-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
Krzywica, czy Wasze dzieci otarły się o tą przypadłość?
Anulka odpowiedział(a) na Anulka temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
nam pediatra powiedziała, że dziecko powinno dostawać d3 do 3 roku życia, dlatego Majusia i Mikołaj dostają tran, który zawiera D3 -
starletkastonka za to BY TEN ROK SIĘ JUŻ SKOŃCZYŁ I ZABRAŁ ZE SOBĄ WSZYSTKIE PROBLEMY.... I ŻEBY NOWY PRZYNIÓSŁ WIĘCEJ SZCZĘŚCIA I UŚMIECHU i niezmiennie za zdrowie wszystkich potrzebujących podpisuje sie pod tym rękami i nogami
-
starletkamy się powoli zbieramy do lekarza...miłego popołudnia powodzenia :36_3_16:
-
Kasiu brak słów...widze, że mama ten sam typ co mój...kochana jest ale czasem jej teorie mnie dobijają...pytałam Sielskiej czy mam sie martwić tym, że Miki taki blady i chudy...ona mi powiedziała, że jest żywy, ładna ma skórę, badania ok i nie ma co szukac dziury w całym...powiedziała jeszcze, że na oddziale ma takie zdechlaczki, że tam sie jest czym martwić a nie tak fajnymi i zadbanymi dzieciaczkami...
-
AnnGosia juz po konsultacji, guzek ma charakter nowotworowy czyli moze byc zlosliwy ale na razie nie jest. W 90% jest wyciety. Ma bardzo duze szanse na calkowite wyleczenie pod warunkiem ze podda sie naswietlaniom a potem moze chemia, ale nie wiadomo czy bedzie konieczna . W styczniu bedzie naswietlana. Dziekuje za kciuki i pozdrawia no to chyba możemy sie cieszyć...mogło być gorzej...kurr....co za rok
-
kurde Gosia miała mieć o 10 wyniki...boję się o nią...
-
starletkaAnulkajustyna@ja chcę bardzo żeby sie skończył i żeby nowy był lepszych z mniejszą ilościa problemów ja też...poddaję się...nie mam siły walczyć z przeciwnościami to już trzy jesteśmy normalnie ładnie to ujmując wymiotować mi się chce od tego wszystkiego... ja nie chce tego nazywać ładnie..rzygać mi się chce na to wszystko
-
justyna@starletkaczy jeszcze ktoś prócz mnie jest za tym by ten pechowy rok się już skończył????normalnie gdzie człowiek nie spojrzy to problemy ja chcę bardzo żeby sie skończył i żeby nowy był lepszych z mniejszą ilościa problemów ja też...poddaję się...nie mam siły walczyć z przeciwnościami
-
wpadam tylko napisac, że pech dalej nas nie opuszcza...miałam kolizję, samochód ma rozwalony przód, dobrze, że mi i Majusi nic nie jest
-
pisze o pierdołach a tu losy Gosi się ważą...Kochana pisz szybko co u Ciebie...
-
justyna@Anulkaja mam chyba na czole mega pech napisane...inaczej nie jestem sobie w stanie tego wytłumaczyć...ja naprawdę nikomu nigdy nic nie zrobiłam i nie wiem za jakie to grzechy pokutuję Anulka nie gadaj głupot nie masz pecha poprostu inni ludzie nie myślą i brak im wyobraźni to ja bez wyobraźni jechałam Justyś...myślałam o Majusi czy nie ma zapalenia bo tak strasznie całą noc kasłała...nie wyspanie, słaby refleks i wszystko sie zebrało....
