-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Ja juz dziś pisałam. Do ginekologa i dentysty chodzę tylko prywatnie ;) Mój jest zastępcą ordynatora u nas i długie doświadczenie. Prowadził moja pierwszą ciążę. Lubię do niego chodzić, bo nie stresuje niepotrzebnie komentarzami, ze dziecko za male na wiek ciąży lub że za mało przybieram na wadze. Widzi, ze ja jestem zdrowa, ze wyniki sa ok, a dziecko rosnie to mnie nie niepokoi. Do tego zawsze poplotkuje i zadba o miłą atmosferę. Jedynie co to mnie co wizytę pyta czy juz chce iść na zwolnienie ;) moze w tej ciąży sie skuszę na trzeci trymestr...? Zobaczymy jak tam bedzie się działo w naszych firmach... caly czas sie rozwijamy, caly czas trzeba inwestowac, pracować, a na owoce wciąż trzeba czekać :(
-
Metafora ja ufam doswiadczeniu mamy i jej wywiadowi... musze wierzyc na słowo. .. ale teraz mi wpadlo do glowy. Musze sie przejsc do tego zieleniaka z bio warzywami. Moze oni mają? Moja mama tak samo cięta na udawane jedzenie jak ja, wiec mam nadzieje, ze dobrze znalazła. ..
-
Justa Twoja mordologia Ci sie udala ;) cudowna literówka. Po pierwsze w necie poszukaj norm dla kobiet w ciąży. Po drugie ja mialam monocyty podwyższone przed ciaza do ponad 14. Prawdopodobnie przez moją alergie i astmę. Muszę napisac na fb do mojego lekarza pierwszego kontaktu (jest kolegą mojego brata ;)) i wypytac go o to, bo mialam iść do niego z wynikami, ale oczywiście nie doszlam...
-
Właśnie staram się jeść co 2 godziny trochę, wtedy nie mam kompletnie mdłości, ale jeden dzien zaniedbania i znów mam problemy... Mam dziś slaby dzień.... niby sie wyspalam, ale jestem senna jak w 6.tygodniu ciąży. .. hormony mi buzuja, bo chce mi się płakać (poplakalam sie dziś, ze glupia tyle razy bylam w Zakopanem, a nie bylam w teatrze Witakcego ;P) i głowa mnie boli. Muszę sie pilniwac z wodą. .. bo za malo jej pije. A propos kiszonek. Mama znalazla prawdziwa kapuste kiszona i mi dzis przywiezie pół kg .
-
nelka nikitaka ma takie problemy tylko ona wymiotuje... chic ma juz drugi trymestr to nic nie ustalo :( Lekarz nue kazal Ci w tym cxasie brac witamin?
-
Ostatnio zjadlam coś ciężkiego i w kąpieli patrze na brzuch a tam na moich oczach brzuch mi urosl i sie przesunelo mi po jelitach. Wyglądało to i zreszta tak to czulam, jak y to dziecko mi sie przesunelo :) Ciastka z platek owsianych, pestek dyni i innych namagnezowanych rzeczy zjedzone na drugie śniadanie i poprawione bananem. Na obiad szpinak... powinno byc po kolataniu :)
-
Ja czasem czuje, jak mi coś po jelitach idzie. Dosłownie jakby to dziecko sie ruszyło, nawet gołym okiem to widzę, jaby to dziecko mi cos wypychalo :) Ah! Tego mi po ciąży najbardziej brakowalo! Tych ruchów dziecka w brzuchu! Jeżdżenia po zebrach, czkawek, wypachania pupy :) Oh.... jeszcze tylko chwila i to poczuje! Podobno w kolejnych ciazach wczesnien czuć, czy doswiadczone mamy mogą to potwierdzic? W pierwszej ciąży tez dosc wczesnie poczulam. Pamietam to. Pracowalam akurat ;P 1.stycznia ;) to byl chyba 16.tydzien:) ahhh.... :)
-
Moze i tytanu, ale bez magnezu ;)
-
patrycja ja priwadze wlasba działalność, więc wyjscia nie mam i prawdopodobnie będę pracowała do końca. Choć potem tylko prace w domu sobue zostawie. W poprzedniej ciąży jeszcze na porodowce odpisywalam na maile, bo dzien wczesnieh robilam tłumaczenie. .. do pracy wrocilam (ale tylko troche) miesiac po porodzie. Mam zdjęcie jak ja tlumacze a moj malutki Julus śpi u mnie na piersi :)
-
Metafora trudno, musze wiec tej czekolady zjeść, ale nie przepadam... wczoraj kupilam ciastka typu zboża, orzechy, nasiona zlepione jakimś zdrowym slodziwem i może to wystarczy... tu znalazlam źródła magnezu: http://www.niam.pl/en/artykul/959-15_produktow_bogatych_w_magnez Wiec nic dziwnego ze mi go brak, jak od wszystkiego z tej listy mnie odrzucilo...
