oosaa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez oosaa
-
hahah, Malyna , no właśnie wpadłam do nas się poprawić nie wiem jakim cudem umknęło mi to zero fajnie, że przeszłaś przez badanie bez tortur, ja myślałam, że się porzygam, standardowo. Lubię słodycze, ale herbata z 2 kopiatymi łyżeczkami cukru mnie przerasta więc wypić ten syf... to był istny koszmar, a potem mega zjazd.... dobrze, że już po wszystkim Daj znać jak wyniki :)
-
perlaaa byłam już bardzo zmęczona ciążą, bardzo źle znosiłam ją od samego początku, może właśnie dlatego, że tak fatalnie się czułam nigdy nie była zagrożona. ( Teraz czuję się dobrze, to z kolei same problemy :/ Zdecydowanie lepiej już konać ;) ) Prostaglandyny zawarte w spermie mogą przyspieszyć poród. U nas tak właśnie się stało. Pod koniec ciąży nie uprawialiśmy sexu bo mój R. się bał, ze wali Grześkowi po głowie ale właśnie w niedzielę, w którą zwiałam z CC ubłagałam go, żebyśmy spróbowali Równe 12 godzin po tym, jak się we mnie spuścił, odczułam pierwszy skurcz 6,5 godziny później byliśmy szczęśliwymi rodzicami Teraz sex mamy całkowicie zakazany :( więc liczę po cichu, albo i głośno że jak się już na siebie rzucimy w październiku to Hania pójdzie w ślady brata i przyjdzie na świat wcześniej :)
-
Pysiak Jak miło zobaczyć znajomą twarz heheh, dzięki! co do CC na życzenie, jeśli chodzi się prywatnie do lekarza, który pracuje w szpitalu, w którym chcemy rodzić to zazwyczaj nie ma problemu. Tzn ja nie miałam. W pierwszej ciąży zaczęłam chodzić do ginekologa właśnie dlatego, że pracuje w szpitalu, w którym chciałam rodzić i dlatego, że panicznie bałam się porodu naturalnego. Do samego końca ciąży biłam się z myślami, byłam już nawet umówiona na niedzielę na CC ale wydygałam w ostatniej chwili i dzień później urodziłam naturalnie Nie mniej lekarz po prostu spytał, czy chcę CC i jeśli chcę, wpisze mnie na listę i tyle, nie było nawet mowy o "dopłatach". Ale to pewnie zależy od szpitala i lekarza.
-
gabi85 gratuluję zwolnienia! Jeśli tego można gratulować hahah :) Kiedy się wybierasz na prześwietlenie? Sytuacja wymaga pilnej "interwencji" czy możesz poczekać z rtg do rozwiązania? Biri czekamy na informacje! A ja właśnie, w związku z wczorajszymi przemyśleniami przywitałam się w Październikowych fasolkach, bo pewnie Hania przyjdzie na świat w październiku... czas pokażę. Nie mniej, myślałam, że my mamy natrzaskane stron, tymczasem październikowe Mamuśki minęły tysiaczka
-
nie pożałujesz :)
-
Cześć Dziewczyny :) Z całego serca gratuluję Wam dwóch kreseczek :) Mam na imię Adrianna, pochodzę z Krakowa i jestem właśnie w drugiej ciąży, mam już 14 miesięcznego synka, tym razem spodziewamy się córeczki :) Termin rozwiązania z OM 4 listopada, z USG cały czas wychodzi 1 listopad, lecz z doświadczenia wiem, że rzadko kiedy te terminy stają się realnymi. Pierwszą ciążę przyspieszyliśmy metodami naturalnymi i tą też będziemy się starali ciut przyspieszyć, aby trafić jeszcze w październik. Stąd właśnie postanowiłam do Was zaglądnąć i się przywitać :) Bardzo chętnie przewertowałabym cały wątek, aby lepiej poznać Was i Wasze historie, ale te z Was, które są już mamami doskonale zdają sobie sprawę, że w takiej sytuacji graniczyło by to z cudem :) Ponieważ założyłam wątek Listopadóweczek i uczestniczę w nim od samego początku większość czasu spędzam tam, ale będę Was czytać od dzisiaj na bieżąco i w miarę możliwości, jeśli nie macie nic przeciwko, postaram się uczestniczyć również tutaj :)
-
biri z całego serca życzę Ci, żebyś raz dwa wróciła do domu! Oby to był fałszywy alarm. Pamiętaj, że pozytywne myślenie przynosi same dobre rzeczy, w końcu jestem żywym tego przykładem! Będzie wszystko dobrze! Czaki gratuluję córeczki :) witaj w gronie "parkowych" rodziców Dziewczyny a ja dzisiaj przespałam całą noc! Nie pamiętam kiedy ostatnio doświadczyłam tego wspaniałego uczucia po przebudzeniu od razu czuję się jak nowonarodzona do tego jak patrzę za okno i widzę, że w końcu jest szansa na normalną pogodę z rześkim powietrzem stwierdzam, że niczego chyba dzisiaj więcej do szczęścia nie trzeba :) cieszę się, że wklejki Wam się podobają, na to liczyłam trzeba sobie czasem dodatkowo humor poprawić
-
