Jak nic się nie dzieje, to niczym nie smaruję. Czasami tylko olej ze słodkich migdałów, albo krem bambino tak, żeby lekko nawilżyć (Zuzia ma sucha skórę od urodzenia). Nie ma sensu smarować profilaktycznie bo skóra dziecka tylko się uzależnia i jak przyjdzie jakieś odparzenie to nic nie działa.
Na początku, jak Zuzia się urodziła, to więcej smarowałam, bo mnie siostra nastraszyła, że trzeba , ale na szczęście szybko poszłam po rozum do głowy ;)))
A co do przemywania to w domu myję pupkę czystą wodą. Chusteczek nawilżanych używamy tylko jak wychodzimy. Sama nie lubię ich używać dla siebie to i dziecku nie smaruje nimi pupki zbyt często - jednak sporo chemii w nich.