-
ejty no tak... mamy to tempo pisania ;)
-
Ja mam taką zasade, ze do dentysty i ginekologa chodzę tylko prywatnie ;) nie mam odwagi na nfz, dlatego o usg się nie muszę martwic :) Metafora mieszkasz w Bielsku ?! Pięknie tam jest :) męża wujek tam teraz mieszka, czasem tam jeździmy :) Nie pocieszylas mnie z tym sikaniem, ale masz racje... moja siostra ma bliźniaki-dwoch chłopców w 4 klasie i wciąż czasem im sie zdarza i tych podkladow używa. patrycja ja jestem dopiero w 11 tygodniu, a prenatalnych nie będę miała. Mój lekarz dodatkowo nie lubi zdradzać płci, więc najwcześniej dowiem się może na polowkowym, jeśli dziecko, nie owinie sie pepowina między nogami, jak nasz synek ;) ale szczerze to jest mi obojętne i nie musze wiedziec :)
-
ejty napisalam wyżej, ze w pierwszej ciąży nie zawsze mialam usg, ale lekarz zawsze słuchał, czy serce bije.
-
ejty ja u mojego lekarza i teraz, i w pierwszej ciąży chodziłam raz na trzy tygodnie na wizytę, nie zawsze robił usg, ale zawsze kazał zrobic morfologie i mocz ;) Co do szkoly rodzenia to ja w pierwszej ciąży nie chodziłam, ale polecam bardzo. Ja mialam osoby, które mnie przeszkolily, a pozatym godziny mi nie pasowaly, bo praciwalam popoludniu... No i co do smarowania brzucha to nie smarowalam i nie smaruje, a rozstępów nie miałam i nie mam. Ale tu tez geny grają dużą rolę. Ja juz pisalam, ze moja siostra nawet po ciąży bliźniaczej nie miala rozstępów na brzuchu (a dzieci dwa razy po 3 kg). Ewentualnie tez juz pisałam użyje oleju kokosowego.... ladyjust ja mam cos nawet jeszcze lepszego od tych podkładów. Mam przescieradlo nieprzemakalne na gumce. Podklad tez mam, ale on potrafi sie zwinac pod przescieradlem... tylko mnie denerwuje. Takze polecam takie prześcieradła :) A tak w ogóle skąd jesteś? Z Nowej Soli? :)
-
Cześć :) pospalam :) dziękuję za rady, ale ja jestem daleka od brania suplementow i sztucznych witamin. Nie będę tu pisać swojego zdania i siać zamieszania, ale wolę zjesc wiecej produktów bogatych w magnez ;) ale dziękuję za naprowadzenie. Rzeczywiście przez to niedosypianie zmuszalam sie do picia kawy. W kazdym razie to kołatanie ze zmęczenia. Od dwoch tygodni spalam tylko po 6-7 godzin. .. a poprzedni tydzien mialam bardzo intensywny, bo byly siostrzenice i teraz sie wszystko mści. Wy macie problemy z suchą skórę a ja wiecznie w druga strone mam problem, bo mi sie tlusci. Moze dlatego jak pytacie czy smarujemy sie balsamem, ja odpowiadam, ze nie musze...
