Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Asiek trenerek póki co nie zakupiłam, bo młoda za mała na odpieluchowanie. Ewidentnie nie jest jeszcze gotowa, więc szkoda się bawić. One nie są tak chłonne jak pieluchy, więc wycieki będą się zdarzać. Ja też nie lubię Zu w pampkach trzymać, ale nie będę prać na urlopie, o nie! Nocnik oczywiście bierzemy, Zu ma opory przed sikaniem na "dorosły" kibelek, choć kiedyś nie było to dla niej problemem. Wezmę jednak 1 paczkę i kilka sztuk na zapas do plecaka, bo i tak młoda pewnie większość dnia w kąpielówkach będzie, nie ma sensu brać zbyt wiele, bo trochę ważą, a waga dla nas istotna.
  2. Wiecie co mam siostrę licealistkę, druga uczy w szkole średniej i serio nie jest tak tragicznie jak się postronnym osobom wydaje. Jedna nastolatka w zbyt kusej spódniczce w kościele jeszcze nie świadczy o tym, że wszystkie nastolatki świecą majtkami nie zważając na okoliczności. Chodzę do kościoła co niedziele i takich obrazków nie zauważyłam, więc moim zdaniem to nie jest norma. W moim LO P. dyrektor nosiła miniówy krótsze niż uczennice, albo legginsy w panterkę, a makijaż mocniejszy niż niejedna pani lekkich obyczajów . Czy to znaczy, że wszystkie panie w wieku przedemerytalnym tak się noszą? Litości! jedna jaskółka wiosny nie czyni. Młodzież będzie taka jaką ją sobie wychowamy, a przykład idzie z góry.
  3. curry nic się nie martw, choroba minie i wszystko się unormuje. U nas przy trzydniówce też tylko cyc i nic, a później szybko wróciła do normalnego jedzenia jak przed chorobą
  4. Bettyy A tamta mama - Ma czym oddychać i też pokazuje swoje atuty :/ I dobrze, niech pokazuje skoro ma co :) Ma się w habit wbić czy jak OlinkaJa jakoś nie miałam takich "aspiracji", by świecić tyłkiem w wieku 14 lat (cyckami nie mogłam, bo prawie ich nie miałam he he). Szłam raczej w stronę Hippie i Grunge - plecak kostka, dzwony, koszula w kratę i jazda do szkoły. I pewnie niejedna sąsiadka do drugiej ubolewała, że "dzisiejsza młodzież wygląda jakby ciuchy ze śmietnika wyciągała" O! Dziś dzieciaki noszą miniówy, dawniej nosiły powyciągane swetry i glany, jeszcze dawniej panowie nosili długie włosy i okulary lennonki, olaboga, ta dzisiejsza młodzież. Zapomniał wół jak cielęciem był i tyle
  5. UllaDziewczyny czy wy też zaobserwowałyście u swoich synków lub w otoczeniu. Mój ostatnio lubi kolor różowy a dzisiaj nawet kupił sobie jogurt w pudełku z księżniczkami. Czy powinnam się martwić? A czym ty się masz niby martwić bo nie bardzo rozumiem. Co jest złego w kolorze różowym? A w księżniczkach? Dziś mu się podoba różowy, jutro zielony, a pojutrze niebieski. Przecież on ma dopiero 3 lata.
  6. Eee tam, ja w wieku 16 lat farbowałam włosy piankami na wakacjach. Do szkoły mama nie pozwalała, ale szybko i w tym temacie ją "przekabaciłam" Makijaz od I kl LO czyli jak miałam 15 lat. I miniówy też nosiłam, i bluzki kończące się tuz pod cyckami :) I wydaje mi się, że demonizujemy nieco dzisiejszą młodzież - dzieciaki zawsze były różne, tylko, że to co 20 lat temu wydawało nam się zabawne dziś budzi nasze przerażenie. A jedna dziewczyna w kościele niestosownie ubrana nie obrazuje całej dzisiejszej młodzieży, bez przesady. Wspomnijcie sobie swoje nastoletnie lata - na pewno niejeden siwy włos rodzicom przysporzyłyście. Nie wierzę, że wszystkie takie święte
  7. Margeritka gratulacje Co do kp w ciąży - moje zdanie jest takie jak Heleny :) Poza tym Ola już jest duża, jeśli się martwisz to możesz pomału ograniczyć karmienia np. do - na dobę. Moim zdaniem większe niebezpieczeństwo dla ciąży niesie noszenie i pocieszanie przez kilka dni 10-12 kilogramowego dziecka nagle odstawionego od piersi niż karmienie piersią. Ola to nie noworodek, który musi całą dobę być "przy cycu" to już duża dziewczynka. A teraz sporo doi bo gorąco i jej się pić chce. Mleko się nie skończy jeśli będziesz przystawiać, natomiast mniej więcej ok 21-22 tc rusza produkcja siary i mleko zmienia smak (dostosowuje się do "nowego" maluszka) i niektóre dzieci rezygnują wtedy z piersi bo im nie smakuje :) A niektórym to nie przeszkadza i ciągną dalej
  8. marzen@

    Jakie nosidełko?

