-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Witam piątkowo :) Błyskawicznie mi ten tydzień zleciał, ciągle coś się działo, za to dziś nic mi się nie chce Starszaki zawiedzeni, że Mikołaj nie przyszedł. Nawet w nocy się budzili! co im się do tej pory nie zdarzało. Chyba zjem te ciastka i owoce, które zostawili dla Mikołaja, co się mają marnować Ania, fajne porównania słoiczkowe między UK a PL ;). W PL ryba jest po 5mies. i jest to łosoś ;). Po 4 mies. są tylko warzywka, a mięska zaczynają się po 5 mies. i są to królik, jagnięcina, cielęcina, indyk i kurczak. Nie musisz teraz wszystkich słoiczków z warzywkami zużywać, bo jak wprowadzisz mięsko, to żeby nie było codziennie, to możesz je właśnie przeplatać tymi warzywkami ;) Werka, Pati, współczuję nocki, spróbujcie jak się da, to pospać w ciągu dnia. Sił i cierpliwości :* MamaŁobuza, a próbowałaś podać Viburcol? Nie na wszystkie dzieci działa ale są takie, którym pomaga. Anka, oczywiście zrobiłam fotkę . Zaraz wstawię ;) A kwoczka nie otwierała buźki, bo może jej nie pachniało za ładnie ;), albo było niesmaczne ;), albo łyżeczka nie była wygodna ;). Ciekawe jak będzie jadła inne rzeczy. Owocnych zakupów :)
-
Moje straszaki czekają już na Mikołaja . Na wszelki wypadek jakby miał przyjść wcześniej, to mu wieczorem przygotowali ciasteczka, owoce i mleko . Mówiłam im, że to za wcześnie, ale się uparli, więc rano będą mieć zawiedzione miny. Choć K. miał fajny pomysł, żeby Mikołaj ;) im list zostawił, że mają najpierw pokój posprzątać Ania, dziękuję za Józefa, oby tylko tremy nie miał ;) to wszystko będzie ok :) Z mlekiem to zupełnie orientacyjnie. Na naszym Enfamilu też jest, że między 4-6 mż. i po przekroczeniu 6,5 kg dawać 210ml, a Jasiek dostaje 150-180 ml. Do 210 ml nie dojdziemy ;). Średni syn też nigdy nie miał dawek z opakowania (miał Bebilon a potem Nutramigen). Tylko Starszak się wpasował, ale on miał Bebiko i tam z kolei nie było takich dużych dawek jak teraz są ;) Trzymam kciuki, żeby papiery mieszkaniowe szybko dotarły! :) Zmykam do spania, dobrej nocki :)
-
Anka, a czemu miałybyśmy Cię zlinczować? ;) Za to otwieranie na siłę buźki ? ;) Każda mama robi jak uważa ;), choć ja bym tak nie robiła ;), bo w końcu każdy ma prawo czegoś nie lubić ;) Z Adasiem miałaś nosa by go nie puszczać wcześniej, choć dziwne że pomimo seplenienia i tymi kłopotami z analizą i syntezą chcieli go inni wcześniej dać do szkoły. U nas w przedszkolu była ostra "selekcja" dzieci i większość nie szła do szkoły. Mój Adaś poszedł rok wcześniej do szkoły, ale się nadawał ;) Jutro udanych zakupów w wielkim mieście :). I wyciągnij męża na obiad, to będziecie mieć przy okazji prawie randkę ;) Widziałam babeczki, są cudne! Wyglądają smakowicie i pomysł na ich wygląd przesłodki
-
Niepotrzebnie kupiłam prześcieradło i ścierkę, by stworzyć strój Św. Józefa dla Starszaka, bo jak obdzwaniałam sąsiadki, z zapytaniem czy nie mają jakiegoś narzędzia ciesielskiego (teść siostry miał załatwić, ale jednak nie dał rady), by miał atrybut w ręku, to okazało się, że jedna z nich w zeszłym roku szyła strój Józefa na występ syna. Bomba! Jak się Adaś ubrał w tę szatę, na głowę dostał pieluchę tetrową brata i kij, który „zrobił” mu wujek, to wyglądał niczym prawdziwy Św. Józef . Aż żałuję, że rodzice nie mogą być podczas tych konkursowych występów, bo chętnie bym zobaczyła klasę samych Świętych Mania, chyba mnie nie zrozumiałaś ;). Ja wiem co liczy się do płynów i pisałam Ci to już wcześniej ;). Ale jak dziecko ma dłuższe problemy qpkowe przy rozszerzaniu diety, to nie patrzy się tylko na łączną podaż płynów, tylko samego picia, czyli na to ile dziecko pije soczków, wody, herbatek. Do tego picia nie wlicza się mleka czy to z piersi czy mm ;). Jeśli Piotruś jest w stanie wypić tylko sok owocowy albo sok z wodą, to mu tego dawajcie więcej niż pije normalnie, bo skoro ma zatwardzenia, to znaczy, że pije za mało, po prostu. Zakładając oczywiście, że nie ma fizycznych wad brzuszkowo-jelitowych albo Ty nie zjadasz czegoś co ma wpływ na zatwardzenie. Beacia, zumba 2 x w tygodniu super pomysł, choć na aquaerobic też bym chciała chodzić ;) Co do qp, to bywa, że Jaś zamiast zrobić od razu dużą (w sensie normalną ;)) qpę to robi ją na raty po takich dużych