-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
olga w jednym z moich poradników napisali, ze w tygodniach 27-35 przyrost wagi powinien wynosić około 500 g/ tydzień, 36-38 około 400 g / tydzień, 39-40 około 300 g / tydzień Ale też czytałam gdzies, ze przed spadek hormonów na sam koniec się traci na wadze. A w praktyce, ja w trzecim trymestrze przybrałam jakie 2-2,5 kg.
-
Ahhh... własnie miałam pisać odnośnie tego spania. Ja staram się zasypiać na boku którymś, ale zawsze budzę się leżąc na wznak z wyprostowanymi nogami. Dziwne to jest, bo nigdy nie lubiłam tak spać, a teraz w ciągu dnia nie mogę zdzierżyć leżenie na plecach.. a w nocy mimo wszystko spię na wznak.
-
Szalejecie dziewczyny :) Ja dziś z rana pojechałam na mocz i morfologię, przy okazji odebrałam wyniki obciążenia glukozą i powiem Wam, że jak głupia panikuję w tej ciąży. W pierwszej byłam pewna, że wszystko jest ok i się wyników nigdy nie obawiałam, a teraz za każdym razem. Glukozę na czczo miałam 71, potem 150 i 121. Piszecie o tej poduszce-rogalu. Ja ją mam od pierwszej ciąży, ale w ogóle mi się nie przydala, ani do spania, ani karmić mi nie było wygodnie. Użyłam jej dopiero jako toru przeszkód dla Julka, jak zaczynał raczkować ;) Dziewczyny nie wydaje mi się, żeby 8,9, czy 11 kg na plusie na tym etapie ciąży to było dużo. Przecież my już 3 trymestr mamy. Silv super, że już wychodzisz :) Ja dzisiaj widziałam w sklepie śliczną koszulę. Będzie na maksa niepraktyczna po porodzie w szpitalu, moze na potem się przyda ;) ale na razie nie kupiłam ;P rozsądek u mnie zawsze wygrywa ;)
-
To ja mam w ciąży tylko fazy na awokado, nać pietruszki, ananasa i szparagi ;) nic dziwnego ze ja tak slabo przybieram ;) jak mam ochote na pizze to sie zniechceam jak mam zamówić i w rezultacie nie zamawiam ;) no dobra... I lody jem... ale najlepiej z górą owoców ;)
-
Tosio ja śpię jak dziecko ;) w ciąży nawet na siku sie nie budzę. Tylko Julek mnie budzi w nocy czasem ;) Chyba za krótko śpię, żeby się budzić ;) Co do elektroniki. .. mam styczność z młodzieżą, na lekcjach różne tematy poruszamy w tym i internetu i telefonów itp. To mi spedza sen z powiek... pprzed nami trudne zadanie, bo nasze dzieci w sumie urodza sie jako jedne z pierwszych w erze calkowitego dostępu do internetu i telefonów komorkowych. Zapytajcie 15latka jak sobie wyobraża świat bez telefonu - nie wyobraża ;) chciałabym jak najpozniej dac dzieciom telefon, bo jednocześnie one tez z mojego punktu widzenia, tez pozwalaja rodzicom kontrolowac dzieci, czyli w jakis sposob pokazują brak zaufania do nich. Juz nie wspomne ze i pomysl z elektronicznymi dziennikami jest dla mnie przesadzony... kiedys to dzieci musiały same sie przyznać rodzicom do zlej oceny czy wagarow. Teraz rodzice wiedza nawet o spoznieniu na bieżąco. Dla mnie to trochę przerażające. ... k.karolcia a u Ciebie to nie rwa kulszowa?
