-
Postów
1,069 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Dziubala
-
OK, pokażę się Wam w nowej odsłonie ;). Na Dropie nowa ja
-
Witam poniedziałkowo :) U mnie pada... deszcz. Kto to widział, żeby w grudniu padał deszcz a nie śnieg Serdeczności dla półrocznego Damianka :* Anka, co do jedzenia łyżeczką, to ja bym odpuściła na kilka dni, może Małgo nie jest jeszcze gotowa. Odczekaj kilka dni i spróbuj znów :) Znalazłam coś takiego: "Jak nauczyć dziecko jeść łyżeczką? Łyżeczkę z niewielką ilością pokarmu połóż na dolnej wardze dziecka. Gdy maluszek otworzy buzię delikatnie wsuń łyżeczkę i cierpliwie poczekaj. Dziecko dopiero nabywa umiejętności, by górną wargą zgarnąć pokarm z łyżeczki". Polinka, nie wiem jakie są trendy na ten sezon balowy ;). Jak pójdziesz do kilku ulubionych sklepów to na pewno coś znajdziesz :). Gdy już kupisz to się pochwal :) Ania, fajnie spędziłaś czas od zakupów po karty z teściową i Fifi tak pięknie pospał, super :) A przykre czytać, że w UK taka opinia o Polkach pokutuje… :( Nicca, skoro się boisz depilatora to myślałaś może o depilacji woskiem? A jak masz ciemne włoski to dobra jest depilacja laserem, tylko to już większy wydatek ;) Haha, oki, zamiast "dziwna" będę mówić, że jestem "wyjątkowa" Co do krzesełka do karmienia, to nie pamiętam, które mamy, na pewno to z największym stoliczkiem i nie ma regulowanego oparcia. I na ile pamiętam to mamy z Drewexu a nie Klupsia, ale to chyba nie ma znaczenia, bo te drewniane to wszystkie są do siebie podobne ;). Z wysokością też nie umiem powiedzieć czy to ma jakieś specjalne znaczenie. Jak będziesz sklepie je oglądać to podpytaj sprzedawcy i sama zdecyduj co dla Ciebie jest ważniejsze :). Odchylanie tego oparcia używa się, gdy dziecko jest dobrze nie siedzi, czyli w ok. 5 mż., po 6 m-cu odchylenie już nie jest potrzebne ;). Szelek nie dokupywałam, wystarczyło mi to zapięcie, które tam jest. Ciekawy pomysł z woreczkami na lód, ale trudne w użyciu się wydaje. Bardziej mi się podoba by porcyjki takie robić i wkładać do… pojemniczków na mocz ;). W aptece są po 50 gr i można wielokrotnie użyć ;) Beacia, dzięki :* suuuper wyszedł filmik, ale będzie urocza pamiątka :). Aż się wzruszyłam, jakie słodkie te nasze maluszki :) Monika, wiesz jak to jest, każdy robi jak uważa ;). Ja patrzę na tę "technologię" przez pryzmat własnych dzieci i też zaprzyjaźnionych rodzin, gdzie dzieci też są rozsądnie wychowywane, dlatego pisałam, że wszystko zależy od rodziców. To pokrywa się z tym co pisała Inga, że odpowiedni sprzęt do odpowiedniego wieku na odpowiedni czas. Co do bajek, to też można zadziałać i mieć wpływ na to co dziecię ogląda. Jak moi zaczęli oglądać bajki na nowym kanale Cartoon Network czy jakoś tak (bo niby już bajki dla starszych dzieci) i kilka razy z nimi je oglądałam, to nie mogłam uwierzyć, że takie głupoty puszczają dzieciom. Chłopcy oglądali, bo ich koledzy oglądali. Dla mnie to nie jest argument, więc którego dnia wkurzyłam się i powiedziałam do K., że nie pozwole by więcej oglądali ten kanał, bo te bajki ogłupiają i nic nie wnoszą. Zadzwoniłam do UPC i zapytałam czy mogą kanał wyłączyć. Nie mogli, ale można było kanał zakodować. Co też uczyniłam :). Chłopcy byli zawiedzeni, my winę zrzuciliśmy na UPC, ale sensownie wytłumaczyliśmy dlaczego tak zrobili. Przyjęli argumentację, a ja się cieszę, że nie muszę patrzeć na te głupoty, co to niby dla dzieci są. A relaks, dziękuję, superowy, mogłabym tak co tydzień chodzić ;)
-
Witam niedzielnie :) K. pojechał ze Średnim na Turniej Piłkarski, a że jest przez cały dzień, a potem w ramach prezentu mikołajkowego wszyscy idą jeszcze na mecz Wisły z Lechem, to ja ze Starszakiem i Jasiem zostaliśmy w domu. Pójdziemy potem na wspólny spacer, a popołudniu pojedziemy sobie do galerii handlowej, muszę kupić parę rzeczy dla obu synków :) Mikołaj udany, dzieci szczęśliwe, a my parząc na ich szczęście cieszymy się razem z nimi :) Mój wypad mikołajkowy do kosmetyczki i fryzjera też udany :). Włosami wszystkich zaskoczyłam ;) Jeszcze tak ciemnych ;) nie miałam i wreszcie się doczekałam, bo ze 3 lata ten kolor chodził za mną, tylko nie miałam odwagi go zrobić ;) Serdeczności dla wczorajszej półrocznej Iśki i 5 mies. Piotrusia i dzisiejszego półrocznego Maksia :) Mania, a ja nawet nie wiedziałam, że „zaglądnąć” to taki regionalizm ;). Wiem, że Kraków najbardziej słynie z tekstu „na pole” ;). Wyrazów „obejrzę”, „zajrzę” też używam ale w innych kontekstach ;) Co studiujesz? Inga, pięknie opisałaś wrażenia mikołajkowe Olusi, cudne wzruszenia :). Ja też się ciągle wzruszam przy Jasiu, a wydawałoby się, że przy trzecim dziecku już nie tak nie powinno ruszać ;) Jak się czujesz? Zdrówka! Również podpisuję się obiema rekami pod tym co napisałaś o prezentach :) Monika, na ten moment uważam, że to czy dziecko będzie miało papkę w głowie zależy wyłącznie od RODZICÓW. To czy i ile dziecko będzie siedziało przy komputerze czy przed TV też zależy wyłącznie od RODZICÓW, bo to oni mają wpływ na swoje dziecko. Oczywiście przyjdą takie lata, że koledzy też będą mieć na nich wpływ, ale taka jest kolej rzeczy. I to jest naturalne, bo nie wyobrażam sobie odseparowywać dzieci od wszystkich rówieśników, by nie mieli na nich żadnego wpływu (trzeba jednak zadbać by poznać tych kolegów i wiedzieć czy dziecko zadaje się z - w ogólnym tego słowa znaczeniu - rozsądnymi dziećmi). Jak dziecko jest mądre, ma dobre wartości przekazane i rodzice nad nim czuwają (w sensie, że poświęcają mu swoją uwagę, interesują się nim, spędzają z nim czas itd.), to są niewielkie szanse by zboczyło z dobrej drogi i miało sieczkę w głowie ;). A tablet, komp i TV też się przydają do rozwijania wyobraźni, ten sprzęt to nie jest samo zło ;). Poza tym sami możemy "zadbać" o to, by dziecko miało zainteresowania, hobby, by czytało książki, gazetki, spędzało czas na podwórku, boisku, itd. Tak więcej więcej optymizmu i wiary w dzieci i… technologię :) Beacia, to chyba będzie na miejscu jak pogratuluję dużych, długich qp Rocznicowy full relaks Spa zrobiłabym tuż przed Świętami :) Super kolaż Iśki, kapitalnie wtedy widać jak się dzieciaczki zmieniają :). U Iśki najlepiej widać to chyba na włoskach :) Nicca, fajnie, że są takie łyżeczki, co zmieniają kolor jak temperatura posiłku jest odpowiednia. Dziecko też miałoby frajdę patrząc jak ona się zmienia :) Niezłą masz pamiątkę z ciąży, historia z opuszkiem krwista, aż miałam ciarki na… nogach ;). Nie wiem czemu ale jak są historie z rękami to mam ciarki na nogach ;), a jak z nogami to wtedy ciarki na rękach. Dziwna jestem Polinka, zdrowiejcie! Śliczna sesja :). To był świetny pomysł by zrobić sobie taki prezent :) Werka, teraz dostałam skierowanie na rtg kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego (w zeszłym roku przerabiałam szyjny). Ale rehabilitację oprócz kręgosłupa szyjnego, to też będę miała na ten dolny kręgosłup, więc się cieszę :) Kręgosłup najczęściej mnie boli jak go przeciążę, dlatego staram się unikać noszenia ciężarów, no poza Jasiem ;). I kręgosłup przestał mnie boleć na długo przed zanim poszłam na zumbę :). Wiem też, że jak wzmocnię mięśnie kręgosłupa, to będzie mnie mniej bolał, dlatego też tak zależy mi na regularnym ćwiczeniach. Ulubiona zabawka na ten moment, to ośmiorniczka, jest na Dropie. I jeszcze mata edukacyjna, Jaś teraz wykorzystuje wszystkiej jej atuty :) Anka, śliczna Mikołajkowa Małgosia, rozkosznie wygląda :) Ale mam ciarki od historii z paznokciem, brr, niech się szybko goi. Miłego dnia :)
-
Pati, dobrze, że tempka spadła :) Anka, powodzenia z nową łyżeczką i większą dozą cierpliwości ;) Zaraz Mikołaj przyniesie dzieciom prezenty i zje ciasteczka . Oby się nie obudzili ;) Nie wiem czy jutro zaglądnę, bo robię sobie prezent mikołajkowy i wybieram się na przyjemności dla siebie ;), idę do kosmetyczki (na hennę i pedicure) i do fryzjera, (żeby sobie zmienić kolor włosów ;)) Spokojnej nocy i oby Mikołaj zaglądnął do wszystkich domów :)
-
Pati000 a jeszcze odnośnie stoiczkow z ryba ja powiedzialam że mój mały nie dostanie do roku czasu ryby bo jest taki zabobon że dzieciom do roku czasu nie powinno się dawać ryby bo nie będą mówiły i mojej sąsiadce się sprawdziło mała jak miała 8 miesięcy dostała rybkę a teraz ma 4 lata i mówi tylko mama daj baba więc wolę nie ryzykować kto wie Powiedz, że żartujesz?
