-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Dziewczyny, ja odnośnie kwasu foliowego, bo się zastanawialam, dlaczego neiktóre Was się pytają, czy jeszcze ktoś go bierze. Kwas foliowy trzeba brać całą ciążę i przez caly okres karmienia piersią, pod warunkiem, że nie bierze się innych preparatów witaminowych, bo w nich zazwyczaj jest już kwas foliowy, ale trzeba się upewnić. Tyle chciałam ;) bo się zastanawiałam, dlaczego w takim razie mi lekarze kazali go brac całą ciążę ;)
-
Monika 08 2015 to zlaeży z tego co widzę od suwaczka, Twój, tak jak i mój pokazuje dni skończone, więc 12.tydzień skończyłam wraz z końcem soboty ;) wiec generalnie teraz mam 12 tydzień i 2 dni, a suwaczek pokazuje 12 tydzien i 1 dzień, bo mam skończonych własnie tyle. A kalkulator pokazuje Ci dzień, który leci. Askkaa ja miałam skierowania wszystkich badań na NFZ, bo wtedy byłam na NFZ, ale teraz, tak jak i w pierwszej ciąży, jestem u lekarza prywatnie i u niego wszelkie badania wykonuję prywatnie. Na szczęście te najdroższe mam zrobione ;) kiwulek wreszcie u Ciebie lepiej... a co do nadwrażliwości dziąseł to mialam w pierwszej ciąży na koniec ciąży, ale to normalne. Zmień może szczoteczkę na soft. Na to nie poradzisz, takie uroki ciąży, tak samo właśnie jak krew z nosa podobno jest też normalna, jak to tu ktoś już napisał.
-
Monika suwaczek pokazuje skonczone dni :)
-
mistra masz racje! Przeciez ja jak bylam ostaynio na basenie to wiekszosc czasu spedzilam w basenie dla dzieci, bo marzlam w basenie dla dzieci ;) alez mi uswiadomilas... ;) ale sprobuje. Co do strojow kapielowych to ja zamierzam nosic te ktore mam sprzed ciazy ;) wreszcie mi do nich piersi urosly ;)
-
ladyjust ja to przeczytałam i zapamietałam, ale nie pamiętałam, żeby odpisać :) Juz zrobiłam rozeznanie i się okazało, że koleżanka ma tam dziecko :) Tylko to jest niepubliczne przedszkole chyba, mówiła że płaci jakoś 400 zł miesięcznie. Najpierw rozeznam się w publicznych, bo jednak nie tracę nadziei. Dziękuję :)
-
Z tym Tesci mialam na mysli, ze mieszkalam na koncu Widzewa i jechalam do Tesco tez na Widzew. Najblizszy hipermarket w okolicy to wtedy byl. Jak sie przeprowadzilam do Zielonej to bylam zachwycona ile czasu zyskalam ;)
-
No fakt... w Lodzi inaczej bym myslala, ale sam Widzew ma wiecej mieszkancow niz Zielona Gora ;) w Lodzi do Tesco jechalam tyle czasu ile teraz jade z jednego konca Zielonej na drugi koniec miasta, wiec ja moge sobie na to pozwolic tutaj ;) Dzieki za ten jadlospis z.przedszkola corki :)
-
Gdybym nie wiedziała, że jest to możliwe, że takie przedszkola nie istnieją to bym takiego nie szukala, ale ja wiem, że takie są i że da się, i że jest inne wyjście :) Do tego te przedszkola, które znalazłam mają też super opinie pod względem opieki. Trochę tylko są daleko. To znaczy na pieszo jak się uprę to dojdę, ale no nie jest to jedno z tych co mam pod nosem. Mam nadzieję, że nie będę tego załować kiedyś... I są małe.. mam nadzieję, że się dostaniemy, choć jest szansa, bo w tym roku szesciolatki idą obowiązkowo do szkoły, wiec więcej miejsc się zwolni... och... parę miesięcy i będzie wiadomo...
