Skocz do zawartości
Forum

j_kaminska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez j_kaminska

  1. Moje 3-letnie też się rozkopuje i to od baaaardzo dawna. Tak więc widocznie same sobie dzieciaki regulują temperaturę.
  2. U mnie tak jak u większości dziewczyn - zaczynam rano, kończę wieczorem ;) Zawsze jest coś do zrobienia i tak przez cały dzień się krzątam i robię, później przerwa na karmienie, przewijanie itp. i znów coś do sprzątnięcia, poprasowania, i znów karmienie, odebranie synka z przedszkola, jakiś obiad i znów sprzątanie. I tak w kółko :)
  3. j_kaminska

    Bilans dwulatka

    Widocznie wszystkie 2-latki mają jakiś problem "wagowy" :) Nasz Kuba to samo - na bilansie nie dał się zważyć i zmierzyć. Reszta ok była. Za to teraz waży się bezproblemowo :)
  4. U mnie syn ruszył jak skończył 6 m-cy i to poszedł jak burza. Kupiliśmy mu wtedy taką turlającą się kulę, aby mógł za nią się przemieszczać. Ale w żaden inny sposób go nie ćwiczyłam. Dużo leżał na brzuszku i tyle. Córa też dużo leży i póki co przewraca się na boki od długiego już czasu. W łóżeczku zaczęła się przemieszczać obracając się i odpychając nogami od barierek. A jak na brzuchu leży, to nogi cwaniara podkurcza i się wtedy jakoś obraca w kółko. No ale to wszystko sama robi, bez wspomagaczy ;)
  5. Ja szczepię na pneumokoki zarówno syna jak i córkę. Zalecała nam pediatra ze względu na przedszkole u syna i styczność dzieciaków ze sobą. Na meningokoki nie szczepiłam, ale też nam zalecała. No i u nas żadnych poszczepiennych odczynów czy efektów ubocznych nie było. Ale decyzja łatwa nie jest i dla mnie też nie była.
  6. Bettyy j_kaminska - super że tak dobrze synek sobie radzi i ma chłopca :) kolegę znaczy się :))) Ciągle mamy ubaw z tego "chłopca". Na szczęście już nauczył się, że to kolega :) Ulla gratuluję małego medalisty :)
  7. Ala1986 Nie wiedziałam, że w tym wieku przez noszenie dziecka jeszcze może się kręgosłup skrzywić... Oj może może. I niestety nie jest to zależne od wieku... Po pierwszej ciąży sobie tak kręgosłup załatwiłam... I wtedy ćwiczenia plus rehabilitacja. Teraz staram się od razu więcej ćwiczyć i pracować nad kręgosłupem, aby zapobiec zmianom, bo wiadomo, że takiego maluszka i tak będziesz nosić...
  8. Margeritka ja noszę na biodrze z nogami na żabkę, tak widzi i mnie i świat Uważaj Margeritko, bo przy takim noszeniu bardzo łatwo o boczne skrzywienie kręgosłupa u mamusi... Początkowo jest dobrze i w miarę wygodnie, ale z czasem kręgosłup niestety mocno dostaje w kość i zaczyna boleć. A potem na rtg wychodzi skrzywienie :) Tak więc uważajcie z takim noszeniem dziewczyny.
  9. Ja uwielbiałam spać na brzuchu, ale od momentu zajścia w pierwszą ciążę odzwyczaiłam się i teraz mi już nie jest tak wygodnie jak kiedyś. U nas nakładki były przez kilka razy tylko, bo synek nie chciał łapać jednej piersi. Nie sprawdzały się i nie korzystałam, więc nie wiem co i jak z nimi. A co do zmiany piersi przy karmieniu, to po raz pierwszy słyszę, aby pierś po krótkim czasie zmieniać na drugą w czasie tego samego karmienia. Mnie zawsze uczono, że dziecko powinno jedną pierś jeść w czasie jednego karmienia. Mleko w piersi zmienia się w czasie i jest mniej więcej jak "obiad dwudaniowy z deserem" ;) Początkowo mleko jest rzadkie i wtedy też szybciej wypływa z piersi. Gdy dziecko się krztusi, można na początku troszkę mleka odciągnąć, aby ciśnienie w piersi ciut zmniejszyć. Później mleko robi się coraz gęstsze i jest bardziej sycące. A przy takich zmianach w czasie karmienia jak pisze Alex84 dziecko zjada tylko to rzadkie mleko i wydaje mi się, że może mieć problem z przybieraniem na wadze. Ponadto przecież reguluje się laktacja i przy takim sposobie karmienia, piersi mają sygnał, że mogą produkować mniej mleka, skoro cała pierś nie zostaje opróżniona... U nas póki co karmienie cycusiem idzie super. Dodatków nie stosujemy, cycuś wystarczy :)
  10. Gratulacje dziewczyny dla Waszych dzieciaków. Jak to miło czytać o kolejnych sukcesach. Jestem nie martw się, na pewno szybko nadrobi. Nie da rady być zdolnym w każdej dziedzinie :) Poza tym dzieci rozwijają się w różnym tempie, więc jeszcze wszystko przed nią. U nas w przedszkolu pełen sukces. Młody chętnie chodzi, nie płacze, nawet śpi z dziećmi (a w domu nie sypia w dzień od 1,5 roku). Podobno uczyli się piosenek już, a on nic... Pajacuje zamiast śpiewać :) Za to ma już swojego ulubionego kolegę. Na początku byliśmy zaskoczeni, bo przyszedł chyba 3 dnia z przedszkola i mówi: "mam chłopca" :) A my w śmiech :) Ale ulubiony kolega jest :) Córa też ładnie rośnie i się rozwija. Więc póki co porażek brak :)
  11. Ulla a co to za promocje w Bartku? W samych promocjach się nie orientuję, ale kilka razy już trafiłam na takie tanie kapciuchy. Myślę, że musisz po prostu wejść i zobaczyć, co mają w danej chwili. Tylko koniecznie sprawdzaj każdą parę, bo o ile mówi się, że Bartek taki świetny itp., to niektóre ich buty mają tak twarde podeszwy, że nie idzie ich rękoma zgiąć. A podeszwa dla małych nóżek musi być elastyczna.
