-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez j_kaminska
-
Ja po urodzeniu Kuby dostałam cudowny fotel bujany - uwielbiam go. A po urodzeniu Weroniki zażyczyłam sobie tylko nowej obrączki, bo moją gdzieś zgubiliśmy w domu. No ale jeszcze nie pojechaliśmy po nią (zdecydowaliśmy męża obrączkę też przy okazji wymienić na grubszą). Mąż z kolei cały czas nalega na kupno mi nowej bielizny (z racji ciąży i karmienia stara nie pasuje już, a póki co noszę "karmniki"), ale póki karmię to nie chcę kupować. Ale teraz tak sobie myślę, że powoli jednak ten rozmiar cycka już się ustabilizował i mogę zacząć się już rozglądać za stanikami. A poza tym to bardzo pragnę pójść na masaż :)
-
Ja niby konto mam dłużej, ale staram się udzielać od początku tego roku jakoś.
-
Kubuś z kolei od niedawna zupełnie samodzielnie myje ząbki. Nie potrzebuje już kontroli rodziców ani poprawiania. A mało tego - gdy z nim myjemy zęby, często poprawia nas i pokazuje jak należy prawidłowo myć ząbki.
-
-
Wiesz co mi się ogólnie nie podoba to, co się dzieje w wątkach konkursowych w ostatnim czasie. Z Kubą i tak robimy różne rzeczy, bo jemu takie prace plastyczne bardzo odpowiadają, a konkursy są dla mnie fajną inspiracją. Ale często tych prac nie zgłaszam do konkursów. Czasami jakiś chory wyścig szczurów się tam robi... Szkoda, bo przecież chodzi o dobrą zabawę. A jak Natasza? Pisałaś, że już zdrowa. U nas też krążył jakiś wirus taki żołądkowy. Na szczęście nas nie dopadł, ale sporo znajomych miało problemy...
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
j_kaminska odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Och u mnie zawsze słomiany zapał, chociaż kilka razy już skalpel robiłam. Efekty wg mnie są niesamowite. Ja chcę też brzucha wymodelować i udka :) -
No właśnie u nas póki co tak, że górę domu wykańczamy i mieszkamy na dole. Kuba ma swój pokoik i śpi tam sam, drzwi ma zamknięte. A my waletujemy z młodą w salonie. Mam nadzieję, że jak górę mąż skończy, to wreszcie to ogarnę... W sumie nie wiem, czy to też nie kwestia zębów u Weroniki... Cóż... Tak czy inaczej pozostaje przeczekać.
-
Dokładnie tak jak piszą dziewczyny. Można na początek dawać ciasteczka lub jakieś takie słodycze, które są przeznaczone specjalnie dla dzieci, czyli mają mniej cukru, konserwantów itp. Ja przy synu nie dawałam mu nic słodkiego, bo zwyczajnie tego nie chciał, czekolady nie lubił, więc mu nie wciskałam. Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko zachować rozsądek :)
-
Widzę, że tu masa ciekawych rozmów, więc dołączam do Was :) Rzeczywiście Natka to co działo się wczoraj w Wawie to jakaś żenada. Przecież to jednak nasze narodowe święto, a niektórzy robią z tego okazję do rozróby... Przykre... Widziałam, że pisałyście o wątkach konkursowych i napiszę Wam coś, co mi w głowie od zeszłego tygodnia siedzi i spokoju nie daje. Same komentarze w tych wątkach mi zupełnie nie przeszkadzają, fajnie jest przeczytać coś miłego o swojej pracy itp. Chociaż Natka masz rację - dzieci umiejące czytać mogą się poczuć źle nie widząc nic o swojej pracy. Ale nie o tym chciałam. Mianowicie weszłam na jeden z konkursów przeznaczonych dla dzieci, nagrody w konkursie takie dla kilkulatków - książeczki z naklejkami itp. A tam jedna pani zamieszcza zdjęcie haftów krzyżykowych tego samego dnia, co konkurs został ogłoszony i jeszcze pisze, że to dzieci zrobiły. No litości. Przecież żadne kilkuletnie dziecko w kilka godzin nic nie wyhaftuje. Więc dlaczego kobity nie mają jaj, żeby chociaż napisać, że z pomocą mamy? Kurde. Jak to zobaczyłam, to aż mi się odechciało brać udziału, bo jak moje 3-letnie dziecko ma dać sobie radę z taką pseudokonkurencją? Co o tym myślicie? Czy to tylko ja mam taki niesmak?
-
Jeśli chodzi o nocnik to im wcześniej zaczniesz, tym później łatwiej będzie. Dzieci nie boją się nocnika, wiedzą, że to normalne i łatwiej je odpieluchować. Kuba siadał, odkąd tylko nauczył się siedzieć. Tak więc w tym przypadku nie ma raczej "za wcześnie" :) W takim razie obyśmy były cały czas dumne z postępów nocnikowych naszych pociech :)
-
A u mnie ciutkę słonka widać. I całkiem przyjemnie jak na tą porę roku.