-
ja mam chyba na czole mega pech napisane...inaczej nie jestem sobie w stanie tego wytłumaczyć...ja naprawdę nikomu nigdy nic nie zrobiłam i nie wiem za jakie to grzechy pokutuję
-
nie nadrabiam...nie mam siły...jechałam z Majusia do lekarza, na pasy wtargneła jakaś baba, nie wyhamowałam i rozwaliłam auto...S nie opłacił AC bo uznał że 8 letni samochód i nie ma sensu...a teraz minimum 3 tys zapłace za naprawę...super prezent na swięta...jedyny plus taki, że nic nam się nie stało
-
paula00-25 ANULKA A co my robimy innego jak tylko cały dzień pilnujemy swoich pociech?! otóż to
-
MałgosiaAnulkaU nas odkąd pamiętam Świeta były u babci. I tak będzie dopóki ona bedzie z nami. Jest zwykle 21 osób. Uwielbiam ten hałas i zamieszanie zanim siądziemy do stołu, obowiązkowo równo z pierwszą gwiazdką . Kolędy, prezenty, uśmiechnięte i szczęśliwe twarze, czasem łzy gdy kogoś zabraknie w danym roku lub radość, gdy pojawia sie nowy obywatel . To Wigilia i TEN dzień uwielbiam najbardziej. Kolejne dni to wycieczki od rodziców do teściów, siedzenie przy stole i zajadanie sie du upadłego, a potem wyrzuty i strach, ze znowu nie wejdę w swoje ulubione spodnie Anulka az mi się łezka zakręciła jak to przeczytałam. Hałas, krzątanina, przebrani Mikołaje, wspólne śpiewanie kolęd i to ciepło rodzinnych świąt.... i zawsze u Babci na wsi. Od kilku lat moje święta wyglądają zupełnie inaczej. Jest ciepło i świątecznie ale nie tak jak kiedyś, kiedy było z nami więcej osób.... W święta najczęściej wyjeżdzamy na narty, rodzinnie oczywiście. Wynajmujemy większy dom z kominkiem ;) w dzień narty i sanki a wieczorem krzątanina, szukanie Mikołaja. Jednak w sercu zawsze będzie ich brakować :( a teraz ja mam ciary Gosiu :36_3_16:
-
Tinka zatem życzę tego samego co Niusi . Zdrowej Hani w domku na Święta :36_3_16:
-
Super fotka. Pozdrawiam obu Piotrusiów :36_3_16:
-
Gosia zatem czekamy na dobre wieści :36_3_16::36_3_16::36_3_16:
-
inka Anulka-zdrówka niezmiennie....a wiesz, czytałam post o Twojejbidulce Majeczce a w tym czasie moja (z głową w chmurach) walneła o futrynę drzwi-na szczęscie bez krwi-ale guz az wyzstaje ponad czoło oczy na plecach by się przydały...dobił mnie tekst mojej mamy - a Ty nie możesz jej pilnować??musiała bym chyba na smyczy uwiązać do nogi
-
NuSiAaa byłam dokładnie w takiej samej sytuacji jak TY cztery lata temu. Miałam termin na Wigilię. Chciałam urodzić wcześniej by być z Mikim w domku na święta. Niestety los pokrzyżował nam plany. Owszem urodziłam wcześniej bo 12. Niestety Miki zachorował na zakażenie układu moczowego i Święta spędziłam w szpitalu płacząc w poduszkę. Wyszłam dopiero w Sylwestra. Życzę Ci byście mogli te Święta spędzić zdrowi i rodzinnie w domku razem z Synkiem :36_3_16:
-
U nas odkąd pamiętam Świeta były u babci. I tak będzie dopóki ona bedzie z nami. Jest zwykle 21 osób. Uwielbiam ten hałas i zamieszanie zanim siądziemy do stołu, obowiązkowo równo z pierwszą gwiazdką . Kolędy, prezenty, uśmiechnięte i szczęśliwe twarze, czasem łzy gdy kogoś zabraknie w danym roku lub radość, gdy pojawia sie nowy obywatel . To Wigilia i TEN dzień uwielbiam najbardziej. Kolejne dni to wycieczki od rodziców do teściów, siedzenie przy stole i zajadanie sie du upadłego, a potem wyrzuty i strach, ze znowu nie wejdę w swoje ulubione spodnie
-
Kochamy atmosferę i magię jaka towarzyszy TYM świętom. Lampiony, zapach choinki, miny dzieciaków rozpakowujących prezenty. Jak Wy spędzacie ten czas? Wyjeżdżacie gdzieś z rodziną czy zasiadacie przy stole zajadając przysmaki i patrząc się w telewizor, martwiąc jednocześnie, że nie włożycie swojego ulubionego ubrania po ich zakończeniu A może odwiedza Was ktoś samotny i potrzebujący? Zapraszam do zwierzeń...
-
BY NAJBLIŻSZY CZAS BYŁ PEŁEN SPOKOJU I DOBRYCH WIEŚCIza nasze małżeństwa, by nie zabrakło w nich ciepła, miłości, zaufania i tolerancji za zdrówko wszystkich dzieciaczków ZA GOSIĘ I JEJ JUTRZEJSZE WYNIKI BADAŃ, by okazało sie, że strach ma wielkie oczy za Oli i za wizytę u doktorka, by wieści były pomyślne za Madzię i za jej rozmowę, by miała siły i zapał by dźwignąć to wszystko za STARLETKĘ żeby WRESZCIE dobry los zaczął sprzyjać za nasze ciężarówki - INKA, AGA, BLOOMOO Kasia współczuje stresu i bólu Alusi Na szczęście w luxmedzie sa super babeczki. Same zagaduja, dają zabawki do rączki... Patusia zdjęcie pt. Mam siostrę bliźniaczkę super!!!
-
IzabelinAnulka współczuje wczorajszego wypadkowego dnia. Dzieci to mają pomysły. U Nas aktualnie siniak na policzku pod okiem i zadrapania na czole - efekt hamowania na podłodze. Ulubiona zabawa Mikołajka to obecnie chowanie się do szafy (mamy w domu szafy z systemem przesuwnym, no i Młody opanował do perfekcji ich otwieranie i zamykanie) oraz wspinanie się na parapet u nas szafy to zmora...10 razy dziennie przytłuczone palce, bo oczywiscie jedną rączka przesuwa, ale nie pamięta, żeby zabrac drugą
-
wow krzesełko bomba :36_3_16: