oosaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez oosaa
-
bombka widzisz, źle doczytałam :) Kurcze, dobrze w takim razie , że da się tak normalnie żyć i funkcjonować :) a mnie dzisiaj naszły o 6 rano obawy odnoście organizacji przy akcji porodowej. Siedzę większość dnia sama z synkiem, do tego jak się przeprowadzimy do domu znajdę się w samym centrum Krakowa, gdzie korki są niemal cały dzień i to gigantyczne:/ Czy R. zdąży dojechać, czy nie urodzę w korku, czy może lepiej od razu po karetkę dzwonić, co z Grzesiem bo przecież go nie zostawię samego w domu, jak pojedzie karetką ze mną to co się z nim dalej stanie, sam wśród obcych ludzi zanim tata dojedzie.... Dziewczyny które macie dzieci, jak to u Was było?
-
aaajjj no , nie mogę się oprzeć, nasza rąsia
-
Jeeeezuuuuu jak mnie dzisiaj moje mega wygodne buciki na koturnie obtarły!!!! Myślałam, że nie dojdę do lekarza! Przez ten cholerny upał mi stopy spuchły :[ Elleves wielkie dzięki za info! :) LF w 22w3d wyniosło 4,04cm. Haneczka zdrowiutka, waży 534g żaden siusiak jej nie wyrósł :) Doktor przełączył opcję na 4d żeby pokazać nam jej buźkę ale przyznam szczerze, że bardziej przemawia do nas zwykłe usg :) Jeśli chodzi o Itakę i inne biura podróży to dziewczyny dużo taniej wychodzi organizacja wakacji na własną rękę. Szukacie tanich połączeń, potem na www.booking.com szukacie taniego sprawdzonego hotelu - a jest w czym wybierać. W ten sposób za przysłowiowe grosze latałam do Hiszpanii, Włoch, czy do Pragi. Płaciłam wiele mniej i miałam dużo lepsze warunki, mieszkanie przy samiutkiej plaży, cód miód malina. Nikt z Was nie zdziera prowizji przynajmniej, na prawdę warto :) tym bardziej, że co chwilę kolejne biura się rozkraczają:/ bombka jak to 2 śledziony? i co dalej? będą usuwać czy jak? :( Bogu dziękować za każde zdrowe dziecko. Daj znać jak po badaniach! IgaJula gdzieś mi umknął Twój wypadek! Mam nadzieję, ze już dochodzisz do siebie! Jeśli chodzi o książki, polecam Stiega Larssona całą trylogia, Agatę Christie wszystkie pozycje oraz Marinę - Carlosa Ruiz Zafóna ( tą pozycję przeczytałam jednym tchem ) i uwaga - Opowieści z Narnii ;) Czytaliśmy je na głos razem z R. w pierwszej ciąży na wakacjach Powiedziałam sobie, że przeczytam dzieciom na dobranoc wszystkie części Opowieści z Narnii a jest ich chyba 7 o ile mnie pamięć nie myli :) lidka86 w pierwszej ciąży miałam podobny kryzys. Teściowa mi wszystko próbowała narzucić, potrafiła do mnie zadzwonić i 2 godziny napierdalać o wózkach.... rożkach itp. Nawet ginekologa mi chciała wybrać, z resztą przez nią straciłam jednego. Wściekła byłam długo ale właśnie po tym incydencie powiedziałam raz a porządnie, że to ja jestem w ciąży i nie mam zamiaru już niczego słuchać od innych w tym temacie. Szpital też mi narzucano, jak rodzina słyszała, że chcę cc było tyle afer że szkoda gadać... nawet do imienia syna się potrafili przypierdzielić. Kiedy wróciliśmy z urzędu i dziecko miało już nadane imię urzędowo usłyszałam" i tak możecie jeszcze zmienić" myślałam, że mnie popierdoli. Dziadek z kolei chciał, żeby jego wnuk miał na imię Wiktor i mimo, że ma na imię Grzegorz i tak na początku w ogóle nie używał jego imienia, nawet folder ze zdjęciami na kompie miał nazwany WIKTOR! To był dramat. Potem przy karmieniu teściowa jakby mogła to by mnie zagłodziła. Nic tylko kurczak i marchewka, do wszystkiego się czepiała.... Dzisiaj z perspektywy czasu mam na to olewkę, nie są to miłe wspomnienia i pamiętam jak bardzo mnie te rzeczy dotykały. Musisz uzbroić się w cierpliwość i to przetrwać. Innej rady niestety nie ma bo z doświadczenia wiem, że nawet jak dobitnie powiesz wszystkim, żeby się dosłownie odpierdolili to oni pewnie i tak tego nie zrobią :/ Nabieraj dystansu na ile możesz... Dziewczyny dopytałam dzisiaj lekarza o te badania, które teraz prowadzą dotyczące stosowania DHA w ciąży. Otóż, okazało się, że DHA mogą aktywować oksydanty. biri wracaj szybko do zdrowia i nie padnij nam tam z nudów ;) agni gratuluję synusia :) i cieszę się, że operacja męża przebiegła extremely well ;) Biały i czerwony kolor to przepływ krwi przez komory serca oraz tętnice. Widać też wtedy, czy jest w serduszku przegroda nieprzerwana. CO do imienia też mieliśmy straszny problem z imieniem dla synka. Dla dziewczynki była Hania od początku a z chłopcem zgłupieliśmy. Tzn ja, bo mój R> chciał Alana - powiedziałam, po moim trupie :) Pora zakończyć dzień pełen wrażeń. NIe mogę się z kolei jutra doczekać :) Kupiliśmy Grzesiowi kosiarkę więc jutro czeka na niego niespodzianka Najpierw "skosi" trawę a potem wyciągniemy basenik to będzie jego pierwsza kąpiel w baseniku na świeżym powietrzu, a ja cieszę się jak dziecko dobrej nocy!