-
Pati000 Prezenty Nie rozumiem dlaczego ludzie kupują małym dzieciom takie drogie prezent no bo co na 5 urodziny tablety itp a na 18 mieszkanie? porsche? no bez przesady ja rozumiem kto bogatemu zabroni ale takie dziecko wg mnie jest skrzywdzone do końca życia bo trzeba dzieci uczyć cieszyć się nawet z drobnych rzeczy a nie.no nie rozumiem i nie zrozumiem takich rodziców A dlaczego dziecko ma być skrzywdzone? Jak dziecko jest mądrze wychowywane, to czy dostanie książkę czy laptopa, to będzie się tak samo cieszyć i doceniać prezent :) A też to, że 5 latek dostanie tableta na 5-te urodziny nie oznacza, że na 18-te dostanie mieszkanie, bez przesady ;) Jak pisałam wcześniej Monice, takie rzeczy łatwiej będzie zrozumieć jak się będzie miało starsze dzieci ;)
-
Beacia, Jasia buźkę rano czy na wieczór (jak np. nie jest kąpany), to myję wacikiem kosmetycznym zamoczonym w wodzie. A po obiadku wycieram najpierw suchą chusteczką, a potem mokrą, tą co do pupy ;). A propos tych mokrych chusteczek, to zawsze trzeba sprawdzać na opakowaniu czy można nimi buzię wycierać, bo nie wszystkimi można. A te bilety do kina, to Mikołaj wszystkim dzieciom w klasie przyniósł, razem z listem, gdzie napisał co za prezent im wybrał i na jaki film pójdą :) Anka, u nas Mikołaj przychodzi tylko do dzieci, ale Gwiazdka już do wszystkich :) Też jestem ciekawa jak długo dzieci będą wierzyć w Mikołaja . Już nieraz miałam ochotę powiedzieć prawdę, ale jeszcze w tym roku dam im wierzyć ;), choć też nas poduszczali, że wiedzą, że to rodzice są Mikołajem, itd., ale okno kazali mi o północy otworzyć, żeby Mikołaj przyniósł prezenty . Ciastka, owoce i mleko już na Mikołaja czekają Super, że udało się z mężem pójść na obiad, prawie jak na randce ;) Dawanie tabletu do szkoły to i głupi pomysł i nieodpowiedzialny, bo jak tablet zginie, to robi się problem dla dziecka, bo straciło tableta, dla nauczycielki, która miała wtedy lekcje bądź opiekę na korytarzu i dla dyrektorki bo trzeba wezwać policję. Dlatego u nas w szkole jest zakaz przynoszenia tabletów i drogich gier elektronicznych. Monika, z prezentami kupuje się to co się uważa za słuszne albo to o czym dziecko marzy, ale w granicach rozsądku ;). A na komunię dalej są zegarki i rowery ;) W moich czasach na komunię rower był wypasionym prezentem, a teraz rolę takiego wypasionego prezentu pełni np. laptop, tablet czy komórka dotykowa. Ot, czasy się zmieniły ;) Tablet dla 5 latka mnie nie dziwi, teraz takie czasy, że trzeba dostosować się do współczesnych realiów, bo trudno będzie dziecku nie mieć tableta podczas, gdy wszyscy jego rówieśnicy mają. To jakby mówić, że jak moja mama miała pralkę Franię, to ja też powinnam, no ale w końcu czasy się zmieniły i teraz wszyscy mają pralkę automatyczną ;). Jak będziesz mieć dziecko w tym wieku to łatwiej będzie to zrozumieć ;). A to, że dziecko ma tableta, laptopa itd., to nie znaczy, że cały czas przy nim siedzi ;) Werka, dostałam skierowanie tylko na rtg kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, bo moja lekarka powiedziała, że rezonansu na razie nie ma sensu robić. Ale nie robiłam tego rtg, bo jak poszłam z innym skierowaniem (na rehabilitację) do lekarza-rehabilitanta, to powiedziała, żebym się z tym rtg wstrzymała. A kręgosłup na razie ma się ok, może mnie wtedy bolał, bo byłam zastała albo przesadziłam z jego obciążeniem. Po zumbie i po zajęciach ze zdrowego kręgosłupa czułam się rewelacyjnie, kręgosłup nic a nic mnie nie bolał :) Co do kaszki, to jak Maksio nie ma problemów z alergią, to spokojnie możesz użyć