Moniniuss ooooj nie fajnie jak słyszysz tego typu teksty. To bardzo przykre :( Ojciec dziecka powinien Cię wspierać, przecież to Wasze dziecko i Wasza ciąża, nie tylko Twoja. Trzaśnij go w łeb jak Ci następnym razem tak powie! ;) CO do wyprawki, również większość przez net kupowałam, bo rwa kulszowa dawała się ostro we znaki, im bliżej rozwiązania tym gorzej było :) do wózka się najmocniej przyłożyłam i tu fakt, jeździliśmy bardzo dużo zanim znaleźliśmy odpowiedni... i w życiu nie miałam do czynienia z noworodkiem, ani z niemowlakiem :) tzn 14 lat temu urodził się mój chrześniak, ale wówczas miałam siano we łbie i dziecko widywałam sporadycznie, w życiu go nie przebrałam, chociaż pamiętam, że na rękach nosiłam, oczywiście jak miał ze 2 lata ;)
-
cieszę się, jeśli choć trochę się uśmiałyście Tak się dzisiaj zastanawiałam ile z nas urodzi w październiku :) Widzę, że sporo dziewczyn ( w tym ja ) ma termin na sam początek listopada, a że tylko 5% porodów wypada w terminie ..... ja z Grzesiem miałam termin na 28.05 i z OM i z USG, a urodził się po sexie 20.05 , przyjaciółka i żona kuzyna z kolei, przenosiły ciążę jedna o tydzień, druga o dwa - obydwie miały indukcję. Osobiście nie znam żadnej kobiety, która idealnie wstrzeliłaby się w termin, chociaż o takich słyszałam :) Ja w sumie bardzo bym chciała urodzić z końcem października, listopad to taki smutny miesiąc, zwłaszcza, że termin z ush cały czas wychodzi na pierwszego
-
Pierwsze dziecko, drugie dziecko, trzecie dziecko Twoje ubrania Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się twoimi normalnymi ciuchami. Przygotowanie do porodu Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży. Ciuszki dziecięce Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę. Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? Płacz Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. Gdy upadnie smoczek Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. Przewijanie Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. Zajęcia Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. Twoje wyjścia Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. W domu Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi. Połknięcie monety Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wydali. Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. Wnuki Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci. Po sobie wiem, że nawet będąc mamą tylko pierwszego dziecka, można w wielu kwestiach już po kilku miesiącach przejść do punktów z większą ilością dzieci
-
Swoją drogą, coś Wam wrzucę do poczytania i dla poprawy nastroju :) Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? Instrukcja: 1-3 miesiąc 1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co. 2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad. 3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę. 4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej! 5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko. 6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też! 7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę. 8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta. 9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania. 10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. 3-6 miesiąc 1.Do brzucha przywiąż materac z wodą. 2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty. 3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku! 4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej. 5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody. 6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną. 7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale. 8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga. 9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś? 10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj! 6-9 miesiąc 1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie. 2. Dolej wody do materaca. 3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę. 4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną. 5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy. 6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem! 7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający. 8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko! 9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania. 10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?