-
IgaJula bo ja czekam na te fotki ścianowców! :)
-
znalazłam jeszcze ciekawy kalkulator z interpretacją wyników USG
-
nie dawało mi to FL spokoju, wygrzebałam usg Hani z 30 maja, wychodzi na to, że to był 16 tydzień i FL wynosiło wówczas 2,71.
-
biri lipa, ze te badania kiepskie, ale nie łam się, co druga z nas ma problematyczną krew w ciąży. Podrasują Ci ją, dadzą magnez i żelazo i pewnie będzie ok. Ja w pierwszej ciąży byłam o jedno oczko od przetaczania krwi, taką miałam anemię, ale mnie wygrzebali, Ciebie też wygrzebią ;) no i pasuje tą na tą nudę coś zaradzić, może jakaś dobra książka? bo na gazety raczej nie ma co liczyć ;) Majus,wrócę dzisiaj od lekarza dzisiaj to Ci podam wymiar kości. Gdybym nie wywiozła papierów już do nowego domu podałabym Ci z poprzedniej ciąży długość uda synka, no ale przeszperałam właśnie szufladę i już wyjechały :) Co do obliczeń wzrostu, krąży po necie takie info : "dodaje się wzrost matki i ojca dzieli się przez 2 i jeżeli dziewczynka to -13 a jeżeli chłopiec to +13" u nas piękny duchowaty dzień. Wyszłam z młodym na pole po 9 rano i myślałam, że się przewrócę, takich duszności dostałam, na termometrze słońce oparło się o tej porze na 34 stopniu i zero jakiegokolwiek powiewu wiatru:/ Nie lubię takiej pogody. Wnerwiają mnie te ciągłe skrajności, albo leje i wieje albo duchota jak diabli. Tylko czekać jak popuchnę:/ Za to zacieram rączki na niedzielę, jeśli nikt i nic, w tym pogoda, nie pokrzyżuje nam planów wybieramy się na rejsik statkiem Młody co prawda już wpływał, ale wielkim promem w Świnoujściu i pewnie nie pamięta więc liczę na to, że będzie miał z tego sporo radości :) My na pewno też :)
-
moja teściowa cóż, jest bardzo miła, i też wie już, że mówić to sobie może a ja i tak swoje robię. Należę do osób mocno asertywnych ale chylę czoła za jej wytrwałość "ja wam nie chcę narzucać, ALE.... " ....eh pomijając ten fakt, i fakt, że słyszę np. "tylko nie mów nic R." a potem dowiaduję tego od R jest ok. Raz odważyłam się na wspólny weekend i powiedziałam nigdy więcej :) Mój R. jest rozwodnikiem więc widocznie nie dorównuję jego cudownej byłej żonie Na szczęście żyję z jej synem, nie z nią Pomijając te niuanse jest osobą bardzo troskliwą i bardzo pomocną, przy tym na prawdę bardzo dobrą babcią. Malyna brawa dla męża! Strzelam w ciemno , że jest fanem jednośladowców bo większość z nich honorowo oddaje krew :) biri mam nadzieję, że odpoczniesz , raz dwa wrócisz do córy i wszystko będzie ok! Majus , biri cieszę się, że dzieciaczki zdrowe! Biri dochodź szybciutko do siebie babelek78 nie trać czasu na zamartwianie się krwią. Nie masz powodu do niepokoju :) Pozazdrościć Ci takiej krwi. Ja ledwo co wyszłam z anemii po pierwszej ciąży i od razu zaszłam w kolejną, po 2 miesiącach znowu mi krew spadła i znowu jadę na żelazie :/ Po prostu taki mam organizm, mogę się rewelacyjnie odżywiać a krew i tak spada. Śmiejemy się, że nasze dziadoszki wysysają ze mnie to co najlepsze Dziewczyny twardniejącym brzuchem przestańcie się w końcu denerwować. Cały czas ten temat się u którejś przewija. TO JEST NORMALNE. Wszelkiego rodzaju ciągnięcie, rwanie również :) więc spokojnie :) Jutro połówkowe, u mnie, u bombki oraz u agni jak wynika z listy:) Dziewczynki trzymam mocno kciuki za same dobre wieści! :)