bobkach . A jak wypije soczek jabłkowy to na następny dzień jest porządna qpa . Może też spróbuj z soczkiem jabłkowym, albo musem jabłkowym ;). No i duuużo picia. Inga, dziękuję :* Spanie takie nawet poranne z maluszkiem też ma swoje plusy :). Ja na karmienie poranne to o 5.00-6.00 (częściej to ok. 6.00) biorę Jasia do naszego łóżka i po mleczku już z nami śpi, ja wstaję 7.05, a on dosypia sobie do 7.30 :). Uwielbiam patrzeć rano jak smacznie sobie śpi, ma taką błogą minę, że mam go zawsze ochotę wycałować i wyprzytulać, ale się powstrzymuję, by sobie spokojnie pospał :) A z sąsiadami ciężka sprawa,ale wiesz, czasem nie warto czekać by mieć 100% pewność, bo może tej kobiecie pomógłby sam fakt, że ktoś się zainteresował tym, że u niej są awantury, nie muszą być rękoczyny. A jej męża powstrzymałoby to przed kolejną mega kłótnią. Obserwuj i nasłuchuj, by nie doszło u nich do czegoś gorszego. Pati, spokojnej i bezgorączkowej nocy. MamaŁobuza, a czemu macie tyle pobudek w nocy? Budzi to na jedzonko, czy dlatego, że ma problemy ze snem? Używa smoczka? Ma problemy ze skórą? Życzę cierpliwości i spokojnego Dominisia :)
-
Najstarsi wybyli na zajęcia basenowo-piłkarskie, Jaś na ostatniej drzemce, a ja na laptopie Anka, Veronica, współczuję nocki i życzę przespanej kolejnej. Anka, mamy kocura :). Myślałam o kotce, żebym nie byłą jedyną kobietą w domu ;), ale z tej rasy ładniej kocurki wyglądają, są pełniejsze na buzi jak bułeczki ;) A Twój Adaś do której chodzi klasy? Z trudnymi tematami, tymi, które teraz mnie gryzą, to wolę osobiście porozmawiać, bo chcę widzieć minę K. ;). A że są niedomyślni, to chyba niestety ta płeć tak ma ;) Beacia, na Parentingu jest wątek Mamutków, piszą tam dziewczyny po 30-tce ;). Też się tam swego czasu sporo udzielałam, ale teraz nie mam na to czasu ;) Z ogarnianiem to ja też lubię z początku dnia mieć je z głowy. Każdego dnia sprzątam coś po trochu, więc ogólnie u mnie na co dzień jest mieszkanie ogarnięte ;) Pięknie Iśka pospała :). Jaś spał od 19.30 do 5.45, zjadł mleko i pospał jak zwykle do 7.30, więc też może być ;) Baw się dobrze na zumbie, ja na nią poczekam do wtorku ;) Ania, a co tam słychać z mieszkaniem, wiecie coś może? To Wy się macie przypominać, czy czekacie na znak od nich? Mania, to Piotruś pije za mało. Nie licz mleka do picia, bo to co innego ;). Mniejsze lub większe zatwardzenia to niemal każde dziecko przechodzi na tym etapie. Wprowadzając stałe pokarmy trzeba zwiększyć podaż picia, żeby to jedzonko „przepchnąć” przez jelitka. Picie podawaj kilka razy w ciągu dnia i koniecznie jabłuszko codziennie, ważna jest tu konsekwencja. W końcu się ureguluje :)
-
Dla naszej Basi moc życzeń imieninowych :)
-
Polinka, wysłałam Ci pw z danymi na Dropa :). Czekamy tam na Ciebie :)
-
Cześć Dziewczyny :) Jasio na drzemce, Średni na bajce, a ja na laptopie . Sielanka poranna . Ale niedługo trzeba będzie się zebrać do szkoły i na spacer :) Mania, mleko, picie, zupki itd. ogólnie zalicza się do płynów, ale jak przychodzi do jakiś problemów typu zatwardzenia, itd., to trzeba rozgraniczyć te płyny na jedzonko i picie. A ile z tych 800ml płynów to jest stricte picie? Jak Piotruś ma problemy qpkowe, to podaż picia powinien zwiększyć 2-krotnie. Jeśli pił np. 150ml, to teraz powinien wypijać na dzień min. 300ml picia, do którego nie zalicza się mleczka, a tylko soczki, wodę itp. I tak dotąd aż qpka się nie unormuje. Inga, wiem kochana, że powinnam porozmawiać, zbieram się na dobry moment, a tego ciągle nie ma… Ważne, że między nami jest ok :), ale są 2 trudne tematy do przegadania. Przykry mieliście poranek i to jeszcze tak wczesny. A u sąsiadów jak podejrzewasz, że dochodzi do przemocy, to może zadzwoń na Niebieską Linię i to zgłoś, bo szkoda sąsiadki :( Polinka, jak faaajnie Cię widzieć :) . Super, że do nas zajrzałaś, zawsze miło się Ciebie czyta :) Bardzo współczuję problemów ze zdrowiem Taty, ale najważniejsze, że już jest dobrze. Niech zdrowie się Go trzyma! Ślicznie wyglądacie na fotce, rzeczywiście Bruno ma takie zalotne spojrzenie ;). Widzę, że z wagą ciut przystopował, bo jak tu byłaś ostatnio to ważył 8 kg i miał wprowadzane pierwsze jedzonko pozapiersiowe ;), a teraz „tylko” 9 kg, więc wyhamował ;) Małż dalej zagraniczny?
