Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. u nas gorąco dziś było... a może to mi cieplej przez ciążę?
  2. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    dopisuję się do wiecznie śpiących ;) czuję się jak w pierwszym trymestrze, kiedy potrafiłam zasnąć na siedząco w wolnej chwili choć na 10 minut... Daje sobie spokój z pracą... jej częścią, tzn. z dawaniem lekcji (nie pisałam wczesniej, daję lekcje angielskiego), ale jest mi koszmarnie trudno, bo Ci moi uczniowie i ich rodzice próbują mnie jak najdłużej zatrzymać... a ja, tak jak dziś na 18 mam lekcję, to jestem całkowicie nieprzytomna... Ropuszka mi przypomniała moją rozmowę z siostrą, która się ze mnie śmieje, że ja tak panikuję, ale wiem, że to tylko dlatego, że to moje pierwsze... śmieje się, że tak już się pakuję, przygotowuję, a przenoszę potem z 10 dni ;) Jak Wy się szykujecie na wcześniej, tak ja, jak już wiele razy mówiłam, od początku wiem, że urodzę po terminie :] Męzowi wspomniałam, że myślę nad porodem w Zielonej Górze jednak, a nie w Łodzi, raptem przed wczoraj o tym rozmawialiśmy, a dzisiaj teść do mnie dzwonił powiedzieć, że to dobra decyzja ;) jak ja jeszcze tego decyzją bym nie nazwała... ale z facetów to paple ;P a już największa z mojego męża. Papla i plotkara ;)
  3. Mari

    Śniadankowe menu

    ale mnie na ziemię sprowadziłaś ;) najem się na zapas ;) zresztą mam nadzieję urodzić na koniec czerwca, więc to już będzie prawie po truskawkach, zdążę pojeść :)
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    evitka też myślę, że zwolnienie od lekarza Cię zwolni od tego obowiązku, bo bez przesady, zeby 400 km w sumie w jedną i drugą stronę zrobić w 37. tygodniu to chyba nie jest najlepszy pomysł. Nastraszylyście mnie tymi molami spożywczymi... skąd one się biorą? Musiałabym skądś przynieść larwy tak? nienawidzę robali :/ Jeszcze nigdy na szczeście (odpukać) mi się nie trafiło żadne robactwo... jedynie mrówki, jak jeszcze dzieckiem byłam... nie wiem nawet jak takie mole spożywcze, czy te normalne wygladają...
  5. Mari

    Śniadankowe menu

    ryż na mleku z owocami leśnymi... niestety na razie tylko mrożonymi, jedynie truskawki świeże, ale już niedługo :)
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nadinn w ten sam sposób myśle, że za 2 miesiące to już na pewno będziemy tu razem i nawet zdążymy do siebie już może przywyknąć... w telewizji odliczają dni do Euro, a dla mnie to jak odliczanie dla nas do końca ciąży ;) mamalina gratuluję pomysłu i chęci :) dzieci będą miały dobrze z taką twórczą i pomysłową mamą :)
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ojej mamamajki spokojnie, nie możesz się tak denerwować... wszystko bedzie dobrze. Co do ganiania bez spodni i majtek to rzeczywiście, moja 7-letnia siostrzenica też to ma ;) coś w tym musi być i w tym wieku ;) alatra rezolutna Oleska ;) też się uśmiałam tutaj ;D
  8. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    o matko, ale napisalyście, przez jeden dzień! Mi się nie chciało siadać do komputera w ogóle, więc tu nie zaglądałam. Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi odnośnie paciorkowca, pogadam o tym badaniu z lekarzem, jeśli sam tego nie zaproponuje... o ile nie zapomnę ;P Powiem Wam, że się cieszę, że mam starsze siostry, wczoraj pogadałam z jedną o połogu i porodzie i od razu przestałam się bać. Do tego zaczęła mi wspominać jak przy pierwszym dziecku (13 lat temu) jeszcze nie było wkładek żadnych tylko ligninę uzywała i do tego majtek nawet nie pozwalali im nosić, więc do ubikacji jak szła to sobie musiała ją trzymać ;) naśmiała się przy tym wspomnieniu ;) Albo opowiadała jak przy trzecim dziecku (7 lat temu) położna mierzyła jej rozwarcie, dyktowała drugiej, mówi "8 cm", ta w spokoju sobie powoli wpisuje, a ta nagle krzyczy "Ty dawaj, główkę już widać" ;). Od razu jakoś mi nerwy minęły. Musiałam jej obiecać, że urodzę w weekend, najlepiej po sesji, żeby mogła dojechać ;) Świetnie, po jej sesji, po sesji męża, najlepiej jeszcze po Euro ;P może się na ten czerwiec zalapię? ;) No i miałam poważną rozmowę z mężem odnosnie miejsca porodu. Miałam rodzić w Łodzi, chciał mnie tam zawieźć na początku czerwca i miałam tam czekać. Na bank przenoszę i jakoś mi się nie uśmiecha siedzenie tam bez niego miesiąc... Zapewne stanie na tym, że będę w Zielonej Górze, nie chcę tego przechodzić bez niego. Dobrze, że tu tylko jeden szpital to nie będą mnie mieli dokąd odeslać ;P A dziś sobie zrobiłam dwugodzinny spacer z psem ;)