każdej kaszki (stosowanej do wieku), nawet owocowej :) Kojca nie kupuję, przy starszakach też nie miałam, bo nie potrzebowałam. Łóżeczko turystyczne miałam przy średnim ale służyło do spania na wyjazdach, żałowałam, że przy starszaku nie miałam :). Jak masz potrzebę kupić kojec to kup :), mamy które go mają bardzo sobie chwalą :) MamaŁobuza, stojący Dominiś jest niesamowity :). Ciągle mnie to zadziwia ;) A Furby to taka maskotka, która mówi, płacze, można ją karmić itd. O takie coś http://www.amazon.com/Hasbro-A3174-Furby-Teal/dp/B008DKA3XI beaciaW MamaŁobuza U nas, a właśniwie u mnie też libido na poziomie zero. Nie wiem co się dzieje :/ Przypomniałaś mi, wiesz... wyliżę go jutro, już dawno tego nie robiłam ;) Hahah Czy tylko ja pomyślałam o tym o czym pomyślałam? Nie tylko Ty Nicca Nawet jest anegdota rodzinna - pytają małego Tomusia wieczorem przed myciem zębów "-a co ty masz w tym policzku, ze taki wypchany? - Mięśko. "(zapewne obiadowe;)) Padłam Nicca, dziś zjadłam te ciasteczka co to wczoraj przygotowali Mikołajowi. A zaraz będę zjadać te co dziś przygotowali . Co prawda wieczorem nie jem słodyczy, ale dla sprawy się poświecę Do tej pory nigdy się nie obudzili przy podrzucaniu im prezentów. Robimy to późno w nocy i kładziemy je „w nogach” ;). Jaś będzie miał położony na przewijaku. Mam nadzieję, że pierwsi wypatrzą ten prezent jego bracia i nam doniosą, że Mikołaj Jasiowi też prezent przyniósł i pewnie będą pytanie czy go (Mikołaja) widzieliśmy . Niestety "minus" jest taki, że w Mikołajki dzieci baaardzo wcześnie się budzą ;). Za to radość dziecka bezcenna :)))
-
Beacia, kisiel może już zjeść, byle z owoców odpowiednich dla wieku ;) Idę pakować prezenty od Mikołaja póki chłopaków nie ma ;)
-
A propos Mikołaja, to w klasach moich dzieci już był :). Wczoraj zawitał u Średniego i przyniósł im bilety do kina na dziś. A do klasy Starszaka przyszedł dziś i też przyniósł bilety do kina . Starszak idzie w poniedziałek :). Ale im fajnie :))) Blania, wszyscy wiemy, że Mikołaj jest jutro ;) ale w klasie Starszaka u niektórych kolegów wcześniej już był i myśleli, że może do nich też wcześniej zawita, ale nic z tego , będzie jutro Św. Józef jest na Dropie ;) A na zumbie byłam na razie raz, bo po drodze testowałam jeszcze zajęcia ze „zdrowego kręgosłupa" :). We wtorek idę na aerobic ;). Będę mieć do porównania 3 zajęcia ;) A Ty dalej ćwiczysz z MelB? ;) Jasiek ostatnio jadł obiadek słoiczkowy z rybą (cukinia z łososiem i ziemniaczkami) i fakt, że nie pachniało ładnie, jak dla mnie ;), ale dziecku, to nie przeszkadzało i zjadł z apetytem obiadzik :) Polinka, fajna Marinka z tymi pomysłami na strój diabełka, wie dziewczyna czego chce Jaśko też ma jak Bruno, że trzeba szybko podawać łyżeczkę, bo jak się ociągam, to tak fajnie pokrzykuje, żebym przyspieszyła . Rozbraja mnie też to, że w czasie jedzenia z zadowoleniem mruczy, muszę to nagrać . I też nie cierpi wycierania buzi ;) Na Gwiazdkę u nas dużo prezentów dla dzieci, bo dzielimy pomiędzy rodzinkę, każdy kupuje 1 ;). Chłopcy pisali m.in. o klocki Lego Minecraft i Lego Chima, gry Fifa 15, jakieś książki też były. Chcieli też praktyczne prezenty jak szlafrok z kapturem, ręcznik Borussii czy mały plecaczek ;). W Listach prosili też o Furbego ale na 99% nie dostaną, bo raz, że za drogie, a dwa, obawiam się, że nauczą go głupot w rozmowach ;). No i oczywiście słodycze, tego nigdy dość ;) A co do fotelika, to jak Bubu ;) się nie mieści w ten pierwszy, to ja bym przeniosła do kolejnego. Te środkowe mają rozkładaną pozycje do niemal leżąco-siedzącej. U nas ten środkowy miał 3 pozycje do rozłożenia i spokojnie mogli w nich wygodnie spać. Sprawdź jak ten Twój najbardziej się rozkłada, przecież nie musi być całkiem leżący, pół roczne dziecko może już siedzieć, więc jak będzie w pozycji półsiedzącej to luz :), a w foteliku samochodowym nie będzie przecież spędzał pół dnia :) Dobre wieści po lekarzu :). A z Bruna kawał chłopa :)