-
Drop się załadował, mogę iść spać :) Dobrej nocki :)
-
Beacia, nie mogę nawet zobaczyć jaki film oglądasz, bo u mnie K. przejął TV widząc, że ja siedzę przy laptopie, choć powinnam iść spać, ale chcę wstawić na Dropa kilka fotek i zaległy filmik z debiutu marchewkowego ;). K. ogląda coś na Smarcie, ale włączył stopa na filmie i poszedł do sąsiada po opony zimowe (trzymamy w ich garażu ;)), bo jutro będzie wymieniał, a rano nie będzie czasu, żeby podejść. No ale programu przełączyć nie mogę. Pocieszę się, że i tak bym nie oglądała, bo ja film muszę oglądać od samego początku. Na rozmowę się zbiorę, jak tylko moment będzie dobry… Mania, dawaj Piotrusiowi duuużo picia i jabłuszka. To pomaga na jelita. Ale picie to przede wszystkim podstawa. Jak picia będzie za mało to nawet siemię lniane na dłuższą metę może nie pomóc. Ania, no dobra pocieszę Cię ;) Nie z obydwoma starszymi synkami miałam tak dobrze jak z Jasiem. Tylko… Starszak był jeszcze taki idealny jeśli chodzi o jedzenie, a ze Średnim mieliśmy trochę problemów przez jego skazę białkową. I pamiętaj, że nie chodzi tu o to, by robić coś perfekcyjnie, bo różne są dzieci i czasem nawet doświadczenie na niewiele się zdaje ;) Co do cen, to u nas za słoiczek obiadkowy po 5 mies. z Bobowity 125 g trzeba liczyć średnio 3,5 zł (cena z hipermarketu, tam jest taniej). Ale chyba nie ma co porównywać cen UK z PL ;). Spagetti też u nas jest, pamiętam nawet, że Starszak jadł ;) Pierożki cebulowe brzmią pysznie, ale za dużo roboty jak dla mnie ;)
-
Pogodę dziś mieliśmy tylko lekko zimną, udało się zrobić spacerek 3h z wizytą w Carrefourze ;), bo musiałam kupić prześcieradło na strój Św. Józefa dla Starszaka, bo w domu mam tylko na gumkę albo frote ;). Ciekawa jaka jutro będzie pogoda. Jasiek dziś zadebiutował z obiadkiem z... rybką. Jadł cukinię z łososiem i ziemniaczkami, bardzo mu smakowało :). Rewelacyjne są słoiczki, bo ja nawet bym nie wpadła na takie połączenie ;) Beacia, ból głowy na pewno nie jest z przewiania, więc albo śnieg albo kręgosłup, albo ostatnie „stresy”… Z deserkami dla Iśki wyjdzie Ci w praniu czy dawać codziennie czy co drugi dzień. U nas jest codziennie :) Niefajnie, że problem qpny nadal trwa. A ile Iśka pije picia, nie chodzi o mleko ;)? Najważniejsze przy takich problemach jest dopajanie, duże dopajanie! Jak dziecko pije np. 150ml na dobę, to trzeba zwiększyć do min. 300ml. I nie przez 1 dzień tylko przez kilka, dopóki qpki nie zrobią się normalne. Dobrze podać też jabłuszko, czy to skrobane czy ze słoiczka. Należy też wycofać na te parę dni produkty zatwardzające typu banan czy marchewka. Czopek bym podała dopiero wtedy jakby przez parę dni qpki nie zrobiła i przy tym nie mogła się wypróżnić. Spróbuj dawać jej duuużo picia i jabłka i zobacz czy to pomoże. Inga, ale Olusia robi teraz szybkie postępy, raz za razem coś nowego, wielkie gratulacje :) A z rodzeństwem dla Olusi to nic na siłę, albo bo tak trzeba czy wypada ;). Ale jestem pewna, że tu czas Ci pomoże… :* Na moje, jak to napisałaś, smutki, sama muszę sobie pomóc, tzn. właściwie K. może pomóc, ale nie mogę się zebrać na rozmowę… Werka, mój Starszak nie szedł z uśmiechem do szczepienia, bo nawet nie chciał tam iść ;). Ale jak już poszedł, to chciał sprawdzić czy da się być uśmiechniętym w trakcie wbijania igły, bo mu opowiadałam, że Jaś się wtedy śmiał. Poniekąd chciałam mu też dodać w ten sposób odwagi ;) Anka, ból głowy nie migrenowy, bo ja w ogóle nie mam migren. Ehh, w końcu kiedyś mi ten ból minie… A Twój Adaś to cudny Mały Romantyk :). Dobry materiał na męża, żona będzie zadowolona ;) Pati, ale Ci fajnie, że z Bobowity dostałaś już 3 paczki, ja dostałam tylko 1, już ze 2 m-ce temu. Ciekawe czy jeszcze coś od nich dostanę ;) Tusia, Hania oprócz jedynek ma już zęby dwójki? Wow! A Ty już planujesz trzecie? No to znowu - wow! ;)