  9. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Katarzyna 78Wczoraj cos strasznie kuło mnie podbrzusze wiec stwierziłam że podstawa na początek może być juz zakupiona bo jeszcze obudze sie z reką w nocniku. (...) Kurcze dziewczyny zaczyna mi sie udzielać po mału strach i straszne pragnienie przytulenia maluszka najlepiej już teraz ale wiem że lepiej bedzie aby jeszcze troszke sobie posiedział w brzuszku. Zaczynam czuc że bede miała na jego punkcie totalnego pierdolca bo juz jak o nim mysle to jakos tylko ja jestem w tych myslach a nie cała rodzina. Mam nadzieje ze za mocno palma mi nie odbije. Oj uwierz mi, że nie tylko Ty nie jesteś zorganizowana... też nie ogarniam. Heh i czuję się dokładnie tam samo jak Ty. Boję się coraz bardziej, ale jednocześnie nie mogę się doczekać.... mówię do mojego brzucha coraz częściej ;P typu "co tam maluszku słychać" lub "no wychodź już, bo nie mam już powoli dość" ;) zaza gdybyś tylko mieszkała bliżej to bym Ci dała adres świetnego i zaufanego mechanika :( - brata mojego męża ;) i by było po problemie z autem.... U nas widzę dziś pogoda lepsza niż u części Was. Słoneczko, ale zimno troszkę, do tego żadnych planów poza niestety zmywaniem po wczorajszym spotkaniu wieczornym, nie mam :( a zasięg teściów nie jest tak duży, żeby na odległość zmusić mojego męża do zrobienia tego za mnie dzisiaj ;) kaśka teściów mam w porządku :) mojego męża do białej gorączki doprowadzają, jak on "głośno do mnie mówi", a oni mówią "nie krzycz na Mariolkę" ;D ale jak na nich patrzę i słucham, to jakbym nas widziała ;)
  10. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    luigi odnośnie regału ;) heh u nas w salonie wszystko w innym odcieniu brązu ;) póki nie mamy własnego miejsca to nie inwestujemy "żeby było ładnie", tylko żeby było nie za drogo i funkcjonalnie ;) więc nie ma co się przejmować innym kolorem ;) alatra słodki ten pomysł z misiem :) a pomysł na serduszko jako prezent też mi się podoba! wiktorio HIV robiłam (to jest w ogóle teraz obowiązkowe z tego co wiem), ale w życiu nie słyszałam o tym, żeby powtarzać, dlaczego tak miało by być? co do mrówek, to znam ten zestaw ;) jak byłam au pair w UK to jeden z moich "dzieci" miał dokładnie to i... mrówki się po jakimś czasie rozprzestrzeniły... nie tylko po akwarium... Ostatnio kupiłam terrarium dla dżdżownic dla moich siostrzeńców, pomysł super, ale siostra na wszelki wypadek trzyma na tarasie :] Odnośnie paciorkowca, jak się nim można zarazić i jakie jest zagrożenie potem dla dziecka? Dzisiaj wrócili teściowie z urlopu z moim szwagrem :) szczęśliwi, z pamiątkami, zdjeciami i smakołykami z Włoch, więc mąż się skusił odrobinę i zrobił odstępstwo od diety... ale raz na dwa tygodnie można :) jutro wracają do Łodzi, ale miło z nimi spędzić czas, choć cieszę się, że tylko chwilę, bo nic przy nich nie mogę zrobić... w sensie wszystko każą mojemu mężowi za mnie robić, włącznie z zakładaniem mi butów :] robieniem obiadu, kolacji, zmywaniem, a ja mam siedzieć (i chyba w tłuszcz obrastać ;P)
  11. w życiu prawdziwego futra! masz jeszcze swoją suknię ślubną?? ;)