-
Kasia79 nasz Grzesiek na genetycznym usg śmignął siusiakiem, ale było za wcześnie na pewność. Później, na każdej wizycie skrupulatnie się zakrywał więc doskonale rozumiem Twoje "poirytowanie" ;) Mnie szlag trafiał po każdej wizycie bo już miałam nadzieję, że się potwierdzi, a tu bach! Dupa zbita aż do 6 miesiąca - dokładnie walentynek, w które wylądowałam na pogotowiu i dopiero tam Jaśniepan łaskawie obnażył klejnoty :) asia1985 u mnie w dalszym ciągu 6 kilo na plusie, w tym wiem, ze Hanka waży ok. 730g Co do szarości, my szafę w pokoju dzięcięcym robiliśy na wymiar i jest właśnie szaro beżowa a sam środek ma pomarańczowy :) Do tego jasna podłoga i ściany w jasnym beżu. Planujemy zakup sofy w kolorze pomarańczy no i mamy już kolorowe naklejki, o którym wspominałam kiedyś :) Jeśli uda się przeprowadzić przed rozwiązaniem i skończymy meblowanie to porobię fotki i wrzucę :) Niestety wielkiego pola manewru nie mamy, bo pokój w sumie mały - jakieś 3x4m, i do tego okno małe, pokój mocno zacieniony, prawie w ogóle słońce nie wpada :( z resztą w ogóle nam do domu słońce prawie nie wpada - uroki domu w parku , z blokami od strony południowej :/ Iga jak tam po urodzinach? Moniniuss żebyś się nie przeliczyła ;) wbrew pozorom, trzeba się sporo najeździć, naszukać, a z brzuchem, z puchnącymi nogami, lataniem co chwilę do toalety jest to nie lada wyczyn! do szkoły rodzenia nie chodziłam w pierwszej ciąży i teraz też nie chodzę. Jest to dla mnie strata czasu i ewentualnej kasy, jeśli ktoś na takie zajęcia wykłada pieniądze. Żadne techniki się w trakcie porodu nie sprawdzają i tak
-
Czaki daj znać jak po wizycie! :) Mam nadzieję, że dzidziuś nie zrobi na złość i pokaże co ma między nóżkami :) anmiodzik Ledwo wyszłam z pociążowej anemii i zaszłam w kolejną ciążę więc wiadomo było, że raz dwa mi krew spadnie. Tak też się stało. Od podajże 2 max 3 miesiąca ciąży biorę Tardyferon 2tabletki raz dziennie. Robiłam morfologię i poziom Fe. ugo co do suszarki z ubrankami dziecięcymi, Grześ skończył 14 miesięcy a mi w dalszym ciągu robi się błogo na sercu jak rozwieszam te malutkie ubranka Nie wiem , czy to normalne Dla Hani ostatnio przygotowałam całe pudło same rozmiary 50(kilka sztuk w razie gdyby przyszła na świat wcześniej), 56 i 62 oraz siatę pieluch tetrowych, małych ręczniczków, które były pomocne przy Grzesiu kiedyś. Pozostało to wszystko wyprać w Loveli i na pierwsze miesiące jestem przygotowana. Kolejne pudło przygotowałam sobie już 68,74, ale nawet nie pierzemy na razie bo mam nadzieję, że po testach okaże się, że będzie je można już prać z naszymi ciuchami i płynem do płukania. Bo na początku ubranka Grzesia prałam osobno i tylko w Loveli, bez płynu do płukania... Teraz piorę z naszymi, z płynem z Lidla i tak pięknie pachnie , ze nic tylko go nosić i tulić, czego oczywiście robić nie mogę :( w sensie, ze nosić, bo tulę ile wlezie ;p ugo boski synuś zabarwione upławy, jeśli miałaś usg dopochwowe jak najbardziej mogą być wynikiem badania, w końcu pochwa jest teraz mocno ukrwiona. bombka zazdroszczę wyjazdu nad morze :) Planowaliśmy lecieć do Gdańska w sierpniu no ale w tym wypadku nie ruszymy się dalej jak na działkę e Beskidy , co też w sumie złe nie jest :) Co do pokoju, jeśli meble będą ciemny brąz i białe, nada się róż, fuksja, szary, biel z np. szaro różowymi naklejkami, kremy. tu np. masz połączenie takich kolorów : Poszukaj sobie w wolnej chwili na grafice google pomieszczeń z meblami brązowo białymi, opcji masz dziesiątki ;) na pewno coś znajdziesz :) krófka13 co to za słodziak wygląda zza poduchy świetne foto
-
IgaJula musi być wszystko ok, innej opcji nie ma!