-
Berlińskie zoo rzeczywiście jest super. Bardzo mi się podobało, a wtedy dzieci jeszcze nie mieliśmy. Może będzie okazja pojechać z dzieciakami, to wtedy zobaczymy ich wrażenia. Ale jak dla mnie super jest. Nasze gdańskie też jest spoko. Jest małe zoo ze zwierzakami takimi, że maluszki mogą pogłaskać i się pobawić. Poza tym ciągle ostatnio coś przebudowują i dużo się zmienia. Nie podobał mi się jedynie pawilon z ptasiorami, bo poruszanie się tam z wózkiem to niezbyt fajna sprawa.
-
I ja również dołączam się do życzeń. Cieszę się, że znalazłam miejsce w sieci, gdzie jest tyle dobrych, przyjaznych duszyczek. I gdzie mogę znaleźć tyle świetnych porad dotyczących niemal każdego aspektu naszego życia. Mam nadzieję, że portal nadal będzie się rozwijał, zwłaszcza w tym pozytywnym kierunku i że użytkowniczek będzie coraz więcej. STO LAT dla PARENTING-u!!!
-
Jak radziłaś sobie z zatrzymaniem laktacji?
j_kaminska odpowiedział(a) na Ulla temat w Kącik dla mam
Łooo matko obwiązywanie piersi? No litości! U mnie akurat jakoś samo przeszło. I na szczęście bez jakichś nawałów, zatorów czy dodatkowego ściągania mleka laktatorem. -
Witajcie dziewczyny. Wreszcie mam chwilkę, żeby poklikać :) Widzę, że ciekawie u Was. U mnie zarówno Kuba, jak i Weronika mają smoki (tzn. Kuba miał, z odstawieniem nie było większego problemu, gdy miał ciut ponad 1,5 roku sam go wywalił). Ale Weronika taka chętna na smoka to nie jest. A dodatkowo zaczęła się w nocy budzić i taki koncert daje, że hoho. Szkoda mi, żeby Kuba się obudził, więc cyc w buzie i spokój jest. Ale kurcze nie chcę z cycka smoczka robić... Nie wiem o co chodzi... Smoka nie chce, a jak jej próbuję dać, to tak się drze, jakby ktoś ją ze skóry obdzierał... No i jest tak coraz częściej. Tak myślę, że jest podobnie jak było z Kubą - młoda chce spać blisko z nami. Kubę w dwie nocki przestawiłam z powrotem na przesypianie nocy, ale teraz jest gorzej, bo jednak obok młody śpi, a ta małpa mała się drze... Zaczynają mnie męczyć te nocki...
-
Znam te sposoby wszystkie, tylko że u nas one nie działają. Laktator nie daje rady ściągnąć tego zatoru. Przy pierwszym dziecku zdarzyło mi się mieć zator jakieś 3-4 razy i tylko ciągnięcie dziecka dawało efekt. Ostatnio miałam teraz z córą, ale ona akurat jeść nie chciała. A ja musiałam na zebranie do przedszkola pójść. Masakra, nawet torebki nie mogłam mieć na ramieniu, bo tak mnie bolało od tego zatoru. Jak wróciłam polazłam pod gorący prysznic i dopiero jak młodą przystawiłam na leżąco "do góry nogami" (tak, aby dolna szczęka była od strony zatoru) to pod koniec jedzenia wreszcie puściło. Wtedy dopiero mogłam laktatorem resztę ściągnąć. Sam masaż też raczej na niewiele się zdał... Anita380 nie dawaj butli, szkoda w takim wieku do butli przyzwyczajać. Ja dawałam mleko w niekapku. Poza tym te nocne pobudki to nie z powodu głodu, a z powodu chęci bliskości. Dziecko w tym wieku nie ma już potrzeby nocnego jedzenia. A jeśli chodzi o gryzienie to mój syn dostał pierwsze 2 zęby w wieku 4 m-cy i później co miesiąc kolejne dwa. Ale dla cyca był wyjątkowo delikatny, nigdy nie ugryzł. Aczkolwiek jeśli chodzi o jakiekolwiek rany na sutkach/brodawkach to polecam czystą lanolinę. Jest rewelacyjna.
-
O Natka śliczne te krzesełka i stolik, takie delikatne i dziewczęce :) My dla Kuby niestety mamy właśnie Mammuty. Na kaflach się ślizgają, poza tym są bardzo lekkie i przez to wydają mi się niestabilne. Zresztą mieliśmy kilka sytuacji, że o mało co krzesełko się z dzieckiem nie przewróciło. Dodatkowo są okropne do mycia. Kuby koleżanka kiedyś pomalowała stolik kredką i niestety nie idzie tego domyć, próbowałam wszystkim czym tylko się da i nic.
