne 1,5 tygodnia! Bia, współczuję problemów z Piotrusiem, wyobrażam sobie jak się martwisz. Dobrze radzi Werka, żeby sprawdzić u neurologa czy wszystko jest ok, tak na wszelki wypadek. Wszystkie ząbki nie mogą na raz iść, tak się tylko mówi, choć to żadne pocieszenie, bo czy 1 ząbek czy dwa, to i tak bolesne dla Szkraba :( Czy przez zęby mógł stracił umiejętność ssania, hmm, nie wiem czy to możliwe. A co na to pediatra? Wagą tak bardzo się nie przejmuj (wiem, że łatwo się mówi), ale 25 centyl, to też norma, a Piotruś na chudzielca nie wygląda. A jak na centylu kształtowała się do tej pory jego waga? NOP koniecznie zgłoś pediatrze. A na spacerówkę spokojnie możesz przejść :) No i na razie koniec. Może i dobrze, bo widzę, że dłuuugi post mi teraz wyjdzie. Jutro doczytam resztę, nie mogę się doczekać :) Spokojnej nocki :)
  21. Aaa, Polinka, zainspirowałam się Brunkowym piciem mleczka bezpośrednio "z gwinta" ;). Spróbowałam Jasiowi dać tak mleczko w odkręconej butli (znaczy odkręcony był smoczek ;)) i... załapał picie :))). Tylko lepiej żeby dziecię nie trzymało butli ;). Ale mnie duma rozparła :))). Dzieci rzeczywiście sobie świetnie radzą, i to prędzej rodzice nie dowierzają, że dzieci już są gotowe coś zrobić.
  22. Polinka Dziubala Też byliśmy ciekawi co pierwsze powie Bruno-tzn. mama czy tata. Marinka powiedziała : tata :) Taka wróżba jest : "Tata to na brata" Oczywiście jak większość mądrości ludowych, ale u nas jakoś tak zbieg okoliczności nastąpił,że faktycznie na brata Teraz to i ja czekam kogo najpierw Jaś zawoła, czy mamę czy tatę a może zrobi Wam numer i powie: brat hihihi ;) Nie znałam tego przesądu, ale u nas też się przypadkiem sprawdził Faktycznie byłby niezły numer jakby Jaś zawołał najpierw „brat”. Starszaki byliby szczęśliwi Ania, nie musi być gorączka, żeby zastosować Paracetamol ;). Jak Fifi kaszle nadal, to wybierzcie się do lekarza, u takich maluszków lepiej to sprawdzić, będziesz też spokojniejsza. Oby to nic poważnego nie było. Na zajęcia „zdrowy kręgosłup” na pewno wrócę, oby tylko wtedy jeszcze u nas były ;) Polinka, jakie auto chcecie teraz kupić? Ja do dzieci zaglądam zawsze gdy obudzę się przez Jasia, wstaję do niego i przy okazji zaglądam do pokoju starszaków, by sprawdzić czy są przykryci albo czy wygodnie leżą, bo bywało, że głowę czy nogi mieli w dziwnych pozycjach ;). A jak Jaś się nie obudzi, to wtedy nie wstaję ;) Inga, u nas mleko to „Enfamil Premium 2”. Bogate we wszystko co potrzebne maluszkom i łatwo w wodzie się rozpuszcza :) A co do śliniaków, to fajny poradnik się zrobił . Dzięki za polecenie śliniaczka, tego a la kangurek Jaś też ma, ale jak jest mokry, to i tak trzeba go wysuszyć na kaloryferze ;) Świetnie, że organizm Olusi tak szybko poradził sobie z chorobą, dzielna dziewczynka :) Beacia, niech ta zła passa szybko minie! I więcej się nie pojawia! Monika, powodzenia z wyjaśnianiem. Niech się policja wytłumaczy jakim cudem spisała osobnika nie będącego T. Nicca, my słoiczki (w większych ilościach ;)) kupujemy w Carrefourze albo Auchan. A jak trafię na promocję w Stokrotce (nasz duży sklep osiedlowy) to też kupuję na zapas :) Dałabym się nabrać, że Krzyś bawi się nadmuchaną różową prezerwatywą
  23. Cześć Dziewczyny :) Wczorajszy masaż równie bolesny, była nowa masażystka i nie odpuściła mi masując przez pełen wymiar czasu. Ale też starannie mnie wymasowała próbując mi ulżyć. Dowiedziałam się, że tak mnie boli, bo… mam „posklejane” mięśnie i „przyklejone” do powięzi. Hmm ;). Przy okazji trochę się doedukuję . Wiedziałyście, że w pośladkach mamy mięśnie gruszkowate Polinka!!! Ale cudny filmik zrobiłaś :))). Adaś na pewno się ucieszy, ale my też :))). I ja się pośmiałam słysząc te rozkoszne śmiechy naszych wspaniałych Dzieciaczków. Ich śmiech jest jak najlepsze lekarstwo :). Będę go sobie puszczać na poprawę humoru i nie mogę się też doczekać aż go puszczę Starszakom :). Aż się wzruszyłam...
  24. Nie było okazji by nagrać nowego śmieszka - Jaśka, więc na wszelki wypadek wstawię co mam, a jak zdążę, to najwyżej podmienię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...