-
hej :) dzisiaj rzeczywiście trochę lepiej, udało mi się przespać większość nocy ale rwie mnie brzuch dalej:/ nie wiem, Hanka się chyba mocno ryzpycha albo naciągają się więzadła. Jutro jedziemy na połówkowe to zobaczymy co i jak. Elleves czekam cierpliwie na info w takim razie :) p.s. ja też gdyby nie przeciwności, miałabym ślub 21 czerwca, miał być w plenerze, w ten sam dzień mieliśmy ochrzcić Grzesia no i widzę, że pogoda bardzo by nam dopisała.... no ale wyszło jak wyszło :) agni u mnie już każda minuta snu to świętość Na szczęście R. jest świadom powagi sytuacji i nie zapiera się rękami i nogami przed zabiegiem. Musimy się tylko zorientować co i jak , znaleźć na to czas, a z tym czasem to jest dramat:/ No i później tylko będę czekać na uszczypliwe uwagi teściowej :) Wczoraj do mnie dzwoniła i jak zwykle podniosła mi ciśnienie, za każdym razem słucham o dzieciach w podobnym wieku, jedno sąsiadki, drugie kuzynki, bo to daje jeść to a tamta sramto, a czemu Ty to tamto sramto i od roku nie dociera do kobiety, że centralnie jebie mnie co jak tamte kobiety żywią swoje dzieci i nie będę swojego żywić inaczej niż zamierzam ( tym bardziej, że uważam, że żywią nieodpowiednio, bo dawać dziecku, które ma 10 miesięcy BÓB to chyba lekka przesada, albo codziennie monotonne ziemniaki z sosem koperkowym ) brak słów :) i my jej swoje a ona i tak swoje i tylko o tych dzieciach do pożygu.....bo wózek taki kupili, bo oni gerbera dają dają a wy bobovitę.... nosz kurwa to niech kupują gerbera, kto im broni :) bo mleko inne, wszystko inne ....MASAKRA jednym słowem! Co do wózka, zdaje się być strasznie płytka ta gondola, nie wiem, może to tylko ujęcie takie, w sumie oby :) CO do kompletu z H&M mam już trzy z tej serii :) z kotkiem, żyrafą i jelonkiem uważam, ze są przecudne :) H&M nie lubię, ale dla tych kompletów zrobiłam wyjątek i dla szortów dla Grześka krófka13 my używaliśmy podgrzewacza z Philipsa, dokłądnie tego: i byliśmy zadowoleni, ma kilkustopniową regulację więc można dobrać wg uznania :) Nigdy nie zawiódł :) Temp. nie zależy od poziomu wody - tzn od poziomu wody zależy tempo podgrzewania pokarmu, ale nie utrzymania temperatury bo podgrzewacz sam sobie monitoruje temperaturę.
-
Elleves R. chrapał zawsze ale w przeciągu ostatniego roku to chrapanie się bardzo nasiliło :( jestem załamana :( dowiedz się proszę co to był za zabieg, może mąż pamięta? Zaskoczyłaś mnie informacją, że można chodzić między jednym a drugim pobraniem krwi przy krzywej cukrowej. Ja w kilku przychodniach zawsze słyszałam, ze trzeb a siedzieć i właśnie nie można chodzić przez te dwie godziny :/ kassandra cieszę się, że już po wszystkim! życzę Ci całym sercem abyś jak najszybciej doszła do pełni sił :) A ja dzisiaj bardzo kiepski dzień mam, nie dość, ze taka nie wyspana, to jeszcze się chyba sokiem pomarańczowym strułam, przegoniło mnie z dwóch stron i na koniec jeszcze plamienia znowu dostałam :/ leżę w łóżku, R z Grzesiem właśnie moje ukochane krewetki z koperkiem przygotowują :) marzę, żeby ten dzień się już skończył, nie pamiętam kiedy byłam aż tak zmęczona a młody dał w ciągu dnia ostro popalić....