-
Mambach, Nikawa gratki dla Waszych maluszków. A u nas wczoraj Weronisia zrobiła pierwszy raz siusiu na nocniczek A co do książek, to ja sama też kupuję ich masę, zarówno dla siebie, jak i dla Kubusia. Widzę, że on bardzo chętnie po książki sięga i uwielbia wieczorne czytanie. No i wprowadzamy mu naukę kolejnej modlitwy w paciorku. Sam teraz mówi "Aniele Boży" i "Ojcze nasz", a od jakichś trzech dni mówimy "Zdrowaś Maryjo" i dzisiaj już powtarzał. Kurczaki, dzieci to mają pamięć niesamowitą.
-
Dokładnie tak jak piszesz - mleko jest dopóki dziecko ssie. Jeśli chodzi o karmi czy kawy zbożowe to ściema - bardziej to działa na psychikę niż na faktyczne zwiększenie laktacji. Ja za to mam problem kolejny z zatorem w piersi. A mała pociąga tylko trochę i nie może mi go rozbić. Miała któraś z Was taki problem? Jak sobie radziłyście w takiej sytuacji?
-
Kiedy przekłuć dziewczynce uszy?
j_kaminska odpowiedział(a) na mambach temat w Noworodki i niemowlaki
mamolka Chyba w tej dyskusji nikt nikogo nie przekona :) Tak z ciekawości tylko zapytam: PO CO Wy dziewczyny chcecie przebijać te uszy? To znaczy - jaka jest przyczyna? Dyskutujemy cały czas czy można czy też nie... jest dużo argumentów przeciw a ja bym chciała usłyszeć jakieś rzeczowe argumenty za. Może się przekonam :) Dobre pytanie. Ja bym do tego jeszcze dorzuciła nie przyczynę, a cel. Jaki jest cel tego przekłuwania, jeśli nie jest to widzimisię rodziców? -
W pierwszych tygodniach około 10 sztuk na dobę. Teraz (6m-cy) około 5-7 sztuk.
-
Wg mnie branie ślubu przez ciążę to wybitnie głupi pomysł. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby wspólnie wychowywać dziecko bez tego papierka. Często przecież te wpadki zdarzają się, gdy ludzie znają się ledwie kilka tygodni czy miesięcy. Wydaje mi się, że rzadko kiedy w tak krótkim czasie można się dobrze poznać i być pewnym, że chce się razem spędzić całe życie. Lepiej żyć razem, dobrze się poznać, aby później w pełni świadomie podjąć decyzję o ślubie. No i tak patrząc po otoczeniu wydaje mi się, że takie małżeństwa z powodu wpadki rzadko kiedy przetrwają.
-
A ja mam całą kuchnię Ikeową - meble, dużo różnych przyborów kuchennych, szafki w kotłowni, regały. Meble dzieciowe również, trochę zabawek, szafy PAX - super, bardzo polecam. 2 dni temu nawet sofę kupiliśmy. Nasze łóżko w sypialni z materacem to też ikea. Stolik i krzesełka Mammut też mam, ale akurat z nich jestem średnio zadowolona. Całą resztę bardzo polecam - niedrogie a dobre jakościowo rzeczy.
-
Ząbkowanie - jak u was przebiega?
j_kaminska odpowiedział(a) na mambach temat w Noworodki i niemowlaki
U nas Kuba dostał pierwsze ząbki, gdy miał 4 miesiące. Zauważyłam je zupełnie przypadkowo, bo ząbkowanie przebiegało bezobjawowo. Jedynie ślinił się na potęgę. Później co miesiąc wychodziły mu kolejne 2 zęby i też praktycznie bez objawów. Tylko przy czwórkach i piątkach miał dziąsła mocno opuchnięte. Młoda z kolei teraz zaczyna ząbkować. Widzę ślady na dziąsłach, ale zębów jeszcze brak. Również mocno się ślini i pcha wszystko do buzi, ale innych objawów póki co (odpukać) nie ma :) -
Natka na początku jak zobaczyłam, że Kuba łóżeczko obgryza to myślałam, że to chwilowe. Ale jak drewno już rozmiękać zaczęło, to się zastanawiałam jak zabezpieczyć i Kubę, i łóżeczko. No i stanęło na bandażu elastycznym. Mógł sobie nadal gryźć, a przynajmniej nie najadał się drewnem ;) Wyglądało to może mało estetycznie, ale spełniało swoje zadanie :) Mambach, ja turystycznego do zabawy bym nie kupowała - ma na tyle miękkie i niestabilne dno, że dziecku raczej wygodnie w nim nie będzie. Myśmy kupili turystyczne, ale tylko i wyłącznie do spania na wyjazdach. A i tak dzieciaki niezbyt chętnie w nim chciały siedzieć.