-
smutnasowa ja w pierwszej ciąży i do połowy tej chodziłam równocześnie do ginekologa z NFZ i prywatnie. W ośrodku zdrowia mamy prehistoryczny sprzęt na którym rzeczywiście niewiele widać i nie ma szans na dokładne badania więc niewykluczone, że Twój lekarz wcale nie próbuje Cię naciągnąć a dla świętego spokoju proponuje skorzystać z lepszej aparatury. Jeśli nie chcesz płacić, może zorientuj się czy w innym ośrodku z NFZ w okolicy nie ma nowszej aparatury, z której mogłabyś nieodpłatnie skorzystać. Z tym, ze w takim wypadku pewnie będziesz musiała zmienić lekarza na tego, który pracuje w tym innym ośrodku.
-
Melduję się po wizycie u lekarza - pełna wiary i optymizmu :) NIe wiem co jest grane, ale tym razem lekarz stwierdził, że długość szyjki jest prawidłowa ( norma to 5 do 2,5cm, mam 4,5cm ) był "zniesmaczony", że lekarz w szpitalu nie wykonał usg dopochwowego a jedynie przez powłoki brzuszne przez co badanie nie było wystarczająco miarodajne. Rozwarcie zmalało i stwierdził, że to nie łożysko się odkleja tylko kosmówka. Mam nakaz mocnego oszczędzania , zakaz noszenia młodego, biegnia po schodach itp, ale sytuacja nie jest tak dramatyczna na jaką wyglądała po wizycie w szpitalu. W końcu odetchnęłam z ulgą, i będę się mogła wyspać bez koszmarów. Kolejna wizyta 8 sierpnia. Jeśli coś by się wcześniej nie daj Boże działo, no to wiadomo. Hanka nam się obróciła dupcią do dołu co lekko mnie niepokoi, ale wiem, że ma jeszcze sporo czasu aby wrócić na swoje miejsce :) Wiedziałam, że nie może być tak źle, wiara czyni cuda em87 pozazdrościć takiego laboratorium w okolicy! gabi85 mój tata i teściowa bardzo często przynoszą dla Grzesia ubrania z Pepco. Bardzo je sobie chwalę. Świetnie się piorą, nie rozciągają, kolory nie blakną. Nie ma się do czego przyczepić, do tego są na prawdę ładne :) Dywany świetne :) dzięki wielkie za linka Mnie też zaczęły pojawiać się żylaki! Właśnie dzisiaj wysiadając z auta zauważyłam, że wylało mi naczynko i to ostro :( Rożek miałam twardszy z wkładką kokosową. Byliśmy z niego bardzo zadowoleni do czasu jak owa wkładka zaczęła się dziwnie ubijać i stała się nierówna, przez co rożek przestał spełniać swoje zadanie. Mimo tego wiem, że dla Hani kupimy ponownie.