-
Tosio ja chyba nie mam książki do ktorej wróciłam, choc sa takiendo ktorych chce, ale za duzo czeka w kolejce ;) Julka biblioteczka rozmiarem dogania moją , wreszcie zapisałam go do biblioteki, bo bysmy sie nie pomiescili ;) a ja muszę opanowac swoją chęć kupowania mu książek ;) za to jak Julek wszedł do biblioteki! Tak błyszczących jegi oczu nue widziałam jeszcze, nie wiedział w którą stronę iść ;)
-
to teraz marsz robić zdjęcia i pokazywać się na prywatnym, bo coś dawno żadna się brzuchem nie chwaliła ;)
-
ekhm... no ja bez diety cukrzycowej, ale liczby nie kłamią i tylko 3,5 kg... ale ja to już kiedyś tłumaczyłam. Ważę tyle co w pierwszej ciąży, różnica 100 g raptem, ale startowa w pierwszej ciąży była o 2 kg niższa, bo teraz dzięki treningom udało mi się te 2 kg więcej zdobyć. No ale przestałam trenować, mięśnie spadły i razem z nimi te wywalczone kilogramy... no i też kolejny kilogram przez mdłości spadł... Tak czy siak szaleństwa u siebie nie przewiduję z wagą ;) Ale znów możemy porównać obwody w brzuchu, bo każda z nas jest inna, inaczej zbudowana. Ja jestem drobna, mój obwód w najszerzym miejscu brzucha na tym etapie ciąży to 85 cm, bo ja jestem generalnie wąska ;) do tego biust nie urósl wcale, nie mają gdzie te kilogramy się schować. Tak to sobie tlumaczę ;) ania125 nie dziwie się ,że Ci smutno opuszczać pracę, ale zaraz skupisz się na maluszku i to on będzie najważniejszy :) mmadzia masz dostęp do prywatnego, prawda? Wrzucę tam ten przepis do tematu przepisowego. Tak naprawdę to wpisałam w wyszukiwarkę "kotlety z buraka i kaszy jaglanej" i zrobiłam ;) Wiecie co w nich jest najlepsze? Kosztuja grosze, a na raz zrobisz z 14 :) masz na przynajmniej na dwa obiady. Te co ja robiłam są akurat jeszcze ze słonecznikiem i sezamem, ja dodałam też pestki dyni. Czyli to co nam potrzebne ;) Tosio ja tak w pierwszej ciązy nadrabiałam czytanie, ale miałam problemy ze skupieniem się wtedy ;) Potem za to karmiąc peirsią pochłanialam książki, bo jedno karmienie Julka trwalo godzinę. Potem dwa lata niestety nie miałam czasu na czytanie ;( ale teraz czasem z Julkiem zarządzam czas na czytanie, on czyta swoje, a ja swoje ;) I pocieszę się. Połowa mojej biblioteczki to książki z zakladkami w połowie ;)
-
mmadzia nijak nie zrobiłam ;) mąż wiedział kogo bierze ;) jego podrywem było kupowanie mi owoców i wycinanie na nich serduszek ;) albo przynoszenie mi miski świeżych pokrojonych warzyw (poznaliśmy się w pracy, ja na barze pracowałam ,a on w kuchni ;)). Nigdy nie lubiłam schabowych, sosów zawiesistych, wiedział, że tego mu nie ugotuję ;) Zacznij może od na przykład zamiast mielonych smażonych to ja robiłam kiedyś z mięsa mielonego jakby pulpeciki, do miesa dawałam normalnie jajko, bułkę tartą, przyprawy, natkę na przykład, do środka mozarelle. Do woka wlewałam passatę pomidorową, jak było za gęsto to dolewałam odrobinę wody i w tym gotowałam te pulpety. Do tego sosu pomidorowego dodawałam dużo oregano i bazylii. Gwarantuję sukces ;) Do mięsa możesz dodać slonecznik lub sezam :) A będzie to już lepsze od smażonych kotletów. Po kroczku zobaczy mąż, że się lepiej czuje. Zresztą jak zaczniesz robić kolorowe i ladnie wyglądające posilki, a do tego smaczne to też zmieni zdanie. Kotlety buraczane czy z kaszy jaglanej i marchwi są przepyszne! Moje dziecko żadnych tak nie je jak te. Może je jeść na śniadanie, obiad, kolację! Mój mąż docenia, widzi, że mu sluży takie jedzenie, ale niestety też ma nadwagę i to dużą i wpływającą na jego zdrowie. Jest niestety uzależniony od słodyczy, a ja nie potrafię mu w tym pomóc :( Do tego uważa, że jak coś jest zdrowe to można to jeść bez ograniczeń i tym sposobem moglby cały słoik zdrowego miodu zjeść ;) Jak kupiłam zdrowe batoniki to zjadał 5 na raz. Nie rozumiał ze batonik to batonik i jest podwieczorkiem, który się je raz dziennie. Co do ruchów to mała jest na pewno u mnie główką w dól od połówkowego i ją czuję właśnie pod pępkiem. Do tamtego usg sądzilam, że ma tam nogi, ale nie! ona mi tak rękami jeździ! No i pamietaj że dziecko nie jest wyprostowane u nas w brzuchu, tylko główkę będzie miało w dole, a pupę pod żebrami, zwinięte w kłębek, więc jak nogi wyprostuje to Ci bokiem wyjdą ;) Tyle mam do zrobienia, a przez to martwienie się o Julka nie mam natchnienia do zrobienia czegokolwiek...