-
madzik znalazłam przedszkole, a nawet dwa, gdzie kucharki gotują naprawdę ;) na desery robią domowe kisiele, budynie, same pieką ciasta, gotują zupy doprawiając ziołami. Uwierz mi, że jest to możliwe, bo u nas w żłobku jest catering z niepublicznego przedszkola i również tam tak wlaśnie gotują :) Mają u siebie w kuchni świeże zioła i nimi doprawiają. A co do tych przedszkoli co znalazlam to juz inne mamy zrobiły rozeznanie przede mną :) Ja swój peirwszy dzień laby rozpoczęłam od walki z komputerem... zainstalowałam darmowego avasta i zaczął mi się restartować po minucie od uruchomienia... a praca czeka... ale udało mi się wreszcie to naprawić... ufff.... tylko antywirusa dalej nie mam...
-
Patrycja masz mylna wizje tej położnej ;) ona nie przychodzi na zwiady tylko zbadać Ciebie i maluszka. Sprawdza czy dziecko dobrze sie rozwija, waży, mierzy,bada Ciebie, czy sie dobrze goisz, rozmawia z Tobą, jak sobie radzisz, czy nie masz pytań, problemów. Mozesz ją zapytac o wszystko. Jesli bedziesz karmic piersią to byc moze bedzie miala okazje sprawdzic jak karmisz i czy dobrze dziecko ssie. To jest naprawdę przydatna instytucja, zwlaszcza przy pierwszym dziecku. Poza wizytami mozesz do niej z byle watpliwoscia zadzwonić, a ona musi Ci pomoc. I uwierz mi, bałagan w domu jej nie interesuje. Wiekszosc kobiet ma go po porodzie, bo przeciez lezy w łóżku, a nie sprząta. Ja mialam to szczescie, ze mi tesciowa sprzatala na poczatku ;) I jeszcze jedno Patrycja, mozesz wybrac polozna jaką chcesz. Nie musisz tej przy lekarzu. Ja mam w swojej przychodni położne, nawet jedna z marszu wybralam zapisujac sie tam, ale po porodzie wybralam inna. I one nie przychodza sobie same tylko Ty dzwonisz sie z nimi umowic na dzien i godzine ;) ja tej z przychodni nie dalam znac ze urodzilam, choc w przychodni wiedzieli, bo przecież dziecko do nich zapisałam. Pediatra tak samo najpierw dzwoni sie z Toba umówić na dzien i godzine konkretną ;) Ja jakos w tej ciazy nie niecierpliwie sie tak bardzo na wizyty i usg. Jakos w ogoleinaczej przechodze te ciaze Bardziej z dystansem. Brzuch rośnie to rośnie. .. troche za szybko moim zdaniem. Moze dlatego, ze w pierwszej ciąży zawsze bylo wszystko ok, w tej też. Wchodzilam wtedy do gabinetu, mierzyl mi lekarz cisnienie, ważył, badał, usg, sprawdzal wyniki i mowil ze wszystko oj prosze kolejne badania zrobic. Wiecej czasu z nim plotkowalam niz zajmowalismy sie moja ciąża ;) Ktos sie pytal kiedys czy dzieci zamierzamy wziac na usg. Ja moze na ktores wezme. Na razie pokazuje mu jego zdjecia z usg :) i mowie ze to on jak byl taki jak Różyczka teraz :) on sie ekscytuje dzidzia. Rozmawia z nia, a ja ją musze udawac swoim brzuchem ;)
-
Trzeba sie lekarza zapytac - zdecydowanie. Tylko zebym nie zapomniala w piatek.
-
Tosio nie musisz wybierac juz poloznej ;) warto sie rozejrzec, ja namiary dostalam przed porodem i zadzwonilam po porodzie. Co do kapieli... eeee tam gadasz... ;) nie potrafie sobie ich odmowic, ani w pierwszej ciazy, ani teraz, ale to moze dlatego, ze mam niskie cisnienie, bo to o cisnienie chodzi, prawda? Co do skurczow to przypniala mi sie historia z pierwszej ciazy. Bylam w jakims 25 tygodniu, w kazdym razie znacznie za wczesnie na porod i brzuch jeszcze maly, w nocy zlapal mnie skurcz w lydce i az krzyknelam "ala! Skurcz!", moj maz sie obudzil i lapiac mnie za brzuch krzyknal "gdzie?!". Myslal, ze juz rodze. Ja tylko krzyknelam "nie tu, w nodze!";) do tej pory sie z niego smieje ; ) ale czuwal na stanowisku ;)
-
Ania27 tak, juz sie ogarnelam. Poplakalam (jednak hormony robia swoje), pospalam i zamierzam poscielic sobie lozko i czytac!!! Czytac! Czytac! Czytac! ;) tego mi najbardziej brakuje odkad urodzilam dziecko :) W ogole to moi wlasnie do Lodzi pojechali, a ja dojezdzam do nich w niedziele za tydzien. tinytwisst witaj u nas na forum. Mamy podobny termin. To znaczy z miesiaczki wychodzi mi 23.sierpnia, a z usg to rozne cuda az po 1.wrzesnia. A i tak zrobie wszystkim na zlosc i urodze przed 23.sierpnia, bo mi nie na reke ten termin ;) los musi ze mna wspolgrac ;P
-
jakimś cudem dodaly mi się dwa prawie takie same wiadomości...