-
Monika, a gdzieś Ty zniknęła? Ugrzęzłaś w robótkach na drutach? ;)
-
Polinka, dobrze że pediatra nie przepisuje antybiotyku, bo na wirusa on nie działa ;). Zdrówka dla dzieci, żeby Marinka już kończyła choróbsko a u Brunusia, żeby na katarku się skończyło. Dla takich maleństw katarki pewnie są bardzo meczące. Mój Jaś jeszcze nie miał i liczę, że najwcześniej dostanie jak jego bracia, gdy już będzie umiał sam siąkać nosek ;). I uważaj, żebyś Ty się też nie zaraziła. Nie wiem co z Dropem poradzić. A antywirus blokuje Ci pw czy otwarcie strony Dropa? Pokarm dla kulturystów, dobre, haha, super brzmi Fajnie, że teraz mąż będzie na dłużej i Ty i dzieci się nim nacieszycie na maksa :) Ania, ale słodkie body, rzeczywiście w sam raz dla dziewczynki :). Choć niektóre mamy i chłopca by w to ubrały ;). Ja nie ;) Z prezentami na Mikołaja, to miało być tylko na słodko, a konkretne prezenty miały być na Gwiazdkę, ale K. się zlitował ;) i na szybko ma kupić coś z ich listy, żeby nie tylko słodycze dostali. Starszak dostanie myszkę do laptopa w pomarańczowym kolorze , Średni bajkę Lego Chima, a Jaś smoczka powyżej 6m-cy . Zakładając, że to wszystko K. kupi ;). Więcej prezentów dostaną na Gwiazdkę ;) Beacia, jak tam na froncie qpowym? ;)
-
Beacia, no to trzymam kciuki za megaqpę! Nie musi być po szyję ;)
-
Serdeczności dla 5 mies. Emilki! :* Beacia, biedna Iśka :(, oby ją przetkało i lekarz okazał się niepotrzebny. A dajesz soczki jabłkowe, one chyba są najskuteczniejsze ;) Mikołaj nie zostawił listu, ale jak dziś nie posprzątają, to dołączy do prezentu, że ma być posprzątane, bo inaczej Gwiazdka do nich nie przyjdzie
-
MamaŁobuza, i jak Viburcol, zadziałał? Tak, Starszaki jutro będą zaskoczeni ;). Dziś im zasugeruję porządne posprzątanie pokoju, bo inaczej Mikołaj nie będzie miał nawet gdzie usiąść
-
Witam piątkowo :) Błyskawicznie mi ten tydzień zleciał, ciągle coś się działo, za to dziś nic mi się nie chce Starszaki zawiedzeni, że Mikołaj nie przyszedł. Nawet w nocy się budzili! co im się do tej pory nie zdarzało. Chyba zjem te ciastka i owoce, które zostawili dla Mikołaja, co się mają marnować Ania, fajne porównania słoiczkowe między UK a PL ;). W PL ryba jest po 5mies. i jest to łosoś ;). Po 4 mies. są tylko warzywka, a mięska zaczynają się po 5 mies. i są to królik, jagnięcina, cielęcina, indyk i kurczak. Nie musisz teraz wszystkich słoiczków z warzywkami zużywać, bo jak wprowadzisz mięsko, to żeby nie było codziennie, to możesz je właśnie przeplatać tymi warzywkami ;) Werka, Pati, współczuję nocki, spróbujcie jak się da, to pospać w ciągu dnia. Sił i cierpliwości :* MamaŁobuza, a próbowałaś podać Viburcol? Nie na wszystkie dzieci działa ale są takie, którym pomaga. Anka, oczywiście zrobiłam fotkę . Zaraz wstawię ;) A kwoczka nie otwierała buźki, bo może jej nie pachniało za ładnie ;), albo było niesmaczne ;), albo łyżeczka nie była wygodna ;). Ciekawe jak będzie jadła inne rzeczy. Owocnych zakupów :)
-