    Yyyyy, a dlaczego noszenie na rękach nie miałoby być zdrowe dla dziecka. Wystarczy je tylko odpowiednio trzymać. Niezdrowe dla kręgosłupa rodziców to już prędzej, ale nie przesadzajmy, taki maluszek co waży kilka kg nie zniszczy rodzicom kręgosłupa jak go chwilę ponoszą. Przypomnijcie sobie ile ważyły wasze plecaki w podstawówce, a jakie małe byłyście.
  9. Tam gdzie jadę raczej będzie problem z zakupem, więc wolę być przygotowana. Tym bardziej, że Zu nie wszystkie pieluchy pasują, a wolę uniknąć odparzeń i uczuleń na urlopie :)
  10. Nastolatki (takie 14-18 lat) mogą same pójść do kina, na basen, czy do galerii z koleżankami, ale to wszystko kosztuje niestety. Zawsze mogą zorganizować wycieczkę rowerową z rówieśnikami czy spotkać się na spacerze/rolkach/ognisku itp. - to już nie jest kosztowne :) Półkolonie w mieście raczej są dla młodszych dzieci, nie licealistów - oni muszą sobie sami jakoś czas organizować. A kolonie/obozy nawet jeśli są dofinansowywane to nie są za darmo i tak jak dziewczyny piszą, trzeba kupić więcej ubrań, czasem jakieś ekstra buty np. do chodzenia po górach, płaszcz przeciwdeszczowy itp, kieszonkowe dać.
  11. Surowego mięsa (np. tatara) nie można jeść ze względu na ryzyko zarażenia toksoplazmozą - w Polsce nie bada się mięsa zwierząt pod tym kątem. Podobnie z wędzonymi czy surowymi rybami i surowym mlekiem (takim prosto od krowy). I ze względu na toxo trzeba płukać dokładnie warzywa (te co w ziemi rosną). Ja jaka jadłam na miękko, nawet kogel-mogel czasem :) Ale jaja mam z pewnego źródła.
  12. Ech, żeby zdrowie dopisało, tym bardziej, że pracować będziemy dłuuugo. Ja bym chciała mieć domek z ogródkiem, coby sobie w niedzielę z rodzina grillować, mieć kaskę na podróże, bo będzie czas, a i wnuki chętnie pobawię :)
  13. Kurczę, a tu u mnie takie upały, a nad morzem widzę jak zwykle. Szaro buro i ponuro :( Ja tez na wakacje nastawiam się na jednorazówki, nie będę prać, kurczę jadę wypoczywać. A i tak pewnie będzie większość latać w majtkach albo w pływaczkach, więc będzie co przeprać. Margeritka ile pieluch trzeba wziąć na tygodniowy wyjazd? Paczka wystarczy przy założeniu, ze po każdym siku przebieram i nocnik też weźmiemy, ale z nim bywa różnie. Nie mam doświadczenia w tej kwestii, poradź coś.
  14. Ja chrzestną zostałam pierwszy raz jak byłam jeszcze w podstawówce :) Więc kryterium finansowym się raczej rodzice dziecka nie kierowali, bo mi do posiadania własnych finansów jeszcze 10 lat brakowała Drugi raz zostałam, kiedy już pracowałam, ale z kasą też było krucho. Sama na chrzestną wzięłam siostrę-licealistkę. Kryterium kasy się nie kierowałam, bo nie o to chodzi przy wyborze chrzestnych. Ale też bywa różne - moja siostra jako nastolatka zazdrościła mi moich chrzestnych, bo dostawałam lepsze prezenty niż ona.
  15. Pozostaje jeszcze kwestia prowadzenia działalności po zakończeniu urlopu macierzyńskiego - wtedy trzeba zacząć opłacać zus bądź zamknąć firmę. W przypadku takiego zakończenia działalności od razu po urlopie macierzyńskim zus może oskarżyć "przedsiębiorczą" mamusię o to, że firma była fikcyjna i służyła tylko wyłudzeniu zasiłku.
  16. Znam przypadek unieważnienia, zeszło ze 3 lata. Przy kurii jest sąd kościelny czy jakoś tak, tam się składa dokumenty. Żeby unieważnić ślub kościelny trzeba mieć podstawy - przede wszystkim coś co miało miejsce przed ślubem, a zostało zatajone przez partnera, np. choroba psychiczna, alkoholizm, niepłodność, jakieś choroby genetyczne. Tutaj coś do poczytania
  17. july odstawiasz produkty mleczne na ok. tygodnie, jeśli nie widać żadnej poprawy, to znaczy, że nie to. Uważaj tez na białe bułki, parówki, ciasta - tam tez może być np. mleko w proszku, białko mleka itp. Przyczyn kolki może być kilka na raz, tak na prawdę zlikwidować się ich nie da, ale możesz dziecku pomóc. Zwróć uwagę tez na swoją dietę i unikaj produktów wzdymających. Herbatki na koki (koper) też w zbyt dużych ilościach mogą kolki nasilać. Co do wapnia, to jak pisze Curry, można suplementować. A jak poza tym pomagasz dziecku? My masowaliśmy brzuszek, robiliśmy ciepłe okłady (np. ciepła pieluszka, można też kupić lub zrobić sobie woreczek z pestkami czereśni - długo trzymają ciepło), bujałam młodą na dużej piłce, kładliśmy ją sobie na brzuchu lub w poprzek ud. Katetera nie stosowaliśmy - uważaj z nim, raczej nie stosuj zbyt często, bo dziecko może się "uzależnić". Co do delicolu - nie wiem jak długo stosowaliście, ale efektów nie widać po - dniach, tylko dopiero po kilku. U nas zresztą kolki wiązały się z nietolerancją laktozy, a alergia na mleko i jego przetwory wyszła w inny sposób.
  18. July białko, tak jak curry napisała jest w mięsie. Ja jestem na diecie bezmlecznej już długo i mam się dobrze :) Oznaki skórne to jedne z objawów, ale nie muszą występować. Mogą być kolki, śluz w kupie. U nas na kolki pomógł delicol,
  19. My mamy wiatrak, zawsze choć trochę powietrzem ruszy :)
  20. HelenaI tak się zastanawiam dlaczego "nie" używane mądrze miałoby być karątak jak napisalam po raz pierwszy komentujac slowo "nie" wszystko zalezy od sytuacji o kotku i innych takich nie mialam na mysli-no prosze Cie,pomysl troszke Myślę, myślę, dlatego w moich ustach "nie" nie jest karą i nie pojmuję tego naciągania. Jeśli ktoś chce ukarać dziecko za coś np. nieoglądaniem bajki, to karą jest zakaz oglądania bajki a nie słowo "nie". Karą może być cokolwiek, jeśli chce się z tego karę zrobić, nawet wakacyjny pobyt u ukochanych dziadków (np. zamiast wyjazdu do aquaparku, ooo!)
  21. marzen@