-
Już pisałyśmy kiedyś o położnych tutaj. Ich opieka nam się należy również przed porodem, więc jeśli ktoś chce taką to może wcześniej sobie wybrać. Ja do mojej zadzwoniłam po porodzie umówić się na pierwszą wizytę i nie trzeba wcześniej się umawiać, choć zawsze warto zadzwonic i się dowiedzieć. Ja mam świetną położną, tę którą mialam przy pierwszym dziecku. Dzewczynom, które będą miały pierwsze dziecko bardzo się przyda taka położna. Była zawsze pod telefonem, zawsze mogłam do niej zadzwonić, przychodzila co tydzień przez 6 tygodni :) Ważne jest też, żeby miała swoją wagę, żeby móc kontrolowac, czy dziecko prawidłowo przybiera na wadze. Co do basenu to własnie boję się, bo łatwo łapię infekcje :/ no ale spróbuję, joga nie dla mnie, już kiedyś próbowałam i ja potrzebuję wycisku ;) aerobic dla ciężarnych? Zajrzę, bo mam niedaleko podobno.... Patrycja całe życie mam niskie ciśnienie, w ciąży również, zawsze te 80 w polocie 90 na 60 i ciąża cała zdrowa i ja cały czas zdrowa i przynajmniej kawę mogłam pić ;) Tylko, że ja pomimo tego wychodząego mi niskiego ciśnienia to nie czuję się coraz częściej pelna energii i zawsze tak miałam... Kurcze, mam dola. Jeszcze dwa dni temu się cieszyłam, że będę sama w domu przez tydzień. Teraz mąż spakował synka, siebie i wyjechali ;( nawet nie pytajcie jak rzewne łzy mi leciały. Ja do nich dojadę dokładnei za tydzień, bo jeszcze ten tydzień muszę pracować ;( kurcze... niby denerwuje człowieka, że nie może się rano wyspać, nie ma wieczorów dla siebie, w ogóle, że nie ma chwili dla siebie.. ale oni wyszli, a ja nie wiedzialam co mam dalej robić ;( Najgorzej będzie rano, bo nikt mi nie wskoczy do łóżka krzycząc "mummy! kocham cie!" ;( znowu płacze ;(
-
Już pisałyśmy kiedyś o położnych tutaj. Ich opieka nam się należy również przed porodem, więc jeśli ktoś chce taką to może wcześniej sobie wybrać. Ja do mojej zadzwoniłam po porodzie umówić się na pierwszą wizytę i nie trzeba wcześniej się umawiać, choć zawsze warto zadzwonic i się dowiedzieć. Ja mam świetną położną, tę którą mialam przy pierwszym dziecku. Dzewczynom, które będą miały pierwsze dziecko bardzo się przyda taka położna. Była zawsze pod telefonem, zawsze mogłam do niej zadzwonić, przychodzila co tydzień przez 6 tygodni :) Ważne jest też, żeby miała swoją wagę, żeby móc kontrolowac, czy dziecko prawidłowo przybiera na wadze. Co do basenu to własnie boję się, bo łatwo łapię infekcje :/ no ale spróbuję, joga nie dla mnie, już kiedyś próbowałam i ja potrzebuję wycisku ;) aerobic dla ciężarnych? Zajrzę, bo mam niedaleko podobno.... Patrycja całe życie mam niskie ciśnienie, w ciąży również, zawsze te 80 w polocie 90 na 60 i ciąża cała zdrowa i ja cały czas zdrowa i przynajmniej kawę mogłam pić ;) Tylko, że ja pomimo tego wychodząego mi niskiego ciśnienia to nie czuję się coraz częściej pelna energii i zawsze tak miałam... Kurcze, mam dola. Jeszcze dwa dni temu się cieszyłam, że będę sama w domu przez tydzień. Teraz mąż spakował synka, siebie i wyjechali ;( nawet nie pytajcie jak rzewne łzy mi leciały. Ja do nich dojadę dokładnei za tydzień, bo jeszcze ten tydzień muszę pracować ;( kurcze... niby denerwuje człowieka, że nie może się rano wyspać, nie ma wieczorów dla siebie, w ogóle, że nie ma chwili dla siebie.. ale oni wyszli, a ja nie wiedzialam co mam dalej robić ;( Najgorzej będzie rano, bo nikt mi nie wskoczy do łóżka krzycząc "mammy! kocham cie!" ;( znowu płacze ;(