Moje straszaki czekają już na Mikołaja . Na wszelki wypadek jakby miał przyjść wcześniej, to mu wieczorem przygotowali ciasteczka, owoce i mleko . Mówiłam im, że to za wcześnie, ale się uparli, więc rano będą mieć zawiedzione miny. Choć K. miał fajny pomysł, żeby Mikołaj ;) im list zostawił, że mają najpierw pokój posprzątać Ania, dziękuję za Józefa, oby tylko tremy nie miał ;) to wszystko będzie ok :) Z mlekiem to zupełnie orientacyjnie. Na naszym Enfamilu też jest, że między 4-6 mż. i po przekroczeniu 6,5 kg dawać 210ml, a Jasiek dostaje 150-180 ml. Do 210 ml nie dojdziemy ;). Średni syn też nigdy nie miał dawek z opakowania (miał Bebilon a potem Nutramigen). Tylko Starszak się wpasował, ale on miał Bebiko i tam z kolei nie było takich dużych dawek jak teraz są ;) Trzymam kciuki, żeby papiery mieszkaniowe szybko dotarły! :) Zmykam do spania, dobrej nocki :)
-
Anka, a czemu miałybyśmy Cię zlinczować? ;) Za to otwieranie na siłę buźki ? ;) Każda mama robi jak uważa ;), choć ja bym tak nie robiła ;), bo w końcu każdy ma prawo czegoś nie lubić ;) Z Adasiem miałaś nosa by go nie puszczać wcześniej, choć dziwne że pomimo seplenienia i tymi kłopotami z analizą i syntezą chcieli go inni wcześniej dać do szkoły. U nas w przedszkolu była ostra "selekcja" dzieci i większość nie szła do szkoły. Mój Adaś poszedł rok wcześniej do szkoły, ale się nadawał ;) Jutro udanych zakupów w wielkim mieście :). I wyciągnij męża na obiad, to będziecie mieć przy okazji prawie randkę ;) Widziałam babeczki, są cudne! Wyglądają smakowicie i pomysł na ich wygląd przesłodki
-
Niepotrzebnie kupiłam prześcieradło i ścierkę, by stworzyć strój Św. Józefa dla Starszaka, bo jak obdzwaniałam sąsiadki, z zapytaniem czy nie mają jakiegoś narzędzia ciesielskiego (teść siostry miał załatwić, ale jednak nie dał rady), by miał atrybut w ręku, to okazało się, że jedna z nich w zeszłym roku szyła strój Józefa na występ syna. Bomba! Jak się Adaś ubrał w tę szatę, na głowę dostał pieluchę tetrową brata i kij, który „zrobił” mu wujek, to wyglądał niczym prawdziwy Św. Józef . Aż żałuję, że rodzice nie mogą być podczas tych konkursowych występów, bo chętnie bym zobaczyła klasę samych Świętych Mania, chyba mnie nie zrozumiałaś ;). Ja wiem co liczy się do płynów i pisałam Ci to już wcześniej ;). Ale jak dziecko ma dłuższe problemy qpkowe przy rozszerzaniu diety, to nie patrzy się tylko na łączną podaż płynów, tylko samego picia, czyli na to ile dziecko pije soczków, wody, herbatek. Do tego picia nie wlicza się mleka czy to z piersi czy mm ;). Jeśli Piotruś jest w stanie wypić tylko sok owocowy albo sok z wodą, to mu tego dawajcie więcej niż pije normalnie, bo skoro ma zatwardzenia, to znaczy, że pije za mało, po prostu. Zakładając oczywiście, że nie ma fizycznych wad brzuszkowo-jelitowych albo Ty nie zjadasz czegoś co ma wpływ na zatwardzenie. Beacia, zumba 2 x w tygodniu super pomysł, choć na aquaerobic też bym chciała chodzić ;) Co do qp, to bywa, że Jaś zamiast zrobić od razu dużą (w sensie normalną ;)) qpę to robi ją na raty po takich dużych bobkach . A jak wypije soczek jabłkowy to na następny dzień jest porządna qpa . Może też spróbuj z soczkiem jabłkowym, albo musem jabłkowym ;). No i duuużo picia. Inga, dziękuję :* Spanie takie nawet poranne z maluszkiem też ma swoje plusy :). Ja na karmienie poranne to o 5.00-6.00 (częściej to ok. 6.00) biorę Jasia do naszego łóżka i po mleczku już z nami śpi, ja wstaję 7.05, a on dosypia sobie do 7.30 :). Uwielbiam patrzeć rano jak smacznie sobie śpi, ma taką błogą minę, że mam go zawsze ochotę wycałować i wyprzytulać, ale się powstrzymuję, by sobie spokojnie pospał :) A z sąsiadami ciężka sprawa,ale wiesz, czasem nie warto czekać by mieć 100% pewność, bo może tej kobiecie pomógłby sam fakt, że ktoś się zainteresował tym, że u niej są awantury, nie muszą być rękoczyny. A jej męża powstrzymałoby to przed kolejną mega kłótnią. Obserwuj i nasłuchuj, by nie doszło u nich do czegoś gorszego. Pati, spokojnej i bezgorączkowej nocy. MamaŁobuza, a czemu macie tyle pobudek w nocy? Budzi to na jedzonko, czy dlatego, że ma problemy ze snem? Używa smoczka? Ma problemy ze skórą? Życzę cierpliwości i spokojnego Dominisia :)
