-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
Maja jeśli jest tylko ze mna to spokojnie w wózku siedzi, a jeśli Miki jest w zasięgu wzroku to niestety biega za nim ale masz rację, dobry pomysł z tym wejściem do kościoła czas pomysleć o sobie nie wchodze do środka bo nie chcę by przeszkadzał innym w modlitwie, ale może faktycznie za którymś razem odpusci i w końcu się wyciszy on w sumie upierdliwy nie jest zadaje tylko milion pytań w trakcie trwania mszy, nie koniecznie związanych z kosciołem i religią
-
Justyś póki co pyłki brzozy dokuczały i pojawił sie katar, teraz po tygodniu leczenia mukosolvanem nie widać poprawy a kaszel jeszcze bardziej paskudny - lekarze nie słuchaja że nie działa na nią ten syrop . Clemastin ja usypia i też go o tylek potłuc. Moja pediatra dopiero w piątek, ale jutro jadę do fajnej Pani alergolog, która na szczeście znalazła dla nas czas i zobaczymy co powie. Co do książki - hmm... została przeczytana, ale moja Maja to przewrotowiec i zanim przeczytałam ja drugi raz by ustawic sobie plan działania, postanowiła sama z siebie wołac siusiu. Mimo tego, że pieluszka jest to pieknie przychodzi i każde ściagac sobie pieluszkę. Lada dzień, jak tylko zrobi się na dobre ciepło pielucha idzie w odstawkę
-
roniaAnulkaPlan taki jak co roku - na wyjeździe u rodziców o to tak jak u mnie ja jade się gościć do teściowej z racji faktu, że nasi rodzice mieszkają w jednej miejscowości, problem mamy rozwiązany i jestesmy i u jednych i u drugich
-
Witam po dłuższej nieobecności u nas intensywnie i chorobowo czyli nic nowego Gratuluje Aniu wygranej w konkursie! Buziaki dla dzieciaczków (dla części spóźnione) Amelko, Piotrusiu, Mati i Lenko rośnijcie zdrowo
-
Plan taki jak co roku - na wyjeździe u rodziców
-
Beato rozgość się i czynnie uczestnicz w naszym forumowym życiu
-
Asiu chętnie przyłączę się do pytania. U nas Miki traktuje kościół jak miejsce spotkań towarzyskich i czasem mam wątpliwości czy słusznie robię zabierając go ze sobą, bo wtedy ani on ani my nie uczestniczymy w nabożeństwie nie dalej jak w niedzielę Palmową urządzał sobie gonitwy po placu kościelnym i nie miałam sposobu by go przy sobie zatrzymać, kompletnie ignorował i mnie i S
-
asia78Wczoraj jak bylam na placu to jeden tata zdjal kolka, ale synek juz nie chcial wsiasc na rower dopki nie zalozyl z powrotem Pola tez na wiesc o zdjeciu nie byla zbyt zachwycona. Widzialam tez tylko jedno dziecko z 2005, ktore jezdzi bez kolek otóż to, niech dziecko decyduje o tym, czy już jest gotowe, nic na siłę
-
Anula ja generalnie też uważam, że drogie prezenty to przesada, bo chyba nie taka jest idea tego Sakramentu, ale to przez wzgląd na zwyczaj rodzinny taki prezent
-
Adasiu Wszystkiego Dobrego z Okazji Urodzin Rośnij Rodzicom Zdrowy i w Pełni Korzystaj z Uroków Dzieciństwa
-
jeszcze mam czas, ale juz kciuki zaciskam kronkiś
-
Asiu Miki ma 4 latka ponad i nadal jeździ na 4 kółeczkach, nie wydaje mi się, żeby juz był gotów na jazdę bez bocznego wsparcia
-
nie wiem jakie są stawki, ale mój S w tamtym roku podarował swojej chrześnicy przenośne DVD w prezencie (przepiękne czerwone, żeby nie było )
-
dzień dobry nie każcie nadrabiać GABI GRATULACJE!!!!!!!! Maleństwo niech się zdrowo chowa Mahakala o której będziesz Kochana w czwartek u mnie bo spotkanie mam z Ewcią z Pieluszkarni i nie wiem czy będę w domku
-
dzień dobry nie każcie nadrabiać Kochane weekend poza domem, urodziny 30 mojej siostry, potem u rodziców zostalismy na wsi do wczorajszego wieczorka dzieci wybiegane i szczęśliwe szkoda, że Maja znowu chora alergia daje jej popalić, niestety zaczęła fatalnie kaszleć i mukosolvan nie pomaga jutro alergolog nie wiem co się u Was dzieje, mam nadzieję że wszystko w porządku
-