  12. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    evitka80Mari nieźle wyszło z tą czekoladką... ale zjadł ją czy wytrzymał ? Jest dzielny i odkąd zaczął stosować ten jadłospis dietetyczki to się trzyma jej zaleceń i czekoladkę zostawił. Nawet dwa razy na grillu bylismy i dał radę:) Na obiad miał raz schab raz kurczaka, więc to mu zgrillowaliśmy i nadrabiał sałatkami, które też miał do obiadu rozpisane, cukiniami, bakłażanami, a ja razem z nim, żeby go podtrzymać na duchu. Na drugim grillu, moja siostra wszystko pod niego zrobiła, więc ma oparcie w nas :) Ani słodyczy, ani piwa nie tknął :) Boję się, bo dzisiaj wracają jego rodzice w urlopu z Włoch... boję isę jakie smakołyki przywiozą... luigi co Ty za regał szukasz? Też kupiłam dwa miesiące temu, zwykły, używany niby, a ani śladu użytkowania :) za 90 zł. Patrzyłaś po takich meblach? Nawet nigdzie nie jechałam oglądać go, facet nam do domu przywiózł :) wygodne na zaawansowaną ciążę :) I mam ze spaniem jak Ty, tylko że wtedy, kiedy się śpi, mała szaleje i mnie budzi, a w ciągu dnia chodzę śnięta... dobrze, że z pracą prawie dałam sobie spokój ;P
  13. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ale dałam dzisiaj czadu ;) jak może pamiętacie, mój mąż wziął się za siebie, zmienił dietę na zdrowszą i walczy z nałogiem jedzenia słodyczy. Ja na szczęście od słodyczy uzależniona nie jestem, ale raz na miesiąc kawałek czekoladki może zjem... No i żeby go nie dręczyć, to jem sobie sama jak jego nie ma. Wczoraj kupiłam sobie malutką czekoladkę (takie co mają pewnie z jedną porcję) i schowałam do torebki, żeby była "jak mi przyjdzie zachcianka" ;). Dzisiaj mąż pyta gdzie dowód rejestracyjny, ja na to: "weź z mojej torebki"! i guzik wyszło z mojej chęci nie drażnienia go :] pierwsze co znalazł to oczywiście czekoladka :] zgadzam się, pogoda daje wreszcie odsapnąć, za to śpię ostatnio nie tyle co dobrze... bo się też w nocy przebudzam, za to cały dzień chodzę nieprzytomna i mogłabym spać jak w pierwszym trymestrze czasem... tam gdzie stoję ;)
  14. bardzo też kulinarnie, lubisz avocado?
  15. do tego bliźniaka :) masz czas?? ;)
  16. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza odpisywałam wczoraj, ale hmmm.... przez przypadek coś kliknęłam i mi komentarz wcieło... też mam wrażenie od dwóch wizyt, że mnie bardziej boli, a może jestem bardziej przewrażliwiona? zawsze miałam problem ze zrelaksowaniem się u ginekologa, teraz się jeszcze bardziej denerwuję. madzia podziwiam, że dajesz radę jeszcze ze szkołą i nei chodzi mi tu o dolegliwości fizyczne, ale o problemy z koncentracją. Mi natura oszczędziła wszystkich dolegliwości fizycznych większych, nie puchnę, nic mnie nie boli (sporadycznie), wciąż chodzę normalnie, za to każ mi dodać 16 do 17... ostatnio użyłam kalkulatora, żeby nie wyjść na głupią ;P umiejętność zapamietywania czegokolwiek, analizowania, logicznego myślenia w ciąży u mnei wynosi 0. Koszmar jakiś. Nie byłoby siły, żebym się nauczyła czegokolwiek. wiktorio doskonale Cię rozumiem z oszczędnościami... nasze, a raczej moje (moje są na utrzymanie w czasie, gdy nie pracuję i na dziecko, jego na rozkręcenie naszej działalności) topnieją szybko, a razem z tym poczucie mojego bezpieczeństwa... tego nam akurat nie trzeba na koniec ciąży, więc życzę szybkiego wyjścia z dołka. Co do ginekologów, to mój należy do takich, który nie lubi ingerować w naturę, zarówno on, jak i wujek mojego męża, więc jestem pod opieką dwóch lekarzy nieingerujących ;) Dlatego uniknęłam brania witamin :) dlatego każdy mnie przygotowuje do naturalnego porodu (idealnie bez znieczulenia), no i z USG też mi nie chce powiedzieć co wychodzi... ale jednocześnie wiem, że gdyby było coś nie tak to by mi powiedział. JEdnoczesnie stąd też były moje wcześniejsze obawy i chęć pójścia do innego lekarza jeszcze... zrezygnowałam, bo czuję się bardzo dobrze, więc chyba dramatyzuję. Co do mężów... Ja chyba mam wahania emocji jak w czasie okresu ;) raz jest moim wrogiem, a zaraz go kocham za wszystko ;) Choć to zależy też od jego nastroju. Ostatnio jest w dobrym, więc sam wszystko w domu sprząta, zmywa, ja "tylko" gotuję (przy jego nowym jadłospisie to prawie non stop w kuchni siedzę :]), wyjdę z psem i ewentualnie zrobię pranie...