-
tak to już u nas jest, że najbardziej spieszy się emerytom i rencistą. Nie wiem, może z założenia, że to właśnie im najmniej czasu zostało a mają jeszcze wiele do zrobienia ;) Będąc w pierwszej ciąży nikt nigdy nie przepuścił mnie w kolejce ani w sklepie, ani w przychodni, ani w laboratorium. Jedynie jak zdarzało mi się wsiąść do autobusu to tutaj owszem, jeszcze dobrze się nie rozejrzałam i zawsze ktoś ustępował mi miejsca. Ale słowo daję, komunikacja miejska to jedyne miejsce i tylko jeden raz ustąpił mi mężczyzna, w 99% przypadków były to kobiety :)
-
hej Dziewczyny R. wziął dzisiaj wolne, szaleją właśnie z młodym przed domem a ja wypoczywam. Już mam dosyć nic nierobienia, zdecydowanie nie jestem stworzona do leżenia :/ no ale dla Hanki robię co trzeba. STrasznie mnie głowa boli kolejny dzień, zakładam, że to po luteinie, która mocno mnie irytuje. Mam aplikować 2 razy na dobę, na wieczór wiadomo, luz, ale rano...koszmar - ile czasu nie poleżę i tak wszystko wypływa, nie wiem czy się wchłania jak trzeba, wszystko uwalone "kredą" eh.... na 15 jedziemy do doktora, mam nadzieję, ze usłyszymy coś pozytywnego...muszę. W końcu jestem dobrej myśli, wierzę mocno, ze wszystko skończy się dobrze i przede wszystkim w odpowiednim czasie :) i miejscu heheh Iga glukoza na czczo 4,47mmol/l , po 2 godzinach 6,77mmol/l więc zdaje się być ok w przeliczniku. Wybierasz się na kontrolę z tym rozwarciem? Dużo zdrowia i samych radości dla Dawidka! :) Zaplanowaliście coś ciekawego ?:) W ogóle dzięki dziewczyny za masę ciepłych słów, bardzo mi pomogłyście. justyś88 ja używam Ziaja Intima Macierzanka (polecany dla osób korzystających często z basenów i kobiet w ciąży, działa przeciwgrzybicznie). Używam Ziaji od lat i należę do tych osób, które bardzo ją sobie chwalą. Kiedyś wzięłam Laktacyd ale po skończeniu opakowania wiernie wróciłam do Ziaji. Tania, wydajna, dobra. Cześka26 z C&A miałam tylko 2 bodziaki. Przetrwały Grzesia i czekają na Hanię więc bielizna ok. Teraz siedzę na L4, z przyczyn wiadomych, ale zanim się "pochorowałam" handlowałam w necie ubrankami dla dzieci, używanymi, i dosyć często przewijały mi się przez ręce bluzeczki czy spodenki C&A w dobrym stanie. Natomiast sweterki z C&A to był dramat, jakiego do ręki nie wzięłam , nie nadawał się do odsprzedaży. Tantum Rosa używałam jak miałam grzybicę ostrą, po porodzie nie użyłam ani razu. Używałam tylko Rivanolu...i antybiotyku :/
-
Iga fakt, bardzo szybko i niezmiernie mnie to cieszy :) Czekam teraz niecierpliwie na jutrzejszą wizytę u ginekologa. CO do pajacyków zakładamy tylko do spania , w chłodniejsze dni, w cieplejsze krótkie rampersy. Bodziaki bardzo rzadko, pod sweterek czy bluzę jak chłodno i wietrznie , żeby plecków nie przywiało. Poza tym już typowa garderoba w postaci spodni, tshirtów, polówek jak na dużego gościa przystało ;) i przebieranie kilka razy dziennie w myśl zasady " dziecko brudne to dziecko szczęśliwe" ;)
-
jem wszystko, biorę witaminy, a i tak w pierwszej ciąży i teraz w drugiej mam anemię. Biorę Tardyferon, niby ciut lepiej ale wiem już, że przez najbliższy rok i tak anemia będzie. Walczyłam z nią 8 miesięcy po pierwszym porodzie mimo, że nigdy wcześniej anemii nie miałam. Taki urok ciąży.
-
wziewy nieco otępiają ale tylko na początku, przy samym porodzie niestety gówno dają :/
-
polecam z czystym sumieniem dr. Wojasa. Prowadził moją pierwszą ciążę, teraz prowadzi drugą. Juszczyk robił mi połówkowe w pierwszej ciąży, też był bardzo dokładny w badaniach. Wczoraj z kolei na Ujastek zajął się mną dr. Piwowarczyk, również bardzo wyważony, bardzo dokładnie przeprowadził badania. Którego nie wybierzesz będziesz zadowolona.
-
mam wysoki próg bólu, tatuaże robiłam bez znieczulenia czytając sobie gazetę, u dentysty również nie biorę znieczulenia. Rodziłam na znieczuleniu ( 2 faza ) i Bogu dziękuję bo myślałam, że umrę. Przede mną kolejny poród, już od progu będę się drzeć o znieczulenie :)
-
W pierwszej ciąży mieliśmy poród rodzinny. Trochę wbrew mnie, ale R. się zaparł, ze nie wyjdzie no i nie wyszedł :) Stał dzielnie przy mnie, wspierał, to było fantastyczne przeżycie, mocno wzmacniające związek :) Teraz też chcemy porodu rodzinnego, pytanie tylko czy zdąży oddać synka pod opiekę i do mnie wrócić zanim córcia przyjdzie na świat :)