-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Problem w tym, że jakoś nie mogę znaleźć nigdzie fridy... co sie zapytam w dzieciowych sklepach to "akurat nie ma" i kupiłam wreszcie tę gruszkę... bo to nie to, że ja wybrałam gruszkę, ja po prostu nie miałam wyboru ;P
-
Ale ja Ci zazdroszczę takiego Wikiego :) Uzywam wody morskiej, Julek już nawet przed nią się broni :( i nie mam fridy tylko gruszkę niestety... ale staram się albo odciągać trochę ten katarek, albo wycierać chusteczką, albo wodą letnią przemywam... To z takich historii o Julku to wczoraj mi się wczołgał skubaniec pod fotel ;)nie wiem jak to zrobił, ale trudno go było stamtąs wyciągnąc, bo oczywiście on się cały czas ruszał i chciał wstawać, a ja go musiała wyciągnąć za nogi na leżaka ;)
-
Ja znów sama ze sobą popiszę ;) Wymiękam dziewczyny z tego Julka. Jest taki zabawny ;) Strasznie dużo mówi róznych rzeczy. Poza bejbi i bejbe oczywiście ;) Dzisiaj jakieś "pej" mówi, "bach" jak coś zrzuci i próbuje naśladować to co my powiemy. Czyli jako powiem cześć to mówi coś dziwnego niby podobnego ;) Do tego powtarza wszystko co robimy, a jak nie potrafi zrobić tego swoimi rączkami to bierze kogoś ręce i nimi kieruje tak, żeby to zrobił ;) Do tego sposoby siadania to mistrozstwo. Śmieją się, że siada jak mama, bo ja tak zawijam nogi w rózne strony jak siadam ;) No wymyśla strasznie, czasem to wygląda strasznie nienaturalnie ;) W ogóle zabawny on jest strasznie ;) Już nie wspomnę o tym, że dalej lubi mi robić "pierdzioszki" w brzuch ;) Z drugiej strony to ma koszmarny gęsty katar, który spłynął mu na gardło i teraz skrzypi. Wczoraj wieczorem sięzałamalam i przestraszyłam, że będzie gorzej, ale dzisiaj jest radosny, pełen energii, tak jakby nic mu nie przeszkadzało, więc ja nie wiem, czy to choroba... W każdym razie jutro dzwonimy do lekarza.
-
Kilka razy jużchciałam tu wkleić ten link. Nie wszystkei dziewczyny może sledzą inne temat. W temacie o kąpieli noworodka ktoś dał link do bloga na którym dziewczyna analizuje składy kosmetyków dla dzieci. Bardzo przydatna strona w przypadku mam dzieci z AZS, z wrażliwą skórą, ale i dla reszty sie przyda :) Mnie ta strona wciągnęła :) Zapiski Podwojonej: Julek dziś zaszalał! Poszedl spać o 20.30 i pierwszą pobudkę miał przed 6!!!!!!!!!!
-
Ropuszko, jesli go nie położe pod wieczór to będzie prawdopodobnie mi plakał od około 18-19 ze zmęczenia ;) ale ta drzemka nijak nie zakłóca jego spania. Kładziemy go w zależności o ktorej ona jest - około 20-21 śpi najpóźniej.
