-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
Margeritka, tv, radio, internet...
-
Międzynarodowe spotkania seksualności i świadomości
Dziubala odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
Chyba mam jakąś blokadę na laptopie, bo nadal nie mogę otworzyć ;) Mika17, 16 latków pod jednym dachem rozumiem, ale w jednym łóżku, to już nie . W sumie mam liberalne poglądy, ale w pewnych kwestiach będę jednak zasadnicza -
Margeritka, takich katolików naprawdę chcących przyjąć uchodźców jest garstka...
-
Mika17, na szczęście nie wszystko na NFZ jest "na odczepnego", po prostu lekarz taki ci się trafił. Oby ten następny był bardziej kompetentny :)
-
Ulla, oby było już wszystko ok :)
-
Anaaa, masakra, ale rozumiem desperację ;)
-
Mika17, tak jak napisała ez_se - "tego" nie da się wyssać, z tym się człowiek rodzi. ez_se, podpisuję się pod tym co napisałaś :)
-
Uzależnienie od komórek - jak walczyć?
Dziubala odpowiedział(a) na troopek temat w Uczniowie, Nastolatki
Najprostsze rozwiązania są najlepsze - trzeba zabrać komórkę i już :) -
Może dodaj ten płyn do czegoś co lubi np. do mleczka, kaszki itp.
-
Nie jestem religijna, ale gdy słyszę i czytam o negatywnych wypowiedziach o uchodźcach, to mi przykro i zastanawiam się co z tym przykazaniem - "kochaj bliźniego jak siebie samego"? Wersja dla Polaków "kochaj bliźniego jak siebie samego pod warunkiem, że nie jest uchodźcą" :(
-
Wodniste, zielone kupki u niemwolęcia 3 mies.
Dziubala odpowiedział(a) na sisi.gusi temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Sisi.gusi, jak qpki? Byłyście u lekarza? Co powiedział? -
Kiedy najwcześniej można poznać płeć dziecka na usg??
Dziubala odpowiedział(a) na divalia temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Marta247 Czy może któraś z Was robiła test na płeć dziecka ? Taki który robi się w domu . Nie mogę doczekać się USG a słyszałam że taki test istnieje. Nie słyszałam o takim teście. Ale może jesteś blisko ok. 12tc., jeśli tak, to zobaczysz płeć dziecka. Oczywiście dużo zależy od sprzętu usg i umiejętności gina, ale jeśli dzidziuś ułoży się prawidłowo, to już wtedy można się dowiedzieć czy będzie synek czy córeczka :) -
W Krakowie jest. Rodzice, których dzieci korzystają z zajęć na takim Uniwersytecie są bardzo zadowoleni :) Chętnych na takie zajęcia jest tak dużo, że nie wszyscy się dostają. Ja swojego starszaka też chciałam posłać, ale co roku spóźnialiśmy się z zapisem ;). A teraz weekendy mamy zajęte (piłka nożna rządzi ;)), więc Uniwersytet odpuściliśmy. Generalnie uważam, że taki Uniwersytet Dziecięcy to świetny pomysł, bo teoria idzie tam w parze z praktyką i dzieci sporo stamtąd wynoszą :)
-
Ulla, dobrze że widać zmiany :). A jak się znów pogorszy to powiadom dyrektora.