-
Cześć Dziewczyny :) Boli mnie od wczoraj głowa, najpierw z przerwami, a jak się w nocy obudziłam, tak do rana nie zasnęłam, bo głowa bolała już cały czas jednym ciągiem :( Taki to był nieznośny ból, że K. mi przyniósł tabletkę, bo już nie mogłam się ruszać. Coś dziwnego. Popatrzyłam za okno myśląc, że może śnieg spadł i ból głowy wziął się ze zmiany pogody. Ale pogoda ta sama. Chyba te stresy z ostatnich dni się odezwały... Tabletka pomogła, mogę się ruszać, ale głowa jeszcze całkiem nie odpuściła, bo jeszcze tak "ćmi", choć grunt, że jest lepiej :) Jasiek jeszcze śpi, ta pierwsza poranna drzemka zrobiła się ostatnio tą najdłuższą drzemką w ciągu dnia :) Z nowości, to od wczoraj Jasiek ma wprowadzony deserek owocowy. Zatem wypada kolejne mleko i w jego miejsce są owocki. Ma ten moment takie posiłki: mleko, mleko, obiadek, deserek, mleko z kaszką. Blania, fajnie, że już masz internet :) Bolo w rajtkach na głowie kapitalny Ania, super pomysł z tym filmikiem z wszystkimi naszymi Szkrabami. Dorzucę filmik z debiutu marchewkowego Jaśka, ale nie wiem czy zdążę teraz. Świetnie, że u Was się sprawdza "dziecko decyduje ile zje", absolutnie nie wpychaj na siłę większych ilości ;) Angażować się w pomoc DD może dosłownie każdy i wcale nie trzeba mieć sporej kasy. W zależności od naszych możliwości finansowych można wydać mniej lub więcej. Z tych „groszowych” spraw to np. raz kupiłam na prośbę opiekuna z DD 20 ołówków, kosztowało mnie to… 5 zł. Innym razem 1 kg ciastek, zapłaciłam 17 zł i dzieci mają radość. Tak więc każdy może pomóc :), choć zdaję sobie sprawę, że różne są DD i różna potrzebna pomoc. Ale kto pyta ten nie błądzi... ;) Zajęcia „Zdrowy kręgosłup” są u nas w klubie osiedlowym, tam gdzie jest też zumba, aerobik, itd. ;). Jak się kupi karnet na 8 zajęć to kosztuje 64 zł, a na 1 zajęcia 15 zł. Siostra wprowadza się latem przyszłego roku, więc jeszcze sobie poczekać muszę na korzystanie z jej pomocy :). Na pewno na te zajęcia będę chodzić (jak już siostra tu będzie mieszkać), bo to niesamowicie pomaga na kręgosłup, po 1 zajęciach czuję się trochę lepiej, a co dopiero byłoby np. po miesiącu :) Beacia, z masaży to miałam tylko kilka rodzajów, niemal wszystkie mi się podobały :). The best jest właśnie masaż gorącymi kamieniami a do kitu dla mnie coś co się nazywa „terapia czaszkowo-krzyżowa”. To „masaż” raczej dla konkretnych osób a nie dla każdego. Chciałabym spróbować masażu polinezyjskiego i masażu gorącymi stemplami, ciekawe czym się różni od tego kamieniami ;) Dianeczka, ja kaszkę podaję w butli. Robię taką rzadką, a nie twardą. Na kaszkę jedzoną łyżeczką przyjdzie czas ;) Niesamowite, że to córka koleżanki a nie rodzinka. Mogą robić za bliźniaczki ;) Inga, brawo za bardzo udany debiut marchewkowy :) A Starszak, dziękuję, szczepienie przeszedł bezproblemowo. Starał się uśmiechać podczas szczepienia i pielęgniarka pyta go czy to ze szczęścia tak się uśmiecha, a Adaś na to, że chce zobaczyć czy się da cieszyć ze szczepienia . I tłumaczył dalej, że jego najmłodszy brat się śmiał. Pielęgniarka od razu to podchwyciła i mówiła, że niedawno był tu maluszek, który śmiał się w głos w czasie szczepienia, a Adaś z taką dumą – to właśnie mój brat był :). Przynajmniej K., który był tam z Adasiem mógł się przekonać na własne uszy, że nie przesadziłam z tym śmianiem się ;) A Twój mąż z drugim dzieckiem ma rację :), choć oczywiście do tanga trzeba dwojga. Ale cudownie mieć 2 dzieci i patrzeć jak oboje rosną, jak rodzeństwo ma siebie nawzajem – to bezcenne :) Anka, wyrzuty sumienia normalna rzecz, poza tym nie musisz jej odstawiać tak w 100%, możesz sobie zostawić karmienia poranne czy wieczorne, chyba że też ich nie planujesz? A z Małą fajnie się przytulałyście, potańczyłyście, itd., Małgo na pewno była przeszczęśliwa :) Werka, rzuciłam okiem na stronkę, i jak przeczytałam, że rocznemu dziecku można dać lizak, to przestałam czytać dalej ;) Nicca, dobrze że się odezwałaś, to nie będziemy się martwić. Fajnie z takim przedłużonym weekendem rodzinnym :) Monika, co robisz na drutach? Mieszkanie po oknach już całkiem ogarnięte? :) Bia, Jaś na widok butli też wyciąga rączki, otwiera buzię wydając przy tym dźwięki zniecierpliwienia i jeszcze tak fajnie nóżkami przebiera jakby się nie mógł doczekać tej butli ;). Jak butla w dziobku już jest, to nóżki się uspakajają, buźka szczęśliwa, oczka robią się błogie…, no cudny widok, za każdym razem mnie zachwyca :). Butle sam utrzyma, ale nie od początku, bo jest dla niego jeszcze za ciężka, ale jak już jest tak 2/3 to już sam sobie trzyma :)
-
Ze Starszakiem idę dziś na szczepienie (dawka przypominająca na świnkę, odrę i różyczkę). Mam nadzieję, że K. zdąży wrócić na czas, bo nie uśmiecha mi się iść z całą trójką do przychodni.
-
Niedużo brakowało a przepadłby mi bon (jeszcze ten imieninowy) do salonu kosmetycznego. Umówiłam się na za 2 tygodnie na masaż kamienianami i na SPA dla twarzy . Nie mogę się doczekać tych przyjemności :) Anka, dzięki za podpowiedź z 2 kolorami, rzeczywiście fajniej będzie wyglądało, gdy na duże prześcieradło narzuci się jeszcze coś małego w innym kolorze ;). Tylko czy coś takiego znajdę w domu. I tak, oprócz tego kija jeszcze jakieś narzędzie do ręki, to ma być właśnie atrybut Świętego. Pradziadek ciekawe miał życie, już wtedy mieli takie młode żony a teraz ludzie się krzywią gdy słyszą o takiej różnicy lat ;) Pati, ano masakra ;), ale dobrze, że choć tyle się przespał, bo byłby jeszcze marudniejszy ;) Beacia, fajnie z takim systemem karmienia, u nas ten sam zestaw tylko w innej kolejności ;) W tym konkretnym Domu Dziecka wiemy co kupić, bo jest koło nas i co jakiś czas pytamy co potrzebują. A teraz w klasie Średniaka jest chłopiec z tego DD i ich wychowawczyni ogłosiła taką dobrowolną akcję, gdzie można przynieść konkretne rzeczy (lista z DD), przynajmniej też wiadomo co kupować. A w takim innym DD gdzie jest też Dom Młodej Matki, to na necie mają linka z listą z bieżącymi potrzebami i to też jest dobry pomysł, bo wiadomo co kupić a nie iść z zakupami w ciemno. Dobrze pamiętasz :), zwracam uwagę, by w składzie nie było tłuszczu palmowego, bo to oprócz tłuszczu utwardzonego, najgorszy i najtańszy tłuszcz. Nie da się go uniknąć w 100% we wszystkim (bo ku mojemu zaskoczeniu jest np. w czekoladzie Milka), ale staram się unikać jak tylko się da.
-
Idę sobie zrobić kawę, tylko wcześniej o coś zapytam ;). Coś twórczego ;) Muszę przebrać Starszaka za... Św. Józefa. Jego klasa w piątek bierze udział w konkursie sakrofalnym i każdy ma się przebrać za jakiegoś Świętego i mam mieć w ręce jego atrybut. Adaś wybrał Józefa, więc muszę skombinować jakieś narzędzie ciesielskie. Co to może być z czegoś co ma się w domu w obecnych czasach? I myślicie, że na przebranie wystarczy prześcieradło i sznurek, czy jest coś jeszcze by się przydało? Niestety w tej dziedzinie nie jestem kreatywna, dlatego pytam ;)
-
Pati, cierpliwości ;). A co by się stało jakbyś odeszła od łóżeczka i samego zostawiła?