-
Napisałam na fb, ale nie wszystkie mają, więc napiszę i tu :) Julek dzisiaj zrobil pierwsze kroczki Myślałam pierwszym razem, że się pomylił, że myślał, że go trzymam, ale on to powtórzyl drugi, trzeci, piąty raz potem :) Podnosi się przy meblach, puszcza i robi krok :) Jestem naprawdę pod wrażeniem i wierzyć mi się nie chce, nie przypuszczałam, że dzieci w jego wieku mogą już zrobić pierwsze kroki! Ale jak to ktoś słusznie zauważył jest malutki i niski, więc mu latwiej równowagę złapać, do tego ma malutką główkę ;) Ropuszka u nas również listwy poobrywane :) i firanką się bawi. No i rónież zacząl pokazywać, że się wkurza robiąc takie smieszne "mmm" ;) a jak się cieszy na coś to robi "yyyyyyyyy!!!!!" ;) Co do spania to pisałam wiele razy. Wam nie śpią w dzień, ale w nocy się nie budzą :) Teraz Julek budzi się o 23.30 i 4.30, wstaje o 7. w dzień śpi 3 razy: o 9, około 12-13 i około 17-18 :)
-
Dieta przy karmieniu piersią noworodka
Mari odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
Ja jadłam wszystko (zaraz po porodzie nieświadoma, a w potrzebie szybkiej energii, wciągnęłam czekoladę), ale z głową. Tylko, że ja zawsze jadłam lekko i zdrowo, więc to nei był problem. Potem zostałam uświadomiona, ale i tak jadłam wszystko z różnicą taką, że truskawek kilka nie kilogram, wzdymających w ogóle. Starałam się z niczym nie przesadzać i obserwowałam. Ma być lekko, zdrowo, lepiej nic smażonego, najlepiej gotowane, nic wzdymającego. Pij duuuuuużo wody, ale to chyba oczywiste. Uważaj na rzeczy uczulające i mleko. U nas po 2 miesiącach wyszło, że mały ma gazy przez moje jedzenie nabiału. Spał przez to niespokojnie, bo mu wszystko jelitkach latało, ale ostawiłam i przeszło. -
Uffff... wreszcie skończyłam pracę na dziś i mogę coś napisać. Ja ze słonka nie skorzystam, a tym samym Julek niestety :( Ja pracuję całe dnie i noce w tym tygodniu, a babcia ma chore kolano i jej na spacer nie wyślę... Wiktorio ja plan mam taki, żeby zacząć biegac tylko. Chociaż nie wiem, czy nie powinnam najpierw odwiedzić alergologa... Co do okien - ehhh... i u mnie widać :( a niedawno myte! Na szczęście mam ich tylko dwa podwójne i 3 balkonowe :) Nie wiem co ja tam Wam chcialam jeszcze napisać. Moja teściowa przyjechała i niesamowicie mi dzisiaj pomogła. Gdyby nie ona to ja bym dzisiaj chyba całą noc siedziała :( Uciekam spać, dobranoc!
-
Madzia my też w biegu zmieniamy pieluchy i się ubieramy. Trochę takie przebieranie trwa, ale radość dziecka z ganiania na golasa - bezcenna ;) i szczerze? To Lenka wygląda mi na niezłą łobuziarę ;) ma tę iskierkę w oku "co by tu zbroić jeszcze" ;) oj będziesz się miała z tą dwójką żywych sreberek :) monkalot jak to zrobiłaś, ze nie je w nocy? Julek jest tak cycusiowy, że sobie tego nie wyobrażam, a dodatkowe posiłki je jakoś, w sumie tak sobie... Śpi w łóżeczku, ale może spróbuj Klaudie uczyć tego łóżeczka. Teraz śpi 3 godziny, ale może się przyzwyczai i będzie spała coraz dłużej. U nas dziś padł rekord, bo Julek spał bite 6 godzin. Od 22.30 do 4.30. Nauczyłam się już nie lecieć na każde popłakiwanie, bo teraz przy ząbkach zdarza mu się popłakiwać przez sen, ale nie idę póki się na serio nei rozpłacze, bo jak popłakuje to chwilkę to trwa i zasypia. Tak na prawdę teraz wkraczam, jak płacze juz na siedząco ;) Madzia, a ja Ci wlaśnie chciałam pogratulować gubionych kilogramów! Jesteś neisamowita! Pamiętaj, że Ty też dużo ćwiczysz i przybywa Ci pewnie mięśni, a miesnie są cieższe i dlatego wolniej gubisz te kg. Tak na prawdę to chyba nie o kg chodzi a o sylwetkę. Ja bym się nie obraziła, gdybym mogła zamienić moje 50 kg kości, na 55 kg z mięśniami ;P Plan zamierza wdrożyć z wiosną :)
-
Jakie kosmetyki do kąpieli noworodka?
Mari odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
joasia85dziewczyny bardzo polecam lekturę tego bloga jest świetny i w 100% kobieta wie o czym pisze Zapiski Podwojonej: . Dzięki!!! włączyłam i nie mogłam się od niego oderwać! -
Jakie kosmetyki do kąpieli noworodka?