-
To co silv pisze z wymiarami dziecka to tez racja. Granica błędu usg to podobno na koniec ciazy +/-500 g. To bardzo dużo :)
-
Ahh jeszcze napisze... :) z kaszy jaglanej robie od jaglanki, czy budyniu na sniadanie po kotlety Na Obiad, placki typu naleśniki, robilam z niej wlasnie lody, krem ala Nutella, pasty do chleba, sernik weganski, "ser żółty". Krem niby nutella zrobisz tez z ciecierzycy lub avocado ;) Tak naprawde to co niby wszyscy lubia niezdrowego mozna zamienic na zdrowsza wersje. Julek po lekarzu. Ma podobno wirusa. Oby. Dostal leki i mam nadzieje ze podziała. W kazdym razie wraca i musimy sprawdzic czy ma alergie na siersc psów, bo teściowie mają psa. To jest po prostu najgorszy scenariusz dla matki, kiedy jej dziecko jest chore a ona tam nie jest z nim. To nic poważnego, ale ciężko zniesc myśl ze mnie nie ma tam.
-
silv ja mysle ze rownie dibrze Tosio czy Metafora Ci pomogą z tymi witaminami i wartościami odżywczymi :). Czego my potrzebujemy to myślę ze kazda z Was wie: kwas foliowy, kwasy omega 3 i 6, dha, ale tez przeciez żelazo, magnez, wapń. Nic poza kwasem foliowym nie biorę. Dha i omegi zapewniają mi oleje lniany, oliwa, z orzechów, awokado, kokosowy. Bogactwem tego wszystkiego co potrzebujemy są warzywa strączkowe, kasze (kkomosa ryżowa jest skarbnica żelaza, magnezu i chyba wapnia, amarantus tez wart uwagi), nasiona i pestki (mak, siemie lniane, chia, pestki dyni!! Słonecznik, sezam!), orzechy. Co do warzyw to ja ostatnio lubuje sie w koktajlach :) Jak cis mi przyjdzie do glowy to dam Ci znac. Jak nie jestem pewna co gdzie sie znajduje to sprawdzam na przykład w encyklopedii produktów na stronie niam.pl Super przepisy znajdziesz na dziecisawazne.pl i zdrowyprzedszkolak.org Trzeba zmienic sposób myslenia i otwiera sie nowy świat smaków :) Sie nagle okazuje ze deser nie musi byc pustymi kaloriami ale moze byc tez super zdrowy a rownie pyszny jak dla niektorych tabliczka czekolady. Z kaszy jaglanej zrobisz nawet lody ;) Pestki i ziarna dodaje do wszystkiego juz: sałatek, kotletów, śniadania, koktajli. Powodzenia Julek juz u lekarza...
-
Dziewczyny nie porownujcie rozmiarow dzidzi, bo chyba od drugiego trymestru dzieci rosną różnie tak jak i rodzą sie jedne 4.5 kg a drugie 2.5 ;) nie znam rozmiarów dziecka z czego sue cieszę ;) zmierzą mi przed porodem, ale założę sie ze tez jest malitla i na jakimś moze 25 centylu. Rośnie jak Julek a Julek jako chłopak byl na 10-25 i tak jest do tej pory. Właśnie rozmawialam z teściową. Jadą z Julkiem do lekarza, bo ma suchy swiszczacy kaszel, ktory slyszalam i sie rozplakalam jak to usłyszałam, bo to kaszel alergiczny, identyczny jak ja miewam. Ma koszmarny atak, mam nadzieje ze wytrzyma do lekarza, ze nie ma za dużych problemow z oddychaniem. Maz na mnie krzyczy ze płaczę. Jak mam nie płakać? Jak on jest 350 km ode mnie i meczy sie z kaszlem ktory di4brze znam i pamiętam jak sama sie dusilam w poprzedniej ciąży i nie moglam oddychać. Mam nadzieje ze trafią na normalnego lekarza ktory da cos na alergie nie na przeziebienie.
