Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. Atenko dziekuję Miki ucałowany
  2. Aż mi wstyd, że tak się opuściłam w tym wątku... Dziękuję za życzenia dla Mikiego nie nadrobie, ale mam nadzieję, ze u nikogo nic złego sie nie wydarzyło... u nas po staremu, czyli choroby i pech zamiennie...niusy z ostatnich dni sa takie, że mamy za sobą rotawirusa, teraz walczę z okropnym katarem i kaszlem u dzieci, w środę rozwaliłam samochód, dobrze, że nic Majusi i mi się nie stało... uciekam bo nie chcę smęcić jak zwykle miłego dnia wszystkim :36_3_16::36_3_16::36_3_16:
  3. Dzień Dobry Aniu :36_3_16ziękujemy Dzisiaj u nas święto. 4 latka mineło jak jeden dzień. Dzisiaj zawozimy Mikulę do mojej siostry na noc. To jego ulubiona ciocia, więc już nie może doczekać się kiedy pojedzie. My w tym czasie zaczniemy przygotowania do jutrzejszej imprezy. Majusia jak jest sama jest bardzo grzeczna, więc wierzę, że naszykujemy maksymalnie dużo. Miłego i spokojnego dnia wszystkim :36_3_16:
  4. Inka piękna mama z Ciebie Paula gratulacje :36_3_16: Fotka przesliczna :36_3_16:
  5. dziewczynki tule Was wszystkie i błagam los by wreszcie dał nam spokój
  6. współczuję Kochana...ja narzekam na swój los, ale u każdej z nas cos sie dzieje...kurcze ja już nie wiem co napisać...jestem wykończona tym rokiem...każdego ranka po otwarciu oczu zastanawiam się co dzisiaj przyniesie zły los
  7. słoneczny_blaskW gazetach ciążowych piszą, że wolno ale jak gina zapytałam, to powiedział żeby nie szczepić. bardzo często sa to artykuły sponsorowane...firmy farmaceutyczne walczą i pacjentów..im więcej szczepionek tym więcej kasy...ja zaszczepiłam w tym roku za namową lekarki swojego 4 letniego synka, po szczepieniu zachorował na zapalenie stawu biodrowego - według dwóch pediatrów, ortopedy, Pani dr od USG i Pani reumatolog to była reakcja poszczepienna...
  8. o Boże K8I teraz doczytałam dalej Twojego posta...współczuję...bardzo...i nie bardzo rozumiem...siostra choruje i nikt nie umie znaleźć przyczyny????
  9. oszalałam...smieję się jak głupia, a nie powinno mi byc do śmiechu...
  10. k8I gdyby nie to że wjechałam babie w tył samochodu gotowa była bym uwierzyć że to ja wjechałam Twojemu mężowi wczoraj był jakiś tragiczny dzień, sama widziałam kilka kolizji oprócz mojej
  11. to ja też uściskam Oli, Aniu zdjęcia obejrzałam od deski do deski, a na piernikowym język uciekł mi nie powiem gdzie...Inka trzymaj się Kochana, końcówka najgorsza... moja dzieciarnia śpi od 15 minut, S na kolacji służbowej wreszcie spokój i czas na pracę
  12. o masz Aniu z Mokotowa na Ursynów rzut beretem...założę się, że Miki pójdzie od poniedziałku do przedszkola a w piatek będzie miał krosty...a co do uziemienia miesiąc w domu moge z Tobą porozmawiać jutro mija miesiąc
  13. starletkaale jestem wypluta... moja dwójka daje do wiwatu... Dominik ma ciężki dzień - od rana płacze marudzi buntuje się.... a Nati nie pomaga... u mnie to samo
  14. MorrwaJa po pierwsze nie słyszalam o takich przypadkach, po drugie porody zdarzają się wszędzie ( przedwczesne też) ale oczywiście poród na pokładzie samolotu to rzecz spektakularna i nagłaśniana, a po trzecie na taki poród może wpłynąc choćby stres związany z samą podróżą, a nie ciśnienie w kabinie. Więc to raczej spekulacje. niekoniecznie spekulacje...ja miałam zakaz z uwagi na ryzyko poronienia...mój lekarz jest autorytetem w dziedzinie ginekologii-położnictwa, a co najważniejsze nie lubi przesadzać, do wszystkiego podchodzi na luzie i z rozwagą...on twierdził podobnie jak dr Radkiewicz, że różnica ciśnień może mieć wpływ, powtarzam MOŻE nie musi...Może byłaś Morrwa w tej grupie kobiet, po której lot samolotem "spływał". Ja wiem, że należy zawsze to konsultować z lekarzem prowadzącym.