-
Madzix, prędzej tempka od szczepionki. Na razie jest niska, więc nic nie podawaj, może sama zniknie. Dianeczka, śliczne bombki :) A Zuzia jest ślicznie ubierana, bardzo mi się podoba ;) Na którejś z fotek leży z kuzynką? Bardzo do siebie podobne :)
-
Cześć Dziewczyny :) Wczoraj byłam na zajęciach „zdrowy kręgosłup :). I jeśli myślałam, że przy zumbie byłam rozćwiczona w każdym kawałku ciała, to tylko tak myślałam. Ćwiczenia z kręgosłupa to dopiero rozruszanie ciała! Normalnie czuję, że to coś dla mnie, chciałabym regularnie chodzić na te zajęcia, a nie bardzo jest jak. Poszłam tylko dlatego, że starszak nie pojechał na swój trening. Coś trzeba będzie wymyślić, bo te zajęcia to raj dla kręgosłupa :) Serdeczności z wczoraj dla Aaronka, a dziś dla Robercika :*:* Madzix, no faktycznie po cc dobrze byłoby poczekać z zajściem min. rok od zabiegu ;) Zaskoczona jestem pomysłem waszej pediatry na podanie glutenu. Ja bym biszkopcika takiemu maluchowi nie podała. Pati, nawet nie przypuszczałam, że w „tamtych” czasach były już takie śpiworki, fajna pamiątka została :) Szczepionki 5w1 są już dostępne bezproblemowo, ale dopiero od 2 tygodni. Niezła wena Cię złapała do przygotowań świątecznych, ja czekam do przedednia Wigilii ;) Anka, a to pradziadek późno został tatą pierwszy raz ;) Kaszkę z glutenem mam z Hippa, taką po 5mies., bez cukru ;) Dobrze wiedzieć, że uczysz plastyki, może nam się to tu przyda :) Kawy z chęcią się napiję, zaraz pójdę sobie zrobić :), a jak jeszcze z lodem waniliowym, to mniam :) A ilością mleka i jedzonka Małgo nie masz się co martwić, ma nawet więcej niż Jaś, spoko ;) Jak Dzieciaczki tak lgną do Ciebie, to dobry zawód sobie wybrałaś :). A może czwartego malucha sobie zmajstrujecie ;) Mania, a ten syrop to ma być na qpki? A pediatra zrobiła wywiad np. co do ilości wypijanego picia, rodzaju i ilości qp, itd.? Ania, no proszę, zwróciłaś nawet uwagę na mój sposób przywitania ;). Powiem Ci, że miało być „witam grudniowo”, ale zmieniłam w ostatniej chwili ;) A elaborat to nie wiem ile piszę, bo często w międzyczasie robię też inne rzeczy ;) Dobrze, że spotkanie z fizjoterapeutką macie już za sobą, wiecie co robić. Choć te wszystkie nazwy takie dziwne, ale dobrze, że to nie coś bardziej poważnego. Z mlekiem rzeczywiście wygląda jakby Fifi je nadrabiał wieczorem i w nocy. A próbowałaś w ciągu dnia zwiększyć mu porcję? Marta, gratki dla Wandala pierwszego zębolka :) Dianeczka, współczuję stresu, można zawał dostać :(, dobrze że Małej nic się nie stało. A co do obiadków, to skoro Zuzia nie potrafi jeść z łyżeczki, to na razie nie zmuszaj jej do takiego sposobu jedzenia, odpuść na co najmniej tydzień i potem spróbuj znowu. Maluszki do wszystkiego muszą „dorosnąć”, jednym się to udaje szybciej, innym wolniej, ale z czasem wszystkie dzieci będą jadły z łyżeczki, Zuzia też :) Emwro, to jesteś teraz na niezłym odwyku ;) Beacia, jak tam świętowanie? ;)
-
Witam w grudniu :) Aleście wczoraj poszalały z pisaniem! W sumie miałam do czytania 13 stron od sobotniego przedpołudnia, no ładnie ;). Będzie elaborat, staram się krótko pisać, ale coś mi nie wychodzi ;) Za nami super weekend, szybko zleciał, aż szkoda. Zabawne, bo wczoraj mi się wydawało, że jest sobota, a jak była sobota i u nas małe "Andrzejki", to miałam wrażenie, że jest Sylwester, haha . Wszystko mi się poprzestawiało . Tak więc sobota towarzyska, a niedziela rodzinna i leniwa. Pojechaliśmy też do galerii handlowej . K. ze starszakami do kina, a ja z Jasiem poszliśmy po zakupy, bo kończy mi się krem pod oczy, puder ;), a jemu słoiczki obiadowe i jeszcze parę rzecz kupiłam na akcje mikołajkową do Domu Dziecka, który jest koło nas (...). I tak nam czas miło zleciał :). A, super był widok Jasia jak staliśmy koło półek ze słoiczkami i szukałam tych po 5m., a Jasiek jakby wiedział, że jemu kupuję, to tak fajnie pokrzykiwał jakby chciał mi powiedzieć, które mam wybrać . Ludzie jak przechodzili koło