-
Międzynarodowe spotkania seksualności i świadomości
Dziubala odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
Mnie się filmik nie otwiera, a tak ciekawa byłam co to -
Mnie ciągle trudno uwierzyć, że jej nie ma :((( W zeszłym roku bardzo przeżyłam jej śmierć. Bolało, że była tak młoda, a zmarła. Bolało, że miała 3 dzieci, jak ja, i zostały one bez mamy, a ona nie zobaczy jak dorastają :(. Bolało, że już nie będzie takiej wyjątkowej, pięknej, dobrej kobiety, pełnej energii i tego czegoś co powodowało, że wszyscy wokół niej byli szczęśliwsi i w lepszych nastrojach. Nie znałam osobiście Ani Przybylskiej, ale mi jej brakuje... :(
-
Jesteś nowa/y zapraszam - napisz coś o sobie
Dziubala odpowiedział(a) na ronia temat w Przywitaj się
kicia1987 Witam :) właśnie dołączyłam do forum, jestem w 7 tygodniu ciąży (termin na maj 2016), mam nadzieję że znajdę tu bratnie dusze :) Cześć Kicia :), fajnie, że dołączyłaś do forum :). Gratuluję ciąży i życzę bezstresowych miesięcy do porodu. A na Parentingu na pewno znajdziesz bratnie dusze :) Miłych wrażeń i wyjątkowych znajomości :) -
Wiadomo, że jedzenie ma być smaczne, więc bez przypraw się nie obędzie, inaczej te nowo uświadomione dzieci będą myślały, że zdrowe równa się niesmaczne ;) Problem z jedzeniem obiadów w szkołach zatacza coraz szersze kręgi, ale to chyba pokazało m.in. to, że kucharki się nie doszkoliły czy też nie doinformowały ;). Temat na tapecie więc szukałam info na necie i też słyszałam wypowiedź kogoś z ministerstwa o tym nieszczęsnym dosalaniu i wychodzi na to, że można używać soli, ale tylko tej sodowo-potasowej, więc nie jest tak, że sól jest w 100% zakazana. Poza tym do przygotowywania posiłków dozwolone jest używanie ziół lub przypraw świeżych lub suszonych. Czyżby kucharki (niektóre) nie wiedziały do czego służą? Trochę ironizuję, ale ręce mi opadają jak słyszę np., że nie jest możliwe ugotowanie i zjedzenie zupy bez kostki rosołowej. A to, że nie ma już śmieciowego jedzenia w sklepikach to jak dla mnie świetna wiadomość :). Słodzone kolorowe napoje, czipsy, słodycze itp., gdy tyle mówi się o nadwadze dzieci, że na terenie szkoły powinny już dawno być wykluczone. Nie wierzę, że dziecko nie przetrwa 5-7 godzin szkolnej męki bez batona ;). No ale to już nie tylko praca nauczycieli, ale przede wszystkim uświadamianie przez rodziców o prawidłowym odżywaniu odgrywa wielką rolę.
-
Anaaa, lakier hybrydowy nie zmywa się zwykłym zmywaczem do paznokci tylko specjalnym preparatem do hybryd. A po ściągnięciu/zmyciu lakieru hybrydowego płytka paznokciowa jest zniszczona w porównaniu do zwykłego lakieru, dlatego zaleca się przerwy w malowaniu hybrydą, żeby płytka mogła się zregenerować. To info dostałam od manicurzystki.
-
Mika17, dziwny lekarz, ja bym takiemu nie zaufała, bo przecież powinien najpierw spróbować obkurczyć migdały za pomocą leków, chyba że to jakiś ciężki przypadek i skierowanie jest "na już". Na Twoim miejscu poszłabym z dzieckiem do innego specjalisty.
-
mika17 (...) chodzi mi oto że najbardziej są pary które nie spełniają wymogów do adopcji,pragną dziecka,a kobiety czy mężczyzni chcą adoptować,najpierw niech rozwiążą problemy ''normalnych'' par a potem tych drugich, (...) Pomijając problem nie spełniania wymogów, to tak naprawdę dzieci do adopcji jest mniej niż rodziców chętnych do zaadoptowania. Problem jest przede wszystkim w tym, że większość dzieci ma nieuregulowaną sytuację prawną, czyli np. rodzice nie zrzekli się praw rodzicielskich, bądź nie odebrano im całkowicie praw tylko częściowo, itd. Tak więc nie tylko rodzice hetero mają problem z adopcją, ale rodzice homo też by je mieli. mika17 (...) nie jestem nietolerancyjna ale jednak mam jakieś'ale' mój syn pochodzi tak samo jak Twoje dziecko ,bo jest z takiego związku ,ale jednak ma mame i tate i najważniejsze aby było szczęśliwe i umiało sobie w życiu radzić To jeśli dziecko będzie wychowywane np. tylko przez mamę albo mamę i babcię tzn., że nie będzie szczęśliwe, bądź nie będzie sobie w życiu umiało radzić? Albo w drugą stronę - myślisz, że wystarczy mieć tatę i mamę, by dziecko było szczęśliwe i radziło sobie w życiu?