-
Najstarsi wybyli na zajęcia basenowo-piłkarskie, Jaś na ostatniej drzemce, a ja na laptopie Anka, Veronica, współczuję nocki i życzę przespanej kolejnej. Anka, mamy kocura :). Myślałam o kotce, żebym nie byłą jedyną kobietą w domu ;), ale z tej rasy ładniej kocurki wyglądają, są pełniejsze na buzi jak bułeczki ;) A Twój Adaś do której chodzi klasy? Z trudnymi tematami, tymi, które teraz mnie gryzą, to wolę osobiście porozmawiać, bo chcę widzieć minę K. ;). A że są niedomyślni, to chyba niestety ta płeć tak ma ;) Beacia, na Parentingu jest wątek Mamutków, piszą tam dziewczyny po 30-tce ;). Też się tam swego czasu sporo udzielałam, ale teraz nie mam na to czasu ;) Z ogarnianiem to ja też lubię z początku dnia mieć je z głowy. Każdego dnia sprzątam coś po trochu, więc ogólnie u mnie na co dzień jest mieszkanie ogarnięte ;) Pięknie Iśka pospała :). Jaś spał od 19.30 do 5.45, zjadł mleko i pospał jak zwykle do 7.30, więc też może być ;) Baw się dobrze na zumbie, ja na nią poczekam do wtorku ;) Ania, a co tam słychać z mieszkaniem, wiecie coś może? To Wy się macie przypominać, czy czekacie na znak od nich? Mania, to Piotruś pije za mało. Nie licz mleka do picia, bo to co innego ;). Mniejsze lub większe zatwardzenia to niemal każde dziecko przechodzi na tym etapie. Wprowadzając stałe pokarmy trzeba zwiększyć podaż picia, żeby to jedzonko „przepchnąć” przez jelitka. Picie podawaj kilka razy w ciągu dnia i koniecznie jabłuszko codziennie, ważna jest tu konsekwencja. W końcu się ureguluje :)
-
Dla naszej Basi moc życzeń imieninowych :)
-
Polinka, wysłałam Ci pw z danymi na Dropa :). Czekamy tam na Ciebie :)
-
Cześć Dziewczyny :) Jasio na drzemce, Średni na bajce, a ja na laptopie . Sielanka poranna . Ale niedługo trzeba będzie się zebrać do szkoły i na spacer :) Mania, mleko, picie, zupki itd. ogólnie zalicza się do płynów, ale jak przychodzi do jakiś problemów typu zatwardzenia, itd., to trzeba rozgraniczyć te płyny na jedzonko i picie. A ile z tych 800ml płynów to jest stricte picie? Jak Piotruś ma problemy qpkowe, to podaż picia powinien zwiększyć 2-krotnie. Jeśli pił np. 150ml, to teraz powinien wypijać na dzień min. 300ml picia, do którego nie zalicza się mleczka, a tylko soczki, wodę itp. I tak dotąd aż qpka się nie unormuje. Inga, wiem kochana, że powinnam porozmawiać, zbieram się na dobry moment, a tego ciągle nie ma… Ważne, że między nami jest ok :), ale są 2 trudne tematy do przegadania. Przykry mieliście poranek i to jeszcze tak wczesny. A u sąsiadów jak podejrzewasz, że dochodzi do przemocy, to może zadzwoń na Niebieską Linię i to zgłoś, bo szkoda sąsiadki :( Polinka, jak faaajnie Cię widzieć :) . Super, że do nas zajrzałaś, zawsze miło się Ciebie czyta :) Bardzo współczuję problemów ze zdrowiem Taty, ale najważniejsze, że już jest dobrze. Niech zdrowie się Go trzyma! Ślicznie wyglądacie na fotce, rzeczywiście Bruno ma takie zalotne spojrzenie ;). Widzę, że z wagą ciut przystopował, bo jak tu byłaś ostatnio to ważył 8 kg i miał wprowadzane pierwsze jedzonko pozapiersiowe ;), a teraz „tylko” 9 kg, więc wyhamował ;) Małż dalej zagraniczny?