-
Przede wszystkim przykro mi Aniu z powodu straty dzieci :( oj mialam dużą nadzieję, ze juz wiecej tu takich wiadomości nie będziemy czytać. .. Do szkoly rodzenia najlepiej zadzwoncie teraz i dowiedzcie się jak jest z miejscami. Mysle ze najlepiej do darmowejprzy szpitalu, bo poznaje się szpital, lekarzy, położne tam pracujące. Co do krwi pepowinowej to nie pobieralam dla synka. Ale zaciekawilyscie mnie tym, ze moge oddac dla kogos! Jak moge to oddam! Egoistycznie by bylo trzymac dla siebie, jesli komus innemu moze to uratować życie. Jakiemuś innemu dziecku, ktore jest juz chore, a nie byc moze zachoruje. Mam zlotego męża. Przyjechal w nocy w czwartek. Wczoraj ogarnął dom, pozmywal, zrobił zakupy, dzisiaj powiesil pranie, znow pozmywal, ugotowal obiad, wykapal synka, polozyl go spac... jutro ja jade z synkiem na urodziny, a on zostanie pakowac małego na wyjazd do babci :) i chodz za mna i dotyka brzucha, i go głaszcze, i mówi jak ladnie wyglądam, jaki ta ciąża służy. .. eh... :) A ja mam jeszcze inne pytanie. Czy ktoras z Was juz myślała o sporcie w ciąży? Sily wracają, mdłości mijają. .. brakuje mi ruchu... joga nie dla mnie, wiec moze skusze sie na basen? Ahhh... tak moc dac sobie wycisk :( a tu tyle miesiecy jeszcze przede mną. .. endorfin mi brakuje chyba ;)
-
mistra zaintrygowalas mnie ;) czym Ty sie zajmujesz? ania27 to dobrze, ze wszystko ok. Ja man jeszcz tydzien do wizyty... mistra ja nic z krazeniem nie mam. Nic mi nigdy nie puchlo... to znaczy, ze co jest nie tak z Twoim krazeniem, ze musisz je nosic? Ja tez powoli odzyskuje sily. Tez juz rzadko tak padam o 18 na szczescie. Choc daleko mi do formy sprzed ciąży ;)
-
Kurcze... czuję, ze mnie coś bierze :( wypilam wlasnie herbate z pigwa, malinami i miodem... nic więcej w domu nie znalazłam. Ide spać, wygrzac się i liczę na cud...
-
Mamy taka cukiernie u nas, gdzie zazwyczaj sklad ich wyrobów jest ok. Zamierzam pojsc sie tam wypytac o pączki :) sama nie robię, nie potrafię ;) to jedyny dzien w roku, kiedy jem pączki i juz nie mogę się doczekać! !!! :)
-
kiwulek a co w ogile zdiagnozowal? U nas podobno wirus zapalenia oskrzeli szaleje... zeby tylko nas ominęło. Przeciez Julek w żłobku, ja z dziećmi pracuję. .. No moj babelek z kolei byl o 1.5 tygodnia mniejszy ;) teraz chodze do lekarza, ktory nie mowi i nie powie mi ile dziecko mierzy ;)
-
Ktora się odważy na sprobowanie tego na przeziębienie?;) http://sekrety-zdrowia.org/najsilniejszy-naturalny-antybiotyk/ Ja chyba nie bede taka odważna ;)
-
amelia kup sobie małą paczuszke solonych chipsów, jeśli nie bedziesz mogla sie juz powstrzymać. Ja ich nie znoszę, ale dzis zjadlam te kilka. Tobie tez kilka powinno wystarczyć ;) ale juz żałuję, ze zjadlam. Jest mi niedobrze. Są jeszcze Pringelsy? One byly z mniejszą ilością tłuszczu... teraz juz mnie dla odmiany mdli jak pomyślę o chipsach ;) Ja caly czas zapominam Was zapytać o przeciaganie rano. Czuje nieodparta ochotę sie wyciagnac tak porządnie. I w nocy niestety jakos poza moją swiadomoscia sie przeciągam i zawsze budzi mnie wtedy ból gdzies brzucha... sama nie wiem. Mozna sie przeciągnąć tak porzadnie w ciąży? Tez macie taką ochotę?