-
Olga i Chiyo ja ruchy małej od początku czuję głównie w dole, tam ma główkę, na bank się nie odwraca, bo cały czas tak samo ją czuję ;) Smyra mnie rączkami w dole bardzo często. Silv trzymam kciuki za Ciebie Wiecie co... to niesamowite, tylko wezmę kilka łyków jakiegokolwiek koktajlu, a mała zaczyna tak skakać! że głowa mała!
-
mmadzia Julek mial bardzo często czkawke za to Róża w sumie w ogóle. Czytalam ostatnio ze dzieci teraz mogą na zmiane smaku nawet tak reagować. Nijak to sie ma do naszych czkawek :)
-
liza to ja mam inne myśli jak patrzę na te ubranka - jakim cudem tak wielki człowiek mieści sie w moim brzuchu ;) Zaczynam się stresować czasem, że mój brzuch jest mały, że za mało przybieram. Nie wiem czemu. Chyba dlatego, że teraz mam mniej czasu na skupienie się na ciąży. Bo przecież wszystko jest ok, wszelkie wyniki badań. Pójdę jutro na morfologię i mocz, odbiorę te wyniki z krzywej, za tydzień w piątek mam znów wizytę. Pewnie będzie ok ;)
-
Jak będą w naszej ofercie te łóżeczka to dam Wam znać ;) nie widziałam ich jeszcze na żywo niestety, ale zobaczę jak kupię lozko dla Julka w czerwcu. Tez mi sie bardzo podobają.
-
kasia jakom cudem Ty jestes w stanie przeczytać, nie mowiac juz o pisaniu tych długich nazw ;) co do chusteczek to z Netto Sroka polecala kiedys różowe a teraz one chyba są niebieskie. Pisalam tez na prywatnym o takich oleistych chusteczkach z BabyDream. Calkowicie o nich zapomnialam a uzywalam ich ladny kawalek czasu. kasia mnie tez czasem kluje ta szyjka, ale jednoczesnie wiem ze wszystko jest ok, jest dluga i twarda, wiec zwalam to na dolegliwości ciążowe. liza ja nie czuję drgawek, czkawke dopiero dwa razy. Julej miewal ją często i tak mu zostalo do dzis ;) tylko sie bardziej śmieje to zaraz ma czkawke ;) W ogóle juz nie raz pisalam ze teraz te kopniaki sa dla mnie mniej przyjemne. Nie raz podskocze z bólu i nie dlayego ze w zebra dostanę., bo tam jeszcze nie dostalam, ale boli jak po prostu w ścianę brzucha gdzies dostane mocniej. Wczoraj taka mi w dole sie wiercilam ze mnie pecherz bolał i nie bylam w stanie wstać. Lezalam i czekalam az przestanie. A brzuch mi prawie caly czas podskakuje. Dziewczyny co do lozeczek to spojrzcie na pietrus.pl Staramy sie o wspolparce z tym producentem i kupimy chyba Julkowi lozko tam. Podobaja mi sie ich lozeczka. Są inne :) moze sama u nich kupie lozeczko dla Róży? Bo denerwuje mnie Julkowe z funkcją kołyski.
-
P.S. zamiast się lenić to zaczęłam sprzątać, to znaczy wyrzucać zbędne rzeczy, zyskałam przestrzeń! :) Jak cudownie :) jednak coś robię, żeby przyjąć maluszka :) Może jutro za ubrania się wezmę - bez sentymentów! A tak przy okazji. Czy któraś z Was nie chciałaby magazynów o dzieciach, ciąży i rodzicielstwie. Roczniki od 1999 do 2012 ;) Za darmo oddam :)
-
magdaaa jestem w stanie Ci uwierzyć, bo już tu nie raz pisałam, jak to Julek się krył przed nami. Uwierzysz, że on się pokazał dopiero 1 czerwca a urodził się 13 czerwca? Pokazał sięto za dużo powiedziane, wtedy to już po prostu nie miał jak się schować ;) miał za mało miejsca ;) Wczesniej, pleckami się wykręcał, nogi krzyżował, a na połówkowym włożył pępowinę między nogi! Też były przypuszczenia, że jest dziewczynką, ale bez pewności żadnej. I jak był wtedy z niego żartowniś, tak do tej pory jest ;) Teraz za to u nas jest 100% pewności, bo Róża na szczęście pokazała się kilka razy. Choc mi się dalej nie chce w to wierzyć. rybcia nie potrafię Ci pomóc. Jeszcze się nie orientowałam... może przejdę się do ekologicznego sklepu i popatrzę na ceny. Wbrew pozorom produkty eko nie muszą być drogie, często są w podobnej cenie. Warto sprawdzić, jeśli ma kosztować podobnie....