  15. Błagam, żadnych atrakcji typu musztarda, pieprz czy inne cuda. Wystarczy nie podawać dziecku piersi. Mój synek miał rok i dwa miesiące. Zaczęłam stopniowo od nie podawania cyca w dzień, potem przestałam również w nocy. Płakał i owszem, ale miałam na pod orędziu butelke z wodą...po kilku dniach dał za wygraną...
  16. Joanna19Mam na imię Joanna i jestem w 30 tygodniu ciąży i czym bliżej porodu tym bardziej się boje bo nie mam zaufania do lekarzy z mojej miejscowości. Dużo złego o nich słyszałam szczególnie o mężczyznach i w związku z tym mam pytanie. Czy jeżeli chodzę do mojej pani doktor prowadzącej prywatnie to czy jeśli chce aby to ona odbierała poród to ma taki obowiązek??? A jeżeli nie to czy mogę zarządać aby poród odebrała PANI doktor a nie PAN doktor??? Wiem, że przy niej nic nie stanie się mnie i mojemu dziecku a niechce żeby moje dziecko odbierał zboczony grubas z czerwonym od picia nosem, któremu się się spieszy aby szybciej do końca i wrzeszczy na człowieka bez powodu. Witaj Joasiu Możesz wymagać porodu ze swoim lekarzem lub lekarzem - kobietą chyba tylko w sytuacji gdy: 1. zapłacisz za asystę 2. lekarz pracuje w danym szpitalu 3. jeśli nie pracuje to ma podpisany kontrakt ze szpitalem, że może takie porody u swoich pacjentek odbierać
  17. Atena śliczne zdjęcia dziewczynek w podpisie... u mnie nadal szpital...gile do pasa i paskudnie mokry kaszel...ktos mi wczoraj podpowiedział ze Maja może mieć mukowiscydozę bo jej tak gra w piersiach
  18. u nas to samo...Miki 3 tygodnie w domu na zapalenie slinianki, tydzień pobył w przedszkolu, w piatek usnął dwa razy przy obiedzie, w domu zrobił dwie luźne kupy a w weekend lało sie z niego non stop...teraz siedzi w domu bo oboje z Mają gil do pasa i kaszel
  19. Zapraszam do zwierzeń Jak u Was wyglądają Święta?
  20. inka_80My wit D3 nie podawalismy bo podobno w anglii wiecej slonca jak mnie jedna z dziewczyn oswiecila. Maja ma ksztaltna glowke nie poci sie ale i tak przy najbizszej sposobnosci bede chciala zeby zobaczyl ja polski pediatra mam nadzieje ze wszystko dobrze no w Anglii jest wyjątkowo dużo słońca
  21. radość sercaWitajcieIzabelinradość sercaU nas ok, Piotruś chyba dochodzi do zdrowia, bo powoli i humor dobry Mu wraca, gada więcej i taki pogodniejszy... I nocki przesypia :) Super wiadomości, oby tak dalej. Ucałowania dla Juniorka Izulka to juz nieaktualne, bo znów coś nie tak się dzieje z Jego zdrówkiem :( Mam już dość :( Wszystkim miłego dnia Asiu łączę się w bólu...Moje dzieci usmarkane do pasa i ten mokry kaszel Majuni :36_2_42:. Jtos mi zasugerował ostatnio, że to mukowiscydoza może
  22. witajcie...u mnie nadal humor do bani...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...