-
Ja z piciem wody na szczescie nie mam problemow. Mam właśnie jak niektore z Was, ze mnie najzwyczajniej w ciąży suszy, w czasie karmienia piersią też, jednocześnie przed ciążą też intensywnie trenowalam, wiec tez musiałam dużo pic i tak jakos sie przyzwyczailam. Wszedzie chodzę z butelką wody. I pije głównie wodę. Napoje dla mnie nie istnieją. Czasem kupie sobie sok jednodniowy na podwieczorek :) herbaty teraz rzadko, bo nie wiadomo ktora dobra, wiec je porzucilam ;) Ja na libido nie narzekam, ale ze strachu sie wstrzymuje, bo jak mialam plamienia to trzech lekarzy się mnie pytało czy wczesniej nie bylo zbliżenia. Wiec sie przestraszylam, ze to niebezpieczne i do drugiego trymestru sie wstrzymuje... zreszta... jestem tak padnieta ze nie ma mowy o wykrzesaniu sily... no a mąż i tak daleko... tylko w weekendy jest. Co ja dzisiaj dziewczyny kupilam... natknelam sie na stoisko z suszonymi owocami niesiarkowanymi. Kupilam suszone ananasy pyszne! Mandarynki suszone w całości, morwe i miechunke. Zaplacilam 33 zl ;) mezowie sie zalilam jak poszalalam a on mi na to, ze na takoe rzeczy to moge wydawac wiecej ;) boje sie ze przez niego niedlugo znow tam pojadę ;) I dzis mam smak na kanapki z jajecznica i awokado :) heh... bez ciazy bym tego nie wymyslila ;) kiwulek ale Cie dopadlo :( Do mnie rano wpadl brat mowiac ze chyna zlapal wirusa od kolegi, potem poszlam na jedna lekcje, tam dziewczynka zawirusowana kaszle, druga lekcja z inna dziewczynka, tez kaszle i mowi, ze zeszly tydzien ona, brat, mama i tata lezeli w lozku chorzy.... Jak mi nikt nie sprzedal tego wirusa to bedzie cud! A! Maz wrócił i nieopatrznie powiedzialam, ze ma zachcianke na chipsy, ale dumnie oznajmilam ze sie mi udaje powstrzymywać, choc jak mnie najdzie to najlepiej solone kupic, bo w skladzie maja tylko ziemniaki, tluszcz i sól. I co? Poszedl na zakupy i wrócił z chipsami solonymi ;P ale zjadlam kilka i mi już starczy ;) ufff...
-
Dieta pod bacznym okiem specjalisty?
Mari odpowiedział(a) na Ulla temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Ja męza zaprowadziłam i teraz po paru latach znów idziemy. Wczesniej przerwał, bo się synek urodzil i odpuścil, ale póki chodził to wszystko było super! I zdrowie mu wróciło i kilogramy spadały :) Moim zdaniem jest to rozsądna opcja i zdrowa. Dietetyk analizuje nasze zdrowie (zleca badania konieczne), naszą dietę, sklad naszego ciala. Dostaje się książkę praktycznie potem z opisem, czego jemy za dużo, a czego za mało. Czego w naszej diecie brakuje. Ku naszemu zdziwieniu mój mąż jadł za mało i przez to spowolnił metabolizm, dlatego nie mógł schudnąć, choć jadł niewiele jak na faceta 20-paro-letniego. Teraz znów idziemy, bo znó odpuścił, przy czym zdrowie nie daje rady jeszcze bardziej. Ma koszmarny refluks, a ja nie mogę nigdzie liczyć na wiarygodne informacje.