  12. Ulla hej mamuśki - możecie mi powiedzieć, czy któreś z was udało się w pewnym momencie karmienia przestać używać wkładek laktacyjnych? Przy Kubie przestałam używać około jego 4-5 miesiąca. Teraz widzę, że jest podobnie. Niuńka ma 4 miesiące i widzę, że laktacja się unormowała. Co do tego, co pisze Ala, to rzeczywiście jest tak, że gdy karmię jedną piersią, to z drugiej leci. Z tym, że tylko po nocy (w nocy nie karmię i rano piersi obie są pełne) i wypływa tylko mała kropelka mleka. Tak więc na dobrą sprawę mogłabym już przestać nosić wkładki, ale dla własnego spokoju jeszcze czasami używam.
  13. Wow :) Natka, Bettyy dzięki ogromne. Bardzo doceniam i bardzo dziękuję.
  14. Natka na pewno będzie coraz lepiej. U nas maleńki poranny kryzys przedszkolny - trochę niezadowolenia, ale gdy odbieram młodego widzę, że mu się podoba w przedszkolu. Poza tym dzisiaj w domu, bo wczoraj załapał gorączkę i nie wiem jeszcze co się dzieje. Ale i tak jestem z niego ogromnie dumna. Mika gratuluję umiejętności wierszyka. Też muszę mojego zacząć uczyć troszkę. Póki co "Ojcze nasz" nauczył się w jakieś 2 tygodnie :) Super te nasze wszystkie dzieciaki :)
  15. Dokładnie tak jak Ulla pisze - my rodzice najbardziej wszystko przeżywamy. Ja w poniedziałek jak na igłach siedziałam myśląc, co z moim małym przedszkolakiem, czy nie płacze itp. A on super zuch bawił się w najlepsze. Wczoraj to sam biegł do przedszkola, a jak po niego przyszłam, to ledwie na mnie uwagę zwrócił. Dzisiaj drobny kryzys i płacz był, ale to raczej z powodu takiego, że bardzo wcześnie się obudził i widziałam, że jest śpiący, a tym samym marudny. A zaskoczył nas najbardziej tym, że wieczorem opowiedział nam, że pani dzieciom wczoraj czytała bajkę o czerwonym kapturku. Ja mu nigdy jej akurat nie czytałam i dumna byłam jak nie wiem co, że tak pamiętał ładnie :)
  16. karolina.m1 Byłam w urzędzie pracy ostatnio i na wstępie jak tylko usiadłam to zapytałam pani, czy muszę przynieść jakieś zaświadczenie, że jestem w ciąży..powiedziała, że nie i następną wizytę na jakieś dwugodzinne szkolenie wyznaczyła ma na któregoś tam grudnia..a termin porodu mam na 22 listopada.. To pamiętaj tylko, że jak urodzisz, to musisz dostarczyć do urzędu pracy zaświadczenie o urodzeniu. Wtedy zacznie być naliczany urlop macierzyński (niepłatny) i zapewne pojawisz się w UP po kilku kolejnych miesiącach.
  17. Natka bardzo trafna uwaga :) Może trzeba dawać nagrody za udzielanie się w wątkach, to i piszących będzie więcej :P U nas jest tak, że jak Kubuś chce siku na placu, to staram się przejść z nim gdzieś na bok, w krzaczki jakieś, tak, aby nie siusiał tam, gdzie się bawią i chodzą dzieci oraz tak, aby też jego nie oglądało całe grono ludzi. A co do kibelków przy placach, to widziałam toi toja tylko raz przy placu, a być powinny wszędzie.