nas, to się uśmiechali po nosem. Pewnie myśleli, że dziecko głodne i krzyczy, żeby je od razu nakarmić Karmienie – chyba nic się nie zmieniło, nadal 3 butle mleka (150 + 150 + 180) + 1 słoiczek obiadku (125g) + 1 kaszka (180). Raz na tydzień K. w weekend daje Jasiowi jabłko skrobane. Ostatnio zblendował i z 1 jabłka wyszło ok. 120g musu. Oczywiście Jaś wszystko wciął Słoiczki – Jaś codziennie wcina 1 słoiczek obiadkowy. Każdy mu smakuje, nawet nie wiem, który uznać za ulubiony ;). Cudnie wygląda jak otwiera dziobka i czeka na kolejną łyżeczkę :) Gluten – do wieczornej butli na 180 wody wsypuję 4 miarki mm i 2 łyżki kaszki z glutenem. Problemów z brzuszkiem póki co nie było. Spacery – odkąd się oziębiło zimowo, to max ja wytrzymuję 2h, ale częściej już po 1,5h wracam do domu. Aż mi się nie chce wierzyć, że jeszcze niedawno było to 3h ;) Spanie – też nie narzekam, bo nadal sam zasypia tak ok. 19.30-20.00 i śpi do 5.00-6.00, zjada mleczko i śpi jeszcze do 7.30 :). W ciągu dnia ma 3 drzemki, czasem 4 ;) Werka83 Dziubala - a co robi Jaś jak Ty sprzatasz i pichcisz:)? Z reguły sprzątam jak Jaś śpi :). W czasie pichcenia jest na macie albo ze mną w kuchni na huśtawce :). Jak są chłopaki to Jaś jest z nimi w pokoju :) Ania92 Dziubala: wlasnie a co robi Jas jak gotujesz ogarniasz? Fifi sie zajmie czasem soba ale caly dzien? nuda by go dopadla i potem pewnie marudzenie. Hehe, ale ja nie gotuję ani nie sprzątam przez cały dzień . Jak pisałam wyżej Werce, sprzątam jak on śpi, a gotuję z nim w kuchni ;) Ania92 Dziubala Ale jaja, wyskoczył mi taki komunikat i to na czerwono! "Nie możesz umieszczać postów tak często, poczekaj chwilę". Ciekawe jaki jest limit czekania Hahah, w ogole Ty masz tyle postow, chyba gonisz numer 1, ale nie duzo brakuje, tyle tysiecy Ja jestem na Parentingu od samiutkiego początku i to w pierwszych latach miałam dużo postów ;). W ostatnich 2 latach niewiele piszę ;) Anka74 Dziubala Czy Jaś grzecznie leży i obserwuje mamę? U nas jak Małgo jest w dobrym nastroju, to właśnie tak jest. Kładę ją w foteliku na stole i gadamy, ona mnie obserwuje, a ja coś przyrządzam. Tak, Jaś grzecznie leży i mnie obserwuje :). Też sobie monologuje ale i zagaduje, jak za długo nie ma reakcji z mojej strony Anka74 Dziubala to dziś jeszcze andrzejkuje, odsypia, czy sprząta :)) Niedzielę to odsypia . I jak pisała Beacia w weekend zawsze jest mnie trochę mniej ;), bo dzień spędzamy rodzinnie i laptop nie jest włączany :) Beacia, najlepsze życzenia rocznicowe. Kolejnych 7 lat jeszcze szczęśliwszych! :* A tamten komunikat wyskoczył mi chyba dlatego, że pisałam posta jednego po drugim, więc co parę sekund był nowy post i może w fo nie nadążało za wstawianiem Myszową buzię wazeliną spokojnie możesz smarować na mróz. Im tłustszy krem, tym lepszy, byle to nie była oliwka, bo chociaż jest tłusta, to nie chroni przed zimnem. Brawo dla Iśki za zjedzenie całej porcji kaszki :) (a cała to jaka ilość?). Roztargnienie u gina z kurtką pamiętam I dzięki, bo przypomniałaś mi, że też smoczek muszę zmienić :) Werka, jak dziś qpki Maksia? Na stronie Oseska napisali: „Alergia na gluten objawia się u maluszków w sposób mniej nasilony i nieco inaczej. Uczulone dziecko może mieć kolki, wzdęcia, biegunkę, czasem dołączają się dolegliwości ze strony układu oddechowego”. By sprawdzić czy to od glutenu, to odstaw na kilka dni gluten i zobacz czy qpki się unormują. Blania, poświętowaliście? ;) Wszystkiego najlepszego dla Was! :* Ania, jak Fifi budzi się za każdym razem o 1.00, to może to robić z przyzwyczajenia, bo wtedy wie, że ma jedzonko ;). A jak budzi się o różnych porach, to możliwe, że się przebudza z jakiegoś błahego hałasu, albo dlatego, że zwyczajnie jest głodny, w tym wieku to jeszcze normalne. A Fifi to kawał chłopa więc i zapotrzebowanie może mieć większe niż inni ;) Pati, skoro już się nie zaklinasz, że po 6m. kończysz z kp, to faktycznie nie jesteś gotowa i dobrze, nic na siłę :) beaciaW