Mari odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
Po emolientach to wiem, żen ie trzeba ;) przecież same w sobie są tłuste, ale po zwykłym żelu też go nie smarowałam. Mam oliwkę Johnsona własnei chyba, ale jej nigdy nie użyłam. Jak dojdę do ładu teraz z jego skórą to może kupię tę Bambino. -
luigi a próbowałaś surowe jabłuszko? Na Julka to działa w trymiga ;) tyle że to przy braku problemów, ale surowe jabłko ma dużo błonnika. Desery w słoiczka to gotowane jabłuszka, trochę mniej skutecznie działają.
-
no mój na piersi z kupami nie ma problemów, poza tym pije bardzo dużo wody. Ostatnio wciągną duszkiem całą butelkę (120 ml). Własnie o tym też chciałam napisać, że biedna masz problem z tym, że nie chce Ci pić, choć Julek tak na dobrą sprawę dopiero niedawno zaczął normalnie pić, wczesniej się bawił. luigi jeśli chodzi o obiady to na przykład wczoraj ugotowałam mu brokuły i kalafior, podzieliłam na malutkie różyczki, ale wystarczająco duże, żeby mógł wziać do ręki, a były tak miękkie, że mógł spokojnie rozgnieść dziąsełkami i językiem :) do tego kasza jaglana i żółtko, bo akurat tego dnia miał zjeść. Jadł rękami i pięknie trafiał do buzi, a ja mu co jakiś czas coś łyżeczką też dawałam. Poza tym w ten sposób daję mu też ziemniaki, rybę, malutkie kawałki kurczaka. Ten ze słoiczka planuję dawać na kanapki, bo do obiadku to mu nie bedzie dobrze jeść rękami ;) Nie wiem co tam jeszcze można by w ten sposób spróbować... może cukinię? Jadł też makaron ze szpinakiem :)
-
CzekaCudu moje dziecko jest na piersi, więc będzie miało wiarygodna dla Ciebie, ale mój Julek niechętnie jadło kaszki i w ogóle cokolwiek początkowo... W 7. miesiącu karmienie nam szło jak krew z nosa ;P do niedawna zjadał po 30 ml kaszki maks, zupki ze trzy łyżeczki i może pół słoiczka owoców... No ale ostatnio nastąpił przełom, zjada kaszki z 90 ml wody (a już na pewno wyliże miseczkę, jeśli jest to Nestle biszkoptowa), obiadek zjada, ale pod warunkiem, że przypomina on dorosłe obiady, choć i czasem ze słoiczka mu się zdarzy zjeść, no i owoce juz bez problemu... Więc u mnie to minęło, może musiał się przyzwyczaić do nowego? nie wiem, ale wreszcie coś jeszcze je poza piersią :) wiktorio a co było takiego wyjątkowego w tych wózkach? Ja po tym jak obserwuje Julka, jak się bawi rzeczami typu pokrywki, zakrętki, butelki, przybory kuchenne itp. i po tym jak widze, że najszczęsliwszy jest, jak jesteśmy obydwoje razem z nim, a zabawki droższe leżą na półach... to jakoś widzę, że nie ma sensu mu kupować tyle tych gadżetów ;) Zaza chyba dziewczyny mają rację, żebyście obydwoje poszli na rozmowę... zgadzam się z luigi :] Czytam o Waszych teściowych i coraz bardziej doceniam swoją. Właśnie ją sama zaprosiłam do nas na tydzień :) Mam wielkie tłumaczenie i potrzebuję pomocy. I dla Was to pewnie abstrakcja, ale ja się doczekać nie mogę, kiedy ją zobaczę choć była tydzień temu. Ma taką cierpliwość do Julka, w jeden weekend nauczyła go tylu rzeczy co ja przez tydzień nie zdążę ;)
-
Jakie kosmetyki do kąpieli noworodka?
Mari odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
A powiedzcie mi, czy jak używacie zwykłych żeli to smarujecie czymś skórę po kąpieli? -
Jakie kosmetyki do kąpieli noworodka?