-
Drop się załadował, mogę iść spać :) Dobrej nocki :)
-
Beacia, nie mogę nawet zobaczyć jaki film oglądasz, bo u mnie K. przejął TV widząc, że ja siedzę przy laptopie, choć powinnam iść spać, ale chcę wstawić na Dropa kilka fotek i zaległy filmik z debiutu marchewkowego ;). K. ogląda coś na Smarcie, ale włączył stopa na filmie i poszedł do sąsiada po opony zimowe (trzymamy w ich garażu ;)), bo jutro będzie wymieniał, a rano nie będzie czasu, żeby podejść. No ale programu przełączyć nie mogę. Pocieszę się, że i tak bym nie oglądała, bo ja film muszę oglądać od samego początku. Na rozmowę się zbiorę, jak tylko moment będzie dobry… Mania, dawaj Piotrusiowi duuużo picia i jabłuszka. To pomaga na jelita. Ale picie to przede wszystkim podstawa. Jak picia będzie za mało to nawet siemię lniane na dłuższą metę może nie pomóc. Ania, no dobra pocieszę Cię ;) Nie z obydwoma starszymi synkami miałam tak dobrze jak z Jasiem. Tylko… Starszak był jeszcze taki idealny jeśli chodzi o jedzenie, a ze Średnim mieliśmy trochę problemów przez jego skazę białkową. I pamiętaj, że nie chodzi tu o to, by robić coś perfekcyjnie, bo różne są dzieci i czasem nawet doświadczenie na niewiele się zdaje ;) Co do cen, to u nas za słoiczek obiadkowy po 5 mies. z Bobowity 125 g trzeba liczyć średnio 3,5 zł (cena z hipermarketu, tam jest taniej). Ale chyba nie ma co porównywać cen UK z PL ;). Spagetti też u nas jest, pamiętam nawet, że Starszak jadł ;) Pierożki cebulowe brzmią pysznie, ale za dużo roboty jak dla mnie ;)
-
Pogodę dziś mieliśmy tylko lekko zimną, udało się zrobić spacerek 3h z wizytą w Carrefourze ;), bo musiałam kupić prześcieradło na strój Św. Józefa dla Starszaka, bo w domu mam tylko na gumkę albo frote ;). Ciekawa jaka jutro będzie pogoda. Jasiek dziś zadebiutował z obiadkiem z... rybką. Jadł cukinię z łososiem i ziemniaczkami, bardzo mu smakowało :). Rewelacyjne są słoiczki, bo ja nawet bym nie wpadła na takie połączenie ;) Beacia, ból głowy na pewno nie jest z przewiania, więc albo śnieg albo kręgosłup, albo ostatnie „stresy”… Z deserkami dla Iśki wyjdzie Ci w praniu czy dawać codziennie czy co drugi dzień. U nas jest codziennie :) Niefajnie, że problem qpny nadal trwa. A ile Iśka pije picia, nie chodzi o mleko ;)? Najważniejsze przy takich problemach jest dopajanie, duże dopajanie! Jak dziecko pije np. 150ml na dobę, to trzeba zwiększyć do min. 300ml. I nie przez 1 dzień tylko przez kilka, dopóki qpki nie zrobią się normalne. Dobrze podać też jabłuszko, czy to skrobane czy ze słoiczka. Należy też wycofać na te parę dni produkty zatwardzające typu banan czy marchewka. Czopek bym podała dopiero wtedy jakby przez parę dni qpki nie zrobiła i przy tym nie mogła się wypróżnić. Spróbuj dawać jej duuużo picia i jabłka i zobacz czy to pomoże. Inga, ale Olusia robi teraz szybkie postępy, raz za razem coś nowego, wielkie gratulacje :) A z rodzeństwem dla Olusi to nic na siłę, albo bo tak trzeba czy wypada ;). Ale jestem pewna, że tu czas Ci pomoże… :* Na moje, jak to napisałaś, smutki, sama muszę sobie pomóc, tzn. właściwie K. może pomóc, ale nie mogę się zebrać na rozmowę… Werka, mój Starszak nie szedł z uśmiechem do szczepienia, bo nawet nie chciał tam iść ;). Ale jak już poszedł, to chciał sprawdzić czy da się być uśmiechniętym w trakcie wbijania igły, bo mu opowiadałam, że Jaś się wtedy śmiał. Poniekąd chciałam mu też dodać w ten sposób odwagi ;) Anka, ból głowy nie migrenowy, bo ja w ogóle nie mam migren. Ehh, w końcu kiedyś mi ten ból minie… A Twój Adaś to cudny Mały Romantyk :). Dobry materiał na męża, żona będzie zadowolona ;) Pati, ale Ci fajnie, że z Bobowity dostałaś już 3 paczki, ja dostałam tylko 1, już ze 2 m-ce temu. Ciekawe czy jeszcze coś od nich dostanę ;) Tusia, Hania oprócz jedynek ma już zęby dwójki? Wow! A Ty już planujesz trzecie? No to znowu - wow! ;)