-
Julita ja tak nie mam, ale rzeczywiście moze być jak piszesz I jak lekarz mowi. Mi mała znow naciska na żołądek chyba bardzo i nie jestem w stanie nawet jednej miski zupy zjesc na raz. Jak tu przybierac te przepisowe 450g tygodniowo? Ja od poczatku mam wizyty co 3 tygodnie., tak jak z Julkiem. Potem będą co 2 tygodnie, moze dojde do etapu co tygodniowego ;) Miałam dzis sie lenic ale postanowilam wziąć sie za odgracanie domu ;) bo chyba Wam nie pisalam? Mąż wyjechał z synkiem do teściów do soboty :)
-
42 cm??!!! Juz? Nasze dzieci takie duze sa w 30 tygodniu??!!! Ale ten czas leci... kasia ja z tymi zakupami mam to samo... mialam dzis isc do Lidla spojrzec czy jest cos dla bobasow a wyladowalam w sklepie ze zdrową żywnością i kupilam niekoniecznie potrzebne rzeczy ;) no dobra... zel do mycia twarzy byl mi potrzebny... a na Lidla patrzyłam i za nic nie pamietalam co od niego chcialam ;) Jak tam Wasze sny? Moje bywaja nieźle pokręcone w ciąży. .. ostatnio mi sie śnił porod z absolutnie wszystkimi szczegółami. I wszystko pamietam. Ze 15.sierpnia, ze mala miala 50cm i ze 2750g ważyła. .. nie wiem czemu to pamiętam, ale zobaczymy czy sobie wysnilam ;)
-
Dziękuję dziewczyny i przede wszystkim Daniela :* moze macie rację, ale juz zwalniam i od czerwca sie ogarniam. .. Prawda jest tez taka ze wszystkie nasze pieniadze wkladamy w rozwoj sklepu, bo meble idą, ale my musimy placic producentowi, zeby zaczal robic meble dla klienta, a zanim dostaniemy pieniadze od klienta to mija nawet i miesiąc. .. wiec mamy wszystko prawie zamrozone. I tak to jest. Lubimy sobie atrakcje zapewniać ;) lolka powodzenia na badaniu cardeulis moje labiratorium nawet nie podaje norm kolejnych pomiarów. Tylko dla tego pierwszego. lolka moj lekarz nigdy mi nie mowi, jak duze jest moje dziecko. W pierwszej ciąży mi to przeszkadzalo. W tej rozumiem juz czemu. Wie ze kobieta zaraz bedzie dziury w calym szukać. I gdybym sie nie upomniala to usg mialabym tylko te 3-4 obowiazkowe razy. Nie neguje tego. Rozumiem czemu. Ufam mu, ma spore doświadczenie i z byle powodu zastępcą ordynatora nie jest.
-
No to te normy to chyba inne co laboratorium, bo u mnie w laboratorium norma jest przy tym obciazeniu do 115 a przy zwykłym badaniu glukozy z krwi podają 95... Idzie zwariować. Czuje sie jak zla matka... nic nie kupuje., mie szykuję, nie zakochalam sie w żadnym minky ani sowkach... :( nie potrafię tez nic z dziewczęcych ubranek kupić. Muszę się ogarnąć. Pewnie to dlatego ze wszystko prawie mamy...
-
Znalazlam wyniki z poprzedniej ciąży i jestem w szoku. Cala ciaze hemoglobina powyżej 12, w 8 mieisavu nawet 12.5 no ale nic dziwnego, mialam czas sie tym zająć... Co do glukozy to u mnie podali wtedy tylko normy dla pierwszego pomiaru. No ciekawe czy i teraz wyniki wyjdą mi podobnie. Ale tak jak mówiłam, cukrzycy nie obstawiam ale na pewno wyższa wyjdzis bo i ja mam ochote na słodkie, choc od wczorajszego badania mi przeszlo ;)