Mari odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
U nas w szpitalu kąpią w Emolium chyba, ja kąpałam Oillanie. Potem na chwilę przeszłam na HiPPa, ale właśnie wróciłam do emolientów, bo małemu się suche plamki zaczęły robić. Jestem prawie pewna, że od wody, bo mi tak samo się skóra przesusza... -
Nikitaka z tym braniem pieniędzy to bym nie oceniała za szybko, bo ja też place mamie za opiekę nad Julkiem, choć jej było głupio początkowo, ale wiem ile ona dostaje emerytury. W sumie gdyby nie ona to i tak bym musiała komuś płacić za opiekę. Zaza Ja Cię przeczytałam :) no i nieciekawa sytuacja... w sumie jest tak, jak przewidywałaś niestety... Mam nadzieję, że rozmowa męża coś da, ale ta kobieta to rzeczywiście niezla manipulatorka, no i jak może lekceważyć wolę matki? i pani domu... no i jakby nie patrzeć płacisz jej za to, więc masz prawo wymagać... A co do chrupków to mam podobny problem. Z jakiegoś powodu wszyscy się lubują w dawaniu Julkowi chrupek kukurydzianych, ryżowych, chleba... zapycha to żołądek a guzik ma wartości odżywczych :/ Jak mojej mamie zostawię 3 chrupki ryżowe w razie w i jej mówię, że w ostateczności i najlepiej, jak najmniej to i tak te 3 znikną... mąż dziś rano napchał Julkowi chrupek i skórek od chleba, żeby mogła się wyspać, a on pójśc do łazienki, ale są inne sposoby odwrócenia uwagi i zajecia dziecka, nie tylko jedzenie! :/ Ja nie wiem co to za głupie podejście...
-
Zgrzeszę i zrobię sobie przerwę pisząc tu do Was ;) Impreza wczorajsza to niewypał. Jakoś nie potrafię się odnaleźć w takich miejscach jak kluby po tej ciąży i urodzeniu dziecka, a i wcześniej mi to średnio szło... ;) Impreza była zamknięta dla Centrum Kettlebell - tam gdzie mój mąż trenuje, więc tematem nr jeden było cos na czym się nie znam. Prawie sami faceci, prawie nikt dzieciaty ;P do tego głośno, a ja mam słaby głos, tak więc mnie i tak słychać nie było ;) No cóż przemęczyłam się 2 godziny, odwiozłam mamę i brata, wyszlam z psem i o 2 poszłam spać padnięta - że dożylam to się dziwię. Powiem Wam, że Julek w ogóle kablami nie jest zainteresowany. Początkowo trochę, ale wcale nie było jakiejś fascynacji. Za to fascynuje go papier ;) który zjada... No i wyszukuje sobie jak najtrudniejsze trasy do pokonywania. Wczoraj chciał przejść pod krzesełkiem do karmienia, a po bokach są pręty, zawisł na jednym i jak go znalazłam to wisiał na nim na brzuszku z rękami i nogami w powietrzu nie mogąc się przechylić w żadną stronę ;D a dziś wspiął się na bujaczek, ale! przód bujaczka był dostawiony do ściany, czyli wszedł bokiem! Jak? nie mam pojęcia. Bujak stał przy łóżku, a my leżeliśmy na łózku i zobaczyliśmy Julka jak już na tym bujaczku wstał i nam się zza oparcia kanapy wyłonił... I dziś mówi cały dzień "bejbi" i "bejbe" "bejbi bi bi" "bejbe be be" ;D I się wsztrzeliwuje fajnie z niektórymi głoskami. Mąż go wziąl na spacer to schodząc z nim po schodach powiedział coś jak "pa-a-aa" ;) a jak go mąż zdjął z kanapy na podłogę to powiedział "bach" ;) mamy ubaw czasem ;) luigi pierwsze poty za płoty z guzami, ale nie zazdroszczę upadku :( no my też kilka niefajnych sytuacji zaliczyliśmy o których nawet nei chcę mówić, bo z naszej glupoty :/ alatra jak Jaś? i czemu masz taki ponury humor (wnioskuję z fb) Madzia ale z Leny gigantka! ;D czekam na zdjęcia!!!!!! a mi Julek dzisiaj zwinął ziemniaka z talerza jak jadłam! Ropuszka jak Julek zaczął stawać na czworaka to wlaśnie mu często rajstopki zakładałam z antypoślizgowymi kolankami lub włączałam farelkę na maksa i latał w samej pieluszce - co najbardziej uwielbia nawet teraz. Kupiłam te nakolanniki, pisałam tu kiedys, ale te które ja mam są za ciasne. Były za ciasne nawet na mojego drobnego półrocznego Julka, a co dopiero teraz...