Inga Ja na sorbety chciałam się przerzucić, bo normalne wsuwałam, ale to nie było to samo. Chyba Dziubala była sorbetowa bardziej. Na pewno nie ja . Nie lubię sorbetów ;) Bia, byłam już w 2 Smykach i nie ma tam tego cienkiego kocyka w sówki. Są tylko takie grube z podszyciem misiowym. W sklepie internetowym też nie ma, szkoda :( Fajnie, że Piotruś już nie domaga się smoczka :) Inga, współczuję przejść z piersią, ale już to za Tobą, choć co się wycierpiałaś, to brrr. Anka, mój małż nieraz włącza budzik na komórce na noc, bo zawsze mu się wydaje, że wstanie i popracuje, a kończy się na włączaniu drzemki i tak co 10 minut dzwonek, grrr. Mordercze instynkty mi się wtedy włączają Bardzo mi się podoba na fotkach pomysł z kartkami z rokiem :) Niezła historia z pradziadkiem, że jako 73-latek jeszcze "młodym" tatą został . A wiesz może jaka różnica była między babcią a jej najstarszym rodzeństwem? Mania, 800-850 ml to bardzo ładny wynik :). Jaśkowi też mniej więcej tyle wychodzi a waży o kg więcej ;). Soczki spokojnie może pić 100 ml na dzień, możesz też wodą rozcieńczać. Madzix, pamiętam, że chcieliście szybko kolejnego potomka, ale to już teraz planujecie rodzeństwo dla Alexa? Nie zabezpieczacie się? ;)
-
Witam sobotnio :) Jestem sama z Jasiem, chłopcy na turniejach piłkarskich :). Ja na żaden się nie zabrałam, bo dziś konflikt terminów ;). K. pojechał rano ze Średnim, a niedawno Straszaka wziął mój brat, bo K. by nie zdążył go zawieźć. Ja mam co robić, więc nawet dobrze wyszło, że nie pojechaliśmy, bo by czasu brakło na przygotowania wieczorne ;). Tak więc ja od rana trochę sprzątam, trochę kuchcę, żeby jak najwięcej zrobić :). Teraz robię sobie przerwę na przyjemności :) Bia, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Samych pogodnych dni i spełnienia marzeń! :* Serdeczności miesięcznicowe dla Stasieńka! :* Mania, wg mnie to jest dorabianie ideologii do faktów ;). Jasiek śpi raz z rękoma do góry, raz na dół, a jest zdrowy, spokojny i ładnie śpi ;). Nie wierz w uroki, bo niepotrzebnie zaprząta Ci to głowę ;) Z piciem kombinuj, inne smaki, inna temperatura, w końcu się uda :) Blania, trzymam kciuki, owocnej przeprowadzki :) Beacia, u mnie fo jest ok, ładnie "chodzi". Dianeczka, a na tym F@F nie było innej opcji płatności tylko karta kredytowa? Dziwne, bo co jak ktoś takiej karty nie ma? Ja wczoraj zamawiałam coś ze strony C@A i też pojawiła się najpierw opcja płatności kartą i podania jej nr, już miałam się wycofać, ale okazało się, że pod spodem były jeszcze opcje płatności Pay i coś tam jeszcze, tak więc udało się zrobić zakup internetem ;). Dlatego tak sobie pomyślałam, że może na F@F można jeszcze jakoś inaczej dokonać płatności. Anka, wow, brawo za rekord, ładnie Małgo pospała :) Efektywnego tańca z wałkiem ;) Lili, ja niedługo też się zbiorę na spacer z Jasiem, ale pewnie niedługo będziemy, bo w domu jest co robić, no i zimnica też pewnie odstraszy ;) Miłego weekendu :)
-
Zmykam do łóżka, bo jutro intensywny dzień, ale zaglądnę tu :) Dobrej nocy i tylko miłych snów :)
-
monika1709 . A ja tak balam sie na poczatku ze T.jest malo zwiazany z synem. A teraz ciagle go caluje :) Super :) Lili, to bierz wolne , odpoczynek na fo dobrze Ci zrobi :)
-
Mania, u mnie z kolie Jaś po wprowadzeniu nowych rzeczy robi średnio 3 qpki, a wcześniej robił zazwyczaj tylko 1 ;) Z piciem kombinuj, podajesz mu picie w butelce? Może smoczek mu nie pasuje? Albo coś nie smakuje? Może sam soczek jabłuszkowy na zaparcia by pomógł? Albo chodzi mu o ciepłe picie, bo np. mój Jaś zimnego nie wypije ;) Zobacz czy w tym artykule nie znajdziesz jakiejś wskazówki dla siebie http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/841-zaparcia-u-niemowlat-i-malych-dzieci.html Inga, o rany, niepotrzebnie to przeczytałam :(
-
Anka, lepiej nie pisz, jestem zbyt wrażliwa na takie rzeczy :( A Jaś do jedzonka obudzi się dopiero ok. 5.00-6.00.
-
Anka, aż łzy mam w oczach, straszne... :(((