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ropuszka Generalnie to Ci Zaza dobrze napisała ;) więc jak tam wynik? wszystko ok? wiktorio podziwiam mamę i zazdroszczę... ja mam ze swoją tylko problem :( mieszka na końcu świata, niby chce się tu przeprowadzić, ma miesiąc ,żeby kupić coś, bo inaczej zapłaci podatek (mijają dwa lata odkąd rodzice sprzedali mieszkanie) i postanowiła tu przyjechać... na 2 - 3 dni!! w ciągu nich zamierza kupić mieszkanie i ja mam jej w tym pomóc! chodzić i oglądać je wszystkie... Mój mąż się zdenerwował jak to usłyszał, tak szczerze i bardzo, że mama mi maraton chce urządzić dwu dniowy w połowie ósmego miesiąca... :( uświadomiłam ją, że w tyle mieszkania nie kupi, bo ja pół roku szukałam i nie znalazłam... ona żyje w innym świecie... chce się tu przeprowadzić, bo niby chce mi pomóc, ale jak będę rodzić to nie chce przyjechać, bo "po co ma przeszkadzać" - choć sama ją o to prosiłam :( Nie mam łatwo z rodzicami ;( dobrze, że teściowie mi to wynagradzają ;(
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ja nie rozumiem... te 75g glukozy miałaś po jakim czasie? Nie chodzi o to, że miałaś do wypicia 75 g glukozy? bo takie są dawki, 50 g lub 75 g Tutaj masz artykuł: Poziom glukozy w ciąży | parenting.pl
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ropuszka niby to pojedyncze przypadki, ale coś ostatnio zbyt często o nich słyszę... dlatego się wstrzymam chyba ;) kocyki mam (jeden niebieski, drugi różowy), prześcieradło i na początek starczy ;) bo o ile niemowlakowi kolor jest obojętny to rocznemu może nie być ;) a ja planuję kupić większą pościel ;)
  20. zapowiadają deszcze i burze od dwóch dni, a tu psikus, rano pochmurno a potem znów słoneczko
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Słodka ta Twoja Oleńka :) już kocha swojego braciszka :) heh, moje siostrzenice też mi szeptały do brzucha, jak je odwiedziłam ;) alatra co do płci, to lekarz raz powiedział, że to dziewczynka, raz się pokazała ok. 28 tygodnia ciąży chyba a potem dalej się ukrywała. Byłam w chwilowej euforii i kupiłam kilka dziewczęcych rzeczy, ale teraz dalej się boję, że mi chłopak wyskoczy. To chyba dlatego, że tak długo byliśmy przekonani, że to chłopak nam rośnie ;) Niby lekarz najpierw nieśmiało stwierdził, że to dziewczynka, a pod koniec USG całkiem pewnie i jeszcze go poprosiłam, żeby pokazał, gdzie to widać, a kurcze, póki drugi raz mi nie powie to ja nie będę pewna ;)
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    kaska0110 Mari - niesamowita intuicja, ale obyś więcej nie przeżywała takich zmartwień w ciąży. To powinien być znak dla Twojego męża, że.... ZAWSZE masz rację hhehhe oczywiście, że nie pierwszy raz się okazało, że mam zawsze rację ;D ale faceci jak dzieci, muszą się sami na własnej skórze przekonać ;P tak czy siak motocykl idzie niedługo do sprzedaży, a następny kupimy jak już i ja będę mogła jeździć;) mamalina jesteś! :) to pięknie, jak z główki Ci wychodził 39 tydz.... coś chyba czuję, kto tu pierwszy urodzi ;) tak sobie pomyślałam, że ja za 3 tygodnie będę na tym etapie co Ty teraz tzn. jakieś pobolewania, skurcze itp... Chciałam się spieszyć z zakupem pościeli dla dzieciątka, ale wciąz nie kupiłam, bo wciąż mam obawy, że wyskoczy chłopak i będzie miał pościel w kwiatki... więc chyba poczekam aż się urodzi, skoro i tak na początku ta pościel, poza prześcieradłem, mi się nie przyda. Choć mam nadzieję, że moje obawy się nie potwierdzą, tak jak się nie potwierdziły obawy, że będę miała bliźniaki (do jakiegoś 20 tyg. ciąży co wizytę pytałam lekarza, czy na penwo widzi jedno dziecko ;D ).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...