dejanira5reguluję w ten sposób przemiane materii i czuje sie ogólnie lżejsza po takiej diecie,często miewam zaparcia i suszone sliwki w moim przypadku nie pomagaja ani trochę, mogę jeść je kilogramami i nic, więc to jedyny sposów żeby sie oczyścić, zawsze to lepsze niz tabletki na przeczyszczenie zadaj to pytanie ekspertowi, naszej Pani ginekolog
-
Olu tak podczytuję Was trochę i pozwoliłam odezwać się do Ciebie na gg widze, że my ten sam kaliber trzymaj się Kochana ciepło i nie dopuszczaj mysli, że jakakolwiek w tym wszystkim jest Twoja wina
-
e-mail nie ma znaczenia najważniejsze to nick i imię dziecka
-
taka jest informacja na stronie pierwszej informującej o konkursie "Przesyłajcie zdjęcie, swój Nick i imię dziecka na adres minka@parenting.pl." zachęcam do dokładnego czytaniai pamiętajcie, jesli nie tym razem to następnym konkurs będzie powtarzany co miesiąc
-
JulWiecie przypomniała mi się jeszcze śmieszna sytuacja z Janem Pawłem II. Oczywiscie miał poczucie humoru jak mało kto...Było to w Zamościu. Mam kolegę który jest księdzem, w 1997 był jeszcze w seminarium w zwiazku z czym znałam kilku jego kolegów seminarzystów. Papierz przyjechał żeby odprawić mszę, a klerycy stali niedaleko ołtarza zupełnie nie z tej strony od której było planowane wejście Jana Pawła. Zdziwili się kiedy nagle tuż obok pojawił się Ten Wspaniały Człowiek - oni oczywiście "struchleli" że jak to tedy i w ogóle sam papież a Jan Paweł II popatrzył na nich, uścisnął rękę Sławkowi uśmiechnął się a do Grześka powiedział "no to co chłopaki? Zaczynamy co?" on właśnie taki był...w każdej poważnej sytuacji znalazł chwilę na uśmiech i żart
-
Mój Synek był za mały by go pamiętać, ale zawsze i wszędzie rozpozna go na zdjęciu
-
Jul pieknie napisane. Prawda jest taka, że był Ojcem Nas Wszystkich. Serce mi się rozpadło na kawałeczki, kiedy dowiedziałam się że od nas odszedł. Najbardziej bałam się tego, że razem z nim odejdzie spokój na Ziemi. 11 lat temu byłam na Watykanie. Stał metr ode mnie. Jak tylko go zobaczyłam łzy płynęły po policzku. Roztaczała się nad nim poświata. To było coś niesamowitego i coś czego nie można nazwać słowami. Kiedy tylko go widzę to uczucie, które wtedy mi towarzyszyło, powraca. Czuje wtedy dziwny spokój na sercu. Wierzę, że patrzy na nas z góry i czuwa.
-
wspominając...nie wiem dlaczego zawsze płaczę przy tej piosence YouTube - Jan Paweł II - To jest moje miasto Wadowice...
-
Depresja? Załamanie? Niemoc....
Anulka odpowiedział(a) na mamaOla&synekGracjanek temat w Kącik dla mam
antalisHehe musialam sie przelogowac bo na meza nicku siedzialam i nie zauwazylam :) Pare minut po napisaniu mojego poprzedniego posta znalazlam sie .. z malym na pogotowiu !Siedzial i kipnal sie na glosnik, uderzyl o kant uszkiem a potem glowka, uszko sine i lekko pzreciete, na glowce guz i "krwawa" kreseczka - ja panika, placz i od razu na pogotowie, maz mi mowi ze spokojnie, maly nie stracil przytomnosci, nie wymiotuje, poobserwujemy i jakby co to wtedy pojedziemy ale ja nie wytrzymalam i zjawilismy sie na pogotowiu. Lekarka powiedziala ze wyglada jej to na blaha sprawe ale jak chcemyniech to chirurg zobaczy - odpuscilam do chirurga daleko, maly zapomnial dawno o sprawie i przebiegl w wzdłuż i wszerz cala poczekalnie z usmiechem na buzce i dzikimi okrzykami. Postanowilam ze poobserwujemy skoro jeden lekarz powiedzial ze nic nie widzi.Maly juz spi, szalam reszte dnia i gdyby nie ranka na uszku i glowce nie wiedzialabym ze cos sie stalo. Zaczyna sie we mnie budzic zdrowy rozsadek, ale nic nie poradze na to ze jesli jemu sie cos stanie to sie zabije. Antalis może to Cie nie pocieszy, ale Maja jest po dwóch takich upadkach. To miejsce nad uchem jest bardzo czułe. Maja miała przecięte uszko, wielkiego guza tuż nad uszkiem i ogromnego siniaka. Obserwowałam i budziłam co 2 godziny. Na szczeście nic się nie działo, ale pierwszy odruch taki sam jak Twój - SZPITAL! -
Agnieszko GRATULACJE!!!!! W jakim szpitalu Kochana rodziłaś? Jak się czujecie?