-
mika17 Krzywda w tym sensie że takie dzieci sa wyśmiewane uczone że tak można żyć,brać przykład i co dalej?też tak będą żyć? A dlaczego są wyśmiewane? Kto je tego uczy? Dzieci powtarzają opinie powielane w domu. Więc jeśli rodzice/dziadkowie itd. są negatywnie do tego ustosunkowani, są przeciwni homo, wypowiadają się agresywnie na te tematy itd., to dziecko będzie to samo powtarzać. Dlatego tak ważne jest uważanie na to co się mówi, jak i uczenie dzieci tolerancji.
-
Margeritka, w sumie dobrze, że Duda zawetował tę ustawę, bo nie chodzi o to, że całość jest zła, tylko są punkty, które budzą obawy. Mnie się nie podoba np. to, że gdyby ustawa przeszła, to można by wielokrotnie zmieniać płeć metrykalną na podstawie uproszczonych procedur. Tak samo zaskakujące jest dla mnie, że nie byłoby wymagane wykazanie trwałości poczucia przynależności do określonej płci. Ale wydaje mi się, że tu przeciwnicy tej ustawy przekręcili fakty ;). Bo w artykule na ten temat na Onecie Tekst linka znalazłam taki zapis "Tożsamość płciową ustawa definiuje jako utrwalone, intensywnie odczuwane doświadczanie i przeżywanie własnej płciowości, która odpowiada lub nie płci wpisanej do aktu urodzenia". Natomiast to co powinno przejść to likwidacja obowiązującego dotychczas w tego typu sprawach trybu procesowego z powództwa przeciwko własnym rodzicom. Jak ostatecznie będzie, to zobaczymy.
-
Margeritka, u nas na świetlicy oprócz pań-świetliczanek w ciągu dnia są nauczyciele, którzy mają "odrobić" chyba 2h w tygodniu na takich zajęciach. Często wtedy biorą jakąś grupę uczniów i idą z nimi do klasy na zajęcia tematyczne. Ja nie widzę w tym nic złego ;) Ulla, o rany, to już przegięcie w drugą stronę! Taka opieka to brak opieki. Dobrze, że zainterweniowałaś i oby przyniosło to poprawę w odpowiedzialności opiekunów za dzieci na świetlicy. Beciamala, ja nie znam takich rodziców ani nie słyszałam o takiej sytuacji, by dziecko na świetlicy było przymusowo, bo rodzice chcą mieć jak najdłużej święty spokój. W ogóle to np. w naszej szkole (i chyba w większości tak jest), by dziecko dostało się na świetlicę, to oboje rodzice muszą pracować. Świetlice są za małe na potrzeby wszystkich dzieci, stąd takie ograniczenia.
-
Ostatnio Ktoś Z Góry wypowiadał się w TV na temat solenia i wychodzi na to, że nie wszędzie jest z tym problem, tylko w kilku szkołach kucharki chyba nie doczytały przepisów w kwestii solenia ;). Okazuje się, że solić można, ale tylko na etapie przyrządzania potrawy, czyli np. w trakcie gotowania. Natomiast nie można używać soli na gotowej potrawie, czyli gdy bierzemy danie do stołu, to tam nie można sobie dosolić solą z solniczki ;) Co do słodyczy w sklepiku szkolnym, to u nas w szkole sklepiku od chyba roku już nie ma, ale była pani z wózkiem z precelkami, która zawsze była obstawiona masą słodyczy. Teraz tej pani nie widzę, więc chyba samych precelków nie opłaca się jej sprzedawać. Jeśli o mnie chodzi, to ja się cieszę z wycofania słodkości ze sklepików. Uważam to za dobry krok w kierunku walki z nadwagą/otyłością u dzieci. Nie wiem czy słyszałyście, ale ponoć Polska jest na pierwszym miejscu w UE pod względem ilości nadwagi u 11 latków i na pierwszym miejscu wśród ilości dzieci, które w UE najszybciej tyją. Szkoda, że tak się dzieje :(. Wiadomo, że problem nie rozwiąże się tylko brakiem słodyczy w sklepach, bo przykład zdrowego/ prawidłowego odżywiania idzie z domu. Ważny nie jest sam zakaz jedzenia słodyczy, ale po prostu umiar i nie tylko w słodyczach, ale w przekąskach typu chipsy czy jedzenia typu fast food.