-
ooo i widzę, że mamy wyrównaną liczbę dziewczynek i chłopców
-
lidka bezpieczniej jest kupować więcej ciuszków w rozmiarze 68 i 74, bo te pierwsze rozmiary lecą na prawdę z prędkością światła, to dosłownie kwestia 2-3 tygodni i po 62 ani śladu :) agi123 anemia to norma w ciąży więc to akurat najmniejszy powód do zmartwień! Ja miałam w pierwszej ciąży, teraz też mam, już od kilku miesięcy łykam 2 Tardyferony dziennie. Co do łożyska się nie wypowiem, ale logicznie podchodząc do sprawy, gdyby to było wielkie zagrożenie leżałabyś na patologii. Ty masz się po prostu oszczędzać więc jeśli tylko zastosujesz się do zaleceń lekarza wszystko będzie dobrze. Nie dźwigaj, odłóż sex, nie wykonuj żadnych prac z rękoma w górze ( mycie okien, ścieranie kurzu z szaf itp. ) staraj się unikać chodzenia po schodach, przysiadów. I przede wszystkim - nie martw się na zapas! Wiem, że łatwo się radzi, ale sama miałam krwiaki w tej ciąży. Pooszczędzałam się, byłam dobrej myśli i wszystko idzie do przodu. Głowa do góry! Dziewczyny jakieś pomysły nowe albo środki na chrapanie? Jestem załamana, totalnie, nie mam już sił :( R. Psika do gardła, do nosa i gówno to daje :( znowu prawie całą noc nie spałam :( Chyba nie obędzie się bez operacji :(
-
Iga ale CZAD! Bardzo chętnie oglądnę zdjęcie Waszej ściany zarąbiste! tylko mój misiaczek jeszcze za malutki ale extra zabawki, na pewno mu kiedyś sprawimy tak samo jak i tego interaktywnego dinozaura zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia jak szukaliśmy sprzętu agd do domu ale R. nie pozwolił mi go przygarnąć Patrzyłam nawet na allegro na używki, bankowo go kupię, to kwestia czasu
-
IgaJula rozwiń proszę temat tych ścianowców! zaintrygowałaś mnie, przyznaję, że pierwsze słyszę :) może jakiś link czy coś? :)
-
bardzo proszę: miarki wzrostu duża naklejka ścienna jest tego trochę na Allegro, ale ja brałam akurat od tego sprzedawcy, którego wkleiłam. Nie wiem jak spiszą się na ścianie bo będziemy je naklejać jak do końca umeblujemy pokój łóżeczkiem itp. i wtedy będziemy planować co gdzie i jak naklejać. Nie mniej sprawdzałam szablony po ich otrzymaniu i wydrukowane są bardzo ładnie, bez plam czy rys.
-
Truskawka też niedawno kładliśmy podłogi, malowaliśmy pokoje. Kupiłam, chociaż jeszcze nie nakleiłam bo jeszcze się nie wprowadziliśmy, świetne naklejki do pokoju młodego. Miarki wzrostu i masa naklejek na ścianę, które można wycinać do woli i naklejać jak się podoba nadając fajny klimat :) Ja akurat tą drugą dobrałam pod pokój mieszany chłopca i dziewczynki, ale jeśli masz jedno dziecko na prawdę jest w czym wybierać :) Koszt nie duży a można zaczarować pokój :)
-
Malyna szczerze wątpię by ktokolwiek pamiętał :)
-
Malyna świetnie, że z Wami wszystko w porządku! :) Ja na samą myśl o badaniu krzywej cukrowej sram w gacie. Fatalnie wspominam to z poprzedniej ciąży, bardzo źle je zniosłam, generalnie prawie zeszłam w poczekalni, aż mnie facet jakiś chciał ratować :) Teraz mam ten plus, że na pierwsze pobranie wejdę bez czekania w kolejne ( bo będę szła na badania z synem, a dzieci do lat 3 mają pierwszeństwo ) ale później i tak swoje trzeba będzie odczekać. Mam nadzieję, że nie będę się czuła tak koszmarnie jak 1,5 roku temu :/ Wybieram się na to badanie w przyszłym tygodniu. My właśnie wróciliśmy z pola, młody prawie dwie godziny poszalał z psem i miotłą fajnie by było jakby na chwilę padł, ale nic się na to nie zapowiada więc muszę wykrzesać w sobie jeszcze trochę sił zanim tata wróci do domu :)
-
ahahaha, ja też popierdzieliłam, ale pierdoła ze mnie! na le tak to jest, jak się nie śpi po nocach :/ człowiek nie do końca wie co się dookoła dzieje Cześka oczywiście odniosłam się do Twojego zdjęcia!