-
O właśnie, jeśli jest zbyt zmęczony, żeby potem jeść to karm przed kąpielą, ale ja dalej nie rozumiem, czemu Cię to martwi skoro tak ładnie śpi. Gorzej gdyby się potem głodny szybko budził.
-
Ja myśląlam do tej pory, że zasada jest tak, że pierwsze dziecko jest największe ;) I w moim otoczeniu się to sprawdziło. U mojej mamy, najstarsza córka była największa, my z bratem byliśmy ostatni, ale byliśmy całkiem mali, bo bliźniaki i wcześniaki. Moja siostra ma 3 córki i każda kolejna byla mniejsza, U mojej teściowej też starsze było cięższe, ale młodsze dłuższe ;)
-
JHaha!!! Nie zgadniecie!!! Pisze z imprezy - taka jest udana... Niedawno w sumie przyszlismy, ale nikogo nie znam. Moj maz i brat graja w bilard, ja jestem tak zmeczona, ze siedze na sofie i nie ma sily na nic. W sumie nie powinnam byla tu przychodzic, bo po dwoch nieprzespanych prawie nocach i dniach na pelnych obrotach czuje sie strasznie slabo, kreci mi sie w glowie i szumi mi w uszach. Gdybym mogla sie napic choc jednego drinka... Ale niestety, gdybym nawet mogla to i tak prowadzę....
-
Ja Was czytam z telefonu, ale nie lubie z niego pisac ;) napisze wiecej moze jutro. Generalnie mam pracy po uszy, siedze po nocach, a za dnia Julek, dom i lekcje... Szczescie, ze tescie byli w weekend i przywiezli nam obiadow na caly tydzien :) A teraz siedze w wannie i sie kapie, bo wieczorem idziemy na moja pierwszą imprezke od porodu
-
Ja ufalam dziecku a nie liczbom i na Twoim miejscu zalozylabym, ze nie jest glodny po prostu, tym bardziej, że spokojnie zasypia. Moze zbyt frywolnie do tego podchodze, ale ufam, ze dziecko wie najlepiej, ile potrzebuje zjeść
-
Tak sobie myslę, czemu Twoim zdaniem on się nie najada? I czemu mili sądzisz, że to kolka, jeśli nie ma mowy o płaczu... Skoro śpi potem 8 godzin to widać nie jest głodny. Tak ja bym to zrozumiała, że w ten sposób dziecko chce mi pokazać, że nie jest głodne, tylko zmęczone. Mi się tak Julek wkurzał wlasnie, jak już nie chciał jeść, a chcial, żebym go odlożyła do łóżeczka. Teraz się po prostu już wspina na moje ramię i przykłada sam główkę do spania. A powiedz, czy jesli go od piersi odstawisz wieczorem to płacze dalej? Czy już się uspokaja? Zapraszam na watek: http://parenting.pl/noworodki-i-niemowlaki/2067-cycusiowe-mamusie-673.html Tam Ci dziewczyny na pewno bardziej pomogą :)
-
Wolność przy małym dziecku-nierealne?
Mari odpowiedział(a) na Baletnica49 temat w Noworodki i niemowlaki
Otka, ale nikt tu nie narzeka przecież. Co do naszych mam to przede wszystkim nie było komputerów, telefonów tak dostepnych, Internetu, telewizja była licha o ile była... no i raczej niekoniecznie pracowały, bo chyba socjal za komuny był lepszy? Czy pracowała, czy nie kartki na mleko dla dzieci dostawała... Nie wiem, kiedym moja mama wróciła do pracy po moich siostrach, ale z nami była na wychowawczym do 3. roku życia, a potem miała pomoc moich starszych sióstr w opiece nad nami, no i jej siostra z nami mieszkała. Kiedyś świat żył wolniej i mam wrażenie, że i pracować nie trzeba było tak dużo, jak teraz. W każdym razie dla mojej mamy to jest jakaś abstrakcja, że ja pracuję niemal cały czas....