-
No i synek się zesikal... po godzinie od poprzedniego sikania. Nie rozumiem tego, bo w dzien po 5-6 godzin bez sikania wytrzyma... ehhhh.... Ja się wlasnie szybko nie mecze. To kołatanie nie jedt spowodowane wysilkiem fizycznym. Pojawiło sue gdy siedzialam sobie już dlugi czas i pidalam do Was. To na bank przez niedosypianie... już miewalam przed ciążą sporadycznie, jak kilka nocy pod rzad musialam zarwac przez pracę. .. z tym ze teraz częstotliwość byla wieksza, no i mam jeszcze kogos pod tym moim sercem, a mąż daleko :( triche sue przerazilam wiec juz spod koldry mowie dobranoc. Moze choc z 8 godzin uda mi sie przespać.
-
Chyba przesadzilam :( musze nauczyc sie odpuszczac. Ide spać. Mam jakies kolatania serca, ale poscielenie lozka wydaje sie byc tak trudnym zadaniem... Synek do tego dziś postanowil spac bez pieluszki... zapewne sie zasika.
-
Witaj Doris, na kiedy masz termin?
-
aga kliknij w swój nick, etedy wejdziesz w swój profil. Edytuj go i tam w podpisie chyba, o ile dobrze pamiętam, musisz wkleić link do suwaczka.
-
O! to widzę, że może będę miała okazję kilka z Was na żywo poznać :) Co do Jeleniej... ja się cieszę, że stamtąd pochodzę, moje dzieciństwo było pełne wycieczek po polach, lasach, górach, wycieczek rowerowych :) Nocowania po schroniskach i ognisk :) No ale prawda jest taka, że tam młodzi ludzie nie mają co robić... studia takie sobie, a pracy brak. Byłam tam rok temu po paru latach przerwy, bardzo posmutniało to miast mam wrażenie :( Metafora sentyment do Karpacza też ma, bo moja pierwsza wielka miłość (3,5 roku trwała...) pochodzi ze Ścięgien pod Karpaczem. Wiele razy do Karpacza dreptaliśmy :) ehhh... Fakt, też lubię to miasteczko, aż mi się łezka w oku zakręciła. Olusiowamama Jagniątków też znam, też ładne tereny :) zresztą, pod samą Jelenią ;)
-
~emilia92 Dziewczyny a co myslicie o tych badaniach prenatalnych? Tu w Holandii nie sa one obowiazkowe i lekarz nie naciska zeby je robic. Nie daj Boze jesli by wyszlo ze dziecko jest chore i tak mu nie pomozemy i tak. W moim przypadku zaden wynik nie zmieni mojej decyzji i nie usune mojej dzidzi. Raczej zrezygnuje z tych badan i wole zyc spokojnie. Tez tak macie? Ja nie robię prenatalnych. Nie ma żadnych wskazań, a ja nie widzę też potrzeby. Mój lekarz nawet słowem o nich nie wspomina. Choć jak piszecie o nich to zaczynam Wam zazdrościć. ejTy kliknij na suwaczek którejś z nich i wejdziesz na stronę z suwaczkami, potem musisz link do swojego suwaczka umiescić w edycji swojego profilu w podpisie chyba. I witaj u nas na forum. Olusiowamama zapraszam do Zielonej ;) urodziłam się w Jeleniej Górze, więc małym mieście, gdzie nic poza górami nie ma ;) (choć za nimi tęsknie strasznie), potem mieszkałam w UK, co było super czasem w moim życiu, a następnie w Łodzi, czyli metropolii polskiej ;) Szczerze mówiąc Zielona Góra wypośrodkowała mi te 3 miejsca zamieszkania. Jest większa od Jeleniej i dużo się tu dzieje (wino, kabarety i studenci ;P), ale mniejsze o wiele od zbyt dużej dla mnie Łodzi, no i jest mi tu prawie tak przyjemniej jak w UK, chyba przez tę bliskość do Niemiec. Jak dla mnie w sam raz wszystko ;) Tylko swoich owoców i warzyw nie mam ;) Do mam chłopców piszę: podobno chłopcy później uczą się robić na nocnik. Julek na 2 rodziny się odpieluchował prawie, ale awersję do nocnika też zaliczył... Trochę pomogła nakladka na ubikację i w sumie nocnika za często nie używaliśmy nigdy... No ale macie jeszcze czas :) Ktoś tu pisał o zrobieniu listy. Może by zrobić prywatne forum i tam by była lista i zdjecia można by tam dawać, a nie sie chwalić tak tutaj przed wszystkimi. Jeśli nikt mnie nie uprzedzi to może sięza to wreszcie wezmę w przerwie między drzemkami, a praca i opieką nad synkiem ;)
-
My tez mamy na podworku jeszcze 3 chlopcow w wieku Julka, ale u nas to grupa wsparcia. Bardzo lubimy sie spotykać i jakos nie kojarze co ich dzieci jedzą. Za to je zmobilizowalam do nocnika. Jak zobaczyły w czerwcu, ze Julek bez pieluchy to za miesiąc kazdy bez pieluchy latal ;) tylko sobie patenty sprzedawalysmy ;) Jestem daleka od wyścigu i gdybym mogla to bym syna w wieku 7 lat do szkoly poslala. Wszystko mu pozwalam w swoim tempie robić, ale przede wszystkim pozwalam sie bawic :)
-
Ja z jedzeniem samodzielnym miałam prosto... synek nie chciał jeść papek, więc żadne słoiczki nei wchodziły w grę, więc jak tylko zaczął siedzieć to mu gotowałam i sam rączką jadł :) no a potem nawet nie wiem kiedy doszły sztućce, bo zawsze mu dawałam sztućce i kladlam, a on jak chciał to je brał. I tu się przydaje pies! w sensie w czasie nauki samodzielnego jedzenia :) nie zastąpiony odkurzacz ;) Marcelina ja miałam tak samo w pierwszej ciąży i teraz tak samo. Między spaniem latam jak nakręcona ;) no ale ostatnio więcej muszę drzemać w dzień, bo w nocy nie nadążam ;) a mąż daleko :( no ale w pierwszej ciąży też pierwszy trymestr przespałam ;) tylko wtedy mogłam się wylegiwać do 10...
-
ladyjust witaj i zapraszam do Zielonej na burgera znów mi przypomniałaś, ale czekam do weekendu na męża, razem pójdziemy... tam są prawdziwe, z prawdziwym mięsem świeżym i chrupiącymi warzywami (przepraszam, że tak obrazuję, ale mam taką ochotę na niego ;P). Olusiowa Ty masz masz jeszcze masę czas, Twój syn dopiero 1,5 roku skończył ;) nie stresuj się tak tylko pozwól sprawom toczyć się własnym tempem ;) Moje dziecko było zawsze prędkie... ZAWSZE... prędzej niz przewidywano przyszedł na świat (ale do donoszony) i tak od tamtej pory wszystko szło szybko! Szybko też spi i szybko je (w sensie malo, więc szybko ;P), szybko raczkował, szybko chodził, szybko co tam jeszcze wymyślicie to on na pewno szybko robił ;) tylko wolno rośnie i jest taki drobniaczek. JA przepraszam, że tak się chwalę, ale jestem w nim zakochana po uszy ;P przecież wiadomo, że własne dziecko jest najcudowniejsze ;) mogłabym o nim całe dnie mówić ;)
-
o matko... biedna! już sobie wyobrażam co Ty się będziesz miała z nim, jak on tak biega, a Ty brzuch będziesz miała! Tak... mam nadzieję, że mu to minie szybko i do wiosny ;) Ja po Julku zawsze widziałam, kiedy kupę robi, zawsze wtedy szedł w jakieś ustronne miejsce ;) ale na ironię potem przy nauce nocnikowania właśnie kupy nie chciał robić na nocnik...