    Jakie nosidełko?

    gosiaczek-k na you tube jest sporo fajnych filmików, gdzie krok po kroku pokazują wiązania, możesz tez napisać do naszej Pani ekspert tutaj :) lub poszukać doradcy chustowego w swojej okolicy. Skoro już masz chustę - warto jeszcze raz spróbować - chusta najzdrowsza dla takiego maluszka
  22. YvonePoza tym wychowanie dziecka to nie tresura, bo albo się dzieci ma kocha i wychowuje, albo się dzieci posiada, choduje i tresuje.:/ O to to :) I tak się zastanawiam dlaczego "nie" używane mądrze miałoby być karą. Jeśli rodzic mówi "nie, bo nie", albo dla swojego jakiegoś widzimisię, bo ma zły humor to może być kara, na dodatek niezrozumiała dla dziecka. Ale stawianie dzieciom granic np. "nie wychodź na ulicę, tam jeżdżą samochody. Chodzimy chodnikiem", "Kotka boli kiedy go ciągniesz za ogon, możesz go głaskać albo rzucać piłeczkę" - no gdzie tu jest kara? Bo dziecku nie wolno wyjść na ulicę, bo go auto przejedzie? Dochodzimy do absurdu, jeśli mądre "nie" zaczniemy uważać za karę. Jeśli się chce to z wszystkiego można karę zrobić, ale nie chodzi przecież o karanie, a o pokazywanie właściwej drogi. Wychowanie polega na przekazaniu i wpojeniu odpowiednich/pożądanych wartości i zachowań, a nie na nieuzasadnionym zakazywaniu, karaniu, o biciu już nie wspomnę.
  23. mamaola czym prędzej leć do lekarza, takie plamienia warto sprawdzić, nie chcę cię straszyć, ale mogą oznaczać, że coś się nie tak oczyściło itp.
  24. marzen@

    wielodzietność

    Wiecie, są rodziny wielodzietne, w którym dzieci mają zaspokojone potrzeby zarówno emocjonalne jak i materialne. Ale są to zwykle rodziny 4-6 dzieci, a nie 11 czy 15 :) Nawet jak się czyta o tej rodzinie z reportażu, to wcale nie jest tam tak fajnie. Czytając ten artykuł miałam wrażenie, że jest on trochę na siłę przedstawiany w różowych barwach, jak to fajnie i w ogóle. A gdzieś tam pomiędzy wierszami, że nie jeżdżą na wakacje, że jak bojler się popsuł to przez rok go nie naprawiali z braku kasy, że dzieci poupychane w pokojach. Dwójka najstarszych (18 i 19l) jest już "na swoim". Szybko, biorąc europejskie standardy. Nie posyłają dzieci do szkoły, tylko uczą je w domu, kobieta jeszcze zarobkowo szyje kołdry. No, powiedzcie mi, nie ma chyba za dużo czasu na zajmowanie się tymi dziećmi. Na pewno starsze są mocno angażowane w opiekę nad młodszymi i obowiązki domowe. Zamiast skakać w gumę, grac w piłkę czy iść na lody to zmieniają pieluchy. Dla mnie ta rodzinka nie jest taka cool, jakby wynikało z artykułu, który przemilcza wiele kwestii :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...