  18. Nie wiem jak Decathlon, ale fajne kapciuchy przedszkolne i do tego tanie (25-30zł) są w Bartku i Coccodrillo. Pocenie się nóżek to raczej kwestia materiału, z jakiego zrobione są butki. A jeśli chodzi o niszczenie, to może jednak miał źle dobrane butki?
  19. Wyjście na spacer niewątpliwie pomaga. Ja staram się nie dopuszczać do takich sytuacji, czyli znaleźć zajęcie synowi, gdy muszę córę nakarmić albo się nią zająć. A jak już młody daje czadu, a ja nie wyrabiam, to zamieniamy się z mężem i to on przejmuje Kubę, a ja mogę się uspokoić czy odsapnąć i zrobić swoje. A jak już dzieciaki zasną, to ja odreagowuję przy komputerze. Troszkę poklikam i jest ok :)
  20. Nie do końca tak jest, że literka C oznacza wzmożone napięcie. U nas była literka C, a problem był z obniżonym napięciem i asymetrią ciała. Tak czy inaczej trzeba zwracać uwagę na nienaturalne wyginanie się dziecka i mówić o tym lekarzowi koniecznie.
  21. Margeritka katia2902 Wolę kuć dziecko 3 razy niż dawać końską dawkę kilku szczepionek w jednym wkuciu - to dopiero musi być rozrywający ból i szok dla organizmu... brrrrr! Poza tym jeśli wystąpi reakcja alergiczna na jakis składnik szczepionki to lekarze maja utudnione zadanie przy szczepionkach 6 w 1, bo nie wiedzą który składnik dał niepożądane reakcje. Tradycyjnie nasze opinie w dużej mierze zależą od opinii lekarzy - u nas pediatra odradzała szczepionki 6 w 1 jako słabiej działające a jednocześnie bombę dla małego organizmu. ja sie zdecydowałam na szczepionkę 3 w 1 i mnie szczepienia kosztują tylko 320 zł, pierwsze dziecko raz szczepiłam trzema zastrzykami, ale po tej wizycie zdecydowałam się na 3 w 1 i przy drugim też na trzy w jednym, znajoma szczepiła 3 osobnymi i u dziecka były trzy odczyny poszczepienne i gorączka - u nas zawsze po szczepieniu był odczyn, ale tylko jeden (ja też jestem przeciwna szczepieniom 5 i 6 w 1) Margeritko a jaka to szczepionka 3w1? Pierwsze słyszę o istnieniu takiej... Z tego co się orientuję to masz te refundowane oraz płatne 5w1 i 6w1. Możesz coś więcej napisać o tej Twojej? Ja za szczepienie 5w1 płacę 120zł. A z kolei pneumokoki kosztują 280zł za 1 dawkę szczepienia tego 13-szczepowego (czy jakoś tak).
  22. Niesamowite jak takie małe ludki potrafią już mieć własne zdanie. Ja jakoś nigdy nie zauważyłam, aby któreś z moich dzieci preferowało którąś pierś, albo żeby reagowało jakoś na smak mleka. No i Kuba nieprawdopodobnie łatwo odstawił się od cycka. Po prostu któregoś dnia stwierdziłam "dość" i dałam mu w kubku mm. A on je wypił i cycka nie chciał, ani nie żądał go później. Młoda jak na razie pięknie cycka ciągnie i tak sobie myślę, że w sumie mogłabym ją dłużej karmić niż Kubę (Kuba miał 13 m-cy). Dla mnie karmienie cyckiem to nieprawdopodobna wygoda - bez zbędnego przygotowywania butelek, gotowania wody itp. Dlatego tym bardziej się cieszę, że karmię bez problemów :)
  23. Super dziewczyny. Gratuluję takich kochanych dzieciaczków. U nas podobnie - Kubuś ciągle by przytulał siostrzyczkę i całował. Przynosi jej swoje ulubione przytulanki. Chociaż ciągle się boję, że wywinie mi jakiś numer ;) Więc ciągle mu powtarzam, że "tego nie wolno", "tamtego nie wolno", "uważaj na dzidzię"... Ale jak mała płacze to zaraz do niej leci i ją uspokaja. No a tak apropos to jutro pierwszy dzień w przedszkolu mojego małego zucha-przedszkolaka. Jak ja to wytrzymam? Bo on pewnie sobie super poradzi...
  24. Znalazłam fajny artykuł o szczepieniach i składzie szczepionek. W sumie niewiele się o tym mówi, poza jakimiś bardzo ogólnymi informacjami i poglądami poszczególnych lekarzy, a z reguły zero w tym konkretów. Polecam przeczytać: Szczepienia Mnie to tylko utwierdziło w tym, że dobrze robię szczepiąc skojarzonymi 5w1. Póki mnie stać, to zamierzam płacić.
  25. Chodzi Ci chyba o chorobę bostońską? Jeśli tak to koniecznie i jak najszybciej udaj się do lekarza. Niestety choroba może być niebezpieczna. Nawet wysoka gorączka jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży i trzeba koniecznie ją zbijać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...