-
Jaki laktator wybrać - ręczny czy elektryczny?
oosaa odpowiedział(a) na temat w Noworodki i niemowlaki
szczerze odradzam elektryczny, pomijam fakt, że zawiódł mnie w momencie, w którym najbardziej go potrzebowałam, bo zepsuł się przy gigantycznym nawale i mąż musiał na sygnale pędzić do apteki po ręczny, który nigdy nie zawiódł! Dodam, że była to Madela używana pierwszy raz! i przy pierwszym podejściu spalił się silnik. Czas reklamacji prawie 2 miesiące więc szczerze nienawidzę tej firmy! elektryczny jest głośny, odciąganie jest bardziej bolesne, kolejny minus cena. -
dziewczyny nie martwcie się, to naturalne, że serducho czasem szybciej wali, że ciężej nam się oddycha, w końcu nasz organizm produkuje teraz więcej krwi, inaczej funkcjonuje i jest to odczucie normalne. Mnie ciężko się oddycha już od jakiegoś miesiąca, może ciut dłużej Czaki ślicznie wyglądasz :) AgiSz grunt to pozytywne nastawienie. Dziewczyny tak się zastanawiam, bo waga zaczyna nam skakać wszystkim. Pomyślałam sobie, że może warto dołożyć nam rubrykę w tabelce z przyrostem wagi i tak też uczyniłam, jeśli chcecie uzupełniajcie, jeśli nie machnijcie ręką ;) Co do rożków natomiast, my mieliśmy taki usztywniany z wkładką kokosową i bardzo się przydał , mimo, ze rodziłam w maju. Raz do trzymania dziecka, dwa, na samym początku i w szpitalu i w domu leżał w rożku lekko przechylony ze względu na bezpieczeństwo ( ryzyko zachłyśnięcia przy ulewaniu ) A tak w ogóle to dzisiaj zaczynam 6 miesiąc! jak ten czas leci no i w najbliższy piątek badanie połówkowe :)
-
Cześka fajnie, że imprezka udana :) niestety w kwestii sprawdzonych preparatów na nóżki nie pomogę Truskawka1 my staraliśmy się od początku nie spać z młodym i szło świetnie dopóki nie zaczął ząbkować czyli do około 9/10 miesiąca. Teraz niestety jest tak, że pół nocy śpi u siebie a pół z nami :( ale łóżeczko cały czas jest w sypialni. Właśnie się zastanawiamy co to będzie jak za tydzień, dwa się przeprowadzimy i młody dostanie swój pokój :) Pewnie będzie jeszcze gorzej jak teraz:/ Co do przewijania, my mamy przewijak nakładany na łóżeczko i bardzo go sobie chwalę, wszystko mam pod ręką i wątpię aby bieganie z dzieckiem do innego pomieszczenia było wygodne ... sugerowałabym jednak w tym samym pomieszczeniu mieć wszystko pod ręką żeby się w środku nocy o ściany nie obijać ;) Przewijak na łóżeczko, organizer z boku łóżeczka - w nim pieluszki, chusteczki suche/mokre, sudokrem bądź inna ochrona jaką będziecie stosować. Dalej wszystko mieści się w łóżeczku i masz wygodę. Malyna nikomu smaka nie zrobiłaś ;p i lepiej nie rób hahah
-
anmiodzik pod tym adresem jest nowa lista z możliwością edycji : https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AtE6-A4qnc2odGJSRUlVQVo2RmYxM3A1Q3VhbEt1T1E&usp=sharing
-
ano nie fajnie :( Zablokować edycję może chyba tylko twórca pliku z tego co się orientuję, ale mogę być w błędzie, nie chcę nikogo oskarżać. Fajnie by było jednak żeby ta nasza lista przetrwała do końca dlatego asekuracyjnie ją skopiowałam i utworzyłam nowy plik pod ADRESEM Więc może przenieśmy się na ten właśnie plik..., w stopce też podmienię odnośnik. Dziewczyny bardzo Was proszę w imieniu swoim i innych forumowiczek, które jednak są za listą abyśmy wszystkie dbały o jej przetrwanie i edytowały z głową :) Lista jest dobrowolna, jeśli więc któraś z Was nie ma ochoty na niej widnieć nic się nie dzieje :) ale bardzo proszę nam więcej takich psikusów nie robić :)
-
Dziewczyny, która grzebała w ustawieniach naszej listy, że nie można jej w ogóle edytować???