Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. morze Co jest dalej lampa czy dywan?
  2. realnemarzena - sciagac trzeba zeby sie zastoje nie porobily... ale tylko tak zeby ulga byla a nie wszystko... wiec mama i pielegniarka chcialy dobrze :) Nawet za dobrze. Mamie to się jeszcze nie dziwię - jak ona miała małe dzieci to wtedy był nacisk na karmienie sztuczne. Kobiety nie miały pojęcia jak karmic naturalnie i zadnego wsparcia. Ale pielęgniarka (konkretnie położna środowiskowa) powinna byc z racji wykonywanego lepiej wyedukowana.
  3. Ja też przy nawale ściągałam troszeczkę, żeby ulgę poczuć i delikatny masaż do tego. A teraz już mi tak nie przybiera mocno jak wtedy, więc kiedy czasem mleczka dużo się zbierze to wystarczy mi troszkę pomasować nad wanną/umywalką i wycieknie co za dużo A nam na szkole rodzenia położna opowiadała, jak była na wizycie patronażowej. Wchodzi, a dziewczyna się jej pyta co ona ma zrobić, bo sobie z mlekiem nie radzi. No i położna zaglądnęła do lodówki, a tam pełno mleka i jeszcze w zamrażarce też. Dziewczyna tak właśnie odciągała do końca i z każdym dniem przez to miała coraz więcej. Mogłaby sklep z nabiałem otworzyć - a urodziła jakieś 2 tyg. wcześniej Nieźle sobie laktacje rozkręciła
  4. Aniu zawsze boli niestety - tylko czasem krócej a czasem dłużej... Ja tez uciekam - na spacerek trzeba by się wybrać. No i zakupy zrobić, bo w lodówce tylko światło zostało ;)
  5. Annebellja mam wątpliwości czy kąpiel w wannie faktycznie nie jest eko zakorkowałyście kiedyś wannę biorąc prysznic!?! możecie być zaskoczone my nalewamy trochę wody dla dziewczynek, potem jak już leżą w łóżeczkach to dolewamy troszkę cieplejszej i pakuję się albo ja albo mąż oczywiście nie mówimy tu o nalewaniu do pełna :) a po kąpieli w wodzie moczymy ręczniki czy pościel jak jest do prania - potem pralka nabiera mniej = oszczędność wody a jeśli nie mamy nic do prania to wodą po kąpieli spułkujemy toaletę Zawsze korkuję (lubię siedzieć w wannie i brac prysznic - wtedy mi w dupkę ciepło ) i nigdy nie było więcej niż po kostki. Do kąpieli zdecydowanie kilka razy więcej wody potrzebuję. A poza tym pieluszki wielo, własna torba na zakupy, warzywa, owoce kupuje luzem i wrzucam je bezpośrednio do torby (nie pakuję w foliówki), światło gasimy, kubki do mycia zębów też są, no i oczywiście sortujemy śmieci. Ubrań nie kupuję dużo, więc szybko się "znoszą" (i dobrze bo zaraz i tak niemodne), potem służą do chodzenia po domu, potem te bawełniane jako szmaty do podłogi itp Jak coś dobre, a "wyrosłam" daje do PCK. No i zamiast baterii kupiliśmy akumulatorki i ładowarkę - kilka pilotów i zabawki dla dziecka produkują jednak trochę śmieci...
  6. AgO masz rację, można w necie poszukać, ale niestety jest tez dużo złych informacji. Dziewczyny zamiast zadawać pytania doradcy laktacyjnemu, ewentualnie doświadczonym mamom, które karmią z powodzeniem, to pytają koleżanek, które są w ciąży, albo dopiero co urodziły (przeciez najwięcej problemów pojawia się na samym początku), albo takich które od początku na mm. No i słyszą znów te mity i ciemnogród, że mleko za chude, za tłuste, niewartosciowe, nie najada się. Mnie się kiedys ciotka zapytała, czy Zuzia mi do końca pierś opróżnia czy muszę odciągać? No to wtedy mąż jej wytłumaczył, że my mleczarni nie planujemy otwierać :) a dziecko samo reguluje ilość pokarmu. A ciotka ma córki, które teoretycznie tez karmiły (oczywiście szybko przestały), no ale jak takich rad słuchały to nic dziwnego... Ludzie niestety nie szukają informacji tam gdzie powinni tylko radzą się osób niedoświadczonych, nie znających tematu. Zreszta moja mama tez mi mówiła, że jak będę miała nawał to muszę odciągnąć wszystko, żeby mi się zastoje nie porobiły Ja pamietam jak siostra odciągnęła tak wszystko i dopiero potem miała problem - u lekarza wylądowała. No ale nawet pielęgniarka środowiskowa przyniosła jej laktator elektryczny, żeby sobie szybciej ściągnęła... No ręce opadają. Jeśli nawet położne środowiskowe mają takie pomysły, to co sie zwykłym ludziom dziwić...
  7. Ja mam Tefal Vitacuisine, o taki: Urządzenie TEFAL VS400133 Vitacuisine - porĂłwnaj ceny - NOKAUT.pl fajny jest bo zapachy i smaki tak sie nie mieszają jak w klasycznych parowarach (moja mama ma MPM i inaczej wszystko smakuje). Ma wkład do gotowania ryżu, funkcję podtrzymywania temperatury. Jestem zadowolona, często na nim gotuję
  8. marzen@

    Eko Mama

    jadzika jak dają mi w jakimś sklepie za free, to odmawiam czym wywołuję niemałe zdziwienie, raz to się nawet z babką spierałam z pięć minut żeby mi jednego chleba nie pakowała do foliówki, bo mam swoją szmaciankę He he najbardziej to się dziwią w sklepach z ubraniami. jak idę, to jak mi w pierwszym dadzą, to potem następne ubranka pakuje do tej jednej torby (w szmacianki nie pakuję, bo brudne bywają po warzywach itp.). A kiedyś sie z babka w sklepie prawie pokłóciłam, bo nie potrafiła zrozumieć, że ja marchewkę luzem do swojej torby wrzucam, a nie chcę worka :(
  9. Daffodil dostaje pluszowego misia marzen@ wrzuca monetę
  10. jemiołuszka 1 jemioła 2 muszka 3 miła 4 uszka 5 kum 6 łom 7 koła 8 szkoła 9 szał 10 muł skandynawski
  11. drucillaW związku z powyższym nigdzie nie mają prawa narzucić pozycji przy porodzie. Takie są zasady - z tym, że w niektórych tylko szpitalach mają sprzęt przystosowany do porodu wertykalnego. Sądzę, że takie wyposażenie i możliwości ma Pro Familia w Rzeszowie PRO-FAMILIA Nowy Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-PołoĹźniczy w Rzeszowie. Dla Rodziny. Zgadza się, tam można wybrać dowolna pozycję i sprzęt tez porządny ;) "Na górce" mają podobno robić nowa porodówke, ale otworzą ją pewnie za rok albo dwa. Ale ważne, że się pomału zmienia na lepsze...
  12. kiedyś miałam, ale zgubiłam :( Masz kapelusz?
  13. bank co jest dalej trawnik czy kwietnik?
  14. ja też nie Jeszcze nigdy nie tapicerowałam mebli.
  15. nie lubię lubisz grabić liście jesienią?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...